Audiohobby.pl

Audio => Ogólnie o audio => Wątek zaczęty przez: Dudeck w 23-12-2008, 18:44

Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Dudeck w 23-12-2008, 18:44
Co daje wygrzewanie sprzętu i dlaczego rasowy audiofil nie może bez tego się obyć ?
Grzać czy nie grzać , oto jest pytanie ?
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Dudeck w 23-12-2008, 19:29
Wszak dopiero w temperaturze "eksploatacyjnej" poszczególne układy elektroniczne uzyskują swoje ( założone na etapie projektu i pod to też strojone ) optymalne parametry pracy - zwłaszcza kto ma "lampę" potwierdzi .
Więc ... ?
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Cornholio w 23-12-2008, 19:34
Proszę zdefiniować pojęcie "wygrzewanie".
Czy to nagrzewanie się układów do temperatury pracy?
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: ciasteczkowypotwor w 23-12-2008, 19:34
Jest to jeden z mitów, po prostu po czasie "wygrzewania" warunki pracy układu ustabilizują się, to co się ma ""popsuć" "wypalić" zrobi to i aparatura uzyskuje swoje właściwe - stałe brzmienie.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Dudeck w 23-12-2008, 19:40
Tak jest z głośnikami a wzmacniacz ?
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: ciasteczkowypotwor w 23-12-2008, 19:49
No wzmacniacz też. Bo np, nowy rezystor 1kOM 5W 5% będzie miał powiedzmy te 1kOM, ale jak już trochę się go poużywa to mu spadnie do 997om, albo wzrośnie, no i na tym polega całe to wygrzewanie. Dzięki temu, w miarę zużywania zmienia się brzmienie, jednak po upływie tego czasu wygrzewania w miarę stabilizuje się. Potem używając gratów nie usłyszysz zmian brzmienia z czasem, gdyż będą już zbyt powolne.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Detektyw Kwass w 23-12-2008, 23:00
No dobrze, ale skąd wiadomo, ze po tej zmianie (z 1kom na 997om) będzie LEPIEJ a nie GORZEJ?

--
There are 10 kinds of people: those who understand binary and those who don\'t.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: cles w 24-12-2008, 12:48
Otóż to!
Wcale nie wiadomo czy będzie lepiej. Ja miałem kilkakrotnie tak, że niewygrzany sprzęt, prosto z pudełka bardziej mi się podobał niż jak się "wygrzał".
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: ciasteczkowypotwor w 24-12-2008, 13:47
No właśnie, wiadomo że będzie lepiej, bo wiadomo że wygrzany sprzęt gra lepiej... Sami budujecie taki mit i w niego wierzycie.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: yolaos w 25-12-2008, 10:42
Nie jest to mit , jak niektórzy sugerują, a problem jest dwojaki: wygrzewanie nowego sprzętu, i wygrzanie sprzętu po włączeniu do sieci.
We wzmacniaczach lampowych różnica jest duza powiedzmy po godzinie grania.

Natomiast jesli chodzi o nowy sprzet to problem jest bardziej skomplikowany niż tylko niestabilny rezystor zmieniajacy swoje parametry, jak to pomnozymy przez wszytkie części to moze sie okazać ze po roku urządzenie sie rozjedzie, dlatego pływajace parametry są nie lada wyzwaniem dla firm i właśnie są tak dobierane , aby swoją stabilnośc uzyskały po jakims czasie uzytkowania, dlatego nowe urządzenia graja surowo , a dopiero po ustabilizowaniu sie parametrów uzyskuja zamierzone przez producentów efekty.

Natomiast jeśli mamy klocek słaby lub przecietny to rzeczywiście wygrzewanie jego moze okazac sie mitem bo nikt tam sie nie starał przewidziec jak elementy zmieniaja swoje parametry, gdyż i tak wiekrzośc części jest dobrana pod niewielkim rygorem , dlatego niektóre klocki kosztuja tak duzo mimo ze zagladnieńcie do środka
tego nieodzwierciedla.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: lancaster w 25-12-2008, 12:04
Na pewno wygrzewaja sie głosniki. Tu nie ma voodoo i myslę ze nawet Pawełxyz przelknie taki pomysl :)
Głosnik jako element mechaniczny potrzebuje czasami nawet kilkaset godzin na "dotarcie" zaieszeń.
W tym czasie zmieniaja sie mierzalne parametry np. obniza fs.
Co do elektroniki sie niw ypowiadam
W kazdym razie wzmacniacze potrzbuja przynjamniej kilkunastu minut dla ustalenia stabilnyh punktw pracy.
Trzymanie xródla cyfrowego "pod napieciem" rwnież nie jest blędem :)

A urzadzenie moze obie w srodku jak dla mnie miec patyk od loda i kosztować 100Kzł ....jezeli dzieki takiej "technice" brzmi lepiej od solidnie zbudowanego za taką samą kasę.
....no chyba ze wchodzimyw  kolejny krąg uudiofilizmu w ktorym słuchamy zachwytów: "o jak ladnie masz zbudowane urądzenie" ....w sumie....:)
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: AdamWysokinski w 25-12-2008, 12:59
> lancaster, 2008-12-25 12:04:31
> Na pewno wygrzewaja sie głosniki. Tu nie ma voodoo i myslę ze nawet Pawełxyz przelknie taki pomysl :)

http://www.harbeth.co.uk/uk/index.php?section=products&page=faq#16


____________________
It\'s not easy being green
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: foxbat w 25-12-2008, 13:22
moze lampa lutownicza cos pomoze :)
---------------------------------------------
strach sie bać...
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Detektyw Kwass w 26-12-2008, 11:27
Ok, panowie. Kupuję jakiś przyrząd pomiarowy. Pomiarowy, podkreślam - tu nie ma żartów, to nie zabawka jak "klocki" do grania skocznej muzyczki.
Na przykład wobuloskop (bo tuner trzeba nastroić) albo generator + miernik zniekształceń (bo wzmacniacz dopieszczam).

