Audiohobby.pl

Audio => Słuchawki Elektrostaty => Wątek zaczęty przez: ductus w 08-02-2015, 13:11

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 13:11
Od czegoś trzeba zacząć - zdecydowałem zebrać i powtórzyć tutaj informacje, które wydają mi się ważne w kontekście tematu - który dopiero wtedy wyczerpiemy, jak poznamy wszystkie możliwe konstelacje wzmocnień pracujące z adapterami do elektrostatów. Np. takimi jak Stax- SRD, WOO WEE, LRT, LST-S, LST-TS itd.
Nie ukrywam: Są i sceptycy, a nawet przeciwnicy tych konstrukcji (zwolennicy specjalnych wzmacniaczy dedykowanych elektrostatom). Takim przeciwnikiem jest "spritzer" z head-fi forum, z którym indywidualnie polemizuję - m.in. sam współkonstruktor wzmacniaczy do ES, może nie tylko dlatego, że rzeczywiście zajmował się jedynie pobieżnie tym tematem, nie koniecznie pasującym do jego pojęcia o maksymalizacji zysku z konstrukcji elektrostatycznych. A więc sceptycy twierdzą - teoretycznie,  bez sprawdzenia empirycznie, że dodatkowa transformacja wpływa na dźwięk uwaga! - ujemnie, bo go co najmniej zmienia.
Wysuwam na to argumenty przeciwne: W dedykowanych wzmacniaczach elektrostatycznych pracują przecież też transformatory, niejednokrotnie o wiele gorsze od stosowanych w takich adapterach jak np. LRT czy LST. Poza tym dźwięk nie koniecznie musi na tym ucierpieć, może być neutralnie lub wręcz efekty pozytywne, np. te które znamy po zastosowaniu odpowiednich kabli w torze... Adapter wyzwala nas od totalnej zależności od bardzo niewielu, tylko kilku specjalnych ES-wzmacniaczy na rynku, których nijak zastosować inaczej, jak jedynie do elektrostatów, lub gorzej - tylko do specjalnego ich modelu, jak to jest z Orfeuszem.
Mając taki adapter nagle pojawia się możliwość korzystania z olbrzymiej oferty rynku - konwencjonalnych wzmacniaczy akustycznych we wszystkich możliwych układach - integry, pre- i końcówki, monobloków. Tranzystorów i lampowców we wszystkich klasach A, AB, B, D itd.
Tu mamy wszystkie kierunki grania - bez ograniczania się do smaku konstruktorów Sennheisera, Staxa, WOO, czy nielicznej grupy próbującej się w DIY. Nie mówiąc o całej wielkiej rzeszy kolumnowców, którzy chętnie posłuchają głośnej muzyki np. w nocy na słuchawkach elektrostatach, przez swoje ukochane drogie wzmacniacze, które oni do tej pory stosują jedynie wyłącznie do głośników. Być może, że nie jeden, poznając potencjał przekazu elektrostatów, sprzeda szybko swoje, do tej pory ulubione kolumny.
Bo dobre słuchawki elektrostatyczne mogą być znacznie lepsze.
Poza tym jest już pewne empirycznie - nie teoretycznie!: Mianowicie to, że przekaz wzmacniacza bardzo zdecydowanie wpływa na końcowy efekt gry elektrostatów. Słuchając mojego toru postawię również tezę, że high-end adapter z dobrym konwencjonalnym wzmacniaczem może grać lepiej, nawet zdecydowanie lepiej, jak standardowy, nie dedykowany tylko jednemu typowi słuchawek, wzmacniacz elektrostatyczny. Do tej pory zostało to potwierdzone przez odsłuchy jedynie paru kombinacji z LRT/ LST.
Moim zamierzeniem jest otrzymanie tu możliwie wielu wypowiedzi użytkowników testujących lub mających na co dzień omówione powyżej konstrukcje. Dotychczasowe posty na temat poproszę skopiować z wątku ogólnego i wklejać tutaj; z góry dziękuję!
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 13:13
Zanim przejdę do LST chyba muszę zacząć od wyjaśnienia ogólnego. Adapter do elektrostatów jest "podającym dalej" (a nie wzmacniaczem) - a więc urządzeniem podającym sygnał dowolnego konwencjonalnego wzmacniacza akustycznego z uwzględnieniem potrzeb słuchawek elektrostatów, jak też dostarczającym im prąd polaryzacji, wytwarzający pole elektrostatyczne na membranie produkującej dźwięk. Adapter zewnętrznie posiada z reguły a) gniazdo zasilania sieciowego, b) terminale do podpięcia kabli głośnikowych ze wzmacniacza konwencjonalnego, c) output w postaci gniazda lub gniazd do słuchawek.  Podpinamy adapter podobnie, jak kolumny głośnikowe. W przypadku LST wzmacniacze widzą go jak głośniki o impendacji ok. 3,4 ohm. 
Istnieją różne wersje takich adapterów - z gorszymi lub lepszymi transformatorami, ze sterowaniem elektronicznym sygnału lub bez, z pobieraniem prądu do tworzenia napięcia BIAS bezpośrednio z sygnału jak w SRD Staxa, lub używając niezależnego obwodu generującego ten prąd polaryzacji z sieci, jak to robi LST.
Adapter LST (Lundahl-Stax-Transformer) w swojej funkcji jedynie podobny do SRD, projektów Ciuffollego, adaptera LRT czy produktu WEE firmy WOO, odbiega od nich znacznie poprzez swoją highendową konstrukcję. Jednakże, podłączane wzmacniacze konwencjonalne muszą spełniać parę warunków. Ważne są: Wystarczająca moc - lampowe od 2 x 40W/4 ohm, - tranzystorowe odpowiednio od ok. 50W. Są  to na razie wartości nie potwierdzone i mam nadzieję, że co i jak okaże się w tym wątku. Dalsze warunki dobrego grania to wzm. najlepiej w class A, plus szybkość impulsu, stabilność pracy przy zejściach impendancji w kierunku 2 ohm i duże rezerwy prądowe.
Każdy szczegół w LST został zaplanowany pod kątem "nieprzeszkadzania" sygnałowi dostarczanemu przez wzmacniacz. LST jest swoistym Upgrade LRT nadal robionym przez Petera w Niemczech. Idea Upgrade powstała u mnie, kiedy stwierdziłem, że LRT nie jest optymalny, że można lepiej. Do współpracy poprosiłem młodego zdolnego elektronika z Uniwersytetu Technicznego w Berlinie, aby wspólnie zastanowić się, co można. Zaczęliśmy od schematu i layoutu pcb... Tak nauczyłem się programu Eagle i wiele więcej. Ale co będę się rozpisywał...
Stosować można różne transformatory sygnału, dopasowanie ich parametrów i jakość stanowią o tym, czy dźwięk jest podawany słuchawkom bez słyszalnego "skrzywienia" / pogorszenia.
Lundahle są trafami końcowymi z powodu ceny i jakości stosowanymi w highendowych wzmacniaczach lampowych. Malkontenci, jeżeli uważają że adaptery pogarszają dźwięk, mogliby równie dobrze twierdzić, że Lundahle pogarszają granie wzmacniaczy-lampowców... Co najwyżej można upierać się, że dodatkowe transformatory, ogólnie teoretycznie mówiąc, zmieniają dźwięk. W jakim stopniu? Jest to słyszalne z przeciętnymi trafami, jak w przypadku SRD czy WEE. Natomiast z Lundahlami jest to marginalna historia, którą możemy spokojnie pominąć.
Sam nie jestem jeszcze pewien co do liczb, ale: Po co warto mieć większą moc? Bo elektrostaty mają piekielną szybkość w zapotrzebowaniu mocy impulsowej! To jest potwierdzone na head-fi nie tylko przez spritzera. W tysięcznych sekundy potrzebują np. 50 - 60W żeby dodać... blasku i dynamiki sopranom! Tak, to są soprany, a nie bas, które najbardziej potrzebują power wzmacniacza...
DLATEGO starsze omegi 007 były matowe i stosunkowo ciemne ze wzmacniaczami Staxa,  bo jako trudne nie dostawały tego, co zapotrzebowały. Ten problem próbuje się rozgryźć  w  Stanach budując BHSE czy WOO WES. W WES jest "1300 volts peak-peak voltage swing", a takie impulsowe napięcie konwertowane na Lundahlach można uzyskać z konwencjonalnego wzmacniacza jedynie wtedy, kiedy ma on duże rezerwy mocy. LST na dużych trafach Lundahla może spokojnie przerabiać i 1500V. Tyle, że wzmacniacz musi mu to podać....
W LST zastosowałem upgrade w stosunku do obecnych LRT Petera:

1. Chassis z wytrawianej kwasem, sztywnej 3-milimetrowej martenowskiej stali zamiast dotychczasowego miękkiego, cienkiego aluminium spodu. Mocowanie ścianek 8 zamiast 4 śrubami.
2. Dokładne do 0,1 mm, docelowe, przemyślane pod kątem powiązań i wzajemnych wpływów elementów naborowania w chassis pod mocowanie elektroniki i traf sygnałowych.
3. Metalowy ceownik z polami MU-metalu przed trafami Lundahla.
4. Nóżki chassis lepiej amortyzujące wstrząsy.
5. Gumowe amortyzatory separujące trafa Lundahla od chassis.
6. Gumowe amortyzatory trafa sieciowego.
7. Na nowo zapprojektowana płytka pcb z elektroniką sterującą i zasilaniem BIAS, prądu polaryzacji, z lepiej odseparowanymi tymi zespołami między sobą i odpowiednim odstępem od przekaźników sygnału.
8. Zastosowanie doskonałych jakościowo przekaźników (relais), zapewnienie wysokiej stabilizacji ich pracy przy długich sesjach odsłuchu. Zastosowanie m. in. znakomitych kondensatorów tantalowych w elektronice sterującej.
9. Możliwość precyzyjnego regulowania opóźnienia na przekaźnikach oraz jasności LED włącznika i kontrolki przekaźników.
10. Dokładne dopasowanie wartości Z-diod stanowiących o napięciu BIAS.
11. Zintegrowany GND Loop Lifter przed połączeniem elektroniki i Lundahli z masą/uziemieniem.
12. Okablowanie dróg sygnału po eksperymentach z różnymi rodzajami kabli i odsłuchu porównawczym. Możliwość wybrania kabla pod zewnętrzny głośnikowy.
13. Zmienione docelowe prowadzenie wewnętrznego okablowania.
14. Lutowania markowymi stopami z dodatkiem srebra.
15. Usunięcie ograniczników warystorowych z drogi sygnału
16. Przy montażu gniazd w LRT istnieje problem: Naborowany otwór w panelu jest z powodu wąskiego mocowania od wewnątrz tych gniazd za mały i wtyczka kabla słuchawek wchodzi pinami jedynie do połowy. W LST mamy rozwiązanie problemu - zawsze 100% kontakt pinów wtyczki z gniazdem.
17. W wersjach z dodatkowym gniazdem Orfeusza - dodatkowa płytka pcb do niezależnego BIAS 500V.
18. Wszystkie kable sygnału o zoptymalizowanej jednakowej długości.
19. Transformator sieciowy w metalowej obudowie (TS), robiony pod indywidualne zamówienie. Lepiej dopasowane wartości napięciowe i prądowe na sekundarnych odczepach.
20. Dopasowanie wartości bezpiecznika sieciowego.
I jeszcze parę detali...
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 13:18
Przykładowe widoki LST poniżej.
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 13:46
Postaram się tu chronologicznie o parę cytatów z innego wątku. Inne następne cytaty później.

21.11.14 cortazar:
Po eksperymentach/zakupach kilku wzmacniaczy do stax-ow SR 009 (727, KGSSHVm Woo audio WES) i porowaniach u Ductusa zdecydowalem sie na droge LST + wzmacniacz kolumnowy (mysle ze koniec koncow albo accuphase, albo mocna lampa)...

...Polaczenie staxow z LST ma ta podstawowa zalete, ze pozwala na ''modelowanie '' dzwieku i eksperymenty z roznymi wzmakami. Wady to spore koszta (m.in. kable glosnikowe, wydajny pradowo wzmak + LST). O porowaniu z moim woo audio wes pisal juz ductus wiec nie bede tego powtarzal.
Jezeli ktos szuka bardzo dobrego wzmaka do staxow to wes mozna juz kupic z 2-giej reki za niecale 3 tys euro i jest to moim zdaniem zestaw z ktorym mozna byc szczesliwym przez lata ;-). LST z np. accuphase to rozwiazanie ekstremalne, dla audiofili ktorm nie wstarcza 95 % (czyli takich jak ja ;-)...

25.11.14 brodacz.
...To ja może tak króciutko  od siebie pierwsze wrazenie. Pierwsze odsluchy wczoraj po pracy. Nie wiem jeszcze do konca co o tym sadzic ale tak grajacych elektrostatów jeszcze nie słyszałem.To juz nie są delikatne, uwodzicielskie kojące do snu słuchawki.To bestie które chciały mi wczoraj głowę urwać.Do elektrostatyczne grania dostały zdecydowanie i moc kóra była do tej pory zarezerwowana tylko dla K1000 i HE-6.Co za bas,blask.Fortepian nabrał realności takiej jaką dotąd słyszałem tylko z K1000.
Boję się troche wracać do domu :-) . 15W w klasie A z Cary 300 chce je rozerwać, aż strach pomyśleć jak to może być z 50W w klasie A...

cortazar.
...Tak wlasnie myslalem, ze lampa sie dobrze z 009-tka ''spasuje''. Wypelnienie srednicy, lekkie zlagodzenie gory  miecho w basie i dobra przestrzen - tak wygladalby idealny partner dla staxow. Dobra lampa spelnia wiekszosc tych zalozen. Jestem bardzo ciekawy jak moj kondo souga zagra przez LST z 9-tkami. Mialem obawy dotyczace stosunkowo niskiej  mocy tego wzmacniacza (10 W), wiec opis Brodacza bardzo mnie cieszy. Mysle ze za jakies 2-3 tyg. bede mial mojego LST i nie omieszkam sie opisac wrazen na forum...

...Polaczenie staxow z LST ma ta podstawowa zalete, ze pozwala na ''modelowanie '' dzwieku i eksperymenty z roznymi wzmakami. Wady to spore koszta (m.in. kable glosnikowe, wydajny pradowo wzmak + LST). O porowaniu z moim woo audio wes pisal juz ductus wiec nie bede tego powtarzal.
Jezeli ktos szuka bardzo dobrego wzmaka do staxow to wes mozna juz kupic z 2-giej reki za niecale 3 tys euro i jest to moim zdaniem zestaw z ktorym mozna byc szczesliwym przez lata ;-). LST z np. accuphase to rozwiazanie ekstremalne, dla audiofili ktorm nie wstarcza 95 % (czyli takich jak ja ;-)...

ductus.
...robię te urządzenia dla własnej satysfakcji i radości kolegów, a nie zarobku. Manufakturowo, ale staram się, żeby było wszystko profesjonalnie jak z firmy audio.
Dla wszystkich podaję orientacyjnie koszt bazowego TS - jest to ok. 1.500 EUR, plus minus w zależności od życzeń jak jedno czy dwa gniazda, inne terminale, itp.  Za LRT u Petera zapłacisz podobnie. A wersja ekonomiczna to około połowy ceny TS...

... wyłożyłem już, że wersja LST TS potrzebuje więcej mocy. Natomiast LST S mający trochę lepsze przełożenie step-up będzie bardziej odpowiedni dla małych wzmacniaczy. Nie sprawdzałem akurat z Cary, ale teoretycznie pasuje do 15W/4 ohm lepiej.  Taki LRT robiony przez Petera, ale już z paru moimi ulepszeniami, ma Janek (johny)...

...w wersji Wiktora i brodacza (TS-S) oprócz pcb płytki głównej jest dodatkowa pcb, jedynie do BIAS 500V Orfeusza. Napięcia polaryzacji są więc odseparowane, połączenia gniazd Staxa i Orfeusza prowadzone tymi samymi kablami o tej samej długości osobno i spotykające się dopiero na Lundahlach.  Można słuchać Staxów i Orfeuszy jednocześnie, bez strat jednego do drugiego...
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 13:48
Wklejam następne - mój pobyt w Krakowie:

27.11.14
...Przy okazji wizyty u Wiktora byłem w Krakowie i naturalnie wylądowałem u Nautilusa. Wielka willa z masą różnego, bardzo zacnego sprzętu. Całe piętro Accuphase, dużo Ayonów i wiele ciekawych kolumn, co widziałem po drodze do jednego z pokoi odsłuchu. Bo tam postawiłem LRT przerobiony przeze mnie kompletnie na LST naszego nowego kolegi Cortazara i wskazując różdżką na resztę połączonych sprzętów powiedziałem z 009 na uszach "graj". I zagrał. Za źródło robił cedek Accu DP-700, a wzmacniacze były trzy.
Końcówka Leben CS-1000P, jeden ze wzm. japońskiej firmy SPEC oraz niemiecki specjalista od lamp Octave V-70SE.  SPEC odpadł w przedbiegach, dostał zadyszki i brudził. Leben wysterowany bezpośrednio przez DP-700 zagrał bardzo pięknie, z detalem, niezłą sceną, ale niedosytem basu. Podłączyliśmy Octave.
I nagle pojawiły się czary-mary, to co szukamy: Scena 3D, z głębokością, szerokością i dokładnym ustawieniem instrumentów. Dźwięk na 009 dostał (jak Cortazar życzy sobie) "mięsa" - czyli Grundton-u, substancji i niespotykanie głębokiego precyzyjnego basu. W średnicy wzmak czarował, a wysokie podawał pięknie, jedwabiście. W sumie wszystko - bardzo za...biście, harmonicznie, homogenicznie.
Panom specom od sprzedaży, którzy też chcieli posłuchać, nie mogłem wyrwać słuchawek... Pokazuje to, że trufle są do znalezienia, trzeba tylko poszukać.
Właściwie, powinienem dać postawić jeszcze jakąś końcówkę Accu dla porównania - ale nie było już czasu. Szkoda.
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 13:55
5.12.14 ductus.
...Stwierdziłem, że muszę zrobić sobie prezent: Końcówkę Octave RE 280 mk2. Którą równolegle podłączę obok Accu P-500.
Więc pojechałem do Holandii. Przyjął mnie sympatyczny szef firmy, poznałem paru pracowników, rozmawiałem z klientami. Trzy czy cztery pomieszczenia do odsłuchu - głównie nobliwych highendowych sprzętów, rojno od klientów jak w ulu, ale można było posłuchać spokojnie przy zamkniętych drzwiach.
A było co. Tym razem źródłem był Accu DP-400, pre to Accu C-2120, a konkurencją do Octave również Accu, nowy  A-70... Przywiozłem znowu LST kolegi Pawła i swoje 009. Jak szef firmy W&W Audio dowiedział się, czym jest LST, uśmiechnął się triumfalnie i przyniósł do studia WEE, czyli adapter znakomitej firmy WOO. O co ktoś już z resztą pytał tu w wątku. Zostałem na razie sam, więc pilnie dobrałem się do A-70. Jak widzi się to cudo to ręce i uszy świerzbią.
Bardzo uporządkowane było to granie, klinicznie czyste, ale jakoś nie przekonywało mnie, gdyż miałem w pamięci bardzo dobrze grające A-46 Wiktora z tą samą muzyką i jego LST. Przesiadłem się więc na Octave podłączoną do tego samego pre C-2120 i nagle zmiana. Miało się to mniej więcej do siebie jak przejście z perfekcyjnej, klinicznie czystej, szpitalnej sali operacyjnej na kolorową, szeroką i sięgającą daleko łąkę. Muzyka podawana była plastycznie, sugestywnie, bas i substancja podobnie jak w V70SE w Krakowie, jeszcze bardziej harmonizował środek z czarem jedwabistych sopranów. A środek czarował masą detali, które jakoś nie zauważyłem w A-70. Chyba Japończycy zapomnieli o dźwięku, dążąc do coraz większej perfekcji. Może też być, że duże końcówki (jak np. też A-200) nie koniecznie pasują do LST i słuchawek.
To był powód, dlaczego po porównaniu jeszcze LST i WEE, kazałem sobie Octave zapakować. Końcówka nie była nowa, lampy - to KT-88, moc 2x 70W/4 ohm. Cena używanej RE 280mk2 gwałtownie niska, śmieszna w porównaniu z A-70.
Szef posłuchał kilku taktów WEE (do sprzedania), który znał, bo ma też Staxy i potem LST w tym samym torze. Będąc pod wrażeniem oddał mi słuchawki z superlatywami na temat LST. Powiedział, że gdyby miał tu LST, to by żadnego WEE nie sprzedał. Koledzy, głupio mi, bo robię autoreklamę, ale nie wierzycie to przekonajcie się sami. Zainteresowanym umożliwię odsłuch.
Rzeczywiście, ja słuchając tego małego amerykańskiego adaptera po raz drugi, tym razem krótko po LST, umocniłem się w przekonaniu, że jest to konstrukcja nie specjalnie ciekawa - u solistów wyskakiwało trzeszczące ssss, przekaz był lekko rozmyty, brakowało sceny i szczegółu. Co mocno odbiegało od przekazu LST. W tej chwili mogę całkiem spokojnie twierdzić, że i "mały" LST S przeskakuje zdecydowanie WEE pod każdym względem. Dźwiękowo to dwa różne światy.
Podłączyłem w domu krótko słuchając/porównując P-500 i nowy nabytek. Bez wahania mam orzeczenie: Detronizacja. Nowym królem u mnie został wzmacniacz końcowy Octave! Małe i jakże duże są różnice... Ta plastyczność, sugestywne podanie, bardziej punktualny bas, jedwabne soprany... I jakby więcej szczegółu? Teza o potrzebnej bardzo dużej mocy nie jest więc aktualna. Niech żyje lampa! Ale ta dobra...  U dołu zdjęcia z Holandii.
..................................................................................
6.12.14 ductus.
...Mam naprawdę dobre 007 mk1, a wiem że są i gorsze egzemplarze... Obecnie używam 007 i 009 mniej więcej po równo. Z Octave/LST oba modele brzmią w całej skali wyrównanie dźwiękowo. Można się sprzeczać czy ktoś lubi scenę bliżej (009) czy dalej - jak robi to bardzo pięknie 007. Ale żeby w 007 nie było dynamiki, żywości przekazu, błyskotliwych, jaśniejszych jak opisywane przez innych sopranów, znakomitej średnicy, bardzo dobrego niepływającego głębokiego basu? Na to nie ma co narzekać - bo wszystko jest i scena oddana wiernie. Nie wiem, które Staxy podobają mi się bardziej... Raczej wybieram teraz słuchawki pod konkretne nagranie...
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 14:03
6.12.14 brodacz.
Zdecydowałem się na zasilanie moich elektrostatów przez LST i wzmacniacz go prowadzący.
Gra to tak jak jeszcze elektrostatów nie słyszałem.
Niesamowicie rozdzielczo,szczegółowo,dynamicznie i z pierdolnięciem.To znaczy słyszałem elektrostaty tak grające bo to prócz ostatniego ich cecha rozpoznawcza lecz nie sądziłem ,że można jeszcze lepiej. Wiekszość wrażeń które opisałem po pierwszych odsłuchach LST sie potwierdziło więc chyba nie będę się powtarzał i zanudzał.Dodam jeszcze ,że scena jest większa i oddaliła się jeszcze bardziej od głowy a jej czytelność sprawia jeszcze większe wrażenie widzenia, nie tylko słyszenia...

...W przypadku 009 jest moim zdaniem dużo łatwiej sprawić żeby lśniły lecz MK1 stawiają opory ,każdy kto miał je na dłużej wie.Teraz wiem że one aż się proszą o dobry wzmak i LST,on da im kopa i sprawi ,że ich minusy staną sie ich zaletami,aż żałuję że nie mam ich teraz bo to co by z tego wyszło mogłoby naprawdę zamieszać. Ich scena,po SR-Omega najlepsza Staxowa plus werwa i zdecydowanie dodane do tego koloru i klimatu to byłoby coś co tygryski lubią :)
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 14:05
Następne cytaty:

6.12.14 Wiktor.
LST w wersji TS-S.
Długo wyczekiwany dotarł do mnie dwa tygodnie temu. Odsłuchy robiłem wspólnie ze Stefanem. Od tamtej pory, miałem kilka wieczornych sesji na dokończenie porównania LST & Accuphase A-46 wraz ze wzmacniaczami Stax i Sennheisera.
Wszystkie urządzenia były podłączone do wyjścia przedwzmacniacza, miały wyrównany poziom głośności i spięte były taki samymi interkonektami. W ten sposób, mogłem przełączać się dowolne pomiędzy systemami i w kilka sekund zmieniać wzmacniacze.
Accuphase i elektrostaty, kilka lat temu w ogóle nie brałem pod uwagę takiej możliwości. Przypuszczam, że nadal dla wielu to szok i nie zaszkodzi raz jeszcze powtórzyć, co to ten energizer, LRT i teraz opisywany LST. Ad rem prostymi słowami… urządzenie łączy się kablami głośnikowymi z wyjściem kolumnowych dowolnego wzmacniacza. W ten sposób przesyłany jest sygnał o niskich wartościach  napięcia, który wchodzi do LST  i po przekształceniu na transformatorach Lundahla na wyjściu otrzymujemy wysokie wartości napięcie. Zasilanie 230V jest potrzebne do uzyskania prądu stałego - BIAS-u dla słuchawek (500V Orpheus i 580V Stax Pro), do układu sterowania przekaźnikami w linii sygnału ze wzmacniacza, przełącznika i diody. Reszta, czyli dwa „serca-trafa”  LST są pasywne względem zasilania 230V.
Myślę, że można nazwać LST adapterem, przystawką, konwerterem. Takie określenia dobrze pasują do funkcji jaką spełnia. Bo tak naprawdę, to on nie gra. Na pewno coś od siebie dodaje, choć to za sprawą urządzenia za nim, mamy dźwięk jasny lub ciemny, analityczny lub ocieplony, dobry lub taki sobie. Zatem, z dużym prawdopodobieństwem da się przewidzieć, co usłyszymy na słuchawkach, jeśli podłączymy znany nam wzmacniacz.
W moim przypadku nie było, ani zaskoczenia, ani rozczarowania. Już napisałem, że walory estetyczne zasługują na uznanie. W kwestii technicznej zdałem się na doświadczenie Ductusa do tego stopnia, że odważyłem się podłączyć do LST Orfeusza, SR-Omegę oraz dziewiątki. Zaufałem na całego, poświęcając ulubione słuchawki w tym dziewiczym odsłuchu, co bardzo rzadko mi się zdarza.
Sposób grania zestaw Accuphase A-46 & LST różni się od Staxa i Sennheisera. To wcale nie jest wada, wręcz przeciwnie, zakładałem, że tak być powinno. Niewątpliwą zaletą jest precyzja, która w połączeniu z absolutną ciszą tła jest pierwszą różnicą wobec rozwiązań lampowych w SRM-T2 i Orfeusza. Końcówka A-46 & LST pokazuje szeroką scenę, ale ustępuje konkurentom w jej głębokości. Trudno mi rozstrzygnąć, która prezentacja jest bardziej naturalna, jednak dystans planów w HEV-90 i T2 podoba mi się bardziej.
Słuchając nowej płyty Pink Floyd przez LST, nawet nie próbowałem przełączyć się na pozostałe wzmacniacze. W takim repertuarze adapter Ductusa i A46 pokazuje prawdziwie rockowy pazur. Bez czarowania, bez zbędnych audiofilskich „ą”, „ę” i bez audiofilskiego znieczulenia. Wszystko staje się widoczne jak w świetle jupitera.  Z LST można wybrać się jeszcze dalej, w bardziej rokową podróż. W tych klimatach jest jak terenowe 4x4, może i mało eleganckie, za to odpowiedni do warunków.
W popie i muzyce elektronicznej urządzenie Stefana i Accuphase radziło sobie również na piątkę. Razem z Ductusem słuchaliśmy jakiegoś utworu Yello z potężnym basem, LST nie miał żadnych problemów z tym zakresem pasma. Podobnie, z płytą Rogera Watersa „Amused to death”, bogatą w liczne efekty dźwiękowe, fan factor był więcej niż dobry. Tranzystorowy wzmacniacz może zauroczyć. LST na pewno w tym nie będzie przeszkodą.
Ale Orpheus i T2 zachwycić słuchacza umie jeszcze lepiej. Tak, jak trzeszczący winyl urzeka fanów, tak, i lampa potrafi zachwycić swoim wyjątkowym brzmieniem. W teorii ustępuje parametrami, w praktyce nie. Do słuchania muzyki klasycznej, fortepianu, wokalu lub jazzu, zdecydowanie bardziej podobały mi się wzmacniacze Stax i Sennheiser. Moim zdaniem, komplet LST i A46 nie oczaruje słuchacza w taki sposób, jak konstrukcje lampowe. Oczywiście, nie można generalizować, bo jak czytałem wcześniejszy wpis Ductusa, nowy wzmacniacz Octave nieźle namieszał w dotychczasowym systemie Kolegi. Z Accuphase na LST przyjemnie brzmiały płyty Grechuty, Turnała i zespołu Pod budą. Ten sam repertuar ze Staxem i Orfeuszem słuchało się z jeszcze większym podziwem.
Dobrze, że mamy LST. Jeszcze lepiej, że mamy teraz większy wybór dla słuchawek. A najlepiej, że LST nie zrobił trzęsienia ziemi. Przecież nie o to chodziło konstruktorowi, a i ja na to po cichu liczyłem. Po dwóch tygodniach przygody z LST oceniam urządzenie bardzo pozytywnie. Podoba mi się, nawet bardzo. Jakość dźwięku konfiguracji Accuphase & LST w porównaniu z legendami, w ogóle nie sprawia dyskomfortu. Wyjątkowe jest brzmienie staruszków, tego nie można zakwestionować. Pomimo to, sporo frajdy daje mi słuchanie nowego zestawu.

ductus.
Dziękuję Wiktorze za wyważone przemyślenia. Jak zawsze na najwyższym poziomie. Musimy przyjąć, że porównywałeś legendarne, dedykowane wzmacniacze lampowe ze znakomitym A-46, jednakże tranzystorem, który z zasady musi inaczej brzmieć jak lampa. I to wszystko wielka prawda, co piszesz na temat brzmienia. LST jest kameleonem - co odkrywam coraz bardziej, słuchając Staxa z różnymi wzmacniaczami. Jak to dobrze, że jest w czym wybierać na rynku...
...Podłączyłem też starą lambdę Signature. Co za głęboki bas! Co za niesamowicie naturalne, sugestywne brzmienie średnicy i sopranów. W moim torze 009 dostał w staruszkach niezłą konkurencję...
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 14:16
Następne cytaty:

7.12.14 mirek10.
Ductus zrobil swietna robote i moje wielkie gratulacje,ciesze sie ze wlasnie Polak jest tak zdolny.
Wiktor jak zwykle chwali swoje i milosc do Staxa jest ponad wszystko,chociaz wiadomo ze stare wzm Staxa to juz nie to jak na te czasy i ciagly brak prawdziwego nowoczesnego wzm do 009 to tez nie najlepiej swiadczy o tej firmie.
Mysle ze porownanie Wiktora z ACCU A-46 tranzystorowym jest ciekawe, ale to nie to samo co porownac z dobrym wzm lampowym jak( Cary 300B+LST lub  Octave+LST) i dlatego to nie jest obiektywne.Wiadomo ze Wiktor posiada dwa najlepsze wzm Staxa T2 i Orfeusza, ale trzeba porownac te cztery lampowe wzm razem i wtedy wydac opinie,byloby to bardziej miarodajne, bo trazystorowe wzm to nie moja bajka i nigdy nie bedzie ani w napedzaniu sluchawek jak i kolumn...

9.12.14 brodacz.
Zafascynowany brzmieniem Cary300/LST wybrałem właśnie to rozwiązanie...to już pisałem ,pisałem również ,że jeszcze będę szukał czegoś lampami aby dopasować brzmienie całkowicie do siebie.
Jak słuchałem sobie tego i Eurydyki w brzmieniu Cary/LST brakowało mi ciepełka,klimatu a trochę przeszkadzała rozjaśniona i zapiszczała czasami góra.
Słysząc to jednak nie zwątpiłem i pomimo to wybrałem właśnie ten zestaw gdyż od razu słychać było jego ogromny potencjał a te wady- wiedziałem ,że lampami mogę to zmienić bo sobie myśle że to musi być jakieś niewpasowanie gdyż Cary tak nie gra.Porównywałem go już z wieloma wzmakami i nawet przy Accuphase czarował średnicą,głebią,ciepłem i klimatem.Mówie sobie-albo coś jest nie tak albo LST coś mi tu wnosi i rozjaśnia i wysusza tą góre, Cary 300 tak nie gra. Sprawę odłożyłem na następny rok.
Żeby poznać to co teraz mam,ten nowy system zasilania elektrostatów muszę dokonać jeszcze kilka porównań myślę sobie więc dzwonie do Roberta.Wpadaj ze swoim SLi80 mam już LST i coś jest na rzeczy.Robert zapytał tylko co jeszcze wziąć ( jak bym mu powiedział to by nawet pół chałupy przyniósł :-) ).Weź może jakiś kabel głośnikowy bo ten mój do porównań się nie nadaje bo nie jest zarobiony i przepinanie tych gołych drutów tylko będzie nas wkurzać mówię.
Robert wpadł z Carym 80 i zabrał swoje mega głośnikowce, ważą chyba ze dwie tony :-).Były to : Purist Audio Designe Venustas oraz Straight Wire Crescendo 2. Podłączyliśmy SLI80 niech się grzeje,rzuciłem jeszcze ostatni raz uchem na mojego Audioquest Type 8 i podłączyłem Straight Wire bez większych oczekiwań głównie aby było wygodniej przepinać wzmaki.
Właczam płytę a tu jak pięknie to zagrało,jaka piękna góra,jaka głębia i ciepełko i magia.Bas też uległ znacznemu polepszeniu.Pokiwałem tylko znacząco głową -no ,teraz słyszę CAD 300SI takiego jakiego znam,takiego jakiego pokochałem.
To co miałem "naprawiać"za pomocą lamp zniknęło jak za pomocą czarodziejskiej różdzki.Ale radość ,a co z piekne brzmienie.Podpieliśmy Purist Audio i znowu pięknie gra.Trochę inaczej niż Straight Wire ,bardziej szczegółowo ale nie tak ciepło ale nie ma śladu po tym jazgocie Audioquest Type 8 który przy nich tak właśnie brzmi kładąc nacisk na pierwszy plan wyostrzając go i wysuszając.
Wracam na Type 8 aby się upownić i nie mam najmniejszych wątpliwości przy tamtych nie gra w ogóle.
Ok, SLI80 sie już rozgrzał więc wpinamy LST do niego.Osłupiałem i za głowę się złapałem.Co za brzmienie,jaka energia,jaka barwa żywa.Jaka werwa i chęć do grania.Tu nie był niedopowiedzeń i czarowań,po prostu super.
Nutki wręcz chciały wyskoczyć mi z pokoju i pokazać się całemu światu,patrzcie jakie jesteś piękne jakie kolorowe i możemy wszystko.Prężyły pierś i grały jak młody Bóg :-).
Cary 300 zagrał inaczej,dostojniej i pełniej.Głebiej,cieplej i z wieloplanowościąmi,bardziej trójwymiarową sceną i bardziej uwodzicielsko.
On to spacer pieknym jesiennym popołudniem po parku,nakłania do refleksji i zadumy a klorystyka koi zachwyca i czaruje,uspokaja,wycisza i relaksuje.
SLI80 to spacer po tym samym parku lecz w letnie południe.Wszystko takie piękne i kolorowe aby biegać i cieszyć się naturą i jej barwnymi.
Cary trzysta choć mniejszy to on jest starszym i bardziej doświadczonym bratem i to słychać. SLI to młody piękny człowiek,zachwyca swą sprawnościa i wyglądem od pierwszego wejrzenia.
CAD to dojrzały człowiek którego piękno żeby dostrzec trzeba usiąść i zasłuchać w jego opowieści której SLI jeszcze nie zna.To jak moi dziadkowie gdy przyjeżdzalismy na wieś na wakacje.Nie chciałem za bardzo z nimi siedzieć bo na dworzu trzeba było w piłe grać z kuzynami i po lesie i polu biegać.Lecz wieczorem przy kolacji tak pięknie opowiadali o dawnych czasach że zasłuchany aż buzie otwierałem.Wydawało mi się wtedy że Babcia wie wszystko i na wszystko ma radę.Taki jest właśnie Cary 300 dostojny i dojrzały chciałoby się powiedzieć ,że kiedyś był tym młodym SLI80. I pomyśleć ,że odblokowały to kable głośnikowe Roberta.
Żaden wzmacniacz Staxa nie może marzyć nawet o taki brzmieniu.Pomimo swych róznych brzmień wzmacniacze te dają brzmieć elektrostatom wybitnie,nie są to już tylko słuchawki do poduszki...

brodacz.
Czy system taki jest czuły na kable głośnikowe i czy one coś mogą zmienić?
Mogą zmienić ogrom i są podstawą.Problem tylko ,że kable Roberta są bardzo drogie ale sobie na taki uzbieram w przyszłym roku bo nie wyobrażam sobie słuchania na Type 8,on blokuje prawdziwą twarz wzmacniacza.
Czy różne wzmacniacze grają róznie przez LST?
Grają bardzo róznie i można teraz kreować brzmienie swoich elektrostatów jak nigdy dotąd.To poziom zupełnie inny niż wzmacniacze Staxa,nieporównywalny.
Czy 40W z lampy w klasie A jest odpowiedniejsze dla elektrostatów jak 15W z lampy w klasie A?
Tego do końca nie wiem,może ten blask z SLI 80 był spowodowany jego mocą a nie sposobem grania tego nie wiem,wiem jednak ,że 15W Caryego 300 nie ma się czego wstydzić i można używać go z jak najwiekszym powodzeniem.

brodacz.
BHSE i WooAudio do toru z LST porównywali chyba Stefan i Cortazar. Znajdziesz ich wpisy wcześniej.
Niewątpliwy plus zestawu LST/wzmacniacz czy końcówka mocy nad wzmacniaczami amerykańskimi to możliwość dowolnego kreowania brzmienia poprzez dobór wzmacniacza lub końcówki których na rynku jest setki. W przypadku amerykańców których nie ma nawet gdzie odsłuchać kupujemy dane uformowane brzmienie.Jak się nie podoba to trza sprzedawać.
Minus natomiast to dodatkowy koszt którym jest kabel głośnikowy który w tym zestawie gra ale to może być i plus bo można nim też w jakiś sposób dopasowywać brzmienie. LST można też zamówić w wersji z małymi trafami co obniża jego koszt o chyba połowę...

10.12.14 ductus.
...MAG: Marku - z przednim panelem w kilku wersjach tak, ale nie tak jak się podoba. To musi być jeszcze LST...
Jest srebrny, jest czarny, jest z jednym gniazdem, może być z dwoma. Napisy mogą być czarne, białe lub czerwone. Albo tylko laserowo wyryte. LED kontrolki czerwone lub zielone (opcja niebieskie). W środku możliwość okablowania czystą beztlenową miedzią, lub posrebrzaną licą od strony input Lundahli. Trochę tych możliwości byłoby...

Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 14:21
I jeszcze cytaty...

13.12.14 ductus.
Jakby nie było, musiałem wreszcie oddać LST "podróżnika" jego właścicielowi, nowemu koledze Cortazarowi. Tak naprawdę, jest to wewnątrz kompletnie na LST przerobiony LRT Petera. Nawet panel przedni dostał istotną zmianę: Rozborowanie gniazda Staxa w 10mm aluminium do możliwości wsunięcia w nie wtyku kabla słuchawek. A więc zapewnienie zdecydowanie lepszego kontaktu pinów. Gniazdo było o wiele za małe przedtem, piny wchodziły ledwie w 50% do gniazda. Więc nie była to tylko kwestia mało istotnych napisów, czy kontrolki sygnału.
LST był w Krakowie, był w Holandii (poprzednie opisy), przerabiany w Berlinie trafił do Brandenburgii. Ale od początku. Na pierwszy ogień poszły orthodynamiki. Wiem, to nie miejsce tutaj na nie, mimo to, wspomnę.
Paweł (Cortazar) kupił sobie nie dawno na zamówienie robionego dla niego nowego Eddie Current 445, którego połączył dobrym interkonektem z komponentami Totaldac - przekaz z serwera przez świetny DAC tej firmy ze zintegrowanym przedwzmacniaczem. Zagrał na tym Abyss, a potem moje LCD-2 mk2 ze specjalnym srebrnym symetrycznym kablem z USA. Eddie potrafi oddać subtelności dynamiczne, wysterowuje orthodynamiki w szczególny sposób. LCD2 był lekko ciemniejszy w górnym paśmie, ale ładnie grający. Abyss przyjemnie jaśniejszy bez sybilantów, ale barwa nie koniecznie neutralna, przyciemnienie - małym dołek gdzieś między środkiem i górą. W Abyss odczułem trochę może zbyt podkreślony Grundton, wysunięty górny bas, trudno było stwierdzić, czy to "zasługa" wzmacniacza. LCD2 w tym względzie wg mnie grał bardziej wyważony, ale Abyss miał lepszą, bo głębszą i precyzyjniejszą scenę i oddawał bardziej plastycznie akcję w muzyce. Rewelacji "wow" jednak nie było. Po czym gospodarz wrzucił Eddiego do szafy, a przyniósł ze sobą Kondo Souga PSE. Dobrze wyglądający "paralell single ended" Japończyk, niewiele większy od Eddiego, lśnił powierzchnią miedzianą w której jak startujące rakiety prezentowały się dumnie lampy mocy 2a3. Do tego podpięliśmy LST kabelkami nordosta Siltech FTM4. To ciekawy wstążkowy srebrny kabel (flat ribbon conductor), gdzie można było naliczyć po kilkanaście ścieżek na każdy plus i minus kanałów.
Jak to zagrało z 009? Tak, że powiedziałem - no dobrze... nieźle, wszystko właściwie jest, ale nie ma oczekiwanego efektu 3D... Tu informacja: Wzmacniacz lampowy 2x 10W, podkreślam - ten lampowy - potrafi dobrze wysterować 009 poprzez LST. Nawet do wysokich poziomów głośności. Nie o to chodzi przy pobieraniu mocy, chodzi o impulsy - błyskawiczne superkrótkie prądowe zapotrzebowanie staxów. Z tym dawał sobie Kondo świetnie radę.  Ale cóż, efektu z oryginalnymi lampami NOS specjalnie nie było...
A Kondo Souga to nie jakiś wzmacniaczyk z supermarketu - cena nowego to około 55k euro. Właściciel równie nie zachwycony, podrzucił myśl, żeby spróbować może z innymi lampami mocy - matched set Emission Labs. Godzina zrobiła się późna, więc zdecydowałem się posłuchać jeszcze tylko paru taktów. Paweł wniósł ładne pudło i wyjął potężne bombki, jak na choinkę. Podobno grały jako nowe tylko parę godzin. Nie miałem wiele nadziei zbierając się już do odjazdu. Puścił mi Mahlera piątą z Soltim. Duży skład orkiestrowy, na początku słynne solo przejmującego instrumentu dętego. Oniemiałem. To było tak inne granie - zupełnie nowy, do tego wspaniały świat. Odkrywałem i chłonąłem każdy szczegół na nowo - pojawiły się niesamowite efekty live.
Pojawił się nie tylko znakomity 3D efekt, ale bas był głębszy, niższy, bez sztucznego wzmocnienia w wyższych partiach. Po prostu naturalny, a przez to niesamowity. Na 009 poprzez LST. Transparencja, wierność przekazu, plastyczność dźwięku - ot co mi się nasuwało od razu. Duża zmiana. Tak duża, że mogłem z całym spokojem powiedzieć - ten wzmacniacz wart jest każdego centa. Tak jeszcze nie słyszałem...
Widzę, że będę musiał popracować nad lampami w moim Octave i okablowaniem. Bo można, wydaje mi się, dojść lepiej, bliżej, być może dość blisko do tego grania, które tak wspaniale zaprezentował Kondo z LST. Jest pytanie, czy to tylko sama lampa była tego powodem, czy raczej zgranie się wszystkich elementów toru? Wydaje mi się - to drugie poprzez tą lampę.
Acha, z Kondo/LST, ale w pierwszej sesji, z NOS lampami zupełnie nieźle zagrały stara lambda signature. Sam jestem przekonany, że i ta 1-mikronowa membrana potrzebuje odpowiedniego napędu, żeby zabłysnąć głębokim niskim basem i plastycznością średnich/wysokich. To była na deser (niestety krótka) biesiada, której nie oczekiwałem. Podziękowania dla Cortazara.

14.12.14 cortazar.
To moze i ja skrobne kilka slow na temat odsluchu mojego nowego nabytku - LST.
Co do wygladu i wykonania moge tylko podpisac sie pod wpisami Wiktora i Brodacza -  klasa sama dla siebie. Widywalem juz sprzety firm audiofilskich od srodka i nie cuesto spotyka sie taka dbalosc o szczegol i taka precyzje! Po namysle, uwazam ,ze nie ma co sie rozpisywac na temat brzemia LST (sluchalem go na accuphase u stefana i na moim kondo), bo LST nie ma wlasnego brzmiania. Jest to niezwykle przezroczyste urzadzenie ktore z jednej strony nie ogranicza/filtruje brzmienia wzmacniacza i pozwala z dugiej strony na eksperymenty z roznymi wzmacniaczami tak by osiagnac ''sound'' ktory nam odpowiada. I to wszystko jedno czy bedzie to 10 watowa trioda SE czy kilkuset watowy tranzystorowy. Czyli raj dla staxowcow!!!
A brzmienie 9-tek z kondo souga? Uwazam, ze moja trioda przez jej ''zlocisto-miedziany'' charakter brzmienia pasuje idealnie do 9-tek. Efekt jest taki, ze slyszymy niesamiwita ilosc szczegolow, brzmienie jest nieslychanie rozdzielcze, dynamiczne ale nie popada nigdy w cyfrowa ostrosc. Rowniez cos co slyszalem na 9-tkach z innymi wzmacniaczami (727) czylinadmierny poglos, czy echo, sam nie wmie jak to nazwac, w moim systemie z kondo i LST nie wystepuje. Wydaje mi sie, ze jest to sprawa idealnego panowania wzmacniacza nad membranami staxow. Dla mnie to najlepsze zestawienie do staxow jakie slyszalem do tej pory i mysle ze na teraz koniec poszukiwan (no chyba ze jakies pre albo nowy interkonekt ;-))...

14.12.14 ductus.
@Cortazar: Dzięki za opis. To zawsze dobrze, mieć kilka słuchawek a nawet systemów. Nie z powodu stałych porównań, ale głównie możliwości doboru/dopasowania do różnych nagrań. Kroi mi się możliwość porównania mojego toru bezpośrednio do BHSE. Ale to po zmianie lampek w RE280mk2, gdzieś w przyszłym roku.

17.12. ductus.
Jeszcze gwoli wyjaśnienia dla obecnie czytających tą już starszą recenzję:
LRT powstało z mojej inicjatywy i pierwsze konfiguracje zawierały pewne elementy, które na moje życzenie Peter wbudowywał na początku do paru urządzeń. Też do tego testowanego. Te elementy, rozwinięte, (materiałowo inne), plus wiele innych znalazły zastosowanie w LST.
Obecny LST, jak pisałem, jest upgrade' m dawnego LRT. Potem Peter robiąc swoją wersję, już sam dla ludzi, którzy nie pytali o moje zdanie, poszedł drogą jak największych oszczędności...

17.12.14 brodacz.
Ciesze się ,że nie tylko ja odkryłem bardzo duże znaczenie kabla głośnikowego w przypadku połaczeń z LST. Ma on taki wpływ ,że w niektórych przypadkach może oznaczać "być albo nie być". Na kabel ten z rynku wtórnego zamierzam wydać podobnie co na LST bo naprawdę warto,co potwierdziły odsłuchy.
--------------------------------------------
18.12. ductus.
A co do Octave RE280mk2 - zmieniłem sterujące JJ Tesla ECC 802S na trzy lampy GoldLion ECC 82 f-my Genalex. Trzy małe lampki, a różnica - duża! Lepsze kontury, głębszy bas, znacznie lepsza scena, lokalizacja i separacja instrumentów. Bez kawałkowania, harmoniczna całość. Coś, co ma kierunek w którym jeszcze szukam. Właściwie nie oczekiwałem aż takich zmian , a to krok milowy w wąskim obszarze highendu. Bez nastawiania się na "jeszcze lepiej musi być", zainteresuję się lampą mocy. Ale spokojnie - bo zawał serca murowany...
---------------------------------------------
16.01.2015 ductus.
Stax z LST napędzanym Accuphase C-260 na końcówce mocy Octave RE280 mk2 - do tej pory na lampach mocy KT 88 Swetlana winged "C".  Czy może być lepiej? A może, może... Jeszcze głębiej, jeszcze bardziej mięsiście, jeszcze więcej rozkoszy...
Tak, scena powiększyła się i pogłębiła, bas zeszedł niżej i jego całkowita prezencja (niesamowita w dziełach organowych) jest podobna do najlepszych osiągnięć w dynamikach. W średnicy jeszcze więcej szczegółu, piękny sopran... To wszystko po zmianie na nowe KT 88 Gold Lion. Kto by pomyślał... Zacząłem od 507 po czym dłużej zasłuchany, zapomniałem że to nie 009. A dopiero co było z 9-ką i 007/1!
Chyba, jak sugerował Włodek, otworzę nowy wątek "Elektrostaty z LST - wzmacniacze i ich niezwykła rola" czy podobnie...

I TO NA TYLE, jeżeli chodzi o cytaty.
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-02-2015, 14:46
Stefanie pozwolisz ,że dołacze kilka fotek ze spotkania które cytowałeś:
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-02-2015, 14:50
A oto relacja z innego spotkania które mnie bardzo "wyprostowało" :)    wpis z 05/02/2015

Moj kolega Robert o którym wspominałem przy porównaniu kabli głośnikowych i ich wpływie na tor Stax/LRT zakupił nowy sprzęt do napędzania swoich Martin Logan.Przybyły do niego monobloki Manley Neo Classic 250 a ja skorzystałem z okazji i zatargałem do niego Cary 300SEI , LST oraz SR-009 i SR-007 MK1 aby porównać oba wzmaki.

Monobloki Maleya zagrały Dużo lepiej już w pierwszym podejściu gdy Cary się rozgrzewał wiedziałem, że jest inaczej ,lepiej,dużo lepiej.Było trochę jaśniej i bardziej żywo.Różnorodnoć barw i ich nasycenie były piękne na Manleyu.Cary przy nim zagrał szaro i bez polotu.
Wszystkie instrumenty na Manley były zdecydowanie większe,na Carym były trochę jak zabawki.
Rytm i uczucie obcowania z żywymi instrymentami też u Manleya robiły dużo większe wrażenie,Manley to był koncert na żywo,Cary odsłuch przez domowe stereo.
Bas mocniejszy i z większą paletą barw też był na Manley.
Tak bardzo kołysając się i przytupując musiałem wyglać bardzo śmiesznie.

Jak już wiedziałem co w trawie piszczy ze wzmacniaczami to porównałem sobie SR-009 i SR-007 na tych monoblokach i powiem Wam znowu niemałe zaskoczenie.
007 dostały takich skrzydeł ,że bardzo niebezpiecznie zbliżyły sie do 009.Zagrały już tylko trochę ciemniej,tak w sam raz.Góra się uwydatniła i rozjaśniła.Bas nabrał takiej spreżystości i zszedł tak nisko,że już nie miałem najmniejszej wątpliwości ,że jeśli mówimy o cięciu pasma robią to 009 które nie miały tak niskiego basu,tak obfitego i różnorodnego.W 009 trochę,ale tylko trochę przesadzając to były puknięcia a w 007 naprawdę tłuste walnięcia. Zero zamglenia,zero ospałości tylko jazda na całego w całym paśmie .
Jeśli po tym odsłuchu musiałbym wybrać któres jako jedynbe wybrałbym 007MK1.

Wróciłem do domu i załączyłem swój set z Carym i swoimi kablami głośnikowymi i powiem tak- już dawno nie czułem takiego niedosytu.Roberta Neo Classic 250 i kable Straight Wire Crescendo 2 w porównaniu do mojego Cary 300SEI i kablami Audioquest type 8 ... aż nie wiem co napisać,albo zapomnę ten odsłuch albo szykują się zmiany innego wyjscia nie ma.

LST kolejny raz pokazał jak wielką przepustką jest w kształtowaniu brzmienia naszych elektrostatów.Nie ma już żadnych ograniczeń wszystkie wzmacniacze,końcówki mocy i monobloki są już dla nas elektrostatycznych słuchaczy a kążde z tych urządzeń zagra inaczej więc możliwości jest ogrom.Przy tym secie co złożyliśmy  u Roberta nigdy nie postawiłbym żadnego wzmacniacza Staxa ( nie pisze o T2 bo go tak naprawdę nie znam) bo należałoby wtedy napisać ,że Stax wzmacniaczy budować nie umie.
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-02-2015, 14:55
Na drugi dzień po tym spotkaniu już wiedziałem ,że zapomnieć o tym odsłuchu nie da rady więc idąć za ciosem jestem w trakcie kupowania Manley Neo-Classic 250 do napędziania moich elektrosdtaów.
Mało jest chyba takich wariatów jak ja co monoblokami będą zasilać słuchawki :) ale co raz się żyje!
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 14:59
Przemku, dzięki za wklejkę z Manleyem i zdjęcia. A jednak trochę więcej mocy, też robi swoje...
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-02-2015, 15:17
Tęskno mi było do tego brzmienia więc dziś z samego rana jak normalni ludzie idą do kościoła czy na spacer ja już pukałem z LST pod pachą do Roberta.
Dobrze ,że jego żona już nie jedno widziała gdyż Robert to nie mniejszy wariat :)

Wziąłem tym razem 009 i K1000.Słuchając SR-009 tylko się upewniłem w przekonaniu ,że to gra i to jak ,że 100 lampowych watt z monobloków Manley nie jest wcale przesadą chyba ,że przesadą jest nadzwyczaj piękne brzmienie wtedy się zgodzę.

Kolega pytał czy chcę herbatę czy kawę ale ja poprosiłem tylko o nieodcinanie mi prądu :) sałuchany spędziłem tak 1,5 godz. potem podłaczyłem K1000 spodziewając się porównywalnego odlotu ale się zawiodłem.
Wydaje mi się jednak ,że to nie K1000 zagrały tam źle lecz to Staxy dostały takich skrzydeł,tak pięknie grając że K1000 nie miały najmniejszych szans gubiąc i tnąc ogrom informacji i wybrzmień.

Na koniec wróciłem do porównania kabli głosnikowych i przechodząc z Straight Wire Cresscendo 2 na Audioquest type8 uleciało naprawdę bardzo wiele.Potwierdziło to, że dobry kabel głośnikowy jest też tu nie bez znaczenia.
Tytuł: ADAPTERY ELEKTROSTATYCZNE ZE WZMACNIACZAMI KONWENCJONALNYMI
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-02-2015, 15:19
.
Tytuł: LST - Adaptery elektrosatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 08-02-2015, 17:11
Przede wszystkim podziękowanie dla Stefana za nowy temat. To dobry pomysł, aby w jednym miejscu zebrać informacje o alternatywnym sposobie napędzania elektrostatów.

Z perspektywy trzech miesięcy używania LST, nie wycofuję się z tego co wcześniej napisałem. Jestem bardzo zadowolony z zestawu. Często słucham muzyki właśnie via LST + A46. I nawet, mało audiofilski pięciometrowy kabel kolumnowy za kilkadziesiąt Euro, mi w tym nie przeszkadza.

