5
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Macio4ever dnia Dzisiaj o 07:36 »
Moja teoria jest taka, że nie są to błędy (choć czasami pewnie też) ale celowy zabieg. Serwisówka była dla serwisów podstawą napraw więc ustawili rozsądny limit, w którym mecha jest do realnej naprawy (de facto wymiany istotnych części). Czyli rozsądny limit aby uniknąć sytuacji, w której serwisant ma mecha z deklarowanym 0,025% WRMS, a z pomiarów mu wychodzi 0,028% i wymienia połowę części :)
Klient nie usłyszy różnicy (0,025 vs 0,04), nie mówiąc o zweryfikowaniu samemu w tamtych czasach. Rozsądnie biznesowo, bez straty dla klienta. Sami widzimy, że w przypadku używanych, 30 paro letnich złomków wyższej klasy, jeśli są dobrze przeserwisowane wciąż trzymają parametry.
Ze swojej strony ustawiam sobie cel w postaci parametrów deklarowanych katalogowo i do takich dążę. Limit z serswisówki, to ostateczność jeśli mecha jest dojechany lub nie ma sensownych części zamiennych.