Audiohobby.pl

Audio => Lampy => Retro Audio => Wątek zaczęty przez: aulait w 07-01-2019, 18:08

Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 07-01-2019, 18:08
Witam Kolegę :)

Widzę na youtube, że masz faktycznie sporo kolumn z czasów PRL. Masz jakiś swój prywatny ranking posiadanych kolumn? Wydaje mi się, że na początku lat osiemdziesiątych miałem ZG30C115. Zapamiętałem je jako całkiem przyjemnie brzmiące, przynajmniej w kontekście do później posiadanych Tonsil Space, czy Alton, które mnie rozczarowały :)
Tytuł: Jesteś tutaj nowy? Przedstaw się ;)
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 08-01-2019, 13:58
Było tego więcej, dopiero od 2 lat jakoś prezentuję swoje prace.

Rankingu nie mam, cieszę się dzwiękiem (czasami mam radochę ze starego radyjka).

Każda kolumna ma swój niepowtarzalny charakter, poza tym trochę je apgrejduję, modyfikuję elektrycznie, aby były takimi "wilkami w owczej skórze" ;)
Tytuł: Jesteś tutaj nowy? Przedstaw się ;)
Wiadomość wysłana przez: aulait w 08-01-2019, 14:58
Ja rozumiem, ze cieszysz się graniem różnych starych cudeniek, też tak mam, ale jak je modyfikujesz to musisz też umieć spojrzeć krytycznym okiem i ocenić co jak gra i czego mu brakuje? Inaczej się nie da :)
Dlatego pytanie, co w Twojej ocenie naprawdę warte jest "z marszu" zakupu i dlaczego. Chodziło mi o kilka rekomendowanych modeli :)
Tytuł: Jesteś tutaj nowy? Przedstaw się ;)
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 08-01-2019, 20:25
Godnymi polecenia  są np. Unitra ZG 30C 201 - to świetne zestawy, zaskakujące przestrzenią.

Lub większy model ZG 40 C 201 - lepsze dzwiękowo niż na wersji z płóciennym zawieszeniem.

Fajne też są kolumienki Fonica A-17 (w wersji kobalt), ZG 25C też wziąłbym pod uwagę.

z poważniejszych/większych konstrukcji, no to Unitra ZG 80C 115 - dynamika i precyzyjny potężny bas to napewno mocna strona tych kolumn :) 

są też mniejsze ZG 60C 201 słabsze od w/w, w obu przypadkach ponowne magnesowanie kobaltów to podstawa, aby mieć obraz o tych zestawach.

Taka jest moja subiektywna ocena wybranych zestawów, to tylko niektóre fajne kolumny, Oczywiscie mozna bardziej sie zagłebić.

Jak coś, to zapraszam na mój fanpage, mogę zawsze coś pomóc przy wyborze kolumn.

Tytuł: Jesteś tutaj nowy? Przedstaw się ;)
Wiadomość wysłana przez: aulait w 08-01-2019, 21:36
O super, bardzo fajna treściwa wypowiedź! Dzięki :)

Jak się mają do Twoich typów ZG40C115?

https://allegro.pl/tonsil-glosnik-gdn-30-60-3-8-ohm-kobalt-i7361141346.html

To basowce z ZG80C115?
Tytuł: Jesteś tutaj nowy? Przedstaw się ;)
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 08-01-2019, 22:10
ZG 40C 115 jak najbardziej, ale te z pierwszej serii fornirowane przed 1980 r., późniejsze wersje były okrojone.

Tak, ten niskotonowy jest do ZG 80C 115. Jest to wznowiona produkcja starego kultowego gdn 30/60/3, ale to już nie ta jakość, ja wolę upolować te głośniki w starszym wydaniu :)
Tytuł: Jesteś tutaj nowy? Przedstaw się ;)
Wiadomość wysłana przez: aulait w 08-01-2019, 22:42
Dzięki za odpowiedź :) Nie dawno upolowałem te ZG40C115, ale w wersji w laminacie. Na moje ucho bardzo przyjemne granie, zaskoczyło mnie. W czym są okrojone w stosunku do starszych? Na oko te same głośniki, uproszczona zwrotnica?
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 09-01-2019, 15:56
Najlepiej wspominam ZG40 z membraną bierną.
Tonsil Zg-40-C115 trcohę przypominają mi ALTUS-y 120A, które miałem dawno temu. Znam też 110,140, ZG30 i ZG15 ale kto by tego nie znał? Innych prawie nie było;-)

Altusów 120 nie słyszałem, ponoć też nie są najgorsze tylko mają ostre wysokie tony. ZG40C11 są mniejsze, mają obudowę zamkniętą i bardziej rozbudowaną zwrotnice, ale nie mają kobalta na basie :)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 09-01-2019, 16:34
Odnośnie różnic ZG 40C 115 pierwsza sprawa to wygląd zewnętrzny (zdjęcia pod postem), zwrotnica w starszej wersji jest lepszej jakości, umocowana na płycie na dole, później podzielono zwrotnicę na dwie części, przenosząc tor średni i wysoki na kubek plastikowy, no i dano gorszej jakości kondensatory, inne dziadowskie gniazdo głośnikowe, no i na koniec cieńsza płyta. Obudowa ogólnie jest poskładana jak późniejsze Mildtony, taka masówka, dlatego polecam pierwsza serię.