Moja wersja LST  TS-S jest w kolorze srebrnym. Logo Accuphase to mój "design", ot, taki kaprys fana marki. Gniazdko Staxa, oryginalnie czarne, pomalowałem srebrną farbą. Dodatkowo zabezpieczyłem lakierem bezbarwnym. Okazało się, że farba zawierała drobinki aluminium i mimo warstwy lakieru, pojawiał się na gniazdku Staxa prąd. Było to słychać podczas zbliżania wtyczki słuchawek do inletu. Coś tam pstrykało, pukało, etc. Zlikwidowałem problem usuwając srebrną farbę, użyłem akrylowego lakieru samochodowego, ponownie polakierowałem. Jest idealnie.

Tytuł: LST - Adaptery elektrosatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 08-02-2015, 18:17
Przeklejam mojego posta z głównego wątku:

Ja tak nieśmiale tylko napomknę w sprawie LST - teoretycznie Stefan trąbił, że lepiej się nie da. W 99% miał rację, LST jest oparty o perfekcyjnie wykonane trafa Lundhala.
Ale jest światełko w tunelu. Energizer nie musi posiadać dwóch traf :) może posiadać cztery - po dwa na kanał :)
W ten sposób odpowiednio połączone trafa powinny z jeszcze większą swobodą i lekkością napędzić elektrostaty.
Pomysł nie jest mój, natchnęło mnie gdy zaglądnąłem do energizera od Jecklin Float model PS2.

To w zasadzie piszę Wam jako pocieszenie - aby się nikt nie martwił, że króliczka złapał i koniec zabawy :)
A o to zdjęcie PS2:
Tytuł: LST - Adaptery elektrosatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-02-2015, 20:23
"...Z perspektywy trzech miesięcy używania LST, nie wycofuję się z tego co wcześniej napisałem. Jestem bardzo zadowolony z zestawu. Często słucham muzyki właśnie via LST + A46. I nawet, mało audiofilski pięciometrowy kabel kolumnowy za kilkadziesiąt Euro, mi w tym nie przeszkadza..."
Wiktorze, cieszę się - ale chyba to mniej dziwne, że częściej teraz słuchasz z LST- jeśli wspomnę co zapomniałem zaznaczyć. Szef Lundahla ocenia "wygrzewanie" powiem - formowanie- swoich transformatorów na około 200 godz. pracy!
Uważam, że pierwsze 100 godz. jest wyczuwalne, chociaż odbywa się to w coraz mniejszym stopniu i tempie.
Najwięcej zyskuje dźwięk przy pierwszych 30-50 godz. muzyki.
Twój kabel to specjalnie pleciony, "już audiofilski" firmowiec INAKUSTIK z najczystszej miedzi OCC OFC i tylko dlatego tańszy, że kupowany na metry, a nie konfekcjonowany w firmie. Używam go opcjonalnie też z dobrym rezultatem we wnętrzu LST.

... Energizer nie musi posiadać dwóch traf :) może posiadać cztery - po dwa na kanał :)
W ten sposób odpowiednio połączone trafa powinny z jeszcze większą swobodą i lekkością napędzić elektrostaty.
Pomysł nie jest mój, natchnęło mnie gdy zaglądnąłem do energizera od Jecklin Float model PS2.
To rozwiązanie jest ciekawe, z pewnością - ale czy będzie "większa swoboda i lekkość"? Te cechy są już w elektrostatach "wbudowane", czego one potrzebują to rozmach, dynamika, więcej substancji, kontrolowanego niskiego basu. To mogą dostać z odpowiednim wzmacniaczem.
 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 08-02-2015, 20:52
ductus a czy wzmacniacz na lampie 300b ok 5-7W mocy z  LST jest wstanie pociągnąć Staxy.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-02-2015, 17:25
@K.M. Powiem, że to pytanie już chyba odpowiedział brodacz, bo ma Cary z tą lampą.
Jeżeli nie chcesz upgrade i zachwycisz się swoim wzmacniaczem, to wszystko OK. LST, szczególnie mały w wersji S, pociągnie i z tą mocą lambdy czy 009. Gorzej z 007.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-02-2015, 15:13
Na weekend przyjeżdża do mnie KGSSHV na występy gościnne. Porównamy, usłyszymy...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 11-02-2015, 20:37
Na weekend przyjeżdża do mnie KGSSHV na występy gościnne. Porównamy, usłyszymy...
A kto go wykonał? Pytam bo to projekt otwarty, każdy go sobie może zrobić i każdy może go nazwać tak samo.
Ale mam nadzieję, że istnieje świadomość tego, że nie każdy KGSSHV jest taki sam :-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-02-2015, 22:11
Słusznie, Krzysztofie. To konstrukcja trudna do wykonania przez majsterkowiczów. Ta sztuka pochodzi z Anglii - zrobiony przez headinclouds z headfi, podobno drugi po spritzerze. Posłuchamy, obejrzymy wnętrze...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 11-02-2015, 22:30
Słusznie, Krzysztofie. To konstrukcja trudna do wykonania przez majsterkowiczów. Ta sztuka pochodzi z Anglii - zrobiony przez headinclouds z headfi, podobno drugi po spritzerze. Posłuchamy, obejrzymy wnętrze...
Zatem nie zapomnijmy jednak podkreślać w ocenach, że krytyce poddawany jest konkretny egzemplarz :-)
Może być, że inny KGSSHV zagra inaczej.
Z projektami DIY już niestety tak jest, więc moja upierdliwość ma swoje uzasadnienie, Stefanie :-) Bez urazy :-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-02-2015, 16:21
KGSSHV versus LST/RE280/2 i P-500
Wiecie, a może nie wszyscy, jak trudno pisać porównania gdzie nie chodzi o np. mercedesa do trabanta tylko o Lamborghini do Ferrari. Tam, gdzie przeważa w obu przypadkach zachwyt nad "bee...". Gdzie niuanse i sprawa smaku rozstrzygają o werdykcie.
Testowany przeze mnie, kolegę muzyka i Cortazara KGSSHV w bardzo dobrym wykonaniu pana Clarke (Anglia) należy do najwyższej ligi. Co to jest KGSSHV? W rozwinięciu: Kevin Gilmore Solid State High Voltage, gdzie Kevin rozwinął swój pomysł (notabene na bazie SRM-717!) i sam konstruując, dał schemat i pewien know-how do wiadomości publicznej. Tak powstał open source project, stale ulepszany przez grupę zainteresowanych konstruktorów na bazie praktycznych doświadczeń z tym wzm.
Paolo (Cortazar) przywiózł mi ten DIY amp na weekend, niedawny jego łup z drugiej ręki. Konstrukcja to w pełni symetryczna, zasilana trafem polskim! (nasza droga firma "toroidy") z odczepami 2x 390V na dwie linie zasilacza sieciowego, obsługujące niezależnie kanał prawy i lewy. Obudowa wypełniona szczelnie (jak na fotografii), dwie duże identyczne pcb z baterią aluminiowych radiatorów, po 8 tranzystorów mocy na kanał, zapewniają niezależność lewej od prawej strony. Z tyłu tylko jedno wejście stereo XLR i gniazdo sieciowe. XLR prowadzą bezpośrednio do potencjometru ALPS, który mógłby być zastąpiony jakąś dobrą drabinką rezystorową. Ogólne wrażenie optyczne - bardzo dobre. Wartość na rynku wtórnym ok. 2.000 EUR.
Kgsshv daje odczuć, jaka moc i rezerwy tkwią w nim, czego nawet po części nie da się powiedzieć o wzmacniaczach firmowych staxa. Koncerty Vivaldiego z Carmignolą są żywe, pełne blasku, plastyczne z dobrą przestrzenią. Tym bardziej było ciekawe, jak sobie da rady LST/Accu-Octave z taką znakomitą konkurencją. Ostatecznie ten solid state Kevina to obok BHSE (hybryda) najlepszy tranzystorowy flagowiec w świecie staxowców. Nie licząc T2DIY czy historycznego modelu, od którego pochodzi.
KGSSHV został podpięty tym samym rodzajem  kabla co reszta toru i do porównań wykorzystaliśmy jako źródła mojego CD Accu DP-500 jak też laptopa, którego digitalowy sygnał popędził na DAC PS Audio Nuwave, a potem do KGSSHV, ale jednocześnie do pre C-260, stamtąd do końcówki Octave i na końcu do LST.  Do testów dobrze nadawały się moje lambdy signature z tej samej serii, grające właściwie identycznie.
I Cortazar, i mój dobrze młodszy kolega muzyk, byli ze mną zgodni, jedynie chodziło o definicje tych wrażeń dotyczących usłyszanych różnic. Wzmacniacz Kevina gra znakomicie, jeżeli nie mamy tak bezpośredniego porównania jak w tym teście. Jest to obraz znakomitej kontroli i punktualności w całym paśmie, szczególnie w basie. Lambda Signature, której zarzuca się brak basu, miała go w obu przypadkach - z LST jak i z KGSSHV! A jednak, przy porównaniach (lambdy grały równocześnie, bez przepinania, bez zmian w torze), gdzie tylko upływały sekundy na zmianę słuchawek na głowie, już tak dobrze z KGSSHV nie było... Tranzystor gra przede wszystkim jaśniej, nieco przebarwiając średnicę. Brak mu wypełnienia między górnym basem a średnicą. Cały czas mówimy o niuansach, a jednak odczuwalnych - najlepiej zobrazowanych w fortepianie. Ten instrument u Krystiana Zimermana w preludiach Debussego nie brzmiał naturalnie; taniec Puka miał swoje krytyczne apogea w fortissimo, a i "La fille aux chevaux de lin" nie posiadała tych ładnych pastelowych kolorów podawanych przez kombo LST/Octave (piękne wybrzmiewanie pedału lub pogłos po szybkich, urywanych nagle figuracjach...). Przekaz KGSSHV jest w średnicy nieco płaski, podany do przodu, bas jest trochę za gładki, a w górnym jego obszarze brakuje paru gram soczystości. Scena jest w nim bardzo ładnie budowana, jednakże inaczej wgłąb i wszerz aniżeli w Octave/LST. Można się co do tego spierać, sprawa indywidualnych odczuć, co odpowiada komu lepiej. KGSSHV przy swojej jasności i skłonności do lekkich sybilantów oddaje w pełni ostrość konturów, analitycznie niemal agresywnie, traktuje krótkie staccata szczególnie w forte czy fortissimo. Nie zawsze (w zależności od nagrania) wychodzi to mu na dobre... Też ma trudności z oddaniem mikrodynamiki, świetnie za to radząc sobie z makrodynamiką. Generalizując, to co nazywamy "muzykalnością" danego sprzętu występuje w kombo Octave/LST odczuwalnie lepiej, harmonijniej jak w KGSSHV. Z drugiej strony, jeżeli słuchamy tylko ciężkiego rocka na elektronicznych instrumentach, muzyki techno czy podobnej, to nie szukamy tam gamy barw czy mikrodynamiki. A w KGSSHV wszystko inne właściwie jest i nawet w nadmiarze. Na gruncie swoich właściwości ten tranzystor zgrywa się lepiej z 007 jak z 009. Stawiam go też zdecydowanie wyżej jak wcześniej znanego tranzystorowca Diablo.
Również porównując KGSSHV z P-500/LST (czego już Cortazar nie słuchał) całościowo odnoszę wrażenie lepszej muzykalności tej drugiej pary. Ale kto lubi w staxach power połączony z analitycznością i ostrym pazurem (konturem) wychodzi z KGSSHV na swoje. Z pamięci porównując go z WOO WES osobiście wybrałbym WES.
Reasumując - referencja LST plus Octave pozostaje referencją, nawet jeżeli KGSSHV przychodzi na metę jedynie o centymetry z tyłu. Kto myśli o wyspecjalizowanym, bardzo dobrym, ale nie za drogim wzmacniaczu do staxów, robi dobrze wybierając KGSSHV.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-02-2015, 16:31
Tu dodam, specjalnie dla Krzysztofa: ...Naturalnie tylko wtedy, jeżeli KGSSHV pochodzi z dobrej znanej "stajni".
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 15-02-2015, 16:36
Wzmacniacz Kevina gra znakomicie, jeżeli nie mamy tak bezpośredniego porównania jak w tym teście. Jest to obraz znakomitej kontroli i punktualności w całym paśmie, szczególnie w basie. Lambda Signature, której zarzuca się brak basu, miała go w obu przypadkach - z LST jak i z KGSSHV!

Stefan znakomita relacja dziękuję i potwierdzam wszystko co napisałeś o Signature.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 17-02-2015, 21:06
To moze i ja skrobne kilka slow na temat odsluchu.
Wielkie dzieki dla Stefana za goscine! Po raz pierwszy mialem mozliwosc posluchania rzeczonych staxow signature i musze stwierdzic ze graja wysmienicie. Gdybym nie mial mozliwosc bezposredniego porownania z 9-tkami moglbym z takim dzwiekiem zyc. Gora i srednica miodzio, szybkosc, detal naprawde wysokiej proby. Ale mialo byc o wzmacniaczach.
Roznice nie sa moim zdaniem jakies olbrzymie, ale dobrze slyszalne i przede wszystki powtarzalne. W nagraniach muzyki klasycznej slychac bylo roznice w nasyceniu srednicy, lepszej barwie i odrobine wiekrzej ilosci detalu na korzysc LST/octave. Krawedz ataku i bas dokladniejsze przez kgsshv, ale mimo tego kontrabas grany przez LST/octawe byl prawdziwszy, lepiej slychac bylo pudlo, podobne wrazenia z odsluchu fortepianu. Na KGSSHV niby slychac wszystko ale przez Octave/LST gralo naturalniej, sluchych bylo wiecej drewna (na KGSSHV wiecej struny).
Koniec koncow zwyciestwo cotave/LST ale nie przez nokaut lecz na punkty.
Moj werdykt. To najlepszy system sluchawkowy jakiego sluchalem.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-02-2015, 13:07
Paolo, to ja Ci dziękuję, że podstawiłeś KGSSHV i można było porównać. Super określiłeś dźwięk, też tak to odebrałem.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 21-02-2015, 22:51
Z CAD 300SEI lepszy bas mają SR-009 a z monoblokami Manley Neo Classic SR-007MK1.
Nie chodzi tylko o jego rozmiar lecz o całokształt.

Z Cary 009 nie schodzą głebiej niż MK1 lecz nie ma niedosytu w tym aspekcie słuchając jedne po drugich.009 lepiej kontrolują bas ( w tuch słuchawkach nie ma chyba samowolki w żadnym dzwięku) i jest on znacznie szybszy i bardziej rozdzielczy,bardziej wyrazisty.Pomimo jakby większej objętości i miśka  w  MK1 bardziej mam wrażenie jego obecności w 009,sprawia lepsze wrażenie.

Z Manley lepsza rodzielczość i kontrola 009 w tym paśmie jest też zauważalna lecz w MK1 głębia staje się dosadna a z miśka zostaje tylko jego rozmiar.MK1 nabierają dopiero kontroli  ,nie takiej jak w 009 ale jest już w porównaniu do nich naprawdę dobrze.No i zejście mają przeokrutne :-)


Koledzy które z powyższych słuchawek wg. Was mają większy potencjał,w których drzemie więcej nieodkrytego dobra które wyzwolić mogą różne wzmacniacze?


Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-02-2015, 20:00
Porównanie 009 i 007 prowadzi do stwierdzenia, że większą różnicę na korzyść odczuwamy w przypadku trudniejszych Mk1. Te słuchawki otwierają się jak kwiat. To efekt, który obserwuję już dłużej, także bas o którym piszesz, zyskuje np. w lambdach signature bardzo.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-02-2015, 20:03
Możemy tu równie dobrze porozmawiać o prekursorach LST. Były to m.in. adaptery staxa typu SRD.
Zaczęło się od tych gdzie gniazda były z sześcioma wtykami, czyli przystosowanych do starych słuchawek z BIAS 230V. Takim klasykiem jest od dziesięcioleci np. SRD6 SB. Mam go jeszcze z SR-5 gold...
Literki SB oznaczają, że źródłem zasilania poprzez kaskadę jest... sygnał. Z niego to wykradany jest nieznaczny prąd, potrzebny do ładowania kondensatorów i utrzymywania ładunku elektrostatycznego na membranie. Nie jest to optymalne, gdyż każda ingerencja w sygnał nie wychodzi temu na dobre. Takim systemem posługuje się niestety też obecnie produkowany amerykański adapter WEE firmy WOO. (Porównanie WEE do LST z mojego pobytu w Holandii znajdziecie powyżej).
Był potem SRD-7 SB, ulepszona wersja 6-ki. Następnie SRD-7 Mk2 z gniazdami do BIAS normal i pro, a potem jeszcze SRD-7 pro,  już tylko z dwoma gniazdami BIAS 580V. Te wersje były zasilane odrębnie z sieci.
STAX zarzucił produkcję adapterów, gdyż wydaje się nie była na tyle intratna jak kompletowanie słuchawek z dedykowanymi wzmacniaczami elektrostatycznymi.
W każdym razie na początek, dla ostrożnych chcących liznąć coś z czaru elektrostatów i mających wzmacniacz konwencjonalny, jest to najtańszy sposób wejścia do klubu Staxa.
Wielu to z nas wie, jednakże stale pojawiają się pytania i jest to miejsce tutaj, gdzie można się poinformować bez długiego szukania np. w "elektrostaty".
Jeżeli coś zapomniałem wymienić, to uzupełnijcie. Na zdjęciu mój SRD-7 MK2.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 24-02-2015, 10:20
Jeśli WEE "podkrada" prąd z sygnału, to jaka jest rola zasilania w tym adapterze?

(http://wooaudio.com/images/fullsize/wee-3.jpg)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ISOPHON w 24-02-2015, 11:44
Zasilanie układu wytwarzającego BIAS.Przy okazji nic nie "podkrada".W środku siedzą  transformatory o odpowiedniej przekładni.Przełącznikiem na panelu czołowym wybieramy rodzaj pracy-kolumny lub słuchawki.Proste urządzenie jak drut+audiofilska skrzyneczka.Ew. kwestia jakości transformatorów.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-02-2015, 21:39
Ciekawe, dzięki za informacje. Miałem do czynienia na 100% z adapterem BEZ wejścia sieciowego.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-02-2015, 21:58
A tu fotki, niestety tylko od przodu,  ta jedna w silnym powiększeniu. Pamiętam, że nie widząc jeszcze tyłu pytałem, czy jest kabel sieciowy. I sam potem podłączałem jedynie kable głośnikowe.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-02-2015, 15:24
Tak mnie zaintrygowała ta sprawa z zasilaniem WEE, że postanowiłem zapytać Holendra o zdjęcie z tylnią ścianką tego adaptera. Jeżeli go jeszcze nie sprzedał...
Mimo wszystko jak spojrzymy do wnętrza, to transformatorki są malutkie, prowadzenie sygnału poprzez mechaniczny przełącznik z przodu - co nie gwarantuje już wstępnie rezultatu, który osiąga LST. Testowałem bez uprzedzeń, porównując z LST, raczej zaciekawiony tym amerykańskim "wynalazkiem". Różnica na jego niekorzyść była znacząca, co nasunęło się też innym słuchającym. Przebarwienia, sybilacja i "pływanie" szczegółu, jeśli jeszcze mam dobrze to w pamięci.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 25-02-2015, 16:39
Stefanie mam pytanie czy LST to wyrób już firmowy, czy hobbystyczny bo mam wrażenie że hobbystyczny?
Chciałbym rozwiać wątpliwości jakie mam.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-02-2015, 19:14
Marku, jeżeli pod "firmowy" rozumiesz komercyjne podejście do tematu, produkcję na ilość i dla zysku - to nie. Z drugiej strony konstrukcję LST i moje rozwiązania traktuję na tyle poważnie, że każdy egzeplarz nosi cechy wytworu firmowego. Ten temat i rozwijanie go - nadaje się bardziej na priva.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-03-2015, 01:24
Na pewno winien jestem Lambdom kilka ciepły słów. Jakby nie było, to właśnie one były moimi pierwszymi elektrostalami. Zobaczcie, jaki niewdzięczny ze mnie gość. Ładnie pozwijany kabelek, równiutko poukładane w szafce, wypucowane i co tam jeszcze słuchawkom się należy, a na uszy ubrać się nie chce. Kompletnie zapomniane, długo nie słuchane. Gdyby nie próby z nowym kablem głośnikowym do LST, to nic by się nie wydarzyło.

A mnie interesuja próby z kablem głośnikowym do LST.
Jaki kabel i co z tego wynikło?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-03-2015, 09:08
PILNE !
Panowie, potrzebuję wyjaśnienia czy niektóre zestawy pre-końcówka mocy-LRT mogą grać gorzej niż Stax 717.
Mam to właśnie u siebie i jestem zdziwiony. Szukam błędu technicznego, ale na razie nie znajduję.
Zestaw to: Accustic Arts Tupe PreAmplifier + ModWright KWA 100SE. Porównuję z moją integrą MBL i jest wyraźnie gorzej, gorzej również niż ze Staxa 717.
Czy ktoś się spotkał z taką sytuacją ? Szkoda, że na kolumnach w tym zestawie jest wyraźnie lepiej.
Z góry dziękuję za możliwie szybkie odpowiedzi, jak tak będzie do końca dnia to zapakuję wszystko i odeślę.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-03-2015, 12:10
Włodku,

SRM-717 to bardzo dobry wzmacniacz. Czy może być lepszy od zestawu, który testujesz? A dlaczego by nie.

;)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-03-2015, 13:09
Ja chyba głuchy jestem :)
Dzisiaj różnice są minimalne.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-03-2015, 14:37
@brodacz

Przemek,

dostałem na próbne odsłuchy dwa kable Furutecha. Pierwszy to referencyjny model SpeakerFlux, oryginalnie konfekcjonowany w Japonii rodowanymi końcówkami. Drugi to Alpha-S25 oprawiony w złocone banany i widełki.

Speakerflux jest bardzo ciekawy. W systemie z Accuphase zagrał lepszą górą i większą ilością detali. Bas stał się bardziej punktowy, chociaż mam wrażenie, iż trochę go ubyło. Nie mam doświadczenia z kablami głośnikowymi, na dodatek specyficzne zastosowanie z energizerem LST utrudnia mi ostateczną ocenę. W japońskich systemach hi-end zauważyłem, że nie dociąża się basu. Te pasmo dla Japończyków musi mieć inny wymiar niż dla większości z nas. Posłużę się przykładem Sony MDR-R10 czy Sony Qualia.

Natomiast robiony przez RCM Audio, de facto model znacznie niższy, zagrał bardzo spektakularnie. Może nie tak precyzyjnie, jak SpeakerFlux, ale bardzo charakterystycznie. Po zamianie kabli nie musiałem szukać różnicy w tak zwanych granicach percepcji. Połączenie Alphą LST i A-46 natychmiast dało solidny fundament basowy, sopranów było też w sam raz. Co do średnicy, to chyba jednak stała się bardziej wycofana. Ten kabel zadziałał trochę jak przycisk "loudness".  Scena nie stałą się dużo większa, niż na starym kablu, za to przesunęła się do przodu. Gdyby zobrazować to słuchawkami, to porównałbym ten kabel do Sony CD-3000.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-03-2015, 18:36
Wiktor czy masz w domu jakiś głośnikowy Fadela, jak on zagrał w stosunku do Inakustik i Furutechów ?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-03-2015, 19:45
Fadel Art Coherence, to moja ulubiona seria. Z myślą o LST kupiłem 2,5 metrowy. Niestety, po zmianach potrzebuję minimum 4 metry. Ten, na którym testowałem LRT Włodka, pieści uszy innego szczęśliwca.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-03-2015, 13:08
...Panowie, potrzebuję wyjaśnienia czy niektóre zestawy pre-końcówka mocy-LRT mogą grać gorzej niż Stax 717.
Mam to właśnie u siebie i jestem zdziwiony. Szukam błędu technicznego, ale na razie nie znajduję.
Zestaw to: Accustic Arts Tupe PreAmplifier + ModWright KWA 100SE. Porównuję z moją integrą MBL i jest wyraźnie gorzej, gorzej również niż ze Staxa 717...
Włodku, to jest możliwe. Kiedyś dla zabawy podłączyłem Luxmana 430 i było też gorzej jak przez 717.
To potwierdza ewidentnie, co było już kilka razy napisane: 1. wzmacniacz jest bardzo ważnym, wpływającym na dźwięk elektrostatów ogniwem. 2. Tylko wzmacniacze wysokiej jakości, a najlepiej typu class A mogą dać nam satysfakcję. Ale nie muszą, jeżeli nie będzie parametrów pod elektrostaty (m.in. stabilność, szybki wystarczający impuls i moc, dobre tłumienie). 3. Może być odwrotnie - mniej kosztowny wzmacniacz, poprzez synergię ze źródłem czy kablami daje nagle spektakularne wow efekty.
Dlatego proszę raz jeszcze -porównujcie, eksperymentujcie i donoście tu o tym.
Wiktorze, zacząłeś już eksperymenty z kablem - nie ukrywam, ale to podejrzewałem już dość na początku, że nie skończy się na Inakustik...
Może i ja pobawię się w kabel głośnikowy, potrzebuję go coś z metr...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-03-2015, 22:24
Dodając jeszcze do Twoich wrażeń, Włodku: Zarówno AA Pre Tube Amp jak i KWA 100 są same dla siebie klasą, jeżeli chodzi o budowę i teoretycznie powinno być wyśmienicie. To samo myślałem o końcówce znakomitej firmy Pass Labs, którą testowałem przez parę dni w zeszłym roku i opisałem. Przypominam, że z elektrostatami nie było szczególnie i zawiodłem się. Na czym to polega, będziemy może mogli sobie odpowiedzieć po większej ilości testów w róźnych torach.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 03-03-2015, 10:47
Dustus
Tak, nie wiadomo dlaczego tak jest. Dlatego kusi mnie znowu aby wypróbować końcówki/wzmacniacze w pełni lampowe.
Na razie nie nudzimy się :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-03-2015, 11:06
Nuda powstaje chyba wtedy, jak wydaje nam się, że już nie potrzeba szukać...
Spróbuj może jeszcze integrę Octave V 70 SE lub lepiej V 110 na KT 120. Jeżeli możesz wypożyczyć.
70-ka grała na moim odsłuchu w Krakowie świetnie i pobiła końcówkę Lebena.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-03-2015, 18:01
Stefanie,

mam pytanie o kable głośnikowe. Zastanawiam się, jaki wpływ na brzmienie może mieć średnica/ przekrój kabla, którym połączymy końcówkę mocy z LST. Mam wątpliwości i zastanawiam się, po co łączyć te urządzenia bardzo grubymi kablami. OK, dla zestawów kolumn rozumiem, idzie tam trochę tej mocy, ale dla LST, maluśko.

W moim przypadku jest tak: przedwzmacniacz ustawiony na -50dB (godz. 8, gdzie zero jest na 7), końcówka A46 ma GAIN na max. Szacuję, że to 5 do 10% mocy zestawu, a w słuchawkach absolutnie wystarczająca głośność.

Zatem, czy aby dla takiej małej wartości prądu grube kable, no bo który producent odważyłby się coś cienkiego zrobić ze znakiem Highend, to optymalne rozwiązanie. Nie chodzi mi o pieniądze, tylko o zjawiska fizyczne. Niestety nie mam doświadczenia z takimi kablami i ciekaw jestem co Ty i Koledzy o tym myślicie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 07-03-2015, 11:11
Wiktorze,
sam wiesz, jak trudne to pytanie, a ja nie jestem specjalistą od kabli... Raczej mam nadzieję, że na podstawie doświadczeń wyklaruje się pogląd - brodacz już wspominał o różnicy na kablach, też johny ma dużo do powiedzenia. Ale zbierzmy na początku parę faktów i spostrzeżeń. Teoretycznie wzmacniacz podsyła do LST stosunkowo duże natężenie i małe napięcie prądu przy b. małej oporności - w przypadku dużych Lundahli to ok. 3,2 ohm (przeciętnie przy 1 kHz). I Twój A-46 stosuje się do tego. Transformator w LST przerabia to w stosunku mniej więcej 1 : 14  na większe napięcie i mniejsze natężenie. Według prawa Ohma o proporcjonalności V do A.
Przedwzmacniacze jak Twój i mój mają w parametrach przy maks odkręceniu potencjometru (0 dB)  ok. 6-7 V do oddania na końcówkę. To bardzo dużo jak na preamp, a więc już małe ruszenie potencjometrem daje znaczne zmiany. O ile wiem, Ty słuchasz cicho nawet bardzo cicho, ja odkręcam o stopień czy półtora więcej, a znam kolegów którzy biją mnie na głowę o dalszych dobrych kilka kresek na skali potencj.
Mówimy o ustawieniu basic, a przecież w muzyce mamy i delikatny ton pianissimo harfy jak uderzenie w kotły czy wystrzał z armaty (np. u Straussa). Wtedy ta "mała wartość prądu" jak piszesz, może być też taka, że kabel nagle jest wąskim gardłem dla sygnału. Czy to nie pisano na head-fi więcej razy, że stax, a szczególnie 007 potrzebuje "duuużo" prądu (mooore power...)??
Podam moje ustawienia: W Pre Accu zero sygnału jest na pozycji "7", a słucham przy potencj. na godz. "10"-"11", gdzie gain w P-500 (który ma więcej mocy jak A-46) ustawiony jest na 90%.  Czasem odkręcam dalej, jeżeli np. nagranie jest za ciche i do tego podpięte 007. Wskaźniki P-500 pokazują nierzadko impulsy 50 - 80W, a wiemy, że nie mogą pokazać rzeczywistych wartości, w super krótkim impulsie z pewnością wyższych, bo podlegają inercji.
Nawet przy wzmacniaczach lampowych małej mocy producenci polecają grubsze kable głośnikowe i wiadomo, że musi być tym grubiej, im dłuższy kabel.
Podsumowując, dla mnie jest to wniosek, że kabel nie może być cienki i właściwie nie tyle jego przekrój decyduje, co inne właściwości jak impedancja, szybkość przekazu, równomierność przekazu w całej słyszalnej skali dźwięku, wpływ rodzaju materiału i splotu na barwę dźwięku i inne sprawy.
Wydaje mi się, że w Twoim przypadku przy czterech metrach długości kabla nie może być mniej jak 3 qmm przekroju, a 4qmm też nie jest za dużo.
Może niech na ten temat wypowiedzą się specjaliści od kabli.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 07-03-2015, 11:26
Ja tez nie jestem specjalistą od kabli, ale trochę przetestowałem tych drucików, grubsza średnica kabla nie zawsze daje lepsze rezultaty. Musicie kupić dobry drut, niezły budżetowy głośnikowy to Kimber 4TC lub 8TC, doskonałe rezultaty za przyzwoite pieniądze, spróbujcie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 07-03-2015, 11:31
Dziękuję, Stefanie. To pouczające co piszesz. Pytałem, ponieważ zauważyłem pewną prawidłowość. Im grubszy kabel (fi przewodnika), tym więcej dolnych częstotliwości. Niekoniecznie oznacza to, że to dobrze dla mnie. Ten sam materiał muzyczny na "klasycznych" wzmacniaczach zabrzmiał bardziej wyrównanym zakresem.

Oczywiście to nie żadna teza, tylko coś jak trop, który chciałbym z Wami przedyskutować. Prawa fizyki to jedno, to co słyszymy też jest faktem.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 07-03-2015, 11:41
Prawa fizyki to jedno, to co słyszymy też jest faktem.

Właśnie żadne pomiary czy wymiary tylko słuch, dopasowanie do sytemu i naszych preferencji.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 07-03-2015, 13:40
Tak, Wiktorze, będziemy tropić, bo może być jeszcze lepiej zależnie od synergii.
Robert, masz zupełnie rację - słuch, system, preferencje. X2.
Kimbera chyba kupię - dobre opinie. Wystarczy mi dwa metry 4TC, a już z plecionki ok. 5qmm przekroju razem. Miałeś ten kabel? Plusy, minusy?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 07-03-2015, 13:48
Stefanie,
miałem obydwa, świetna przestrzeń, neutralny, delikatny, tak w wielkim skrócie, 8TC ma lepszy bas, niżej schodzi i jest go więcej
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 07-03-2015, 14:08
Robert, miałeś, tzn. masz teraz lepsze?
Kimber - OK., chyba pomyliłem się, ten splot w 4TC  to plus i minus więc przekrój zostaje ok. 2,6qmm.
Tak, że 8TC z podwójną grubością powinien być w sam raz. Dzięki za informację.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 07-03-2015, 14:22
Stefanie, sporo jest lepszych ale nie są sprzedawane z metra i kosztują krocie (x20 i więcej), tych b. drogich nie polecam ponieważ nie chciałbym brać odpowiedzialności i robić reklamy, a z kablami i ich brzmieniem w różnych systemach różnie bywa,

Kimber jest świetny w swojej cenie i nie tylko w swojej.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 07-03-2015, 17:29
Prawa fizyki to jedno, to co słyszymy też jest faktem.

Właśnie żadne pomiary czy wymiary tylko słuch, dopasowanie do sytemu i naszych preferencji.
Po tym komentarzu aż mnie zacięło...

Po pierwsze - to co słyszymy to właśnie prawa fizyki. W 100%, nic innego.
Po drugie - pomiary dokładnie oddają to co leci z generatora.
Po trzecie - każdy człowiek jest inny, więc i dla każdego człowiek inne są warunki pomiarowe
Po czwarte - to, że nie zgadzamy się z pomiarem, nie znaczy że pomiar jest zły, nie znaczy to też, że się mylimy. Czasami nie ma kompletu pomiarów, a czasami mamy np. bardziej skomplikowaną budowę kanału słuchowego niż model z aparatury pomiarowej i dźwięki do nas docierające są po prostu inaczej zniekształcone.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 07-03-2015, 17:31
Prawa fizyki to jedno, to co słyszymy też jest faktem.

Właśnie żadne pomiary czy wymiary tylko słuch, dopasowanie do sytemu i naszych preferencji.
Po tym komentarzu aż mnie zacięło...

Po pierwsze - to co słyszymy to właśnie prawa fizyki. W 100%, nic innego.



Po drugie - pomiary dokładnie oddają to co leci z generatora.
Po trzecie - każdy człowiek jest inny, więc i dla każdego człowiek inne są warunki pomiarowe
Po czwarte - to, że nie zgadzamy się z pomiarem, nie znaczy że pomiar jest zły, nie znaczy to też, że się mylimy. Czasami nie ma kompletu pomiarów, a czasami mamy np. bardziej skomplikowaną budowę kanału słuchowego niż model z aparatury pomiarowej i dźwięki do nas docierające są po prostu inaczej zniekształcone.

@Fatso, Kup sobie wzmacniacz co ma najlepsze parametry i nie zawracaj ludziom głowy

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 07-03-2015, 17:51
Prawa fizyki to jedno, to co słyszymy też jest faktem.

Właśnie żadne pomiary czy wymiary tylko słuch, dopasowanie do sytemu i naszych preferencji.
Po tym komentarzu aż mnie zacięło...

Po pierwsze - to co słyszymy to właśnie prawa fizyki. W 100%, nic innego.



Po drugie - pomiary dokładnie oddają to co leci z generatora.
Po trzecie - każdy człowiek jest inny, więc i dla każdego człowiek inne są warunki pomiarowe
Po czwarte - to, że nie zgadzamy się z pomiarem, nie znaczy że pomiar jest zły, nie znaczy to też, że się mylimy. Czasami nie ma kompletu pomiarów, a czasami mamy np. bardziej skomplikowaną budowę kanału słuchowego niż model z aparatury pomiarowej i dźwięki do nas docierające są po prostu inaczej zniekształcone.

@Fatso, Kup sobie wzmacniacz co ma najlepsze parametry i nie zawracaj ludziom głowy

Kup sobie wzmacniacz który Tobie się podoba i rownież nie zawracaj ludziom głowy. Rozumiem, że forum dyskusyjne to takie w którym wszyscy razem wyznają jeden pogląd i jak barany beczą do jednego rozwiązania, a każda próba wprowadzenia innego punktu widzenia spotyka się z agresją stada?

Nie wiem na jaki odcisk Ci nadepnąłem, ale mam wrażenie, że dyskutujesz tylko wtedy kiedy dyskutanci przyznają Ci rację. Ciekawe podejście.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 07-03-2015, 18:30
Kup sobie wzmacniacz który Tobie się podoba i rownież nie zawracaj ludziom głowy. Rozumiem, że forum dyskusyjne to takie w którym wszyscy razem wyznają jeden pogląd i jak barany beczą do jednego rozwiązania, a każda próba wprowadzenia innego punktu widzenia spotyka się z agresją stada?

Napisałem Ci już wcześniej - chcesz wymieniaj. Nie moja sprawa.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 08-03-2015, 03:53
Panowie,

wyluzujcie :-)

A do mnie już wkrótce, dzięki Stefanowi, zawita LSTs, i będę miał okazję sprawdzić jak się sprawdzi z SR-009 w porównaniu do SRM-727.
Też się zastanawiałem jakimi kabelkami spiąć LSTs z moim Cayinem A-88T MKII. I doszedłem do wniosku, że na początek zepnę je rosyjskimi kabelkami o wdzięcznej nazwie Baikonur :-) , które kiedyś przypadkowo nabyłem, a ciekawostką niech będzie to, że pochodzą z okablowania wykorzystywanego do ...osprzętu dla statków kosmicznych :-)

Brzmieniowo są totalnie neutralne, nic od siebie nie wnoszą, a o to chyba chodzi? Co nie? ;-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-03-2015, 10:11
@Baele: Baikonur? Jakiej długości, jaki przekrój, miedź, srebro, splot? Toż to wreszcie coś egzotycznego. ;)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 08-03-2015, 10:45
@Baele: Baikonur? Jakiej długości, jaki przekrój, miedź, srebro, splot? Toż to wreszcie coś egzotycznego. ;)

Nie są długie, chyba mają po 1,5 metra. Co do przekroju, to nic nie powiem, nie pamiętam. Kable są w domu, a ja jestem daleko poza domem :-( Co do materiału, to jest jakiś rzadko stosowany stop. Generalnie mam je chyba od ponad 10 lat i zawsze mi się bardziej podobały niż chociażby massmarketowe Audioquesty CV4 czy CV8, o wszelkiej maści Audionovach nie wspominając ;-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-03-2015, 11:34
Baele, to będzie ciekawe, jak to się sprawdzi pomiędzy Cainem i LST.
Zapowiada się wkrótce ciekawy pojedynek - nasz szanowny Cortazar sprawił sobie końcówkę AYON Odin III... I ta końcówka wyląduje jutro u mnie na dłuższy czas do testów! Uff, będzie gorąco w pojedynku z Accu P-500 i Octave RE-280 /2. Już zacieram uszy...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 09-03-2015, 18:12
Ductus
A czy Cortazar powiedział dlaczego kupił tą a nie inną końcówkę mocy ?
Widać, że nie czyta AS :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-03-2015, 19:37
Włodku, jak wiem to on to też czyta. Ale jeden czy dwa mniej pozytywne wpisy nie dotyczyły akurat tego modelu. Natomiast międzynarodowo jest wiele pozytywnych wypowiedzi. On mnie sam zaskoczył tym kupnem, więc zobaczymy co "wypłynie".
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 09-03-2015, 19:51
AS czytam i mam mieszane uczucia ;-). Kazda merytoryczna dyskusja konczy sie tam wycieczkami osobistymi i ogolnym mordobiciem.
Jak na moj gust, za duzo tam pieniaczy i audiofili teoretykow. Audiohobby duzo bardziej odpowiada mojej naturze :-) (starczy juz tej wazeliny ;-))
A co do wyboru wzmacniacza to sprawa jest stosunkowo prosta. Odsluchy pokazaly ze do staxow/LST najlepsza jest lampa. Moim zdaniem najlepsza lampa to SET. Tyle tylko ze moj kondo souga z jego 10 watami, pieknym detalem, wspaniala przestrzenia i wybrzmieniami oraz barwa jest na zywszej muzyce po prostu za slaby. Nie jest ostatnim slowem w sprawie dynamiki. Tutaj potrzeba wzmaka-wariata, ktory kazdy impuls poda bez mrugniecia okiem i bez splaszczania czy obcinania pikow.
 A co do mocnych, dobrych SET to nie ma zbyt duzego wyboru. Na kagury mnie nie stac, na ampilfony nie chce mi sie czekac, a jako ze pojawila sie okazja kupna prawie ze nowego odina 3, na gwarancji za niecale 30% ceny to nie powiedzialem nie. Jak nie podejdzie to sprzedam bez wiekszej straty.
Pozdrawiam
Pawel
P.s. a poki co slucham najwiecej abyssow z eddie current 445. wspaniale polaczenie. No i czekam z niecierpliwoscia na nowe combo hifimana o ktorym jest tak glosno na headfi. Pogromca orfeusza? Mocne slowa. Ja juz odkladam do skarbonki ;-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-03-2015, 20:11
Panowie, będzie draka. Cortazar może sobie policję i nawet wojsko przyprowadzić, wzmacniacza nie oddam! Oddał Ayona w moje ręce niebacznie, nawet jeszcze nie słuchając...  Nie miał wyboru, biedak...
"Wzmacniaczyk" o wielkości rosłego nosorożca rozsiadł mi się na podłodze, bo innego miejsca na 58 kg żywej wagi nie mam, przykleił się i nie ma żadnej siły, żeby go "odkleić" od mojego toru. A przecież nie mam jeszcze zamówionego Kimbera i "jadę" po Inakustik... Nie będę tu wyśpiewywał peanów, ale należą się one głębokiej wiedzy konstruktorów, niesamowitemu nakładowi  materiału i zastosowaniu rozwiązań unikalnych w tej końcówce. Single ended system daje niesamowite możliwości: takiej wierności obrazu dźwiękowego, takiej przestrzeni, bogactwa barw, odcieni, pięknego głębokiego basu i jednocześnie braku wysiłku przy prezentacji, wszystko jedno przy jakim poziomie głośności - jeszcze nie słyszałem. Dalej pisał nie będę, bo spieszę znowu posłuchać...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 10-03-2015, 20:49
Panowie, będzie draka. Cortazar może sobie policję i nawet wojsko przyprowadzić, wzmacniacza nie oddam! Oddał Ayona w moje ręce niebacznie, nawet jeszcze nie słuchając...  Nie miał wyboru, biedak...
"Wzmacniaczyk" o wielkości rosłego nosorożca rozsiadł mi się na podłodze, bo innego miejsca na 58 kg żywej wagi nie mam, przykleił się i nie ma żadnej siły, żeby go "odkleić" od mojego toru. A przecież nie mam jeszcze zamówionego Kimbera i "jadę" po Inakustik... Nie będę tu wyśpiewywał peanów, ale należą się one głębokiej wiedzy konstruktorów, niesamowitemu nakładowi  materiału i zastosowaniu rozwiązań unikalnych w tej końcówce. Single ended system daje niesamowite możliwości: takiej wierności obrazu dźwiękowego, takiej przestrzeni, bogactwa barw, odcieni, pięknego głębokiego basu i jednocześnie braku wysiłku przy prezentacji, wszystko jedno przy jakim poziomie głośności - jeszcze nie słyszałem. Dalej pisał nie będę, bo spieszę znowu posłuchać...
Skręca mnie z zazdrości...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 10-03-2015, 20:51
Panowie, będzie draka. Cortazar może sobie policję i nawet wojsko przyprowadzić, wzmacniacza nie oddam! Oddał Ayona w moje ręce niebacznie, nawet jeszcze nie słuchając...  Nie miał wyboru, biedak...
"Wzmacniaczyk" o wielkości rosłego nosorożca rozsiadł mi się na podłodze, bo innego miejsca na 58 kg żywej wagi nie mam, przykleił się i nie ma żadnej siły, żeby go "odkleić" od mojego toru. A przecież nie mam jeszcze zamówionego Kimbera i "jadę" po Inakustik... Nie będę tu wyśpiewywał peanów, ale należą się one głębokiej wiedzy konstruktorów, niesamowitemu nakładowi  materiału i zastosowaniu rozwiązań unikalnych w tej końcówce. Single ended system daje niesamowite możliwości: takiej wierności obrazu dźwiękowego, takiej przestrzeni, bogactwa barw, odcieni, pięknego głębokiego basu i jednocześnie braku wysiłku przy prezentacji, wszystko jedno przy jakim poziomie głośności - jeszcze nie słyszałem. Dalej pisał nie będę, bo spieszę znowu posłuchać...

Oddasz Accuphase i Octave w zamian i jakoś Ci się upiecze :-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 11-03-2015, 09:01
No to mnie skręca z ciekawości co Stefan napisał o "zastosowaniu rozwiązań unikalnych w tej końcówce.".
Może jakieś bliższe informacje?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-03-2015, 11:46
Może słowo "unikalne" jest nieco przesadzone, a teoria znana od lat. Jednakże w Ayonie liczy się dopracowanie szczegółu i używanie zmodernizowanych technologii, nie stosowanych, lub nieczęsto stosowanych przy budowie lampowców. Np. lampa mocy AA62B - to niby klasyczna trioda, jednakże to rozwinięcie 300B i chyba specjalnie konstruowana przez Ayona, a budowana przez Teslę. Ayon wziął też sterujące lampki 6BQ5 do tej końcówki, które to dają neutralne harmonicznie brzmiące średnicę i soprany, bez pogrubiania basu, a za to o świetnej dynamice.  Dalej - inteligentny Auto-Fixed-Bias, namierzający każdorazowo przy wyłączaniu wzmaka parametry lamp i zapamiętujący automatycznie optymalne wartości napięcia i przy ponownym włączeniu stosujący je do danej sesji. Fajnym jest obserwować tą operację śledząc pracę LED na tylnej ściance. Z przodu tak długo jak trwa namierzanie, świeci się czerwona LED pokazująca "Mute". W tym czasie (ok. 2 minut) nie można od razu ponownie włączyć urzędzenia. Można też kontrolować manualnie lampy przełącznikiem z tyłu i wskaźnikiem wychyłowym z przodu do BIAS. Naturalnie, końcówka ma tzw. soft start lamp, tzn. powolne i w odpowiedniej kolejności windowanie napięć po włączeniu. Też rozwiązanie niby znane, ale wyrafinowanie rozwinięte i zastosowane w Ayonie. Poza tym w końcówce jest specjalny obwód śledzący pracę lamp i przy awarii jednej z nich i automatycznie wyłączający ten zespół elektroniki. Serwisowanie odbywa się poprzez USB gniazdo i można nawet robić software-update systemu. Naturalnie, Odin posiada dwa stopnie Gain (zero i -6dB), przełączanie input z RCA na XLR, ground lifter eliminujący brumienie w przypadku nierównych potencjałów masy (LST -hehe- wyposażyłem w to też), jak też indykator fazy prądu. Jak świeci LED to znaczy musimy zmienić pozycję wtyczki w listwie. OK., to są tu na końcu tylko gadżety, ale pomocne w praktyce.
Dla mnie liczy się efekt końcowy. A ten jest z Ayonem super.
ALE: Kiedy Ayon odejdzie ode mnie w siną dal (bo czuję, że mi Cortazar nie popuści :)), będę zadowolony z mojego toru, bo jest (bez Ayona) bardzo dobry i nie dający odczucia dyskomfortu.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 11-03-2015, 14:17
Dzięki za wyjaśnienia Stefanie :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 11-03-2015, 18:21
@ductus
@Cortazar

Panowie, ostro jedziecie. Dobry układ, jeden kupuje, drugi słucha.

;-)

Zapoznałem się z parametrami Ayona i  to dziesiątki watów, niż setki. A efekt, jak piszesz, wyśmienity. Ktoś tu musi dzisiaj być upierdliwy ..... ale żeby był lepszy od Kondo?!
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-03-2015, 11:54
Wiktorze, wydawałoby się, że te 50W na kanał to za mało. Ale pamiętajmy, że lampa to wzmacniacz napięć, a tranzystor - wzmacniacz prądowy. Już sama ta różnica daje pod kreską inne rezultaty. Nawet Kondo, jak wspominał Cortazar, daje sobie radę ze swoimi 2 x 8W, ale jak on twierdzi, brakuje mu pazura... W kwietniu okaże się, co jest co w bezpośrednim porównaniu. Póki co, zapraszam do siebie. Również innych zainteresowanych.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-03-2015, 16:05
Po oszołomieniach z początku odsłuchów Ayona przyszedł czas na trzeźwe porównania. Więc jedna signature pod Octave RE280 druga pod Odina. Do Ayona podpiąłem "małego" LST S, który idzie wkrótce do Baele. Octave gra tymczasowo ze zmodowanym LRT (duże Lundahle). I przede wszystkim zaskoczenie - ta lambda z nikłym basem w torze ze wzmacniaczami Staxa nagle urosła do gnoma z Ayonem. Bas głębszy, może nie niżej jak z Octave, ale jest go sporo więcej. I tu... zacytuję kolegę Almagra (z threadu o Gralu DAC):
"...Soprany definiują bas... jest cichy,niski,krótki i czujesz go w brzuchu.
To jest czasowa zgodność harmonicznych składowych."
To w przypadku tego grania narzucające mi się, absolutnie trafione sformułowania. To wg mnie sprawka wyważonej w proporcji 2. składowej harmonicznej. Soprany są może odrobinę bardziej agilne, nie powiem - ciut bardziej agresywne, w porównaniu Ayona do Octave. Ale bas też nieco lepiej kontrolowany, dużo substancji (czujesz podmuch, namacalność instrumentu, bas w brzuchu - hej 4M - nie fizycznie, może metafizycznie...), bas w fortepianie czy kontrabasie akustycznym odpowiada w pełni temu co słyszymy na koncercie. I to wszystko z lambdy signature i małego LST, co mi się i nie tylko mnie, do tej pory nie wydawało prawdopodobne! Dobre nagrania nagle pokazują tyle barw, odcieni, mają nieco lepszą scenę i przestrzeń, są jeszcze bardziej żywe z Ayonem jak z Octave.
Moje wnioski: Nie koniecznie moc lampiaków odgrywa pierwsze skrzypce przy jakości. Mamy przecież w Ayonie tylko 50W a w Octave 70 na kanał. Ale Ayon ma inną lampę (specjalna wielka trioda) i do tego pięć wielkich garów z trafami. Moje podejrzenie: Pociągnięcie dowolnie dużego prądu, a dodatkowo może w innej chwili dostarczenia odpowiedniego napięcia decyduje o wyniku.
Tak, signature... Aż mi się nie chce zmienić na 009 czy 007. A swoją drogą przeklinam Cortazara, bo gdyby nie Ayon, żyłbym w przekonaniu, że mam już wszystko...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-03-2015, 16:07
Ach te lampki Ayona - dostałem osobne pudło z nimi, tam mieszczą się swobodnie dwa staxy 727 do środka.  No i pudło główne, które z sąsiadem prawie upuściliśmy na ulicy... Tu na zdjęciu spójrzcie na proporcję - P-500 (pod "plandeką") to mała zabawka przy Ayonie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-03-2015, 19:41
Niezłe monstrum, na pewno gra wyśmienicie aż korci aby posłuchać.
Mam bzika na punkcie wygladu wzmacniaczy i reszty toru, lubie aby cieszyły nie tylko uszy lecz i oko i tu o wiele bardziej góruje Kondo.Ayon trochę za bardzo "świeci" jak dla mnie,wzmaki od Kondo sa takie klasyczne takie tradycyjne, po prostu urzekaja.Podobnie podobaja mi się wzmaki od Air Tight i dla tego też wybrałem Cary 300.Ale to tylko moje zboczenia :-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-03-2015, 19:54
Chrom i czerń, plus czerwień żarzenia - to zupełnie przyzwoity optycznie zestaw. W rzeczywistości i "zboczony", widząc go w naturze, byłby tym uszczęśliwiony. Ja <nienawidzę> tego modelu z powodu jego rozmiarów i ciężaru. Po prostu nie mam go gdzie postawić... To potwór...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 14-03-2015, 13:18
Fajnie sie czyta kolegow recenzje,szkoda ze nie mam czasu ani srodkow aby porownania dokonywac,najwazniejsze ze mam swoje K-1000 i temat sluchawek zamkniety.
Teraz Goodmansy(Twin Axiette 8) graja juz w domu podpiete do Carego 300B kablami glosnikowymi Neotech 1952 wielkimi jak weze do wody,bede teraz porownywal do moich sluchawek K-1000,ciekawy jestem,pierwsze odsluchy daja odpowiedz taka ze nagrania musza byc bardzo dobrej jakosci,sluchawki byly mniej wymagajace.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-03-2015, 12:11
Ostatnio słuchałem LCD-3 i porównywałem na miejscu z LCD-2 i XC. LCD-3 nie wiele lepiej jak -2, XC jak dla mnie odpada bo udziwnione podkreślanie pewnych frekwencji, plus przekaz na twarz. Człowiek mający te trzy słuchawki i dobrze znający Staxy twierdzi, że to dla 007 czy 009 żadna specjalna konkurencja. Stax podaje muzykę otwarcie, tak jak jest, w LCD jest w pewnych wypadkach przyciężko, siermiężnie - naturalnie dopiero w porównaniu do elektrostatów. Mając w głowie charakterystykę Staxów przyznałem mu rację. Po powrocie do domu potwierdziłem sobie tylko to zdanie, zresztą posiadam LCD-2 (Fazor) z Brystonem BHA-1, na super kablu symetrycznym (zdjęcia w wątku LCD-2). To wszystko opierało się na doświadczeniach z Octave + LST.
Teraz z Ayonem sprawa wygląda jeszcze inaczej. Trioda single ended daje niespotykaną 3D holografię, układa scenę jeszcze precyzyjniej i bardziej w głąb jak Octave. Jednak z powodu swojej ceny gra poza konkurencją. Nikt sobie (może oprócz Cortazara) nie kupi końcówki za 80 tys. złotych, żeby napędzać słuchawki. Być może, że jest jeszcze lepiej, jak dopasujemy lepszy (bardziej pasujący synergicznie) preamp.
Wczoraj podpiąłem dużego LST i pojechałem z 007 mk1. Niech mi ktoś tylko powie, że 007 to ciemne delikatne brzmieniowo Staxy. Nic z tego: Z Ayonem - jeżeli trzeba, potrafi też tak rocka, że jest prawie (?) pogromcą 009, albo jak kto woli każdych innych słuchafonów. Bas, głębia, holografia, nienatrętne ale wysycone, błyszczące soprany, żywość przekazu. Oderwać się jest trudno...
Tak, zaczyna robić się ciekawie. Jestem, podobnie jak koledzy, na początku poszukiwań, ale kierunek już powoli nasuwa się sam. Może tak single ended trioda z minimum 2 x 30W w innych wzmacniaczach za rozsądną cenę?
Proszę o propozycje.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 15-03-2015, 13:33
Może Amplifon na GM 70.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 15-03-2015, 13:57
Niech mi ktoś tylko powie, że 007 to ciemne delikatne brzmieniowo Staxy.