PYTANIE: jak długo, ile miesięcy, dni, godzin mam odczekać, żeby móc zacząć używać ich sensownie?

--
There are 10 kinds of people: those who understand binary and those who don\'t.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Nothingface w 27-12-2008, 11:33
Zakupiłem w UK kilkumiesięczny wzmak-hybrydę.Po pierwszym włączeniu wydobywał się z niego niesamowity jazgot i eksplozja wysokich tonów przy prawie całkowitym zaniku niskich częstotliwości.Po około 2-3 dniach  użytkowania wpadł w drugą skrajność-słychać było jedynie: buuu,buuuu......bas monstrualnych rozmiarów,całkowita nieobecność góry pasma.Po kolejnym tygodniu grania wszystko zaczęło się powoli wyrównywać,teraz całe pasmo jest już na swoim miejscu.
Wzmacniacz kupiłem jako używany jednak po tym jak się zachowywał istnieje spore prawdopodobieństwo,że właściciel "nie przyłożył się" do jego wygrzania i być może zniechęcony brzmieniem chciał się sprzętu szybko pozbyć.
To dla mnie był najbardziej jaskrawy przypadek tzw."wygrzewania" się elektroniki i zmian brzmieniowych.
Przyznam,że w pewnym momencie chodziły mi po głowie myśli typu:"rany,co ja kupiłem?"
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Detektyw Kwass w 29-12-2008, 09:50
Jak to mówią ludzie w UK: shit happens.

--
There are 10 kinds of people: those who understand binary and those who don\'t.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: yolaos w 29-12-2008, 21:07
co to był za wzmak?
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: marko3T w 29-12-2008, 21:59
Wyszukiwarka.   http://audiohobby.pl/topic/4/949/1#poczatek


__________________
Tylko V2!
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Nothingface w 29-12-2008, 22:55
>> yolaos, 2008-12-29 21:07:20

Unison Research
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Bacek w 08-01-2009, 11:58
Mam w samochodzie odtwarzacz który w pewnym momencie przestał odtwarzać cdr\'y i tak już ze dwa lata mu się to utrzymywało. Dwa dni temu, podczas tych wielkich mrozów przypadkiem przełączyłem z radia na cd i odpaliło leżącą w napędzie od wieków płytkę CDR. Całe to wygrzewanie to wielka ściema, wymrażanie jest de best. Reumatyzm leczą w komorach kriogenicznych, lampy mrożą, mięso też. Widać i CD\'ekom na zdrowie to wychodzi.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 09-07-2015, 14:51
Dziś mogę powiedzieć z przekonaniem, że wygrzewanie mojego seta 2a3 dobiegło chyba końca. Nie liczyłem ile to trwało do momentu kiedy zacząłem pisać ten post - okazuje się że równy miesiąc, może bez 2 dni. Pomyślałem o tym słysząc, że  coś musiało się zadziać skoro stał się tak aksamitnie gładki w górze, że zniknęła wszelaka szorstkość niektórych zakresów. Że bas wysyłany z sekcji preampu na tranzystorową końcówkę mocy dla sekcji niskotonwoej jest taki kształtny. Wszystko się ze sobą posklejało i praktycznie każde dobre i bardzo dobre nagranie brzmi świetnie. A kaszaniaste są poprostu jednym wielkim maziajem, od któ®ego przynajmniej uszy nie bolą.

Wygrzewanie w tym przypadku odegrało bardzo dużą rolę. Biorę poprawkę na wymianę lamp na nosy w preampie, ale całość jest teraz taka jaka miała być i jaką słyszałem w wygrzanej sztuce testowej wcześniej.

Czyli zakładając że dziennie słuchałem po ok 2-3h można uznać że trwało to łącznie 60-90h, może trochę więcej
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: Bacek w 09-07-2015, 18:53
Lampach można od biedy uznać że dopalały się resztki powietrza nie usuniętego w procesie produkcyjnym tudzież nabytego z czasem.
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: pastwa w 10-07-2015, 14:49
Moje paczki AE ref.2 graja juz od ponad 9 miesiecy, maja przechodzone jakies 700-800godzin, a zdecydowanie ich brzmienie sie wciaz zmienia, stajac duzo bardziej plastycznym, organicznym, spojnym, otwartym, gladkim, przejrzystym na dalszych planach (to dzieje sie takimi skokami, wiec dosc latwo wylapac zmiane, np. kiedys nie slyszalem trojkatow w tle, a teraz juz sa). Co wiecej, jeszcze 2 miesiace temu bylem przekonany aby dobierac do nich wzmacniacz o swoistym charakterze, a teraz wychodzi, ze juz nie ma takiej potrzeby i ze zapotrzebowanie na dzwiek wzmacniacza sie zauwazalnie zmienilo.

ps. to chyba jedyny minus kolumn, ze w przeciwienstwie do sluchawek, nie mozna ich rownie komfortowo zostawic pogrywajacych na jakies 4 tygodnie i miec temat wyjasniony ;'))
Tytuł: Wygrzewanie sprzętu.
Wiadomość wysłana przez: sir.jax w 11-07-2015, 00:41
Proces wygrzewania dotyczy również okablowania nie tylko sprzętu.