Audiohobby.pl

Stax SR Ω - oddam Omegę w dobre ręce za jeden grosz …

wiktor

  • 2151 / 3547
  • Moderator Globalny
31-01-2015, 21:36
… jeszcze nie teraz, dopiero jak będę bardzo stary.  Przekażę Omegę komuś młodemu. Poproszę tylko o jeden grosz, nie więcej. Będzie jeszcze jeden warunek. Słuchać jej i pisać o niej przez kolejne 50 lat.

W ten sposób, chociaż w części spłacę Staxowi dług za to, co dostałem. Za wspaniałe dźwięki, koloryt i niezapomnianą atmosferę.

Póki co, możemy o niej rozmawiać. Słuchać jej z dedykowanym wzmacniaczem SRM-T2. Pić sake i cieszyć się.

Zapraszam.

w.luczynski

  • 1596 / 3549
  • Ekspert
31-01-2015, 21:50
Dałem się nabrać :)
A konkretnie o ile lat ma być młodszy ?

Fatso

  • 306 / 1668
  • Zaawansowany użytkownik
31-01-2015, 22:05
Mój syn ma obiecane w prezencie ślubnym. Oby dał mi trochę czasu jeszcze na radość :)

Ale genialne posunięcie Wiktorze, normalnie wchodząc do tematu, bałem się, że już za późno.
To co powyżej napisałem to moje zdanie na dzień w którym je wygłosiłem. Dzisiaj mogę mieć już inne przekonania, zgodnie z zasadą, że tylko krowa się nie myli. I nie możesz mieć o to do mnie, drogi użytkowniku, pretensji. Jeśli zaś zawiodłeś się na moim braku stałości w przekonaniach, to trudno.

-Pawel-

  • 3675 / 3152
  • Administrator
31-01-2015, 22:54
Czyżby okrągła rocznica? Pozostaje nam tylko świętować i złożyć jak najserdeczniejsze życzenia solenizantowi! A przez najbliższe 50 lat z przyjemnością będę czytał Ciebie Wiktorze. Zamiast Omegi wolę mieć powód, aby tutaj zaglądać i cieszyć się towarzystwem takich pasjonatów jak Ty. I szczerze życzę Tobie i nam wszystkim, aby po tym czasie nic się nie zmieniło ;)

brodacz

  • 1768 / 1482
  • Ekspert
31-01-2015, 23:02
SR-Omega... aż miękko na sercu się robi!

W 1993r. Stax odpowiedział Sennheiserowi,odpowiedział i to jak,jako jedyny dotrzymał mu kroku tworząc najlepsze i niezrównane ze swoich słuchawek.
Późniejsze wersje Omegi czyli 007 i 009 tylko w części są jej spadkobiercami gdyż każda z nich niesie w świat tylko część jej brzmienia,każda inną lecz żadna się z nią nie równa.
Tak piękne granie, tak czarujące i wciągające SR-Omega rezerwuje tylko dla siebie.
Jedyna w swoim rodzaju magia i głebia,niesamowita gra światła i cienia.Słuchawki w których nie tylko się słucha muzyki ale się ja widzi.
Jedyne które mogą niezawstydzone stanąć koło Orfeusza.Znam osoby które cenią SR-Omegę bardziej od Orfeusza i nie dziwie im się gdyż jej brzmienie u czułego na takie uroki pozostaje w sercu na zawsze.
Ktoś kto w przyszłości otrzyma SR-Omegę musi być osobą czułą na piękno i doceniającą je gdyż otrzyma kawał historii i coś co już nigdy się nie zdaży.

Chciałoby się powiedzieć

STAX SR-Omega
the Best in the World since 1993
« Ostatnia zmiana: 01-02-2015, 07:24 wysłana przez brodacz »

brodacz

  • 1768 / 1482
  • Ekspert
31-01-2015, 23:12
Tu dumnie w gablotce Staxa:
już nie jeden o nią zabiegał ale Stax tak łatwo jej nie odda...

wiktor

  • 2151 / 3547
  • Moderator Globalny
31-01-2015, 23:21
... czy mogę dodać coś od siebie?

;))

wiktor

  • 2151 / 3547
  • Moderator Globalny
31-01-2015, 23:33
@Włodku

Jeszcze go nawet nie ma świecie. Przyszli rodzice, w mają będą pisać maturę.

