Audiohobby.pl

Audio => Słuchawki => Wątek zaczęty przez: Karol w 19-06-2014, 16:45

Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 16:45
Chciałbym w tym wątku, z Waszą pomocą, zgromadzić wszelkie opisy i informacje o słuchawkach Sony z serii MDR-CD...
Tak w ogóle, to chyba pomału, staję się miłośnikiem słuchawek tej firmy.
Szczególnie tych starszych.
Nigdy wcześniej nie miałem słuchawek Sony. Pierwszy raz posłuchałem ich u Wiktora.
Zatem ten wątek, to też po trosze jego "wina". :-)
Przekaz i styl grania słuchawek Sony, jest dla mnie niejaką nowością i odkryciem.
Potrafi zaskoczyć i jak na razie, jeszcze mi się nie "przyjadł"!
Nie widzę przeszkód, by pisać tu też i o innych ciekawych słuchawkach Sony.
Zapraszam. :-)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 19:36
Koledzy,
czekam..., czekam... i nic.
Trudno zacznę sam!
:-)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 19:38
Sony MDR-CD750 vs Sony MDR-CD3000.


Wydaje się, że zainteresowanie słuchawkami Sony wśród audiofilów, jakby minęło.
Nie myślę tu oczywiście o legendarnych Sony MDR-R10, czy równie sławnych Sony Qualia 010 (MDR1-Q010).
Chodzi mi o te niższe modele.:-)
Nigdy wcześniej, nie miałem słuchawek Sony. Nie przypominam też sobie, bym kiedykolwiek ich słuchał.
Majaczą mi się w dość odległym czasie, jakieś słuchawki w cenie rzędu 30 zł, które mogły być słuchawkami Sony, ale pewności nie mam.
Właściwie pierwszy raz tak świadomie, posłuchałem ich u Wiktora.
Były to Sony MDR-R10 i Sony MDR-CD3000.
Od razu powiem, że to granie tych drugich, zrobiło na mnie większe wrażenie. :)
Są bardziej wyraziste i przy dosyć krótkich odsłuchach, bardziej zwracają uwagę.
Na tyle mnie zainteresowały, że kupiłem je przy najbliższej, nadarzającej się okazji.
Zdaje się, że trochę przepłaciłem, wziąwszy pod uwagę ich kondycję i to za ile, parę miesięcy później, kupił ten model Brodacz.
Wspominając o ich kondycji, miałem na myśli ich wygląd, a nie ich stan techniczny i granie.
Bo tu są bez zarzutu! Chyba jest jasne, że słuchawek MDR-CD3000 nie kupiłem od Wiktora?!
Słuchawki Wiktora są zawsze w  p e r f e k c y j n y m  stanie!
Jak to mówią - wyglądają trochę lepiej, niż te prosto ze sklepu. :-)
Jeżeli chodzi o te moje, to na szczęście okazało się, że przywrócenie im właściwej prezencji, wcale nie było kosztowne.
Opisałem to na naszym forum (http://audiohobby.pl/topic/10/26/912), tytułując "Renowacja słuchawek Sony MDR-CD3000" 2014-03-07 / 22:50.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 19:39
Tak się zaczęło, moje zainteresowanie słuchawkami Sony i jak na razie nie słabnie.
Niedługo potem kupiłem Sony MDR-750. Były w dobrej cenie i przede wszystkim w dobrym zdrowiu.
Kupiłem jeszcze Sony MDR-SA1000, ale o tym napiszę w osobnym wątku. :)
Rozglądałem się też za modelem MDR-CD1000, ale jak do tej pory, nie trafiłem na nikogo, kto by go sprzedawał.
Za to CD750 i CD30000 w ogłoszeniach i na aukcjach, widziałem kilka razy.
Wydaje mi się, że obecnie MDR-CD1000 jest dosyć trudno dostępny.
Słuchawki CD750O i CD1000 są dosyć podobne do MDR-CD3000. Widać, że to ta sama linia.
Niektóre ich części są identyczne. Często te niższe modele są rezerwuarem części do CD3000.
Czytałem, że CD1000 grają dosyć podobnie do CD3000, ale jak jest naprawdę - nie wiem.
Za to mogę powiedzieć jak grają CD750 i jak to się ma do tego, co prezentują CD3000.
Sony MDR-CD750 kupiłem z ciekawości. Kupiłem je od gościa z Łotwy.
Były pewne problemy zanim do mnie dotarły, ale nie będę się nad nimi rozwodził.
Powiem tylko, że sprzedający gorąco przeprosił, a wszystko skończyło się pomyślnie. :)
Jak wspominałem, CD750 były w ogólnie dobrym stanie.
Wymieniłem im tylko pady, bo miałem zapasowe do MDR-CD3000 i kabel.
Wydawał mi się nieoryginalny. Wyglądał na kabelek od jakiś radzieckich słuchawek.
Był trochę sfatygowany i zakończony, lekko już pordzewiałym, złączem DIN.
Wymieniłem go na kabel mikrofonowy "Master Voice Acustic Stereo Cable" o średnicy 4mm i zakończyłem pozłacanym wtykiem jack 6,3mm.
Przyznam, że decydując się na zakup CD750, po cichu liczyłem na to, że są równie dobre jak CD3000.
A jeżeli słabsze to niewiele i będą to całkiem niezłe słuchawki.
Czy tak jest? Słabsze są, ale przepaści między nimi niema.
Słuchawki CD750, mają sporo zalet MDR-CD3000 i naprawdę są całkiem niezłe.
Jednak w bezpośrednim porównaniu, jak dla mnie, są od CD3000 zauważalnie słabsze.
Kluczem są tu stwierdzenia: "w bezpośrednim porównaniu" i "jak dla mnie".
Zaraz postaram się wytłumaczyć, o co chodzi.
Słuchając Sony MDR-CD750 wcale nie miałem wrażenia, że czegoś brakuje albo, że coś jest nie takie.
Różnice na minus wychodzą dopiero w tzw. porównaniu "łeb w łeb".
Zresztą bardzo podobnie jest z innymi słuchawkami np. Grado GS1000i oraz PS1000i.
Gdy słuchałem GS1000i podobały mi się i wszystko było w porządku.
Założyłem PS1000 i granie GS1000 wydało mi się płaskie, trochę szare i bez werwy.
Jakby coś wyssało energię i barwy.
Słuchając u Wiktora, Omeg SR-009 bezpośredni po Orpheusu, też miałem wrażenie, że grają słabo.
A to przecież nieprawda!
Okazuje się, że jest bardzo istotne, w jakim towarzystwie i w jakiej kolejności, słuchamy określonych modeli.
Trochę podobne odczucie pojawiło mi się, gdy po MDR-CD3000, posłuchałem MDR-CD750.
I to jest wyjaśnienie pierwszego z kluczowych stwierdzeń, czyli "w bezpośrednim porównaniu".
Wyjaśnienie tego drugiego "jak dla mnie", będzie sporo dalej. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 19:40
Właściwie to MDR-CD3000 już opisałem w wątku "Słuchawki wysokiego lotu" (http://audiohobby.pl/topic/10/26/910 2014-03-01 / 15:03).
Na prośbę Beale porównywałem je z Audeze LCD-3.
Aby czytanie tego tekstu, nie było równie "wygodne" jak czytanie ustaw, ze mnustwem delegacji i odsyłaczy, najbardziej istotne fragmenty przytoczyłem poniżej.

"...
Puściłem Jacinthę, żeby sprawdzić tylko jak to zabrzmi. Zacząłem słuchać i nie byłem w stanie się oderwać.
Poleciały po kolei płyty: "Here\'s To Ben" (1999), "Autumn Leaves" (2000), "Lush Life" (2002) i prawie cała "Jacintha Is Her Name" (2003).
Na Sony MDR-CD3000, utwory zawarte na tych płytach można podziwiać jak obrazy impresjonistów.
Można zbliżyć się do obrazu i oglądać każdą plamkę.
Można śledzić całe ich grupy składające się na określoną barwę z osobna.
Można zrobić też krok w tył i napawać się niezwykle realistycznym, barwnym i pięknym widokiem, który został namalowany tą techniką.
W identyczny sposób można analizować i podziwiać obraz dźwiękowy, jaki malują te słuchawki.
Jeżeli się zechce, tak kompletnie bez wysiłku, można usłyszeć każdą zgłoskę.
Niemal każdą literkę. Wszystkie te: ts, st, it, tz c, s.
Słychać pękającą nitkę śliny, jaka tworzy się na ułamek sekundy przy odrywaniu języka od podniebienia.
Brzmi to wszystko tak od niechcenia i bardzo naturalnie.
Saksofon jest niezwykle realistyczny w dolnych, środkowych i górnych rejestrach.
To samo fortepian. Co do instrumentów basowych to są tam gdzie powinny być, czyli przesunięte ku tyłowi.
Nie wpychają się na pierwszy plan i nie utrudniają odbioru pozostałych instrumentów i wokalu.
Co jest z tym związane bas nie jest tak dobitny jak np. w Denonach.
Jest też jakby trochę bardziej wycofany i ciut mniej gęsty, niż w Audeze LCD-3.
Ale czuć ten pomruk i zejście, tylko jakby z trochę większej odległości.
Wynika to z racji tego przesunięcia perkusji i gitary basowej w głąb sceny.
Może właściwszym określeniem będzie, nie przesunięcie a usytuowanie ich we właściwym miejscu.
Bo w rzeczywistości, zazwyczaj tam właśnie są!
Jak po tym dodam, że słychać stuk drewna pałeczki w metal i dopiero później dźwięk samego talerza wprowadzonego w wibracje tym uderzeniem.
To bije dosłownie po "uszach" niezwykłość tych słuchawek.
Co jest też rzadkością to, to, że można skupić się na każdym z osobna składniku, tworzącym ten utwór.
To znaczy np. na samym wokalu, albo tylko na którymś z instrumentów i śledzić jego linię melodyczną.
Najcenniejsze jest to, że można zrobić ten wspomniany wyżej "krok w tył" i podziwiać całość.
Poszczególne dźwięki i detale niczym barwne plamy u impresjonistów, składają się w niezwykle piękny i realistyczny dźwiękowy obraz.
...
Na Sony MDR-CD3000, w porównaniu do LCD-3, czuje się od pierwszego momentu, ogólne większe bogactwo.
Dużo więcej barw, smaczków, niuansów, przestrzeni i powietrza.
Dźwięk ma swoja głębokość i zmieniającą się w czasie siłę, barwę i objętość.
   Na koniec jeszcze dodam, że mam na MDR-CD3000 to, czego brakuje mi w Staksach SR-007MK1.
Jest wyrazistość i dociążenie dźwięku na dole, przy porównywalnie dobrej górze oraz ogólnej lekkości i finezji grania.
Szybkość grania bardzo podobna a ilość szczegółów, chyba nawet większa w wydaniu Sony MDR-CD3000.
..."