SR-007 wgniatają w ziemię takie LCD 3 czy Grado PS1000, mają najniższy bas wykraczający poza zakres mojego słuchu (chyba, że wysunę szczękę do przodu prostując kanały słuchowe, wtedy dochodzi jeszcze kilka Hz jak w przypadku customów), potężną średnicę i przejrzystą górę, rock brzmi w nich tak, że noga sama podskakuje w rytm muzyki. Dzisiaj po raz kolejny przeżyłem szok słuchając Acid Drinkers :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 15-03-2015, 21:27
Krystian
Czy naprawdę istnieje coś takiego jak Amplifon na GM70 ? Gdzie tego można posłuchać ? Jaka jest cena ? Ile czasu się czeka na sprzęt po złożeniu zamówienia ? Jak będzie wyglądał ? Jaka jest cena tego urządzenia z drugiej ręki ?
Bo mnie się czasami zdaje, że to są 2-3 sztuki, każda kompletnie inna, robione na zamówienie guru forum AS. Ci guru muszą mieć sprzęt którego nie ma nikt inny. Nie stać ich na najbardziej topowe, firmowe wzmacniacze po 1-2 miliony, więc dają po kilkadziesiąt tysięcy za coś czego nie ma nikt na świecie i to gra najlepiej, z pewnością wymiata uznane konstrukcje, które ma Elberoth czy inni guru.
Widziałeś stronę Amplifona ?
Nie chcę być tu jakimś hejterem, naprawdę, nie mam zamiaru umniejszać zdolności i umiejętności producenta, tylko chcę zobaczyć i posłuchać urządzenie przez zakupem.
Uwielbiam rozprawiać się z "legendami" audio, szczególnie naszych rodzimych "megakonstruktorów", "killerów", "sprzętu za grosze" itp. dlatego bardzo chętnie wpłacę odpowiednią kaucję aby posłuchać Amlifona na GM70.
Jak mi ktoś pisze, że Cary, MBL, Accu czy inne poważne firmy to słabe wykonanie i audiofilskie powietrze za duże pieniądze, to proszę aby mi dostarczył coś podobnego do odsłuchu. Szkoda czasu i nerwów na pisanie, ale zabawa jest przednia. Można się pośmiać. Oczywiście jak tylko już się pozbędziesz tego urządzenia.
Czy naprawdę ktoś na naszym forum słuchał Ampilifona GM70 ?
Pozdrawiam :)
Włodek
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 15-03-2015, 23:19
Włodek nie słuchałem. Jestem bardzo ciekawy jak gra. Z tego co wiem to nie ma strony. Myśle ze jak sie skontaktujesz z producentem to dostarczy wzmacniacz na odsluch. Cena chyba w granicach 27kzl ale to nie jestem pewien. Jak ci sie uda posluchac proszę o wrażenia. Jestem ciekaw jak by zagrały k1000 z takim wzmacniaczem.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 16-03-2015, 08:57
strona Amplifona:
http://www.bol.com.pl/bol/historia.htm
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 16-03-2015, 09:08
Też jestem zainteresowany odsłuchem mocnaego wzmacniacza lampowego w klasie A z  LST i MK1.
Musi się tez oczywiście prezentować jak należy.Polerowana blacha jak w przypadku Amplifona i Dubiela odpada,to tragedia w utrzymaniu.
Może warto tu sporządzić listę takich wzmaków którymi warto się zainteresować?

Włodku a słuchałeś może monobloków Cary 805 ?


Mam podobne odczucia co Stefan.Już z Cary 300 MK1 grają jak dla mnie bardziej interesująco niż 009 a jak podłączyłem Staxy do monobloków Manleya to MK1 zagrały fantastycznie i nie miałem wątpliwości które bym wybrał jako jedyne.
009 to czysta,zajebista jakość brzmienia,nie do rozdupczenia.W MK1 jest ona troszkę mniejsza lecz za to mają one wiele innych pożądanych przeze mnie dóbr :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 16-03-2015, 11:46
Ja widziałem tą stronę Amplifona już dawno, tam nic nie ma. O to mi chodziło.
Nie słuchałem Cary 805.
Ja muszę kombinować w kierunku mocnych lamp dlatego, że mam jeszcze kolumny Accordo do napędzenia. Także dla mnie chyba 40W. Jadis, Air Tight albo jakieś małe polskie JAG :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 16-03-2015, 23:13
Obecnie jest masa możliwości na rynku, jeżeli rozglądamy się za dobrą lampą - konkurencyjność w ostatnich latach bardzo wzrosła i nawet Chińczycy robią obecnie ciekawe i na poziomie lampowce. Sam skłaniam się tu w kierunku wypracowania jakiejś definicji, jakie kryteria muszą być spełnione.
Wszyscy przecież chcemy i szukamy prawdy i wierności obrazu dźwiękowego, holografii, sceny, nie przekłamanej barwy, substancji, niskiego i kontrolowanego basu, a jednocześnie transparencji, słyszalności wszystkich instrumentów na swoich miejscach i czego tam jeszcze.
Są na rynku wzmacniacze tranzystorowe, które spełniają te warunki mniej lub więcej jak Accuphase, Krell, Spectral, McIntosh, Musical Fidelity, Symphonic Line, ASR, Burmester, Lindemann i cała plejada firm angielskich, amerykańskich, niemieckich czy francuskich.  Nie mówiąc o polskich.
Ale chyba będziemy koncentrować się na lampowce; a tu też cała gama firm, w ostatnich latach dużo nowych modeli. Kto słuchał np. Unison Research Sinfonia albo Lua Belcanto, czy Octave V80? Albo Melody Astro Black 70?
Zamiast kupować, można zapakować LST plus Staxa do "plecaka" i powędrować po salonach...  W ramach audioturystyki ;)
Kierunek lampa, single ended, możliwie ponad 2x 30W, to mniej więcej to co mi osobiście chodzi po głowie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 17-03-2015, 10:30
Święte słowa Stefan, mnie chodzi po głowie mniej więcej to samo. Z tranzystorów już dużo nie wyciągniemy, może być trochę lepiej, za dużo większe pieniądze. Lampa da zupełnie inne brzmienie.
Informujmy się nawzajem na bieżąco :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-03-2015, 20:09
Tak, Włodku, będziemy tu na bieżąco zdawać sprawozdania.
Niestety Ayon opuszcza mnie pod koniec tygodnia. To prawdziwy audio-meteor. Jestem przekonany, że istnieją inne dobre możliwości za mniejszą kasę. Będziemy wspólnie szukać. Tu jeszcze fotki - Ayon i LST S dla kolegi Baele.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-03-2015, 20:58
Wróciłem właśnie z Warszawy, gdzie "po drodze" osobiście dostarczyłem LST-S koledze Baele. W jego ciekawym torze mogłem posłuchać parę taktów na 009/LST S/Cayin na lampie 6550. Ale nie uprzedzę wrażeń właściciela...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: chrees w 27-03-2015, 17:47
Baele?
Wystąp :>
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 27-03-2015, 22:26
Tak, to prawda.
Dzięki życzliwości kolegi Ductusa, sprzęt trafił do mnie bezpośrednio, a i mieliśmy okazję co nieco pogawędzić.

Podłączyliśmy LSTs-a do mojego Cayina AT-88MKII i co nieco posłuchaliśmy, ale nie dokonywaliśmy żadnych porównań do wzmacniacza Staxa SRM-727MKII, pochodzącego z najnowszej produkcji.

Niestety, ale ze względu na obowiązki rodzinne nie miałem zbyt dużo wolnego czasu na długie odsłuchy, ale udało mi się w końcu porównać w/w sprzęt.

Moje wnioski są następujące.
Odsłuchu dokonywałem na różnych nagraniach, muzyka klasyczna i pop. Źródełko to Audiolab M-Dac (z zasilaniem Tomanka).

Muszę powiedzieć, że bardziej mi się podoba wzmacniacz Staxa, LSTs co prawda ciut bardziej podkreśla średnicę, ale też (co mi nie przypada do gustu) podkreśla wyższy bas.
W przypadku wzmacniacza Staxa dźwięk jest bardziej spójny, jest lepsza synergia z SR-009.
Budowanie sceny i głębi się nie różni, w przypadku LSTs może jest ciut szerzej, ale zauważyłem, że to mocno zależy od nagrania.
Czy w tej sytuacji LSTs ma sens? Jak najbardziej, ale chyba bardziej dla użytkowników słuchawek elektrostatycznych, którzy nie chcą wydawać sporej kasy na dedykowane wzmacniacze Staxa, a są już w posiadaniu innego wzmacniacza.

Mówiąc szczerze, to mnie samego to zaskoczyło, ale jak już wcześniej pisano, dużo zależy od kabli głośnikowych, i w moim przypadku, od zastosowanych lamp w Cayinie.
Na razie nie mam czasu, aby się bawić w dalsze eksperymentowanie, a być może, że przyniesie to ciekawe efekty.

Dodam tylko, że samo urządzenie (LSTs) jest wykonane niezwykle profesjonalnie, i trudno na cokolwiek narzekać :-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 28-03-2015, 00:43
Czy w tej sytuacji LSTs ma sens? Jak najbardziej, ale chyba bardziej dla użytkowników słuchawek elektrostatycznych, którzy nie chcą wydawać sporej kasy na dedykowane wzmacniacze Staxa, a są już w posiadaniu innego wzmacniacza.

Widzę sens używania LST z innej strony,jakby o 180 stopni innej.
Rozwiązanie to z niektórymi wzmacniaczami daje efekty o których się producentom tych słuchawek nie śniło.


Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-03-2015, 14:49
Chcę zwrócić uwagę kolegów, że w przypadku Baele chodzi o najbardziej ekonomiczną wersję LST na małych Lundahlach. Nie ma zaskoczenia, gdyż dużą rolę odgrywa inne przeważnie źródło, kable i wzmacniacz. Mógłbyś Jarku opisać nam swój tor dokładniej, czego używasz.
Ten właśnie ST S był w moim torze bardzo podziwiany, ostatnio chodził też z Ayonem. Efekt - wyśmienity. Jednakże z basem i sceną było jeszcze lepiej na LST TS.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-03-2015, 20:20
Nasz Cortazar przyczaił się, o ile wiem, nie miał odpowiedniego pre i chyba coś się kroi. Jakiś zajączek wielkanocny?? 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 31-03-2015, 21:55
To podgrzałeś atmosferę Stefanie :)
Najważniejsze pytanie - lampa / tranzystor / hybryda ?
Cortazar, nie daj się prosić. Przecież mam uprawnienia moderatora, widziałem, że się logujesz :)
Ja mam aktualnie hybrydę Accustic Arts Tube Preamp. Fajnie to chodzi, raz mi się wydaje, że dodaje coś dobrego, innym razem nic nie wnosi. Grunt, że nie psuje dźwięku (jak niektóre pre) i nie brumi. Jedyny minus - potencjometr głośno pracuje jeśli jest obsługiwany z pilota. Nie wiem czy się przyzwyczaję.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 31-03-2015, 22:09
Napalilem sie czytajac wpisy Stefana o moim ayonie. Odsluch u niego potwierdzil ze nie bylo w tym przesady. Takiej przestrzeni, oddechu wybrzmien, na sluchawkach jeszcze nigdy nie slyszalem (wczesniej moze na topowym zestawie mbl-a). Niestety u mnie czesc tej magii wyparowala, bylo bardzo dobrze, ale nie bylo opadu szczeny itp. jak u stefana. Jako ze moje zrodelko raczej nie gorsze i wniaskujac z opisow w necie ayon potrzebuje pre zeby pokazac pelnie mozliwosci.
W drodze do mnie pre ayona orbis
http://highfidelity.pl/@main-1092&lang=
Jak tylko zasiadzie w moim systemie nie omieszkam opisac wrazen.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-04-2015, 18:09
Czekając na Cortazara, tutaj jeszcze jedna wersja w czerni, standard TS. Extra moglaby być np. super stabilna pokrywa z grubej stali.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-04-2015, 18:13
@Robeert: Dziękuję za wskazówkę na Kimber Cable. Mam, a jakże, ale ten mniejszy kaliber z polutowanymi oryginalnymi końcówkami Kimbera - 2 x metr. Przy tej długości nie ma problemu z basem /substancją. Nieduży ale jednak, przyrost sceny, powietrza, naturalności w stosunku do poprzedniego Inakustik. Czy rzeczywiście potrzeba tu Nordostów albo innych superdrogich? Nie sądzę - czysta miedź, dobry splot, krótki dystans - dają swoje.
Bez Ayona nie czuję się nieszczęśliwy; przemogłem się, żeby zapomnieć. Na razie. Ale ucho świerzbi... Wesołych zajączków - wszystkim!
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 05-04-2015, 18:36
@ductus

Stefanie,

czy nie myślałeś aby porozmawiać z panem Lundahlem na temat trafa, które byłoby dedykowane do Twojego LST? Po prostu dwa wejścia i dwa wyjścia.

Jakby co, to składam zamówienie.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-04-2015, 19:02
Ten temat leci już od tygodni i nie jesteś pierwszy, poruszając tą sprawę. Wszystko zależy od pewnych badań parametrów najbardziej przyjaznych projektowi. A jak się przeleci przez pdf jakiegokolwiek (zbliżonego do używanych w LST) traf, to się widzi, że nie jest to tylko sprawa przełożenia step up.  Cierpliwości i dzięki za zamówienie :).
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 14-04-2015, 20:43
Od kilku dni slucham staxow przez LST napedzanych kompletem ayona pre (orbis) i koncowka mocy odin III. 60 Watt SET. Musze przyznac ze nie docenilem tego jak wazny jest pre w takim zestawieniu. Wydawalo mi sie, ze jest to element systemu na ktorym mozna zaoszczedzic. - duzy blad! Koncowka mocy odin jest niezwykle przezroczysta, jak woda z gorskiego zrodla. Pre w tym zestawieniu jest odpowiedzialny ze to jak system smakuje - gra. Pre dodalo ciala instrumentow akustycznych, dodalo szczegolow, dzwiek wysycil sie, stal sie bardziej naturalny, przetrzen nabrala oddechu. Brzmienie dostalo ostatniego szlifu. Wiem, ze pewnie mozna lepiej (ayon oferuje 2 wyzsze modele pre), ale w tym momencie jestem bardzo zadowolony z tego co slysze. Mam wrazenie, ze po raz pierwszy od dluzszego czasu moja audiofilia nervosa jest w remisji (zobaczym na jak dlugo ;-)).
A za kilka tyg.pojedynek pre ayon orbis vs. accuphase Stefana. Bedzie sie dzialo!
Pozdrawiam
Pawel
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 15-04-2015, 09:27
Cortazarze
Trzymamy kciuki aby ten zestaw długo Ci się podobał :)
Ciągle nie mogę dojść do tego co jest ważniejsze: końcówka czy przedwzmacniacz?
Co ma być przezroczyste a co nadawać barwę?
Gdzie lampy?
Może masz jakieś wyrobione zdanie na ten temat?
Pozdrawiam
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-04-2015, 19:43
@Cortazar: Gratulacje - Orbis świetnie uzupełnia "szczyty Himalayów" - królującą nad wszystkim końcówkę Odin na wieży.
Smaczki barwa, holografia i przestrzeń (kto tu mówi, że temu 009 brak sceny?!) to wszystko słyszeliśmy już u mnie przy Accu C260/ Odin/LST. Wydaje się, że u Ciebie, Paolo, powinno być jeszcze ciekawiej, kiedyś wpadnę.
A swoją drogą, porównanie Orbisa do pre Accu zapowiada się i będzie interesujące. Też zestaw Orbisa z końcówką P-500 może zaskoczyć. Posłyszymy.
Tymczasem przygotowania do nowego LST przystosowanego do wzm lampowych o mniejszej (małej ) mocy - w toku. Wtedy i systemy z 300B powinny odpowiednio zagrać...   
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 16-04-2015, 05:51
Koledzy,

gdyby kogoś to interesowało, to mój LSTs jest do wzięcia - oferta w ogłoszeniach.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 16-04-2015, 13:45
Jeden z kolegów pisał do mnie na priv w sprawie LSTs - kolego masz zapełnioną skrzynkę :-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 16-04-2015, 19:36
To, że ktoś pozbywa się czegoś może mieć różne powody. Ten właśnie "mały" adapter LST S grał u mnie razem z Ayonem wyśmienicie, potwierdzone przez znajomego muzyka. Dla ludzi z odpowiednim sprzętem, niekoniecznie bardzo drogim, to okazja.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Leszek w 16-04-2015, 20:07
ductus okazja powiadasz?To pytanie retoryczne:za ile kolega Baele kupił LST a za ile chce sprzedać?
Nie oczekuję odpowiedzi,tak się tilko zastanawiam :O)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 16-04-2015, 21:30
Koledzy ,zastanawiam się czy watek nie powinien zostać przeniesiony do Audiosalonu?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: chrees w 18-04-2015, 20:32
To może być chyba dobre rozwiązanie.
Zgodne z zasadami.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-04-2015, 20:44
Panowie,

wpisy związane ze sprzedażą, nawet te umieszczone w najlepszej wierze, mogą zostać zrozumiane jako kryptoreklama. Proszę nie poruszajmy takich tematów w tym wątku. Jak widzicie mogą irytować i stanowić zarzewie zupełnie niepotrzebnego konfliktu.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-04-2015, 16:09
Banicja z elektrostatów?? Jakie zasady Krzysztofie?
Może przypomnę tutaj cel tego wątku, bo pisałem gdzieś na początku. Otóż nie porównujemy tutaj adapterów, bo LST oddaje dobrze to, co potrafi wzmacniacz. Mowa ma być więc nie o LST, ale o optymalnych wzmacniaczach do elektrostatów - do słuchawek. I te mają być w temacie słuchawek porównywane między sobą i do wzmacniaczy dedykowanych (jak różne SRM Staxa, czy HEV). Chodzi nam tu o OPTYMALNY napęd do elektrostatów.
Pytanie raczej, czy chodzi o wzmocnienie do słuchawek, czy już do głośników - Stax używa słowa "speakers"? A jeżeli "speakers" to może wszystko o staxach przenieść do Audiosalonu??
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-04-2015, 16:13
@Wiktor: Jestem jak najbardziej za, bo nie o to w wątku chodzi.
@Leszek: Aby zakończyć temat: Moje słowo "okazja" odczytałeś niewłaściwie, to odnosi się do: 1. Jest to obecnie w Polsce jedyny LST na "małych" Lundahlach 2. Okres oczekiwania na nowy to 3-4 miesiące - obecnie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: chrees w 19-04-2015, 17:40
Jestem za, jeżeli ograniczymy się do rozważania aspektów brzmienia urządzeń.
Sam pamiętam, że słuchałem jeszcze LRT i nie mogę zaprzeczyć, że w mojej ocenie - a u ductusa stała obok mała bateria firmowych energizerów Staxa - nie było z tych ostatnich (brzmieniowo) czego zbierać :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-04-2015, 18:50
Chrees - fajnie, że jesteś (znowu) w wątkach aktywny. Masz  omegę II i chyba jeszcze SRM717 - to ze wszystkich staxowych wzm z 007mk2, wydaje się, najlepsze połączenie. I słuchasz gęstych plików podobnie jak coraz częściej ja - laptop/pc do DAC do 717... (u mnie LST + PreAccu->Octave lub P500).
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Leszek w 19-04-2015, 19:46
@Wiktor: Jestem jak najbardziej za, bo nie o to w wątku chodzi.
@Leszek: Aby zakończyć temat: Moje słowo "okazja" odczytałeś niewłaściwie, to odnosi się do: 1. Jest to obecnie w Polsce jedyny LST na "małych" Lundahlach 2. Okres oczekiwania na nowy to 3-4 miesiące - obecnie.
ductus niewłaściwie powiadasz?Czyli poprzez niedostępność towaru można zwabić nic nie podejrzewających ochotników/ochotnika do zainteresowania się zakupem niedostępnego LST.Podkreślam:jest to moja opinia nie związana  z producentem i sprzedającym i innymi organami.Ot takie przemyślenia :O)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 19-04-2015, 20:02
Leszku, chyba trochę przesadziłeś. My się prawie wszyscy znamy w realu. Nie mowy tu o żadnym "zwabianiu" "nic nie podejrzewających ochotników" itp.
Przeczytaj jeśli możesz całą historię LRT/LST i nie obrażaj proszę Ductusa, Baele i reszty kolegów.
Baele nie powinien wpisywać, że jego egzemplarz jest na sprzedaż w wątku merytorycznym, ale zapewniam Cię, że naganiaczy i handlarzy tu nie ma. Stefanowi/Ductusowi bliżej do Św. Mikołaja :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 19-04-2015, 20:31
Stefan produkuje LST hobbystycznie i szacunek dla niego bo robi to bardzo dobrze na razie mój pogląd opieram na doświadczeniach innych kolegów (nie testowałem mam nadzieję na taki test Stefanie podeślij mi go :).
Stefan produkuje je hobbystycznie dla hobbystów takich jak my tutaj i nie rozumiem dlaczego trzeba by było przenieść wątek do salonu może mnie ktoś oświeci?
Gdyby produkcja była komercyjna to co innego ale to jest hobbystyczna produkcja więc nie musi być w audio salonie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Leszek w 20-04-2015, 07:50
w.luczynski i bardzo dobrze,że znacie się w realu i nikogo nie miałem zamiaru obrażać!
Napiszę jeszcze raz:Podkreślam:jest to moja opinia nie związana  z producentem i sprzedającym i innymi organami.Ot takie przemyślenia :O)
Mój ostatni wpis nie związany z LST merytorycznie :O)
Żyjcie w pokoju :O)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-04-2015, 11:11
Włodku, zawsze możesz wpaść do mnie i posłuchać nowych zabawek. Marku, pomyślałem już o Tobie, bo miałeś to życzenie wcześniej - mogę Ci podesłać adapter do testów w maju. Szczegóły przez priva.
Leszku, nie mam potrzeby nikogo tu wabić. Jak jesteś innym dźwiękiem staxów naprawdę zainteresowany, to proszę zdeklaruj się, przyjedź i posłuchamy. Albo posłuchaj u jednego z nas, którzy taki adapter już mają.
W temacie: LST potrzebuje "wygrzania" tj. uformowania transformatorów nawet do 200 godz. (zalecenie Lundahla). Obecnie Accu/Octave grają wspaniale i jak nie mam obok Ayona, to wydaje się, że mi nic nie brakuje. Zamierzam jednak testować A. Crossfire lub Merkury - mniejsze, ale też single ended triode. Poza tym w przygotowaniu transformator dedykowany z możliwością m.in. wysokiego przełożenia, co pozwoli swobodnie grać słabszym lampowcom. Jak np. Kondo u Cortazara, czy Cary 300B.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 24-04-2015, 21:15
Idea energizerów do słuchawek może być też oparta na zastosowaniu wielu traf dla jednego kanał. Natknąłem się na poniższe zdjęcia. To czarno-białe, to koncepcja jednego z inżynierów w starym Stax-ie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-04-2015, 18:07
Wiktorze, nie jestem pewien, czy to wychodzi dźwiękowi na dobre. Mój znajomy elektronik, twierdzi, że wprost przeciwnie. Ale ta armada traf na zdjęciach wygląda imponująco.
Swoją drogą jak to wygląda z indukcją (Primary leakage inductance) i impedancją przy takiej baterii i jak wpływają na siebie parametry z poszczególnych step-up TR?
Marku, ty masz tylko po jednym TR na kanał w swoim PS... Co można powiedzieć o charakterze tego adaptera - chyba PS1? Dodatkowo zdj. PS2.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-04-2015, 19:55
I jeszcze co do Jecklina - te elektrostaty potrzebują niesamowitych 1.200 - 1.500 V polaryzacji membrany, a to oznacza: albo o wiele wyższe mechaniczne napięcie diafragmy albo znacznie większe odległości tejże od statorów, albo jedno i drugie. Bo membrana staxów, z taką polaryzacją, przkleiłaby się do "elektrod" już przy przeciętnych poziomach głośności i byłaby to smażalnia dziur, a nie HighEnd... Poza tym jak mówimy o napięciach między statorami, to powinno się mieć przed oczami odnośnik: Między 500Vss (p-p) a 700Vss jest różnica w głośności zaledwie 2 dB! A przecież zmiany ok. 1 dB są prawie niesłyszalne. Czyli do napędu trudnej omegi 007 potrzebujemy dużo, bardzo dużo rezerwy - i w adapterach i we wzmacniaczach, żeby te przetworniki zagrały. Tak naprawdę stax 007 z 717/727 czy jeszcze gorzej - z 007t (350V rms), gra zaledwie na pół gwizdka. Nawet przy przeciętnych poziomach głośności. Stwierdzone empirycznie.     
Z tego założenia wychodząc jest dość jasne, że słabe wzmacniacze sobie nie radzą z za małym przełożeniem (turns ratio) traf. Dlatego polecałem duże wzmacniacze do adaptera. W przypadku słabeuszy step up musi być coś w okolicach 1,5 do 2 razy wyższy, jak w obecnym LST. Nad tym trwa praca.  Zobaczymy, usłyszymy.

EDIT: Mniejsze turns ratio dużych traf np. 1 : 13 powoduje, że adaptery mogą grać ze słabszymi wzm., ale najlepiej są wykorzystane z mocnymi. I teoretycznie: Większy rdzeń to trochę więcej substancji. Natomiast LST z dużym przełożeniem przeznaczony jest raczej tylko do słabych wzm.. Z takimi wzm o mocy powyżej 2 x 70W  (później sprawdzimy praktycznie ile) LST będzie dusić potencjometr wzmaka w okolicy zera ("zero" rozumiane w dB). A nie o to chodzi...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-05-2015, 12:09
W tym tygodniu, dla upewnienia się, przetestuję mój stary Accu pre porównując do Ayona Orbisa. Może być dzięki Cortazarowi następna niespodzianka. W dołkach startowych tranzystor, a obok lampa.
Jestem zwolennikiem harmonicznego zestawu mieszanego (tranzystor, lampa) - dlatego Orbis zagra z Accu P-500, a Accu C-260 z Octave RE-280/II.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 06-05-2015, 19:40
No i przyszedł. W całej swojej ponadwymiarowej okazałości - jak wszystkie zabawki firmy Ayon. Rzuciliśmy uchem z Cortazarem jedynie na parę taktów muzyki kameralnej z festiwalu w Lugano (Martha Arg. i koledzy), bo szanowny właściciel spieszył się dalej. Oj ciekawie, a pojedynek będzie ostry. Oczywiście rozebrałem piękność "do rosołu" na sesję zdjęć - Playboy powinien być zazdrosny...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 06-05-2015, 19:43
Stefan, fajnie :) Grasz po XLRach czy RCA?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 06-05-2015, 20:50
Będzie różnie, bo planuję też konfigurację Ayon z Octave RE. Obecnie Orbis jest połączony XLR z P-500. Za źródło są cedek Accu DP-500 i laptop della i7 ze skonfigurowanym do czystego sygnału foobarem. Stamtąd po dobrym USB do PS Audio Nu Wave (DAC) i już po XLR-ach dalej.  Ten DAC to może nie szczyt szczytów, ale czerpie know-how i technologię z profesjonalnego Perfect-Wave DAC i uważam, że potrafi przekazać dużą naturalność i dobrą scenę. Nie koloruje i nie ma "digitalu" w dźwięku. Wcześniej sprawdzałem wiele innych urządzeń tego typu i nie podobały mi się mimo, że były wiele droższe.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 07-05-2015, 20:56
Właśnie, dzięki Baele, mam LST w domu.
Słucham, i słucham, i nadał słucham i nie ogłuchłem...

Mam już kilka pierwszych przemyśleń...
1. Wzmacniacz nie musi być mega mocny, ważne żeby był push-pull, lub po prostu zbalansowany. Inaczej dźwięku nie ma.
2. Modyfikowany Onkyo SR-507 + LST + SR - 009 = klękajcie narody. Onkyo ma 130W przy 4Ohm i pracuje w pełnej klasie A, co chyba jest najważniejszym powodem tego co słyszę.
3. Eurydice prawdopodobnie pójdzie pod młotek...Więc jeśli są chętni, to...

Dobra robota Stefanie, naprawdę dobra robota.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 07-05-2015, 21:24
Wzmacniacz nie musi być push-pull aby elektrostaty bardzo dobrze grały np. bardzo chwalony przez Ductusa i Cortazara  Ayon Odin III nie jest push-pull
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 07-05-2015, 21:33
No nie do końca.
Elektrostaty, ze względu na swoją budowę wymagają sygnału symetrycznego. Podanie im sygnału ze wspólną masą powoduje, że jeden stator nie działa.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 07-05-2015, 21:47
Chciałem coś napisać ale w sumie to się za mało znam aby dyskutować technicznie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 07-05-2015, 21:56
Ja rozumiem, że wystarczająco mocny wzmacniacz SE pociągnie staxy. To właśnie te 70W dla tranzystora o których pisze Stefan. Ale moc z lampy nie różni się niczym, poza faktem, że lampy pracują właśnie w push-pull (inaczej, same symetryzują sobie sygnał). Ja podłączyłem dzisiaj LST do wzmacniacza słuchawkowego, ale właśnie zbalansowanego. I pomimo mocy dla słuchawek, Staxy zagrały :) i to nad wyraz dobrze.

Także, mam nadzieję, że teraz jest jasność.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 07-05-2015, 22:00
No nie do końca.
Elektrostaty, ze względu na swoją budowę wymagają sygnału symetrycznego. Podanie im sygnału ze wspólną masą powoduje, że jeden stator nie działa.

Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłeś.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 07-05-2015, 22:01
Fatso
Czy każdy wzmacniacz nie posiadajacy XLR nie jest w pełni zbalansowany ?
Jeśli tak to z tego co piszesz Sennheiser zrobił HEV90 źle a zasilane przez niego HE90 graja ułomnie , czy dobrze rozumiem ?

Sorry Fatso za mało pro. rozmowe ale ,że sie nie znam nie znaczy ,że mnie nie ciekawi.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 08-05-2015, 09:29
Ok po kolei.
HEV90, jak zresztą każdy wzmacniacz do ESów podaje sygnał symetryczny do słuchawek. Zasilany jest sygnałem niesymetrycznym, ale symetryzacja odbywa się na lampach sterujących.
W lampowych wzmacniaczach push-pull sytuacja jest analogiczna.

Zasilanie sygnałem symetrycznym głośników/słuchawek nie koniecznie wymaga sygnału symetrycznego od źródła. Niektóre wzmacniacze są w stanie same sobie taki sygnał utworzyć.

No nie do końca.
Elektrostaty, ze względu na swoją budowę wymagają sygnału symetrycznego. Podanie im sygnału ze wspólną masą powoduje, że jeden stator nie działa.

Chyba nieprecyzyjnie się wyraziłeś.

Wyraziłem się bardzo precyzyjnie :) Niegdzie nie napisałem, że wzmacniacz do ESów wymaga sygnału symetrycznego, tylko, że słuchawki takiego wymagają.

No i teraz do LST - to urządzenie przepuszcza sygnały symetryczne przez transformatory, i żeby słuchawka dostała sygnał symetryczny, to taki musi byc podany do LST. On nie jest wzmacniaczem, nie ma jak sobie takiego sygnału wytworzyć. Ale ten sygnał może mu podać wzmacniacz, nawet taki, który nie jest zasilany sygnałem zbalansowanym.

Mam nadzieję, że teraz jest jasne.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 08-05-2015, 15:42
No i po tej pasjonującej wymianie opinii :) wróciłem z pracy i wróciłem do słuchania LST.


Mam pierwszą wadę tego rozwiązania. Jeśli macie hiperszczegółowy wzmacniacz do kolumn, to ilość informacji jaka płynie z nagrania jest niesamowita. Wręcz dla nieprzyzwyczajonego aż za dużo :)


A poza tym, świetnie. SR-009 for the win :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-05-2015, 17:38
Niestety, ale muszę zabrać Ci zabawkę, Fatso. Trzeba poprawić co nieco (trafo sieciowe wymienię na silniejsze) i wtedy masz go z powrotem. A co do push-pull - tylko takie trafa sygnałowe (w tym przypadku Lundahla) są w stanie napędzić elektrostaty. Sam wzmacniacz kolumnowy nie musi być push pull. 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 08-05-2015, 19:36
Jasne, tylko ja nie twierdzę, że musi, a że przy push-pull można zejść z wymagania mocowego :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 08-05-2015, 21:59
@Fatso


Nie mogłem wcześniej zabrać głosu w dyskusji o Twojej wczorajszej wypowiedzi. W dalszym ciągu uważam, że wkradła się tam pewna sprzeczność, którą należało by wyjaśnić.

Mam na myśli te zdanie: "Podanie im sygnału ze wspólną masą powoduje, że jeden stator nie działa." Nie mogę się z tym zgodzić.

Poprawnie skonstruowany wzmacniacz dla słuchawek elektrostatycznych i w tym konkretnym przypadku LST Stefana, daje na gniazdko słuchawkowe 5 lub 6 pinowe sygnał: R+, R-, L+, L- oraz BIAS lub 2x BIAS. Nie ma znaczenia jak podamy sygnał, czy po RCA, czy po XLR. Prąd zmienny pojawi się na każdym z czterech statorów.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 08-05-2015, 22:46
Fatso - wypisałeś tutaj kilka nieprawdziwych informacji.

Ograniczę się jedynie do tego, że trafo w LST jest symetryzatorem. Przyjmuje sygnał niesymetryczny i wypuszcza dla słuchawek symetryczny.
Ponieważ posiada niesymetryczne wejście, więc nie jest w stanie w ogóle skorzystać z sygnału symetrycznego.

99% wszystkich wzmacniaczy mocy jakie dasz radę w życiu przerobić posiada niesymetryczne wyjście.
To w jakiej topologii pracuje wzmacniacz nie ma w tym momencie żadnego znaczenia - zarówno push-pull jak i SE mają wyjścia niesymetryczne.
Push-pull symetryzuje sobie sygnał na swoje własne potrzeby ale na końcu zachodzi sumowanie. Nawet jeśli ma wejście XLR to wyjście jest niesymetryczne.

Bardzo egzotyczne końcówki mocy posiadają symetryczne wyjścia, jak również zdecydowana większość samochodowych.
Ale to nie są konstrukcje, o których tutaj rozmawiamy.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-05-2015, 22:55
Jak już nadmieniłem mało znam się technicznie ale to samo zdanie i mnie bardzo zdziwiło.
Jak to poprawnie skonstruowany konwerter lub wzmacniacz do elektrostatow może powodować ,że jeden stator nie działa.
Tak jak przy konstrukcjach dynamicznych ,zbalansowany czy niezbalansowany moga brzmieć różnie ale obojętnie jakiego używamy system działa poprawnie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 08-05-2015, 23:05
Aaaa, to troche zmienia postac. Bylem przekonany, ze ten transformator to po prostu przekladnia. Jesli jest to symetryzator, to nie ma tematu. sory za zamiesAnie w takim razie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 08-05-2015, 23:17
Na zakończenie nieporozumienia postawiłbym piwko, ale moderator usunął mi e-ikonki.

;)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-05-2015, 11:04
No i kurz opadł po wywodach teoretycznych. A my z Cortazarem jesteśmy już po ćwiczeniach praktycznych - wczoraj wieczorem. Sam słuchałem od środy i podsumuwujące wyniki niebawem. 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 09-05-2015, 18:21
Aaaa, to troche zmienia postac. Bylem przekonany, ze ten transformator to po prostu przekladnia. Jesli jest to symetryzator, to nie ma tematu. sory za zamiesAnie w takim razie.
Możliwe, że założyłeś błędnie, że symetryzacja to dzieło jedynie układów aktywnych.
W dawnych czasach, gdy lampy było kosmicznie drogie, ich ilość w układzie ograniczano na wszelkie sposoby.
Symetryzację sygnału praktycznie zawsze załatwiano przy pomocy transformatorów.
Masowa produkcja lamp sprzyjała obniżeniu ich cen i z to spowodowało, paradoksalnie z powodu kosztów, że metody transformatorowe odeszły w zapomnienie.
Traf głośnikowych wyjściowych nie dało się łatwo wyeliminować i to je uratowało :) Ich ilość i mnogość modeli na obecnym rynku tego dowodzi.
Międzystopniowych symetryzujących traf jest jak na lekarstwo, nad czym oczywiście ubolewam :-(
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-05-2015, 21:07
Parę "rozbieranek" panny Orbis. Od razu przy niesymetrycznych wejściach widzimy dwie błyszczące kostki traf Lundahla LL1570XL. Mają oznaczenie pri 1:1 oraz sec 1:1, czyli to trafa separujące, tak Krzysztofie?
Proszę opowiedz nam , co widzisz. 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-05-2015, 21:10
Na zdjęciach potężny transformator sieciowy do zasilania i prawdopodobnie z odczepami do żarzenia lamp. Za nim widać 4 kominy lampek płytki zasilacza. Resztę opowiadania zostawiam Krzysztofowi.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-05-2015, 21:14
I parę następnych fot.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 10-05-2015, 00:22
Nie znam topologii tego wzmacniacza. Te trafa mogą działać w dwie strony - czyli niesymetryczny sygnał zamieniać na symetryczny i odwrotnie.

Opcja 1:
Jeśli wzmacniacz jest wewnętrznie symetryczny to wtedy te trafa są przypisane do wejść RCA i symetryzują te wejścia.

Opcja 2:
A jeśli wzmacniacz jest wewnętrznie niesymetryczny to odwrotnie - symetryczny sygnał z gniazd XLR desymetryzują.

Ze zdjęć jak się przypatrzę to wygląda mi to na opcję 1. Ale to tylko przypuszczenia.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-05-2015, 17:52
Dzięki, Krzysztofie.
A więc wrażenia z odsłuchu: Zostały wytestowane głównie dwa zestawy - Accu C-260 z Octave RE280 oraz Ayon Orbis z Accu P-500 końcówką. Również posłuchliśmy Orbis z RE280 czyli lampa pre z lampą mocy.
Nie wiem, czy można to nazwać niespodzianką - ale generalnie różnice między zestawami uważam za minimalne.  Zestawy mieszane (tranzystor-lampa lub odwrotnie) pokazały się być w teście najciekawsze. Idąc w szczegół: Jeśli Ayon dawał ciut więcej dynamiki, ostrzejszego konturu i może trochę głębszego środkowego basu, to tonalnie i barwowo pokazywał duże podobieństwo do C-260. Accu C-260 miał może nieco bardziej oddalony przekaz (bez strat na detalu), grał jakby swobodniej, dolna średnica była minimalnie jaśniejsza jak w Orbisie - to moje subiektywne spostrzeżenia.
Oba przedwzmacniacze pokazały wierność przekazu w najwyższej klasie. Mnie cieszy fakt, że mój staruch C-260 nie odstaje i potrafi highendowo dobrze namieszać na wyżynach, do których z pewnością należy Orbis. Stwierdziliśmy z Cortazarem, że jesteśmy przez tyle dobrego w przekazie mocno rozpuszczeni, myśląc życzeniowo jeszcze o jakichś wyraźnych różnicach na korzyść w dźwięku. Cortazar zażyczył sobie nagle posłuchać 009 ze staxa SRM 007t II. Różnica była, a jaka i co, niech sam napisze. Albo i nie...
Pomyślałem, że poruszając się po szczytach nie dostrzega się tego jak grają "doliny", dopóki się nie porówna.
Czasem dobrze jest, mieć obok coś "normalnego" dla otrzeźwienia. Kropka.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 10-05-2015, 20:56
To moze i ja skrobne kilka zdan!
Mieszkam od kilku lat w niemczech i za kazdym razem milo jest odwiedzic polska rodzine i uswiadczyc naszej, rodzimej goscinnosci. Gosc nie wyjdzie nigdy glodny czy spragniony! Czapki z glow!
Najpierw sluchalismy pre ayona na przemian z koncowka octave i accuphase.
Przyznaje Stefanowi racje, ze roznice nie sa bardzp duze, ale...
... mi bardziej podobalo sie polaczenie ayon z octave. Bylo naturalniej, barwniej, rownie szybko jak z accuphase. Najwieksze roznice zauwazylem na basie (!). Ten z octave byl lepiej wykonturowany/kontrolowany, mial troche wiecej szczegolu. Sluchalo sie tego swietnie. Dla mnie roznice miedzy zrodlami accuphase dp 500 i  taniutkim Dac-iem ps audio podlaczonym do laptopa zdecydowanie na korzysc laptopa, co mnie samego sporo zdziwilo.
Stefanie pokombinuj troche z programami do odtwarzania, kablami usb etc. Mysle ze moze byc jeszcze lepiej.
Np i clue wieczoru czyli porownanie pre accuphase z pre ayona. Biorac pod uwage roznice w cenie  i wieku spodziewalem sie nockoutu. Zawiodlem sie! Bylo zwyciestwo na punkty i to bez jakichs szalow. Na ayonie troche lepsze wypalnienie, przede wszystkim w srednicy, minimalnie lepsza przestrzen/oddech i co mnie bardzo zdziwilo, ayon byl rownie szybki, bez zlagodzenia ataku.
Ale tak jak juz i Stefan wspominal, roznice w sumie niewielkie, to bylo trpoche takie dzielenie wlosa na czworo. Nie bylo tego efektu opadu szczeny, jak przed kilkoma miesiacami po przelaczeniu z cotave na ayona odina 3. Odin to naprawde niesamowity wzmacniacz.
A stax 007? No coz, gral. Gdybym nie znal LST moglbym z nim zyc (ten Stefana jest z lepszymi lampami). Ale jako, ze przerzucilem juz troche wzmakow do staxow (727mk2, woo audio WES,  KGSSHV) wiem, ze to jest tak naprawde poczatek drogi.
To tyle relacji. A teraz zeby zaostrzyc apetyt zapowiedzi ;-).
Za klika tygodni porwnanie LST/Ayon odin i nowy LST/( z innym przelozeniem, specjalnie dla slabych SET) z kondo souga 10W, oraz nowy LST/i eddie current 445.
oraz... pojedynek LST/Stax vs HIFIMAN HE 1000 (jesli wierzyc opisom na hedfi - pogromca orfeusza)/eddie current 445

Pozdrawiam

Pawel
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 11-05-2015, 10:20
Dzieki Chłopaki za ciekawe sprawozdanie.
Sam byłem bardzo blisko wzięcia HE-1000 na próbe w programie Beta test ale zrezygnowałem.Słuchałem już trzech czy czterech pogromców Orfeusza,ile można.
Ciężar misji zostaje więc na Waszych barkach.
Pozdrawiam
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-05-2015, 13:41
Ten nowy LST HB to wersja beta i tylko na razie do testów. Zobaczymy co umie.
Dzięki za relację Cortazar. Jednak, żeby było zawsze porównanie i tzw kiełbasa zwyczajna na co dzień, warto mieć jakiś SRM Staxa. A czekolada w postaci Ayona - to raczej od święta... I dobra whisky, czy jakieś starsze koneserskie wino do tego.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-05-2015, 19:13
Ostatnio odwiedził mnie mój niemiecki kolega i po odsłuchu "wyrwał" ode mnie zmodyfikowanego LRT, poprzednika LST. Jest obecnie szalenie zadowolony, bo słucha przez 009 w konfiguracji z Accuphase C-200V plus P-300V. Do tej pory miał TransistorAmp w nowej versji V... Ma jeszcze jakieś słabe mocą, ale "silne" dźwiękiem lampowe monobloki, więc jak skończę prace nad LST HB wybiorę się z moją skrzynką toto posłuchać. Miłego weekendu!
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 23-05-2015, 21:16
Cortazar , fajny awatar
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 23-05-2015, 22:21
Cortazar , fajny awatar

Od dzisiaj tak wygląda domyślny, zamiast znaku zapytania ;-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Synthax w 24-05-2015, 20:03
Cortazar , fajny awatar

Od dzisiaj tak wygląda domyślny, zamiast znaku zapytania ;-)
Wow, efektowny.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 24-05-2015, 20:10
... nie jest przesądzone, który avatar zostanie. W dziale technicznym jest ankieta. Zdecydujemy sami dokonując wyboru.

:)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-05-2015, 22:48
To chyba będę musiał wymienić stary pałąk na coś lepszego, bo mnie stąd wygonicie ;)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 27-05-2015, 08:36
:)

Spokojnie, Stefanie. Nikt nam nie zabierze avatarów. Celem jest podmiana nijakiego, niebieskiego, na taki z logo AH tylko w przypadku użytkownika, który nie będzie chciał mieć własnego.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 02-06-2015, 07:37
Wczoraj wreszcie była chwila, żeby posłuchać sobie LST z Kingsoundami Karola.
Onkyo pokazało, że nie ma się czego wstydzić, a ja się dowiedziałem, że oszczędzę trochę pieniędzy.

Na pewno z LST słuchaki KingSouda zyskały na kontroli dźwięku. Wobec zestawów testowych z recenzji największa różnica to pełna kontrola dolnego pasma (no chyba, że znowu zaszła zmiana w brzmieniu, ale tutaj już nie miałem czasu sprawdzać wstecz). Góra się trochę cofnęła w stosunku do Eurydice, i całość przekazu stała się bardziej średnicowa.


Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-06-2015, 23:04
Fatso, mam nadzieję, przyjdzie czas i napiszesz coś o staxach z LST i Onkyo. Czekamy.
A ja tak zastanawiam się nad ekonomicznym rozwiązaniem wzmocnienia. Ponieważ wiemy już, że taki SET wzmacniacz potrafi dźwiękowo bardzo dużo, to dlaczego nie kupić sobie chińszczyzny - np. Music Angel XD845 SE i przerobić wejściówkę jak i sekcję drivera, co proponuje nasz wspaniały rodak Łukasz z Lampizatora. Moc wystarczająca bo 2 x 20W z 845-ki i podobno po przeróbce efekt znakomity. Ponieważ cały ten projekt pochodzi chyba z 2008, być może ktoś tu przerabiał temat i zabierze głos?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 07-06-2015, 21:41
Najdroższym elementem w dobrym wzmacniaczu lampowym powinien być transformator głośnikowy.
Chiński tani wzmacniacz=nie najwyższych lotów trafo. To prawie pewnik. To jest jedna z niewielu rzeczy, które wymagają sporego doświadczenia i nie jest łatwa w automatyzacji, gdzie konieczna jest niezwykła dyscyplina i kontrola jakości. Począwszy od badań i selekcjonowania blach transformatorowych, aż po ich sposób transportu, magazynowania itd ...
To samo dotyczy dostawców drutów nawojowych, jakości izolacji, stałej kontroli nawijania, kontroli po wykonaniu.

Gdyby chciano się dostosować do tych wszystkich wymogów to ceny chińskich lampowców nie byłyby wtedy tak bardzo konkurencyjne do produktów firm zachodnich.
Oczywiście sporo niedociągnięć traf głośnikowych można nadrobić samym układem elektronicznym (np. głębokim sprzężeniem zwrotnym).
Wtedy jednak taki wzmacniacz to nie majstersztyk inżynierski a zwykła hałtura, byle działało - jeśli rozmawiamy o brzmieniu najwyższej klasy.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-06-2015, 22:17
Krzysztofie, przyznaję Ci pełną rację. Co prawda w tym przypadku Łukasz z Lampizatora był tak zachwycony tym Music Angel, że z parę razy wykonał przeróbkę dla kilku osób. Sam nie wiem jak to gra, ale ryzyko rozrzutu jakościowego w trafach pozostaje duże. Może z drugiej strony, nadrabia ceną, bo wszystko razem to jakieś 900 EUR.
LST HB przechodzi testy - oj, zapowiada się ciekawie. Na początku jak zawsze z tymi trafami trochę drewnianego dźwięku, ale szybko przekształca się z larwy w barwnego motyla. Posłuchamy dłużej...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 09-06-2015, 07:32
Same trafa z Lundhala dla końcowego użyszkodnika to jakieś 800 ojro jeśli wybieramy najlepsze modele.
Nie jest oczywiście tak, że nie należy kupować tanich chińczyków bo bankowo mają złe trafa.
Ale trzeba o tym pamiętać, że oszczędności są tam, gdzie ich nie widać.
I zawsze może pozostać niedosyt pt. jakby to zagrało z wysokiej jakości trafami :)

Skoro Music Angel model jest rozpracowany przez innych i ma dobrą prasę, to oczywiście może być to dowód na to, że zasada nadmiernych oszczędności w tym wypadku nie działa.
Tym bardziej chwała za to producentowi :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 09-06-2015, 10:14
Panowie
Z tym Music Angel to nie do końca jest tak różowo. Miałem wersję przerobioną przez kolegę spod Białegostoku, grała dobrze, ale mocno brumiała. Kolega Fikus podjął się usunięcia brumienia i od tej pory wzmacniacz już nigdy do niczego się nie nadawał. Przerabiał go kilka razy. Transport, noszenie w tą i z powrotem to była masakra. Odradzam Music Angel.
W porównaniu do Music Angel firma Cary to hig-end.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 09-06-2015, 20:45
Panowie
Z tym Music Angel to nie do końca jest tak różowo. Miałem wersję przerobioną przez kolegę spod Białegostoku, grała dobrze, ale mocno brumiała. Kolega Fikus podjął się usunięcia brumienia i od tej pory wzmacniacz już nigdy do niczego się nie nadawał. Przerabiał go kilka razy. Transport, noszenie w tą i z powrotem to była masakra. Odradzam Music Angel.
W porównaniu do Music Angel firma Cary to hig-end.

No i tak sobie leży i nic?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 09-06-2015, 21:59
Krzysztof, dawno go sprzedałem za grosze. Przypominam sobie, że wtedy koledzy również wspominali o tych samych zagadnieniach co Ty, głównie trafa.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-06-2015, 22:24
To niech sobie leży. Dobrze tu posłuchać i Ciebie, Włodku.
A ja zrobiłem test LST HB dziś z trzema wzmacniaczami i jestem ...ogłuszony wrażeniami. Poszedłem do salonu z LST i z 009. Zakomunikowałem, że głośniki mam w walizce. Po wypakowaniu zdziwienie ale też oczekiwanie, co toto potrafi. Podstawiony był CD Musical Fidelity, Pre firmy NAT Symmetrical, a po tym szły kolejno... Może powoli - najpierw była końcówka niemieckiego Einsteina "Light in the dark". Właściwie zamówiłem termin na odsłuch tylko dwu końcówek. Einstein jest pięknie zrobiony, świetna optyka i haptyka. Cena nowego 7k EUR. Pryncyp - hybryda, ale nie normalna:
wstępnie i sygnałowo - lampki, a moc tranzystorami MOSFET. 2 x 90 W. Powinien zagrać!
Już po pierwszych taktach stwierdziłem - macie coś lepszego? NIE zagrał. Było normalnie, grzecznie, żadnych momentów, żadnej gęsiej skóry - prosto, solidnie, po niemiecku. Ale i źle - bas kiepski i pływał bez kontroli, soprany - typowy roll off, brak jasności perlistości, scena jaka taka. I to kosztuje taką kasę?!
Następny! Dość szybko zamieniliśmy ten niewypał na monobloki Jadisa CA-30. Mimo o wiele mniejszej mocy pojawiła się klasa - ładna szeroka scena, dobry choć nie za duży bas i soprany były i perlistość. Pomyślałem porównawczo - mimo to moje P-500 i Octave RE280 są lepsze pod każdym względem...

Nie długo cieszyłem się tym bujaniem w samozadowoleniu. Bo coś mnie podkusiło do jeszcze jednej próby.
Pod bokiem stał ...Ayon Spirit III - i wyrwało mi się: - "Christian bardzo proszę, zróbmy ostatnią próbę, ot bez pre". Sprzedawca naturalnie słuchał obu poprzedników i już przy Jadis zrobił błogą zadowoloną minę. Teraz spojrzał zdziwiony - "Ale to inna półka cenowa...?". Pożałowaliśmy szybko oboje. Po włączeniu lamp Ayona i jedynie po 5 minutach grzania, ten wzmacniacz ..."przygrzał" zrzucając nas z foteli. Tu nie było dyskusji - to była przesiadka z Opla na rasowego Astona Martina. GŁębia sceny, usytuowanie dokładne instrumentów, słyszalny dyskretny oddech muzyków, najdrobniejszy stuk klap klarnetu czy fagotu, niesamowicie kontrolowany niski i bardzo niski bas w odpowiedniej ilości (bez przytłaczania), wspaniała średnica i soprany, całość podana bez wysiłku, czarująco... Ta niesamowita wierność, precyzja, też dużego składu orkiestrowego, przepiękny wokal, jak trzeba aksamitny. Wszystko czego szukamy w muzyce, co powoduje tą gęsią... A ten Ayon gra przecież na KT150.

Być może, że Odin, którego miałem przez parę dni, a którego zazdrośnie strzeże Cortazar, jest jeszcze o centymetry bardziej wyrafinowany, wszystko jeszcze bardziej w realu, jeszcze piękniej... Klękajcie narody. Sprzedawca, do tej pory jeszcze namawiający mnie do Jadisa czy wcześniej do Einsteina, po prostu po posłuchaniu Ayona zaniemówił. Zabawiłem się brzydko w nauczyciela: - "Dopiero ze Staxami stwierdziłeś, co naprawdę wzmacnia, a co tylko udaje".
Teraz sam siebie pytam: A może to tylko taka synergia? I dlatego to nie koniec naszych poszukiwań.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 10-06-2015, 00:17
Stefanie ile masz % od sprzedaży Ayona?
:-)
Słuchałem dwóch końcówek na tych lampach i kolorowo bajał , że aż miło a symbolu nie pamiętam... a 009 lubi naturalność ... Nic Ayon nie miał czym by mnie przekonał. A tu taki cukiereczek. Nic nie rozumiem... Tylko ja słuchałem na kolumnach.
:-)
Ps.

Pozdrawiam Cie serdecznie.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-06-2015, 12:49
Johny,

staram się i staram, a najgłupsze, że nic z tego nie mam. :(
Myślisz, powiniem poprosić o prowizję? ;) Tylko kogo?   
Co zrobić - Ayon dźwiękowo nie tylko mnie odpowiada. Cukierkiem absolutnie nie jest, ale też nie jest zimny. Nie wiem którego modelu słuchałeś i na jakich kolumnach, ale Spirit III zrobił wrażenie. Posłuchaj na Staxach!
W ogóle, jak tak zajrzeć do środka, obejrzeć sobie materiały i wykonanie - to Ayon jest taki Accuphase lampowy, niezależnie od walorów dźwiękowych.  Spirit nie jest wzm typu SET i wydaje mi się, że dopiero SET może pokazać ze Staxami. Elektrostaty do bólu ujawniają charakterystykę dźwięku wzmaka...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-06-2015, 22:19
Po tym odsłuchu jeszcze parę zdjęć. Panowie, nie lękajcie się SET wzmacniaczy, nawet tych o słabszej mocy. To szansa na rozwinięcie się staxów do Wam nieznanych osiągów! Waszym zadaniem posłuchać - opowiedzieć tu o wrażeniach. Bo inaczej zostaniemy z Cortazarem w chmurach sami.  A to byłaby duża szkoda.
I tak lecę już do słońca... Ale o tym - potem.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 11-06-2015, 22:26
Po tym odsłuchu jeszcze parę zdjęć. Panowie, nie lękajcie się SET wzmacniaczy, nawet tych o słabszej mocy. To szansa na rozwinięcie się staxów do Wam nieznanych osiągów! Waszym zadaniem posłuchać - opowiedzieć tu o wrażeniach. Bo inaczej zostaniemy z Cortazarem w chmurach sami.  A to byłaby duża szkoda.
I tak lecę już do słońca... Ale o tym - potem.

Halo ,halo chyba się kolega z przyjacielem pysznia trochę...
nie sami...
:-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-06-2015, 13:37
Nic nie cieszy więcej, jak Twój wpis Przemku. Twój 300B to kierunek, który powinien wielu odpowiadać. Wiem też, że Wiktor (chyba) zadowolony...
U mnie coś nowego pod "kołdrą" ;) Jeszcze w prowizorycznej pozycji.  Kto zgadnie pierwszy, co to jest?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 12-06-2015, 16:06
Jadis ?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-06-2015, 19:18
 Nie, nie Jadis. Podpowiem: całość 100%, optycznie, na wysoki połysk... Chrom.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-06-2015, 20:39
Amplifon ?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-06-2015, 21:06
Nie. Nie Amplifon. Już niedaleko - lampowiec, integra. 31 kilogramów.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 12-06-2015, 22:46
Jakiś nowy Dubiel?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 12-06-2015, 22:51
Amare ?


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 12-06-2015, 23:43
Oj, panowie, panowie. A do czego wzdYcha od kilku miesięcy nasz drOgi StefaN?