Co do Altusów 120a to wielkie kolumny i grają duuuuużo lepiej, niż późniejsza linia Altusów (pomijając Altus 150 bo to świetne kolumny).

Były dwie wersje:
- 120 miał gdn 30/60/3 kobalt
- 120a zwykły gdn 30/60/1
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 09-01-2019, 17:18
Moje ZG40C115 na tle Castle Howard S1, Heco Superior 740, Revox Studio 1(fotka z komórki)  :)



Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: nano w 09-01-2019, 21:49
ze tak sie wtroce
posiadalem 
altus 140


milo wspominam


mialy ale jeden mankament
zeby uslyszec  wysokie  Hz
trza bylo siedziec bezposrednio na przeciwko


sorry za wtyke
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 09-01-2019, 22:50
Nano a nie niskie? Mi Altusy z nowszej serii zapadły w pamięć, jako takie ostrawo sopraniące ze słabym/pustym basem, który był a jakoby go nie było ;)

Najgorsze komunistyczne paki, jakie w dodatku miałem od nowości to Altony. Te to już totalny chaos i zgrzyt. Głośnik basowy pracował, jak wściekły a basu było brak... taki peerelowski cud :)))
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: nano w 09-01-2019, 23:17
140  tylko te mialem


to juz przeszlosc mialem je w salonie   staly na podlodze   dywan
6 m  szeroki salon    kolumny 30 cm od sciany
lewy skrajny rog i prawy
dudnial mi caly pokoj ale nie mialem wysokich Hz  nie syczalo mi tak jak chcialem
wzmak onkyo integra
i jak usiadlem na przeciw to bylo wsio oki   
2 m z boku  eeeeeeeee


bylem wsciekly  poniewaz kiedys szarplo mnie mocno finansowo to hobby


przystaje mi w glowie ze wysokie lecialy na cel  a nie na cale pomieszczenie
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 09-01-2019, 23:37
W sumie te tubki wysokotonowe są kierunkowe  (takie jak w Altusach właśnie). Kopułki promieniują bardziej na boki :)
Dla mnie jednak te nowsze Altusy i Altony, to właśnie ostre, lecz mało wyraźne wysokie i przełom wysokich i średnich tonów ;)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: nano w 10-01-2019, 11:16
 tubki wysokotonowe

to moze to mnie tak denerwowalo
zapomnijmy sprawe  to byly dawne czasy
wpisalem bo "lza"  sie zakrecila
nie moge miec takich olbrzymow
a chcialbym  :-)   he he
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 10-01-2019, 11:32
ZG40 z membraną bierną. Takie same kolumny miał przed laty mój bliski kolega. Robiliśmy bezpośrednie porównania do Altus 75, 110, 140 i do moich Altusów 120A. Było się wtedy dużo młodszym i chciało się nosić ciężkie kolumny do kolegów :-)

Słychać było, że ZG40 to jednak obudowa zamknięta, z membraną bierną. Nie było tak gigantycznego basu jak z bass-refleksów Altusów ale był on lepiej kontrolowany i zwarty. Generalnie, odbierałem te kolumny jako mniej efekciarskie, mniej męczące od Altusów i lepiej zrównoważone. ZG40 do słuchania muzyki Altusy za to świetnie sprawdzały się na dyskotekach, oczywiście do czasu kiedy to zamilkła kopułka w takiem Altusie a to zdarzało się dosyć często. :-)
Innymi, polskimi kolumnami, które zapamiętałem z pozytywnej strony były Bolero 200. Negatywnie wspominam Miltony i Altony. Wyglądało to słabo (czerwone obwódki) i grało słabo.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 10-01-2019, 12:22
Gustaw te ZG40C z membraną bierną występowały w kilku wersjach z różnymi głośnikami, skrzynkami i zwrotnicami a co za tym idzie różniły się i to dość zasadniczo dźwiękiem (ponoć)
Ja słyszałem całkiem niedawno jakiś wariant, który brzmiał nieprzyjemnie, jazgotliwie a kiedyś dawno temu inne przyjemne.

Fajnie jakby ktoś te kolumny usystematyzował ;)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 10-01-2019, 12:28
Nano te malutkie Grundig Boxy potrafią zaczarować, choć basem nie zabiją ;)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Haka w 10-01-2019, 13:39
Jak już PRL, to  Scherzo 350, czy po małej zmianie w zwrotnicy Voyager 350.

Wysokie do przeróbki, ale bas lepszy niż z każdego Altusa itp.

P.S.