To tyle, tytułem przypomnienia, tego co było o słuchawkach Sony MDR-CD3000.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 19:42
Jak się do tego ma, to co można usłyszeć mając na głowie MDR-CD750?
Co jest, a czego na pewno nie ma w graniu niższego modelu?
Przede wszystkim brak tego "reflektora punktowego" i możliwości śledzenia osobno, każdego ze składników utworu.
Na pewno mają mniejszą rozdzielczość i łagodniejsze wysokie tony.
Nie można chyba nazwać ich cieplejszymi, ale nie mają aż takiej krystaliczności w dźwięku.
Są audiofile, którzy nie lubią tzw. monitorów, czyli bardzo szczegółowo i jasno grających słuchawek.
Dlatego, dla niektórych może być to plus. Wziąwszy to pod uwagę, dla kogoś MDR-CD750 mogą być nawet lepsze niż CD3000.
Ja wolę przekaz Sony MDR-CD3000 i dla mnie to, co serwują CD750 plusem nie jest.
I to jest wyjaśnienie tego drugiego z kluczowych stwierdzeń "jak dla mnie", którego sens obiecywałem wyjaśnić.
Chodzi o to, powyżej gdy pisałem, że jak dla mnie Sony CD750, są zauważalnie słabsze od CD3000.


Miałem parę pomysłów jak najlepiej opisać i scharakteryzować podstawowe róznice między modelami.
Pewnie wyszłoby drugie tyle tekstu. Uspokajam, będzie sporo krócej.:-)
Jak to zwykle bywa w takich sytuacjach, trochę przypadkowo wpadłem na pewien pomysł.
Wykonałem taki nazwijmy to "eksperyment" za pomocą programu "Foobar2000" i jego equalizera.
Przyjmując najprostszy podział pasma na:
- basy, czyli tony niskie o częstotliwościach od 20Hz do ok. 300Hz,
- tony średnie od ok. 300Hz do ok. 3,0kHz, oraz
- soprany, czyli tony wysokie o częstotliwościach od ok. 3,0kHz do 20kHz, to
ustawiłem lekkie podbicie na basach oraz dosyć wyraźne na średnicy i na sopranach.
Włączając equalizację dla CD750 otrzymałem dźwięk bardzo podobny do tego ze słuchawek Sony MDR-CD3000.
Teraz i na CD750 stał się pełen świeżości i wyrazistości, pogłosów i wybrzmień.
Masywność i zejście basu też stało się praktycznie nie do odrużnienia.
Wydaje mi się, że są jeszcze jakieś trudne do kreślenia subtelne różnice.
Ale raczej nie do wyłapania w ślepym teście. Ja bym się tego nie podjął. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 19:43
Przepis na CD3000 w wydaniu CD750 jest taki.

Ustawiamy w equalizerze częstotliwości w następujący sposób:
-    55Hz na +2dB,
-    77Hz na +3dB,
-   110Hz na +2db,
-   622Hz na +2dB,
-   880Hz na +4dB,
-  1,3kHz na +3dB.
-  1,8kHz na +1dB,
-  2,5kHz na +3dB,
-  3,5kHz na +5dB,
-  5,0kHz na +6dB,
-  7,0khz na +4dB,
- 10,0kHz na +1dB,
Resztę częstotliwości zostawiamy na poziomie 0dB.

Ewentualnie, (bez związku z powyższym) mając lat 50+, można też zmienić:
- 14,0kHz na ok. +3dB i
- 20,0kHz na ok. +7dB,
Na pewno nie zaszkodzi. :-)

Jeżeli ktoś słucha dużo muzyki "z komputera" i chodzi mu tylko o dźwięk, a względy:
 prestiżowe, kolekcjonerskie, wygląd i inne, są dla niego nieistotne, to...
Można mieć granie Sony MDR-CD3000, kupując za niewielką kwotę Sony MDR-CD750 i ustawiając, "co nieco", w equalizerze.
Zdaje się, że wystarczy tylko to podbicie na częstotliwościach.
Jak to zwykle bywa, wiele zależy od osobistych preferencji i od interpretacji pewnych faktów.
Dla zwolenników jasnego, szczegółowego i ostrego grania, CD750 będą wycofane, a dla wolących łagodniejsze i mniej szczegółowe, CD3000 będą wyraźnie podbite.
:-)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 19:44
Słuchawki były wpięte do wzmacniacza Cary Sli-80 z kompletem lamp NOS (New Old Stock).
Skład lam amerykańsko-rosyjski:
- dobrana kwadra KT88 amerykańskiej firmy Electro-Harmonix i reszta już rosyjska tj.,
- pomiędzy KT88 dobrana para 5C3S,
- dwie 6N23P-EW w pierwszym rzędzie na środku, a po brzegach
- podwójne triody małej mocy 6N8S.
DAC to TC Electronics Impact Twin, podłączony do komputera kablem FireWire.
Interkonekty to samoróbki z przewodu SupraDac z wtykami RCA-6 Supra.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 19-06-2014, 20:39
SONY MDR-CD3000

Godny uwagi, zapomniany klejnot w koronie Sony. Z założenia ekonomiczna wersja R10. Podobna technologia biocelulozowej diafragmy, szał przełomu lat 80/ 90. Słuchawki bardzo uniwersalne, idealne do popu lub rocka. Można mieć wrażenie, że inżynierowie zaimplementowali przycisk loudness w plastikowe obudowy driverów. Taka U charakterystyka może przeszkadzać fanom klasyki. Całkiem wygodne, solidnie wykonane i na pewno warte posłuchania przed zakupem współczesnych słuchawek znanych producentów w cenie +/- 1.200 Euro.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 19-06-2014, 20:41
Foto detali.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 19-06-2014, 20:43

.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 19-06-2014, 20:44

.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 19-06-2014, 20:45

.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 19-06-2014, 20:56
Części zapasowe - totalny brak. Sony nie wspiera już tych słuchawek.

Earpady można kupić na portalach aukcyjnych. Ich jakość jest taka sobie, niestety nie ma co marzyć o standardach Sony, ale da się z tym żyć.

Pasek pałąka (headpad) - niedostępny. Pozostaje tylko uszycie. Później wkleję kilka zdjęć jak to zrobiłem.

Skóra na pałąku - podobnie. Tylko DIY.  Pamiętam, że Karol sam zregenerował te dwa elementy.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 21:14
 >> wiktor, 2014-06-19 20:56:45
Części zapasowe - totalny brak. Sony nie wspiera już tych słuchawek.
Earpady można kupić na portalach aukcyjnych. Ich jakość jest taka sobie, niestety nie ma co marzyć o standardach Sony, ale da się z tym żyć.
Pasek pałąka (headpad) - niedostępny. Pozostaje tylko uszycie. Później wkleję kilka zdjęć jak to zrobiłem.
Skóra na pałąku - podobnie. Tylko DIY. Pamiętam, że Karol sam zregenerował te dwa elementy.


Wiktor to co piszesz to najprawdziwsza prawda. :-)
Części nie ma!
Jak pisałem, wielbiciele MDR-CD3000 radzą sobie w ten sposób, że kupują niższe modele i z nich biorą części.
Jak widać na zdjęciach, w moich MDR-CD750, pasek pałąka (headpad) i skóra na pałąku są w perfekcyjnym stanie.
Nie są regenerowane, są oryginalne!
Podobno dosyć często trafiają do do kilkakrotnie droższych CD3000.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 21:20
Żeby było jasne.
Nikt nie ściąga skóry z pałąka.
Zamieniane są całe pałąki, po odkręceniu tych plastików na ich końcach, które jak widać, są w różnych kolorach.
:-)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-06-2014, 22:45
>> Karol, 2014-06-19 19:38:37
"Na tyle mnie zainteresowały, że kupiłem je przy najbliższej, nadarzającej się okazji.
Zdaje się, że trochę przepłaciłem, wziąwszy pod uwagę ich kondycję i to za ile, parę miesięcy później, kupił ten model Brodacz."