;))
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 13-06-2015, 00:45
Wszystko wskazuje na to, że Stefan postanowił zainteresować się czymś niezbyt tanim. :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-06-2015, 10:43
Brawo Wiktor! Drogi Gustawie, byłeś blisko, ale Spirit ma obecnie boczki ciemne, nie wiem jak wcześniej...
Poniżej odsłona. Kosztował mnie znacznie mniej jak Octave, ale znacznie więcej pięknego dźwięku wniósł do domu. Panowie, trochę do tyłu napomknąłem o słońcu. Wzmak nazywa się "poranek" lub "wschód słońca" - poetycznie i obrazowo: Sunrise II. Ma 10 lat na karku ale jest jak nowy. Lampy mocy A32B-S (20W w klasie A) są tego typu co i u Cortazara. Gra bosko. Koniec recenzji. No, może trochę więcej opowiem, jak się nasłucham.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 13-06-2015, 11:24
Gratulacje! Mam z tym designem silne skojarzenia motoryzacyjne ;-)

(http://www.caradvice.com.au/wp-content/uploads/2012/07/lexus-lfa-chrome-8.jpg)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Samuel w 13-06-2015, 11:42
chyba nie tylko motoryzacyjne :)
http://cdn.shopify.com/s/files/1/0105/4542/products/grado-ps100e-2_grande.jpg?v=1409339441
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-06-2015, 12:22
Paweł, nawet ładny ten stainless steel powozik.
Samuel - a co to za autko Grado? Dwa koła i w dodatku 1.000 PS? ;) 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-06-2015, 16:57
Gra bosko. Koniec recenzji.

To się nazywa konkretna, rzeczowa recenzja :-)

Ductus to jak tam teraz będzie u Ciebie ,Ayon zostaje a Accu i Octave się wyzbywasz ?

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 13-06-2015, 19:28
Brawo Wiktor! Drogi Gustawie, byłeś blisko, ale Spirit ma obecnie boczki ciemne, nie wiem jak wcześniej...
Poniżej odsłona. Kosztował mnie znacznie mniej jak Octave, ale znacznie więcej pięknego dźwięku wniósł do domu. Panowie, trochę do tyłu napomknąłem o słońcu. Wzmak nazywa się "poranek" lub "wschód słońca" - poetycznie i obrazowo: Sunrise II. Ma 10 lat na karku ale jest jak nowy. Lampy mocy A32B-S (20W w klasie A) są tego typu co i u Cortazara. Gra bosko. Koniec recenzji. No, może trochę więcej opowiem, jak się nasłucham.

Stefani gratulacje myślałem że to będzie Burmester hihi no mnie też wzięło na lampę i tak sobie grzeję bo zimno pozdrawiam
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 14-06-2015, 11:59
@brodacz: Octave idzie pod młotek, P-500 nie. Accu gra inaczej jak lampa i chodzi o porównanie... Ta końcówka to moje pierwsze baby i tego się nie wyzbywam.
@MAG: Burmester, firma berlińska, nigdy nie dawał mi pełnej satysfakcji, a nasłuchałem się wielu ich rzeczy. Więcej w tym reklamy i snobizmu (cena!) jak pięknego dźwięku. Ale i owszem, są wyznawcy tego kierunku też.
Ampex to legenda magnetofonów - masz w domu świetne eksponaty muzealne, również gratuluję!
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 14-06-2015, 15:50
@MAG: Burmester, firma berlińska, nigdy nie dawał mi pełnej satysfakcji, a nasłuchałem się wielu ich rzeczy. Więcej w tym reklamy i snobizmu (cena!) jak pięknego dźwięku. Ale i owszem, są wyznawcy tego kierunku też.
Ampex to legenda magnetofonów - masz w domu świetne eksponaty muzealne, również gratuluję!

Zgadza się Burmester zawsze sporo reklamował ale kto dzisiaj obecnie z tej branży tego nie robi? Ayon to dobry wzmacniacz a mówią że te vintage są jeszcze lepsze tak więc gratuluję Stefanie nabytku z wiekiem nabierze jeszcze lepszych właściwości.

Ampex to legenda ten ze zdjęcia powyżej w tamtym czasie kosztował tyle co nowy Cadillac a dzisiaj szanowane studia nagraniowe mają je na wyposażeniu i jeśli nawet nie mają w pełni sprawnego Ampexa  to mają programy które wprowadzają tło do nagrania, tło które miały nagrania z tamtych lat, Rupert Neve, Ampex itd tego nie uzyska się z cyfrowego stołu niestety analogowe heble były najlepsze i dlatego kochamy nagrania z tamtych lat Led Zeppelin, Pink Floyd,Procol Harum i wiele innych zespołów nagrywały płyty które się słucha bez cienia nerwowego odruchu obronnego!
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 14-06-2015, 20:40
MAG: Tak mi się też wydaje, że Sunrise będzie kiedyś vintage. Może już jest.
Ale uwaga! Po necie kursują oszuści i jeżeli cena jest podejrzana jak np. 800-900 EUR - to z pewnością coś tam nie pachnie uczciwym dealem. Niektórzy też przesadzają z 3,5 k, ale w licytacji można złapać znacznie taniej.
Ampexy - Marku, x2!!!
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 29-06-2015, 07:36
Do oddania jest LRT 1630.
Więcej na pw
pozdr
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-06-2015, 20:07
@johny: Przeszedłeś na kolumny? Jeżeli tak, to kiedyś wrócisz do słuchafonów elektrostatów...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-06-2015, 20:09
U mnie na razie eksperymenty, zmiana chyba lampek, bo te już mają po 10 lat... I urlopy...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 30-06-2015, 14:07
@johny: Przeszedłeś na kolumny? Jeżeli tak, to kiedyś wrócisz do słuchafonów elektrostatów...

Tak w ogóle to zawsze byłem "kolumnowcem"
Wróciłem do kolumn juz ponad 1,5 roku temu.
Nie zanosi się na powrót do słuchawek bo jestem w trakcie adaptacji pokoju odsluchowego.

Pozdr
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 30-06-2015, 15:05
Tak myślałem z głośnikami... Ale co do słuchawek: Nie mówmy nigdy "nigdy", bo mogą przyjść kiedyś znowu ciągoty...
 A swoją drogą LRT1630 gra z lampą też fajnie. Pomyśl. Kiedyś.
Pozdrawiam również.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 30-06-2015, 18:05
Popatrzcie Panowie, jak różne mogą być gusta. Znając Staxy 009 i szukając podobnego lub lepszego brzmienia na kolumnach miałem w domu dwie pary kolumn opartych o głośniki, które ma u siebie Johny (czyli Accutony). Byłem też pod wielkim wrażeniem grania zestawów opartych o Accutony na Audioshow. I co? i Nic - klapa. Nie moja bajka.
Teraz Johny ma K-1000, które dla mnie nie grają w porównaniu do Staxów. Bardzo jestem ciekawe co dalej. Zarówno u Ductusa, Johnego jak i reszty kolegów. Tylko Wiktor ma zamkniętą drogę rozwoju :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-06-2015, 18:41
Włodku czy cała Twoja głośnikowa przygoda się nie powiodła i żadne nie zdołały Cię do końca zaspokoić czy tylko te o których wspomniałeś wyżej ?

ps.a może nie zagrały bo kable za słabe lub nie te ;-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 30-06-2015, 19:23
Brodaczu, ależ powiodła się na 100%.
Słucham na Franco Serblin Accordo plus mały subwoofer Rel.
Jestem bardzo zadowolony :)
Kable mam DIY za grosze.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 30-06-2015, 21:41
w.luczynski a jaki wzmacniacz do nich. Słuchałem
Ich na Audioshow i bardzo bardzo mi się podobały. Jeden z lepszych dla mnie dźwięków na wystawie.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 30-06-2015, 22:57
http://audiohobby.pl/index.php?topic=9463.msg350473#new
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-07-2015, 15:36
Kanikuła - fajnie, że wakacje. Upały to nie pora na słuchanie na słuchawkach, ale jest parę chłodnych dni też. I tak się złożyło, że odwiedziłem kolegę Cortazara i... naturalnie popróbowaliśmy paru zestawów, a jakże. Ayon Pre i poweramp z LST TS wystąpiły przeciw Kondo Souga z nowym LST HB (z przełożeniem dla słabszych SET). Potem pograły 009 przeciw nowemu modelowi HiFiMana HE-1000 używając jednego wzmacniacza Edi Current (z LST HB zupełnie przyzwoicie grały Staxy). O tym spotkaniu napiszę więcej po wakacjach we wrześniu.
A potem Cortazar uszczęśliwił mnie jeszcze pożyczką HE-1000 i tak testuję sobie przez następne dwa tygodnie w porównaniu do LCD 2/ vers.2 na Brystonie i dzięki adapterowi HiFiMan również z moim Ayonem Sunrise II (o tym krótko w wątku dynam., edit: "ortodynamiczny świat"). Też porównuję do 009 poprzez LST.
Ayon dostał jeszcze lepszych skrzydeł z lampkami "napędzającymi" 5687 Raytheon NOS JAN, które (matched) udało mi się nabyć. Gra najlepiej jako poweramp w tandemie z moim pre Accu.
Wszystkiom zainteresowanym - udanych wakacji!
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 30-08-2015, 19:51
Zapowiadałem moje wrażenia z odsłuchów LST z Ayonem Sunrise II. Ale najpierw o tym: Na drodze wielu dyskusji, też z Lundahlem, powstał nowy model LST HB, na trafach prawie odpowiadających wersji ostatecznej, ale jeszcze nie na końcowym produkcie z przystosowanymi parametrami i na specjalne zamówienie. Z tym Beta modelem robię właśnie próby i wypada to już z tymi trafami bardzo obiecująco. Więcej precyzyjnego szybkiego basu jak w TS, więcej substancji, przekaz jeszcze bardziej wysublimowany, przezroczysty. Natomiast powstający nowy LST będzie miał oznaczenie LST HBZ z powodu zamawianych specjalnych amorficznych traf w wersji parafeed. I zdziwicie się, bo cenowo będzie podobnie do obecnej dużej wersji TS. Będą też dwa przełożenia: 1 : 32 dla małej mocy wzmaków, oraz 1 : 16 dla mocy od około 2 x 60W.

Tak więc, tu pokrótce o Ayonie Sunrise II w porównaniu do końcówki Octave RE280 II z LST HB. Słuchawki to dwa egzeplarze lambda signature, lub przełączane 009, też 007 mk1.
Ayon ze swoimi single-ended triodami (produkowanymi u Tesli wg własnego projektu bazującego na 300B) posiada już niezłą moc. Jest to praktycznie ponad 20W na kanał w klasie A (max. 40W). Czar tego vintage lampowca wynika też z dobrego elektronicznego design i stosowania jakościowo bardzo dobrych podzespołów. Gra u mnie już wystarczająco długo, żeby móc podsumować: Dźwiękowo wg mnie jest to wyższy kaliber jak Octave - przy porównaniu Sunrise jako końcówki mocy ("direct" RCA wejście z mojego Accu Pre) do końcówki Octave, również poprzez RCA . Może to trochę nie fair porównanie, bo do Octave był łączony LST TS, podczas gdy Ayon grał z HB... Ale miałem przez pewien czas odwrotnie i pewne charakterystyczne cechy obu wzm były nadal do wysłyszenia. Jak zawsze podkreślam, różnice nie są duże i można nawet upierać się, że kombo Octave/TS brzmi w rocku i przy bardzo dużych poziomach głośności gra bardziej punktualnie, zdecydowanie i więcej tam pieprzu w tym rodzaju muzyki. Ale klasyka, też duże ork. składy, jak i kameralistyka, solo instr. akustyczne, wokal, przy przeciętnym czy nawet stosunkowo głośnym poziomie odsłuchu - tu Ayon punktuje piękniejszą barwą, lepszym zróżnicowaniem dynamicznym, większą transparencją - powietrzem, nieco większą sceną i dokładnością pozycji muzyków aniżeli w tym samym materiale z Octave. Jednakże, z pamięci, to co słyszałem z wielkim Ayon Odin Cortazara (z LST TS!) - to wszystko odbywało się  zdecydowanie w innych, dech zapierających rozmiarach! Tym niemniej, to co obecnie daje mój Ayon, jest i tak nadzwyczajne i jeżeli nie chcemy wchodzić po "drabinie" dalej, to jesteśmy już na wyższym poziomie jak WOO WES z 009. Jak pamiętacie, porównania robiłem wcześniej (2014). Sunrise próbowałem naturalnie też jako niezależną od pre integrę. Nie jest wiele gorzej, a jednak pełnia szczęścia pojawia się po dołączeniu Accuphase (każdego dobrego innego?) pre. 
Jestem przekonany, że znajdziemy jeszcze wiele różnych optymalnych kombinacji torów do tych rodzajów muzyki, które najchętniej słuchamy. Brodacz, Fatso - nie krępujcie się w poszukiwaniach! Naprawdę warto i jest to niesamowite, jak wzmacniacz wpływa na przekaz elektrostatów.

A kończąc wspomnę: Jak dobrze pójdzie to jeden z kolegów będzie wkrótce posiadaczem, wydaje się, jednego z najlepszych na świecie torów słuchawkowych! Gorąca jesień szykuje nam się tego roku...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 07-09-2015, 18:54
Miała być gruba recenzja, ale co tu recenzować, skoro, LST nie gra?
Mam już jakiś czas wersję LSTs. Od tego czasu Eurydice włączam sporadycznie. Do LSTs ma podłączony amplituner Onkyo TX-SR507, który nie dość, że ma b.dobrego wbudowanego DAC, to jeszcze zmodyfikowany stopień analogowy dla głośników. Dzięki temu od kilku lat nie latam po sklepach szukając "grającego" wzmacniacza, tylko słucham muzyki.

Początkowo myślałem, że Onkyo będzie słabym kompanem dla LSTs i SR-009, ale jak się okazało, w rozsądnych pieniądzach (ok 4kpln) nie znalazłem żadnej okazji (a Cary SLi nie było na sprzedaż). Dzięki temu słucham słuchawek podłączonych do właśnie Onkyo i patrząc z przebiegu mojej audiofilskiej kariery jest to zdarzenie zaskakujące.

Parę słów o LSTs w zestawieniu z Onkyo, a w porównaniu do Eurydice.
1. Kompletny brak jakichkolwiek zakłóceń wynikających z kolejnego elementu w torze.(no dobra, ja nic nie zauważyłem)
2. Lepsze dociążenie względem Eudrice
3. Mniej napowietrzona scena.
4. Świetna faktura niskich tonów. Czuć moc.
5. Zdecydowanie lepiej mi się zestaw LSTs+Onkyo zgrywa z Lambda Pro, do Eurydice wolę SR-009. Ale całościowo znowu, zestaw Lambdy + LST + Onkyo daje mi więcej frajdy z codziennego słuchania.
6. Super holografia. Przy tym zestawie SRM-717 grał jak popsuty. Serio, holografia w SRM-717 nie istniała, nie wspominając o jakimś różnicowaniu planów. Szczególnie SR-009 grały tak ciastowato i nieciekawie. Chociaż do czasu aż nie posłuchałem Eurydice/LSTs+Onkyo, to mi się podobało. Teraz mi się już nie podoba.

Jako, że powyższe może wyglądać dziwnie - Był -pawel-, słuchał oglądał i też się dziwił, że taki ampli z LST naprawdę daje radę.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 07-09-2015, 20:18
Bardzo dziękuję za wypowiedź, jak wiesz interesuje mnie każda kombinacja z LST. Jeżeli już z Onkyo tak dobrze się to słyszy, to... Co prawda ten receiver ma na prawdę dobre recenzje. Np. w niemieckim AUDIO określany jako "Spitzenklasse" dostał w 2009 80 punktów za sekcję audio. Cieszę się, że Ci się takie granie podoba. SRM 717 może nie jest aż tak zły, ale przyznaję, holografii z nim też nie słyszałem... 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 07-09-2015, 20:29
Jako, że powyższe może wyglądać dziwnie - Był -pawel-, słuchał oglądał i też się dziwił, że taki ampli z LST naprawdę daje radę.

Potwierdzam, grało to zaskakująco dobrze, wręcz genialnie. Takie stare Lambdy dostawały nowego życia, SR-009 zaś ciut bardziej podobały mi się na lampie ze względu na bogatszą barwę, którą z tych słuchawek i tak bardzo ciężko jest wyciągnąć.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-09-2015, 15:30
"Bogatszą barwę" można osiągnąć wchodząc w lampy i nic dziwnego, że bardzo dobry (a?) Euridice to właśnie daje.
Ciekaw jestem też zdania brodacza, jak obecnie po 3 kwartałach i po przesłuchaniu z pewnością wielu nagrań spisywał się jego Cary. Co prawda LST TS-S (1:13) dostosowany jest do większych mocy, ale i Ayona z wielką "300B" podłączając do LST o przełożeniu 1:13 nie dało się tak dobrze słuchać, jak z drugim obok stojącym LST 1:32. 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 09-09-2015, 09:56
No, mój Onkyo ma 2x150W
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-09-2015, 13:20
@Fatso: Tak, więc masz pełną moc impulsową, a o to chodzi!
Na parę dni zagościł u mnie Lampizator Big7. To jest wspaniały polski DAC. Nagle, odtwarzając PCM, powiększyła i pogłębiła się scena w 009, dźwięk dostał jeszcze więcej substancji, pojawiło się to specjalne "coś", co szukamy w muzyce. Z lampizatorem mogę powiedzieć, jestem bliżej tej poszukiwanej autentyczności, jak z PS Audio Nuwave, którego dotąd uważałem za bardzo dobry. A jeszcze mam do sprawdzenia modus DSD, który podobno daje większe przeżycia. Prawie nie do wiary. Pliki są, tylko jakoś Foobar nie chce... Może coś z ustawieniami.   
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-09-2015, 21:48
No i stało się... DSD zaczął grać w Lampizatorze, ale tak niesamowicie przedstawił realizm dźwięku, głębokość sceny, masy powietrza i jednocześnie piękny realistyczny bas, że nie chce się zdejmować słuchawek z uszu. Jeżeli jeszcze ktoś powie, że Staxy, a szczególnie 009 nie mają sceny, zapraszam ale pod zakład o jakieś drobne 10 tys euro, że mają i to jaką... To jest już granie pod Orfeusza i tak niebezpiecznie blisko, że korci wypróbować i porównać z królem.
Foobar ma błąd przy rejestracji komponentów, też zmusza do rejestrowania paru DLL na piechotę i naturalnie ważne są odpowiednie ustawienia (który DSD sterownik rządzi którym, co jest nadrzędne). Ale wyprostowałem i efekt jest znakomity. Właściwie dzięki Lampiemu podstawionemu przez Cortazara. Tenże pławi się już od tygodni w obłokach wspaniałych muzycznych przeżyć i siedzi cicho. Poza tym nie lubi się chwalić... Podrzucił mi tą piękną zabawkę, ale niestety tylko na parę dni.   
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 10-09-2015, 22:00
Stefan nie nadążam tak często wymieniasz te klocki i co nowość to odkrycie w czym jest sęk? a może króliczek tak szybko biega? ;)
A ja proponuję powrót do analogu po co się cofać.
Pozdrawiam
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 10-09-2015, 22:16
Jeżeli jeszcze ktoś powie, że Staxy, a szczególnie 009 nie mają sceny, zapraszam ale pod zakład o jakieś drobne 10 tys euro, że mają i to jaką... To jest już granie pod Orfeusza i tak niebezpiecznie blisko, że korci wypróbować i porównać z królem.

B. dobry DAC to podstawa, 009 nie mają dobrej sceny bo źródło jej nie podaje.


Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-09-2015, 13:44
@MAG: Ja klocków nie wymieniam, Marku, ja je głównie wypożyczam. Lampizator Big 7 jest rzeczywiście potęgą. Nigdy nie myślałem, że to tak zagra. W analog bawiłem się kiedyś. Jeżeli myślisz o magnetofonach i gramofonach. Płyty niestety sprzedane. Ale wiem, jak wspaniale potrafi zagrać winyl, szczególnie te bezpośrednio nacinane płyty (DMM). Jednak: Nie można wszystkich króliczków gonić na raz.
@Robeert: Racja, im lepsze nagranie, źródło (transport) plus DAC - tym lepiej na końcu. U mnie nie jest jeszcze to do końca optymalnie, można pokombinować z kablami i lampami...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 11-09-2015, 20:24
@Robeert: Racja, im lepsze nagranie, źródło (transport) plus DAC - tym lepiej na końcu. U mnie nie jest jeszcze to do końca optymalnie, można pokombinować z kablami i lampami...

Kablami i lampami można sporo poprawić, jednak konstrukcja żródła jest kluczową sprawą, jeżeli chcemy najlepszy dźwięk. Z lampizatorów słuchałem 5-tki kiedyś, nie zachwyciła mnie, BIG7 na pewno potrafi więcej.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 12-09-2015, 09:10
No i stało się... DSD zaczął grać w Lampizatorze, ale tak niesamowicie przedstawił realizm dźwięku, głębokość sceny, masy powietrza i jednocześnie piękny realistyczny bas, że nie chce się zdejmować słuchawek z uszu. Jeżeli jeszcze ktoś powie, że Staxy, a szczególnie 009 nie mają sceny, zapraszam ale pod zakład o jakieś drobne 10 tys euro, że mają i to jaką... To jest już granie pod Orfeusza i tak niebezpiecznie blisko, że korci wypróbować i porównać z królem.
Foobar ma błąd przy rejestracji komponentów, też zmusza do rejestrowania paru DLL na piechotę i naturalnie ważne są odpowiednie ustawienia (który DSD sterownik rządzi którym, co jest nadrzędne). Ale wyprostowałem i efekt jest znakomity. Właściwie dzięki Lampiemu podstawionemu przez Cortazara. Tenże pławi się już od tygodni w obłokach wspaniałych muzycznych przeżyć i siedzi cicho. Poza tym nie lubi się chwalić... Podrzucił mi tą piękną zabawkę, ale niestety tylko na parę dni.   


DSD brzmi imponująco. Mam kilka nagrań i zawsze jest pięknie. Muzyka płynie niezwykle swobodnie i ma piekielny oddech ...duzo by pisać.
009 to klasowy produkt ze sceną niezwykle trójwymiarową, poukładaną i naturalną. Rysunki instrumentów są prawdziwe a scena zachowuje właściwe proporcje.

pozdr
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 12-09-2015, 22:12

DSD brzmi imponująco. Mam kilka nagrań i zawsze jest pięknie. Muzyka płynie niezwykle swobodnie i ma piekielny oddech ...duzo by pisać.
009 to klasowy produkt ze sceną niezwykle trójwymiarową, poukładaną i naturalną. Rysunki instrumentów są prawdziwe a scena zachowuje właściwe proporcje.

pozdr

Janku dla mnie DSD to "papka" nie muzyka, gdzie ekspresja? gdzie prawdziwe wybrzmiewanie instrumentów?
dobry PCM dla lepiej.. :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 13-09-2015, 14:30
:-)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-09-2015, 18:44
Dwa dni później, po posłuchaniu i porównaniu wielu nagrań, nie jestem już tak zdecydowany co do wyraźnej przewagi DSD. Papka to nie jest, w żadnym wypadku - w każdym razie lampizator z DSD i z PCM, powiedziałbym, nawet jakby wyostrza minimalnie szczegół, porównując do mojego Nuwave.
Ale różnice są niewielkie i zależy to bardzo od nagrania, czy DSD czy PCM bierze akurat przewagę...
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 15-09-2015, 19:42
powtórzę za  kolegą z sąsiedniego forum, na płycie 16/44.1 zapisane jest 100% muzyki

SACD, DSD wymyślono (opracowano) tylko w celach marketingowych. Lampizator kiepsko gra PCM (takie są opinie).
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 15-09-2015, 20:07
faktem jest, iż niższe modele daców z możliwością odtw. PCM i DSC, DSD grają lepiej, ale czym wyżej różnica zaciera się, a na samym szczycie PCM bije DSD bez problemu, takie moje subiektywne odczucia..
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-09-2015, 21:19
Robeert, uważasz, że lampizator Big 7 nie jest na tym wysokim poziomie. Mnie interesowałoby w takim razie jakie DAC uważasz do odtwarzania PCM za lepsze? To pytanie z czystej ciekawości, bo nie wiem, czy będę wymieniał Nuwave.   
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 15-09-2015, 21:46
Robeert, uważasz, że lampizator Big 7 nie jest na tym wysokim poziomie. Mnie interesowałoby w takim razie jakie DAC uważasz do odtwarzania PCM za lepsze? To pytanie z czystej ciekawości, bo nie wiem, czy będę wymieniał Nuwave.

Stefanie, Big7 jeszcze nie słuchałem, nie mogę się więc na jego temat wypowiadać, na pewno jest to najwyższy poziom DSD, takie są opinie, jak posłucham i porównam do jednego z najwyższych PCM-ów to się na ten temat wypowiem. Nuwave też nie znam, ale jak piszesz, że bardzo nie odstaje od najwyższego lampiego to musi być dobry. :)

Odpowiadając na Twoje pytanie o najwyższy PCM to np. DPA SX512, ale czy zagra lepiej niż szczytowy lampi..hm
myślę, że tak, ale na razie tylko tak sobie myślę.... :)

W lampim zasilanie jest na wysokim poziomie, a konwersja cyfra analog to standard.. czyli nic specjalnego
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 16-09-2015, 14:12
Dzięki Robercie za info- ten szczytowy DAC Deltec Precision Audio SX512 to wytwór z lat 90-tych. Czy tak naprawdę nie było postępu w produkcji kości i reszty do nich przez ostatnie 15 lat? Nie słuchałem go, ale jeżeli Ty to urządzenie znasz, napisz parę słów. Znalazłem o SX512 to tutaj: http://najlepszeodtwarzacze.pl/page27.php 
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 16-09-2015, 14:15
http://peter.family-rill.de/Projekte/Stax-Transformator (http://peter.family-rill.de/Projekte/Stax-Transformator)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 16-09-2015, 17:29
Dzięki Robercie za info- ten szczytowy DAC Deltec Precision Audio SX512 to wytwór z lat 90-tych. Czy tak naprawdę nie było postępu w produkcji kości i reszty do nich przez ostatnie 15 lat? Nie słuchałem go, ale jeżeli Ty to urządzenie znasz, napisz parę słów. Znalazłem o SX512 to tutaj: http://najlepszeodtwarzacze.pl/page27.php

postęp w kościach jest, tylko metody konwersji cyfrowo-analogowej poszły jakoś bokiem, wojna na herce, bity,   marketing plus oszczędności, uproszczenia itd. jakość dźwięku zeszła na drugi plan, nie mówię, że nowoczesne najlepsze DACi nie grają dobrze, bo grają, tylko
postępu tutaj nie ma przez 20 lat, czego dowodem jest ten DPA.

Szczytowy DPA to super wysoka rozdzielczość plus ogromna dynamika i muzykalność, taki "cyfrowy gramofon analogowy".  Szkoda, że jest ich tak mało, podobno tylko 8 sztuk.

 
fotka przedstawia, napęd DPA T1, DPA SX-512 DAC z zasilaczami (jeden do sekcji cyfrowej a drugi do analogowej)

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 16-09-2015, 18:57
Robert okazała sztuka gratuluję  a jak oceniasz HDCD w tym przetworniku?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 16-09-2015, 19:13
Robert okazała sztuka gratuluję  a jak oceniasz HDCD w tym przetworniku?

dziękuje Marku, HDCD gra bardzo słabo, dużo lepiej gra bez HDCD - mam na myśli płyty HDCD,
zupełnie niepotrzebny filtr, można kość PMD100 wyjąć i wyrzucić :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-09-2015, 00:09
@MAG: Nie wiem dlaczego pokazałeś Marku stare fotki dawnego LRT z homepage Petera? To znane i ja pokazywałem też. Projekt był mój, pewne rozwiązania również, jednakże mimo podobnego układu to zupełnie nie to samo, co dzisiejszy LST. Poza tym Peter nie buduje już takich adapterów (za dużo pracy, za drogo), tylko o wiele bardziej budżetowe, tak jak ten na zdjęciu. Za podobne pieniądze jak highendowo konstruowany LST.
A propos: Ten ze zdjęcia został przeze mnie przekonstruowany na LST...
     
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 17-09-2015, 10:25
@MAG: Nie wiem dlaczego pokazałeś Marku stare fotki dawnego LRT z homepage Petera?
 To znane i ja pokazywałem też. Projekt był mój, pewne rozwiązania również, jednakże mimo podobnego układu to zupełnie nie to samo, co dzisiejszy LST. Poza tym Peter nie buduje już takich adapterów (za dużo pracy, za drogo), tylko o wiele bardziej budżetowe, tak jak ten na zdjęciu. Za podobne pieniądze jak highendowo konstruowany LST.
A propos: Ten ze zdjęcia został przeze mnie przekonstruowany na LST...
   

Stefanie pytasz dlaczego pokazałem? A czy to nie jest temat o adapterach do słuchawek elektrostatycznych?
Jeśli uważasz że nie można pisać o innych urządzeniach a tylko Twojej produkcji to znaczy że Twój LST jak w temacie jest produktem komercyjnym i powinien wylądować w zakładce Audio Salon.
Jeżeli zaś LST jest produktem DIY możesz go opisywać i rozwijać np w temacie Elektrostatyczny świat DIY tak jak robi to nasz forumowy kolega Krzysztof.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości moje i nie tylko zadam Ci Stefanie pytania.

Czy nazwa tematu nie powinna brzmieć :Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami ?

Czy to taka tajemnica.. offenes Geheimnis (tajemnica poliszynela).

Zaznaczam że kibicuje Twoim dokonaniom aczkolwiek określ się proszę jaką formę przedstawia Twój produkt, czy jest to DIY czyli jeszcze niedokończona konstrukcja która wymaga certyfikatów itd. Czy jest to już gotowy firmowy produkt.
I nie odbieraj tego jako atak z mojej strony.
Przecież ta konstrukcja z Lundahlami znana jest od bardzo dawna choćby ze stajni wspaniałego konstruktora Andrea Ciuffoli który zbudował to urządzenie już w 2001 roku to nic nowego a że ewoluowało to dobrze.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 17-09-2015, 11:03
Ale nawet Andrea niczego nie wynalazł. Przecież to patent stary jak konstrukcje elektrostatyczne.
Do użycia w takim adapterze nadają się prawie wszystkie transformatory wyjściowe dla układów lampowych przeciwsobnych.
LST czy LRT nie ma niestety ani grama inwencji twórczej, bo co to znowu za wynalazek wziąć najdroższe trafo Lundhala i je okablować? Tam przecież w gruncie rzeczy niczego więcej nie ma.
Zasilacz polaryzacji to niestety też nie jest żadna Ameryka.

W LST i LRT Wartość dodaną stanowi obudowa i wykończenie całości. Bezpieczne, miłe dla oka i funkcjonalne.
I tutaj oczywiście moje uznanie, ponieważ widać, że komuś się chciało to wszystko zrobić, dopasować mechanicznie do siebie, opracować płytkę dla układu polaryzacji itd... To są drobiazgi, ale bez nich nie byłoby LRT i LST.

A w takim adapterze zastosowanie produkowanego seryjnie trafa, nawet najdroższego, nie jest rozwiązaniem idealnym.
Tak na dobra sprawę to trafo należałoby policzyć na nowo, od zera wziąwszy pod uwagę jego rolę (czyli napędzanie przetworników elektrostatycznych), i sterowanie ze wzmacniacza głośnikowego.

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-09-2015, 16:04
@MAG @Krzysztof_M: Chętnie odpowiem na zadane pytania, być może nurtują one nie tylko Was. Przede wszystkim: Nic nie "wynalazłem", nie uzurpowałem sobie też tego, a o konstrukcji Ciuffolego pisałem i w wątku ogólnym jak i w tym na początku (str.1, drugi post).  Ale widać, że musi to być jeszcze kilka razy powtarzane, racja, nie wszyscy czytają uważnie i od początku.
Po drugie: Temat wątku, być może powinno być odwrotnie - "Wzmacniacze głośnikowe z adapterami elektrostatycznymi" -  jest pomyślany głównie z powodu testowanych wzmacniaczy - które z nich są warte zainteresowania, a które mniej. Oraz porównania do innych wzmacniaczy elektrostatycznych czy adapterów jak WOO WEE albo SRD Staxa. Czy też energiser Jecklina - był i tu w wątku pokazany. Niestety oprócz mnie i Cortazara, mało co kto pisze. Ci co mają te adaptery są chyba zadowoleni i nie skaczą "z kwiatka na kwiatek", lub nie opisują tu tego. Co życzyłbym sobie bardzo. To są informacje, którymi wszyscy powinniśmy się dzielić.
Po trzecie: Obecnie znajduje się w obiegu kilkanaście LST z różnymi rodzajami traf. Nie zamierzam obecnie uruchamiać "produkcji" z powodu zainteresowania paru osób i być może tak zostanie. Konstrukcja, jak pisze słusznie Krzysztof, jest właściwie prosta i znana - po cóż ludziom zawracać głowę adapterem w wątku DIY, każdy może sobie to zrobić - instrukcja jest przecież od Ciuffolego - został tu po raz następny przytoczony jego schemat.
Po czwarte: Moim skromnym wkładem do układu jest właśnie znalezienie odpowiedniego transformatora. Nie wiem, czy to już optimum, co po uzgodnieniu ze specjalistami  i robione pod zamówienie obecnie znajduje się w LST HBZ, musiałbym sprawdzić wiele innych rozwiązań. Jednak można stosować inne trafa, jeżeli nie mamy dyskomfortu, że dobry wzmacniacz kolumnowy gra gorzej jak np. 717 czy 007t. A wręcz zupełnie przeciwnie, to już chyba dużo?
I tu jestem trochę innego zdania Krzysztofie, być może chodzi o precyzję wypowiedzi. Piszesz: "Do użycia w takim adapterze nadają się prawie wszystkie transformatory wyjściowe dla układów lampowych przeciwsobnych."
A ja powiadam - nie "prawie wszystkie", a tylko "nieliczne niektóre, wybrane" - chodzi nam przecież o minimalne, niesłyszalne straty na trafach i maks jakość dźwięku? Jeżeli nie, to polecam SRD, czy WEE i koniecznie proszę o porównania do LST. Ja już to przerobiłem gruntownie i podzieliłem się tym na forum.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 17-09-2015, 16:29
I tu jestem trochę innego zdania Krzysztofie, być może chodzi o precyzję wypowiedzi. Piszesz: "Do użycia w takim adapterze nadają się prawie wszystkie transformatory wyjściowe dla układów lampowych przeciwsobnych."
A ja powiadam - nie "prawie wszystkie", a tylko "nieliczne niektóre, wybrane" - chodzi nam przecież o minimalne, niesłyszalne straty na trafach i maks jakość dźwięku? Jeżeli nie, to polecam SRD, czy WEE i koniecznie proszę o porównania do LST. Ja już to przerobiłem gruntownie i podzieliłem się tym na forum.
Jakże pięknie się różnimy tutaj, Ductusie :)
Jakie kryteria techniczne przyjmujesz dzieląc trafa na te nieliczne i całą resztę, która się nie nadaje?
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 17-09-2015, 17:07
@MAG: Nie wiem dlaczego pokazałeś Marku stare fotki dawnego LRT z homepage Petera?
 To znane i ja pokazywałem też. Projekt był mój, pewne rozwiązania również, jednakże mimo podobnego układu to zupełnie nie to samo, co dzisiejszy LST. Poza tym Peter nie buduje już takich adapterów (za dużo pracy, za drogo), tylko o wiele bardziej budżetowe, tak jak ten na zdjęciu. Za podobne pieniądze jak highendowo konstruowany LST.
A propos: Ten ze zdjęcia został przeze mnie przekonstruowany na LST...
   

Stefanie pytasz dlaczego pokazałem? A czy to nie jest temat o adapterach do słuchawek elektrostatycznych?
Jeśli uważasz że nie można pisać o innych urządzeniach a tylko Twojej produkcji to znaczy że Twój LST jak w temacie jest produktem komercyjnym i powinien wylądować w zakładce Audio Salon.
Jeżeli zaś LST jest produktem DIY możesz go opisywać i rozwijać np w temacie Elektrostatyczny świat DIY tak jak robi to nasz forumowy kolega Krzysztof.

Aby rozwiać wszelkie wątpliwości moje i nie tylko zadam Ci Stefanie pytania.

Czy nazwa tematu nie powinna brzmieć :Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami ?

Czy to taka tajemnica.. offenes Geheimnis (tajemnica poliszynela).

Zaznaczam że kibicuje Twoim dokonaniom aczkolwiek określ się proszę jaką formę przedstawia Twój produkt, czy jest to DIY czyli jeszcze niedokończona konstrukcja która wymaga certyfikatów itd. Czy jest to już gotowy firmowy produkt.
I nie odbieraj tego jako atak z mojej strony.
Przecież ta konstrukcja z Lundahlami znana jest od bardzo dawna choćby ze stajni wspaniałego konstruktora Andrea Ciuffoli który zbudował to urządzenie już w 2001 roku to nic nowego a że ewoluowało to dobrze.

Kluczysz i nie odpowiadasz wprost na pytania Stefanie, chyba nie uważasz nas za stado owiec które należy strzyc?
Więc bądź uprzejmy jak np Michał który pisze w swoim temacie i przenieś ten wątek, w zamian załóż ogólny Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami i będzie wilk syty i owca cała.
To proszę Cię usuń to LST z tytułu wątku i będzie ten wątek bardziej dostępny dla innych adapterów, bo jak na razie reklamujesz swój produkt, proszę o przeniesienie do zakładki Audio Salon dziękuję.

Nie wiem tak to jest trudno zrozumieć?

Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-09-2015, 19:11
@MAG: Uważam Ciebie za inteligentnego wystarczająco, aby uważać moją wypowiedź za wyczerpującą. Nie mam nic przeciwko zmianie tytułu wątku, jeżeli zwróci się do mnie z ciekawą propozycją ktoś z moderatorów. Nie sądzę, że musimy tu prowadzić jakieś dziwne wojny, bo jednemu coś tam nie pasuje. Poza tym to nie należy tu do tematu, jak chcesz snuć dalej co komu i na jaki temat wolno, to proszę - ale w poczcie prywatnej.     
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: MAG w 17-09-2015, 19:30
@MAG: Uważam Ciebie za inteligentnego wystarczająco, aby uważać moją wypowiedź za wyczerpującą. Nie mam nic przeciwko zmianie tytułu wątku, jeżeli zwróci się do mnie z ciekawą propozycją ktoś z moderatorów. Nie sądzę, że musimy tu prowadzić jakieś dziwne wojny, bo jednemu coś tam nie pasuje. Poza tym to nie należy tu do tematu, jak chcesz snuć dalej co komu i na jaki temat wolno, to proszę - ale w poczcie prywatnej.   

Ale Stefan ja też Ciebie uważam za inteligentnego wystarczająco.
Ale uważam że Ty powinieneś dążyć do tego aby Twój temat był dla wszystkich urządzeń a nie tylko LST.To Ty powinieneś jako założyciel wątku zmienić nazwę a nie moderator co ma do tego moderator?
Poza tym jest to bardzo dobry DIY.
Stefan na litość o jakich Ty wojnach piszesz, jeśli przez coś tam. rozumiesz zawarte w tytule LST tak to mnie osobiście nie pasuje, i mogę to napisać, bo to wolne forum.
Nie prawdą jest że jest nie na temat, jak najbardziej na temat, piszesz że nie komercyjne czyli urządzenie na którym będą słuchać ludzie dopuszczone jest do sprzedaży bez odpowiednich pozwoleń i certyfikatów?
Przesyłane jest do testów? od kiedy to DIY jest na równi z wyrobami sprawdzonymi bezpiecznymi choćby takimi
 WOO Audio, Stax...
Stefan ja nie wojuje ja Cię mobilizuję abyś dopiął sprawę do końca a nie jechał bez prawa jazdy.

Ja tu w tym temacie nie będę pisał bo jest jednostronny.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-09-2015, 19:59
@Krzysztof: Znasz się na trafach z pewnością o wiele lepiej jak ja, więc trudno mi jest prowadzić z Tobą dyskusję. Pytanie jest więc podchwytliwe.
Ale spróbuję pokrótce: Wiesz sam najlepiej, że jest wiele parametrów składających się na właściwości danego modelu trafa. W Twoim np. wzmacniaczu i innych lampowych trafo pełni rolę przekładnika wysokiej impedancji lamp  (od kilku do kilkudziesięciu kOhm) do niskiej impedancji odciążającego głośnika (pojedyncze parę Ohm), którym mogą być też słuchawki. Przy słuchawkach akurat, w adapterach te trafa końcowe, jeżeli seryjne, stosowane są odwrotnie - output jest input i vice versa. Ale przekładnia transformatora to daleko nie wszystko. W zależności od typu, modelu mamy do czynienia z różnymi parametrami, rzucam tu na chybił trafił: indukcyjnością (mierzone w Henry), sposobem wytwarzania i wartością strumienia magnetycznego, wartością graniczną wysycenia, linearnością pasma przenoszenia i jego wartościami skrajnymi, zmianami oporności w zależności od częstotliwości podanej sygnału, mocą mierzoną w W na wyjściu oraz maks napięciem V na wejściu (w adapterach odwrotnie), przenoszonym poziomem sygnału i ... jeżeli coś zapomniałem, proszę uzupełnij. Wiesz to wszystko z resztą na pamięć. W tym sęk przecież, aby wybrać najlepsze parametry dla e-statów czy do planowanych lamp.

Tego, że "cała reszta się nie nadaje" absolutnie nie powiedziałem. Nieliczne - tak, dlatego, że "...chodzi nam przecież o minimalne, niesłyszalne straty na trafach i maks jakość dźwięku?". A jak najlepiej wiesz, sam wybierasz do swoich prac nie "prawie każde", tylko takie trafa, które najlepiej do danych lamp pasują. Popraw mnie, jeżeli się mylę.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-09-2015, 20:12
@MAG: Marku, rozumiem Twoje skrupuły. Powtarzam, nie do końca wiem, czy chcę wyjść z tym komercyjnie, raczej nie. Na razie jest to DIY, jak słusznie zauważasz. Do tego nie potrzeba certyfikatów, a raczej ważne mi jest zadowolenie kolegów i znajomych, którzy sobie to zażyczą. Mobilizujesz mnie do komercji, a mnie nie ciągnie... Założyłeś "elektrostatyczny świat DIY" i bardzo dobrze, chętnie o pomysłach tam czytam. Jeżeli zrobisz podobny adapter, to nic nie szkodzi, żebyśmy dyskutowali tu i tam.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 17-09-2015, 20:14
Ductusie - oczywiście, że w ostatecznym rozrachunku chodzi o jak najwierniejsze odtworzenie sygnału i ja też dobieram elementy według właściwego im klucza.
W zasadzie moje pytanie było częściowo podchwytliwe a częściowo zadane  ciekawości.
W duchu się modliłem abyś nie napisał, że interesuje Cię przekładnia i nic więcej.
Ale tak nie napisałeś, nawet bardzo mnie zaskoczyłeś pozytywnie, dzięki za odpowiedź :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-09-2015, 20:19
Krzysztof, fajnie, że mamy podobne spojrzenie na sprawę. :)
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 18-09-2015, 12:37
przecież ten wątek jest 1000% komercyjny! , cokolwiek by ktoś tu nie pisał i nie udowadniał :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-09-2015, 20:22
Komercyjny?? 1000%?? To tak łatwo powiedzieć, jak Twój wywód na temat wyższości HiFimana nad Staxem 009 w wątku obok. Proszę o dowody przeładowania tego tematu treściami komercyjnymi. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 18-09-2015, 20:36
Na prośbę Stefana dokonałem zmiany tytułu wątku. Przyznam, że kompletnie bez przekonania. Moim zdaniem LST jako urządzenie to projekt, który śmiało można określić jako "otwarty". Dział "Elektrostaty" straciłby na atrakcyjności w przypadku przeniesienia tego, co tej pory napisano, do innej zakładki.

Co do dobrych intencji autora, nie mam żadnych wątpliwości. Aktywność Stefana na naszym forum na pewno była i jest inspiracją dla wielu użytkowników, do których i ja się zaliczam.  Dlatego uszanowałem wolę ductusa w zakresie usunięcia nazwy energizera. Rozumiem troskę założyciela tematu w kontekście skojarzeń z komercją, branżą, etc. i doceniam to.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-09-2015, 21:48
Wiktorze, dziękuję za zmianę.
Jeszcze raz chciałbym wszystkim przypomnieć, że założeniem wątku jest omawianie w małym wymiarze adapterów (ich jest tylko kilka typów, wliczając w to też SRD Staxa), co głównie szerokiego wachlarza wzmacniaczy kolumnowych, które synergicznie pasują z konkretnym modelem Staxa, Orfeusza czy do innych słuchawek elektrostatycznych.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 19-09-2015, 23:20
Ja, Włodek Łuczyński, czytając forum AH, skontaktowałem się z kolegą Ductusem w sprawie energizera LRT do Staxów.
Kolega Ductus dał mi namiary na niemieckiego konstruktora, który po uzgodnieniu ceny wykonał dla mnie ten energizer. Korespondencja odbywała się w języku angielskim.
Ponieważ po odbiór urządzenia mogłem przyjechać tylko w weekend, a jak powszechnie wiadomo Niemcy w weekendy nie pracują, kolega Ductus odebrał za mnie mój wzmacniacz, przechował go u siebie do czasu mojego przyjazdu. W sobotę gościł mnie cały dzień i słuchaliśmy różnych rzeczy na Staxach. Oddałem mu pieniądze, które zapłacił konstruktorowi za mój wzmacniacz, wyliczył się co do grosza, dołożył jeszcze swoje pudełka. Za tą gościnę w podziękowaniu Ductus otrzymał ode mnie podlaski sękacz i chyba coś jeszcze, może mrowisko czy kindziuk? nie pamiętam.
Tak wygląda komercyjna działalność kolegi Ductusa. Wiem, że to co piszę jest absolutnie komiczne, ale zarzuty o komercje dla Stefana (Dustusa) to też komedia :)
Wczoraj słuchałem Staxów przez LRT i lampowy wzmacniacz mojego kolegi z Białegostoku. Jeszcze sporo musi kolega poprawić w swoim dziele, ale średnica jest lepsza niż w 717 czy MBL.
Dziękuję Ci Stefan za LRT które mi załatwiłeś :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-09-2015, 14:10
Włodku, zawstydzasz mnie, już się czerwienię... Swoją drogą Twój LRT został skonfigurowany wtedy jeszcze podobnie jak mój i nie posiada ujemnych stron bieżących prac Petera. Z odpowiednim wzmacniaczem może pokazać dużo dobrego. Jeżeli będziesz miał okazję posłuchać adaptera w innych torach, proszę napisz tu więcej o wzmacniaczach, które słuchałeś.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-09-2015, 14:22
Miało być głównie o wzmacniaczach, ale najpierw może o porównaniu SR-009 z HE1000. Obiecałem fanom ortodynamików, że jeszcze  tym pojedynkiem uzupełnię wrażenia o nowym modelu hifimana na tle 009. Dziewiątki nie potrzebuję przedstawiać, mojego toru chyba też nie, chociaż przybył Ayon Sunrise II. Dwa źródła są też znane: Accuphase DP-500 CD-player, oraz pliki WAV, FLAC itp. przez PS Audio Nuwave DAC.  HE1k ze wzmocnieniem Brystona BHA-1, oraz przez adapter Hifimana podłączony do Ayona.
Dwa słowa na temat optyki, haptyki i design hifimana. Chiński flagowiec ma dyskusyjną formę, jego design może się poddobać,   ja osobiście akurat akceptuję, choć trzeba się najpierw przyzwyczaić do wielkości,  do formy muszli i pałąka itp. Gorzej wygląda z wykonaniem - egzemplarz Cortazara miał niedociągnięcia na kantach dość nieciekawej folii czy fornirowej okleiny boczków muszli. Kolorystycznie całość zestawiona nie harmonicznie (na zdjęciach o wiele lepiej, jak w realu). Tu zdecydowanie punktuje Stax - elegancją design, kolorystyką, doborem materiałów, przyjemnym dotykiem itp. Pady, to zdecydowanie gorsza podróbka tych w Orfeuszu - użyty materiał i wykonanie nie są najlepsze. Czy w takim razie uwzględniając cenę HEK technologia przetworników jest tak droga, czy dźwięk tak powala? Przyjemnym zaskoczeniem był ciężar i wygoda na głowie - HEK jest o wiele wygodniejszy i lżejszy jak inne hifimany, tudzież LCD. HEK podłączyłem do BHA kablem symetrycznym , podobnie symetrią do Ayona. O ile wiem, Cortazar robił to samo z Kondo i Eddie Current.
Ja miałem okazję porónywać parę tygodni, też słuchał kolega z Berlina. Właściciel Cortazar słuchał HEK przez wzm Kondo i E. Current. Jego najbardziej powalającą recenzją jest to, że HEK został... sprzedany.
I od razu jak w złym kryminale podaję zakończenie, podsumowanie: Wygrał 009 dźwiękowo na punkty, nokautu jednak nie było. Uwaga: Bierzemy pod uwagę obecne tory do 009 - u mnie jak i u Cortazara. Materiał dźwiękowy był zróżnicowany - od klasyki po rock, metal i eksperymenty muzyczne. W porównaniu do Staxa, HEK przekonuje b. dobrym proporcjonalnym, głębokim basem, szybkim impulsem, dużą rozdzielczością i jak niektórzy mawiają "muzykalnością" - chociaż to bardzo płynne określenie, gdzie każdy rozumie to trochę inaczej. HEK nie koloruje, nie przebarwia. Bardzo dobra detaliczność, transparencja stawia go w tym prawie, lub na równi z 009. Głównym problemem HEK tak jak już mówiłem, jest podbijanie góry i dołu pasma, albo inaczej - wycofanie średnicy, co zgadza się z pomiarami (Tyll H.) i gdy porównamy z 009 na wykresach, też i pomiar przemawia na korzyść 009. Tak; to wycofanie średnicy i podbicie sopranów (6 -9kHz), wzmacnia w HEK dodatkowo wrażenie wielkiej nadmuchanej sceny. Bliżej zapoznając się z fenomenem, stwierdzam jak i niemiecki kolega, że ta sztuczna scena jest zniekształcona nieco: do tyłu dzieje się dość mało, lokalizacje instrumentów wypadają cokolwiek płasko, nieprzekonująco. Za to mamy (za) szeroko i (za) wysoko... Stax wypada o wiele bardziej proporcjonalnie w porównaniu, rozmiary są mniejsze, ale wszystko jest na miejscu, uporządkowane.
Słuchając HEK po raz pierwszy przez 5 minut, wydaje nam się, że to sceniczny gnom, geniusz.  Potem, po paru różnych nagraniach, nie można pozbawić się wrażenia sztucznego nadmuchania. Jest to naturalnie dobre w przypadkach kiepskich realizacji nagrań z małą ilością albo brakiem sceny; jednak niedosyt odbicia lokalizacji instrumentów w głąb (imaging, depth) nie daje się ukryć.
Słuchawki grały ponad 50 godz., więc nie można zwalić tu tej sprawy na początkowe niewygrzanie. Jeżeli nawet później miałoby być lepiej, to już nieznacznie. Co do detalu - w tym miejscu chwalę HD800 - ma go bezdyskusyjnie więcej jak hifiman. Ale nie więcej jak 009.
Następnym punktem jest sprawa górnego i średniego basu. Chodzi o transjenty, ich początek - atak. Znowu punkty dla 009, znakomite podanie przy szarpnięciu np. struny kontrabasu, czy uderzeniu w bęben. HEK robi to wolniej, znacznie łagodniej, też wybrzmiewanie (środek, końcówki transjentów) są w HEK mniej przekonujące, u staxa naturalne, bliższe realu. Soprany, wokal brzmią w 009 bardziej jedwabiście, określiłbym - szlachetnie; w HEK zdecydowanie inaczej, "na wierzchu, na pokaz" - sprawa smaku, mnie osobiście podoba się bardziej Stax, chociaż HEK sam dla siebie może być dobrze akceptowany przez wielu. Gdyby obok nie było Staxa z adapterem i Ayonem, czy z Octave 280 II, powiedziałbym, że hifiman w tej dziedzinie i wielu innych jest naprawdę bardzo dobry.
Jednakże w porównaniu, 009 wygrywa na punkty w obszarze średnicy i sopranów, które, niezależnie od użytych 4 różnych wzmacniaczy z HEK brzmią wyczuwalnie jasno, "na wierzchu", a dla mnie nie jest to przekonujące granie, nawet jeżeli obok nie ma 009.
HEK z wieloma zaletami, lub takimi, które mogą się mienić zaletą dla niektórych wśród nas, są chyba najlepszymi słuchawkami po elektrostatach. Niestety, ich wykonanie, użyte materiały (może to się zmieni, lub zmienia w zależności od egzemplarza), wspomniane słabości (w stosunku do 009!) i zdecydowanie za wysoka cena nie przyczyniają się do postawienia ich na piedestale z numerem 1. 
Może będzie następca ciekawszy? Pożyjemy, zobaczymy, usłyszymy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-09-2015, 14:51
Dzięki Stefan za ciekawe sprawozdanie.
Coś mi mówi ,że następnym zakupem Cortazara będzie Orfeusz ( ten pierwszy , prawdziwy ).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 20-09-2015, 21:29
Dzięki Ductus. Super się czytało tą recenzję.



Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 20-09-2015, 22:59
Podziękowania od Stefana:)
Nie słuchałem STAXów, ale z detalami w porównaniu z HD800 ośmielę się nie zgodzić.
Moim zdaniem HEk wypadają tu sporo lepiej, nawet w stosunku do Edition 5, ale tu nieznacznie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-09-2015, 11:19
Dziękuję wszystkim zainteresowanym, brodacz, fatso, saudio.
Saudio: Stefanie, możesz mieć rację. Miałem HD800 dwa razy na własność, łącznie może więcej jak 1/2 roku. To, że jestem niezdecydowany w tym punkcie, jest poparte moją sprzeczną wypowiedzią - zacytuję: "Co do detalu - w tym miejscu chwalę HD800 - ma go bezdyskusyjnie więcej jak hifiman..." a wcześniej piszę przecież "Bardzo dobra detaliczność, transparencja stawia go w tym prawie, lub na równi z 009...". 
Spróbuję więc sprecyzować: HEK ma detalu prawie jak 009, jednakże w górnym ważnym zakresie basu może być nie tak dobry jak HD800.
Naturalnie, masz inny tor, inne nagrania - możesz mieć najzupełniej inne zdanie. I dobrze, że są różne opinie, różne punkty spojrzenia na ten sam temat.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 21-09-2015, 21:41
powtórzę za  kolegą z sąsiedniego forum, na płycie 16/44.1 zapisane jest 100% muzyki

SACD, DSD wymyślono (opracowano) tylko w celach marketingowych. Lampizator kiepsko gra PCM (takie są opinie).

Pozwolę się z Tobą Robercie nie zgodzić.
Wiele prób z dobrymi dacami , napędami utwierdziły mnie w przekonaniu że sacd , dsd  jest sporo lepsze. Masa prób z wieloma nagraniami.

pozdr

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-09-2015, 19:40
Psiakość, zaplątało się toto u mnie i mówi: - Jestem taki męski typ, nazywam się Wtyk i szukam atrakcyjnej młodej dziurki, bo stara mi się sprzykrzyła...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 28-09-2015, 21:36
:-)
zaopiekuj sie nim dobrze Stefanie...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-09-2015, 13:28
@brodacz:  :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 29-09-2015, 14:54
Od rana katuję Denona PMA-560. Razem z LST-s daje naprawdę solidny pędnik do SR-009 i Lambdy.

Kurczę, za niewielkie pieniądze można mieć świetny Energizer. Jest niesamowicie żywy przekaz, bardzo dynamiczny, dobitny.
Tytuł: LST - Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 03-10-2015, 21:05
powtórzę za  kolegą z sąsiedniego forum, na płycie 16/44.1 zapisane jest 100% muzyki

SACD, DSD wymyślono (opracowano) tylko w celach marketingowych. Lampizator kiepsko gra PCM (takie są opinie).

Pozwolę się z Tobą Robercie nie zgodzić.
Wiele prób z dobrymi dacami , napędami utwierdziły mnie w przekonaniu że sacd , dsd  jest sporo lepsze. Masa prób z wieloma nagraniami.

pozdr

Pod jakim względem SACD i DSD jest lepsze od PCM?