 ZG 40 C "zamiatały" resztą kolumn z tamtego okresu.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Haka w 10-01-2019, 13:57
te malutkie Grundig Boxy potrafią zaczarować, choć basem nie zabiją ;)


Amplituner, jakikolwiek byle z lat 70-80 ubiegłego wieku, a pokój nie większy niż jakieś 12m2.

Można się zdziwić, jak takie małe "paczki" mogą zabrzmieć.

Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: nano w 10-01-2019, 14:21
grundig v1700 
 
polecam ten wzmak z 70 lat jest smieszny
a potem robi sie takie oczy  :-)


..


ja mam  podpiete wsio pod       tandberg  tr 2055
i jestem  usmiechniety na zawsze

..

tak  male nie maja basu ale czaruja  wysokimi i srednimi   tak ze  ma sie usmiech na gebie caly czas
przede wszystkim  grundig 320   i troszku wiekszy 300   z 70 tat  ech  odjazd

zly dzial  sorry



,,
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 10-01-2019, 15:58
 
ZG 40 C "zamiatały" resztą kolumn z tamtego okresu.

Haka, ale które ZG40C?
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 10-01-2019, 16:00
Nano zawsze możesz gdzieś upchać jakiegoś fajnego suba.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Haka w 10-01-2019, 16:14
ale które ZG40C?


Nie pamiętam jakich wersji słuchałem.

Stare czasy, ale zaryzykuję stwierdzenie, że wszystkie wersje ZG 40C były lepsze niż Altus 75, 110, 140.

Nie słyszałem Altusów 120, więc o nich nie piszę:)


Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 10-01-2019, 16:29
Te ZG40C115 wydają mi się delikatniejsze, bardziej subtelne niż słuchane kiedyś z membraną bierną, ale też nie wiem, jaki to był model i nie postawiłem jednych przy drugich. Odstęp czasowy też ogromny. Natomiast z całą pewnością te ZG40C115 odbieram jako najprzyjemniejsze ze znanych mi perelowskich kolumn :)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 10-01-2019, 16:53
Zg 40c z MB było kilka wersji różniły je,zwrotnice obudowy,w przypadku wersji ,,201''także głośniki,na export tez były inne jeszcze ,stad każdy może mieć inne wspomnienie tychże grajków,a te poznajecie?
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: aulait w 10-01-2019, 18:59
ZG60C201 :)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: nano w 10-01-2019, 20:27
nie na temat ale wart gdzies przenies 
prosba do admina
reklama  jbl  lata 70 te


Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: ISOPHON w 10-01-2019, 22:27
ZG60C201 klasyczne piękno wzornictwa przemysłowego..grają tak sobie ale wyglądają przepysznie.Jakby ktoś miał głowę w TONSILU to by pomyślał i wskrzesił taką serię vintage(coś jak teraz JBL L100).Klasyczne proporcje,klasyczny wygląd i klasyczne materiały(naturalny fornir).
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 11-01-2019, 09:41
Dzisiejszy Tonsil trochę się pogubił mam nadzieję ze się ogarną... Zg 60c 201 to naprawdę solidna i dopracowana konstrukcja jak na tamte czasy, zwrotnica w której nie żałowano komponentów, wykonanie obudowy pierwsza liga, zestawy rzadko spotykane, ponieważ większość produkcji szła na export. Grają lekko wysuniętą średnicą, wysokie tony nieco wycofane, bas całkiem-całkiem, dla kolekcjonerów gratka.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: ISOPHON w 11-01-2019, 23:03
Wiem bo daawno temu miałem.Obudowy z serii 201 były naprawdę zrobione bardzo porządnie,ciężkie i solidne.Byłem na tyle "głupi" że sprzedałem i kupiłem "nowszy" wypust bo myślałem żę będzie lepszy i tak szło..
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 26-01-2019, 23:07
(pomijając Altus 150 bo to świetne kolumny).

Były dwie wersje:
- 120 miał gdn 30/60/3 kobalt
- 120a zwykły gdn 30/60/1

Raczej miał GDN 30/60 a nie 30/60/1 bio to inny głosnik, o innej budowie i w Altusach 140 póżniejszych co najmniej o dekadę.

A co to były Altusy 150 ?
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 27-01-2019, 08:39
Głośnik gdn 30/60/1 powstał na bazie(ewoluował)z gds 30/30 i był montowany w altus 120a jak i w pózniejszych ,,140'' 
Altus 150 to najmniejszy zestaw z 3 serii altusów oparty na głośnikach gdn 20/80, gdm 12/60,gdwk 9/80/5f
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 02-02-2019, 12:05
off topic:
Wiesz może jakie średnice zewnętrzne (maksymalne) miały pierscienie ozdobne od Altusów 120 ?

Oraz były takie charakterystyczne pierscienie - wąskie na głosniki 25cm -nakładane od zewnątrz w ZG z membrana bierną i jeden jeszcze dodatkowo łapany czterema srebrnymi uchwytami. Czy był taki rodzaj pierscienia na głosnik 30 cm?
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: nano w 02-02-2019, 12:33
az sie lza kreci
https://www.wykop.pl/wpis/18060983/skladanie-kolumny-altus-120-w-zakladach-wytworstwa/ (https://www.wykop.pl/wpis/18060983/skladanie-kolumny-altus-120-w-zakladach-wytworstwa/)
przepraszam  nie moglem inaczej
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 02-02-2019, 18:50
off topic:
Wiesz może jakie średnice zewnętrzne (maksymalne) miały pierscienie ozdobne od Altusów 120 ?