Po krótkiej obserwacji rynku Sony CD3000 wydaje mi sie ,że to ja szczęśliwie kupiłem je od osoby która niewiedziała co sprzedaje niż Ty aż tak bardzo przepłaciłeś.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-06-2014, 22:56
Patrząc po tabelkach Wiktora na temat tych słuchawek odnoszę wrażenie ,że mam inne słuchawki.

Ja powiedziałbym ,że bas jest najsłabszą stroną tych słuchawek a najmocniejszą soprany lecz troszkę rozświetlone.
Dałbym im wyżej wokalistyke i jazz ale na pewno nie rock.
Czy to możliwe ,że mam w słuchawkach inny nie oryginalny driver lub że z wzmacniaczem się aż tak nie dopasowaly ?


Karol czy Twoje CD3000 grają tak jak w tabelkach Wiktora?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: mac_1 w 19-06-2014, 22:57
Mnie także swego czasu dopadł problem z częściami do CD3000.
Ich remont przeprowadzałem gdy nie dało się kupić zamienników na ebay, musiałem więc samodzielnie uszyć pady, kupa roboty przy tym była ale nie żałuje. Kupiłem później zamienniki i moim zdaniem ich jakość jest tragiczna.
Resztę elementów także obszyłem naturalna skórą.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 23:14
>> mac_1, 2014-06-19 22:57:23

Gratulacje.
Bardzo porządna robota.
Wygląda to naprawdę dobrze!
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 19-06-2014, 23:29
>> brodacz, 2014-06-19 22:56:05
Karol czy Twoje CD3000 grają tak jak w tabelkach Wiktora?

Brodacz,
Wiktor, a teraz i Ty, macie pewien kłopot w ocenie tych i innych słuchawek.
Wiesz o co chodzi.!? Winowajcą jest tu Orpheus.
To on zaniża oceny MDR-CD3000.
Ja w tabelkach Wiktora, bym im poodkładał gdzie nie gdzie i w żadnej kategorii, niczego nie ujął.
A poza tym ja lubię ich dźwięk i ten pełen szczegółów  przekaz, co też ma wpływ na ocenę.
Zawsze trochę faworyzuje się swoich ulubieńców :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: MAG w 20-06-2014, 00:15

Koledzy wybitne opisy i fachowe porady super...

Dołączę do klubu choć przyznaję dawno ich nie słuchałem







Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-06-2014, 10:49
>> Karol, 2014-06-19 23:29:23
>> brodacz, 2014-06-19 22:56:05
 Karol czy Twoje CD3000 grają tak jak w tabelkach Wiktora?

 "Brodacz,
 Wiktor, a teraz i Ty, macie pewien kłopot w ocenie tych i innych słuchawek.
 Wiesz o co chodzi.!? Winowajcą jest tu Orpheus.
 To on zaniża oceny MDR-CD3000.
 Ja w tabelkach Wiktora, bym im poodkładał gdzie nie gdzie i w żadnej kategorii, niczego nie ujął.
A poza tym ja lubię ich dźwięk i ten pełen szczegółów przekaz, co też ma wpływ na ocenę.
Zawsze trochę faworyzuje się swoich ulubieńców :)"




Nie o to chodzi Karol,moje CD3000 grają po prostu zupełnie inaczej niż wskazywałyby na to wykresy Wiktora.
Wyśle ci je jak dotrę do domu i powiesz mi czy Twoje graja podobnie.

Może to kwestia tego,że Wiktora słuchawki miały oryginalne wszystkie pianki i gąbeczki wewnątrz muszli a moje już ich nie mają. Poprzedni właściciel je usunął gdyż uległy degradacji,tak mają każde używane CD3000 po tych latach.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 20-06-2014, 12:03
>> brodacz, 2014-06-20 10:49:40
Poprzedni właściciel je usunął gdyż uległy degradacji, tak mają każde używane CD3000 po tych latach.

Tak, to może być powód  (moim zdaniem jest), że grają inaczej.
Powiem więcej.
Dziwne by było gdyby grały tak samo i ich dźwięk się nie zmienił.
Te wytłumienia, mają duży wpływ na reprodukcję basu.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: MAG w 20-06-2014, 12:55


Céline Dion wiedziała jakie słuchawki wybrać





Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Perul w 20-06-2014, 16:58
>> Karol, 2014-06-20 12:03:43
...
>Te wytłumienia, mają duży wpływ na reprodukcję basu.

Nie tylko na bas, ale i na średnie, a zwłaszcza na ogólnie pojętą czystość brzmienia

Ja mam model CD450 i CD550 - grają całkiem dobrze. Dość podobna, wyrównana charakterystyka z trochę przygaszoną górą, zwłaszcza wybrzmiewanie mogłoby być lepsze. CD550 mają lepszą scenę, przede wszystkim dalszą dzięki czemu lepsza jest holografia.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 20-06-2014, 17:28
>> Perul, 2014-06-20 16:58:38
Nie tylko na bas, ale i na średnie, a zwłaszcza na ogólnie pojętą czystość brzmienia.
Ja mam model CD450 i CD550 - grają całkiem dobrze.


Perul,
wszystko to prawda. Ja skupiłem się na basie, bo to on "uciekł" Brodaczowi. :)
Na resztę nie narzekał.
Napisz coś więcej o tych modelach Sony i koniecznie dorzuć jakieś zdjęcia.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Perul w 21-06-2014, 00:04
Dawno ich nie słuchałem, bo CD550 pożyczyłem koledze a CD450 gdzieś zagrzebane w szafie.
Piszę z pamięci - charakterystyka dość równa ze ścięciem powyżej 10kHz - niestety nie wybrzmiewają tak jak CAL, choć cała reszta pod względem technicznym (a nie charakterystyki) to porównywalny poziom, zwłaszcza CD550 które mają lepszą scenę do CD450.
Zdjęć raczej prędko nie będzie no i jeszcze kwestia, że jedne i drugie są w dość kiepskim stanie - zwłaszcza pady i headband.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: w 21-06-2014, 03:57
A próbował ktoś mdr-sa3000/5000 ? :D
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 21-06-2014, 12:16
 >> Jarmil, 2014-06-21 03:57:26
A próbował ktoś mdr-sa3000/5000 ? :D

Jarmil,
Twoje pytanie, to całkiem dobry i wystarczający powód by założyć nowy wątek:
http://audiohobby.pl/topic/10/8280

Zapraszam wszystkich do rozwijania go i dzielenia się swoją wiedzą.
:-)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: jurant00 w 25-01-2015, 23:35
Wiem, że jest to odkopywanie starego wątku, ale jaką impedancje maja CD750? Są to słuchawki wyłącznie do domu, czy wchodzi w grę przemieszczanie się z nimi?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2015, 10:28
@jurant00,
gdy wrócę do domu, to sprawdzę jak to zagra np. z Samsunga Galaxy S5.
Wydaje mi się, że podłączałem je kiedyś do HTC SENSATION Z710E, i problemu nie było.
Ale pewny nie jestem. Równie dobrze mogły to być Sony MDR-CD 3000.
Za to problem może być z "trzymaniem się głowy".
To duże słuchawki i w trakcie biegania czy szybkiego chodzenia, mogą się zsuwać.

Parametry techniczne słuchawek Sony MDR-CD 750:
• pasmo przenoszenia: 20 Hz- 20 kHz
• impedancja: 45 Ω/1 kHz
• czułość: 100 dB/mW
• waga: 290 g
• długość kabla: 3 m
• złącza 1/8 jack, przejściówka do 1/4 jack, złocone
• przewód z miedzi beztlenowej

Cena zakupu w Europie - 199,99 €
Sugerowana cena producenta na USA: ~ 120.00 $
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Krysew w 26-01-2015, 14:27
Karolu, orientujesz się może czy są do dostania oryginalne pady lub jakieś dobre zamienniki do MDR-CD 750?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2015, 17:46
@jurant00 powiem prosto z mostu.
Słuchawki CD-750 podłączone do Samsunga Dalaxy S5, nie grają.
Brak mocy, efekt studni i dźwięk podobny do tego, jaki kiedyś można było usłyszeć z radyjka tranzystorowego na baterie.

@Krysew, na ebay-u dostępne są całkiem przyzwoite pady do Sony MDR-CD 3000.
Są to zamienniki i jakością odbiegają od oryginału.
Ale te droższe są całkiem, całkiem i nie ma co ich się specjalnie czepiać.
Pasują jak ulał do MDR-CD 750.
Nigdzie tego nie wyczytałem, ale moim zdaniem, pady są identyczne w obu tych modelach.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: jurant00 w 29-01-2015, 12:14
@Karol Z interfejsu muzycznego takiego jak E-MU 2020 powinny już ładnie zagrać? Masz może jakiś punkt odniesienia do słuchawek sony z serii profesjonalnej np. MDR-7509hd, MDR-7506, a serii CD jeśli chodzi o dźwięk?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 29-01-2015, 13:56
@Karol Z interfejsu muzycznego takiego jak E-MU 2020 powinny już ładnie zagrać? Masz może jakiś punkt odniesienia do słuchawek sony z serii profesjonalnej np. MDR-7509hd, MDR-7506, a z serii CD jeśli chodzi o dźwięk?