 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-10-2015, 14:40
Wtyk znalazł dziurkę...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 04-10-2015, 16:48
Stefanie, czy nowa wersja, którą oznaczyłeś "HBZ" ma trafa z jedną parą pinów na wejściu i na wyjściu?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-10-2015, 20:01
Wiktorze, nie, jest parę więcej z prostego powodu: Możliwość stosowania dwu kombinacji połączeń - mniejszego przełożenia dla silniejszych i większego dla słabszych wzmacniaczy. Panel przedni jest jak chciałeś wcześniej, montowany od wewnątrz, bez otworów od przodu.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 04-10-2015, 22:27
Ten Orfeusz jest Twój????
Jeśli tak to gratuluję!
Tak czy inaczej musisz napisać szczerze czy 009 zbliża się do króla jeśli oba napędza się mocną lampą przez LST :)
Dobrej zabawy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-10-2015, 15:23
Nie, Włodku, nie mój. Naturalnie będzie wszystko opisane. LST musi się wygrzać, powinno być optymalnie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-10-2015, 20:44
Porównanie Orfiego do 009 w moim torze daje wiele ciekawych spostrzeżeń, tymbardziej, że słuchało tej kombinacji u mnie już dobrych kilka osób. Będzie wkrótce ciekawy opis.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 14-10-2015, 19:21
Orfeusz vs 009

Trwa konkurs chopinowski, będą nagrania na CD po. Może też gęste pliki. Ciekawe, czy tym razem technicznie lepsze jak poprzednio?
LST w nowej wersji HBZ został podstawowo wygrzany, słuchało go prócz mnie 5 osób.  Nie będę rozpisywał się na temat jego świetnej przezroczystości, rozdzielczości, dużej sceny itd. Bo najciekawsze były naturalnie porównania na tym samym LST Staxa 9-ki i Orfeusza HE90.
Właścicielem obu rzeczy - HBZ i Orfiego jest Cortazar. Najśmieszniejsze jest to, że jeszcze swoich cudów nie słyszał. Zawiozę mu to dopiero w tym tygodniu i będzie uczta odsłuchowa: Specjalnie zamówiony serwer muzyczny, Lampizator Big7 ze wszystkimi opcjami, pre Ayon Orbis i już opisywana fenomenalna końcówka Ayon Odin.
Więc obecna opinia dotyczy jedynie mojego toru, który znacie. Z dwoma źródłami - DP-500 Accuphase plus laptop i DAC, oraz  trzema końcówkami: Accu P500, Octave RE280 II oraz pełną integrą ale w modusie końcówki: Ayon Sunrise II.
Orfi ma nowiutkie pady, nową wyścielinę pałąka, sprawdzony, czysty. Ten pierwszy raz kiedy wsuwa się wtyk Orfiego do gniazda - to było bardzo ekscytujące, co pojawi się w uszach...
LST nie zawiódł - porządny odseparowany BIAS 500V dał podstawę grania. Jak było? Odnoszę się tu do Ayona, na innych końcówkach było podobnie. Orfi gra więc znakomicie, a najlepiej, ...przy pewnych warunkach. Orfi ma ciekawie ustawione pasmo: Doskonale wyważony głęboki, szybko narastający bas, przy czym, słyszy się w kontrabasie dokładnie i autentycznie szarpnięcie struny, jej wibrację, pogłos pudła rezonansowego. Nic się nie zlewa, kompletna transparencja, przestrzenność, a przy tym homogennie, muzykalnie oddane. Piękna średnica jest jakby nieco wycofana, co powoduje wrażenie dużej głębi ze znakomtą sceną, gdzie wszystkie instrumenty są  na swoich pozycjach. No i soprany- tu skrzy się wszystko i mieni, a jednocześnie jak musi być to jest jedwabisto, miękko. Naturalnie żadnych sybilantów czy syczeń w wokalu. Ten sopran w Orfim jest bogaty w całą gamę harmonicznych, łatwo do wysłyszenia bogatszy od 009! Stax w porównaniu jest u góry ciemniejszy, średnicę ma z przodu i w związku z tym trochę cierpi też nasze pojmowanie sceny. Po paru dniach obejrzałem wykresy pasm Staxa i Orfiego - wszystko stało się jasne i potwierdzało wrażenia moje i znajomych. Obejrzyjcie sami u dołu. 

I tu dochodzimy do jednego z najważniejszych punktów w porównaniu. A mianowicie do grania na różnych poziomach głośności. Zaczynając od pianissim w Claude'a Debussy'ego  preludium nr 12 z drugiego zeszytu - "Feux d' artifice" (K. Zimerman, Deutsche Gram., 1994). Najpierw mały poziom głośności: Tutaj wszystko przemawia za Orfim - atmosfera, tajemniczość, poszukiwanie czegoś nadzwyczajnego. Stax podaje to też pięknie, ale nie tak do bólu czarująco, czy tak niesamowicie emocjonalnie jak to robi Orfi. W obu przypadkach słyszymy uderzenie młotka w strunę, może u Orfiego trochę lepiej oddany rezonans. Orfi przekazuje zmysłowy, absolutnie autentyczny obraz dźwiękowy. Ale w tym akurat utworze pojawiają się też nagłe impulsywne ataki fortissimo, nierzadko erupcja w całym zakresie fortepianu. Przy czym LST przekazuje wiernie cały obszar makrodynamiki; jej rozpiętość jest naprawdę imponująca, jeżeli dysponujemy dobrym wzmocnieniem highend. I te momenty porównując przy generalnie małym odkręceniu "kurka" potencjometru, dochodzi się do wniosku, że oba elektrostaty na swój sposób i bardzo dobrze podają fortepianowe głośne, zmasowane i gęste struktury. Przy czym wrażenie odrobinę lepszych transjentów (szybsze początki i ładne wybrzmiewanie) przypada może Orfeuszowi. Ale jeżeli puszczamy ten sam utwór odkręcając potencjometr o dalszy centymetr czy dwa, już tak różowo dla Orfiego to wszystko nie wygląda. Czar pryska, a przy gęstych pasażach fortissimo Sennheiser brzmi nieco ostro, nie tak homogenicznie i zrównoważenie pięknie jak 009. Dziewiątka gra całym frontem wojsk, każda szarża brzmi przekopnująco i naturalnie. Wychodząc poza ten obszar do wysokiego poziomu głośności (szczególnie rock, pop, metal) Stax uzyskuje (nie tylko mój osąd) przewagę nad Orfim - góra nie brzmi ostro, ale ma piękny blask i jasność, dobrze wyważona pełna niecofnięta średnica, co prawda z mniejszą sceną daje dobre przejście zarówno do sopranu jak do basu. W basie jest w tych warunkach u Staxa równie świetnie jak u Orfeusza. Cóż chcieć więcej? Przy b. głośnym odsłuchu Orfi co najwyżej, w pewnych nagraniach, ewentualnie dorównuje Staxowi, można by powiedzieć idą łeb w łeb, a jaki wybór, to sprawa smaku słuchającego. Ciekawe, to wszystko w moim torze.

Jeszcze ciekawiej jest w pojedynku Orfiego z 007 mk1. Tu scena starszego brata Staxa jest nieznacznie gorsza, klimaty cichego grania też lepsze jak z 009, więc do Orfeusza bliżej. Przy większych jak średnie głośnościach, przewaga Orfiego podobnie jak do 009 topnieje, z tym że 009 pokazuje lepszy pazur od 7-ki. Także, reasumując - odstęp 007 od Orfiego oceniając całościowo, jest na małym i średnim poziomie wzmocnienia właściwie nieznaczny, a przy dużych poziomach głośności znowu wypada na korzyść 007, ale mniej jak 009. Orfi gra mniejszą makrodynamiką, może odrobinę lepszą mikrodynamiką w porównaniu do obu Staxów. Do tego pojawia się naturalne stwierdzenie, że to jest inne granie, więc każdy wybiera co mu bardziej odpowiada. A jest we wszystkich trzech przypadkach i holografia i gęsia skóra... Za każdym razem trochę inaczej. I tu, jednak, dochodzę do przekonania, że Orfeusz nie jest dla wszystkich (tu - nie z powodu ceny!): To słuchawki szczególnie lubiące delikatne granie. 

W końcu 2014 słuchając po raz pierwszy Orfiego na sprzęcie u Wiktora ale przez LST, stwiedziłem sam do siebie, że odstęp między Orfeuszem i 009 wcale nie jest tak znaczny, jak to jest w przypadku Orfeusza z dedykowanym wzmacniaczem HEV oraz 9-ki z jakimś wzmacniaczem Staxa. Po prostu 009 czy 007 z LST i highendowym wzmacniaczem wzbija się do lotu, a Orfi z LST, porównując do jego grania z HEV, jest prawie (równie?) tak dobry... Tak myślałem wtedy. Ale czy byłaby to ocena na dzisiaj? No właśnie, jak wyglądałoby aktualne porównanie LST z moim torem do Orfeusza w komplecie ze wzmacniaczem HEV90?

Na odpowiedź nie musiałem długo czekać. Po prostu zaprosiłem berlińskiego kolegę z kompletem Orfeusza do siebie. Była SESJA... Co wynikło, o tym wkrótce.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 16-10-2015, 17:11
Super recenzja,czekamy na dalszy wynik,swietnie ze mamy takich kolegow i to Polakow co moga dysponowac i porownywac tak wspaniale sluchawki z takimi swietnymi sprzetami,moje gratulacje.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 17-10-2015, 13:00
Po tygodniach oczekiwania na legendarnego orfeusza przyszedl dzien 0. Przyznam ze po przeczytaniu opisu Stefana troche bylem rozczarowany. Mialbyc nokaut (w por. do staxa 009) a tu nic.
Co do wrazen haptycznych i optcznych to nie bede sie rozpisywal. Wygladaje pieknie, so niezwykle lekkie (szczegolnie jak sie je porowna do audeze czy abyssow) i szybko zapina sie o tym ze ma sie je na glowie. System to lampizator big 7 na lampach 101 z pre podlaczony bezp. do koncowki mocy ayon odin 3. Za zrodlo sluczyl na na razie laptop stefana. Moj server przyszedl co prawda wczoraj, ale jego konfiguracja troche potrwa.
Jeszcze jedna uwaga co do staxow. Moje 3..., stefana 1... roznia sie sygnatura dzwieku. Nowsze maja wiecej blasku w srednicy i gorze. Hmm.
Na fortepianie dosc szybko zauwazamy roznice w nasyceniu dzwieku i wybrzmieniach. To jakby porownywac krella (stax) do mocnej lampy (orfi). Na sennheiserze slyszymy troche wiecej, lepiej wypelnione i  szybciej. Troche, ale slyszymy.
Gora idelanie oddana ilosc szczegolow, ale bez zbednej ostrosci. Prosze nie mylic ze zmuleniem czy oslodzeniem. Slychac wszystko, nawet wiecej niz na 009-tkach !, ale bez bolu zebow.
Lepiej oddana faktura i szczegolu na basie, kontrabas ''widzimy'', niemal czujemy wibracje pudla rezonansowego. No i scena. Tu roznica jest najwyrazniejsza. Ze staxem siedzmy miedzy muzykami, z orfim 3-5 rzad. separacja instrumentow to rowniez domena orfiego. Bez problemow mozemy sluchac to jednegho to innego instrumentu. Nic sie nie zlewa. Wygrana na punkty!
Mi orfi podobal sie rowniez na wyzszych poziomach glosnosci. Joakim MIlder z wytw. opus 3. Tak odtworzonej perkusji jeszcze nie slyszalem na sluchawkach. takiej glebi, takiego drivu.
Nawet odejmujac 30-40% spowodowane miesiacem miodowym i moim podekscytowaniem. To sa najlepsze sluchawki jakie dane mi bylo uslyszec.
Moj apetyt na orfeusza 2 wzrasta!
Na kilka utworow zamienilismy koncowki mocy na kondo souga.
Mysl ze sluchamy orfeusza na wzmacniaczu kondo i chyba jestesmy jedynymi osobami na tej planecie ktore takie zestawienie slyszaly jest ciekawa. Wynik, troche gorszy niz na ayonie. Mniej detalu, przestrzeni, momentami ostrosci w gorze. Uciekaj do szafy kondo!
Powoli zblizam sie do mojej audiofilskiej nirwany. jestem bardzo ciekawy ile da zmiana transportu plikow na  server.
Jak sie uda skonfigurwac skrobne chetnie to i owo.
Jeszcze przed kilkoma dniami chcialem po raz drugi kupic abyssy, dla tego basu i dynamiki na jazzie.
Teraz nie widze w tym sensu.

Pawel
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 17-10-2015, 13:23
Gratuluje Peweł ,jest czego!
Niedługo przestaniesz widzieć sens jeżdzenia po odsłuchach i audioszołach bo jak masz Orfiego to po co Ci to będzie.

Jak już złożysz zestaw zamieść kilka fotek i jakiś opis też w klubie Orpheus,zapraszam.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 17-10-2015, 16:15
Paweł mieliście tam zdaje się HE1000 jak się miają do Orfiego ,maja jakiś start ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 17-10-2015, 16:41
Hifimany juz dawno pogonione, straty finansowe juz dawno oplakane. Startu to one nie mialy nawet do staxow 009. Aczkolwiek czytalem na headfi.org ze rozne egzemplarze roznie brzmia, wiec to troche ruletka taka. Gosc ktoremu je sprzedalem nie narzekal ze zle graja, a on sluchal he100 ktore brzmialy w miare dobrze i takie ktore graly jak by mialy depresje, bez werwy, bez uczuc.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-10-2015, 20:17
Po pierwsze: Cortazar ma obecnie jeden z najlepszych torów do elektrostatów, jeżeli Wiktora traktujemy jako nadzwyczajny przypadek i właściwie poza konkurencją. A po drugie stwierdziłem, że Orfi brzmi w tej konfiguracji znacznie lepiej jak u mnie - to dotyczy też średniej i trochę wyższej jak średnia głośności (więcej nie próbowałem). Ma to czego Stax (może w przyszłości?) jeszcze potrzebuje: To niesłychane bogactwo górnej średnicy i sopranu w mieniące się barwy, tą znakomitą autentyczność dźwięku popartą różnorodnością alikwotów (na ile słuchawki pozwalają). A więc koryguję moją opinię - Orfeusz był i jest do tej pory królem królów. Kondo nie zagrał lepiej jak Ayon, było tak jak opisał Paweł.     
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 17-10-2015, 21:05
Stefan, Paweł
Bardzo dziękujemy. To faktycznie unikalne odsłuchy i zestawy słuchawkowe. Gratulacje :)
Fajnie też jak dołączacie zdjęcia bo to pozwala lepiej wyobrazić sobie całość "spektaklu".
Pozdrawiam
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-10-2015, 17:04
Dzięki Mirku, Włodku. Jeszcze nie zdążyłem tu napisać o porównaniu z kompletem Orfiego, ale obiecuję - będzie.
Mirku - masz pocztę ode mnie na maila.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 19-10-2015, 22:57
ductus-tak dostalem maila dziekuje, ale zdjec nie widac zeby przyszly
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 19-10-2015, 23:02
Cortazar-zeby sluchac na KONDO sluchawek to szok,posiadajacy super kolumny nie maja takich mozliwosci a tu sluchawkowcy,gratuluje super opisy i recenzje.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 19-10-2015, 23:06
Kiedy wszyscy Panowie spotkamy sie w Polsce na sluchawkowym audio,tory i sluchawki macie swiatowe,tylko to wszystko pokazac,widze ze nie ma wstydu,top w Europie i na swiecie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 19-10-2015, 23:08
Ductus-zdjecia sa,cos w moim laptopie sie zawiesilo juz jest ok!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 20-10-2015, 12:42
Hifimany juz dawno pogonione, straty finansowe juz dawno oplakane. Startu to one nie mialy nawet do staxow 009. Aczkolwiek czytalem na headfi.org ze rozne egzemplarze roznie brzmia, wiec to troche ruletka taka. Gosc ktoremu je sprzedalem nie narzekal ze zle graja, a on sluchal he100 ktore brzmialy w miare dobrze i takie ktore graly jak by mialy depresje, bez werwy, bez uczuc.
napisz prosze jaki to byl za KONDO
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 20-10-2015, 19:17
KOndo souga:
http://www.highfidelity.pl/@main-1651&lang=

tyle ze z lampami emission labs metal plate ktore uwazam za lepsze od NOS-ow kondo, szczegolnie jezeli chodzi o ilosc detalu oraz rozciagniecie pasma.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 20-10-2015, 21:39
KOndo souga:
http://www.highfidelity.pl/@main-1651&lang=

tyle ze z lampami emission labs metal plate ktore uwazam za lepsze od NOS-ow kondo, szczegolnie jezeli chodzi o ilosc detalu oraz rozciagniecie pasma.
55tys eur i taki znany Kondo a nie dal rady ale Twoj AY to tez drogi jest, plus przedwzmacniacz tez swoje kosztuje ,tak ze moze cyrka tylko 15tys eur wyszlo taniej,gra tobie lepiej to zadziwiajace,bo przeciez Kondo to legenda robiona w Japoni a twoj sprzet twierdza wszyscy ze w Chinach,ale co teraz nie robia w Chinach.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-10-2015, 11:40
KROLEWSKI POJEDYNEK
ORFEUSZ z LST HBZ /Accu P-500, Ayon Sunrise i ORFEUSZ w komplecie z HEV90

To jest właściwie ukoronowanie moich starań o porównywanie adapterów/wzmacniaczy konwencjonalnych z wyspecjalizowanymi wzm elektrostatycznymi. HEV90 jest tu do tego wzmacniaczem wyjątkowym, gdyż dedykowanym tylko jednym słuchawkom HE90, a więc miałem Orfeusza w komplecie. Co prawda słuchawki nie są "przyspawane" do wzmacniacza, jak to ma miejsce z nowym modelem Orfeusz 2.
Porównywanie LST/Accu do kompletnego Orfeusza wydawało mi się już wcześniej rzeczą niemożliwą. Powszechnie uznawany za króla królów komplet Sennheisera nigdy nie był pobity, ale do pojedynków startowały jedynie (?) różne Staxy z amerykańskimi czy rosyjskimi (i innymi) wzmacniaczami e-statycznymi.
Więc to moje porównanie sprzed paru tygodni jest czymś wyjątkowym, może unikalnym wydarzeniem w świecie. Bowiem były dwa Orfeusze HE90, ten Cortazara i ten który przyszedł w komplecie. Na początku podłączyłem LST z Ayonem, kolega podgrzał swojego HEV90.
Zakładamy Orfeusze na głowy, na parę sekund przed pierwszymi dźwiękami referencyjnego fortepianu. Iskrząca napięciem ciekawości cisza. I zaczęło się. Zamienialiśmy się co parę muzycznych fraz Orfeuszami i powtarzaliśmy testowany odcinek. Zamiany były szybkie, więc porównanie wypadło bezpośrednio. Pierwsze wrażenia na cichej głośności wypadły na korzyść kompletu Sennka, też przy różnych rodzajach muzyki. Nie było zaskoczenia. Ale na zasadzie: Jesteśmy na szczycie M. Everestu i patrzymy sobie na drugą co do wielkości górę. Niższa, wyższa? Trudno powiedzieć. Choć z lekcji  geografii wiadomo, bo pomierzone. A tu nijak pomierzyć... Więc tylko odczucia subiektywne. Zestawy grały każdy na swój sposób inaczej, każdy w swoim zakresie bardzo pięknie. HEV wydobywał jeszcze więcej niuansu, był może bardziej bezpośredni, dawał jeszcze więcej barwy i autentyczności przekazu.   
Próbowaliśmy również oba Orfeusze na tej samej dziurce, stwierdzając, że oba te egzemplarze grają... różnie. Ten kolegi był nieco ciemniejszy z mniejszym, gorzej zdefiniowanym basem, bardziej płaski dźwiękowo. Właściciel wiedział już o tym, bo kiedyś porównywał u Wiktora i nawet zafundował sobie nowe drivery i pady, ale jeszcze nie zamontował. Także, porównania robiliśmy używając słuchawek Cortazara i zamieniając gniazda raz HEV, raz LST.   
Porównanie nie było też do końca równe: LST i Accu grały na porządnej ale niedrogiej sieciówce, kolega za to połączył swojego HEV90 poprzez grubaśną profesjonalnie wyglądającą sieciówkę w cenie nowej coś za około 4,5 tys. EUR... Na średniej głośności, a tymbardziej przy jej bardzo wysokim poziomie, trzeba było się już mocno starać, żeby zdefiniować różnice i wskazać objekt preferencji. A więc konie szły łeb w łeb, kolega był zdziwiony, jaki wynik można uzyskać z konwencjonalnym wzmacniaczem. Ale: Przy b. głośnych fortissimach kolega sam twierdził, że jego HEV przesterowuje! Może to tylko ten egzemplarz?
A potem zafascynował się zestawem LST + Accu + 009. Podobało mu się to granie tak, że stwierdził chęć posiadania podobnego zestawu jako alternatywy do Orfiego.
To była jedna z najciekawszych sesji odsłuchu, jakie do tej pory znałem.  I nadal twierdzę, że
Orfeusz HE90 gra delikatniej jak Stax, z wycofaną średnicą, znakomitym ale podobnie proporcjonalnym do 009 basem i ma przepiękną bardzo bogatą we wszystkie kolory i ich odcienie górę.  A HEV? Doskonały partner, najlepszy do tej pory wzmacniacz dedykowany, jaki słyszałem w porównaniu do mojego zestawu. Jeżeli pomijamy wysokie głośności (zależnie od egzemplarza?).  No i nie należy myśleć o relacjach cenowych, czy o tym, że służy tylko jednemu celowi - jednym słuchawkom HE90.
Taki, nie zaprzeczam - piękny, legendarny jednoosobowy Ferrari, którego nie należy jednakże nadwyrężać zbyt wielkimi prędkościami...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 24-10-2015, 13:29
Wielkie dzięki Stefan.Nie ma co, bawisz się na całego i jesteś ostatnio bardzo aktywny.

a tak na marginesie Orfeusz bardzo ładnie wyglada na Twoim wieszaku ,pasuje tam. ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-10-2015, 14:46
Pasuje z pewnością. Czekam, aż mi ktoś prezent zrobi ;) Może być ostatecznie pod choinkę. Chociaż kompensuję sobie Orfiego zmieniając 009 na 007.  To jest dla mnie to granie uzupełniające. Są jeszcze lambdy...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 24-10-2015, 18:55
Stefan,

a co tam założyliście na wtyczkę HE90 po prawej stronie?

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 24-10-2015, 20:17
Pasuje z pewnością. Czekam, aż mi ktoś prezent zrobi ;) Może być ostatecznie pod choinkę. Chociaż kompensuję sobie Orfiego zmieniając 009 na 007.  To jest dla mnie to granie uzupełniające. Są jeszcze lambdy...

007 i mocna klasowa lampa to jest bardzo,bardzo mocny zawodnik.Osobiście słuchawszy ich z Manley Neo Classic 250 doszedłem do wniosku ,że to jedno z najlepszych grań jakie słyszałem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-10-2015, 09:55
Niedziela, 25.10. WYBORY. Niniejszym przerywam ciszę wyborczą i polecam głosować na jedynie słuszną partię: LST! Tylko Liberalni Słuchawkowi Templariusze zapewnią wszystkim dobrobyt słuchawkowy! Panowie do dzieła, zapisać się, wybierać! I proszę nie traktować znowu tego jako wrogą komercyjną propagandę ... A "Liberalni"  - użyłem w sensie - na ucho prawe i lewe...
Wiktorze, znany Ci kolega Th. lubi bawić się w takie dodatki jak np. pierścienie ferrytowe. Taki widzisz na obrazku. Niby ma to pomagać filtrować wysokie częstotliwości, powiększa też indukcyjność kabla. Na pojemność w stosunku do masy (GND) właściwie nie wpływa, kabel ma to tak, czy tak. Ja mam do tego stosunek obserwatora.
Brodacz: Mam wielką ochotę spróbować LST z Manleyem, jak tylko nadarzy się okazja, zrobię i opiszę. Istnieje jeszcze parę znakomitych małych lampowców single ended, które chciałbym podpiąć do mojego systemu. Zobaczymy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 25-10-2015, 20:28
Z ciekawoscia i mala zazdroscia czyta sie te porownania na tak wspanialych sprzetach,moje gratulacje.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 26-10-2015, 10:03
Stefan
Pytania/komentarze do Twojego bardzo ciekawego raportu:
1) jak wiesz Wiktor ma przerobiony wzmacniacz Orfeusza tak aby zasilał Staxy więc nie musi to być wzmacniacz tylko do jednych słuchawek
2) czy na pewno "uszkodzone" drivery nie wpłynęły na wyniki Waszego porównania? czy sprawdzaliście "lepsze" słuchawki na obu porównywanych zestawach wzmocnienia? czyli Orfeusz vs. LST/Ayon? w sumie napisałeś "słuchawki Cortazara" mam rozumieć, że to te "lepsze"? Czy to był Ayon Cortazara czy Twój?
3) jakie wnioski dla Ciebie i Cortazara? Ty chcesz mieć słuchawki Orfeusza czy nadal wystarczają Ci 009? A co postanowił Cortazar?

Wiktor
Czy możesz się odnieść do wyników Stefana? Przecież już masz swojego LST i chyba nie oddałeś Accu 45, prawda?
Pamiętam, że z moim LRT uważałeś, że wzmak Orfeusza pozostaje niedościgły?

Po raz kolejny chcę napisać, że bardzo się cieszę z postępów w tym temacie/zakładce :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-10-2015, 15:06
Włodku, konkretne pytania - konkretna odp.:
1) O przerobionym wzm Orfeusza nie słyszałem, natomiast wiem o przedłużkach z końcówkami z Orfeusza HEV na Staxa. 2) Naturalnie, to napisałem też, że sprawdzaliśmy z niemiec. kolegą oba egzemplarze (widać na fotce podpięte razem pod HEV), a potem wykorzystywaliśmy ten "lepszy" Cortazara - na przemian z LST jak i z HEV Sennka. A więc porównania były z tymi samymi słuchawkami. Ayon był mój, widzisz go na fotce po lewej (masa chromu...). 3) W Orfeusza nie wchodzę, wolę sobie pobujać w wyobraźni, że może być na liście życzeń... jestem w pełni zadowolony z 009 i uzupełnienia 007 mk1. 4) Co on postanowił, to pytaj Cortazara. Wydaje mi się, że osiągnął Nirvanę.
Wiktor, o ile wiadomo, to ma A-46 (a nie 45).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 26-10-2015, 19:50
Wnioski? Hmm..
Mysle ze moje poszukiwania najlepszego dzwieku ze sluchawek powoli dotarly do konca. Kombinuje troszke jeszcze ze zrodlem (aktualnie chce poprobowac roznych playerow - jrviver vs. HQ-player itd), aczkolwiek nie mam zamiaru wydawac tu kroci, bo wydaje mi sie ze tu przyrost jakosci dzwieku w stos. do wydanych oieniedzy jest najmniejszy. Moj zestaw DAC + server kosztuje 8-krotnosc zestawu Stefana a brzmi moze 10-15% lepiej (po upsamplingu kazdego pliku do DSD 256)
Co do sluchawek do przerobilem najlepsze jakie sa obecnie produkowane: Abyssy, HIfimany HE 1000, rozne staxy itp. i zostaje przy 9-tkach staxa oraz prfeuszach ktore tak jak napisalem sa dla mnie lepsze w kazdym wzgledzie od staxow.
Przyznaje ze mialem sporo szczescia z tym zakupem no i z tym ze znalem Stefana ktory skonstruowal specjalnie dla mnie nowego LST (wynik intensywnej wymiany emaili z szefem lundahla przez miesiace!! Stefanie dziekuje co jeszcze raz za twoja pasje i tygodnie pracy nad tym cudenkiem!). Kusi mnie jeszcze zeby posluchac Sony mdr 10. Kto wie, jak mi wpadnie w rece dobrze zachowany model to moze dam mu szanse.
Mysle ze poslucham nowych orfeuszy i kto wie moze wezme kredyt ;-).
To tyle co do moich przemyslen a praktyczne wnioski?
Wykasowalem w moim ipadzie i macbooku wszystkie linki do audioflkskich stron (a bylo tego sporo, oj sporo). Zamierzam zagladac tylko od czasu do czasu na headfi.org i audiohobby. Mysle ze to mowi samo za siebie.
Pozdrawiam
Pawel
P.s. jak cos sie zmieni w systemie, i gdy skoncze sprawe zrodla dam znac  co i jak.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 26-10-2015, 20:18
Cortazar
Dzięki wielkie za konstruktywną odpowiedź.
Rozumiem, że nie szykujesz się do zakupu wzmacniacza Orfeusz?
Mam nadzieję, że poznamy się w realu :)

PS. Choroba wróci. Żegnałem się z AH i AS wiele, wiele razy. To nic złego pozwolić sobie na odrobinę luksusu. Dzieciom od ust nie odbieram :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-10-2015, 12:53
Paolo, miło słyszeć, że jesteś zadowolony. Masz jeszcze możliwości rozwoju tzn. kiedyś, dokupienie dobrych kolumn głośnikowych. Resztę masz. A ja i bez Orfiego jestem szczęśliwy, słucham po prostu teraz muzykę, a stosunkowo mało sprzęt. Dobre nagrania jednak, muzycznie i technicznie, to jest kropka nad "i". Nad tym warto popracować tzn. stale poszukiwać, czego się chce słuchać. A muzycznych śmieci , jest tego dużo, po prostu nie zbierać.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-11-2015, 00:59
Kolega do mono Manleya zapodał pre i lamp dobrych grono.Była to okazja aby go odwiedzić z moimi klamotami i magicznym pudełeczkiem co pozwala sięgać nieba.
Kilka roboczych fotek i roboczych zdań:
PS1000 z pre Manleya ,sieciówka Siltech i lampami Takatsuki zagrały wybornie jak elektrostaty.
Te same z Cary 300 ,kabel komputerowy i lampu EH ,brzmienie jakie znałem ,nic nowego ,przeciętnie.
Zapodaliśmy Caryemu sieciówkę Siltech i lampy Taka i brzmieni konkurowało z Manleyem.

Nawet tak wspaniale jak nigdy dotad grajace PS1000 niestety nie dorównały elektrostatom grajacym z tego samego systemu.O dziwo im ostrzejsza muzyka tym przewaga 009 i Orfiego bardziej rosła.

Pre Manleya ,lampy Taka ,cudne sieciówki ,Monobloki do LST Audioquestem redwood i do tego Orfi.Brzmienie z którym mógłbym iść na Wiktorowy system.Koledzy Robert i Marcin ( głośnikowcy) stwierdzili ,że takie słuchawki powinny być zakazane :-).

Najwięcej słuchaliśmy pelnego systemu Roberta z LST i Orfim.Odsłuchy przybrały formę domowego prywatnego słuchania i całkowitego odpłynięcia.Nie dało się typowo testować gdyż było zbyt przyjemnie.

Audycja nie zawiera lokowania produktu.Zawira wielokrotne przecenienie słuchanego sprzętu a słuchajacy nie byli do końca trzeźwi :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-11-2015, 12:54
Ale odjazd! Ale sprzęty - to robi mi coraz większy apetyt na Manleye. Super odsłuch - nic dziwnego, że nie byliście do końca trzeźwi... Dzięki za relację.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-11-2015, 15:14
Dzieki Stefan.Koledzy zgodnie stiwerdzili ,że urzadzenie typu LST to super sprawa i wybraliby takie rozwiazanie niż jakikolwiek wzmacniacz elektrostatyczny ze względu na ogromne możliwości ,frajde,zabawę i przygodę z odkrywaniem brzmienia.
Mam obecnie chyba nawrót choroby choć myślałem ,że się już wyleczyłem.Idę w następnym tygodniu posłuchać LST i Orfiego z klonem Accu P7100.Złożę też i z tego spotkania krótka relacje oczywiście subiektywna i naciagana ale bycie obiektywnym w tym temacie mnie w ogóle nie interesuje,to nie matematyka czy fizyka tylko o przyjemność tu chodzi.
Już wiem co czujecie jak słuchacie Orfiego na Ayonie Pawła ,to jak z roweru przesiaść się do promu kosmicznego :-) bo Orfi w takich systemach nie wymiata on wynosi człowieka na orbite :-)

Po glowie przemyka też myśl aby wziać do Polski na zimowy urlop LST i Orfiego ( Włodek )  i przyłożyć ucho tu i ówdzie.

Panowie z czego tak ładnie grało w pokoju Grobel Audio ,z jakiegoś Jadisa ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 16-11-2015, 09:32
No ładnie Przemek ładnie. A ja w piątek i sobotę (północ mnie zaskoczyła ;-) ) słuchałem u kolegi starych Lambd Pro. Myśląc, że znam te słuchawki srogo się myliłem. Będę nieobiektywny i pewnie zjedziecie mnie za takie herezje, ale na Marantz'ie PM-45, tak tym,który chodzi już od 250zł na alledrogo zjadły wszystko co do tej pory słyszałem. Pewnie kolega chował pod stołem jakieś monobloki, a przetworniki w lambdach pochodziły od HE90, do tego musiał mnie czymś spoić, aby wyłączyć moją czujność, ale i tak jestem zachwycony. Synergia tych Lambd ze wzmacniaczem nieziemska. Dynamika wgniatała w fotel, przestrzeń zawstydzała K1000, muzyka dosłownie ożywała. Możliwość połączenia całego ustrojstwa zapewnił mały LST.

Boję się teraz jechać do niego z Omegami :-(
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 16-11-2015, 20:26
Paweł i czym jest ałdioszoł do brzmień w naszych domowych zaciszach :-)
Jeszcze nie jedna taka nispodzianka nas czeka.
Przyznasz chyba ,że LST to wspaniała sprawa praktycznie nieograniczone możliwości z doborem brzmienia do naszych elektrostatów.Tysiace najróżniejszych wzmaków ,końcówek mocy i monobloków tylko czekaja aby je zpiać z naszymi słuchawkami.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-11-2015, 14:02
Coraz bardziej przekonuję się do LST HBZ. Odbiór jeszcze bardziej bezpośredni, basu ile się tylko chce, piękna średnica i soprany. Opłaciło się popracować nad tą wersją. Przemku, fajnie że myślisz podobnie jak ja - nieprzebrane bogactwo wzmaków na rynku, stwarza możliwość doboru takiego, jaki nam najbardziej pasuje. Paweł popróbuj 007, nie pożałujesz.
Było pytanie o Jadis u Grobel Audio - tu wrzucam foty. Najbardziej podobały mi się te gruchające gołąbki w tle Staxa SRM-007 II.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-11-2015, 20:24
A tu jeszcze coś z AS 2015. Ciemno było, zdjęcia nie najlepsze. Ale: Harbeth, jak na swoje wymiary - zagrał lepiej jak można się spodziewać. Stary mcIntosh czy ten Cary też klasa.  A te słuchawki - kto coś wie na temat?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Samuel w 17-11-2015, 20:44
to audeze el-8 (słuchałem - całkiem niezłe)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 17-11-2015, 20:53
A czemu tam przy SLI80 taka cena ,co to wzwyżka z okazji ałdjoszoł ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-11-2015, 08:19
Byłem słuchać tego klona,oto relacja.
Słuchawek można powiedzieć ,że nawet nie podpinałem i już wiem czemu nikt nie porównuje tego z oryginałami.
Koniec relacji.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 20-11-2015, 10:16
Przemek, ale jakiego klona?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: 4m w 20-11-2015, 10:26
Masz 4 posty brodacza wyżej, Accu7100. Tylko z kolumn grało czy w ogóle nie zagrało? Dużo szumu było o tych klonikach :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-11-2015, 11:27
Z kolumn gralo moim zdaniem gorzej niż mój Cary a powinno go zamieść pod dywan więc słuchawki podłaczylem tylko na chwilke i też było bez szału.Podobno inny taki klon grał o niebo lepiej którego kolega słuchał ale ja tego nie słyszałem.
Mamy nadzieje ,że tam coś się zepsuło i kiedyś zagra bo tak grajaca 50 kilogramowa szafa to porażka.
Kolega czekał aż mu to zrobia prawie rok :-) a teraz musi czekać aż ktoś łaskawie kiedyś przyjedzie i zajży do niego bo wslaźniki też padły.
Ogólnie to chyba jest sport bardzo wyczynowy i dla ludzi o mocnych nerwach i tylko dla tych co sami sobie to umieja zrobić i serwisować.
Ciekaw jestem czy te chłopy maja w ogóle jakiś oscyloskop czy na pałę tak to robia.Dowiedziałem się też ,że sa i tacy co poprawiaja Accuphase dajac "lepsze" elementy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 20-11-2015, 12:10
OK wszystko jasne ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-11-2015, 12:24
4m a czytaleś gdzieś kiedyś żeby ktoś się pofatugował i porównał to z oryginałem bo ja nie i to dla mnie największa zagadka kolnów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 20-11-2015, 12:40
Klony zazwyczaj "miażdżą" oryginał, a już w szczególności chińskie i to jest cała zagadka ;-)

A tak zupełnie na poważnie, po odtworzeniu to jest już zupełnie inne urządzenie. Natomiast w Chinach dzieją się rzeczy niesłychane i jak im czasami coś wyjdzie to oni sami nawet nie mają tego świadomości i ukrywają gdzieś na dnie katalogu cenowego, na szczycie zaś pozostawiając sprzęciory przeciętne.

Wracając do meritum wątku, pisze się tutaj tylko o amplifikacjach w cenie kilku systemów słuchawkowych, a przecież taki konwerter z energizerem to również szansa na odpalenie super dźwięku ze słuchawek elektrostatycznych już za ułamek ceny firmowego wzmacniacza. Chyba poza Fatso i naszym wspólnym znajomym nikt nie miał odwagi przetestować budżetowej integry czy bardziej udanego chińczyka. Tylko nie mówcie, że to nie przystoi, słyszałem zestaw Kolegi i nie dam się przekonać, że musi kosztować, nie w tym wypadku ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: 4m w 20-11-2015, 12:41
Właściciele twierdzili, ze porównywali te klony 7100 z innymi klonami, Passów oidp, i podobno różnica klas to przepaść. Ale stwierdzili też, że te klony Accu 7100 tak naprawdę rozwijają skrzydła dopiero, gdy są zestawione jako monobloki. Nie wiem, może kolega powinien zamówić jeszcze jeden klon, żeby mu zagrało, chociaż osobiście nie jestem przekonany do tego pomysłu :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-11-2015, 21:16
Klony zazwyczaj "miażdżą" oryginał, a już w szczególności chińskie i to jest cała zagadka ;-)

A tak zupełnie na poważnie, po odtworzeniu to jest już zupełnie inne urządzenie. Natomiast w Chinach dzieją się rzeczy niesłychane i jak im czasami coś wyjdzie to oni sami nawet nie mają tego świadomości i ukrywają gdzieś na dnie katalogu cenowego, na szczycie zaś pozostawiając sprzęciory przeciętne.

Wracając do meritum wątku, pisze się tutaj tylko o amplifikacjach w cenie kilku systemów słuchawkowych, a przecież taki konwerter z energizerem to również szansa na odpalenie super dźwięku ze słuchawek elektrostatycznych już za ułamek ceny firmowego wzmacniacza. Chyba poza Fatso i naszym wspólnym znajomym nikt nie miał odwagi przetestować budżetowej integry czy bardziej udanego chińczyka. Tylko nie mówcie, że to nie przystoi, słyszałem zestaw Kolegi i nie dam się przekonać, że musi kosztować, nie w tym wypadku ;-)

Paweł ,nikt a przynajmniej ja nie neguje dobrego wpływu jeśli takowy maja wzmacniaczy w rozsadnej cenie.Po prostu tak wyszło ,że akurat takie a nie inne wzmaki testowaliśmy.Dzięki LST każdy ma szansę pokazać ile pary potrafi dać naszym elektrostatom nie ważne czy kosztuje 100 czy 100.000 zł.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-11-2015, 12:38
Paweł poruszył tu b. ważną sprawę. Rzeczywiście, nie wiemy jak grają dobre, ale budżetowe wzmaki ze staxami. To teren do zbadania, Ameryka jeszcze nie odkryta.
Co wiem do tej pory, to to, że są też drogie wzmocnienia jak Einstein czy Pass Labs 30.5, które ze staxem po prostu nie wychodzą z przeciętności. A inne? Np. Cayin u Baele, już nie wiem czy na EL-34 czy na KT88, brzmiał przeciętnie dobrze, bez rewelacji, ale dorównywał jego SRM-727 który stał obok, bez problemu. Mam też (jeszcze!) starego budżetowego Luxmana 430, który wręcz podmazuje i zataja masę szczegółu.
A taki Sun Audio Uchida na lampce 300B, mimo że tylko po parę watów na kanał, dawał wspaniałe przeżycia. Cortazar - świadkiem. Oprócz tego, niestety, buczał. Ale nie był drogi...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-11-2015, 19:50
No i wygląda na to, że będzie większy Ayon. A więc Sunrise II ale i też legendarny Accu P-500 (niestety) stoi do dyspozycji kolegów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 23-11-2015, 11:58
Wnioski po sobotnim spotkaniu.

Źródła: Amanero DAC (combo 384), XMOS na lampach PSVANE; wzmacniacz: Marantz PM45 + mały LST

Lambdy Pro to nieziemsko neutralne, monitorowe słuchawki o niekończących się połaciach przestrzeni. Omegi 2 wydają się przy nich lekko misiowate, a scena jest ograniczona niewidzialnymi ścianami. Lambdy mają idealnie czarne tło, w Omegach po szybkiej przesiadce da się wyczuć niewidzialny plankton wypełniający przestrzeń pomiędzy źródłami. Lambdy są bardziej wymagające od źródła, potrafią zagrać ostro, z odpowiednim DAC problem nie istnieje, w Omegach jest podobnie tylko w mniejszej skali. Jedne i drugie lubią dostawać sygnał szybki, trzymany za gębę, od strony wzmacniacza wymagania dotyczą już tylko odpowiedniej mocy dla rozruszania membran, chociaż ja Omegi bardzo lubię z lampą, one są po prostu mistrzami czarowania i nie widzę potrzeby szukania zmiany tego stanu rzeczy. To jest ich cecha wspólna z Orpheusem - taki elektrostatyczny fun maker, pokazują wszystko, ale w takim przyjemnie "podgrzanym" klimacie. Z Marantzem wychodzi znacznie taniej niż z SRM 007, jednak mój egzemplarz jest chyba dobrze dopalony, bo nie czuję braku powera i nie tęsknię za Marantzem, czego lekko się obawiałem przed spotkaniem. Muszę jeszcze sprawdzić te Lambdy na swoim SRM, chociaż one zawsze wolały tranzystor, a już szczególnie przez LST, nie ukrywam, że tak grające jak u kumpla chciałbym mieć obok Omeg.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-11-2015, 17:07
Bardzo ciekawa relacja, Pawle. Z Lambd zostały mi dwie signature i też mam wrażenie, że grają same dla siebie znakomicie. Po dłuższym słuchaniu 007 i przesiadce, też i takie L pro mogą zafascynować. Jednak 009 ... to co innego jak lambdy czy 007. Bo chyba o takich Omegach piszesz.
Jeżeli Lambda Pro z Marantzem PM-45 tak dobrze się zgrywa, to może powinniśmy obejrzeć sobie pewne dane techniczne we wzmacniaczach tranzystorowych. Nie tyle wskaźniki mocy, bo to w tym przypadku coś tylko 50-60 W/kanał, ale np. zdolność do tłumienia - tu faktor 100. Czyli wygląda na to, że Marantz nie przybrudza na końcu impulsów, jest precyzyjny. W Accu P-500 jest jeszcze lepiej. Ten współczynnik ma wartość 500. 
Ale dodatkowo trzeba mieć w pamięci: Lambdy są o wiele łatwiejsze do wysterowania jak takie Omega. Więc nie wiadomo, jak to będzie, jeżeli spróbujesz.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 23-11-2015, 17:36
Tak, pisząc o Omegach mam na myśli 007 mk1.

Te Lambdy grały wcześniej z Eurydice i brzmiały wówczas bardziej na modłę SR 007, z tą różnicą, że bardziej podbarwiały i wydawały się być mniej szczegółowe, taki misiowaty cukiereczek, ale bardzo przyjemny. Na tym samym wzmacniaczu SR-009 dawały popalić zarówno L Pro jak i Omegom. Na PM-45 sytuacja jest odwrotna, Lambdy Pro idą bardziej w kierunku SR-009 z mniejszym basem i lepiej zaznaczoną górą, do tego przestrzeń dosłownie zjada 9'tki i 7'ki + wzorcowa dynamika i bezpośredniość, oglądając koncert słuchacz łapie zadyszkę od natłoku informacji :-) Jedyną wadą tego wzmacniacza jest delikatny szum, który można usłyszeć na większych wzmocnieniach, aczkolwiek może tutaj być problem wspólnej masy dla urządzeń, nie wgryzałem się jeszcze w temat uziemienia dla takiego systemu spiętego z LST.

Zastanawia mnie też ile jeszcze oblicz SR-009 przyjdzie mi usłyszeć. Zapewne kolejna odsłona przy najbliższej wizycie u Fatso :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-11-2015, 19:19
Lambdy Pro grające coś jak 007, to znaczy wg potocznych opinii ciemno? Nie do wiary. A znów powszechnie mówi się, że PM-45 rozjaśnia, przy gorszej definicji basu. Bardzo dobra za to średnica. To co piszesz, to ciekawe spostrzeżenia.
Szum różnych potencj. masy w LST jest redukowany do minimum poprzez obwód GLL i praktycznie go w LST nie ma.
Te różnice potencjałów między urządzeniami dają wypadkową w postaci nieporządanego prądu DC. Albo buczy transformator sieciowy w marantzu? Może to się przenosić na sygnał. Proponuję skonsultować naszego Krzysztofa M.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 25-11-2015, 19:33
Lambdy Pro grające coś jak 007, to znaczy wg potocznych opinii ciemno?

Tak grały L Pro z Eurydice (tak je zapamiętałem), na Marantz były jak żylety, oczywiście w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Omegi, faktycznie mógł nieco rozjaśniać, a raczej bardziej odejmował dołu względem SRM 007.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 27-11-2015, 22:28
Żarty się skończyły ,koniec jechania na pół gwizdka.100 watowe lampowe lucjany w drodze aby ruszyć diafragmę ostro z kopyta.
Bonamassa ,rozgrzewaj się chłopaku bo będziesz miał co robić :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 27-11-2015, 22:43
Żarty się skończyły ,koniec jechania na pół gwizdka.100 watowe lampowe lucjany w drodze aby ruszyć diafragmę ostro z kopyta.
Bonamassa ,rozgrzewaj się chłopaku bo będziesz miał co robić :-)

Uprzejmie zapytam. 100W do słuchawek?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 27-11-2015, 22:46
Tak , bardzo trafne foto.

Myślałem nad jeszcze więcej tylko się bałem ,że mi stolik do kawy przerobiony na audiofilski ciężaru nie wytrzyma :-)
Pamietacie już tak słuchałem ostatnio ze 100W w triodzie i było nadzwyczaj morowo.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 28-11-2015, 14:17
Brodaczu co to za wzmacniacz? Szukam Bonamassa / Lucjana i nie mogę nic znaleźć :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 28-11-2015, 16:07
Brodaczu co to za wzmacniacz? Szukam Bonamassa / Lucjana i nie mogę nic znaleźć :)

Ten pierwszy to gitarzysta co na Lucjanach na ma wygaru dostać a tych drugich pod woda szukaj :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-11-2015, 13:25
@Brodacz: Oj będzie się działo...
@Gustaw, na poważnie: LST TS brodacza ma z założenia niewielkie przełożenie i dlatego wzmacniacz powinien mieć duży zapas mocy, jeżeli ma nie obcinać najgwałtowniejszych impulsów podawanych przez źródło. Jak wpadniesz do mnie kiedyś, to mam taki wzmak który obcina, a jak to się słyszy, możesz przekonać się sam.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-11-2015, 21:24
Byłem dziś znowu u Roberta z LST.Wziałem chwalone przez Pawał za ostatnie wyczyny Lamnbdy Pro oraz 009.
Z odtwarzacza Air wyszliśmy prosto do końcówek mocy Neo Classic bez manleyowego przedwzmacniacza.
Spieliśmy to moimi budżetowymi kablai i komputerowymi sieciówkami.

Głównym tematem spotkania była muzyka rockowa.
Graliśmy na triodzie.Pierwsze podłaczyłem Lambdy Pro.
Zagrało to nadzwyczaj dobrze,to dobra z Lambd aż się wylewało.Grały na bardzo wysokim poziomie ,trochę tylko gorzej/inaczej niż 009.Na niektórych płytach ,słabiej zrealizowanych wolałem Lambdy bo miały więcej koloru/nasycenia i troche cieplejsze.Lambdy miały za to bliżej pierwszy plan i drugi plan bliżej pierwszego oraz ich scena nie była tak poukładana a instrumenty tak precyzyjnie ulokowane jak w 009.Ogólnie 009 lepsze ale dzięki Manleyowi to nie 009 uciekły Lambdzie lecz to Lambda dogoniła 009.
Muzyka rockowa zabrzmiała extremalnie dynamicznie i z ogromnym drivem.Bas ,to był dobiero bas.Jak nie łupnęło z energia i zejściem.Nigdy w słuchawkach nie słyszałem takiego basiska,w niektórych kolumnach takiego nie ma.Bardzo nisko schodzacy,mocny i dużo go a z 009 jeszcze super kontrolowany i bardzo dobra separacja,nic ani trochę się nie zlewało.
Przełaczyłem na tryb ultralinearny.O kur.. tak jeszcze nie słuchałem.Energia jak z odrzutowca.
Słuchajac gitar miałem czsami wrażenie ,że gość mi wszedł do pokoju z wielkim piecem i gitara i daje jak żywy.
Instrumenty bardzo duże ,postawne no chciałoby się powiedzieć skala 1:1.Normalnie muzyka jak na żywo ,bez plumkania i pierdzielenia się.
Powiem tak,jak dziś rocka grały Lambdy Signature na Manleyu to nawet Orfeusz nigdy mi tak rocka nie zagrał na Carym.

Podłaczyliśmy przedwzmacniacz Manleya na 300B i wszystko się uspokoiło,stało się bardziej dystyngowane i cieplejsze.poprawiła się scena i głebia.W Jazzie było niby lepiej ale instrumenty nie były już tak duże,żywe i obecne w pokoju.W rocku zdecydowanie wole prosto z odtwarzacza Air.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 30-11-2015, 23:30
Powiem tak,jak dziś rocka grały Lambdy Signature na Manleyu to nawet Orfeusz nigdy mi tak rocka nie zagrał na Carym.

Chyba Lambdy Pro ;-)

Moim zdaniem jest to model, który powinien być wymieniany jednym tchem ze wszystkimi flagowcami Stax. Od Omeg są zdecydowanie naturalniejsze i pokazują jakby to powiedzieć... bardziej prawdę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-11-2015, 23:41
Powiem tak,jak dziś rocka grały Lambdy Signature na Manleyu to nawet Orfeusz nigdy mi tak rocka nie zagrał na Carym.

Chyba Lambdy Pro ;-)

Moim zdaniem jest to model, który powinien być wymieniany jednym tchem ze wszystkimi flagowcami Stax. Od Omeg są zdecydowanie naturalniejsze i pokazują jakby to powiedzieć... bardziej prawdę.

Tak, Lambdy Pro.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-12-2015, 15:30
Odkrywacie stare "prawdy" - słuchawki produkowane w najlepszych latach Staxa, kiedy ta firma była prowadzona przez klan rodzinny... Ale - wg mnie, byłoby jeszcze ciekawiej, bardziej autentycznie z Lambdami Signature... 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 02-12-2015, 15:46
Stefanie my tu raczej odkrywamy ,że te chłopy co te słuchawki robią i sprzedają nie mają pojecia jak one mogą brzmieć.

...a Lambdę Signature sprawdzę z Manleyem z największą przyjemnością już w ten weekend.W kościach jednak już czuję ,że najlepiej spodoba mi się pod Manleyową elektrownią 007MK1 :-)
Jak one dostaną tego prądy ,jak się otworzą,basisko jak pierdyknie ,szczegół sie uwydatni to aż strach.
:-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 02-12-2015, 18:50
A czy można stworzyć takie adaptery o takiej przekładni ze do słuchawek nie bedą potrzebne elektrownie. Wtedy łatwiej dobrać wzmacniacz.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 03-12-2015, 11:18
Nie,
Jak bez przekładni chcesz z 15V zrobić 360V ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-12-2015, 18:08
"Elektrowni" w przypadku moich nowych LST o nazwie HB czy HBZ nie potrzeba. W obu przypadkach korzystam z traf, w których są dwie opcje - do wzmacniaczy o dużej i do takich o małej mocy. I - na małej mocy - jak to potrafi zagrać...
Ten mój nowy nabytek dzięki uprzejmości pewnego Warszawiaka nie tylko sobie radzi, mając zaledwie 2 x 30W. Powiedziałbym, jest idealny wręcz, żeby każdemu z nas zrobić czerwone uszy i głowę z wrażenia. To co w tej chwili u mnie gra, po prostu poraża autentycznością, plastycznością, prawdziwością dźwięku - jeżeli tylko nagranie potrafi.
Opisów och i ach nie będzie, kto naprawdę zainteresowany, przyjedzie i posłucha. A jest czego. Liczę na pielgrzymki do Berlina...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 03-12-2015, 23:17
"Zaledwie" 2 x 30W ? :-)

2 x 12W prawie podnosi u mnie kanapę i to w przypadku dużych, trójdrożnych, kolumn.
Te membrany w słuchawkach robi się teraz chyba z żelbetonu. ;-)


P.S. Ładniutki ten Ayon.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 04-12-2015, 01:25
"Zaledwie" 2 x 30W ? :-)

2 x 12W prawie podnosi u mnie kanapę i to w przypadku dużych, trójdrożnych, kolumn.
Te membrany w słuchawkach robi się teraz chyba z żelbetonu. ;-)


P.S. Ładniutki ten Ayon.

Gusta źle to porównujesz przecież sam wiesz ,że można wnieść do ciebie do pokoju małe monitory których te 12W nawet nie połechce.Wiesz jaki to opór stawiaja te elektrostaty.Dlatego takie recenzje np.MK1 czy MK2 ,że zamulone ,za ciemne,bez szczegółu itp. ,że Staxy basu nie maja.Wzmaki Staxa czy Eurydyka nie sa w stanie tego dobrze wysterować.Wiadomo to dopiero wtedy jak się spróbuje konkretnego pieca z LST.Nie musi kosztować,ale musi się wpasować.To ,że Stefan czy ja czy też Cortazar próbujemy tego z drogim sprzętem to tylko nasze audiofilskie zboczenie.Poczytaj wcześniejsze wpisy Pawła jak podłaczyli stara Lambde do budżetowego Marantza.
Ostatnio na odsłuchu na Manleyu 250 i cd Ancient Audio jako pre w ustawieniu monobloków na ultralinear - 250W! odkręcałem poziom głośności w cd do 85 w skali do 99.Fakt napierdalało jak małe kolumienki :-) ale efekt był taki jak opisywałem.Barwa i obecność gitary jak by mi chłop z piecem i gitara do pokoju wlazł.
Nie ma takiej siły na tym swiecie co bym powrócił do proponowanego przez producenta zasilania Staxów.
Wpadnij do Stefana ,do mnie możesz oczywiście też ale do Ductusa masz bliżej a się przekonasz.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 04-12-2015, 01:45
Dowaliłeś do pieca Stefan z tym Ayonem, gratuluje.30W z takiej triody to musi być mega konkretna i magiczna sprawa.Kiedyś Cię odwiedzę.
Napisz jak to gra.Ayon opisuje tę triodę jako 300B na sterydach ( czy jakoś tak) ,ciekawe czy ma charakter i magię 300B lecz z wiekszym kopem i lepszym drivem i basem.Jesli tak to genialnie.
Caryemu z tych 9W trochę mocy zabrakło do pełnego otworzenia się elektrostatów.Zrozumiałem to po odsłuchach na Manleyu.