;)

wiktor

  • 2151 / 3547
  • Moderator Globalny
31-01-2015, 23:35
@ Pawle

Ja już po. To dla tego juniorka, co to będzie musiał dotrzymać słowa i pisać tu, na AH.

wiktor

  • 2151 / 3547
  • Moderator Globalny
01-02-2015, 00:31
.

wiktor

  • 2151 / 3547
  • Moderator Globalny
01-02-2015, 00:32
.

brodacz

  • 1768 / 1482
  • Ekspert
01-02-2015, 08:50
Późniejsze wersje Omegi czyli 007 i 009 tylko w części są jej spadkobiercami gdyż każda z nich niesie w świat tylko część jej brzmienia,każda inną lecz żadna się z nią nie równa.

Cytując samego siebie myślę ,że należy rozwinąć trochę tę myśl i przybliżyć choć troszkę brzmienie bohaterki tego wątku tym którzy znają 007 i 009 lecz SR-Omega nie mieli jeszcze okazji posłuchać.


007 MK1, słuchawki niewątpliwie cenione bardziej niż MK2 ( nie wiem do konca czemu gdyz nie miałem okazji porównać) i to one są pierwszym spadkobiercą dobra po SR-Omega.
Jej pięknie rozciagająca sie scena, holografia i powstające dzięki temu uczucie bycia na koncercie nie tylko go słuchanie.W przypadku muzyki jazzowej a szczególnie tej dawnej uczucie to wzrasta niesamowicie.Słuchajac Ella Fitzgerald nie mam najmniejszej watpliwosci ,że słucham Jej w klubie jazzowym siedzac przy stoliku w środku sali z toważyszącą mi piękną damą i przy lampce dobrego czerwonego wina a nie ze swojego pokoju.
Ciepłe brzmienie które wciąga i koi po cieżkim dniu oraz bardzo przyjemna paleta barw.Taka trochę popołudniowo jesienna.

SR-009 to ruch dzięki któremu Stax tylko podlreślił i umocnił swoja pozycję w słuchawkowym świecie tworząc uważane przez naprawdę wielu za najlepsze z dzisiejszych słuchawek.
Realizm brzmienia,różnorodność barw,wierność przekazu to tylko jedne z ich zalet.Jedne z aspektów ich brzmienia którym naprawdę ciężko dorównać.
Każdy szczegół w wykonaniu tych niesamowitych słuchawek nie pozostawia najmniejszych watpliwości i niedosytu.
Barwę maja jaśniejszą niż 007,taką letnią i w poludnie.Najlepiej wtedy obserwować świat aby nieczego nie przeoczyć.

Słuchawki te tak podobne do siebie bo z jednej grupy, tej samej rodziny a jednak tak różne.To one powodują ,że możemy sie pospierać które ze Staxów lepsze :-)
Przekomarzać sie twórczo i uważam to za jak najbardziej pożądane bo jedni mogą dowiedzieć sie od drugich o tym co może umkło im w odsłuchu tych "gorszych".

Nie mielibyśmy tej przyjemności gdyby Stax tworzył swoją SR-Omegę po dziś dzień a nie zamknął te słuchawki w bardzo limitowanej edycji.Niewiele większej edycji niż Orpheus od Sennheiserera.
SR-Omega łączy w sobie oba po krótce opisane modele, można powiedzieć że jej spuścizna została rozdzielona na dwoje.
Pierwsza Omega od Staxa jest tym bardziej niesamowita gdyż to co dała następcom jest w niej jeszcze piękniejsze.
Barwę mają ciut ciemniejszą od 009 a troszkę jaśniejszą niż MK1 więc taką po środku.Czyż nie prawie idealną do domowego słuchania?
Scena i klimat jeszcze wspanialszy niż w 007 MK1 a szczegół i dążenie do doskonałości przyjemniej podane niż w SR-009.
Zakładając je po raz pierwszy pomyślałem jak to jest możliwe  "standardowe " słuchawki grają bardziej przestrzennie niż K1000 a to nie elektrostatyczny driver generuje to piękne brzmienie lecz siedzą w słuchawce małe ludziki i śpiewają mi do ucha.
:-)
« Ostatnia zmiana: 01-02-2015, 09:49 wysłana przez brodacz »

Baele

  • 749 / 2768
  • Ekspert
01-02-2015, 09:10
Późniejsze wersje Omegi czyli 007 i 009 tylko w części są jej spadkobiercami gdyż każda z nich niesie w świat tylko część jej brzmienia,każda inną lecz żadna się z nią nie równa.