Oraz były takie charakterystyczne pierscienie - wąskie na głosniki 25cm -nakładane od zewnątrz w ZG z membrana bierną i jeden jeszcze dodatkowo łapany czterema srebrnymi uchwytami. Czy był taki rodzaj pierscienia na głosnik 30 cm?
To właśnie 30 cm miały takie pierścienie z uchwytami jak na zdjęciu nr 2
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 03-02-2019, 11:59
Dziękuję. Dokładnie w punkt trafiłeś.
Myslełem kiedyś o zrobieniu takiego pseudo-klona Altusa - cos na zasadzie jakby to mogło wygładac gdyby miało wykorzystac wszystkie najlepsze motywy wzornicze i mozliwości akustyczne dawnych głosników Tonsila.

Pierścienie od Altusa 120 to taka ciekawostka która chciałem kiedys wykorzystac do budowy układu compound (isobaric). Umozliwia zbudowanie tandemu głosników i zamocowanie go na tym szerokim pierscieniu.

Wąski pierscień do 30cm tonsila to z kolei najbardziej wytworna ozdoba umozliwiająca eleganckie zamaskowanie głosnika i nieporzezajaca go znacznie, dzieki temu możliwa do stosowania w jak najwęższej obudowie.

PS.
Były też pierścienie jak w wersji Altus 120 ale dla głosników 25cm średnicy?
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 04-02-2019, 16:52
Tak były m.in. w Altus 100,zg 60c 115 ...

Moje Altus 120A w akcji :)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: nano w 04-02-2019, 17:12
dzieki  za  filmik  super ...... ech
super sprawa
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 09-02-2019, 09:21
Bez jaj. Taka muzyką wszystko się pożywi. Poza łomotem około 60-70 hz niewiele słychać.
Prawda niestety jest brutalna. Kolumny tonsila - konkretnie te własnie modele 'altusowe" (i późniejsze) które były kjoncepcjami rozwiniętymi zaraz po zakupie licencji pioneera, w latach 90 juz nie nadążały za rozwojem urządzeń odtwarzajacych, a produkowane były jeszcze wtym wieku. One były z ery trzeszczacych gramofonów i wzmacniaczy z Radmora 54 (wzmacniacz Akai z filmu to już era CD gdzieś tak połowa lat 90.)

Dlatego koncepcja coumpound przyszła mi do głowy kiedyś tam dawno temu, gdy zamierzałem zbudowac taki układ w oparciu o ZG30c114 (dlatego akurat ten bo tanie głosniki i szeroki pierścien aluminiowy umozliwiający wstawienie tandemu głosników przez otwór GDNa od przodu obudowy).
Zastosowanie takiego tandemu GDN 20/50/1 w obudowie BR objętości 22 litrów pozwalałoby uzyskac spadek -3db przy 45 Hz podczas gdy jeden głosnik w takiej obudowie schodził najwyżej do 55 hz a oryginalny ZG30c miał spadek -3db na 60 hz i jeszcze +3db podbicie na 90hz.
Kombinowanie takich konstrukcji na starych PRLowskich głosnikach było kiedyś tam dawno uzasadnione - ich niską ceną i słabymi osiągami akustycznymi oryginalnych konstrukcji tonsila projektowanych jeszcze w latach 70-tych, które nie wystarczały już w erze CD-playerów.

W dzisiajszych czasach to już raczej kwestia sentymentu.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: retro audio w 09-02-2019, 09:53
Nigdzie nie pisałem że to jakaś rewelacja,filmik dla fanu jest;P Grały tylko raz na potrzeby filmiku, tutaj ich protoplaści zg 80c 115 W wolnej chwili co nieco je przedstawię,opisze bo to już jest poważna konstrukcja,narazie filmik :
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 09-02-2019, 10:09
A tutaj juz znacznie lepiej... Oraz kot w roli indykatora bazy stereo :-)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 09-02-2019, 14:42
Mój kot uwielbia oglądać bajki i filmy przyrodnicze w TV. Na innych programach zasypia :-)
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Egon@ w 11-07-2019, 03:28
Z pozdrowieniami dla kota. Mój oszalał przy pierwszym filmie - to jego ulubiony.
Natomiast śledzi cały cykl Mróweczki :) Koty to dranie!


https://www.youtube.com/user/mroweczka7777/videos
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Egon@ w 11-07-2019, 03:38
.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: almagra w 11-07-2019, 12:10
Oraz kot tubowy-wynalazek duński!
Klipshkot
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 25-07-2019, 15:20
ZG 80C 115 to chyba jedyne stare zestawy głosnikowe Tonsila które warto remontować a nawet budowac na ich podstawie konstrukcje o nieco zmienionej akustyce - coś w rodzaju poprawionych Altusów 120.