Ciekawe też będzie porównanie z Twoim Wschodem Słońca.
Te same lampy mocy lecz końcówka vs zintegrowany, i czy i jak poszli do przodu przez te lata.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 04-12-2015, 08:02
@Gustaw, słuchawki elektrostatyczne mają impedancje wejściową liczoną w kiloohmach (dla porównania: Grado GS1000 - 32 Ohm, Stax SR-007 - 170 000 Ohm). Poza tym potrzebują wzmacniacza napięciowego, a nie prądowego, stąd moce podane przez producentów w wypadku kolumn 4 lub 8-ohmowych po podpięciu słuchawek nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Realnie oddane wzmocnienie napięciowe pojawia się dopiero na wyjściu z LST w takim wypadku.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-12-2015, 19:56
@brodacz: Dokładnie tak - czar, magia, siła. Bez trudu i wymuszeń -głęboki bas - naturalny, szybki, precyzyjny, a przede wszystkim - i to słyszalna różnica w stosunku do Sunrise - niesamowicie realnie budowana scena, coś co mnie m.in. tak zachwycało w końcówce Odin u Cortazara. Całościowo - przekaz tchnie realem, 3D. Nie mogę się oderwać i wiem, czuję, że to nie tylko efekt nowości nabytku. Tego grania nigdy nie jest za dużo i nie nudzi się. Klękajcie narody...
Czekam niecierpliwie na Twoje wrażenia wkrótce.
Gustaw, zapraszam, ale nie przywoź swoich kolumn czy Cali do porównania. :)
@Paweł: Tak, to sprawa wystarczającego prądu wzmacniacza, przetworzonego przez LST w odpowiednie napięcia. Dlatego przy niewystarczającej mocy duże gwałtowne impulsy są ucinane, a muzyka brzmi płasko i nijako.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-12-2015, 20:11
I jeszcze jedno: Sunrise II i Crossfire III to integry. Z możliwością po przełączeniu - używania jako końcówki mocy. Ciekawe, ale Sunrise gra lepiej jako końcówka (podczepiony pod pre- Accuphase), natomiast Crossfire jest lepszy, naturalniejszy jako integra!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 10-12-2015, 08:14
Sa i Lucjany.
Graja super wciagajaco i konkretnie aż ciężko się oderwać i coś na forum napisać więc mała recenzja później.
W sumie to nawet jeszcze dobrze poza Lambdy Pro nie wyszedłem tak fajnie to gra,że się słucha i słucha i zapomina o przełaczaniu.Tylko płyty wymieniam w odtwarzaczu.
:-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-12-2015, 10:39
Bardzo piękne te snappery. Najładniej powinny grać w trybie triody - co prawda około 60-70W z lampek EL-34 na kanał, ale to więcej jak wystarczające z LST TS.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-12-2015, 11:37
Mam zapytania prywatnie, które tu chcę odpowiedzieć: Obecnie są cztery wersje LST: S, TS, HB, HBZ. Wszystkie wykorzystują produkty Lundahla.
Wersja S, najbardziej ekonomiczna, na małych Lundahlach i posiada impedancję 14 ohm, co dobrze pasuje z 8 ohm wzmacniacza. Uzyskane przełożenie nie jest wysokie i pasuje ze wzmacniaczami średniej mocy ok. 40 - 100W na kanał. Ta wartość mocy jest relatywna, zależy czy lampa czy tranzystor, na lampie wysokiego lotu może być i 15W, poza tym zależy od przeciętnej głośności odsłuchu. Dla tych co słuchają super głośno, może być problem z 15W przy gwałtownych impulsach źródła. Ale dla ogółu już jest b. dobrze.
Jeszcze o wiele lepiej z basem, transparencją itd. jest w wersji HB, która pracuje na spasowanych z potrzebami elektrostatów Lundahlach, ale w wersji bazowej. Przełożenie może być podobne do wersji S lub podwójne (do małych mocy); poza tym 5 ohm lub 10 ohm zależnie od konfiguracji.  Przy podwójnym przełożeniu można już  słuchać na 300B z mocą ok. 8W na kanał.
Na dużych Lundahlach zbudowany jest TS, którego przełożenie jest trochę mniejsze jak w S, za to impedancja to tylko 3,2 ohma. Tak więc 4 ohm wyjścia prawie wszystkich wzmacniaczy pasuje tu dobrze. TS nadaje się dobrze ze wzmacniaczami większych mocy, do tego stabilnymi w sprawach impedancji. Polecam tranzystory lub mocne stabilne lampowce.
I wreszcie na specjalnych Lundahlach zbudowana jest wersja HBZ - flagowiec. Podobnie jak HB, może być zamawiana z jedną z dwóch konfiguracji - z przełożeniem podobnym jak w S, lub podwójnym. Przy czym zawsze na życzenie może być ustawiana u mnie jedna z konfiguracji, w zależności jaki wzmacniacz jest wykorzystywany, z dużą czy małą mocą, gdzie 5 czy 10 ohm pasuje lepiej. ("Przełącznika" nie ma i w rozwiązaniu highendowym nie może być, ale teoretycznie - możliwe).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ptx w 12-12-2015, 17:21
Jak kształtują sie cenowo te wersje i gdzie można je zakupić?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 12-12-2015, 17:22
Czy dobrze rozumiem że trafa w HB i HBZ są różne ?
Co dodatkowo ma HBZ, czy jakieś dodatkowe elementy, czy zmienia się tylko ich rodzaj.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-12-2015, 22:26
Pierwszys raz nie mam nic do zarzucenia dziewiatkom.Nie to ,że wszystko nagle zrobiło się najlepsze bo w Lambda Pro też mi się nagle wszystko zaczęło podobać.Gra to z Manleyem tak ,że każde dźwięki jak już się te klocki rozgrzeja brzmia z taka werwa,barwa i tak fajnie ,że nie idzie się nasłuchać.
Pierwszy raz moje ukochane płyty classic rock brzmia audiofilsko.Jest tyle energii i barwy w tych dźwiękach ,aż rwa się do gry. Nigdy nie przypuszczałem ,że będę tak słuchał Johnny Wintera,no jazda na ostro.
Nagle scena która tak ceniłem i która w Manleyu jest świetna nie zajmuje już mi tak bardzo głowy ,instrumenty brzmia tak świetnie.Barwa,dynamika od samego dołu do samej góry,bezpośredniość.
Czy to Alice in Chains czy Buddy Guy czy Diana Krall wszystko brzmi wybornie i bez opierdzielania się,dzwięki sa obecne i maja swoja masę i energię.
Najlepsze jest to ,że ta kombinacja jakoś sprawia ,że nawet na 009 nie jest za ostro/jasno choć góry jest dużo,za lub zbyt technicznie.Stara płyta rockowa ,volume w góre gitary wyja a 009 nic tylko przyjemnie się słucha.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-12-2015, 10:47
@ptx: To nie komercyjny produkt, powstaje zawsze na podstawie indywidualnych życzeń, wyślę Ci PW.
@saudio: Konstrukcje są podobne, jednakże różnice zasadnicze - trafa HBZ mają inną indukcyjność i są amorfikami, tak więc i dźwiękowo różnią się.
@brodacz: Te Snappery są potężne, dopiero to tu na zdjęciu widać.
Co już zaobserwowałem: Mam obecnie cztery różne kable głośnikowe długości ok. 1 metra pomiędzy wzm i LST - raczej tanie, no może Kimber i Oyaide (40-50 EUR za metr) trochę droższe, ale nie o to chodzi. Mianowicie nawet przy takiej krótkiej odległości zauważalne są różnice w dźwięku. Warto przeto poeksperymentować w tym kierunku też. Obecnie na 1 miejscu stawiam japoński Oyaide Across2000.
Przemku - jakimi i jak długimi kablami jedziesz?
 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-12-2015, 11:42
@brodacz: Te Snappery są potężne, dopiero to tu na zdjęciu widać.


Żarty się skończyły...

:-)



Obecnie mam 1.3 metra kable które zrobiłem z przewodów Audioquest type 8 które już prawie 10 lat w szufladzie przeleżały po dawnym stereo.Wpinałem natomiast w system z LST drogie kable glośnikowe od kolegów i różnica była spora.Były to długie kable po 2/2,5m.W tym rozwiazaniu nie potrzeba długich kabli więc można w stosunku do głośników kupić lepsze kabla za ten sam budżet bo wystarcza o połowę krótsze.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-12-2015, 12:38
Tak, żarty skończyły się. A ja myślę, że możnaby przymierzyć się do tego kabelka:
http://www.justhifi.de/Straight-Wire_Rhapsody-S_a9122.html?r=ggshp9122&var=28410
Ma dobre recenzje.
Czekam, aż pojawi się ktoś, kto wejdzie w ciekawe budżetowe rozwiązanie: LST HB + Music Angel A 845 Tube. Lampizator robi nawet tuning tych wzmacniaczy, podobno bardzo dobrze brzmią. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 15-12-2015, 09:47
Witam po przerwie. U mnie w systemie troche zmian.
Po porownaniu kondo souga z ayonem odin 3 zdecydowalem sie, po przelamaniu wewn. oporow, na sprzedaz kondo.
Piekny wzmak bez dwoch zdan! Ale w moim systemie, dla moich (i Stefana) uszu zagral gorzej, wiec adieu!
Od kilku tyg. mam nowego streamera. 4 pudelka! Konstrukcja zalozyciela firmy Jplay. komp. na najlepszych bebechach, karta USB (jplay) na zewn. ekspanderze, zeby nie zbierala elekt. smieci. 2 oddzielne zasilacze. Mialo byc cost no object, no i mam. Przyznam sie ze przerazila mnie ilosc tego sprzetu, ale wiekszosc ukryta pod wersalka wiec bolu nie ma. Program odtwarzajacy HQ player (lepszy niz jplay, interface do d.., ale ma brzmiec jak najlepiej.) Zmiany w stos do macbook-a air (audirvana plus) na moje ucho niewielkie, dzwiek troche spokojniejszy, scena odrobine lepiej poukladana, jako ze cale to ustrojstwo podlaczone do lampiego big 7, dzwiek niezwykle analogowy, zadnych wyostrzen, sporo szczegolu. Zdecydowalem sie na taki server z tego powodu, ze wszystkie pliki sa konwertowane do DSD 256. W HQ payerze jest sporo mozliwosci ustawien, filtrow etc. Sporo zabawy przede mna. Koniec, koncow zrodlo ktore mam w tym momencie (NAS, 4 pudelka servera, lampizator) to najdrozsze i najlepsrze zrodlo jakie mialem do tek pory (a troche tego przerzucilem - dsc puccini, totaldac itp.).
Ale mialo byc o czyms innym.
  Troche z nudow podlaczylem mojeogo 3 watowego Eddie current 445 na lampach emission labs do nowego LST HBZ i przezylem szok!
W sumie niedrogi wzmcniaczyk (przyn. w porownaniu do kondo czy ayona) a gra od nich wszystkich lepiej. Wroc, blad. W moim systemie gra z tych wzmakow  najlepiej.
Slucham wlasnie AM Jopek na plycie bosa, czysta magia! Przestrzen, naturalnosc glosu i instrumentow akust. niesamowita. Mikrodynamika, detal boskie. Slychac wszystko, bez zadnych wyostrzen i bez zbednego eksponowania. Fortepianu Playela (Scherwood, Chopin) nie slyszelm wprawdzie na zywo, ale instrument ten niemalze ''widac'', slychac prace mechanizmu, slychac drewno uderzajace w metal, slychac skrzypienie stolika i stekanie pianisty ;-), ale przede wszystkim slychac muzyke.
Perkusyjne przeszkadzajki na plytach Jarreta czy Mozdzera wybrzmiewaja dlugo i brzmia niezwykle naturalnie, slychac ze to metal, a nie jakis syntezator.
Moglbym tak jeszcze dlugo ;-).
Najlepsze jest to, ze na swiecie sa setki wzmacniaczy, niekoniecznie super drogich i ze mozna szukac, znajdywac, cieszyc sie jak dziecko. Zapomnijcie o sluchawkach dynamicznych. Dzieki Stefanowi mamy mozliwosc za w miare przyzwoite pieniadze zbudowac system na sluchawkach elelktrostatycznych ktory wykosi wszystkie abyssy,  audezy czy hifimany.
Pozdrawiam
Pawel
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-12-2015, 14:22
... Zapomnijcie o sluchawkach dynamicznych....

a to sa takie ?  ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 16-12-2015, 15:11
Brodacz -> ;-)

w ramach akcji odgracania szafy pofotografowalem kilka kabli, server NAS, wrzucilem to wszystko na strony int. do sprzedazy.
Znalazlem rowniez kabel glosnikowy NBS Monitor IV i pomyslalem ze go sobie podlacze zanim go sprzedam (eddie current tez byl do wczoraj wystawiony na sprzedaz) to poslucham w nowym systemie.
Zastapil bardzo dobrego nordosta SPM reference i co by tu duzo mowic zagral jeszcze lepiej.
Ten sam niesamowity detal i naturalnosc. Instrumenty maja wiecej ciala, przede wzsytkim na dole. Kontrabasy slychac i czuc (wibracje pudla rez.) np. na koncertach Bacha w wyk. Cafe Zimermann.
Przestrzen nie tak ogromna jak w nordostach, ale bardziej skupiona, separacja instrumentow jeszcze lepsza.
Cos mi sie widzi, ze nordosty pojda na sprzedaz.
Wniosek? System na  LST jest wrazliwy na okablowanie i warto tu poeksperymentowac.
Tak sobie dzis myslalem, jak by to bylo fajnie gdyby to kondo souga tak zagral jak Eddie current.
EC wyglada przy kondo jak biedny ubogi (czy uposledzony brat;-)). Jas moglbym sie chwalic ze mam najlepszy na swiecie system do staxa na wzmaku kondo. A tu dupa zbita ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 16-12-2015, 15:18
Cortazar>

A jaką masz wersje LST ? do tego słabełusza...:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 16-12-2015, 15:29
LST HBZ ze spec. przelozeniem dla slabszych wzmakow. Szczegoly zna Stefan.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 16-12-2015, 23:12
@cortazar: To rewelacje, o których dowiaduję się w szczegółach dopiero z forum! Czyli istnieje coś takiego jak synergia, bo nigdy bym nie przypuszczał, że to z Eddim możliwe. NALEZY kombinować! I za to jesteśmy Ci wdzięczni, Paweł. Bo teraz istnieje możliwość w miarę relatywnie niedrogiego zestawu, dającego super efekty. Ale, ale, - to muszę jeszcze sam posłuchać. Nie, że nie wierzę. Bo wyobrażam sobie, że taka synergia jest możliwa, ponieważ zaskoczył mnie też wcześniej testowany Sun Audio Uchida (300B) wspaniałym dźwiękiem. Co prawda, jeszcze z LST TS, który mało pasował przekładnią do minimalnej mocy 300B.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-12-2015, 20:00
Ależ mi ten mój A. Crossfire gra! Roznosi wszystko mi do tej pory znane (prócz systemu Cortazara).
Wszystkim kolegom z elektrostatycznych - Najlepsze życzenia z okazji Bożego Narodzenia. Dobrych odsłuchów w Nowym 2016!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-01-2016, 18:31
Za sprawą przypadku, trafił mi się nowiutki energizer Stax SRD-7/ mk2. Jako bardzo zadowolony posiadacz Ductusowego LST, polubiłem sposób słuchania elektrostatów z klasycznym wzmacniaczem. Taki system może być świetnym dopełnieniem posiadanego systemu.

We wcześniejszych wpisach, Stefan zamieścił informację o tym małym adapterze od Staxa. W uzupełnieniu chciałbym podzielić się z Wami własnymi spostrzeżeniami. SRD-7/ mk2 to zgrabne i bardzo poręczne urządzenie. Mimo swoich gabarytów (zrobiłem zdjęcie z telefonem komórkowym) może zaskoczyć dobrą jakością dźwięku.

Zdaję sobie sprawę, że nie każdy może pozwolić sobie na zakup doskonałych transformatorów Lundahla jakie siedzą w LST. Barierą jest również niewiedza, bo całkiem sporo osób nie ma świadomości istnienia adapterów do słuchawek elektrostatycznych.

Niewygórowana cena przy ograniczonym budżecie może być alternatywą dla wzmacniacza słuchawkowego. Wraz z którymś modelem Lambd, moim zdaniem stanowi świetną i konkurencyjną ofertę do zestawów słuchawek dynamicznych nawet za kilkanaście tysięcy złotych.

Frontowy panel jest w kolorze szampańskiego aluminium. Gałka spełnia funkcję selektora i wyłącznika. Pod względem estetycznym prezentuje się całkiem dobrze, nawet przy niemieckim flagowym krążowniku.

;)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-01-2016, 18:41
W energizer SRD-7/ mk2 został wbudowany kabel do połączenia ze wzmacniaczem. Ten model i poprzedni bez "mk2" ma taki sam schemat podłączenia. Na trzecim zdjęciu umieściłem oznaczenia kolorów przewodu do terminali głośnikowych. Może kiedyś przyda się odwiedzającym nasze forum.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 06-01-2016, 18:56
Przy klasycznie szampańsko-złotym panelu,  Staxowy kopciuszek też sobie radzi całkiem, całkiem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 06-01-2016, 19:14
Poluje na ten konwerter i odpowiednia okazję już dobrych kilka miesięcy.Ty Wiktor jak zwykle masz jakieś tajne kanały zdobywania tych sprzętów :-)
Piękna sztuka.

Poluję bo trzeba sprawdzić czy to czasami  nie przechwałki Ductusa o tej najlepszości jego LST :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 06-01-2016, 22:06
O ,,najlepszość,, Lst bądź spokojny Przemku.
SRD jest alternatywą ...
Słuchałem go około 3 lata temu dość sporo bezpośr. z LRT i nijak się  ma do LRT .
Lrt z dobrym wzmakiem ,  kablem AC i głośń. wymiata a SRD  gra tylko poprawnie.


pozdr
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 07-01-2016, 20:42
Otóż to. SRD 7 mk2 mam już długo, jest zmieniony przeze mnie wewnątrz: sygnał pomija włącznik (gdzie z czasem pojawia się oksydacja), cienkie kabelki są wymienione na porządne głośnikowe. Sygnał wchodzi bezpośrednio przez terminale, pokazane na zdj. tyłu SRD u Wiktora. Ma to handicap w postaci niemożności przełączania na kolumny sygnału ze wzmacniacza, ale dźwięk zyskuje.
Wiele osób już porównywało to do LST i po niewielu minutach twierdziło, że sobie SRD nie kupią. Przypominam: W Holandii gdzie kupowałem Octave i miałem LST TS (dużego) ze sobą, porównałem tam do przypadkowo stojącego  WOO Audio WEE
http://www.innerfidelity.com/content/woo-audio-wee-electrostatic-headphone-energizer
Sprzedawca i klient posłuchali. I od razu wychwycili, że WEE przebarwia i nie ma tej dynamiki co LST. A WEE gra nieco lepiej jak SRD.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 07-01-2016, 21:20
Mój wpis o maluchu Staxa nie ma kontekstu konkurencyjności. Chciałem jedynie zwrócić uwagę na ekonomiczne rozwiązanie. Nic więcej. 

:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-01-2016, 19:37
U mnie dwa przedwzmacniacze na testach.
 Jumbo Shrimp Preamplifier oraz Manley Meo-Classic 300B Preamplifier
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 08-01-2016, 20:52
Ile płacisz za prąd po godzinie takiego słuchania? :D
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-01-2016, 21:28
Ile płacisz za prąd po godzinie takiego słuchania? :D

Rzadko słucham tylko godzinę ,a moje rachunki pokrywa mój szef. :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-01-2016, 21:34
Pre Neo Classic gra naprawdę przewybornie.Ogarnać tego nie idzie.
Przez ostatni tydzień miałem Jumbo Shrimpa i polubiłem jego dobroć ale to co robi Trzysetka przechodzi moje oczekiwania...ale.Zawsze musi być jakieś ale, lampy zainstalowane w pre 300 kosztuja polowę samego pre...


Dostałem do tego pre jeszcze kabel sieciowy Siltech Ruby Hill II ale na razie nie podłaczam,dosyć mam emocji jak na jeden wieczór. :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-01-2016, 22:23
Dwa razy w audiofilskim życiu miałem taki klimat jak z tym przedwzmacniaczem.Pierwszy raz jak przybyła SR-Omega i drugi jak przybył Orfeusz.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 08-01-2016, 22:29
Jedyne jak możemy sie pocieszać to myślec ze są brzydkie :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-01-2016, 14:18
Włodku, brzydkie wg mnie nie są, Manleye wyglądają profesjonalnie. Ale każdy ma prawo do innej estetyki.
Drogi Wiktorze, mój wpis o SRD to była raczej odpowiedź-przypomnienie dla brodacza, a Tobie należą się podziękowania za obszerną informację ze zdjęciami. Naturalnie, używany, dobrze utrzymany SRD jest ciekawym urządzeniem dla małego budżetu i rzeczywiście gra zupełnie dobrze z lambdami i odpowiednim wzmacniaczem. Polecam także na początek.
Brodacz: To rzeczywiście coś dzieje się u Ciebie; dobry pre może dużo zmienić. Używałeś zdaje się, do tej pory Lectora CD bezpośrednio z końcówkami? A jakich kabli obecnie używasz?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 09-01-2016, 14:25
Panowie,

To wy jeszcze chyba nie wiecie jak wyglądają brzydkie Manleye

Tadammm.....   THE MANLEY HEADPHONE AMPLIFIER  :)

http://www.manley.com/products/view/the-manley-headphone-amplifier
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 09-01-2016, 14:54
Snapper i pre Neo Classic 300 mnie się bardzo podobaja,wygladaja naprawde super i świetnie sa wykonane.
Z Manleya brzydkie to sa pre Wave oraz monobloki 250 no i nowe wzmaki słuchawkowe :-).


Ductus
z kablami na razie u mnie nie ma szału ale będę nad tym pracował.
W konfiguracji z LST słychać kabel głośnikowy i należy go traktować tak jak w systemie z głośnikami.
Czyli jak wierzymy i słyszymy to dobry kabel jest koniecznościa a jak nie to zapominamy.
Poeksperymentujcie z tym LSTowcy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 09-01-2016, 18:22
Marudzę dalej o SRD-7/mk2. Zrobiłem dla małego Staxa upgrade. Jak przystało na vintage, to musi mieć coś z drewna. No i dostał boczki.

Wiem, wiem..., żona mi już to powiedziała, ale jaka radość z zabawy.

:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 09-01-2016, 18:55
Nie mam już miejsca w pobliżu wzmacniacza. Z tego powodu SRD na razie stoi obok niemieckiego pancernika. Źle im tam nie ma, w końcu kiedyś się bardzo przyjaźnili.

Może tak być?

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 09-01-2016, 19:52
Ładnie pasuje, bardzo lubię naturalne elementy w sprzęcie audio, szkoda że są tak rzadko stosowane.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 10-01-2016, 01:04
Normalnie niby świętość stan oryginalny takiej staroci w stanie mint.
Ale kolejny raz pokazałeś, Wiktorze, że potrafisz z gustem modyfikować wygląd sprzętów.
Boczki bardzo ładnie pasują :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-01-2016, 16:48
Wiktorze, uszlachetniłeś tą skrzyneczkę i wygląda super. Ale, ale - ta metalowa osłona ma normalnie po dwie śruby mocujące do podstawy po bokach u dołu. A w tych szlachetnych boczkach nie widzi się tego... Znając Cię, wymyśliłeś jakiś niewidoczny sposób mocowania. Hmm , szacunek.
Brodacz - ja cały czas próbuję z różnymi kablami Oelbach, Inakustik, HICON, Kimber, Oyaide etc. Zmiany są.     
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 10-01-2016, 17:02
Stefanie, tam są nawet 3 śruby z każdego boku. Oj, Ty niedobry! Widać, że utknął głęboko w szafie, a LST zadbany, chuchany i na światowe salony wysyłany.

:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 10-01-2016, 20:52
Jedno z fajniejszych rzeczy ze słuchania elektrostatów przez konwerter jest to ,że znajduje się wspólny jezyk nie tylko ze słuchawcowcami lecz i z głośnikowcami czyli horyzonty prawie bez granic.
Od tego pożyczy się kabel głośnikowy,drugi przyniesie nowa końcówkę mocy.Kolega dzwoni ,nowe lampy mocy graja naprawdę super przyjdź sprawdź a pędzenie każdego głośnika z przeznaczonego mu monobloka to już nie przelewki.
To wszystko i jeszcze więcej dzięki systemowi opartemu o elektrostat i konwerter można testować i korzystać z tego dobra.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-01-2016, 21:36
Wiktorze, palnąłem z pamięci, ukarałeś mnie jedną śrubką... Widzisz jak niewiele trzeba :)
Mój SRD w tej chwili jeszcze w W-wie, więc nie mogłem sprawdzić.
Brodacz: Dla mnie zawsze z wielkim napięciem i ciekawością oczekiwana jest kolejna prezentacja nieznanego wzmacniacza. A przewinęło się ich już dobry tuzin. Obecnie Cortazar ogłosił światu, że można jechać LST z Eddie Current - to prawie szok dla mnie, co prawda przełożenie i oporność pasowałyby, ale jak nie posłucham... No i będzie sposobność w przyszłym tygodniu. Mój Crossfire III gra i to jak... To moja obecna referencja, mimo, że Sunrise II którego jeszcze mam, gra niewiele gorzej. Obecnie po wymianie wszystkich kondensatorów - to cudo w swojej klasie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 11-01-2016, 20:10
Preamp Manley Neo Classic 300 zagrał tak wspaniale i zrobił na mnie takie wrażenie ,że zagości w moim systemie za kilka tyg.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 11-01-2016, 20:22
Brodacz a co wniósł do systemu w porównaniu do twojego wyjścia regulowanego w CD. Gratulacje z ciekawych odsłuchów.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-01-2016, 08:00
Dziękuję lok.

Wniósł bardzo dużo.Poprawie zdecydowanie uległa scena i głębia oraz pokazywanie planów.Odniosłem takie dziwne wrażenie jak by z tym pre nie było czegoś takiego jak pierwszy plan, tzn. on oczywiscie jest tylko pozostałe warstwy że tak powiem tak fajnie sa ukazane ,że pierwszy plan nie rzuca/narzuca się tak jako tem najważniejszy i najmocniejszy.
Separacja to następna sprawa.Na słuchawkach wiadomo ,że hetarów sceny się nie osiagnie ale z pym pre tak się wszystko w jakiś sposób odseparowało jeszcze bardziej ,że słuchanie tych planów ,szczegółów i poszczególnych instrumentów stało się fajniejsze niż kiedykolwiek.
Szczegół stał się niesamowity.Słucham zwykłych pły ze zwykła muzyka nie tych audiofilskich i np. na płycie Dżem Akustycznie do tej pory jak grała harmonijka czy saksofon były to poszczególne dmuchnięcia teraz w każdym z tych dmuchnięć czuć wibrujacy dech grajacego słychać jak każde dmuchnięcie jest inne i inaczej faluje.Słuchajac creedence clearwater revival co przecież ponagrywane audiofilsko nie jest i sytuacja z gitara sytuacja jak wyżej.
Każde pojedyncze udeżenie w struny zawiera cała game brzmień i barw.Doskonale słychać jak każde z nich jest inne i struny inaczej drgaja.Super sprawa.
Bas jeszcze bardziej kontrolowany i zwarty,tu może nawet aż za bardzo.Wysokie tony na arcymistrzowskim poziomie,przestrzenne dokładne idace wysoko lecz zawsze przyjemne dla ucha.Średnica jak to z lampa 300B nic dodać nic ujać.
Fantastyczna gładkość dźwięku,audiofilsko pełna gęba.
Wokal to jakaś poezja ,tak precycyjny i "wypowiedziany" dużo bardziej.Płyta Diana Krall i super się w to wsłuchuje.
Każdy pojawiajacy się w słuchawce dźwięk jest tak fajnie pokazany z taka barwa i wogóle ,że to może dziwne co napisze ale trudno się zrelaksować ( to oczywiście przesada,chce tylko zobrazowac ) bo człowiek chce to wszystko chłonac i czeka na następne i chce więcej i więcej.
Niesamowita łatwość i moc wysterowania końcówek.Choć z sam odtwarzaczem lub Jumbo Shrimp radza sobie dobrze to z pre Neo Classic 300 topiero czuć potęge tych watów.

Jeśli miałbym wybrać wymiana monobloków na wyższy modeł czyli Neo Classic 250 lub zostać ze Snapperami i dołożyć pre Neo Classic 300 to na dzień dzisiejszy zdecydowanie to drugie.

Napewno bardzo dużo dały temu pre te drogie lampy ale podstawa jest samo urzadzenie i to ono daje takie możliwości a lepsze lampy się z czasem dokupi.W lampy mocy trochę strach pakować aż tyle kasy bo chyba częściej padaja z racji dużego wzmocnienia ale te w pre powinny służyć długo.


Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-01-2016, 09:06
Kilka stron wcześniej jest mona krótka relacja z odsłuchu Orfeusza w systemie mojego kolegi Roberta.
Był to chyba najlepszy odsłuch słuchawkowy jaki miałem a chłopaki do tej pory twierdza że pod wieloma względami takiego grania ieszcze nie słyszeli.
Po kupnie Snapperów był progres w stosunku do Caryego lecz dopiero jak dodałem do tego ten preamp to słychać granie w nute jak u Roberta.

Ten preamp jak wspominałem przy tamtej relacji jest też kozackim wzmakiem słuchawkowym i obok Caryego 300 jak dla mnie najlepszy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-01-2016, 14:23
Przemku, gratulacje. Jak wiele znaczy dobry Pre, doświadczyłem już kilka razy. Twoja relacja brzmi tak ciekawie, że chętnie od razu wsiadłbym w samolot i wprosił się na odsłuch.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 12-01-2016, 16:46
Przemku/Brodaczu
Gratulujemy i pozytywnie zazdrościmy :)
Brumienie jest?
Co ładniejsze wg Ciebie - Cary czy Manley (dla mnie Cary)?
Pozdrawiam
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 12-01-2016, 18:37
Super Brodacz ze znalazłeś swój dźwięk.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-01-2016, 19:06
Przemku, gratulacje. Jak wiele znaczy dobry Pre, doświadczyłem już kilka razy. Twoja relacja brzmi tak ciekawie, że chętnie od razu wsiadłbym w samolot i wprosił się na odsłuch.

Dzięki Stefan.To moje pierwsze doświadczenia z przedwzmacniaczami ale już wiem ,że dobry preamp robi robote i ma ogromny wpływ na brzmienie.
Jumbo też jest fajny ale ten na 300B to zupełmnie inna liga.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-01-2016, 19:34
Przemku/Brodaczu
Gratulujemy i pozytywnie zazdrościmy :)
Brumienie jest?
Co ładniejsze wg Ciebie - Cary czy Manley (dla mnie Cary)?
Pozdrawiam


Włodku/Włodzimierzu ;-) dziękuję.
Brumu brak z oba preampami,oba na lampach.Słuchałem elektrostaty przez LST z czterema wzmakami lampowymi i na żadnym nie było słychać brumu nawet na Cary 300 który brumi lekko z niskoomowymi przez jacka.

Kwestie ładności to bardzo osobiste preferencje.Nie miałem monobloków Cary w domu ale Lucki jeszcze bardziej działaja niż wzmaki zintegrowane od Cary.
Pre Neo Classic 300 Robertowi się akurat podoba tak sobie bo wyglada niesymetrycznie ale dla mnie prezentuje się wybornie i z klasa.
To jeśli chodzi o gusta.
Jeślimchodzi o jakość wykonania to Manley wypada lepiej.
Płytka czołowa,jakość nadruków ,precyzja montażu,użyte komponenty, przełaczniki i ich praca jest to wszystko w Manleyu na trochę wyższym poziomie.Nie jest to jakość topowych Accu ale nie wstydziłbym się postawić Snapperów koło odtwarzacza Wiktora.Do szczęścia brak chyba tylko ładnych pokryw na trafa.
Na poczatku dziwnie odbiera się wyglad galki od pogłaszania ale po pierwszym użyciu mówisz do siebie - ale fajnie się tego używa,jaka ergonomia.
Przełaczniki w pre Neo Classic 300 działaja naprawdę bardzo dobrze i precyzyjnie,lepiej niż w Jumbo choć ten też fajnie się obsługuje.Podświetlone Logo i nazwa elementu razem z lampami podczas wieczornego lub nocnego odsłuchu daja niepowtarzalny klimat.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-01-2016, 19:41
Super Brodacz ze znalazłeś swój dźwięk.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Tego nie wiem,musiałbym wziac ze 3 miesiace urlopu,wygrać spora kwotę i wziać się za wypożyczanie :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 14-01-2016, 13:07
Czyżby Hifiman chciał zrobić konkurencję Staxowi?! Patrzcie tu nowe elektrostaty Shangri-La:
http://www.head-fi.org/t/793700/hifiman-shangri-la-the-new-electrostatic-headphones-from-hifiman
podobno lepsze jak nowy Orfeusz 2?? Zacieram ręce, bo wtyk będzie pasował do gniazda Staxa, a więc i do LST. Tylko trzeba sprawdzić potrzebne napięcie BIAS. Ale to nie problem zrobić każde inne pasujące. Wtedy z osobnym gniazdem. Zobaczymy.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 14-01-2016, 13:58
Całkiem możliwe, że to będzie bardzo udana konstrukcja,do tego design już tak nie razi "tandetą" jak w przypadku HE1k. W ubiegłym rou słuchałem również chińskich King Sound i grały na naprawdę wysokim poziomie. Jednak w przypadku Hifimana cena może poszybować wyżej niż ich ambicje...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 14-01-2016, 15:52
Cena super ok. 40k $
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 14-01-2016, 17:07
Zdecydowanie bardziej opłaci się upolować starego Orfiego, przynajmniej pewna odsprzedawalność i wysokiej jakości wykonanie. A dźwiękowo to już dalej się nie poleci, chyba, że w krainę czarów ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 14-01-2016, 17:47
W tej sytuacji ja nie mogę się zdecydować.
Chyba zrobię tak jak ze spodniami czy kurtkami w galerii - kupię wszystkie trzy aby się nie denerwować, że kupiłem "gorszy" :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2016, 19:39
Porównałem przekładnie transformatorów LST TS-S i Stax SRD-7/mk2. Przy sygnale testowym 1kHz podanym na przedwzmacniacz - ustawiony -45 dB, następnie na końcówkę mocy z dwoma wyjściami "A" i "B". Pomiar dokonany w tym czasie dla obydwu energizerów, wskazywał następujące wartości:

LST - TS-S = 18,42 V

SRD-7/mk2 = 75,50 V


Wnioski można postawić takie:

- LST wraz ze wzmacniaczem dużej mocy lub klasy A (w moim przypadku 45W) można lepiej sterować przedwzmacniaczem. W praktyce odkręcanie potencjometru jest naturalne i proporcjonalne do skali.

- SRD wraz ze wzmacniaczem dużej mocy lub klasy A nie jest idealnym rozwiązaniem. Przy poziomie głośności, który uważam za optymalny, potencjometr przedwzmacniacza muszę ustawić praktycznie na początku skali lub "zmniejszyć" moc na samej końcówce o -20 dB. Oznacza to, że mały Stax świetnie nadaje się do wzmacniaczy o małej mocy.



Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-01-2016, 14:22
Wiktorze, wielkie dzięki za pomiary. Stax w latach 80-tych sam przyznawał, że to są skrzyneczki dobrze pracujące z budżetowymi małymi wzmacniaczami tak przeciętnie 2 x 20-40W (sinus). Jeżeli komuś wystarcza takie rozwiązanie, to nie są to jakieś pieniądze, żeby nie móc, np. z jakąś starszą lambdą. Można tym przeskoczyć dźwiękowo prawie każde dynamiki.
Przy okazji prezentacji oprogramowania amerykańskiej firmy Steinberg do produkcji nagrań muzyki (Cubase Pro 8.5) przyjrzałem się pracy kolegów Riverside Studios w Berlinie. Mieliśmy ciekawą dyskusję na temat studyjnych mikrofonów kondensatorowych i właśnie - słuchawek elektrostatycznych. Z tym, że odsłuchy odbywają się tam na dużych monitorach np. JBL lub Dynaudio (to co było mi dane zobaczyć i posłuchać). Może powinni kontrolować produkcje muzyczne na dobrych słuchawkach? To zapronowałem - naturalnie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-01-2016, 21:15
Dzięki uprzejmości kolegi Cortazara zaglądneły do mnie: wzmacniacz słuchawkowy Eddie Current 445, jego LST HBZ (bo na razie sam nie mam...) i chwalone słuchaweczki Ultrasone Edition 5. Trochę już przyjrzałem się (był też obiektywny człowiek z zewnątrz), posłuchaliśmy. Posiedzenie z Cortazarem jutro wieczorem. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-01-2016, 21:49
U mnie znowu zagościł pożyczony preamp Manley Neo Classic 300.Tym razem wszystko okablowane interkonektami Audioquest Sky oraz preamp podłaczony sieciówka Siltech Duble Crown.
Ja ogladam Polska Serbia w pilkę ręczna a sprzęt się grzeje :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 16-01-2016, 15:54
Dzięki uprzejmości kolegi Cortazara zaglądneły do mnie: ... chwalone słuchaweczki Ultrasone Edition 5....
A ktore Limited?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-01-2016, 10:29
To nie wątek nt dynamików, ale parę słów wtrącam o Ultrasone Edition5 Limited, które miałem przez 3 dni. Od razu kawa na ławę: Jestem Ed5 ltd mocno rozczarowany. Z przykrością stwierdziłem, że podobnie jak i inne słuchawki tej firmy Ed5 przebarwia dół i górę pasma, co w zestawieniu z Hifimanami czy Audeze czyni je dla mnie niezdatne do słuchania muzyki na wysokim poziomie. Cierpi zwłaszcza klasyka z akustycznymi instrumentami oraz wokal. Mają niby technologię S-Logic EX w sobie, ale tej propagandowej przestrzeni jakoś specjalnie, nadzwyczajnie nie ma. Mój LCD-2 dźwiękiem przeskoczył Ed5 z łatwością. Poza tym ten egzemplarz piątek grał jedynie parę miesięcy w dobrych szanujących rękach, a wyglądał fatalnie- pościerane powierzchnie drewnianych intarsji, zużyta skóra padów z szarymi plamami i porowatością. Kto się zachłystuje przereklamowanymi gadżetami - skrzyneczka, kabelki, wtyki, etui i co tam jeszcze, zostaje po prostu naciągnięty na wielkie pieniądze.
Ed5 Ltd kosztuje ok. 3.500 EUR, a gra jak słuchawki za niespełna 1.000, nie mówiąc o obecnym wyglądzie - nie dałbym 500. Nabrani próbują ratować nabyty produkt broniąc Ed5 niewygrzaniem. Ale ile można wygrzewać - rok, może dwa?
Testy robiłem na Eddie Current 445 jak i na Brystonie BHA-1 z podobnym rezultatem. Ze swoimi 32 ohm nadają się Ed5 raczej na ekskluzywny jogging... Wiem, to same "komplementy" tutaj, nic nie poradzę.
A do Staxów nawet tych starych, nie ma nawet jak porównywać. Ludzie, nie dajcie się nabierać!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 17-01-2016, 10:59
Stefanie,

większość modeli słuchawek dynamicznych obecnie produkowanych, moim zdaniem, jest grubo przewartościowana w stosunku do jakości reprodukcji dźwięku.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Max w 17-01-2016, 11:07
Oczywisty fakt, Wiktorze.
Ale gdyby napisać, że wszystkie słuchawki, z elektroakustycznymi na czele są "grubo przewartościowane", to rzeczywistość nie byłaby opisana nieco pełniej ?

Chyba że uważasz, iż 9-wiątki od Staxa czy nowe Orfeusze wycenione są jak najuczciwiej. ;)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 17-01-2016, 11:23
Max,

Orfeusz 1 i 2 też jest za drogi. Edycja 2 na pewno więcej niż przewartościowany. Natomiast co do 009 i innych modeli Staxa, to nie byłbym aż tak krytyczny. Stax nie jest już drogi na tle tego co wydarzyło się w ostatnich pięciu latach.

Co do dziewiątki, to rzeczywiście, trudno znaleźć długą listę argumentów na obronę mojej tezy, ale jak wiesz Marcinie, nie jestem obiektywny wobec elektrostatów. Podam jednak inny przykład. Lambdy Staxa to doskonała kontroferta wobec dynamików. Nie mam pewności czy nadal jest promocja w Grobel Audio, ale ceny za exdemo zestawów Lambd wraz z wzmacniaczami od 2.500 zł do 4.500 zł są/ były bardzo atrakcyjne.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Max w 17-01-2016, 11:38
No dobrze, ale chcę donieść, iż właśnie siedzę ze staruszkami Grado GS1000 na uszach (Ayon + Little Dot mk VI) i nie zamieniłbym tego grania na żadne elektroakustyczne czary. Oczywiście nie brzmienie zabawek audiofilskich jest tym czego szukam obcując z muzyką, ale... dlaczego nie napisać, że jest kapitalnie, skoro kapitalnie jest :)

No więc brzmienie naszych systemów to zwykła kwestia gustu przeciecież, czyż nie ?
A bezczelność producentów w wycenie nowych produktów nie podlega elektroakustyczno-dynamicznemu podziałowi.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 17-01-2016, 13:42
2 x TAK na temat gustów i cen.

Teraz jest apogeum mody na słuchawki. Cena 50.000 Euro za Orpheus 2 jest tego potwierdzeniem i oby stała się granicą, której nikt nie odważy się przekroczyć. Obrzydzam sobie tego Ofriego, szukam dziury w całym, ale czy to wystarczy aby uchronić się przed zakupem? ;-))


W krainie elektrostatów znajdziemy też przykład przewartościowania, pełna zgoda.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 17-01-2016, 13:54
Moim zdanie w elektrostatycznych słuchawkach jest tyle potencjału ,że ta cena za nie w porównaniu do kolumn nie jest aż tak wygórowana.
Odważe się powiedzieć i jestem tego pewien ,że można złożyć nie jeden zestaw  z którym HE-90 zagraja lepiej niż ze swoim dedykowanym wzmacniaczem.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-01-2016, 16:08
Zgodzę się z Tobą w pełni Wiktorze, producenci na fali mody testują, ile mogą wziąć. Jednak słuchawki Staxa, szczególnie te starsze, są wielką konkurencją dla często przedrożonych dynamików, czy ortodynamików, to też mój pogląd. Szukajmy więc optymalnych rozwiązań za niekoniecznie dużą kasę. 
Max, można mieć swoje gusta i uważać Grado za znakomite, to sprawa gustu. Ale i faktu, że są wśród nas ludzie "normalni", słuchający po prostu muzyki. Więc, każdemu według potrzeb. Pozdrawiam.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-01-2016, 16:11
EDDIE CURRENT 445 i AYON CROSSFIRE III z LST HBZ i HB

Kolega Cortazar przytaszczył do mnie swojego LST HBZ i... wzmacniacz słuchawkowy. Ten Eddie 445 jak nazwa mówi, posiada po dwie lampy mocy 45 (dokładniej 6C45pi) na kanał i podobnie jak Crossfire posługuje się triodą single ended, oba wzmacniacze pracują w klasie A. Crossfire jednakże używa własnych lamp o budowie podobnej do 300B, ale o wiele bardziej wydatnych prądowo  - AA 62B. Przez co w Eddim moc wynosi jedyne 3W/ 8 ohm na kanał. W Ayonie mamy przy 4 czy 8 ohm  ok. 2 x 30W. To 10 razy tyle! David przeciw Goliatowi? Eddie wygląda w oryginale lepiej jak na zdjęciach. Czego często przy testach nie widać, to dość potężny osobny zasilacz z lampami prostowniczymi (na zdj. obok). Niestety, nie można było porównywać 1:1, bo Crossfire był połączony z HBZ a Eddie z HB, ale było też wcześniej odwrotnie. 
A więc co z tą rewelacją Paola, mówiącego o sensacyjnych odsłuchach 009 i Orfeusza na Eddie Current via LST? Mogę potwierdzić - jest bardzo pięknie i oba tak nierówne wzmacniacze szły łeb w łeb!  Eddie nie miał problemu z wysterowaniem 009 - już głośne słuchanie było możliwe przy odkręceniu potencjometru powiedzmy na 7 przy 10. Pierwsze wrażenie jest niebywałe - ten krasnal podaje nawet głębszą (inaczej zbudowaną?) scenę, ale przy podobnej szerokości; basu ma nieco więcej ilościowo (dodaje substancji), ale Ayon potrafi głębiej i precyzyjniej. To, u Eddiego na drugi rzut uchem jakby efekciarstwo, robi się zauważalne w klasyce. Tu Ayon jest bardziej "uczciwy" w proporcjach i mnie osobiście jego sygnatura dźwięku podoba się bardziej barwowo. Poza tym nieznacznie Eddie jest jakby bardziej suchy, analityczny, jakoś mniej czaruje lampą. Paolo wrzucił mu komplet drogich bombek - chyba EML, może napisze dokładniej. Eddie jest poza tym jaśniejszy. Jeszcze nie słychać syczenia, ale przy jasnych nagraniach wokalu jest niebezpiecznie blisko.
Można długo opowiadać o różnicach w szczegółach, ale zawsze liczy się rezultat całościowy. Obie wersje LST HB jak i HBZ mają wysokie przełożenie i pasującą impedancję, różnią się pomiędzy sobą niewiele, ale właśnie ilością basu i naturalnością przekazu w sopranie, więc ten test nie był na pewno optymalny i miarodajny. Dla mnie referencja Ayon mimo ostrej konkurencji Eddiego obroniła się muzykalnością, naturalnością instrumentów akustycznych i wokalu.
Eddie podawał dźwięk niebywale efektownie, mimo swoich 3 W kipiał energią i prężył muskuły. Z podłączonym 007 był jednak już problem, Ayon pokazał bez trudu pełną dynamikę i błysk, co okazało się w krasnalu niestety ograniczone. Też, jak Paolo twierdzi, podobnie jest z Orfeuszem. Czyli moc jest jednak ważna i wydaje się, że 8W/kanał byłoby zdecydownie już lepiej, może nawet super. A lampa 300B może tego dokonać. Z Kondo jakoś to się nie zgrało, ale istnieją jeszcze inne firmy i cała gama wzmacniaczy, które możnaby połączyć z LST o wysokim przełożeniu. Nic, tylko próbować!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 17-01-2016, 18:45
Duktus-Wiktor potwierdzam kiedy juz dawno temu napisalem ze ED5 to nie najlepsze sluchawki,to wszystkich zamorowalo, bo przeciez znani nasi recenzenci jak W.Pacula pisali och-ach,akurat je sluchalem szybciej niz oni i podziekowalem za ta "holografie" latajaca w kosmosie a nie w mojej glowie,zero prawdziwego neutralnego grania.
Ceny sa tez z kosmosu dlatego prosze uwazac, bo co teraz sie dzieje to szok,jedna literka z alfabetu dodana do starego oznaczenia to ok.100% wieksze koszty.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 17-01-2016, 18:49
2 x TAK na temat gustów i cen.

Teraz jest apogeum mody na słuchawki. Cena 50.000 Euro za Orpheus 2 jest tego potwierdzeniem i oby stała się granicą, której nikt nie odważy się przekroczyć. Obrzydzam sobie tego Ofriego, szukam dziury w całym, ale czy to wystarczy aby uchronić się przed zakupem? ;-))


W krainie elektrostatów znajdziemy też przykład przewartościowania, pełna zgoda.
sprzedasz Wiktorze dwie sztuki Orfeusza1 i beda nowe Orfeusze2 i tak chyba pare sztuk Orfeusza tobie zostanie.. :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 17-01-2016, 20:54
Wielkie dzieki Stefanie za mile spotkanie!
Co do ultrasonow ED5 to dla mnie maja ta zalete ze,.... sa zamkniete. Moge ich sluchac za dnia, nie przeszkadzajac innym domownikom moja trudno czasami muzyka. Przyznaje ze zestawienie z Eddim nie jest optymalne. Te sluchawki potrzebowalyby miekkiego, cieplego wzmacniacza lampowego. Co do dzwieku to zgadzam sie ze Stefanem. Nie maja podejscia do staxow!
Eddi vs ayon.
Mi przypomnialo sie jedno z pierwszych spotkan ze Stefanem kiedy to porownywalismy mojego woo audio wes z jedo LST/accuphase. Ayon zagral nieslychanie muzykalnie, pelna barwa, glosy zabrzmialy intymnie, cieplo, po prostu naturalnie!
Znam to granie bardzo dobrze, mam podobnego ayona w domu :-)
Co do Eddiego to zagral nieco suszej, bylo za to wiecej szczegolu, troche lepsze scena i lepsza separacja instrumentow. Albo ayon nieco pogrubia na srednicy i w wyzszym basie albo eddi odchudza.
Dla mnie jest wazne ze eddi w swojej hyperszczegolowosci nigdy nie przekracza granicy agresywnosci. Nie sybiluje (sybilantuje ;-))
Zaleta eddiego (oprocz ceny o polowe nizszej) jest mozliwosc tube rolling. Moje EML metal plate to ''tranzystory wsrod lamp'', oprocz tego mozna nabyc droga kupna EML mesh plate oraz cale zastepy NOS-ow i w ten sposob dostrajac wzmacniacz do reszty systemu.
Plan na najblizsze miesiace to podlaczenie dobrego SETa na 300B!

czuwaj! ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 17-01-2016, 22:48
Cortazar a nie chcesz wrócić do SunAudio ? Co tam masz na oku co moze być lepsze ?


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 18-01-2016, 09:51
sunaudio brumial troche. Air thight ATM 300, wavac EC 300B. Poszukam, pomysle. Jedno jest dla mnie pewne, bedzie to krok w bok. Do przodu juz sie raczej nie da. Ale oprocz topowego mbl to wlasnie systemy na 300B ''zaczarowaly mnie''. Tam Iluzja sluchania na zywo byla najwieksza.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-01-2016, 16:02
Wiem, że są specjaliści w Niemczech robiący tuning Uchidy (edit) SV-300BE (Sun Audio), drogo, ale znakomicie. Nic nie brumi, podobno. Inna sprawa, że ED5 doskonale tłumi pomiędzy uchem i otoczeniem, więc rozumiem argument Cortazara. Poza tym jak on się przesiada na Staxy czy Orfeusza - to dopiero jest zachwyt różnicą!
Jest taki wzm chiński Music Angel, nawet dobrze wygląda i jest właśnie na 300B. Po przeróbce - tu pokazane jak - jest to doskonałe rozwiązanie budżetowe w połączeniu np. z LST HB. Czekam, aż ktoś się tu dobierze do miodu:
http://lampizator.eu/AMPLIFIERS/CHINA/300B/Music%20Angel%20300B.html
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-01-2016, 19:36
Ponieważ właściciel pochłonięty jest obecnie odsłuchami - wypaplę, że to jednak arystokratyczny Air-Tight ATM-300... I, że zapowiada się sensac... Kropka.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 31-01-2016, 19:41
Air Tight 300B którego odsłuchiwałem grał przepięknie, jednocześnie brumiał/brzęczał/drżał na pół pokoju :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 31-01-2016, 20:06
W sumie to jeszcze slucham i sie zastanawiam jak mi sie ten air tight podoba ale pomyslalem ze skrobne kilka slow.
Po pierwsze przyznaje racje przedmowcy. ATM-300 brumi troche. Co prawde jeszcze nie ustawialem biasu, wiec moze mi sie troche uda ten brum zmniejszyc ale mino wszystko. W porownaniu do ayona czy eddie current nie da sie tego nieuslyszec. Zreszta air tight wspomina o tym problemie w instrukcji.
Problem ten przeszkadza troche przy odsluchu muzyki z duza zawartoscia ''ciszy'' na moich 9-tkach. Przy innej muzyce jest gra to bardzo dobrze, dynamicznie, z dorbym basem i przepieknym srodkiem takim jaki znam z 300B. Wiec jest ok, lepiej niz ok, jest bardzo dobrze ale...
... po podlaczeniu orfeuszy sytuacja zmienia sie dosc dramatycznie ;-)
Jako ze orfi nie jest tak efektywny jak stax brumienia praktycznie wogole nie slychac (mysle ze na 7-kach staxa bedzie podobnie) a to co slychac to najlepsze brzmienie sluchawek jakie dane bylo mi uslyszec. Jest sporo high-endowo brzmiacych zestawien elektostatow na LST i dobrych wzmakach, ale mysle ze niewiele tych naprawde wyjatkowych. Ayon na lampach 62B (crossfire czy odin) i 9-tkach to takie zestawienie. Air tight z orfeuszami to rowniez cos wyjatkowego.
Koniec, koncow mysle ze skoncze z 2-ma wzmacniaczami (bardzo mozliwe ze z corssifirem do staxow i ATM-300 do orfiego).
Nie bede sie rozpisywal na temat basu, gory czy przestrzeni tego zestawienia, mozliwe ze w niektorych aspektach ayon na staxach gra lepiej (mysle ze ma minimalnie lepsze skraje pasma czy tez glebie sceny) ale barwa, wybrzmienia instrumentow akusrycznych, oddech, naturalnosc glosow sprawiaja ze co wieczor ciesze sie jak dziecko na odsluch.
A zeby bylo jeszcze ciekawiej to szykuje sie u mnie zmiana DAC-a na DCS vivaldi. Posluchamy, zobaczymy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 31-01-2016, 20:21
Cortazarze, wg mnie AirTight nie brumi do słuchawek tylko na zewnątrz, to trafa czy co tam jest w środku a nie brum do dźwięku. Sprawdź to jeszcze. Z tego co pamiętam to cały wzmacniacz drżał i brzęczał najgłośniej ze wszystkich jakie słuchałem, ale brumu w słuchawkach nie było.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2016, 20:26
Tak się bawisz Cortazar ,że aż grzech.Gratuluje tylu wspaniałych wzmacniaczy jednocześnie,to nie lada rarytas i wręcz  luksus.
U mnie też znowu zmiany.
Lampy na końcu mam już dosyć.Dała mi już nieźle w kość.
Zostawiam sobie przedwzmacniacz Manleya na 300B bo gra wybitnie i wplyw na brzmienie ma taki jak lubię.
Do tego cieżko tak całkowicie z lampy zrezygnować.
W przyszłym tyg. będę podpinał i testował z tym pre końcówkę mocy Accuphase A47.

Przetestowałem to pre Manleya ostatnio z kilkoma systemami głośnikowymi i prosto z odtwarzacza jako wzmak słuchawkowy z Grado PS1000 i potwierdziło to tylko jego klasę.
Odsłuchy z Grado potwierdziły też ,że podpinajac je z takim super ampem słuchawkowym z mega lampami ( w tym 300B Takatsuki ) zagraja wybornie lecz dobrze zasilone elektrostaty ,nawet Lambdy ida dużo dalej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 31-01-2016, 20:35
.. eureka. W ATM-300 mozna ustawic sprzezenie zwrotne (3 mozliwosc) juz na 2-giej praktycznie zadnego brumu na staxach nie slychac. Czy te ustawienia sie przeloza neg. na dzwiek poslucham dzis wieczorem.
Na zewnatrz air tight nic nie brumi. Cos byl chyba stukniety twoj egzemplarz. Ale problem znam. Mialem taki sam z uchida sun audio na 300B. Moze srubki przymocowujace transformator byly poluzowane?
Czuwaj ;-)!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 31-01-2016, 20:44
-> Brodacz. Jezeli sie nie boisz posluchaj nowych takatsuki 300B na swoim pre. Najlepsze z obecnie produkowanych. Porownywane do WE. test na highfidelity.
Mialem ciekawa rozmowe z kupcem mojego odina. Gosc pod 50-tke, niesamowicie osluchany. przejechal 700 km z bawarii po wzmaka. Sluchal z niejednego pieca ;-).
Opowiada ze ayon über alles ale.. ostatnio sluchal wzmacniaczyka ktory wywarl na nim niesamowite wrazenie. Niejaki air tight ATM-300 :-)).
Ja na to chodz, cos ci pokaze .... Taki to maly nasz audiofilski swiat.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2016, 20:51
Cortazar ten pre gra właśnie z Takatsuki.Chyba ,że o jakieś inne masz na myśli.

