Audiohobby.pl

SONY TC-K777ES

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
06-04-2026, 13:00
No i taki rodzynek wpadł na chwilę do mnie. Druga odsłona K777, mechanizm TC-120D3 (direct drive, hamulce magnetyczne itp), miedziowane chassis, duże trafo.

Sprzęt miał serwis w przeszłości - mechaniczny i elektroniczny. Ramiona rolek chodzą lekko, widać wymienione kondensatory - zasilanie siedzą Panasy FM, Nichi KA. Na płytkach są Nichicony FG, KZ i zielone krasnale (Muse ES BP).

No i teraz ma takie lipne objawy - ze środka dochodzi taki dźwięk jakby coś rotowało w wysoką prędkością, taki lekki wizg. Przy wyłączeniu zwalnia i cichnie ten dźwięk, więc myślę, że jest to coś z mechanizmu.

Druga sprawa po dosłownie minucie pracy pojawia się takie charczenie/zakłócenia o wysokiej amplitudzie  - słychać w słuchawkach, wyświetlacz wywala sygnał od razu do końca skali.

Trzecia - wyświetlacz sporadycznie miga, tak jakby częściowo przełączał się w tryb kalibracji - może to sprawa przełącznika? Diabli wiedzą.

Dziwnie zachowują się przełączniki Dolby, może to jest cecha, a nie błąd - można zmienić Dolby lub je wyłączyć tylko w trybie Stop, jak gra to nie reaguje na przyciski.

Głowice tak na słuch nie są zajechane, pomierzymy to zobaczymy.

Mechanizm jest skomplikowany, popatrzyłem w serwisówkę i trochę osłabłem :)

Jak tak popatrzyłem sobie dłużej, to gdyby mnie naszło na zakup 777, to jednak będę celował w 777ES II - tam jest już jest większy ład i skład na płytkach.

EDIT
Jeszcze odkryłem, że mecha ma własne życie i humory :) Np. włącza sobie przewijanie - ot tak. Obstawiam tact switche jako przyczynę, w szczególności że rew jest deko zapadnięty i słabo klika.
« Ostatnia zmiana: 06-04-2026, 16:30 wysłana przez Macio4ever »

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
06-04-2026, 20:53
Mając parę wolnych chwil pobadałem sobie jeszcze złomka.

I tak - te zakłócenia pojawiają się nawet bez kasety, czas pojawienia wydłuża się. Mam podejrzenie - przekaźnik lub tranzystor sterujący przełączaniem. Zapewne zacznę od wyczyszczenia wszystkich przekaźników oraz sprawdzenia tranzystorów i zimnych lutów.

Mechanizm chodzi za szybko - albo nie został dobrze wyregulowany albo się rozjechała regulacja. Notabene w serwisówce są 4 strony dotyczące ustawiania hamulców/luzów itp :) oraz jedna pełna strona poświęcona ustawianiu silników.

WRMS jest za wysoki ale bez dramatu. Prawa rolka jest ori ale jest dojechana - zapewne wstawię nową, oryginalną Sony. Lewa też ori ale wygląda znośnie.

Tym razem zacznę inaczej - najpierw spróbuję usunąć tę usterkę z zakłóceniami, switche i dopiero wezmę się za mechanizm. Głównie z tego powodu, że świrujące tact switche utrudniają czy wręcz uniemożliwiają sprawdzanie mechanizmu, tak samo jak te zakłócenia.

AUDIOTONE

  • 11432 / 6553
  • Ekspert
06-04-2026, 21:21
I "trzy siódemki" ;-)
To bardzo ciekawy magnetofon. Widzę że trafił Ci się Maćku egzemplarz nie bez problemów. Kiedyś rozmawialiśmy o tych 777... na pewno pamiętasz. Też sugerowałem wersję ESII. Będę śledził temat poczynań ze złomkiem ;-)
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
06-04-2026, 21:24
I "trzy siódemki" ;-)
To bardzo ciekawy magnetofon. Widzę że trafił Ci się Maćku egzemplarz nie bez problemów. Kiedyś rozmawialiśmy o tych 777... na pewno pamiętasz. Też sugerowałem wersję ESII. Będę śledził temat poczynań ze złomkiem ;-)

Pamiętam -  tak nienerwowo rozglądam się za 777ES II. :)

Ten wpadł do mnie tylko w odwiedziny, ja już nie kupuję sprzętów "po serwisie" tylko ładnie opisane jako "uwalone". I tak na jedno wychodzi :-) Druga sprawa - mając okazję posłuchać, zobaczę czy moje rozmyślania i poszukiwania 777ES II mają sens, w szczególności że tanie nie są...

artekk

  • 1769 / 6600
  • Ekspert
07-04-2026, 00:16
Dziwnie zachowują się przełączniki Dolby, może to jest cecha, a nie błąd - można zmienić Dolby lub je wyłączyć tylko w trybie Stop, jak gra to nie reaguje na przyciski.