Zastosowane w nich głośniki nawet dzisiaj nie są specjalnie przestarzałe, zwrotnica chyba najabrdziej skomplikowana w serii zestawów Altus, niskie czestosliwości podziału. Konstrukcja nawet z potencjałem rozwojowym i najlepsza brzmieniowo konstrukcja Tonsila w tamtych czasach oraz jeszcze dwie dekady później.





ZG 60C 201 też były dobre



Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 18-08-2019, 20:09
Oraz kot tubowy-wynalazek duński!
Klipshkot
Pytanko czy gdzieś mozna kupić takią tubę do odsłuchu High End ale rozmiaru takiego dla dla człowieka?
Ale poważnie to półka na audio jest rewelacyjna - czy to może własny projekt? Bo przyznam że po długich rozważaniach i przyglądaniu się setek ofert od producentów skończyłem na rusztowaniu własnoręcznie zaprojektowanym i zbudowanym z bardzo różnych materiałów Nie powiem żeby to był najkrótszy i najprostszy pomysł na poukładanie sprzętów, nie wszystkim bym polecał.  Ale tu grały rolę bardzo różne czynniki jak np długości kabli połączeniowych no i ograniczenia pomieszczenia Oczywiście zeby zachować minimalizm gramofon wjeżdża na prowadnicach.  do środka
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 18-08-2019, 20:12
Oraz kot tubowy-wynalazek duński!
Klipshkot
[/quote] Pytanko czy gdzieś mozna kupić takią tubę do odsłuchu High End ale rozmiaru takiego dla dla człowieka?
Ale poważnie to półka na audio jest rewelacyjna - czy to może własny projekt? Bo przyznam że po długich rozważaniach i przyglądaniu się setek ofert od producentów skończyłem na rusztowaniu własnoręcznie zaprojektowanym i zbudowanym z bardzo różnych materiałów Nie powiem żeby to był najkrótszy i najprostszy pomysł na poukładanie sprzętów, nie wszystkim bym polecał.  Ale tu grały rolę bardzo różne czynniki jak np długości kabli połączeniowych no i ograniczenia pomieszczenia Oczywiście zeby zachować minimalizm gramofon wjeżdża na prowadnicach do środka.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 18-08-2019, 20:17
Ups - coś się zacięło przy wysyłaniu i następna próba wyszła jak wyszła. Z premią :).
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 18-08-2019, 21:28
Mam trochę niepopularne przemyślenia w ogóle co do opisywania kolumn- uważam że można opisać co w nich drażni ale nie wiadomo czy to trzeba zmianiać  i  nie da się powiedzieć co jest akurat prawidłowe. Kolumy tonsila jako takie dla mnie nigdy nie istniały Pierwszy mój  stereofoniczny zestaw to były od razu koluminki bo tak je trzeba nazawać zrobione przeze mnie z pojedynczego zestawu A17 - przeciętego zwyczajnie na pół.  Tak, Tonsila:).   Jeden duży musiał  wystarczyć na dwa małe bo jak wiadomo te zestawy były dostępne z Fonomasterem który był niedostępny. I powiem krótko - nigdy juz nie spotkałem nic co by mnie bardziej zakręciło, nie tylko od Tonsila ale od wszystkich mi znanych firm a takze moich własnych rozwiązań które były nawet pokazywane przeze mnie łącznie w odczytem na Konwencji AES . Kupiłem potem szybko ZG40 z bierną membraną - duże i obiecujące ale pograły obok starych słabych maluchów 2 tygodnie i bez żalu  poszły do nowego nabywcy. . Dlatego po wielu latach testów i opatentowaniu nowych rozwiązań któe są dobre  a których nikt nie potrzebuje,  powtórzyłem znowu tamto rozwiązanie oparte przecież na małych 16 cm wooferkach i stożkowych GDW6,5/1,5W .  Dlaczego tego nie jestem w stanie precyzyjnie wyjaśnić ale istota sukcesu leży właśnie w prezyzji  grubo ponad możlliwości taśmy produkcyjnej u Tonsila  i w synergii z wzmacniaczami  jaką  do nich wypracowałem.  To sa dobre głośniki ale  jesli chcieć się o tym przekonać. wymagają dużo wiedzy
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 24-08-2019, 09:45
Jeśli ktoś się dziwi dlaczego to taki stylistyczny projekt to wyjaśniam że to nie  wygląd był przyczyną

Tu sa dwa akustyczne patenty które ja osoboiście wymyśliłem dla tych głośników. Otóż maskownica  w oryginalnej wersji  została zbudowana na ramie drwenianej o szerokości około 3 cm i grubości ok 1,5cm  co powodowało powstanie komory akustycznej odbijającej dźwięki niskotonowców od bocznych wewnętrznych krawędzi ramy. W mojej wersji one ciągą nawet do ok 5 kHz - to rożnica w stosunku do Tonsilowskiego projektu który obcinał  przy 4 .  Z kolei u mnie soprany są "przeciągnięte" w dół do okolo 3kHz.