Dokładnie mówiac to nie jest mój pre lecz mojego kolegi ale mój egzemplarz jest już zamówiony i opłacony.
Nad lampami rozmyślam...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 31-01-2016, 20:56
Dokladnie te mam na mysli.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2016, 20:57
Jakiej muzyki słuchasz ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2016, 21:02
Chyba powinienem po spotkaniu 17 marca zabrać się ze Stefanem do Berlina.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 31-01-2016, 21:09
Klasyka/Jazz   60/40%
Mieszkam okolo 2 godz od berlina. zapraszam!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 31-01-2016, 21:49
Cortazar
Ten egzemplarz nie był uszkodzony, to było w SoundClubie u dystrybutora.
Z pewnością dźwięk był świetny, ale nie dramatycznie lepszy niż monobloki Cary 300B i pre ASL, po prostu inny.
Wszystko to było z AKG K1000 podłączonymi do zacisków kolumnowych.

Brodaczu
Kolega Sly z AS pisze, że woli przedwzmacniacz tranzystorowy a potem dwa różne wzmacniacze tranzystor i lampa jako końcówki mocy dla uzyskania innego efektu. Wiem, że Gustaw nie lubi zakładki High-End na AS, ale ta opinia wydaje się do przemyślenia. Z drugiej strony to moja hybryda Acoustic Arts wydała mi się ciekawsza jako pre niż Accuphase 2410 czy 2420 (już nie pamiętam). Pre Accu jest bardzo przezroczyste (w mojej ocenie). Ciekawe z czym zostaniesz na dłużej :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2016, 22:06
Tam to Włodku strach coś napisać czy o coś zapytać bo chamstwo tam takie a i człowieka traktuja z góry i jak najgłupszego.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Robeeert1 w 31-01-2016, 22:13
Tam to Włodku strach coś napisać czy o coś zapytać bo chamstwo tam takie a i człowieka traktuja z góry i jak najgłupszego.

Bo tam chłopaki prawdziwego hajenda mają..:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 31-01-2016, 22:20
-> w.luczynski
a ten mom air tight to wlasnie z soundclubu, aczkolwiek tam 2 szt. mieli i ja mniej uzywana wyrwalem. Dramatycznie lepszych zestawien na pewnym poziomie nie slyszalem. Wzmacniacze ktore ostatnio ze Stefanem przecwiczylismy wszystkie graly swietnie, roznice raczej na poziomie max. kilku procent. Wiem ze to stara prawda ktora czytalem wielokroc na roznych forach i teraz musze przyznac jej racje, chodzi o synergie i jest wiele drog ktore prowadza do audirvany ;-)
A te AKG na wyjsciach glosnikowych to naprawde takie zaj.... jak pisze Piotr Ryka?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-01-2016, 23:24
Nie nie sa takie zajebiste,przy elektrostatach z LST i dobrym wzmakiem to po prostu sobie graja.
Dla kolekcjonera jak najbardziej ale tak to szkoda kasy.Ductus ma je to sprawdz.


Kwestia z nimi jest taka jak z dynamikami czy orto,ida z brzmieniem do penego pułapu a potem stop i co byś nie robił dalej się nie da.Nie znajdziesz lepszego grania jak elektrostaty.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-02-2016, 10:10
Zgadzam się ze zdaniem Brodacza o AKG - małe głośniczki na głowę, genialna scena, fajna góra, brak basu, specyficzne granie, bardzo, bardzo dobre jak na dynamiki. Zakładam je na głowę raz w roku i odkładam po chwili :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-02-2016, 11:48
Dobrze Cortazarze, że piszesz o tych kilku procentach różnicy. Czasami o tym zapominamy. Niektórzy opisują, że po zmianie . . . lamp czy czegokolwiek znaleźli się w innym świecie, o dwie, trzy klasy dźwięku w górę.
Ja tego nigdy nie doświadczyłem. To słuchawki/kolumny odpowiadają za większość tego co słyszymy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-02-2016, 13:09

Brodaczu
Kolega Sly z AS pisze, że woli przedwzmacniacz tranzystorowy a potem dwa różne wzmacniacze tranzystor i lampa jako końcówki mocy dla uzyskania innego efektu. Wiem, że Gustaw nie lubi zakładki High-End na AS, ale ta opinia wydaje się do przemyślenia. Z drugiej strony to moja hybryda Acoustic Arts wydała mi się ciekawsza jako pre niż Accuphase 2410 czy 2420 (już nie pamiętam). Pre Accu jest bardzo przezroczyste (w mojej ocenie). Ciekawe z czym zostaniesz na dłużej :)

Mi coś podpowiada ,coś szepcze do ucha że lampa na przedwzmocnieniu i tranzystor na końcówce może być optymalnym rozwiązaniem tym bardziej ,że to lampa dała mi trochę w kość ( eksploatacyjnie nie brzmieniowo,do tego słucham często i długo) i biorąc pod uwagę muzykę jakiej słucham.
Dodatkowy plus Accuphase jeśli się wpasuje będzie taki ,że dostane na niego dożywotnią gwarancję i możliwość wymiany jak bym chciał kiedyś upgrejdowć ją na inny model.
A na dłużej to ja chyba zostanę tylko ze swoją muzyką ;-)

Nie wiedziałem ,że masz pre SoundArta i Accuphase.Myślałem ,że masz cały system MBLa.To co tam u Ciebie teraz gra ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-02-2016, 18:36
Brodaczu
Mam dalej MBL CD + integra a do tego pre Accustic Arts. Słuchałem też pre Accuphase, ale nie wnosiło niczego nowego do systemu, było przezroczyste.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-02-2016, 19:10
Tylko się człek chwilę zagapi, a tu mu niecni koledzy ubogacają wątek o parę nowych stron...
Gratuluję Paolo, znakomity wzmak ten Japończyk, perfekcyjna robota. A co do zmian pozycji pokrętła (0,4,6 dB; odpowiednio czułość wejścia -230,300,450mV ) tj. zmiany tzw. dampingfactor, to właściwie im wyższy (stosunek impedancji wejścia do wyjścia) tym lepiej pracuje toto z LST. Przynajmniej ja tak stwierdziłem już b. dawno, radząc kolegom zakupu wzmaka z możliwie dużym tłumieniem - mój Accuphase ma DF=500! Manley brodacza miał zaledwie kilka... No i jest jeszcze inna sprawa: Impedancji na terminalach. ATM ma pojedyncze wyjście na terminalach WBT (takowe są też w HBZ Paola) o wartości 8 ohm. ALE - można wewnątrz stosunkowo łatwo przelutować końcówki traf sygnałowych na 4 lub 16 ohm. Ponieważ LST HBZ jest skonfigurowany na wartość pomiędzy 4-8 ohm, być może byłoby z powodu redukcji szumów istotne spróbować z wyjściem 4 ohm.
Moc byłaby może ciut większa jak te 2 x 13W przy THD ok. 5% (poz. 2 pokrętła), ale tyle mocy nie potrzeba, bo przełożenie LST jest wysokie i sygnał podawany efektywnie. Czekamy więc na więcej wrażeń, bo to sprzęt więcej niż wykwintny.
Brodacz: A47 to znakomity wzmak, ale - jak Cortazar Ci to też powie - b. dużo sprowadza się do synergii w torze! Albo ona jest i skaczesz do góry, albo... W każdym razie ten Twój zestaw może być rewolucyjny.
Przemku, może uda się zorganizować taki odsłuch razem 18-tego marca z Cortazarem u mnie w Berlinie. Jeżeli by przywiózł swoje cuda do mnie wcześniej. Zobaczymy. Zapraszam. 

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-02-2016, 19:37
Brodacz: A47 to znakomity wzmak, ale - jak Cortazar Ci to też powie - b. dużo sprowadza się do synergii w torze! Albo ona jest i skaczesz do góry, albo... W każdym razie ten Twój zestaw może być rewolucyjny.
Przemku, może uda się zorganizować taki odsłuch razem 18-tego marca z Cortazarem u mnie w Berlinie. Jeżeli by przywiózł swoje cuda do mnie wcześniej. Zobaczymy. Zapraszam.

Jasne ,że synergia to podstawa.Wiedziałem to już od dawna a ostatnio na wyjazdowych odsłuchach kolumnowych przekonałem się o tym znowu jak zestaw z klockami po 20 tys. grał na mojej muzyce jak " miniwieża".
Wystarczyło podłaczyć pre Manleya a zamiast kolumn LST i 009 i z tego samego wzmaka grała już muzyka a nie jazgot jak wcześniej.
Jak też sami wiecie i to robicie aby uzyskać ta synergie trzeba kombinować i testować we własnym systemie co czynię.Do salonów audio nie jeżdże bo ich w Irlandii nie ma ( no dobra ,jeden jest ).

Co do spotkania w Berlinie to bardzo bym chciał ale to dosyć daleko od centrum Polski ale będę myślał ,planował i kombinował.Jesteśmy w kontakcie!

ps. A47 ma DF co najmniej 600
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-02-2016, 20:08
Brodaczu
Mam dalej MBL CD + integra a do tego pre Accustic Arts. Słuchałem też pre Accuphase, ale nie wnosiło niczego nowego do systemu, było przezroczyste.


Włodku co ,czemu i dla czego ,czyli co skłoniło cię do zakupu  pre SoundArt ?
Czyli masz wzmacniacz zintegrowany a i tak wybrałeś drogę z przedwzmacniaczem,czy Twoja integra gra lepiej z przedwzmacniaczem czy masz go ze wzgledów użytkowych ( ilość wejś,wyjść ) ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 01-02-2016, 20:45
Brodaczu
Mam dalej MBL CD + integra a do tego pre Accustic Arts. Słuchałem też pre Accuphase, ale nie wnosiło niczego nowego do systemu, było przezroczyste.


Włodku co ,czemu i dla czego ,czyli co skłoniło cię do zakupu  pre SoundArt ?
Czyli masz wzmacniacz zintegrowany a i tak wybrałeś drogę z przedwzmacniaczem,czy Twoja integra gra lepiej z przedwzmacniaczem czy masz go ze wzgledów użytkowych ( ilość wejś,wyjść ) ?

Pre Accustic Arts to chyba coś innego niż pre SoundArt, szanowny Rumcajsie ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 01-02-2016, 21:02


Brodaczu
Kolega Sly z AS pisze, że woli przedwzmacniacz tranzystorowy a potem dwa różne wzmacniacze tranzystor i lampa jako końcówki mocy dla uzyskania innego efektu. Wiem, że Gustaw nie lubi zakładki High-End na AS, ale ta opinia wydaje się do przemyślenia.

Włodku to na szczęście Twoje pieniądze :-) ale podobno pomimo władowania pierdyliona złotych w sprzęt przez kolegę sly-a tenże sprzęt "pupy nie urywa". Można to oczywiście wciągnąć do kategorii "plotki" :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-02-2016, 21:53
Brodaczu
Mam dalej MBL CD + integra a do tego pre Accustic Arts. Słuchałem też pre Accuphase, ale nie wnosiło niczego nowego do systemu, było przezroczyste.


Włodku co ,czemu i dla czego ,czyli co skłoniło cię do zakupu  pre SoundArt ?
Czyli masz wzmacniacz zintegrowany a i tak wybrałeś drogę z przedwzmacniaczem,czy Twoja integra gra lepiej z przedwzmacniaczem czy masz go ze wzgledów użytkowych ( ilość wejś,wyjść ) ?

Pre Accustic Arts to chyba coś innego niż pre SoundArt, szanowny Rumcajsie ;-)

No racja ,nie wiem co ja z tym SoundArt ,chyba przez ten chiński dac co sobie go pożyczyli :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 01-02-2016, 21:56
Brodaczu
Tu mniej więcej wszystko o przedwzmacniaczu, o AA i Accu na ostatniej stronie wątku:
http://audiohobby.pl/index.php?topic=5411.0

Co do przedwzmacniacza podłączonego przed integrą to Wiktor ma tak samo przed wzmacniaczem Orfeusza.
Ustawiałem MBL w roli końcowki mocy, ale funkcjonalnie bardziej mi pasuje jako integra, dźwiękowo nie ma znaczenia.

Gustaw
Przyznasz jednak, że koledzy sporo kloców przerzucają, prawda? Wiele opinii jest trafnych, wiele innych całkowicie z kosmosu :) Jak wszędzie. Od każdego można się czegoś nauczyć.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 01-02-2016, 22:11

Gustaw
Przyznasz jednak, że koledzy sporo kloców przerzucają, prawda? Wiele opinii jest trafnych, wiele innych całkowicie z kosmosu :) Jak wszędzie. Od każdego można się czegoś nauczyć.

Jakoś od tamtej ekipy niczego się nie nauczyłem ale może zbyt mało pojętny jestem.
Oczywiście nie zmienia to faktu, że i tam można znaleźć cenne opinie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-02-2016, 20:45
Tak myślę, przerzucanie wielu klocków, to kosztowne rozwiązanie. Ja się też nie uchowałem - Octave RE 280 odszedł do ...Chin. Był znakomity, jednak w pewnych rzeczach nie dorównywał Accu P500 (mimo moich początkowych zachwytów), a już w żadnych nie dorastał obecnemu Ayonowi Crossfire. Obecnie LST HB chodzi u mnie (wysokie przełożenie) właśnie z Ayonem, a TS świetnie zgrywa się z P500.
Czyszczę właśnie pady wszystkich słuchawek - doskonale nadaje się do tego isopropylowy alkohol (apteki) w dużym stężeniu (90%) na chusteczce higienicznej. Tylko lekko przecieram, wysycha szybko sam, nie pozostawiając śladów.
Między Ayonem i Accu różnice nie porażają, są niewielkie przede wszystkim w budowaniu sceny, plus może nieco czaru lampy, a po drugiej stronie w precyzji tranzystora...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 08-02-2016, 19:59
Właściciele twierdzili, ze porównywali te klony 7100 z innymi klonami, Passów oidp, i podobno różnica klas to przepaść. Ale stwierdzili też, że te klony Accu 7100 tak naprawdę rozwijają skrzydła dopiero, gdy są zestawione jako monobloki. Nie wiem, może kolega powinien zamówić jeszcze jeden klon, żeby mu zagrało, chociaż osobiście nie jestem przekonany do tego pomysłu :)


Miałem wczoraj okazje posłuchać go ,kogoś kto się tym zajmuje oraz przyjrzeć się urządzeniu z bliska.
Moim zdaniem nazwa klon jest trochę naciągana gdyż dla mnie klon to wierne odwzorowanie 1:1 a to  urządzenie przyppomina wzmacniacz Accuphase P7100 i moim zdaniem bardziej trafna byłaby nazwa wzmacniacz DIY na bazie schematu Accuphase P7100.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-02-2016, 16:36
Przemku, jak wiesz, klon klonowi nie równy. Zależy przez kogo robiony i czy finanse starczyły na porządne podzespoły. Albo jest efekt w dobrym dźwięku, albo jest to projekt skopany. Samo trafo w Accu to już duży wydatek, to ciekawe, co siedzi w tym klonie. Pomijam milczeniem tranzystory mocy.
Sam jestem zainteresowany dobrym tranzystorowym nie za dużym i nie drogim wzmacniaczem markowym. Będę szukał i mam już nawet pomysł. Tym bardziej, że łatwiej będzie próbować mając referencje w zasięgu ręki.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 09-02-2016, 20:59
Chcialem sie pochwalic ;-).
A przy okazji zwrocic uwage, ze w moim systemie zmienia sie wszystko oproocz LST i Elektrostatow.
Gra to niesamowicie z nowym DACiem. Ostatni raz mnie tak "wciagnelo" przed wielu laty na systemie na kolumnach audio note ze srebrnym okablowaniem i lampce 300B na trafach tango (slyszeliscie o Abraxasie?)

pozdrawiam i wracam do sluchania
Pawel
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 09-02-2016, 21:37
Taki super sprzęt a grasz z komputra ,wstydź się :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 09-02-2016, 21:58
Air Tight jest śliczny :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-02-2016, 16:59
Te dwa u góry to super sprzęty, Cortazar. DAC to absolutna czołówka w świecie i wygląda odjazdowo. A Air Tight palce lizać. Trudno byłoby się pomylić, mówiąc że to musi mieć synergię. Paolo, rozkoszujesz się rajem na ziemi, odjeżdżasz w kosmos, a nam każesz się zadowalać jednym obrazkiem "na prikusku"??? Wynająłbyś pokój 17 marca w W-wie obok Orfeuszy i zademonstrował te cuda kolegom... Ciekawe, gdzie byłoby więcej zainteresowania.
Ach, wolno chyba pomarzyć choć trochę...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 11-02-2016, 19:41
Stafanie dla chcącego nic trudnego!
Załatwiajcie pokój weźcie sprzęt ze sobą i posłuchamy.
Ja jestem bardzo za!
Może inni koledzy zainteresowani takim rozwiązaniem przywieźliby też swoje wzmacniacze aby sprawdzić je w roli napędu dla Staxów.


Nikt przecież nie może nam zabronić zrobienia własnego dodatkowego spotkania.
Jeśli chodzi o opłatę za pokój to ja się też dorzucę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-02-2016, 09:46
Niestety, Cortazar jest tak zawalony pracą, że nawet nie da rady przyjechać sam. Rozmawiałem wczoraj, to duża szkoda. A sprzęt u niego gra - klasa.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 12-02-2016, 09:52
Dobra, niech Cortazar wyśle sam sprzęt, podaję adres: Włodek . . . . Białystok . . . . :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 20:50
...to żebyście tam w tym Berlinie za bardzo w piórka nie obrośli ;-)
a tak na serio to przydałyby się jakieś sparingi :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-02-2016, 21:10
Sparring? Chyba nie będziemy boksować po sprzętach. :) A swoją drogą brodacz, aż się boję zapytać jak to gra (te cudeńka na Twoim zdjęciu). Lampa pre i tranzystor-power - chyba niezła kombinacja ten Manley i Accu??
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 12-02-2016, 21:18
I jak gra ten Accu a co z monoblokami  manleya ?


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 21:28
Jak to gra dokładnie opowiem Ci Ductus na spotkaniu i odniosę się do zestawów Orfeuszowych.

A47 gra niebywale precycyzyjnie,szczegółowo,przetrzennie ,z dużą saracją i z wielką klasą.Wysokie jakich jeszcze w żadnym wzmaku nie miałem.Aksamitne, dokładne i przestrzenne.
Za Manley 250 przemawia klimat lampowego grania oczywiście oraz masa własna instrumentów i ich nasycenie lecz okupione jest to "zlepkiem" lecz to dopiero słychać jak podłaczy się obok tego Accu.
Jak po 47 załaczam Manleya to jak by kula dźwieku była.
Scena w każdym wymierze też po stronie A47.
Czystość tła i przestrzeni miedzy instrumentami to następne co rzuca się w uszy po przejściu z Manleya na Accu.

Przedwzmacniacz na 300B klasa sama w sobie ,nic dodać nic ująć.Obok Orifiego najlepszy klocek w systemie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 12-02-2016, 21:31
Jak to gra dokładnie opowiem Ci Ductus na spotkaniu i odniosę się do zestawów Orfeuszowych.

A47 gra niebywale precycyzyjnie,szczegółowo,przetrzennie ,z dużą saracją i z wielką klasą.Wysokie jakich jeszcze w żadnym wzmaku nie miałem.Aksamitne, dokładne i przestrzenne.
Za Manley 250 przemawia klimat lampowego grania oczywiście oraz masa własna instrumentów i ich nasycenie lecz okupione jest to "zlepkiem".
Jak po 47 załaczam Manleya to jak by kula dźwieku była.
Scena w każdym wymierze też po stronie A47.

Przedwzmacniacz na 300B klasa sama w sobie ,nic dodać nic ująć.Obok Orifiego najlepszy klocek w systemie.

Brodacz,

Czy to mocno podświetlone logo Manleya jest po to aby sobie przy okazji, z nudów, gazetę poczytać?  :D
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 21:36
Jak to gra dokładnie opowiem Ci Ductus na spotkaniu i odniosę się do zestawów Orfeuszowych.

A47 gra niebywale precycyzyjnie,szczegółowo,przetrzennie ,z dużą saracją i z wielką klasą.Wysokie jakich jeszcze w żadnym wzmaku nie miałem.Aksamitne, dokładne i przestrzenne.
Za Manley 250 przemawia klimat lampowego grania oczywiście oraz masa własna instrumentów i ich nasycenie lecz okupione jest to "zlepkiem".
Jak po 47 załaczam Manleya to jak by kula dźwieku była.
Scena w każdym wymierze też po stronie A47.

Przedwzmacniacz na 300B klasa sama w sobie ,nic dodać nic ująć.Obok Orifiego najlepszy klocek w systemie.

Brodacz,

Czy to mocno podświetlone logo Manleya jest po to aby sobie przy okazji, z nudów, gazetę poczytać?  :D

Fotki robione telefonem.Złapałem ostrość na czymś ciemnym żeby cokolwiek było widać dla tego tak je rozjaśniło ale tak ,jest jasne ale nie denerwuje.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 21:46
Niebywała jest wierność przekazu LST i Staxów czy Orfeusza.Zmiany i różnice które słychać na słuchawkach identyczne są z tymi na kolumnach.

tu też jasne logo do czytania gazety ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 21:59
I jak gra ten Accu a co z monoblokami  manleya ?


Sent from my iPhone using Tapatalk

lok wpadnij na spotkanie to Ci opowiem wszystko dokładnie jeśli jesteś zainteresowany.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 22:26
Czy Accu może całkowicie zastąpić Manleya -  nie.


Pytanie brzmi ile trzeba wydać na wzmacniacz by grał jak lampa i i tranzystor jednocześnie i czy jest takowy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 12-02-2016, 22:27
Brodaczu - jak tylko znajdziesz odpowiedź na to pytanie - daj znać :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 12-02-2016, 22:45
Dobry wzmacniacz nie gra jak wzmacniacz lampowy i nie gra też jak wzmacniacz tranzystorowy.
Dobry wzmacniacz gra jak dobry wzmacniacz.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 22:51
Jak by to było takie proste to nie byłoby dziesiątek for audio ,zagwozdek i wątpliwości tylko zaraz by się rezeszło ,że takowy wzmacniacz istnieje i wszyscy by takowy posiadali a jednak tak nie jest.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 12-02-2016, 23:06
Jak by to było takie proste to nie byłoby dziesiątek for audio ,zagwozdek i wątpliwości tylko zaraz by się rezeszło ,że takowy wzmacniacz istnieje i wszyscy by takowy posiadali a jednak tak nie jest.

Na naszym forum są posiadacze tego wzmacniacza. Who cares, że inni o tym nie wiedzą. Ich strata ;-)
Ale akurat do elektrostatów to słabizna. Tylko 3,5W ale gra super.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-02-2016, 23:28
Gustaw a Ty w swojej hybrydzie w jakiej sekcji masz lampy w pre czy w końcówce ?
Sądząc po obudowie to chyba w pre ,czy tak ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 12-02-2016, 23:35
Lampy mam w sekcji pre.
Dodam jedynie, że za bardzo dobry wzmacniacz uważam ten który wkleiłem na zdjęciu a nie swój, chociaż mój do badziewia też nie należy.


Przy okazji.
Ciągle się zastanawiam dlaczego nikt nie spróbuje podpiąć starszych wzmacniaczy Krell-a (FPB) do elektrostatów.

Proszę o wybaczenie właścicieli Accu ale z moich doświadczeń wynika, że zwykle Accu to raczej słodziak z lekko poluzowanym basem. Krell to klocek równy i barwny, trzymający bas za przysłowiowy "ryj". W przypadku elektrostatów może się sprawdzić. Oczywiście nie mam na myśli seri KAV, czyli pseudo KRELL-i, tylko stare FPB.

Panowie i nie jest tak, że ja się zafiksowałem na dwóch lub trzech wzmacniaczach i nawijam o nich w nieskończoność przy każdej okazji. Sun Audio (2A3) i KRELL FPB to zwyczajnie najlepsze wzmacniacze jakich miałem okazję posłuchać w ciągu ostatnich 30-lat. Ten pierwszy do czegoś wysoko skutecznego. Ten drugi ,z jego wydajnością prądową, do wszystkiego. Stare konstrukcje ale mało co z nowości im podskoczy,
Sun ok. 10tys zł (nowy). Krell FPB 200 poniżej 10 kzł. FPB 300 i Krell FPB 600 trochę więcej (używki). To są wzmacniacze a nie produkty wzmacniaczo-podobne.

Konkludując. Jeżeli ktoś szuka dobrego wzmacniacza do elektrostatów to niech spróbuje podpiąć KRELL-a serii FPB. Sądzę, że KRELL sprawdzi się zarówno przy kolumnach jak i przy nausznikach.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-02-2016, 00:49
now you talking
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-02-2016, 09:21
Problem polega na tym ,że słucham głównie dwuch bardzo różnych gatunków muzycznych.60% classic rock i 40% jazz.Nie dość tego ma jeszcze dość zróżnicowane wymagania.Lubię drive gitar , rytm,  muzykalność i radość z grania ale i separację instrumentów oraz planów , scenę, dokładność wybrzmień, różnicowanie akustyki i co najważniejsze przekaz uczuć.
Jak już zdążyłem się przekonać jest badzo,bardzo ciężko osiągnąć to razem.

Snappery są zajebiste.Radość i chęć grania oraz rytm i muzykalność to jest w nich wspaniałe lecz brak mi było jakości jako takiej brzmienia ( separacji itp. ) no i co jest dla mnie bardzo ważne nie było uczucia jakie było w Cary 300 ten za to nie grał rocka i na dłuższą metę okazał się nudny no i jakości było mało.
Wracając do uczucia to m.in. Rysiek nie brzmiał na Snapperach na niektrórych utworach jak
 "umęczony Jezus" a płyta Aga Zaryan Umiera Piękno nie wyciskała łez.
Dodatkowo  jak każda z moich lamp mnie wkurzała. Słucham dużo i często i mój sprzęt nie może mieć humorów.

Słodziak uporczywie dąży do jak najlepszej jakości brzmienia w żadnym z moich wzmaków nie słychać było tego tak jak w nim.Caryego zjada na śniadanie.Uczucie ma dużo lepsze jak w Snapperach o scenie ,separacji i różnicowaniu akustyki nie ma co dyskutować.Razem z pre Manlya potrafi zagrać tak płyty live ( które na słuchawkach brzmią bardziej naturalnie niż na głośnikach gdyż jestem między publicznością a nie patrzę na nią z innego wymiaru) tak ,że podczas aktywności publiczności wręcz widzę jacy ludzie tam są,jaki przedział wiekowy i jakie emocje mają.Mogę teraz odbierać to na Staxach co wcześnie było zarezerwowane tylko dla Orfeusza.
Lecz jednego nie może przeskoczyć.Masa własna instrumentów ale zapewne każdy tranzystor w tym przy lampie wymięknie.To w Manleyu jest wybitne ale jest to dzięki gęstości sceny ,muzyki,i brudu które nie są w stanie przepuścić innych aspektów które dla mnie ważne.


Krell jaki super by nie był to zapewne nie da uczucia jak słodziak a bas jest ważny lecz dla mnie nie na pierwszym miejscu.Nie zgra też zapewne tak kulturalnie jak Accu.

Jednego jestem  pewien bez kilku lampek w torze się nie da.Wybrałem pre z mnogą ich iłścią i nimi będę próbował podkręcić to i owo.

Zobaczymy co pokaże Orfi 2 może on jest  lekiem na całe zło ale nawet jeśli tak będzie ekscytacja będzie chwilowa bo pięćdziesięciu tysi bez hipoteki mi nie dadzą :-)







Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-02-2016, 12:39
@brodacz: Bardzo ciekawe i wg mnie trafne spostrzeżenia co do Accu. Chętnie posłuchałbym zestawu lampa pre i właśnie A 46 czy 47. Uważam, że kombinacja tranzystor - lampa czy odwrotnie jest znakomitym rozwiązaniem. Obecnie słucham mojego Accu pre i Crossfire III jako końcówki (ma przełącznik na "direct" czyli wysterowanie z pre). Takiej dynamiki makro i mikro ze świecą szukać. Dociążenie i bas jakby też lepsze, nieduże różnice, ale są. Ta kombinacja sprawdza się z popem czy jazzem, do wokalów i pewnych płyt klasycznych wolę Ayona jako integrę.
@Gustaw: Trzy razy tak, jeżeli chodzi o "Uchidę", z tym że słuchałem tego Sun Audio z 300B. Ta końcówka niesamowicie brzmi z Accu pre i nie jest tak słaba jak lampki 2A3. Ponieważ wtedy miałem LST z mniejszym przełożeniem i trochę innych właściwościach (TS), mogę sobie wyobrazić, że zgranie z obecnym HBZ może być lepsze jeszcze. Przecież HBZ z dużym przełożeniem chodził świetnie z podobną mocą na Eddie Current 445 Cortazara. Rzeczywiście, trzeba spróbować Krella FPB postawić obok mojego P-500 i podpiąć LST TS (podobny jak u brodacza)- może być zabawa. Masz absolutnie rację - próbować w tym kierunku.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 15-02-2016, 14:08
Stefanie,

Uzupełnię jedynie, że wersja SA na 300B była, w mojej opinii, gorsza od wersji SA na 2A3.
Absolutnie nie była zła tylko zwyczajnie gorsza w tym samym systemie. Słuchałem bez pre.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-02-2016, 16:14
Gustawie, nie było tej gęsiej skórki przy odsłuchu z 300B? A czy był to na pewno ten sam wzmacniacz czy dwa różne? Właściwie można przejść z lamp 2A3 na 300B zmieniając wartości dwu rezystorów (zmiana wart. na katodzie). Poza tym to dwa różne światy, jak zmieniamy  300B z EH  na te super z f-my WE.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 15-02-2016, 16:41
ductus

Mam taki wzmacniacz. W trafach są odczepy na 2A3 i 300B. Zmiana z 2A3 na 300b polega na zmianie 2 rezystorów i dodaniu stabilizacji żarzenia dla 300B. 2A3 jest niestabilizowane.
Czy 2A3 lepszy czy 300B to już moim zdaniem kwestia preferencji i zależności systemu.
Co ciekawe można jeszcze upgradować trafa wyjściowe Sun Audio na takie dokładnie jakie znajdują się w Air Tight ATM-300. Ten wzmacniacz bardzo chwialił Cortazar.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 15-02-2016, 22:00
Gustawie, nie było tej gęsiej skórki przy odsłuchu z 300B? A czy był to na pewno ten sam wzmacniacz czy dwa różne? Właściwie można przejść z lamp 2A3 na 300B zmieniając wartości dwu rezystorów (zmiana wart. na katodzie). Poza tym to dwa różne światy, jak zmieniamy  300B z EH  na te super z f-my WE.

Tak, wiem o tej modyfikacji. Na 300B jakoś nie ujął mnie mocno za serce. To było dawno lecz z tego co pamiętam 300B to było lekko zamglone granie. Wersja na 2A3 absolutnie nie przypominała grania stereotypowo lampowego. Dokładny i szybki wzmacniacz, z b.dobrą dynamiką. Minusem - regulacja głośności do każdego kanału osobno i niska moc. Z moimi Focalami w najgłośniejszych kawałkach nie dawał sobie rady. Przy małych i średnich poziomach głośności - super. Wzmacniacze były różne

Sun Audio na 2A3 miałem u siebie przeszło miesiąc razem z Klipschami Heresy dzięki naszemu forumowiczowi Krystianowi. Właśnie ten set, z CD Docet Lector, uważam za najlepszy zestaw w kategorii jakość/cena jaki kiedykolwiek słyszałem.

Moja "kobieca intuicja" ;-) podpowiada mi, że SA na 300B spasuje się brzmieniowo n.p. ze Stax-em 507. Na 2A3 z STAX 404, Omega itd. To wszystko pod warunkiem, że mocy im starczy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 16-02-2016, 11:05
@lok: To jesteś z pewnością zadowolony z niego. Jak będziesz chciał się pozbyć z powodu innych kolumn, to ja bardzo chętnie...
@Gustaw: Jeżeli mówisz, że 300B lekko mgliła, to trochę dziwne. Wiem, że to się może przytrafiać mając ElectroHarmonix ale już nie z Western Electric, czy lampami Takatsuki. Też zależy z jakich elementów jest złożony KIT, jakie okablowanie, itp. Do tego dochodzi pytanie, czy akurat ta, a nie inna wersja współpracuje lepiej z danymi kolumnami. Czy Omega akurat potrafi z 3,5W nawet przy właściwej wersji LST HBZ? Wg mnie te trudne słuchawki wymagają więcej power. Słuchałem niedawno mojego 007 mk2 na 3W Eddie Current Cortazara i do średnich poziomów było dobrze, ale przy gwałtownych impulsach wzmak zdecydowanie obcinał dynamikę, czuło się bezsilność uderzenia. Z lambdami naturalnie o wiele lepiej. Preferuję więc moc 300B (koło 6-8W/kanał), a zrobienie dobrego okablowania i włożenia dobrej elektroniki tą lampę może jakościowo wznieść naprawdę do dobrych osiągów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 16-02-2016, 12:49
ductus ja bardziej myślę zamiast sprzedawać 300B dokupić LST...:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 16-02-2016, 18:40
Gustaw pisze ,że ten Sun to koszt ok 10.000 nowy a mnie tam wychodzi ponad 13.000 bez wysyłki cła i podatku.
http://www2.big.or.jp/~sunaudio/pricesun-e.html
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 16-02-2016, 21:59
Tutaj KIT do złożenia http://www.acoustic-dimension.com/
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 16-02-2016, 22:46
Gustaw pisze ,że ten Sun to koszt ok 10.000 nowy a mnie tam wychodzi ponad 13.000 bez wysyłki cła i podatku.
http://www2.big.or.jp/~sunaudio/pricesun-e.html

Miałem na myśli KIT - 258 x 3,4= (8700 + transport) + 23% VAT

Co ciekawe tak się dobrze złożyło, że dzisiaj słuchałem wersji SunAudio na 300B z K1000 - Za-rą-bi-ście !!! :-)
Tutaj wystarczy chwila aby ocenić, że to świetny zestaw.

Ten sam wzmacniacz z PS-1000... jak zwykle.....słabo. PS-1000 (+ jakaś przejściówka), w mojej opinii, mogą jedynie K-1000 sznurowadła, tzn kabel słuchawkowy, wiązać. Podszedłem do PS-1000 bez uprzedzeń i zagrało  jak zagrało...... i zapewniam, że wystarczą sekundy aby to stwierdzić i nie trzeba celebrować wielogodzinnych testów ponieważ to nie jest kwestia niuansów.

Korci mnie bezpośrednie porównanie K-1000 ze Staxami. K-1000 to moim zdaniem godny przeciwnik elektrostatów. Jeden z nielicznych. Może nie w dziedzinie ilości informacji na średnicy ale jako całość.

Może kiedyś Orfi2 vs. K-2000 ? :-)

Sorry za wtrącenie dynamiczne w środowisku zasadowo-elektrostatycznym :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 17-02-2016, 09:42
Gustaw
Wiesz, że trzymam K-1000 tylko dla takich okazji jak Twój wpis :)
Może kiedyś K-2000 tak, ale stary flagowiec w mojej ocenie nie dorównuje elektrostatom, nawet napędzany lampami 300B Western Electric w monoblokach Cary Audio.
Wczoraj wrócił mój LRT i gra naprawdę świetnie. Muszę mu dokupić jakąś mocną lampową końcówkę mocy tak aby napędzić też Accordo.
Do zobaczenia w marcu - zgodnie z Twoim zdjęciem :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 17-02-2016, 10:38

Do zobaczenia w marcu - zgodnie z Twoim zdjęciem :)


Już mam wyprasowany mundur.
O ile mój Sztab Generalny nie wyśle mnie na inny front (służba nie drużba) to chętnie zapalę znicz w tymczasowej świątyni audiofilskiego wykwintu. :)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-02-2016, 11:17
Chcialem sie pochwalic ;-).
A przy okazji zwrocic uwage, ze w moim systemie zmienia sie wszystko oproocz LST i Elektrostatow.
Gra to niesamowicie z nowym DACiem. Ostatni raz mnie tak "wciagnelo" przed wielu laty na systemie na kolumnach audio note ze srebrnym okablowaniem i lampce 300B na trafach tango (slyszeliscie o Abraxasie?)

pozdrawiam i wracam do sluchania
Pawel

Paweł jak już masz taką fajną końcówkę mocy i  choć może pracować jako wzmacniacz zintegowany namawiam do przetestowania odpowiedniego przedwzmacniacza.Powinieneś być mile zaskoczony ile wniesie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-02-2016, 11:23


Może kiedyś Orfi2 vs. K-2000 ? :-)



Naprawdę myślisz ,że K 2000 da radę , może w mono :-)
no chyba ,że zapatrzymy się w bufet zamiast słuchać ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 19-02-2016, 13:09
No niech ci będzie :-)

Wobec tego AKG K-1000 Reference 2016 Edition :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-02-2016, 14:21
Teraz jest moda na literki wiec może K1000 edition f :-)
a tak na serio, K1000 są tak specyficzne ,że i za 10 lat bedą miały coś do zaoferowania tylko najbardziej zastanawiające jest ,że u każdego ta ekscytacja dość szybko mija i tak wraca do elektrostatów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 19-02-2016, 14:46
Teraz jest moda na literki wiec może K1000 edition f :-)
a tak na serio, K1000 są tak specyficzne ,że i za 10 lat bedą miały coś do zaoferowania tylko najbardziej zastanawiające jest ,że u każdego ta ekscytacja dość szybko mija i tak wraca do elektrostatów.

Zastanawiam, że nad jedną rzeczą. Dlaczego AKG nie robi już tych słuchawek? Nie chcą zarabiać pieniędzy?
Może, tak jak piszesz, na dłuższą metę nie zawalczą z elektrostatami ale mało to jest zwolenników nauszników "dynamit-cznych". Mamy Orfiego 2 więc wyścig się rozpoczął. Każda firma musi mieć swoją referencję, coś co sprzedaje tańsze produkty jako namiastkę niedościgłego (zwykle finansowo) wzorca.

AKG potencjał ma.
Grado - moim zdaniem cuda żadnego nie wymyśli i raczej będą odcinać kupony.
STAX - nie w tej chwili ponieważ nowemu właścicielowi o bardziej skośnych oczach niż u poprzedniego zakup STAX-a musi się zwrócić.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-02-2016, 19:36
Silna wiara w AKG... A 1000-ki to przecież jeszcze nie głośniki, a już nie słuchawki...
Ale wracając do adapterów: Oto jeden z kolegów zamówił HBZ i przywiozę to cacko do W-wy na spotkanie. Ale nie, żeby odpakować i słuchać, nic z tego! - tylko przekazanie paczki. A ponieważ już gotowy, w fazie testów, więc pokazuję u dołu co będzie w paczce. Od początku gra to niesamowicie, mimo że jeszcze nie wygrzane. Pierwszy HBZ w Polsce. Przełożenie wysokie - już z lampą 8W jazda bez trzymanki...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-02-2016, 23:41
Ductus a co jak by spiąć LST o wysokim przełożeniu z mocnym ampem?
Za delikatnie działał by potencjometr , ryzyko uszkodzenia słuchawek  czy mogłoby sie nie zgrać ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-02-2016, 13:40
Wersję HB czy HBZ z wysokim prz. czyli high shift=hs, można bez problemu używać z mocnym wzmacniaczem pod warunkiem spełniania procedury początkowej: Przed włączeniem wzm i LST - potencjometr zawsze na zero. Po zinicjalizowaniu obu aparatów i włączeniu źródła z dźwiękiem i założeniu słuchawek, czyli na końcu, podkręcamy głośność do poziomu, na jakim słuchamy.
UWAGA: Są przypadki, że user coś niedopatrzył w połączeniach i eksperymentuje z kablami, źródłem, czy przełącza wejścia wzmacniacza. Ale podkręcił przedtem potencjometr np. do maks nic nie słysząc i zapomniał o tym, mając słuchawki na uszach. I przy kolejnej, ale właściwej już manipulacji nagle pojawia się dźwięk. To może być morderstwo nie tylko słuchawek ale i uszu!
A w innym temacie - rzeczywiście mając LST z hs potencjometr jest zbyt wrażliwy, tj. każdy milimetr daje za duży skok głośności. To doświadczałem, słuchając na HBZ (hs) z Accu P-500 (max power). Pot w moim pre daje się ustawić akurat na "godz. 9-tą" i już jest super głośno. Ale, radzę sobie w tym przypadku potencjometrami samego P-500, które można ustawić na odpowiednią czułość i wtedy mogę p wiele lepiej wysterować dźwięk poprzez pre.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-02-2016, 14:01
Myślę nad jakimiś lepszymi lampami do mojego preampa.
Myślałem aby 300BEH zastapić EML 300BXLS.
Czy koś miał styczność z tymi lampami lub ta firma ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 20-02-2016, 18:31
Brodacz mam zwykle EL 300b zmieniłem z full Music 300b. W moim zestawieniu zagrały fajniej.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 21-02-2016, 00:05
lok
opisz proszę zmiany w dwóch zdaniach oraz tak po ludzku w jednym zdaniu jak uważasz jaką sygnaturę mają lampy 300B od EML oraz czy zagrały troszkę lepiej , lepiej czy sporo lepiej ?
Dzięki.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 21-02-2016, 17:56
brodacz ciężko mi powiedzieć czy zmiany są małe duże czy ogromne. Czy jest to różnica klasy dwóch czy może trzech. Dla mnie zmiana taka jak na poziomie zmian lamp z 6sn7 na 6f8g. Większa zmiana niż żonglowanie różnymi lampami 6sn7.
Zmiana to lepsza barwa, przestrzeń. Dźwięk nabrał masy powietrza między instrumentami. Ze zmiany jestem zadowolony.
Zmiana też większa niż zmiana prostowniczej. Tutaj nie wiem czy słyszę różnicę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 21-02-2016, 18:15
Dzieki lok
fajne zmiany
a czy powiedziałbyś ,że lampa od EML gra raczej "rockowo" czy z klasą ?


Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 21-02-2016, 19:26
.. a ja rezygnuje z przedwzmacniacza! vivaldi i lampizator maja dobra regulacje glosnosci. Ayon orbis ktorego mialem zmienial dzwiek (dociazal) ale nie polepszal w kazdym wzgledzie. Biorac pod uwage cene pre + interkonektu  + dobrej sieciowki mozna ta kaske lepiej zainwestowac.
Air tight gra nadal dobrze ale...
... ayon na 62b to ayon. cos jest w tym dzwieku co uzaleznia, nieslychana przejrzystosc + nuta lampowego ciepla oraz cos czego zadna 300B nie ma czyli swoboda i dynamika. Tam gdzie 300B musi sie naprezac tam robi to ayon od niechcenia.
Koniec koncow w tym tyg. zjezdza do mnie ayon crossfire PA - koncowka mocy.
Odin byl mi za duzy, grzal sie jak diabli, a w przypadku koniecznosci wymiany lamp koszty opiewalyby sie na 12000 zl. (aczkolwiek lampy wytrzymuja ponoc 10-20 lat).
Mysle ze skoncze z 2-ma wzmakami.

Ps. Ductus - dobrze widze ze chcesz wyslac LST Piotrowi Ryce do recenzji?

Pozdrawiam

Pawel
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 21-02-2016, 22:21
"nieslychana przejrzystosc + nuta lampowego ciepla "
jak byś opisywał moją A47

szkoda ,że pre się u Ciebie nie wgrało.Manley kolegi z lampami Takatsuki ( może to te lampy ale same przecież nie grają ) poprawia całokształt ,wszystko jest dużo bardzie audiofilskie a bez niego takie zwyczajne.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 21-02-2016, 22:27
Brodacz nie potrafie odpowiedziec.


Sent from my iPhone using Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 21-02-2016, 22:36
Brodacz nie potrafie odpowiedziec.


Sent from my iPhone using Tapatalk

Nie dziwie się sam na swoje rozterki ,wątpliwości i pytania nie potrafie nieraz odpowiedzieć ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 03:53
oraz cos czego zadna 300B nie ma czyli swoboda i dynamika. Tam gdzie 300B musi sie naprezac tam robi to ayon od niechcenia.

Powiem Ci szczerze ,że ja do takich słabych wzmacniaczy już nie wrócę i nie ważne ile będą kosztować i co o nich pisać będą bo bez urazu ale ,żeby osiągnąć pewne rzeczy w muzyce one sie po prostu nie nadają.
Do cichego słuchania plumkania może tak ale w takim słuchaniu nie ma odpowiedniej barwy.
Druga sprawa ,że taki wzmacniacz gra tylko w obrębie 2 godzin na potencjometrze i jesteśmy niewolnikami tego obrębu chciał czy nie chciał.
Teraz na A47 ile bym nie podgłaszał z siłą głosu idzie jakość.Wzmacniacz 9W o takim 4w już nie wspominając nie ważne ile by nie kosztował nie jest wstanie tego zaoferować.
Żyłem też przez wiele lat ze świadomości bo naczytałem się jak to waty z lampy są dużo mocniejsze od watów z tranzystora i grają z dużo większą mocą niż by się mogło wydawać.Gówno prawda,są to tylko życzenia ich właścicieli tak jak były i moje.10W gra jak dziesięć Wat a 30W jak 30 a nie jak 90W z tranzystora.
Żadne gęstości i lampowości ich odczówalnej mocy nie podnoszą.
Mocna lampa lub mocny tranzystor innej opcji dla mnie nie ma.
125W z Manleya250 w trybie triody wcale nie ma wiecej pary niż 90W z A47 jak graliśmy nimi na głośnikach 4ohmowych a do Staxów wcale nie jest za dużo.
Krell FPB 300 którego polecał Gustaw ,jeśli ma dużo barwy to może być niezły efekt ze Staxami.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 22-02-2016, 12:00
Brodacz-nie wyglaszaj takich jednoznacznych opini o wzm lampowych ,bo to nie jest prawda,zalezy wszystko od sluchu,zapedzanie sie "1000W" wzmaciacze swiadczy tylko o zlym sluchu albo fatalnych sluchawkach,prawda jest taka ze jak z 2W nie napedzisz dobrze to i ze 100W tego nie zrobisz.Zly tylko jest tor odsluchowy i aplikacja,jak i zle dobrane sluchawki.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 22-02-2016, 14:21
oraz cos czego zadna 300B nie ma czyli swoboda i dynamika. Tam gdzie 300B musi sie naprezac tam robi to ayon od niechcenia.

Powiem Ci szczerze ,że ja do takich słabych wzmacniaczy już nie wrócę i nie ważne ile będą kosztować i co o nich pisać będą bo bez urazu ale ,żeby osiągnąć pewne rzeczy w muzyce one sie po prostu nie nadają.
Do cichego słuchania plumkania może tak ale w takim słuchaniu nie ma odpowiedniej barwy.
Druga sprawa ,że taki wzmacniacz gra tylko w obrębie 2 godzin na potencjometrze i jesteśmy niewolnikami tego obrębu chciał czy nie chciał.
Teraz na A47 ile bym nie podgłaszał z siłą głosu idzie jakość.Wzmacniacz 9W o takim 4w już nie wspominając nie ważne ile by nie kosztował nie jest wstanie tego zaoferować.
Żyłem też przez wiele lat ze świadomości bo naczytałem się jak to waty z lampy są dużo mocniejsze od watów z tranzystora i grają z dużo większą mocą niż by się mogło wydawać.Gówno prawda,są to tylko życzenia ich właścicieli tak jak były i moje.10W gra jak dziesięć Wat a 30W jak 30 a nie jak 90W z tranzystora.
Żadne gęstości i lampowości ich odczówalnej mocy nie podnoszą.
Mocna lampa lub mocny tranzystor innej opcji dla mnie nie ma.
125W z Manleya250 w trybie triody wcale nie ma wiecej pary niż 90W z A47 jak graliśmy nimi na głośnikach 4ohmowych a do Staxów wcale nie jest za dużo.
Krell FPB 300 którego polecał Gustaw ,jeśli ma dużo barwy to może być niezły efekt ze Staxami.

Brodacz,

Nie jestem elektronikiem ale moc, moim zdaniem, to kwestia drugorzędna. Duże moce są po to aby wysterować kolumny o trudnej impedancji i bez zniekształceń. W wypadku mojego wzmacniacza mam do dyspozycji 2 biegi. 3W i 12W. Przy 3W mogę słuchać średnio głośno. Przy 12W (klasa A) mogę dźwiękiem prawie przestawić kanapę przez głośniki o skuteczności 90db. Te 12W ma na szczęście z czego być "wyplute" bo siedzi w nim 100 kondensatorów po 10000 uF każdy.
Wydajność a nie moc i tyle. Kiedyś był bezpośrednio konfrontowany właśnie z Krell-em FPB300 i sterował Mezzo Utopię wcale nie gorzej i nie była to tylko moja opinia.
300W vs. 12W :-)
Zestawiony jednak z 3,5 Watowym SunAudio na 2A3, przy małych i średnich poziomach głośności okazał się moim zdaniem gorszy barwowo i pod kątem rozdzielczości od Sun-a.
Czyli, pośrednio, 3,5W vs. 300W.

Tutaj nie chodzi o nadymanie się i chwalenie. Chodzi mi o to, że moc jest ważna ale nie bardziej niż wydajność.

Może te STAX-y są tak "pokręcone", że faktycznie, razem z adapterem, wymagają mocy porównywalnej do mocy siłowni
lotniskowca atomowego U.S.S Nimitz.

Może być jednak tak, jak pisze Mirek, że my, w pewnym wieku, potrzebujemy trochę większej głośności aby usłyszeć niuanse/barwy. ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 14:40
Brodacz-nie wyglaszaj takich jednoznacznych opini o wzm lampowych ,bo to nie jest prawda,zalezy wszystko od sluchu,zapedzanie sie "1000W" wzmaciacze swiadczy tylko o zlym sluchu albo fatalnych sluchawkach,prawda jest taka ze jak z 2W nie napedzisz dobrze to i ze 100W tego nie zrobisz.Zly tylko jest tor odsluchowy i aplikacja,jak i zle dobrane sluchawki.

Moc wzmacniacza dobiera sie do słuchu :-) a moc silnika w aucie od stanu zdrowia naszych nóg  ;-)


Pany wyraziłem tylko swoja opinie i dczucie w tym temacie.Jeśli uraziłem nisko Watowców to sorry nie to miałem na celu.
Żyłem z wzmakiem niskowatowym i wysokowatowym i używa ie twgo drugiego jest dla mnie dużo bardziej komfortowe i tyle.Moge po prostu wiecej ,w sensie uniwersalniej i bardziej co chce nie co musze.
Pewnie jest to tak jak z dużymi autami ,duża ilościa Watów lecze swe kompleksy :-)



Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 22-02-2016, 15:06
Brodacz-nie wyglaszaj takich jednoznacznych opini o wzm lampowych ,bo to nie jest prawda,zalezy wszystko od sluchu,zapedzanie sie "1000W" wzmaciacze swiadczy tylko o zlym sluchu albo fatalnych sluchawkach,prawda jest taka ze jak z 2W nie napedzisz dobrze to i ze 100W tego nie zrobisz.Zly tylko jest tor odsluchowy i aplikacja,jak i zle dobrane sluchawki.

Moc wzmacniacza dobiera sie do słuchu :-) a moc silnika w aucie od stanu zdrowia naszych nóg  ;-)


Pany wyraziłem tylko swoja opinie i dczucie w tym temacie.Jeśli uraziłem nisko Watowców to sorry nie to miałem na celu.
Żyłem z wzmakiem niskowatowym i wysokowatowym i używa ie twgo drugiego jest dla mnie dużo bardziej komfortowe i tyle.Moge po prostu wiecej ,w sensie uniwersalniej i bardziej co chce nie co musze.
Pewnie jest to tak jak z dużymi autami ,duża ilościa Watów lecze swe kompleksy :-)

Brodacz,

Ja nie jestem przywiązany do swoich watów :-)
Oczywiście lepiej mieć ich więcej niż mniej ale moc nie świadczy o jakości wzmacniacza.

Tak czy inaczej stawiam ....."pół wata" :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 15:18
Tego nie twierdze ,że sama moc świadczy o jakości i prosze mi tego w usta nie wkładać :-)
Wiadomo ,że o jakości świadczy cena ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 22-02-2016, 15:27
Brodacz - moja diagnoza - starzejesz się, słuch się stępił i głośniej musisz słuchać ;-) To nie wstyd się przyznać, ale żeby zaraz niskowatowcom tak po oczach ... :D
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 15:42
Niestety to prawda.Jak ostatnio polatałem kilka razy z tym klocem na kilka odsłuchów u znajomych to jak mnie w krzyżu złamało później to dwa dni na tabletkach przeciwbólowych i z łóżka wyjść nie mogłem :-)

Przyjedź na spotkanie będziesz miał szanse odpłacić mi za to :-) tylko nie mocno bo jeszcze do tej pory plecy czuje :-)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 22-02-2016, 15:43
:-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 16:05
No dobra szydercy jedne :-) to do ilu Watów jak się ma wzmacniacz ma się dobry słuch ,do ilu Watów ma się słuch pogorszony a do ilu jest się przygłuchy ?
Muszę się jakoś określić zanim pójdę do laryngologa :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 22-02-2016, 17:18
Wpierw ustal na czym laryngolog słucha aby nic porozumienia jakąś złapać.
Jeśli to nie są w ogóle elektrostaty to daruj sobie takie wizyty - facet nie zrozumie :D
BTW, mamy wśród kolegów może laryngologa? Może chociaż wśród dynamicznej Braci jest ktoś taki?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 17:37
Zerknałem ile oddaje Ductusa Accu przy 4ohm bo ok tyle widzi jak gra z LST.To jest dopiero ekstremalne podejście do sprawy nie tam moje 90W :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-02-2016, 20:10
Po kolei: @cortazar - rzeczywiście, dwa Ayony pre i końcówka przedobrzyły sprawę - to też było moje odczucie, kiedy tego zestawu słuchałem, OK. Vivaldiego jeszcze nie słuchałem, ale ten DAC z pewnością jest rewelacyjny - sam w sobie i ma b.dobry pre. Gratulacje: Crossfire PA to b. podobna końcówka do mojej integry. A wczoraj jeszcze stwierdziłem, że muszę poeksperymentować z moim Ayonem, coś wysłyszałem przy kompletnej ciszy w nocy... W Crossf. z tyłu jest możliwość wyłączenia pętli tłumienia brumu - co dla zabawy zrobiłem tzn. wyłączyłem... Pojawiło się potężne brumienie! A więc szybko do roboty, eksperymenty z sieciówką i po godzinie miałem rezultat. Teraz po włączeniu na stałe tłumienia brumu jest kompletna cisza... I wszystko pojawia się od nowa - piękniejsze, niezakłócone, z czernią tła! Cortazar, słyszałeś w starej sieciowej konfiguracji, posłuchasz w nowej. Polecam pobawić się przy Twojej końcówce w tym temacie! Z Piotrem rzeczywiście umawiamy się na... ale nie będę uprzedzał.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-02-2016, 20:31
 @brodacz, Cortazar, Gustaw, lok, Mirek. Panowie, opanujmy silne emocje i podejdźmy do tematu merytorycznie. A ja mogę Wam przybliżyć sprawę - empirycznie! Po prostu przyjedźcie do mnie na odsłuch. Bo tylko u mnie możecie porównać obecnie dwie kombinacje: a/ LST HB z hs (czyli high shift - wys. przełożenie) grający z Ayonem (realnie 2 x 25-30W) oraz b/ LST TS (to co stoi u Wiktora, brodacza i co miał Cortazar) z Accu P-500.
Oba zestawy pasują ze sobą, gorzej jest odwrotnie. A więc nie porównujmy gruszek z jabłkami, bo chodzi o dwa różne LST. Uważam, że Cortazar (ma hs) może już dobrze jechać z Air Tight, inna sprawa, że ten wzmak może (?) nie mieć tej charyzmy, czaru a jak trzeba i wykopu, co miał Uchida, ale to też sprawa lampek. Podobno Western Electric - nie do pobicia... Natomiast LST TS może się bardzo fajnie parować z A-46 czy 47, podobnie jak ma to miejsce u mnie z P-500. Tak więc nie jest to koniecznie sprawa potęgi ilości koni pociągowych (w Watt), co dopasowania sprzętu. Chociaż - wzmacniacz powinien być wydajny prądowo, bo to gwarancja dobrego impulsu. Jak kolega escaflowne w DIY słusznie potwierdził (plus świetna konstrukcja), co koledzy z forum h-f już dawno zauważyli: Staxy a szczególnie 007 potrzebują "moooore power"! 
HB (ma hs) czarny, jeszcze nie wygrzany, w dobrej cenie, jest do wzięcia. A nawet do przywiezienia do W-wy na spotkanie w marcu. Ktoś chętny?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 22-02-2016, 22:14
Witam wszystkich, od dłuższego czasu śledzę wątek przyglądam ruchom poszczególnych adapterowców. Pędzę 007 MK1 oraz Lambda Signature z Denona PMA-560 przez LST-TS (od Cortazara). Bardzo budżetowy wzmak, ale gra to i tak bardzo fajnie, w moim odczuciu z większą werwą niż Eurydyka (oczywiście takiej ładnej barwy nie ma Denon) i wzmaki Staxa które słyszałem. Może to kwestia repertuaru, słucham muzyki klasycznej i wiele nagrań jest bardzo cichych, dlatego potrzebuje powera.
Zbieram się do zmian od dłuższego czasu, ale jakoś nie pali mi się do wydania np. 10 tysięcy na wzmak z wysokiej półki.
Na pewno czekają mnie zmiany, ale nie wiem czy od razu chciałbym się rzucać na głębokę wodę, chyba najpierw wolałbym spróbować wzmaków za mniejsze pieniądze, ma ktoś jakiś pomysł?
Tak w ogóle muszę się wybrać do jakiegoś salonu audio we Wrocławiu i porównać z hi-endowymi konstrukcjami, żeby usłyszeć, jak duża jest różnica. Ciekawe czy mnie nie wywalą z takimi zabawkami :)
Swego czasu napalałem się na mocną lampę, ale teraz myślę, że pod LST-TS to trudne zadanie. Teraz myślę, że może tak jak Brodacz - pre lampowe i mocna tranzystorowa końcówka mocy? A najpierw to w ogóle może jakaś integra lepsza niż Denon?
Jedyne co wiem na pewno, to że chciałbym jeszcze więcej mocy, bo na niektórych nagraniach na 007 brakuje mi pary. Na pewno można jeszcze je lepiej napędzić, to czuję, choć przy przeciętnie głośnych nagraniach więcej nie potrzeba.
Zastanawiam się, czy póki co nie wrzucić jakiegoś pre pomiędzy daca a denona, tym bardziej, że mój dac jest dosyć cichy.

