Głowice fakt jak lusterko, śladu nie widać.
Dzisiaj udało się zrobić drugi mechanizm, maź paskowa podobna, zastosowałem metodę czyszczenie max IPA wacikami, potem dobrze spsikane, szczoteczka do zębów i mleczko kuchenne szorowanko, idealnie wyczyściło wszystko do sucha, zero śladów. Koło funkcyjne tak samo, co do smarowanka to tylko ośki i to bardzo oszczędnie, żadnych zębów, dzięki temu kurz nie osadzi się czy nie przyklei coś nieporządanego.
Na fotke widać złączke do przewodów, aby uwolnić przewody naciskamy jednocześnie z dwóch stron, przy wkładaniu podobnie, łatwiej wchodzi i nie uszkodzimy gniazd.
Mechanizmy są nadzwyczaj prostackie, niczym z jamników i tak jest też ich jakość, to najniższy model kopiarki , sterowanie mechaniczne.
Ale działa wszystko teraz poprawnie , obie kieszenie śmigają elegancko.
Teraz zaczniemy się cieszyć że cokolwiek uda nam się odratować, bo widzę że sprzęty z roku na rok sypią się mechanicznie i starzeją plastyki, elektronika itd.
Więc nawet taki model jest na plus, bo nie każdego stać na model za tysiaka.
Koszt takiego serwisu jest gdyby nie rozpuszczone paski i czyszczenie pozostałości trwał by może 10 min, bo wymiana pasków jest dosyć szybka.
Kaseciak nie wymaga korekcji elektronicznej, zapis/odczyt jest poprawne, prędkość w granicy normy więc gmeranie odpuszczam, zapuszczam nagrywanie i sprawdzam prace na pare kaset.
Nie ma tu rewersu, odpada strach uszkodzenia krzywek w mechanizmach.
Serwis zakończony sukcesem, trzeba z piwnicy coś przynieść "nowego"
Edit.
Sprawdziłem kasety nagrywane na nim i odtwarzane ma kopiarce SONY TC-WR645S, jest identyczny poziom, np nagrane do znacznika dB jest identycznie, Soniak tez ma ustawienia fabryczne.