Mogę sobie na to pozwolić bo  korzystanie z ich max mocy się nie zdarza. generalnie nigdy dotąd nie mialem potrzeby grania z max mocą nawet lampowca 12w


Na ucho to  odbicie jest potrzebne ale nie tak blisko tylko  w odległosci większej o około 15 mm Stad rama aluminiowa która nie wchodzi so ramy drewnianej   ale łapie ją z zewnątrz i tworzy wewnątrz płaską powierzchnie odbijającą. .Dlaczego tak? -  powstaje  tu efekt bardzo mało efektywnej tuby dla długości fali okolo 15 cm co ten zestaw  właśnie  lubi.

Tak że słuchanie A17 czy z oryginalnymi ramkami  czy  bez  ramek plus wadliwie zestrojone zwrotnice to  była pomyłka .

Drugi to ramka wokół sopranów która pełni analogiczną role ale dla długości fali ok 7 cm czyli tubowo dodaje mu niewiele ale wystarczająco przy około 3,5 - 4,5  kHz .  Te selektywnie działające  tuby które nie wyglądają jak tuby  to sa  moje już dawniejsze przemyślenia których  nie spotkałem w literaturze. Bo  na wykresach charakterystyki zestawu  bardzo trudno  zauważyć ich efekt nawet gdy się wie gdzie szukać. A ucho krzyczy że sa.  . Świat robi tuby w celu jak najrównomierniejszego zwiększenia skuteczności całego pasma głosnika a ja  używam inaczej -   jako niewielke korektory istniejących obiektywnie problemów .

 O tkanianie nie chcę nawet mówić bo oryginalnie dla sopranów to była katastrofa . Użyta siatka ochronna nie jest całkiem przejrzysta akustycznie ale uznałem  że to pominę.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Piotrek608 w 24-08-2019, 15:57
Dokładnie w latach 90 a dokładniej w 92 byłem już radosnym posiadaczem Altusów 75 ogólnie to takie łomotki były ale budżet miałem mały bo szkoła i jedyne co mogłem wtedy kupić.
Pamiętam jak w szkole zobaczyłem właśnie ZGC40-115 podłączyłem ekstremalny hi-fi amplituner diory co się nazywał Tosca 303 i mocno mnie to co usłyszałem zrujnowało. Potem długo chodziły te 40 za mną ale wcale łatwo nie było kupić mało kto się chciał pozbyć inna sprawa, że tego mało w porównaniu do Altusów wyszło.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: indianin11 w 24-08-2019, 16:32
A17 - przeciętego zwyczajnie na pół.  Tak, Tonsila:).

A 17 były produkowane w łódzkich zakładach Fonica.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 24-08-2019, 22:56
Tak - wychodziły  z Łodzi z Fonomasterami i tam był też przyzwoity  wzmacniacz który robił niewiele złego. . Skrzynki robił GZPT Gostynin jak podano na moich. Nie wiem kto zwrotnice i  czy składała to Łódź.

Ale najważniejsze były same głośniki od Tonsila - dopóki nie zaczęli oszczędzać i nie zrezygnowali w  GDN16/15  z japońskiej technologii membran.  Trudno, rynek krajowy był niewymagający bo kto konkurował z Tonsilem?  Tonsil to była klasa dla siebie :). Od tego czasu zniknął nadruk Pioneer Licence magnes zrobił się 2 x mniejszy, membrana z tektury, impedancja 8 ohm zamiast 15  ale  głosniki  jakoś tam jeszcze grały:(. Kupilem    wtedy parkę w chyba 76 roku ale nie użyłem do niczego bo to niepodobnie już do siebie było. 
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: Egon@ w 25-08-2019, 05:45
Przecież to była katastrofa. Te wielkie rzężące skrzynie.
Każdy je miał, bo nie było czegoś innego. I każdy uciekł do zachodnich głośników.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 25-08-2019, 10:40
Przecież to była katastrofa. Te wielkie rzężące skrzynie.
Każdy je miał, bo nie było czegoś innego. I każdy uciekł do zachodnich głośników.
Dla adepta szkoły przetrwania zmienianie jednej katastrofy na inną to nawet obowiązek ;) 

  Tak jak piszę - zupełnie zewnętrzny design już kładł wrażenie akustyczne na łopatki. Pamietajmy że każdy instrument inaczej brzmi głównie dlatego że  inaczej wygląda 

  Nawet wiedząc co  i jak trzeba zmienić w tej konsntrukcji dogranie detali zajęło mi parę miesięcy bo materiały którymi dysponowałrm dziś są inne od tych które używałem w 70 tych latach.
 
   Musiałem wynaleźć czestotliwośc dla zwrotnicy bo  kiedyś użyłem po prostu  tonsilowkiej zwrotnicy a druga skopiowałem  - parametry wtedy były nie do zmierzenia w domu . - byla idealna ale druga taka pewnie u nich nie powstała - parametry fabryczne  miały tolerancję do 20% Więc kupiona inna para dziś jest oczywiście inna.