@jurant00, MDR-7509HD i MDR-7506 nie słuchałem.
Ze słuchawek Sony oprócz MDR-CD750, mam jeszcze modele: MDR-CD3000 i MDR-SA1000.
Tak właściwie to tylko do nich mam porównanie i mogę coś na ten temat powiedzieć.
Słuchałem jeszcze jakiś 2 modeli za około 100 zł (nie pamiętam nazwy) i flagowych Sony Q010-MDR1 i Sony MDR-R10.
Nie chciałbym się jednak do nich odnosić, bo to było "dawno i nieprawda".

O słuchawkach, które posiadam trochę pisałem na naszym forum.
Można to przeczytać w tych miejscach:
  http://audiohobby.pl/index.php?topic=26.18180 (i na następnej stronie),
  http://audiohobby.pl/index.php?topic=26.18210,
  http://audiohobby.pl/index.php?topic=26.18195,
  http://audiohobby.pl/index.php?topic=26.18210.

Pisząc o Grado PS-1000, stwierdziłem:

... słuchając starych rockandrollowych przebojów Jerry Lee Lewisa okazało się, że lepiej brzmią mi na Sony MDR-CD3000.
Bardziej podobał mi się jaśniejszy, bardziej "suchy" trochę ostrzejszy i szybszy, idący górą przekaz Sony
Moim zdaniem to, co słychać z CD3000 jest bardziej podobne do tego, jak kiedyś brzmiała ta muzyka.
A słuchało się jej z radia czy adapteru "Bambino". Ot chyba i cała tajemnica.
Liczyło się by było głośno z odpowiednią energią i żywiołowością.
Reszta była mniej ważna. :)
Na Grado PS1000 kawałki Lewisa brzmią tak dosyć współcześnie.
Na Sony mają ten swój klimat początku lat sześćdziesiątych poprzedniego wieku.

Bezpośredniego porównania MDR-CD3000 i MDR-CD750 dokonałem na początku tego wątku:
http://audiohobby.pl/index.php?topic=8279.0

@jurant00 myślę, że najważniejsze dla Ciebie z tego opisu będzie to:

Przepis na CD3000 w wydaniu CD750 jest taki.

Ustawiamy w equalizerze częstotliwości w następujący sposób:
-    55Hz na +2dB,
-    77Hz na +3dB,
-   110Hz na +2db,
-   622Hz na +2dB,
-   880Hz na +4dB,
-  1,3kHz na +3dB.
-  1,8kHz na +1dB,
-  2,5kHz na +3dB,
-  3,5kHz na +5dB,
-  5,0kHz na +6dB,
-  7,0khz na +4dB,
- 10,0kHz na +1dB,
Resztę częstotliwości zostawiamy na poziomie 0dB.
...

O Sony MDR-SA 1000 pisałem w tym miejscu: http://audiohobby.pl/topic/10/8280
Jest też tam moja subiektywna opinia na ich temat. :)

Co do pytania o E-MU 2020 to uważam, że Sony MDR-CD750, powinny już zagrać jak należy.
Myślę, że ich granie dostarczy Ci wiele radości. Warunek jest tylko jeden.
Trzeba lubić granie stosunkowo szczupłym i trochę suchym, ale za to szybkim i pełnym detali dźwiękiem.
Jak pewnie gdzieś wspominałem, ze znanych słuchawek, MDR-CD750 najbliżej do AKG K-701, jeżeli chodzi o dół pasma.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: jurant00 w 29-01-2015, 15:36
Własnie ze względu na takie a nie inne brzmienie uwielbiam sony, 7509hd i 7506 tez się tym charakteryzują. Co do CD-750, czekam na odzew od sprzedającego.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 30-01-2015, 00:33
@jurant00, jeszcze raz okazało się, że pamięć jest zawodna. :)
Przed chwilą, posłuchałem Sony MDR-CD750 oraz AKG K-701 i muszę sprostować to co napisałem powyżej.
Bas w MDR-CD750 jest masywniejszy i niżej schodzący niż w K-701.
W stosunku do AKG, CD750 grają bardziej dołem. Całe pasmo jest jakby obniżone.
Co za tym idzie soprany są łagodniejsze i mniej "przejrzyste" niż w K-701.
Dźwięk jest bardziej gęsty i masywniejszy.
MDR-CD750, zdecydowanie bardziej nadają się do rocka czy muzyki elektronicznej, niż AKG K-701.
Mogę jeszcze dodać, że Soniaki są o wiele łatwiejsze do wysterowania.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 31-01-2015, 13:50
@jurant00 mam nadzieję, że sprzedający tego nie będzie czytał. :)
Słucham sobie starego dobrego jazzu, konkretnie Billy Holiday i Malcolma Waldrona i jest bardzo dobrze.
Słuchawki grają spokojnym wyrównanym dźwiękiem, takim bez fajerwerków i ekstrawagancji.
Grają tak bardziej środkiem, nie eksponując zbytnio (czy przesadnie) skrajów pasma.
Słuchawki na długie zimowe wieczory.
Przyjemne, niemęczące, z wystarczającym basem i sopranami, dobrze lokalizujące instrumenty na scenie.
O wiele lepiej przekazują klimat starych nagrań niż np. SR-007MK1.
Gdy słucham na MDR-CD750 starych nagrań Billy Holiday, jest ta rozczulająca odrobinka chropawości starego patefonu.
Na SR-007MK1 jest jak zwykle miękko, ciepło i okrągło i już tego smaczku nie uświadczy.
Nie są efekciarskie w sensie, nie zaprzątają uwagi efektami.
Dosyć szybko przestaje się zwracać uwagę na to jak grają, a zaczyna się słuchać, co grają.:-)
Nie wpadnie się w zachwyt od pierwszej chwili, ale i nie znudzą się po tygodniu.
Co ważne, dają radę ze wszystkimi rodzajami muzyki.
A co mi przeszkadza?
Cary Sli-80 to wzmacniacz o sporej mocy i dosyć łatwo je przesterować.
Wtedy, damskie wokale w wysokich partiach, potrafią niekiedy zabrzmieć zbyt ostro.
Z reguły ściszenie, co nieco słuchanej muzyki wystarczy, ale nie zawsze.
Być może trzeba do nich dobrać bardziej łagodne źródło, a może to tylko ja tak to odbieram? :-)
Jak słucham Grado PS-1000 to i rozdzielczość wysokich tonów na CD750 mogłaby być lepsza.
Podsumowując, to całkiem dobre słuchawki.
Z przekonaniem powtórzę to, co pisałem wyżej, w którymś z postów.
Można mieć sporo radości słuchając muzyki na tych słuchawkach.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: jurant00 w 13-02-2015, 01:54
Posłuchałem sobie CD-750, brakuje mi w nich szczegółowości i przestrzeni, którą dały mi MDR-7509HD. Postanowiłem naprawić 7509 na rzecz CD-750. Stare CD'ki grają przyjemnie i oldskulowo, świetnie brzmią z winylem i Rootsowo-Dubowymi nagraniami, ale jednak gubią dźwięki, czego osobiście nie potrafię przeboleć. Wokal stłumiony i środek lekko wycofany w porównaniu do analitycznych, aczkolwiek dokładnych jak cięcie chirurgicznym skalpelem 7509. Ale ja lubię sterylne brzmienie, może stąd takie wnioski. Aha, ostatni aspekt, CD-750 są trochę zbyt powolne, mają za to pewien sznyt typowy dla starszych modeli sony, który jest w pewien sposób niepowtarzalny.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 13-02-2015, 16:42
Posłuchałem sobie CD-750, brakuje mi w nich szczegółowości i przestrzeni, którą dały mi MDR-7509HD.
...
Aha, ostatni aspekt, CD-750 są trochę zbyt powolne, mają za to pewien sznyt typowy dla starszych modeli sony, który jest w pewien sposób niepowtarzalny.

@jurant00, z tą powolnością to masz trochę racji.
Najszybsze może nie są, ale jakoś specjalnie wolne też nie.
Zgadzam się z Tobą, że słuchawki maja pewne braki, jeżeli chodzi o górę pasma.
Rzeczywiście, brak tam krystaliczności, blasku (czy polotu) i przekłada się to na braki w rozdzielczości wysokich tonów.
Do Twoich spostrzeżeń, dorzuciłbym jeszcze, niejakie "rozmemłanie" na dole, no i trochę tzw. plastikowy wygląd.
Przestrzeni specjalnie bym się nie czepiał.
Co do pewnego specyficznego uroku ich grania, to jestem gotów się z Tobą zgodzić.
Dla porządku bym tylko dodał, że to słuchawki, za przysłowiowe paręset złotych.
Ciężko od nich wymagać, aby biły te flagowe za parę tysięcy. :)
Z resztą, z dobrym wzmacniaczem, (jak np. mój Cary Sli-80), wcale od nich tak wiele nie odstają.
I to, moim zdaniem wystarczy, by bez specjalnego dyskomfortu, słuchać na nich muzyki. :-)
@jurant00 tak jak lubisz, grają Sony MDR CD-3000, no ale kosztują już zdecydowanie więcej.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 20-06-2015, 20:10
Myślę, że to jednak tu, będzie najlepsze miejsce, dla tej informacji.