Tak ma być. W tym magnetofonie dolby nie można włączyć, wyłączyć i zmienić z B na C i odwrotnie podczas odtwarzania lub nagrywania, a jedynie przed włączeniem tych funkcji. Nie pamiętam już, czy w czasie przewijania da się obsługiwać dolby, powiem szczerze nigdy tego nie próbowałem.

Poza tym sporo wyzwań w tym egzemplarzu. U mnie była "tylko" głowica do wymiany, haha :)
Analogowa Grupa Wywrotowa. Arturo

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
07-04-2026, 10:45
Dziwnie zachowują się przełączniki Dolby, może to jest cecha, a nie błąd - można zmienić Dolby lub je wyłączyć tylko w trybie Stop, jak gra to nie reaguje na przyciski.

Tak ma być. W tym magnetofonie dolby nie można włączyć, wyłączyć i zmienić z B na C i odwrotnie podczas odtwarzania lub nagrywania, a jedynie przed włączeniem tych funkcji. Nie pamiętam już, czy w czasie przewijania da się obsługiwać dolby, powiem szczerze nigdy tego nie próbowałem.

Poza tym sporo wyzwań w tym egzemplarzu. U mnie była "tylko" głowica do wymiany, haha :)

Dzięki za info odnośnie Dolby. Tak, w tym egzemplarzu będzie trochę dłubania.
Zanim zacznę, to wrzucam parę zdań o samym decku. Od strony budowy, płytek to jest dziadek tego, co można zobaczyć w serii 950/990 itd - to już jest podobny układ płytek. Dużo zajmuje elektronika sterująca mechanizmem.

Ścieżki masowe są pogrubione na PB i REC, tak samo jak to ma miejsce m.in. w 555ESL (pokazywałem w tamtym wątku).

Głowice LC-OFC Sony, regulacja skosu jest dla PB i REC oddzielnie.

Soniacz ma kalibrację zarówno poziomu, jak i biasu z własnym generatorem sygnału. Wyświetlacz jest koks, nie wiem czy nie najładniejszy z tych, które robiło Sony. Wyświetlacz ma 3 tryby pracy (zdjęcia): odtwarzanie, kalibracja poziomi i kalibracja biasu, za każdym razem są podświetlane inne elementy, adekwatnie do funkcji.

Typ taśmy jest wybierany ręczni przełącznikami i są obsługiwane 4 typy kaset. Dodatkowo mamy licznik z pamięcią, dość nietypowo zrealizowany wzmocnienie wyjścia (skokowe, a nie płynne).

Decka ma 2 typy wyjść - stałe i regulowane.

Mechanizm ciekawy: oczywiście DD, hamulce magnetyczne, kieszeń kasety która najpierw wysuwa się równolegle, a potem łukiem (super to wygląda), otwieranie ręczne. Sterowanie jest z solenoidem więc załączenie wiąże się ze strzałem takim, że pikawa lekko staje :) Całość metalowa, pancerna budowa.

Ze słabych elementów, to mechanizm ma dwa idlery - jeden klasyczna oponka, drugi jakiś taki mały jak rolka. Zapewne czeka mnie rzeźba w tym zakresie.


Obudowa/chassis grube blachy, dość pancernie zbudowany. Jakość klawiszy, pokręteł na bardzo wysokim poziomie.

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
12-04-2026, 22:08
Dumam na razie nad schematami aby okiełznać mentalnie potwora :)

Nie miałem czasu na większe dłubanie ale kupiłem kasetę FeCr (Typ III) bo takiej nie miałem, a trzeba będzie sprawdzić czy bangla.

AUDIOTONE

  • 11432 / 6553
  • Ekspert
12-04-2026, 23:28
Mam taką samą SONY FeCr. Ciekaw jestem Twoich spostrzeń Maćku o kasecie typu III już po naprawie 777.