  Teraz już na szczęście mam te dane.  Pięknym posumięciem Foniki było danie podwójnych głosników - przy rozrzucie jakości się kompensują. Oczywiście trzeba sobie je dobrać parami. Mozna użyc miklrofonu pomiarowego. U producentów robotnica na taśmie przykładała ucho i robila kleksa na membranie - taki kleks jest na tych GDN16/15  To nie są  rzeczy które popularnie znane. Dziś nie ma kleksów ale czy to lepiej to nie mozna dyskutowac. .

  A ostatecznie wszystko zupełnie inaczej gra gdy wzmacniacz jest objety korekcją fizjologiczną jak wiadomo nawet w tamtych czasach jedni ją mieli w sprzecia a drudzy nie  To bylo droższe rozwiązanie ale z czasem droższe  okazało się takie pozbawione  korekcji i wygrało. Bo nie  wprowadzało zamieszania do sterylnego świata audio.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 25-08-2019, 10:45
Cytuj
czy to lepiej to nie mozna dyskutowac. .

 no nie.... raczej mozna lol
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 26-08-2019, 10:21
Fonika w Fonomastere dodała taki guzik z napisem contur i to być może sprawiało że ten komplet budził wtedy takię pożądanie. Chociaż daleko temu było do normalnej korekcji i dziś bym tego  nie chciał chociaż był czas gdy miałem Fonomastera a nie miałem do niego tych A17 . Teraz ja nie chcę prawie wszystkiego.

  Zawsze jest problem dopasowania brzmienia kolumny do zamiaru producenta wzmacniacza.  Dlatego ja zwracam uwagę na urzadzenia w których kolumny są wykonane przez firmę wyłącznie do tego setu. . Oczywiście to się nie sprawdza w najtańszych urządzeniach

  . Kiedyś słuchałem zestawu typu kombajn Philipsa - wyglądał drogo i był na statku w mesie. Armatora bylo stac na najlepsze. Trudno było zrozumieć dlaczego  to tak ...hmmm...przyjaźnie gra. Pewnie pamiętają niektórzy węgierskiego Chopina R5932 - tez trudno było nie chcieć słuchać tych niskich tonów z maleńkich skrzynek . Niestety próby ożenienia tych elementów  z innyni kostrukcjami w obie strony były porażką. Bo była  korekcja fizjologiczna 

  Trzeci taki przypadek to była okazja do posłuchania kombajnu Sonego - próbowałem go teraz zidetyfikować w necie ale bez skutku. a nie znam typu. To było bardzo ładne i miało wszystko (oczywiścei bez CD).  Z własnymi kolumnami

   Wtedy gość sobie to kupił i chciał odsprzedać Elizabeth którą miał dotąd.  A mnie byłoby wtedy  stać na tą  Elizabeth bo jak pamietam cena była sklepowa i  w przeliczeniu na dolary coś aż  ok 50 USD - miesiąc w Stoczni.  A za tego Sonego wtedy on zagranicą zaplacił jak zeznał ok 500 USD. Telewizor kolorowy Sonego w Pewexie wtedy był  dużo tańszy.  No i nieopatrznie mi go wlączył po tej Eliizabeth. Tak że nie kupilem ale zyskałem piękne wspomnienie.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 26-08-2019, 10:51
Nie dodałem jeszcze że w "mojej wersji" A17 kazdy glosnik ma swój filtr a nie po dwa równolegle na wspólnym fiiltrze zwrotnicy. Niektórzy pytają mnie  się co to daje.  Niewątpliwie sporo dodatkowego zajęcia. Ja sądzę ze Pioneer mógł tez tak pomysleć albo miał do tego inne komponenty bo to aż za dobrze działa Ale u nas się zapewne nie patyczkowali. 
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 28-10-2019, 08:34
Unitra A-17 ( bo tak to należałoby nazywać bez znaczenia czy to w Łodzi sklejano czy we Wrześni ) nabyłem kiedyś jako "złom" śmietnikowy. Chciałem wykorzystać obudowy bo głośniki GDN 16/15 były na sparciałych zawieszeniach piankowych, a wysokotonowe stożkowe były niekompletne. Interesowały mnie same skrzynki ale one też nie były zbyt dobre.
Pamiętam że zwrotnice miały cewki owalnych karkasach jak od transformatora  w każdej kolumnie te cewki wyglądały inaczej.

Po latach zdobyłem więcej informacji i teraz pewnie bym starał się te wynalazki reaktywować i zmodernizować na tyle żeby się dało słuchać bez grymasu niechęci.

Było kilka wersji:
Pierwsze na głośnikach Tonsil GDN (lub GD) 16/10. To były głośniki z odlewanym koszem aluminiowym i kobaltowym magnesem ! Na wielkim zawieszeniu gumowym wyglądającym jak z rękawic do kombinezonu przeciwchemicznego. Były co najmniej dwie wersje tego głośnika rżnące się wielkością magnesu - jeden magnes był składany druga wersja miała większy pierścieniowy. Obwód skręcany śrubami mosiężnymi.