Zamówiłem nowe pady do moich Sony MDR-CD3000. Pady wykonał rzemieślnik z naturalnej czarnej skóry.
Jest to pierwszy egzemplarz i moim zdaniem wyszedł całkiem nieźle jak na tzw. wprawkę.
Jak widać, pady są sporo niższe od podróbek z ebay-a, które kiedyś kupiłem, żeby zastąpić kompletnie zdezelowane pady oryginalne.
Te zamówione, miały być takiej samej grubości jak oryginalne, ale niestety wyszły trochę bardziej płaskie.
Następne mają już być identycznej grubości, ale po dzisiejszych doświadczeniach zastanawiam się, czy nie lepiej zostawić jak jest.
Pady są bardziej płaskie i tym samym przetwornik jest bliżej ucha. Przybyło tyle basu, że nadziwić się nie mogę.
Co ważne, nie straciły na rozdzielczości, a góra i średnica jest taka jak była, czyli bardzo dobra.
Głębia i dociążenie dźwięku są teraz wzorcowe, a szczegółowość pozostała na niebywale wysokim poziomie.
Krótko mówiąc, jedna z moich lepszych inwestycji w dźwięk, ostatnimi czasy.
No może poza zakupem King Sound KS-H3.
Tam metamorfoza dźwięku, była zdecydowanie bardziej kompleksowa i o wiele bardziej zaskakująca. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: headfun w 29-07-2015, 00:20
Fajnie wygladają! Dużo kosztowały?
Ja właśnie przeprosiłem się z moim CD1000 - jak one szczegółowo grają! :)

Przy okazji - do zdobycia CD850 w świetnym stanie:
http://www.ebay.com/itm/331610246894?rmvSB=true
O ile pamiętam grały znacznie szlachetniej niż 750. Jeśli nawet nie do słuchania, to na dawcę padów i obszycia pałąka :D
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 29-07-2015, 21:05
Fajnie wygladają! Dużo kosztowały?
...

150 PLN za parę. Jest to oczywiście cena padów, a nie słuchawek. :)
Ale jak na razie, pan rzemieślnik wyjechał sobie na wczasy i nie można nic zamówić.
A mam jeszcze do zrobienia pady do Yamaha YH-1000.
Nie ma go i nie powiedział kiedy wróci. A telefonów nie odbiera. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: headfun w 29-07-2015, 23:12
150? To pewnie taniej niż gdybyś kupił w Sony :D
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: headfun w 17-08-2015, 18:07
Przy okazji - czy któryś z posiadaczy nie chce przypadkiem zamienić Sony MDR-CD3000 na plik banknotów emitowanych przez NBP? :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Perul w 16-10-2015, 14:00
Niedawno nabyłem CD750. niestety pady całkowicie materiałowe się zrobiły, przez co na pewno ucieka spora część basu.
Całkiem równo grające słuchawki, poza tymi brakami w dole najprawdopodobniej padami spowodowanymi.
Przydałoby im się trochę więcej wysokich. W sumie można wyższych padów spróbować, to wtedy dźwięk bardziej V-kuje.
Ma ktoś doświadczenie, które z zamienników będą wyższe? Jak z wygodą tych zamienników?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: nsk w 11-06-2019, 20:04
Chce ktoś z was za koszt przesyłki połamany model MDR-CD950? Drivery działają, ale trzeba trochę pomajstrować chociaż nie wiem czy da to radę poskładać do końca. Pałąk odpadł z jednej strony, oprócz tego jedna nóżka w środku muszli no i trzeba polutować kabel do przetwornika. Za dodatkową opłatą mogę dorzucić nowe zamienniki padów z Chin.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 20-01-2020, 21:35
Jednak wracając do tematu słuchawek wysokich lotów u mnie dzisiaj w gościnie książątka - Baby MDR R10 - obok są moje MDR F1. To co je na pewno łączy to taki sam jack 6.3 ;) Dzisiaj przystępuje do testów i wrażenia z porównań z moimi pozostałymi przedstawię w weekend.

@Tytus1988, mam prośbę.
Jeżeli masz jeszcze u siebie Sony MDR-CD3000 i przypadkiem nie masz co robić, posłuchaj tych utworów:
 1.

 2.

 3.

 4.

 5.

 6.

 7.

 8.

 9.

10.

Czy czegoś zabrakło Ci na CD3000 w porównaniu do D8000 i jak duże to są braki.
Czy jest coś podobnego w graniu D8000 i CD3000? Co z przestrzenią, sceną i planami?
Na których słuchawkach nagrania te bardziej przypominają to, co się słyszy na żywo?
W jakich elementach takie CD3000 nie dorastają D8000 do pięt i odwrotnie, jeżeli jest coś takiego?
Spróbuj określić zasadnicze różnice w graniu tych słuchawek.

Chciałbym wyrobić sobie zdanie o tym, jak grają takie Final Audio D8000.
Na razie, nie bardzo mam czas żeby wybrać się gdzieś do salonu i ich posłuchać.
Z góry dziękuję i liczę, że mi nie odmówisz. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Tytus1988 w 26-01-2020, 01:43
W żadnym wypadku nie odmówię :) Chciałbym Tobie podziękować za podesłane albumy. Z przyjemnością ich przesłucham jutro, bo dzisiaj nie dam rady. Skupiłem się dość mocno na tych AKG K1000, bo tak potrafią tak źle grać, że mnie aż to zafascynowało. Teraz słucham na nich La flute d'or de Jean-Pierre Rampal i jest bardzo przyjemnie. Wcześniej miałem album z gitarami elektrycznymi-koszmar, a na D8k i CD3000 brzmiał świetnie.

Przechodząc do porównania CD3k z D8k. Obydwie pary słuchawek posiadają zbliżoną przejrzystość, ale na CD3k jest to osiągane kosztem lekkiego rozjaśnienia. W D8k przenikamy w stosunkowo ciemne rejony, z których rozbrzmiewają poszczególne źródła. Jest tworzony pewnego rodzaju spektakl. W Sony wszystko jest podane bezpośrednio, bez niedopowiedzeń i to z czasem może trochę nudzić, choć przy pierwszym kontakcie to one powodują efekt wow.

Rozmiary sceny: w Sony jest ona szersza, ale płytsza. Lokowanie źródeł jest podobnie precyzyjne na CD3k, jak D8k i tak samo było i na 009.

Nasycenie: Źródła na D8k posiadają większą głębię, trójwymiarowość, naturalniejsze, różnorodniejsze wybrzmienia, które rozchodzą się w nich (jeśli są to instrumenty muzyczne), a potem rozchodzą się w różnych kierunkach, przenikają... W Sony są, ale nie tak przekonujące, szybciej następuje ich wytwarzanie. D8k potrafią nadać dużym dźwiękom większy wolumen, zależny od ich źródła, np. organom, kontrabasowi, Violi di Gamba...

Szczegółowość: Sony pomimo z pozoru większej detaliczności mają ją nie większą niż D8k. Osiągają ten efekt swoją jasnością, która odkrywa szczegóły tkwiące w nagraniu. W Finałach są one wtopione w przekaz, dają możliwość podziwiania całości albo skupienia się na konkretnym instrumencie, wykonawcy. Wybór zależy od nas. Dźwięki w D8k posiadają też bardziej zróżnicowany światłocień. W CD3k dźwięki są oświetlone mocniej, wyraźniej. Wszelkie grasejacje, chrypki, szorstkościa, oddechy... są bardziej organiczne na D8k.

Wokale: W D8k są odrobinę bardziej stonowane, nie są podszyte wyższymi składowymi pasma, są głębsze, pełniejsze, zwyczajniejsze i bliższe naturalności w teście nowy. Sony są jaśniejsze, ale mimo wszystko głosy na nich nie są odmładzane, jak czyniły to Utopie oraz najwyżej w niewielkim stopniu krzykliwe.

Tonalność: D8k przełom basu i średnicy, a w Sony nieco powyżej środka.

Składowe pasma: Bas w finalach jest bardziej fizyczny, wyczuwalny, bezpośredni, potrafi nadać przekazowi potęgę, rozmach. Jednak nie przytłacza reszty pasma (jak egzemplarz jest wygrzany, bo początkowo on najbardziej sie zaznacza). W Sony jest wpisany w przekaz, pojawia się w pewnym oddaleniu, posiada dobrą jakość, nie schodzi tak nisko jak w D8k. Nie kształtuje brzmienia.

Średnica: zgodnie z powyższymi uwagami.

Soprany: intensywniej zaznaczają się w CD3k i przy dłuższym słuchaniu muzyki trochę męczą. Potrafią czasami zdominować przekaz (szczególnie przy wyższych głośnościach). W D8k wyższa średnica i sopran zaznaczają się intensywnie tylko w przypadku dźwięków z saksofonów, talerzy, skrzypiec, altówek, fletów  dzwonków... mają bardziej zróżnicowaną wielkość, doświetlenie, lepszą rozdzielczość, więcej barw i blasku, pomimo tego, że nie są tak wyraziste, ostre, jak w CD3k.