Cytując samego siebie myślę ,że należy rozwinąć trochę tę myśl i przybliżyć choć troszkę brzmienie bohaterki tego wątku tym którzy znają 007 i 009 lecz SR-Omega nie mieli jeszcze okazji posłuchać.


007 MK1, słuchawki niewatpliwie cenione bardziej niż MK2 ( nie wiem do konca czemu gdyz nie miałem okazji porównać) i to one są pierwszym spadkobiercą dobra po SR-Omega.
Jej pieknie rozciagajaca sie scena, holografia i powstające dzięki temu uczucie bycia na koncercie nie tylko go słuchanie.W przypadku muzyki jazzowej a szczególnie tej dawnej uczucie to wzrasta niesamowicie.Słuchajac Ella Fitzgerald nie mam najmniejszej watpliwosci ,że słucham Jej w klubie jazzowym siedzac przy stoliku w środku sali z toważyszącą mi piękną damą i przy lampce dobrego czerwonego wina a nie ze swojego pokoju.
Ciepłe brzmienie które wciaga i koi po cieżkim dniu oraz bardzo przyjemna paleta barw.Taka trochę popołudniowo jesienna.

SR-009 to ruch dzięki któremu Stax tylko podlreślił i umocnił swoja pozycję w słuchawkowym świecie tworząc uważane przez naprawdę wielu za najlepsze z dzisiejszych słuchawek.
Realizm brzmienia,różnorodność barw,wierność przekazu to tylko jedne z ich zalet.Jedne z aspektów ich brzmienia którym naprawdę ciężko dorównać.
Każdy szczegół w wykonaniu tych niesamowitych słuchawek nie pozostawia najmniejszych watpliwości i niedosytu.
Barwę maja jaśniejszą niż 007,taką letnią i w poludnie.Najlepiej wtedy obserwować świat aby nieczego nieprzeoczyć.

Słuchawki te tak podobne do siebie bo z jednej grupy, tej samej rodziny a jednak tak różne.To one powodują ,że możemy sie pospierać które ze Staxów lepsze :-)
Przekomarzać sie twórczo i uważam to za jak najbardziej pożądane bo jedni mogą dowiedzieć sie od drugich o tym co może umkło im w odsłuchu tych "gorszych".

Nie mielibyśmy tej przyjemności gdyby Stax tworzył swoją SR-Omegę po dziś dzień a nie zamknął te słuchawki w bardzo limitowanej edycji.Niewiele większej edycji niż Orpheus od Sennheiserera.
SR-Omega łączy w sobie oba po krótce opisane modele, można powiedzieć że jej spuścizna została rozdzielona na dwoje.
Pierwsza Omega od Staxa jest tym bardziej niesamowita gdyż to co dała następcom jest w niej jeszcze piękniejsze.
Scena i klimat jeszcze wspanialszy niż w 007 MK1 a szczegół i dążenie do doskonałości przyjemniej podane niż w SR-009.
Zakładając je po raz pierwszy pomyślałem jak to jest możliwe  "standardowe " słuchawki grają bardziej przestrzennie niż K1000 a to nie elektrostatyczny driver generuje te piękne brzmienie lecz siedzą w słuchawce małe ludziki i śpiewają mi do ucha.
:-)

Przemek,
Aż mi dech zaparło jak czytałem :-)
Natomiast (tak jak w przypadku Orfeuszy), nie jestem w stanie zrozumieć dlaczego zarzucono produkcję tego modelu jak i 007 MKI.
Trudno mi do końca uwierzyć, że to tylko kwestie finansowe...

Baele

  • 749 / 2768
  • Ekspert
01-02-2015, 09:12
.

Wiktor,
przepraszam, ale jaki trunek zawiera ta buteleczka?
Pytam się, bo bardzo lubię japońskie whisky, bardziej je cenię od wszelkich wyrobów angielsko/irlandzko/amerykańskich ;-)

brodacz

  • 1768 / 1482
  • Ekspert
01-02-2015, 09:15
.

Wiktor,
przepraszam, ale jaki trunek zawiera ta buteleczka?
Pytam się, bo bardzo lubię japońskie whisky, bardziej je cenię od wszelkich wyrobów angielsko/irlandzko/amerykańskich ;-)


Jak ma być z tradycją to stawiam na sake.