Na elektrodzie jest wątek o tych głośnikach i przeróbka A-17 na bass-reflex z pojedynczym takim głośnikiem, bo jego parametry Ts umożliwiają zrobienie takiej wersji ( może nawet mniejsze monitory od A-17 na tych głosnikach - z pojedynczym niskotonowym -  dałoby radę zmienić w Bass-Reflex ).
W tych pierwszych konstrukcjach stosowano też francuskie głośniki wysokotonowe - ale podobno ich wada było twardniejące zawieszenie i zmiana parametrów, więc po latach nie byłyby one dobrym wyborem. Producent dawno nie istnieje wiec szans na renowację by nie było.

W kolejnej wersji były GDN 16/12 - to już te po nabyciu licencji Pioneer. Kosz był już blaszany a membrana wisiała na zawieszeniu tkaninowym. Głośniki wysokotonowe standardowo już były polskie - membrana z jakąś taką jakby śrubką wewnątrz (także od dawna nieprodukowane). Głośniki były 15omowe

Ostaną jak sądzę była wersja z GDN 16/15 o membranie zawieszonej na gąbce.

Współcześnie ich kontynuacja to produkcja Tonsil-Wieszczeciński, głośniki GDN 16/30 oraz wysokotonowe GDW 9/15 ( klasyczne stozkowce na małej cewce o przyzwoitym wyglądzie ). Ale symulacje działania w tych obudowach nie dają pozytywnego efektu.
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: royal w 29-10-2019, 15:38
Te które ja znam bo innych nie słuchałem to licencyjne Pioneery mają zwieszenie niskotonowego z tkaniny i to są 15watowe z taką jakby jasno niebieskawą membraną i kleksem.  Potem bywały w innych kolumnach Tonsila bardzo podobne 8 omowe bez kleksa   brzmiące podobnie do zwykłych Tonsili czyli coś na kształt kartonu do butów. O tych z gumami to ja chciałbym  zapomniec - były w pierwszych "kompaktach" Tonisla które miał wtedy jeden kolega został mi po nich na długo w ogóle uraz  do kompaktów w porownaniu to dobrego szerokopasmowego czy koncertowego. .

Mówisz że skrzynki były niezbyt dobre. Tzn nie wytrzymały próby czasu i właścicieli ? 

Zgadzam się że  A17 wręcz  powinny  się nie podobac każdemu kto ma więcej oczekiwań niż komplet  Fonomastera.   - po pierwsze nie mają   tego  tuningu który maja moje bo to juz jest zupełnie co innego a po drugie  mój   pozostały  zestaw ma też  tuning.

   No i tu zaczynają sie schody bo to wymaga tyle zachodu i wysiłku że komu się zechce dobierac z 100 kombinacji razy 100 kombinacj? Tylko komus kto wie czego tu szuka więc jak nawet znajdzie tą igłę w stogu siana to musi  to zauważyć żeby niczego juz dalej  nie ruszyć  . Dodatkowo mam np całą procedurę zmiany głosności tak aby zachować wrażenie   przy każdej głośności - zmiany polożenia mechanicznego potencjomtera czy to w Luxmanie czy w  Pionierze cz w Uherze nawet bez korekcji loudness mi to zaburzają   chociaż nie każdy zdaje sobie  z tego sprawę  że skok o 3 stopnie pokrętłem  to już potrafi byc nie ten zestaw co był. Potencjometry mają swoje nielinowości i przy gwałtowniejszych skokach oporności  te zmiany sa zauważalne  .  Na ucho wydaje się że to to samo ale różne istotne cechy calości są  zmienione i dźwięki i instrumenty zaczynają byc jak z różnych środowisk akustycznych przez co gubią  realizm.

  Można  zrobic coś zblizonego z innymi klockami i kolumnami jak te moje mniejsze linie transmisyjne z moja zwrotnica którm poświęciłem lata ale ten zestaw z A17 bije wszystko gabarytowo, bezobsługowością i chyba jednak trówymiarowością .
Tytuł: Głośniki PRL-u
Wiadomość wysłana przez: tetejro w 20-11-2019, 18:43
Tak, skrzynki z czasem sie rozeschły - pewnie stały w wilgotnej piwnicy.
Okleina na dwóch rogach nieco odeszła, a był to kiepskiej jakości fornir - taki jakby nie fornir - trudno to nazwać, niby drewniany jednak nie posiadał naturalego rysunku.
Poza tym wykonane były z dość cienkiej - acz twardej, płyty wiórowej, a przednia ścianka z cienkiej sklejki wklejonej tak sobie w podfrezowanie boków - z widocznymi szczelinami.
Tył pomalowany olejną farbą - jedna sztuka szara, druga czarna.
Ogólnie wykonanie jak i stan zachowania - słabe. Oczywiście nadal nadające się do renowacji.