Dla mnie zasadniczą różnicą między finalami a sony było to, że wkładając D8k przeniosłem się na salę koncertową, a z CD3k do studia nagraniowego, w którym dokonuje się marketingu. Które lepsze - zależy co kto lubi. CD3k łatwo napędzić i świetnie mogą sprawować przy oglądaniu filmów z dźwiękiem Dolby Digital, itp. D8k lubią błysk lamp, bo bez niego stają się dla mnie dość szare i mogą niektórych znudzić.

Życzę dobrej nocy! W razie dodatkowych pytań jeszcze odpowiem, mogę porównać, bo Sony mam do poniedziałku :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: nsk w 26-01-2020, 10:40
A widziałem, że wspominałeś coś na mp3store na temat AP2000Ti. Miałeś okazję je słuchać i czy to granie podobne do CD3000?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: saudio w 26-01-2020, 12:00
Swoją drogą @Karol płyta Talk Talk - The Colour of Spring jest bardzo dobrze nagrana, brzmienie instrumentów potrafi wzbudzić naprawdę spore emocje.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2020, 12:15
Też tak uważam. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2020, 12:24
@Tytus1988, czy można powiedzieć, że Sony CD3000 to Final Audio D8000:
 - ze strojeniem przesuniętym w górę (trochę mniej dołu, trochę więcej góry)?
 - nieco jaśniejsze z bardziej wyrazistymi detalami, ale za to, nie z tak nisko schodzącym i mniej wypełnionym basem?
 - dźwięk równie barwny, ale tak jak przy przedmiocie oświetlonym mocnym światłem, jego barwy wydają się mniej nasycone?

Czuję, że lubisz swoje D8000, ich sposób grania i sygnaturę dźwięku. :)
Zatem, czy zdanie "Które lepsze - zależy co kto lubi." to kurtuazja w stosunku do CD3000, czy też stan faktyczny?
Czy Twoim zdaniem można uznać, że CD3000 i D8000, to słuchawki mniej więcej tej samej klasy?
Oczywiście z niewielkimi różnicami wynikającymi z trochę innego strojenia i rozłożenia akcentów.
I na koniec. Czy D8000, nazwałbyś słuchawkami basowymi?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: saudio w 26-01-2020, 12:40
Interpretacja Rossiniego daje popalić, pchełki tylko szumią na najniższych rejestrach.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2020, 12:52
Ale przypuszczam, że za to na Meze Empyrean brzmi to znakomicie?! :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: nsk w 26-01-2020, 14:34
@Karol, i tak będziesz musiał sam posłuchać :). W pierwszej recenzji syn Piotra Ryki określił D8000 jako krzyżówkę R10 i Staxów, ale później zmienili strojenie. Powinno ci to pomóc wyobrazić mniej więcej o co chodzi. One budową przetwornika przypominają stare ortho Yamahy tylko unowocześnione granie jest.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: majkel w 26-01-2020, 14:45
@Tytus1988, dzięki za obszerne porównania. Wnioski nasuwają mi się dwa - masz wyjątkowo udany egzemplarz D8000 oraz trafiła Ci się słaba sztuka K1000 do odsłuchu. Najlepsze, co słyszałem z D8000 w porównaniu do wyżyn K1000 to przegrana na punkty przez te pierwsze. Ciężar dźwięków, czarne tło, skala możliwości kreowania przestrzeni w kontekście użytego źródła począwszy od transportu - to po stronie Finali. Cała reszta - AKG. Nawet nie chce mi się wymieniać, o co mi biega, że barwa, realizm, jakość sopranów, itp. Nie wierzę w aż tak daleko posuniętą asynergię ze sprzętem towarzyszącym, żeby AKG słabo wypadły.
Ani jedne, ani drugie dla mnie. K1000 mają dla mnie nie do przejścia ergonomię użytkowania. D8000 to znowu loteria w sensie brzmienia i nie wiem, czy to brak trwałości przetwornika, czy brak powtarzalności, ale za taką cenę to ja nie będę kręcił słuchawkowym kołem fortuny. Do 2000zł mógłbym i tyle jest dla mnie wart dźwięk tych mniej udanych sztuk. Tzn. nie dla mnie, tylko tak przekrojowo patrząc na rynek nowych słuchawek, bo póki co mam słuchawki za 1/3 tej kwoty grające lepiej niż te szacowane 2000.

W kwestii CD3000, tutaj z Tytusem się zgadzamy. I powiem, że widzę pewną korelację między lubieniem CD3000 a postrzeganiem Focal Stellia. CD3000 w kwestii sposobu grania nie są jakieś polimorficzne, a raczej jadą na swoje jedno kopyto. Komuś taka nieparzystokopytność przy n<2 może się podobać, ale nie mnie. I tu mam podejrzenie, że Piotr Ryka jednak dobrze spozycjonował Stellie, ale to jest takie moje domniemanie bez słuchania. Po  prostu próbuję sobie skorelować gusta kolegów z tym, co sądzą o innych znanych mi słuchawkach.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: saudio w 26-01-2020, 14:52
Ale przypuszczam, że za to na Meze Empyrean brzmi to znakomicie?! :)
Teraz inne na świeczniku, trzeba dać odpocząć Meziakom.

A jeżeli chodzi o D8000 vs K1000 to mam podobnie jak @Tytus1988, z tym że nie jest aż tak żle z K1000 u mnie królują latem kiedy jest na prawdę gorąco, szkoda tylko, że reszta toru podgrzewa atmosferę.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: headfun w 26-01-2020, 16:25
@Tytus1988 Dziwna sprawa z tymi K1000. Miałem okazję porównywać 1:1 wersje bass heavy i light i chociaż różnice są słyszalne. to ani jedna ani druga rewizja nie grały poniżej oczekiwań.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2020, 20:14
I powiem, że widzę pewną korelację między lubieniem CD3000 a postrzeganiem Focal Stellia. CD3000 w kwestii sposobu grania nie są jakieś polimorficzne, a raczej jadą na swoje jedno kopyto.

@majkel mogę Cię uspokoić. Ani Sony CD3000, ani Focal Stelia nie grają na jedno kopyto.
Jeśli tylko oto chodzi, to spokojnie mogę polecić jedne i drugie, każdemu kto chciałby je mieć. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2020, 20:32
Teraz inne na świeczniku, trzeba dać odpocząć Meziakom.

@saudio, nie daj się prosić, zdradź co to za słuchawki? :-)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: saudio w 26-01-2020, 22:18
Beyerki T1 v2.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Tytus1988 w 28-01-2020, 23:23
Przepraszam za zwłokę z udzielaniem odpowiedzi. Już nadrabiam zaległości :)

@nsk: mój znajomy miał okazję posłuchać i jedynie z jego relacji wiem, że odbierał je jako zbliżone do L5k (sam je posiada, więc raczej można jemu zaufać). Ich relacja ceny do jakości wypada też na pewno korzystniej niż w przypadku topowego flagowca. Jeśli są podobne do L5k powinny mieć podobną do CD3k przejrzystość, detaliczność z większą soczystością dźwięków i dość odznaczającą się swoją intensywnością wyższą średnicą oraz sopranami. Ciekawego porównania AP2000ti z Elegiami, Z1R oraz T5P dokonał minidisk:


@Karol: W mojej ocenie CD3k bliżej do focali, choć Sony ukazują bardziej trójwymiarowe, naturalniejsze wokale, które nie są odmłodzone, pomimo tonacji i podkreślonej góry. Z porównywanych słuchawek moim D8k było do STAXów 009, z większym nasyceniem dźwięków, planarnym dołem pasma, ale w wysokiej jakości nagraniach brzmiące w zbliżony sposób (szczególnie na posrebrzanym przewodze słuchawkowych od fad i przy zaaplikowaniu urządzeniom przez podłączenie do listwy Valhalli) w dobrze zrealizowanych nagraniach. 009 jednak zawsze były bardziej suche brzmieniowo.

Według mnie lepsza jakość dźwięku oferują całościowo D8k (są do tej pory bezkonkurencyjne przy gramofonie i pewną rywalizację z nimi nawiązywały Utopie, ale dokonywał swoich mniejszych i większych "dźwiękowych rewolucji", m.in. odmładzały głosy, nie ukazywały ich głębi, a skupiały się na spektakularnym ukazaniu każdego lp-w jednych sprawdzało się to lepiej, w innych gorzej). CD3k są też spektakularne, ale przez swoją niezwykłość dla mnie zbyt mało naturalne i przy dłuższym słuchaniu męczące. Majkel słusznie zwrócił uwagę na naprężenie w ich dźwięku. Mnie taki stan ekscytacji (głównie za sprawą góry) odpowiada do pewnego momentu, ale potem ma się ochotę na coś bliższego doświadczeniu koncertowemu, większej plastyczności niż dość specyficznej "plastikowatości" (dobre wypełnienie, ale faktury dość jednorodne, jak i oświetlenie). Dlatego pomimo wielu cech typowych dla low, middle oraz high endu problem z naturalnością nie pozwala mi na zakwalifikowanie do wspomnianej kategorii słuchawek z jednej z wysokich półek sprzętowych.  Pojawia się pewien dyskomfort po przejściu na nie po słuchaniu przez cały dzień K1000 oraz D8k.