Temat tutaj : http://audiohobby.pl/index.php?topic=13263.105

Pod koniec 8 strony.
« Ostatnia zmiana: 12-04-2026, 23:34 wysłana przez AUDIOTONE »
Analogowa Grupa Wywrotowa.
Wojtek.

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
16-04-2026, 20:10
Mam taką samą SONY FeCr. Ciekaw jestem Twoich spostrzeń Maćku o kasecie typu III już po naprawie 777.

Temat tutaj : http://audiohobby.pl/index.php?topic=13263.105

Pod koniec 8 strony.

Widziałem, widziałem. Zdam relację jak coś nagram i posłucham.


Wziąłem się za złomka, po długim dumaniu nad schematem, który przynajmniej dla mnie amatora jest dość trudny. Kontemplację poparłem doświadczeniami na żywym organizmie :)

No i tak - po pierwsze sprawdziłem, póki złomek cały, resztę mecha i poziomy odczytu. Odczyt ciut nierówno ale mógł PR-ek się utlenić, góra przedziału - zupełnej siary nie było.
Mechanizm chyba jednak ktoś robił na oko, bo dowijanie dużo za mocno, hamowanie za słabo.
Cała płyta REC/PB jest po recapie, no może ze 2-3 kondy zostały.

Wróciłem do zniekształceń i taka ciekawostka: włączają się po jakiś 2-3 minutach, słychać w słuchawkach charczenie. Jak się naciśnie Stop, to na wyświetlaczu jest ale nie ma w słuchawkach. Jak play, to charczy w słuchawkach.
Druga sprawa okazało się, że na kasecie bez sygnału charkot pojawia się później. No i co? Różne myśli, w sumie doszedłem do wniosku, że albo coś się przegrzewa albo zwiera do masy.

Nacisnąłem paluchem na wzmacniacz operacyjny i tadam - wywala zniekształcenia. Po nitce do kłębka zawęziłem obszar do przewodów masowych, których ruszanie powoduje zniekształcenia (zdjęcie). Wyglądają na druciarnię ale na innych fotach też je widziałem. Łączą pogrubioną masę sygnału audio dodatkowo z masą urządzenia.

Zielony kwadrat - wyczyszczone, jest kontakt. Mam podejrzenie, że albo jest gdzieś zimny lut lub pęknięta ścieżka, a ciągnięcie za przewody powoduje uaktywnienie usterki. Na tyle zabawnie, że np włącza REC :) W każdym razie tylko w tym obszarze jak się pociągnie/naciśnie to indukuje to charkot.

Nie jest źle, co prawda trzeba tą płytkę wybebeszyć ale obszar występowania jest super zawężony (żółty prostokąt). Mały sukces.

EDIT

Zdjąłem front aby jakoś zacząć :) - i tak muszę to zrobić aby wybebeszyć płytę z usterką

Dostałem się do tact switchy, są to Alpsy 12x12x4,3mm - ok 100g nacisku, wyszło mi że to model: SKHCBFA010 (1,27N), oczywiście w Polsce nie ma... ech :)





« Ostatnia zmiana: 16-04-2026, 22:10 wysłana przez Macio4ever »

Hammer

  • 5789 / 3014
  • Ekspert
16-04-2026, 22:04
Można przy okazji ściągnąć osłony przekaźników i sprawdzić styki

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
16-04-2026, 22:11
Można przy okazji ściągnąć osłony przekaźników i sprawdzić styki
Tak, mam taki plan aby je oczyścić.
Odnośnie tact switchy - wymieniam niezależnie od "dużej" usterki, dwa nie mają praktycznie kliknięcia plus byłaby siara gdybym to poskładał, a któryś by zaczął wariować...
« Ostatnia zmiana: 16-04-2026, 22:25 wysłana przez Macio4ever »

Macio4ever

  • 843 / 470
  • Ekspert
Dzisiaj o 08:49
Pomyszkowałem jeszcze z multimetrem. Znalazłem diodę, która wygląda na częściowo uwaloną oraz dwa podejrzane tantale. Bardzo możliwe, że właśnie tutaj tkwi sedno problemu. Mam nadzieję, że tranów nie uwaliło, bo to byłaby większa zabawa w poszukiwanie odpowiedników lub oryginałów.

Na zdjęciu w żółtym prostokącie podejrzane kondy.