Przejrzałeś mnie :) Bardzo lubię D8k i chyba z każdym odsłuchem innych modeli moja sympatia do nich wzrasta. Mają dla mnie wspaniałą zdolność kreowania z sygnału audio instrumentów, wykonawców obleczonych w bliską naturalności "cielesność" oraz pozwalają zatopić się w muzyce. Dźwięk jest otwarty, nośny, z odrobiną ciepła, która pomaga w przyjemnym słuchaniu gorszych realizacji, delikatnie łagodzi ostre kontury dźwięków. Przypominają mi w tym K1000, które w niedziele wieczorem po przemęczeniu się z nimi przez wiele godzin zaczęły w końcu nagle grać i przestały zniekształcać. Od tego czasu jest lepiej i lepiej, ale o tym napiszę w wątku AKG (miała je jedna osoba, ale zwróciła natychmiast, bo uznała, że coś jest nie tak z przetwornikami). W tej chwili nie wykluczam ich nabycia, dodania końcówki (chociaż wypełnienie jest bez zarzutu), bo choć ich brzmienie jest bardzo surowe, ma dużą dozę naturalizmu, który uwielbiam. Po nich i D8k przejście na CD3k wymaga pewnego oswojenia się z dźwiękiem, bo jest trochę za jasno, za ostro...

@majkel: Z tymi D8k to jest ciekawa sytuacja. Być może zależy od egzemplarza. Niestety, nie udało mi sie znaleźć tańszych słuchawek, które grałyby pozwalałyby czerpać tak dużą przyjemność z muzyki jak D8k (szczególnie przy gramofonie) - nie brakuje im ani ataku, ani naturalności, ani odpowiedniej barwy (jest u mnie zbliżona do tej z K1000). Nie wykluczam, że jednymi z warunków koniecznych dla nich lepszy od stockowego kabel symetryczny, a także jakiś element lampowy, np. wzmacniacz. W okresie młodości miały dolegliwość lekkiego przebasowienia, ale na szczęście ustąpiła i teraz jest spójnie. Żadnych problemów z przetwornikiem nie stwierdzam. Wręcz każde kolejne przybywające do mnie modele słuchawek mają coraz trudniej, mniej mi się podobają i po kilku dniach zawsze z przyjemnością powracam do D8k. Być może udało mi się zakupić wyjątkowo udany egzemplarz albo moje środowisko sprzętowe im odpowiadam. Nie wiem. Jak kupiłem, tak już nie porównywałem z innymi modelami.

Co do K1000 zgadzam się ze sprawą ergonomii... ale tylko, jeśli nie są rozsunięte poduszeczki. Wtedy uwierają w skronie niczym ciernie (nawet włosy nie pomogą). Po ich rozsunięciu komfort jest taki sam jak STAXach. Dla mnie idealnie :)

@saudio: przyznaję, że ten dźwięk K1000 był przez ostatni tydzień dla mnie koszmarem i nawet wspominałem, że wolałbym od nich K701, NH. Po ich zaskakującej, nagłej odmianie w niedzielę wieczorem, jak już się poddałem po chyba grubo ponad 20-30h (tyle chyba wyrobiły tylko od piątku do niedzieli przy gramofonie), odłożyłem na półkę, zjadłem kolację, wróciłem do pokoju, sięgnąłem z niechęcią, myśląc "niech będzie co ma być"... i zagrały bez większych przesterów, rezonansów, z zaskakująco poprawnym (jak na nie) basem (wcześniej był brzydko pisząc "pierdziawkowy"), naturalnie otwartymi wokalami, dźwiękami instrumentów... nie dziwię się, że mogą się one podobać Mirkowi, Piotrowi, Jakubowi. Myślałem, że już wyszło u mnie przemęczenie słuchu, bo tak dobrze nie mogły zabrzmieć... wczoraj zagrały jeszcze lepiej, ale i tak gorzej niż dzisiaj. Mam wrażenie, że dźwięki coraz bardziej gęstnieją. Zobaczę, co będzie dalej. Tonalność tych AKG jest na moje ucho bardzo blisko środka średnicy, co mi osobiście bardzo odpowiada i mogłoby być dobrym dopełnieniem D8k.

@headfun: już K1000 brzmią lepiej :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 29-01-2020, 01:02
@Tytus1988, bardzo dziękuje za opis i porównania. :)

Moim zdaniem CD3000 nie mają problemu z naturalnością i nie przeszkadza mi ich "srebrzysto-skrzący" charakter przekazu.
Tak grają, taki ich urok i biorę to z tzw. "dobrodziejstwem inwentarza".
Jak mam ochotę pooglądać wszystko wyraźnie jak na dłoni, a nie wyławiać coś z mroku, to wyciągam je i to mam.
Co do naturalności, to wystarczy posłuchać na nich kilka, może kilkanaście minut  i znika to wrażenie odchudzonej średnicy, czy jak to ująłeś "plastikowości". Dobrze to słychać w nagraniach małych składów jazzowych, grających bez nagłośnienia.
Nic nie jest przerysowane. Instrument prowadzący jest prowadzący, a reszta na swoim miejscu.
Kontrabas czy perkusja chodzą sobie w tle, tylko uzupełniając przekaz. Przy tym szczotki szeleszczą, a talerze cykają aż miło.
I tak to zazwyczaj jest, jak się słucha takiej kapeli na żywo.
Jeżeli już, to mi w ich graniu "doskwiera", (szczególnie w elektronice, hard rocku, metalu), pewna nazwałbym to "powierzchowność" basu i może też, stosunkowo za słaby jak dla mnie, w tych gatunkach, atak.
Żeby było jasne, to moim zdaniem bas jest całkiem w porządku, tylko ja chciałbym mieć tu więcej i dosadniej.
Nie dlatego, że tak jest bardziej naturalnie, tylko dlatego, że tak lubię.
Byłem ostatnio na koncercie 25 osobowej orkiestry i kontrabasu trzeba było się raczej dosłuchiwać.
Jakbym tak miał na słuchawkach, to bym powiedział, że bas jest zbyt szczupły, albo że go za mało. :)

@Tytus1988, to teraz i ty już się domyślasz, że wolę (bardziej lubię) granie z obniżonym "środkiem ciężkości".
Po tej lekturze, mniej więcej już wiem czego się spodziewać i wydaje mi się, że może to być moje granie.
Dlatego wybiorę się w najbliższym czasie i posłucham tych tak lubianych i poważanych przez Ciebie Final Audio D8000. :)

Na zakończenie.
Wychodzi na to, że Sony MDR-CD3000, niczego Ci nie pourywały i dalej masz na czym siedzieć. ;-)
Jak już posłuchałeś "książątek - Baby MDR R10", to wiesz też czego się spodziewać po "Beby Orpheus-u" czyli słuchawkach Sennheiser HE-60. Według mnie, to dosyć podobny przekaz, podobne granie i bardzo podobna sygnatura dźwięku.
Czyli bez mała można by uznać, że tak przy okazji, zaliczyłeś dwa w jednym. ;)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: headfun w 29-01-2020, 21:51
... i zagrały bez większych przesterów, rezonansów, z zaskakująco poprawnym (jak na nie) basem (wcześniej był brzydko pisząc "pierdziawkowy"), naturalnie otwartymi wokalami, dźwiękami instrumentów... nie dziwię się, że mogą się one podobać Mirkowi, Piotrowi, Jakubowi. Myślałem, że już wyszło u mnie przemęczenie słuchu, bo tak dobrze nie mogły zabrzmieć... wczoraj zagrały jeszcze lepiej, ale i tak gorzej niż dzisiaj. Mam wrażenie, że dźwięki coraz bardziej gęstnieją. Zobaczę, co będzie dalej. Tonalność tych AKG jest na moje ucho bardzo blisko środka średnicy, co mi osobiście bardzo odpowiada i mogłoby być dobrym dopełnieniem D8k.
@headfun: już K1000 brzmią lepiej :)

To jest piękne a równocześnie zatrważające jak w krótkim czasie może zmienić się percepcja, bo wątpię, że to słuchawki zmieniły brzmienie. Mózg płata nam figle :D
No i cieszę się, że K1000 brzmią już lepiej, bo to zacne słuchawki!
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Tytus1988 w 30-01-2020, 01:13
@Karol: dziękuję za odpowiedź i mam nadzieję, że choć odrobinę moje spostrzeżenia okażą się pomocne w wyobrażeniu ich dźwięku. Będę bardzo wdzięczny za podzielenie się swoją opinią na ich temat po odsłuchu (niezależnie jaka będzie, w końcu to tylko sprzęt :)). Jeśli chodzi o lateralizacje źródeł na scenie jest wzorcowa na poziomie najwyższego hi endu.
 
Do bezproblemowego wglądu w warstwy nagrania są idealne, ale oświetlenie jest dla mnie dość jednolite. D8k bardziej cieniują, niedopowiadają, pozwalają mi czasami odkrywać w nagraniu pewne elementy, których wcześniej nie spostrzegłem. Jest dla mnie bardziej interesująco. Cieszę się, że miałem dzięki temu sposobność poznać również brzmienie HE60. Jest ono wysokiej klasy. Jednak w mój gust nie do końca się wpasowało, choć i tak wolałbym je bardziej niż HD800, Focal Clear, Elear, DT5p...
Przyznaję, że na koncercie tak bywa (ważne jest pomieszczenie, jego akustyka, rozlokowanie wykonawców, itp.) i gdybyśmy taki dźwięk usłyszeli ze słuchawek moglibyśmy zarzucić im wspomnianą przez Ciebie szczupłość dźwięku, a także kilka innych rzeczy, takich jak nawet za małą rozdzielczość, wycofane soprany, itp. :)

Takie zjawiskowe słuchawki to nie do końca moja bajka, chociaż mam kupione z ciekawości Cz1 i potrafią nadać przekazowi dużo potęgi (a według mojego kolegi też psuć słuch:)). Będzie on modować gruntownie swoje CD3k i chętnie usłyszę, co z tego wyjdzie.

@headfun: też tak uważam. W przypadku audio mnie chyba niewiele zaskoczy, włącznie z tym, jak mózg potrafi pewne brzmienie ostatecznie jakoś zaakceptować. Przyznaję, że wolę opisywać pochlebnie niż krytykować, ale to jak obchodziły się z moimi albumami... "zezłościłem" się na nie i zacietrzewiłem do dalszego słuchania jeszcze bardziej. Też się cieszę, że jest lepiej. Nadal potrafią zafundować czasem zniekształcenia, ale nie jest to tak dotkliwe jak było w pierwszych dniach. Zobaczę, jak będzie z czasem. Przynajmniej wiem, że nie są złe lub zepsute :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 30-01-2020, 10:28
Do bezproblemowego wglądu w warstwy nagrania są idealne, ale oświetlenie jest dla mnie dość jednolite. D8k bardziej cieniują, niedopowiadają, pozwalają mi czasami odkrywać w nagraniu pewne elementy, których wcześniej nie spostrzegłem. Jest dla mnie bardziej interesująco. Cieszę się, że miałem dzięki temu sposobność poznać również brzmienie HE60. Jest ono wysokiej klasy. Jednak w mój gust nie do końca się wpasowało, choć i tak wolałbym je bardziej niż HD800, Focal Clear, Elear, DT5p...

Tytus1988, twoje spostrzeżenia dotyczące CD3000 właściwie pokrywają się z moimi, ale patrzę na nie trochę pod innym kątem.
Mam ten "luksus", że Sony CD3000 nie są moimi jednymi słuchawkami. Nie muszę zastanawiać się, jaki najczęściej przekaz lubię. Czy zazwyczaj wolę ostre, czy bardziej łagodne doświetlenie dźwięku?  A z tym u mnie bywa różnie.
Czasami wolę blisko, ciepło, gładko, łagodnie, subtelnie i nastrojowo, a czasami ostro, wyraziście i niespokojnie (z pewnym napięciem). Wtedy wyciągam CD3000 i mam to, za czym Ty nie przepadasz, a mnie akurat potrzeba, choćby dla odmiany. :)

Co do CD3000 i Focal Clear to ja wolę te drugie. Dla mnie Cleary są bardziej rzetelne i bardziej muzykalne od CD3000.
Uważam je za lepiej wyważone tonalnie i całościowo lepsze. Ich granie wydaje mi się bliższe tego, co słyszę na żywo.
Trochę mnie zaskoczyło, że wolisz te Sony od Focal Clear.
W moim odbiorze, Cleary to oaza normalności i spokoju w porównaniu do CD3000. :)
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Tytus1988 w 30-01-2020, 10:53
Do bezproblemowego wglądu w warstwy nagrania są idealne, ale oświetlenie jest dla mnie dość jednolite. D8k bardziej cieniują, niedopowiadają, pozwalają mi czasami odkrywać w nagraniu pewne elementy, których wcześniej nie spostrzegłem. Jest dla mnie bardziej interesująco. Cieszę się, że miałem dzięki temu sposobność poznać również brzmienie HE60. Jest ono wysokiej klasy. Jednak w mój gust nie do końca się wpasowało, choć i tak wolałbym je bardziej niż HD800, Focal Clear, Elear, DT5p...

Tytus1988, twoje spostrzeżenia dotyczące CD3000 właściwie pokrywają się z moimi, ale patrzę na nie trochę pod innym kątem.
Mam ten "luksus", że Sony CD3000 nie są moimi jednymi słuchawkami. Nie muszę zastanawiać się, jaki najczęściej przekaz lubię. Czy zazwyczaj wolę ostre, czy bardziej łagodne doświetlenie dźwięku?  A z tym u mnie bywa różnie.
Czasami wolę blisko, ciepło, gładko, łagodnie, subtelnie i nastrojowo, a czasami ostro, wyraziście i niespokojnie (z pewnym napięciem). Wtedy wyciągam CD3000 i mam to, za czym Ty nie przepadasz, a mnie akurat potrzeba, choćby dla odmiany. :)

Co do CD3000 i Focal Clear to ja wolę te drugie. Dla mnie Cleary są bardziej rzetelne i bardziej muzykalne od CD3000.
Uważam je za lepiej wyważone tonalnie i całościowo lepsze. Ich granie wydaje mi się bliższe tego, co słyszę na żywo.
Trochę mnie zaskoczyło, że wolisz te Sony od Focal Clear.
W moim odbiorze, Cleary to oaza normalności i spokoju w porównaniu do CD3000. :)

To prawda. Miałem by siebie Eleary przez ponad pół roku, Clearów słuchałem w salonie. Dla mnie CD3k wygrywają zdecydowanie wokalami, które są dla mnie naturalniejsze, pełniejsze, nieodmłodzone. Słuchając samych instrumentów miałbym drobny problem, ale szala przechyliłaby się delikatnie w stronę focali za sprawą tego, o czym wspomniałeś.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Tytus1988 w 06-02-2020, 14:57
Czy ktoś miał przyjemność testować, jak prezentuje się  brzmienie CD1700,  poza tym, że jest ciemniejsze od CD3000?
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: pajtek w 10-05-2021, 17:24
Pytanie do Karola i wszystkich którzy znają te modele.Czy można prosić o krótkie albo nawet dłuższe porównanie sony mdr cd 3000 z Pioneerami se master 1.Mam ww sony od 1989 r i jestem bardzo zadowolony.Ostatnio wymieniłem pady i pasek niby na dość dobrej jakości ale dźwięk troszkę się zmienił jakby mniej podstawy basowej.W sumie ciągle jest ok.no ale zawsze.I tak czytając  recenzję Karola pioneer se 1 master ,wydaje mi się,że te pioneery mają coś z sony może są jeszcze lepsze tylko na razie ta cena .Ogólnie szukałbym zdecydowanie czegoś co grałoby jak sony.Nie pasują mi słuchawki ortostatyczne.Z góry dziękuję.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Karol w 10-05-2021, 21:00
@pajtek, ja mogę tylko porównać Ci Sony MDR-CD3000 z Pioneerami SE Monitor 10.
Tylko musiałbyś podać na jakich utworach, bo nie wszystkie słuchawki sprawdzają się równie dobrze, w każdym repertuarze.
@Alucard ma Pioneery SE-Master 1 i z tego, co pisze o ich graniu, ja bym je wolał od CD3000.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Alucard w 11-05-2021, 23:53
O ile pamiętam na tym forum recenzję Master1 popełniłem ja, pod wpływem upojenia alkoholowego ;D Tamtych Sony nie słyszałem, ale Master1 uważam za słuchawki z peletonu z aktualnie produkowanych dynamików. Basu na pewno nie zabraknie w nich nikomu. Na mp3 forum mi pisał kolega co sobie sprawił, że  grają dokładnie tak jak napisałem w recenzji, a więc wypociny zagranicznych recenzentów wkładam między bajki. Może nikt doli nie odpalił to nie wysmarowali czegoś pozytywnego. Z dynamików mocniej od Master1 kopią tylko Ultrasone Tribute7 ale są zamknięte,  inny typ dźwięku w ogóle i trzeba akceptować taki dziwny sposób grania ogólnie. Pioneery są równiejsze i trzeba pamiętać o doborze odpowiedniego toru, wzmaka. Przy tak dużym basie dobrze im podciągnąć sopran torem, kolega mi pisał o tym też, Ryka też to słyszał. W elektronicznej i nowoczesnej muzyce nie przeszkadza, w rocku będzie brakować blachy z talerzy czasem, więc trzeba na uch sprawdzać i korygować torem.  Jak to się uda to nie mam żadnych obiekcji do tego jak to gra, chcoiaż może być tak że będzie pasować na wejściu, byle nie podpinać do czegoś co gra ciemno. Jeszcze o samym basie powiem tylko tyle że samą ilością, skupieniem i przywaleniem spokojnie pokonuje praktycznie wszystkie zamknięte, więc nie trzeba się martwić że coś tu będzie nie tak. Są takie DT150 np cenione za bas, jka założysz je po Pionkach to tam w nich prawie basu praktycznie nie usłyszysz a już na pewno nie poczujesz. .
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek623 w 06-07-2021, 11:40
Ma ktoś może z forum do sprzedaży Sony MDR R10  ? w dziale kupna zamieściłem ogłoszenie
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: majkel w 06-07-2021, 13:03
Poszukam w piwnicy.
Tytuł: Sony MDR-CD750, MDR-CD1000, MDR-CD3000 i inne MDR...
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek623 w 06-07-2021, 13:32
hahaha ale jak znajdziesz to kupuje poważnie pytam