P.S. Pozdrowienia i podziękowania dla Stefana, Wiktora i Cortazara za cenne rady a także zabawki, które niektórym wydarłem :)
No i oczywście Fatso, u którego po raz pierwszy posłuchałem Staxów oraz LST i złapałem bakcyla.
Uśmiecham się także przyszłościowo do Brodacza, który ma chyba ten sam typ LST i którego poczynaniom wnikliwie się ostatnio przyglądam :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 23:03
Serwus Filip.

Ciężko mi doradzać Ci jakiś wzmak gdyż aż tak dużo ich nie przrzuciłem.
Najlepiej pojeździj po sklepach i popróbuj z różnymi wzmakami.
Snappery sie nie nadają do tego rozwiazania choć graja fajnie.Trafo w nich się "klóci" sie z LST i sie wzbudza.
Ma Manleyu 250 tego nie ma.

Ale Ty najlepiej sie nie sugeruj moimi przygodami tylko idz własną drogą!

Podjedź do Galerii Audio i pogadaj z Romanem on mnie zna.Od niego Mialem Snappery i niestety odeslalem i czekam na pre od niego.
Zapytaj czy maja 250siatki do odsluchu ,jesli tak podlacz je koniecznie z pre na 300B.
I swojego LST i Staxy,najlepiej weź obie pary.Roman juz wie mniej wiecej co to jest to nie weźmie cie za glupiego.
Gwarantuje barwy nie zabraknie ,mocy i werwy też.Eurydyka sie schowan na przedbiegach.
Granie bedzie geste ,konkretne i barwne.Bez super separacji i szczegolu ale to wychodzi przy A47 nie wiem czy wyjdzie to przy Eurydyce czy Denonie.
Nie koniecznie moze to być Twoje granie do klasyki ale zobaczysz potencjal.
I ile robi moc i jakość sprzetu.Moc jest wazna ( choćby z powodu głuchnięcia aby Ci jej starczyło aż do emerytury :-)
Posluchaj 250 w trybie Triody i Pentody.

BADZ OSTROZNY ,ZAWSZE PRZED WLACZENIEM UPEWNIJ SIE ,ZE MASZ PRE ZCISZONE NA MINIMUM I PODGLASZAJ DOPIERO JAK WSZYSTKO BEDZIESZ MIAL WLACZONE ZEBY CI SLUCHAWEK LUB USZU NIE USZKODZILO.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-02-2016, 23:15
Jak już obczaisz Galerie to daj znać powiem Ci gdzie uderzyć dalej i o kogo pytać. Usłyszysz zupełnie inny świat,też piękny lecz inny.

Po takich akcjach będziesz dokładnie wiedział czy jest różnica,czy warto w to brnąć i jaką drogę obrać.

Powodzenia!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-02-2016, 14:34
@touok: Jeżeli masz 007, to wiesz, że szczególnie wymagają power. Tu sugerowałbym podobnie jak Przemek, zastosować pre lampowe i końcówkę tranzystor. Nie musi być 150 czy 300W na kanał, nie o to chodzi. Dobrą dynamikę i oddech masz już przy 70-90W. Głównie kierowałbym się transparencją, szczegółem, sceną, dociążeniem w basie i substancją (na pierwszym miejscu!), barwą, powietrzem między instrumentami, zgraniem wszystkich komponentów.
Są kombinacje w integrach lampy w stopniu pre, a w końcowym tranzystora.
@brodacz: Nikt sobie nie kupuje sprzętu na zawsze, zmiany (nie zawsze na lepsze) obserwujemy u wszystkich. Fakt, że trzeba w przypadku wzmaka do LST pokombinować, bo nie ma żadnych konkretnych absolutów i to uniwersalnie dla wszystkich uszu.  Snappery posiadają specjalne, wrażliwe na impedancję trafa i nie tylko LST z nimi nie pasuje jak słyszę, też i niektóre kolumny. Ale to przypadek bardzo rzadki, że wzmacniacz staje okoniem. 99%, może więcej, pasuje. Aby pasowało optymalnie, trzeba poszukać i przede wszystkim słuchać, możliwie przed kupnem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 25-02-2016, 20:35
A u mnie juz gra nowy nabytek ayon crossfire 3 PA. Koncowka mocy. Kosztuje tyle co integra crossfire, ma troche lepsze zasilanie, reszta taka sama. W porownaniu do 300B air tighta ayon gra... bardziej lampowo. Dzwiek ma wiecej masy srednica ma wiecej ciala, bas schodzi nizej, gora min. mniej dzwieczna. Ze staxami 009 i Vivaldim jest to najlepszy system jaki mialem u siebie! Niezwykle detaliczny/przejrzysty vivaldi po prostu idealnie zgrywa sie z ayonem. Szkoda troche ze nie mozna mojegoy systmu porownac z nowym orfeuszem. To bylby chyba bardzo ciekawy pojedynek.
Crossfire jest "praktyczniejszy" od odina, jest tanszy, mniej sie grzeje, komplet lamp kosztuje duzo mniej, a dzwiek jest porownywalny.
Teraz czekam na upsampler vivaldiego dzieki ktoremu bede mogl pliki pobierac bezposrednio z NAS-a i obslugiwac to wszystko ipadem.
Ostatni krok to bedzie tunig okablowaniem a pozniej to tylko muzyka!!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-02-2016, 11:30
Gratulacje, Cortazar. Płonę z ciekawości posłuchać obu systemów. To, że Ayon gra bardziej lampowo - hmm... może jest spowodowane po prostu samą konstrukcją/schematem ATM 300, tak, że 300B grają "aż za czysto". Taki higieniczny dźwięk, co mi osobiście też nie specjalnie pasuje. A ktoś w Polsce będzie miał chyba Orfeusza 2. Wychodzi na to, że trzeba będzie zorganizować specjalne spotkanie...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 26-02-2016, 12:34
Cortazar a czy testowałeś jakieś inne 300B niż Takatsuki?

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 26-02-2016, 19:50
Nie, innych lamp nie testowalem. Przyznam, ze odkad mam ayona air tight stoi w szafie ;-). Po przerzuceniu klika lampiakow na tym wzmacniaczu koncza sie moje poszukiwania.
Byc moze sprobuje pozniej jeszcze jakiegos dobrego tranzystora, warto miec 2 rozne wzmacniacze na rozne okazje (rock/klasyka). Pass, accuphase, solution, ayre mysle ze czekaja na nas jeszcze odkrycia!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 26-02-2016, 21:28
Do rocka tranzystor a do klasyki lampa? :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 26-02-2016, 21:47
Wydaje mi się ,że nie ma reguły.
Zależy jak chcesz słuchać,jakie preferencje i zależy od brzmienia własnego sprzętu i toru.


Na ten przykład dam ci siebie.Staxy ,słuchawki polecane głównie do jazzu i klasyki a ja słucham na tym bardzo dużo classic rocka.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 06-03-2016, 21:42
A taki wzmacniacz jak Gryphon Tabu pod LST-TS, co sądzicie?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-03-2016, 20:37
Ten Gryphon to zgrabny Duńczyk, ma wystarczająco mocy - 2x100W, więc z TS zgra się i będzie jeszcze duuuużo rezerwy. Ciekawe, że dość mało spotykany, a recenzji jest trochę i są bardzo pozytywne. Możesz mieć więc z nim dużo radochy. Ważne, żeby ten metr czy więcej kabla głośnikowego był dobrej jakości - przy zapotrzebowaniu mocy i krótkim połączeniu wystarcza już coś 2-2,5qmm przekroju w zupełności. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-03-2016, 21:29
I tak sobie siedzę, słuchając akurat 007/1 poprzez HBZ (kolegi Marcina), z Ayonem. Nie potrzeba żadnych wielkich muskułów, te 2x30W w lampie dają piękny mocny, nieobcięty dźwięk, też dobrze podają rocka. Potem zmieniłem LST na TS. Z moich ustawień potencjometru i prób z różnymi poziomami głośności wynika, że Ayon z TS, ze swoim typowym low ratio (low shift) i z trudnymi 007 -  daje sobie także dobrze radę. Ale wcześniejsze próby (z TS i 007) przy 2 x 8W (lampa 300B) już były przy większej głośności problematyczne. W takim przypadku brałbym tylko HB czy HBZ (hs).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 09-03-2016, 22:48
Sprzęty wszelakie z naciskiem na klasyki vintage do 50w już odkurzone i przygotowane . dzięki Stefanowi przeżyje miesiąc marzec w szcześliwości nie narzekając na pogodę bo nie będzie mnie ona obchodzić.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 09-03-2016, 23:40
To bardzo ciekawa informacja, Stefanie, czy można powiedzieć, że z cichych i trudnych nagrań można wydobyć tyle samo przez TS co HBZ, tylko przy różnym ustawieniu potencjometru wzmacniacza? Przykładowo czy zniekształcenia zaczynają się na tym samym poziomie głośności. Przy takim Ayonie 30W x 2 i 007 mk1.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-03-2016, 17:08
@stereomod: Masz na co się cieszyć, Marcinie. Szczególnie ze sprzętem vintage interesować będzie nas wszystkich, jak to się słyszy.
@touok: W stosunku do wszystkich nagrań - TS z low ratio (ls) i HBZ z high ratio (hs) wymagają innego wysterowania wzmacniacza. W tym drugim przypadku potrzebujesz mniej mocy, żeby uzyskać ten sam rezultat głośności. Czyli wzmacniacz powinien być dopasowany do danego LST. Ale - co ważne, amplituda impulsu (powiedzmy - dynamika) zmienia się też proporcjonalnie w zależności od przełożenia. Wzmacniacz powinien być prądowo na tyle w stanie, żeby każdy największy impuls który znosi ucho, przetwarzał bez ograniczeń. To coś jak auto, którym chcemy maksymalnie bez problemu osiągnąć 200, powinno umieć  max 250. Zniekształcenia to inny temat: Ayon Crossfire z HBZ hs dysponuje zapierającą dech dynamiką i to co ja widzę na displayu, to przy cichych nagraniach i odsłuchu na 007 zaledwie ok. -22,  -25 dB, czyli o tyle można jeszcze głośniej. Czego nikomu nie radzę, bo grozi zniszczeniem słuchu (słuchawki wytrzymują jeszcze więcej). A 009 jest w porównaniu zdecydowanie głośniejsze (starcza -30dB) - więc o słyszalnych zniekształceniach (clipping?) przy tym poziomie potencjometru nie ma mowy. Nie spotkałem się jeszcze z clippingiem w słuchawkach, chociaż zdarza się to nierzadko realizatorom dźwięku - wtedy jest to słyszalne zawsze w tym samym miejscu na nagraniu. Zastanawiam się, który przekaz jest piękniejszy - ten głęboki, wycofany i jakiś tajemniczy w 007 czy raczej neutralny, bliższy i z jaśniejszą wyższą średnicą w 009, co ma też swoje zalety. Jak już zawsze pisałem, można poprzez zmianę słuchawek dopasować je do każdego nagrania.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 10-03-2016, 20:24
Dzięki za wyjaśnienie :)

Właśnie zastanawiam się, czy kiedyś dokupić sobie 009 do kolekcji. Mam obok 007 też Signature, które są świetne. Tak mi się wydaje, że w pewnych aspektach grają podobnie do 009 - bardziej wprost, bliżej, jaśniej, bezpośrednio. Stefanie, w czym 009 wyprzedzają Signature wyraźnie?
Trochę tu offtopuję, ale w zasadzie chodzi mi o ich brzmienie przy napędzaniu przez LST i jakiś odpowiedni wzmacniacz, dlatego tu pytam.

@stereomod, tak jak Stefan pisze, to bardzo ciekawe informacje mogą być :) Sam trochę skąpię na jakiś współczesny hi-endowy wzmacniacz. Wiem jak to jest z vintage, można nieraz kupić rewelacyjny sprzęt za grosze. Choćby w słuchawkach dynamicznych - stare konstrukcje po 200-400 złotych grają niekiedy na poziomie obecnych flagowców. Tak więc z wypiekami na twarzy będę czekał na Twoje relacje.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-03-2016, 16:50
@touok: Zadałeś trudne pytanie - "w czym 009 wyprzedzają Signature wyraźnie?". Ilu ludzi znających obie pary Staxów, tyle różnych odpowiedzi. Moja subiektywna nie wiem czy Ci pomoże. Przecież to zależy też od napędu - wcześniej z jakimś wzmakiem staxa signature wydawały mi się za lekkie, za eteryczne, nawet zbyt jasne. Opcja substancji i zdecydowanie lepszego basu była po stronie 009. Obecnie z Ayonem odkryłem prawdziwy dół w tych lambdach, nie za duży, ale głęboko pięknie schodzący; lepszą substancję wysokiego basu i wysyconą średnicę. Też uczucie zbytniej jasności znikło, bo przesunęły się proporcje. 009 podobnie zyskało, ale nie aż tak, jak signature. Udaje mi się z signature uzyskać poszukiwane momenty "prawdy absolutnej", "dźwięku gęsiej skóry", wrażenia WOW. Podobnie ale inaczej, jak z 009 czy 007. Najbardziej cenię sobie możliwość wyboru słuchawek (i wzmacniacza) pod muzykę danego wieczoru. Tak jak wybór dobrego wina czerwonego, białego czy różowego w zależności od okazji i menu.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-03-2016, 23:54
Gratulacje, Cortazar. Płonę z ciekawości posłuchać obu systemów. To, że Ayon gra bardziej lampowo - hmm... może jest spowodowane po prostu samą konstrukcją/schematem ATM 300, tak, że 300B grają "aż za czysto". Taki higieniczny dźwięk, co mi osobiście też nie specjalnie pasuje. A ktoś w Polsce będzie miał chyba Orfeusza 2. Wychodzi na to, że trzeba będzie zorganizować specjalne spotkanie...

Lampy Takatsuki grają bardzo czysto ,klarownie i bardzo szczegółowo.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 14-03-2016, 10:11
Przemku, co nie podaje w wątpliwość Twojego twierdzenia: ALE, czasem "brudne" lampy grają piękniej, lepiej czarują (sprawa zestawu harmonicznych  i ich proporcji).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 14-03-2016, 10:32
Źle mnie zrozumiałeś Stefanie albo to ja się niezbyt jasno wyraziłem.
Zastanawiacie się czemu ATM300 gra tak czysto i mało "lampowo" więc podsuwam wam pomysł.
Co do brudniejszego grania to się zgadzam.
Mam teraz w moim preampie takie brudne lampy 300B.Zwykłe EH a zgryw się to z A-47 przepięknie.
Jestem extremalnie zadowolony teraz z tego setu jaki złożyłem.
Popróbuje w przyszłości jeszcze jakiś inne lampki dla zabawy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 15-03-2016, 09:16
Jestem wczoraj po dluzszej sesji odsluchowej i nie moge wyjsc z podziwu jak to u mnie gra ;-).
Przerzucilem juz troche kombinacji sluchawkowych ale moje aktualne zestawienie (na staxach 009) bije wszystko inne o glowe.
Baardzo interesowaloby mnie porownanie z systemme Brodacza. Sa to bardzo zacne sprzety na ktorych on slucha ale trudno mi sobie wyobrazic zeby to lepiej zagralo niz moje combo vivaldi/ayon.
-> Brodacz! wyzywam cie na pojedynek. Moj "dzwiek" jest wiekszy ;-)
A za jakies 2 tyg. w moim systemie zawita upsampler vivaldi przez co bede mogl obslugiwac calosc Ipadem a i jakosc dzwieku sie tez chyba nie pogorszy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 15-03-2016, 10:18
Cortazarze
Ogólnie to Ci gratulujemy :) Ale spójrz proszę na licznik na dole strony, cyferki na czerwono - został 1 dzień i 20 godzin do premiery nowego Orfeusza. Pakuj graty i przyjeżdżaj. Brodacz już tu będzie. Sprawdzimy kto ma "większy" dźwięk :) Bo inaczej to my wynajmiemy busa i przyjedziemy do Ciebie.
A tak na serio - czy zestaw który masz jest również optymalny pod kątem słuchawek Orfeusza czy bardziej Staxów?
Pozdrawiam
Włodek
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 15-03-2016, 10:57
przyjechalbym z wielka checia ale. "Tyrania okolicznosci" niestety mi nie pozwala.
Natomiast pomysl spotkania forumowego uwazam za swietny!
Ayon spasowuje sie lepiej ze Staxami. Natomiast air tight gra wybornie z orfeuszami. Mysle e taki akjufejz tez zagra lepiej z orfim, ale tu niech sie Przemek wypowie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-03-2016, 11:32
Cortazar ja tam się z Toba nie mierze bo masz tyle tego sprzętu i co jeden to lepszy ,że możesz wybierać i dostrajć prawie jak w salonie audio :-) a do tego zadajesz lampowy cios poniżej pasa tymi Takatsuki :-)

Jeśli chodzi o aquaplus czy jak to mówi nasz znajomy na Accuphase to różne wzmacniacze z różnych serii graja dość różnie.Sa ciepłe ,bardzo ciepłe oraz szczegółowe i przejrzyste.
Więc tu zabawy jest sporo i ciężko mi tak jednym słowem osadzić do czego pasuje Accuphase.Zależy pewnie od danego urzadzenia.
Jeśli natomiast chodzi o A-47 to sama w sobie gra dość szczegółowo z przekazuje duża ilościa informacji i jest dość przejrzysta z bardzo dobra przestrzenna obecna góra więc prosto z odtwarzacza lepiej jest z Orfim niż 009.Z preampem Manleya na 300B  ( wybitne urzadzenie,obok Orfiego moje ulubione) wszysstkie słuchawki graja z A-47 naprawdę super.Fuksem mi się to udało ale pasuja do siebie i graja bosko.Muzykalność ,scena ,głebia,szczegół,oderwania od słuchawek oraz co bardzo dla mnie ważne brak głównego skupienia na pierwszym planie lecz piękne pokazanie ich wezystkich.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-03-2016, 20:14
Panowie Cortazar i Brodacz - nie licytujcie się.;) U obu może tor grać różnie, ale w obu przypadkach przepięknie, a porównać możnaby było np. na jakimś polskim CanJam, pod warunkiem tych samych nagrań i sprzętu obok siebie. Właśnie - porównanie będzie już w czwartek (dla niektórych jutro), a ja sobie puszczam moje "gęsie skóry i wow" w testowych nagraniach, które przygotowałem na W-wę. Albo będzie tam wow albo nie... Przywiozę parę kopii; Przemek i Włodek jesteście na liście. :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-03-2016, 19:45
I właśnie puściłem CDR ze spotkania u siebie w torach na 007 i na 009 i znowu był WOW. Dlaczego tam tego nie było, trudno powiedzieć. Może byłoby inaczej, bez przedwzmacniacza - tzn. wprost z przetwornika Accu na wzmacniacze Orfeuszy. Licho wie. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 22-03-2016, 21:33
Z pamiętnego spotkania forumowego 17 marca wyszedłem nie tylko pełen niesamowitych wrażeń ale też z 11kg kartonem z naklejką z boku LST HBZ .  Zdecydowałem się na Stefanową produkcję nie tylko czytając ten wątek ale również Inne fora angielsko i niemiecko języczne gdzie energizery w ślepych odsłuchach wygrywały z każdym dedykowanym wzmacniaczem Staxa . Zapomniałem to Stefanowi powiedzieć ale pisałem do niego na Head-fi w 2013 po angielsku że powinien rozpowszechnić bardziej swoje dzieło i tak to się zaczęło od tego czasu musiało wiele wody w Renie upłynąć aby ten kawał  berlińskiej elektroniki znalazł miejsce w na wskroś polskim mieście Danzig. Niestety zakup dokonał pewnego uszczuplenia finansowego i przekroczenie zakładanego budżetu audio na rok bieżący co spowodowało że nie dysponuję obecnie godnym wzmacniaczem. Tak więc będę podłączał wzmacniacze z kolekcji które posiadam. Myślę że to może dać pewne rozeznanie innym co warto wpiąć oraz po porównaniu parametrów będzie można wyciągnąć wnioski. Będę was więc zamęczał moimi zabytkami przez najbliższe miesiące aż nastąpi regeneracja finansowa i pod koniec roku dołączę do ekstraklasy.  Obecnie podłączyłem najsłabszy muzycznie wzmacniacz z kolekcji Luxman L-205  i spisuje wrażenia z odsłuchu  . W tym tygodniu zdam relacje.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-03-2016, 18:06
Stereomod - super, że odezwałeś się, zamęczaj nas jak najczęściej sprawozdaniami. Nawet nie wiedziałem, że to Ty byłeś na h-f wtedy, ot świat jest mały. Mam Luxmana L-430, próbowałem go jedynie z SRD-7II i niestety mulił. Czego nie ma w moim jednym czy drugim torze. Kiedyś napisałem, urzeczony wpierw Octave RE-280 II, potem Ayonem Sunrise, że Accu P-500 sprzedam. Dobrze, że odszedłem od tego szalonego pomysłu - bo gra naprawdę świetnie z LST TS. To trochę inaczej jak Crossfire III z HBZ, ale o to chodzi. Jeden i drugi tor zostaje w kolekcji, trudno mi zdecydować, co bardziej referencyjne...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 23-03-2016, 20:07
Luxman L-205 A.D. 1984 to mokry sen miłośnika audio z czasów PRL-u . W Pewexie ten cudak był niedostępny trzeba było z RFN-u sprowadzać za dojcze marki . Do dzisiaj uważany za godnego reprezentanta klasycznej szkoły brzmienia Luxmana z przełomu lat 70/80. Bestia potrafi wypluć uczciwe 40w@8ohm ,sygnał do szumu 108 db niestety nie mogę znaleźć informacji o damping factor ale chyba nie więcej niż 50. Mój egzemplarz w stanie niemal fabrycznym , sprawdziłem kondensatory i ustawiłem bias wg serwisowego manuala . Będę porównywał go do Staxowego SRM T-1 oraz SRM-007t tak więc oba lampowce na słuchawkach 007mk1.
Pierwsze co uderza po podłączeniu LST i Luxa to scena , tak jakbyśmy usiedli kilka rzędów dalej na widowni  , instrumenty się od siebie oddaliły dając więcej przestrzeni – fajne uczucie . Drugie to kontrola basu , na twarzy po kilku taktach pojawia się banan , jeśli Stefan mówi że Luxman mu zamulał to Staxowe lampowce trzymają bas jak guma w starych kalesonach . Różnica jest gigantyczna i nie ma tu mowy o żadnej różnicy na progu percepcji - to są inne światy . Jest przejrzyście i w miarę dynamicznie . Ale żeby nie było tak kolorowo to wzmak rocznik ‘84 ma taką szklistą górę która mi osobiście nie odpowiada oprócz tego lampy mają ładniejszą barwę , dźwięki są pełniejsze przyjemniejsze ot taka różnica jak to przy tranzystorze i lampach . Wybór jest trudny z jednej strony scena , kontrola niskich częstotliwości lepszy atak kontra magia lampy . Oba tory mnie do końca nie zadowalają i to dobrze bo przez to zabawy będzie więcej. Już teraz wiem że dobrze dobrany wzmacniacz z LST po prostu będzie miażdżył Staxowe dedyki. Jeśłi Luxman już gra przyzwoicie to czeka mnie jeszcze dużo radości , a żonglerka różnymi klockami z LST jest naprawdę ekscytująca i pozwala jeszcze raz posłuchać klasyków i to na Staxach. To by było na tyle , przepinam LST do końcówki mocy i preampa konstrukcji Nelsona Passa pracującej w czystej klasie A , a jakiej ? To już opowiem w przyszłym tygodniu.
Zapomniałem dodać że źródło to pliki redbooki i gęste z dwóch PC C.A.P.S.  Zuma oraz Lampizator DSD podłączone do kondycjonera Power Inspired Regenerator. Wszystko konwertowane w locie do 2xDSD z softem Roon , HQplayer , Jplay , AudiophileOptimizer.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 23-03-2016, 21:08
"Już teraz wiem że dobrze dobrany wzmacniacz z LST po prostu będzie miażdżył Staxowe dedyki. "


Dobrze dobrany tor z LST i HE90 nie boi się setu HE90/HEV90
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-03-2016, 09:20
Stereomod - miałeś pierwsze doświadczenie i dobrze, że zaczynasz u dołu. Ciekawi mnie ten następny eksperyment z pre i poweramp. Masz bardzo dobre źródło z lampim. 
Brodacz: Też mam takie wrażenie, bo po Orfeuszach na spotkaniu, słuchając 009 nie miałem dyskomfortu. Raczej wielką satysfakcję, że niczego nie brakuje. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 24-03-2016, 11:25
Stereomod - super, że odezwałeś się, zamęczaj nas jak najczęściej sprawozdaniami. Nawet nie wiedziałem, że to Ty byłeś na h-f wtedy, ot świat jest mały. Mam Luxmana L-430, próbowałem go jedynie z SRD-7II i niestety mulił. Czego nie ma w moim jednym czy drugim torze. Kiedyś napisałem, urzeczony wpierw Octave RE-280 II, potem Ayonem Sunrise, że Accu P-500 sprzedam. Dobrze, że odszedłem od tego szalonego pomysłu - bo gra naprawdę świetnie z LST TS. To trochę inaczej jak Crossfire III z HBZ, ale o to chodzi. Jeden i drugi tor zostaje w kolekcji, trudno mi zdecydować, co bardziej referencyjne...

a może da się jakoś połączyć te dwie szkoły
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-03-2016, 14:14
Przemku, nie wiem czy ktokolwiek zdołał  połączyć właściwości Accuphase z Ayonem, mnie wystarczy, że mam je obok siebie. Co obecnie słuchasz na A47 i ... zmieniasz kable?
Stereomod: Tak się zasłuchałeś, że nie piszesz - a my tu czekamy. Pokaż na foto jak i czym łączysz LST z Twoimi vintage. No i słuchawki.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 31-03-2016, 20:14
Okazało się że były wyschnięte kondensatory i nie trzymały parametrów , nie chciałem opisywać kaleki więc wymieniłem kondy na złote Nichicony - różnica nieprawdopodobna . Jutro opiszę moje wrażenia bo się właśnie zasłuchałem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 31-03-2016, 21:48
Adcom GFA-535 zaprojektowany przez jednego z najbardziej rozpoznawalnych konstruktorów wzmacniaczy tranzystorowych , czarodzieja audio - Nelsona Passa. Wzmacniacz dual mono pozwalający wyssać z siebie 60W@8Ohm mocy w czystej klasie A (wg producenta a w realu najprawdopodobniej pierwsze 50% mocy, ale można to zwiększyć ) , damping factor 180 a separuje sygnał do szumu w 110dB , jednym słowem - słodziak.  Darzę szacunkiem taki ludzi jak Nelson ,bo nie dość że konstruują klasyki audio to na dodatek chętnie dzielą się swoją wiedzą bezinteresownie. Jeśli mieliście okazję czytać forum diyaudio  to wiecie o czym mówię. Z jednej strony wybitne wzmacniacze Pass Labs  oraz własna manufaktura First Pass a z drugiej bezinteresowna pomoc na forum entuzjastów , niewielu jest takich ludzi. Między innymi za jego poradami na wspomnianym forum mogłem zmodyfikować w prosty sposób bohatera tego wpisu wbrew specyfikacjom fabrycznym , kwestiom bezpieczeństwa a jednocześnie rujnując środowisko i powoli zabijając Matkę Ziemię  zwiększoną emisją ciepła do atmosfery , nucąc przy tym z dziką satysfakcją „ Burn, baby burn” .  Towarzyszy mu jako przedwzmacniacz Sugden Headmaster również pracujący w klasie A , w miarę przeźroczysty i sprawdzony kompan w różnych konfiguracjach.
Przyznaję że miałem z nim problem na początku, trochę brumił , sprawdziłem kondensatory elektrolityczne i okazało się że nie trzymają parametrów i to wszystkie , zamówiłem złote Nichicony o tej samej pojemności a w międzyczasie jednak odsłuchiwałem Adcoma . Niestety grał słabo, oprócz dołu wszystko inne mi się nie podobało do tego stopnia że wpiąłem ponownie Luxmana który grał lepiej . Aż nadszedł dzień na wlutowanie złotych  cylinderków , regulacja , ustawienie biasu i ponowny odsłuch już bez brumienia. 
Kontrabas Charlesa Mingusa nigdy nie brzmiał tak głęboko i z taką werwą  , bębny Manu Katche powodowały ciśnienie akustyczne wewnątrz muszli tak duże że czułem jak drgają poduszki słuchawek, jakby jagnię z którego zostały wykonane cudownie ożyło  – takich doznań w moim torze jeszcze nie miałem. W niskich częstotliwościach Adcom pokazał moc i bez trudu kontrolował niesforne  007 , okazało się że opisywany wcześniej  Luxman na tym polu to miękka faja. 
Końcówka Adcoma to takie muskularne amerykańskie granie , dobrze się sprawdza w rocku , metalu czy jakimś techno. Dla mnie referencją jest jednak sala filharmonii lub klub jazzowy . Adcom to prezentacja muzyki jak na koncercie rockowym. Stoimy w pierwszym rzędzie i głośniki sceniczne pompują bezlitośnie kilowaty w nasze uszy, czy tego chcemy czy nie , oszołomieni i w amoku zaczynamy tańczyć Pogo . Tutaj mam właśnie problem z tą końcówką w porównaniu z lampą : brak finezji , nachalna skompresowana prezentacja , mniejsze nasycenie  . Cytując mojego tureckiego kolegę : „me no like”. Ale rozumiem również że takie agresywne szybkie granie może się innym podobać kwestia słuchanego repertuaru.
Muszę również dodać że ta zimna końcówka potrzebuje gry wstępnej i trzeba ją pieścić prądem co najmniej pół godziny przed zabawą a odwdzięczy się większym wyrafinowaniem i energią , tak już mają damy klasy A.
Poszukiwania audiofilskiego punktu G , znajdującego się w trudno dostępnej trąbce Eustachiusza trwają nadal, więc odłączyłem Adcoma dając szansę innemu genialnemu konstruktorowi tym razem urodzonemu w Nigerii anglikowi który służył swoim talentem Luxmanowi , Quadowi , Musical Fidelity a obecnie Ear Yoshino , tak więc  kultowa integra od Tima de Paravicini w przyszłym tygodniu.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-04-2016, 20:46
Przemku, nie wiem czy ktokolwiek zdołał  połączyć właściwości Accuphase z Ayonem, mnie wystarczy, że mam je obok siebie. Co obecnie słuchasz na A47 i ... zmieniasz kable?
Stereomod: Tak się zasłuchałeś, że nie piszesz - a my tu czekamy. Pokaż na foto jak i czym łączysz LST z Twoimi vintage. No i słuchawki.

Teraz kombinuje trochę z lampami do Pre a kable ,tak przydały by się jakieś lepsze .Potrzebuję dwoe pary RCA i głośnikowe ale za Boga nie mam pojęcia w co iść.Czytać się boję bo już kilka razy do tego podchodziłem i kończyło się tylko wielkim bólem głowy i mętlikiem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-04-2016, 15:31
Marcinie, to super recenzja! Masz świetne pióro i czyta to się z napięciem. Nie ujawniałeś swoich talentów do tej pory, a teraz nie masz wyjścia - musisz pisać dalej.
Mnie interesują przede wszystkim porównania A do B. Pisałem kiedyś o końcówce Pass Labs z 30W, którą testowałem z LST TS i wydała mi się, mimo że czysto grająca, jakoś tak bez punktu G, jak celnie napisałeś. Wiem, ale tylko teoretycznie, że Pass potrafi postawić wiele dobrych wzmacniaczy do pionu - szczególnie jego drogie flagowce. Czym łączysz swoje cuda?
Tak daleko jednak nie trzeba chyba iść, żeby np. znaleźć jakiegoś nie za drogiego vintage, grającego pod nasz indywidualny smak. Przemek ma też ciekawy zestaw - lampowego Manleya jako pre i teraz Accuphase A-47. Diabelska kombinacja. Bo, po porównawczym odsłuchu z HE1, jego stary ale jary, Orfeusz musi wydawać się jeszcze bardziej cenny...
Przemku, czekam na wrażenia po dokonaniu zmian. Kombinacji może być bez liku, problem w synergii - dopasowaniu. Może uda ci się coś wypożyczyć? Nie koniecznie te najdroższe "sznurki" muszą być najlepsze, to już wszyscy wiemy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 02-04-2016, 17:20
Stefanie,  Marcin wpadł po uszy teraz już nie ma odwrotu.Narkotyczne brzmienia jakie osiąga się tym sposobem nie dają szans na zmiane drogi  :-)
Dzieki Marcin za fajny opis i czekamy na więcej!

Diabelska kombinacja ? Oj żebyś wiedział ,oj żebyś wiedział kolego szanowny.Po powrocie ze spotkania upewniłem się tylko w tym ,że w kombinajci którą teraz mam odtwarzacz Lekto Air -> Pre Manley 300B -> koncówka A-47 nic już nie zmieniam.Gra to zabójczo, szkoda ,że tak daleko do Polski bo jeśli miałoby by się odbyć polskie canjam to brałbym ten zestaw bez wahania.Jeśli jest na forum jakiś amator słuchawkowego grania z Irlandii to serdecznie zapraszam na piwko i odsłuchy ;-)
Jak uswiadomiłem sobie ,że przez długi czas nie będę nic w torze zmieniał to aż się przeraziłem.Myśle sobie tyle lat wojowania i tu taka nuda nastanie...ale nie ,do czegoś takiego nie można przecież dopuścić :-).Moje głowne  centrum dowodzenia czyli pre Manleya ma aż 4 pary lamp w różnych sekcjach.Miedzy innymi to dzieki nim tak pięknie gra i zamierzam teraz uskladać sobię kolekcję różnych lamp dla każdej z par aby nie tylko dostroić system do perfekcji ale co jakiś czas zmieniać coś w jego brzmieniu aby się nim bawić i raczyć.
No i te nieszczęsne kable.Przynajmniej sieciówki mam z głowy bo już lepiej się nie da,mam jedne z najlepszych na świecie wiec co tu dalej kombinować.

Lampa dała mi kość troche jak już koedyś pisałem i dla tego zdecydowałem się na tranzystor.Wybrałem markę która jak to wielu łącznie z dystrybutorem twierdzi najlepiej "udaje" lampę i podobno bardzo często ludzie którzy lampy nie chcą a pragną brzmienie w tym klimacie wybierają.
Powiem tak , tranzystor ,nawet Accuphase tak udaje lampę jak kura konia :-).Ma za to cechy których lampie przynajmniej tych z którymi ja miałem doczynienia brak i za te cechy ( a tak na prawdę za wygląd i dożywotnią gwarancję :-) ) go cenię.Jak ktoś żył dłużej z lampą a już na pewno z dużą triodą to nijak nie idzie słuchu oszukać dla tego życie szybciej niż myślałem postawiło mnie do pionu i szybciej niż myślałem lampa wróciła do łask ze zdwojoną mocą.
Koledzy jeśli ktoś tak jak ja z różnych powodów jest miedzy lampą a tranzystorem to spróbujcie takiej kombinajci.Efekty są naprawdę super.Zachęcam też do odsłuchów przedwzmacniacza Manleya gdyż zapewniam ,że jest to urządzenie bardzo dobre.Jeśli ktoś pojedzie na pdsłuch i dojdzie do wniosku ,że brodacz pierdzielił głupoty z tym Manleyem to zwrócę mu za paliwo :-).
Przedwzmacniacz wydaje się drogi ( od ceny wyjściową da się negocjować ) tym bardziej ,że na rynku wtórnym naprawdę ich brak ale brzmienie które tworzy ,możliwości które daje i to jak się prezentuje w 100% odwdzięczają się za wydane pieniądze.
Przedwzmacniacz Jumbo Shrymp mamy tu też w naszym mlutkim klubie audio jak by ktoś chciał info o nim.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 02-04-2016, 19:50
Ductusie już chyba o to kiedyś pytałem.
Czy widzisz jakieś przeciwskazania aby dorobić do LST gniazdo Normal BIAS ?
Jak miałbym je to mógłbym podróżować w czasie i cofać się do 1960r. staxowym De Loreanem
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 03-04-2016, 13:37
Jak miałbym je to mógłbym podróżować w czasie i cofać się do 1960r. staxowym De Loreanem

LOL, że tak powiem: zrobiłeś mi niedzielę. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 03-04-2016, 16:07
Dzięki za słowa dopingujące . Szczerze myślałem że mnie zbanujecie więc teraz mogę jechać po bandzie.
Jeśli chodzi o pytanie Stefana o kable to interkonektem jest Cardas 300b micro a głośnikowe to 2,5mm kable z czystej miedzi nie pamiętam nazwy bo kupowane bardzo dawno temu . Myślę że  na tym etapie nie ma to znaczenia , jak dojdę do punktu w którym znajduje się Przemek to dostroję zestaw kablemi . Ten Cardas jest droższy niż recenzowane przeze mnie klocki więc sami wicie , rozumicie...   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-04-2016, 19:05
Przemku, Marcinie, to duża radość czytać Wasze wpisy. Ciekaw jestem bardzo tego pre Manley' a, też tego, jak zgrywa się z Accu. To z pewnością wypadkowa lampy i tranzystora, a więc czar lampy plus siła i czystość tranzy. Może kiedyś wybiorę się do Irlandii, a wtedy zrobię Ci najazd. ;) Gdybyś do Lectora dodał jeszcze nowoczesne źródło typu serwer plus DAC... Cortazar twierdzi, że da się jeszcze znacznie więcej wyciągnąć. A jeszcze jego najnowszego źródła nie poznałem. Sam jednak, obok cedeka Accu, mam laptopa plus budżetowy PS Audio i stale dziwię się, jak to niesamowicie potrafi grać.
Marcinie, przed Tobą wiele nowych doznań i ciesz się, że nie jesteś jeszcze na przystanku końcowym. Ale to nie musi być koniec i brak narkotyku gonienia króliczka. Bo potem można w 100% zająć się muzyką pure, a to jest ocean do zgłębiania. Są niesamowite nagrania w każdym genre i przybywa ich, które można słuchać stale od początku.
Co do normalnego BIAS: Teoretycznie to żaden problem, nawet płytkę mam, a gniazdo jest do dostania. Ale w TS-S wnętrze jest już tak zapakowane, że nie ma jak tą płytkę umieścić bez skutków ujemnych. Poza tym: Dawne staxy z normal BIAS nie były na tyle odlotowe, żeby nie spróbować nabyć jakiegoś SRD, np. SRD-7 nB lub SRD-6. W Accu A-47 masz z tyłu drugi rząd terminali, tam możesz taki starszy SRD podpiąć. Wtedy jednak bardzo ostrożnie z mocą.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 03-04-2016, 19:19
Przemku, Marcinie, to duża radość czytać Wasze wpisy. Ciekaw jestem bardzo tego pre Manley' a, też tego, jak zgrywa się z Accu. To z pewnością wypadkowa lampy i tranzystora, a więc czar lampy plus siła i czystość tranzy. Może kiedyś wybiorę się do Irlandii, a wtedy zrobię Ci najazd. ;) Gdybyś do Lectora dodał jeszcze nowoczesne źródło typu serwer plus DAC... Cortazar twierdzi, że da się jeszcze znacznie więcej wyciągnąć. A jeszcze jego najnowszego źródła nie poznałem. Sam jednak, obok cedeka Accu, mam laptopa plus budżetowy PS Audio i stale dziwię się, jak to niesamowicie potrafi grać.
Marcinie, przed Tobą wiele nowych doznań i ciesz się, że nie jesteś jeszcze na przystanku końcowym. Ale to nie musi być koniec i brak narkotyku gonienia króliczka. Bo potem można w 100% zająć się muzyką pure, a to jest ocean do zgłębiania. Są niesamowite nagrania w każdym genre i przybywa ich, które można słuchać stale od początku.
Co do normalnego BIAS: Teoretycznie to żaden problem, nawet płytkę mam, a gniazdo jest do dostania. Ale w TS-S wnętrze jest już tak zapakowane, że nie ma jak tą płytkę umieścić bez skutków ujemnych. Poza tym: Dawne staxy z normal BIAS nie były na tyle odlotowe, żeby nie spróbować nabyć jakiegoś SRD, np. SRD-7 nB lub SRD-6. W Accu A-47 masz z tyłu drugi rząd terminali, tam możesz taki starszy SRD podpiąć. Wtedy jednak bardzo ostrożnie z mocą.

Drzwi i lodówka ( oczywiście żeby do niej wkładać nie wyjmować ;-) ) dla każdego audiohobbysty otwarte.
Przy zwiedzaniu Irlandii można zawitać,mieszkam w naładniejszej części kraju.

Jakoś nie przemawiaja do mnie te nowoczesne źródła.Na pewno graja z klasa ale już prędzej bym jakiś gramiak do systemu właczył niż komouter czy temu podobne.

 "W Accu A-47 masz z tyłu drugi rząd terminali, tam możesz taki starszy SRD podpiąć. Wtedy jednak bardzo ostrożnie z mocą."
No jasne ,że mam.Jesteś geniuszem Stefanie :-)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-04-2016, 19:40
...
 "W Accu A-47 masz z tyłu drugi rząd terminali, tam możesz taki starszy SRD podpiąć. Wtedy jednak bardzo ostrożnie z mocą."
No jasne ,że mam.Jesteś geniuszem Stefanie :-)
Nabijasz się Przemku, ale odpuszczam. Za to, bo Ty znasz już wszystko, ale tak dla kolegów - piękne zdjęcia Twojego Accu tutaj:
http://www.audioaficionado.org/accuphase/32537-47.html
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 03-04-2016, 20:18
...
 "W Accu A-47 masz z tyłu drugi rząd terminali, tam możesz taki starszy SRD podpiąć. Wtedy jednak bardzo ostrożnie z mocą."
No jasne ,że mam.Jesteś geniuszem Stefanie :-)
Nabijasz się Przemku, ale odpuszczam. Za to, bo Ty znasz już wszystko, ale tak dla kolegów - piękne zdjęcia Twojego Accu tutaj:
http://www.audioaficionado.org/accuphase/32537-47.html

Wcale się nie nabijam Stafen.Zawsze służysz dobra i madra rada i to doceniam nie tylko ja.
Po prostu jak przeczytałem Twój wpis to się roześmiałem bo nie wpadłem na najprostrze rozwiazanie czyli takie jakie sugerujesz.Podłaczenie SRD do drugiego setu gniazd głośnikowych.
Proste jest genialne
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-04-2016, 10:27
Dziękuję Przemku za "kwiatki", ale po prawdzie nie mam nic przeciwko jakiejkolwiek krytyce. Czasem, może częściej, piszę rzeczy znane lub wręcz oczywiste. Liczę się z tym, że ci co to wiedzą, nie traktują tego jako "prawdy absolutnej", tylko po prostu jako informację dla mniej zaawansowanych (tacy tu też czytają), a więc zaawansowanych to nie dotyczy. A poza tym mogę się mylić albo możecie mieć inne zdanie - to śmiało tu z tym. Poza tym też chętnie się od Was wszystkich uczę. Nigdy bym wcześniej np. nie pomyślał, żeby ożenić Manley' a z Accuphase.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 04-04-2016, 21:40
Witam po dluzszej przerwie. Po trochu spowodowanej choroba, a po trochu moim powatpiewaniem w slusznosc nowego zakupu :-).
Jak wiadomo lepsze jest wrogiem dobrego. Bedac bardzo zadowolony z zestawienia Dcs vivaldi + ayon crossfire postanowilem zakupic upsampler vivaldi. Zamysl byl taki zeby upsampler dzialal rowniez jako streamer (wg. instrukcji mozna podlaczyc NAS przez router bezposrednio do upsamplera i calosc obslugiwac za pomoca ipada - idealnie dla takiego lenia jak ja) Niestety do tej pory nie udalo mi sie tak calosci skonfigurowac zeby upsampler "widzial" moj NAS. Moze jest wsrod nas jakis informatyk co mi nieboze pomoze ;-). Niejako zastepczo zaladowalem troche muzy na stick USB i wcisnalem go w odpowiednia dziurke z tylu upsamplera. No i gralo, nawet niezle nie powiem, tyle ze .... slabiej niz goly DAC. Ze vivaldi straszna ksiezniczka jezeli chodzi o kable wiedzialem z opisow innych uzytkownikow na  forach. Oj bedzie bolalo. Moj portfel schowal sie zaraz skowyczac w kacie ;-). No coz z kablami to troszku potrwa, dobre tez troche kosztuja, bede powoli kupowal. Juz sie prawie z tym pogodzilem ze moje zrodelko za 30 kilka kilo euro nie gra za dobrze az mi przyszlo do glowy (po pifku) ze moze to sprawa w jaki sposob "podaje" pliki vivaldiemu. Poczytam, podlaczyl - znow laptoka przez kabel USB do upsamplera i veni vidi audici! Gra i buczy. Cala energia ukryta w nagraniach, detal, przestrzen  no i co najwazniejsze przyjemnosc sluchania powrocily. Nie robilem porwnania dac z dac + upsamplerpoki co. Z pamieci mam wrazenie, ze dzwiek jest jeszcze troche bardzie plynny, (wiemze to dziwny przymiotnik dla dzwieku ale cos innego nie przychodzi mi do glowy), prawdziwszy, niesamowicie energetyczny i detaliczny. Wszystkie pliki poza DSD sa upsamplowane do DXD. Poprawa dzwieku moim zdaniem niewspolmierna do wydatku, ale przy tych calych minusowych procentach na koncie mi wydatku nie zal ;-).
Jezeli ktos szuka bezkompromisowego zestawu sluchawkegopodaje przepis: DAC vivaldi, ayon crossfire 3, LST HBZ, stax sr009 i pozamiatane!
pozdrawiam
Pawel
P.s. a z Orfim gra nawet jeszcze lepiej!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-04-2016, 20:20
Cortazar, zdjęcie jest odlotowe - LST w takim towarzystwie, aż mi dech zapiera. To premiera światowa, taki zestaw, chowam się pod stół. Gratulacje!
Piszesz o kłopotach z połączeniem. Może nie próbowałeś bezpośrednio - NAS do Upsamplera (network kablem) i dalej na DAC. Masz przecież piloty do tych zabawek, więc po co przez router? Ja w połączeniu z routerem upatrzam jakąś problemę ;). Poza tym upsampler jako streamer? Główną jego funkcją jest przecież zamiana otrzymywanych od transportu/NASa plików na coś lepszego. Chociaż jak pcm zamienić w dsd - to nie wiem i nie sądzę, że to ten klocek potrafi. Na poziomie software znamy przykłady upsampler, ale taki dcs to z pewnością zamienia jeszcze żelastwo w złoto. OK, zazdrość mnie wzięła, lol. Tak mi chodzi po głowie, że w tym wszystkim można przedobrzyć. Więc preferowałbym bardziej proste połączenia (co nie znaczy jakościowo gorsze). Czy w tym innym układzie laptop odgrywa rolę streamera poprzez software? U mnie pogrywa foobar2000, Ty chyba masz JRiver czy co innego?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 05-04-2016, 22:26
Ten wątek powinien zmienić tytuł na najtańsze oraz bezkompromisowe wzmacniacze do adapterów elektrostatycznych.  Właśnie miałem zamieścić recenzje ale przeczytałem wpis Cortazara i muszę chwilę ochłonąć i wytrzeć ośliniony ekran . Stefan to może być dumny bo jego dzieło daje radość każdemu, biednemu i bogatemu nie tak jak nasi politycy . Stefan na prezydenta , Europa potrzebuje takich adapterów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 06-04-2016, 20:03
Witaj Stefan!
router jest wg. instrukcji niezbedny do takiego polaczenia. Poza tym chce calosc ibslugiwac ipad-em wiec bez wifi (czyli routera) sie nie obedzie. Zastanawiam sie powaznie nad zakupem ariesa auralica. Bardzo dobry streamer, swietny app i ciagle ulepszenia, a i cena do zaakceptowania.
Moja droga elektrostatowa dobiegla do celu! Chociaz...
Potrzebuje zamknietych sluchawek (elektrostat.) Moze mi sie uda zobyc staxy 4070, albo poczekam i zobacze co wypusci na rynek mrspeakers. Po sukcesie sluchawek ether i ether C (zaknietych) pokazali na CanJam nowe sluchawki ether electrostatic. Narazie otwarte, prototyp, ale licze na to ze gdyby sluchawki to odniosly sukces to i wypuszcza zamkniete.
Czyli nowy gracz na rynku eletrostatow. Zaczyna sie robic ciekawie!!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 06-04-2016, 20:07
Marcin, ty mi nie zmieniaj tematu wątku... ;) A hołd przyjmuję jedynie... pruski, hehe. Dzięki za miłe słowa. Ale czekamy na Twoją następną reckę - to przecież piękne odkrywanie nieznanego potencjału elektrostatów, a ten jest o wiele większy jak to, co dostajemy z garstką specjalnych dedykowanych do nich wzmacniaczy. Kiedyś zbiorę razem wszystkie info o wzmocnieniach i opiniach do nich, będzie bogata dokumentacja.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 06-04-2016, 20:16
Witaj Cortazar! Może Twój router musi być inaczej skonfigurowany. Nie wiem, jak wpadnę to zobaczymy, jeśli jeszcze będziesz z tym walczył. Streamer, ten akurat -wg ludzi b. dobry; wtedy upsampler przejmie jedynie funkcję do której jest generalnie zaplanowany. Może poszukać ludzi, którzy w tym temacie są dalej i drogę przerobili? Daj tu znać, jak coś zmienisz na lepsze. Z takimi 4070 mając 009 i Orfiego w swoim układzie.... hmm, chyba długo nie wytrzymasz. Trochę mało obecnie na wtórnym.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Fatso w 06-04-2016, 20:26
Cortazar - Adoptuj mnie, albo chociaż zatrudnij na asystenta :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 06-04-2016, 21:23
Cortazar - Adoptuj mnie, albo chociaż zatrudnij na asystenta :)

:-)
Fatso ,koś musi odkurzać ten sprzęt :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 06-04-2016, 21:39
-> Fatso. Mam juz dwojke urwisow, moje planowanie rodziny zakonczone ;-).
Troche juz przerzucam tych wzmakow i zrodelek ze wspomne tylko totaldaca, lampizatora big 7 czy takiego kondo souga. Moje wnioski sa takie ze LST + stax sr009 to 90% dzwieku. U Stefana gra taki daczek popierdolka (sorry Stefan;-)) za kilka stowek a gra to tak ze kapcie spadaja. Dobra lampa, a w sumie to nie przerobilismy promila dobrych lamp na rynku audiofilskim, porzadny, wcale nie hyperdrogi DAC LST, stax i odjazd! I nie trzeba wcale sprzedawac nerki ani brac kredytu na 100 lat ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-04-2016, 13:01
@Cortazar: Może i daczek, ale PS Audio to nie popierdółka... ;) Masz rację, to co stoi u mnie, to nie jakieś obłędne dziesiątki tysięcy ojro, ot parę rzeczy, niektóre już leciwe jak Accu i z drugiej ręki. I zupełnie w porządku grają, full satisfaction. Ale dobrze, że mamy Ciebie i Brodacza, co próbujecie takich odjazdowych audio-ferrari. Może stereomod pokaże jeszcze coś z vintage... I będziemy jeździć na pielgrzymki do Gdańska.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 10-04-2016, 02:32
Dziękuję Przemku za "kwiatki", ale po prawdzie nie mam nic przeciwko jakiejkolwiek krytyce. Czasem, może częściej, piszę rzeczy znane lub wręcz oczywiste. Liczę się z tym, że ci co to wiedzą, nie traktują tego jako "prawdy absolutnej", tylko po prostu jako informację dla mniej zaawansowanych (tacy tu też czytają), a więc zaawansowanych to nie dotyczy. A poza tym mogę się mylić albo możecie mieć inne zdanie - to śmiało tu z tym. Poza tym też chętnie się od Was wszystkich uczę. Nigdy bym wcześniej np. nie pomyślał, żeby ożenić Manley' a z Accuphase.

Jak miałem Snappery które grały super.Bez audiofilskich klimatów lecz z chęcia do grania wszystkiego z  fajna barwa i radościa.Jak pojawił się problem z wzbudzaniem się i nieprawidłowa praca to szukałem pomocy u dystrybutora i producenta lecz oni po łebkach mnie zbyli.Największa pomoc i zaangażowanie w rozwiazanie problemu otrzymałem od Ciebie więc kwiatki się trochę należa :-)

Forum skupia wiele osób które ofiaruja swoja pomoc i doswiadczenie dla mniej wiedzacych takich jak ja ,trza by kwiaciarnie obrabować kiedyś :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: stereomod w 13-04-2016, 18:17
Musical Fidelity A100 czyli legendarny A1 na sterydach 50W@8Ohm , separacja 80dB, damping factor 142. Ta integra to trochę robótka na boku Tima de Pavaricini dla Musical Fidelity maga konstrukcji lampowych który też nie stroni od tranzystora czy modyfikacji szpulowców Studer , znanego z wczesnych konstrukcji Luxmana z lat 70  , Quada serii II również elektrostatycznych kolumn oraz oczywiście EAR Yoshino . Wszechstronny konstruktor dla którego jakość ma na tym świecie jeszcze znaczenie .   
 A100 podobno gra w 99% w czystej klasie A  , jest najbliżej lampy z odsłuchiwanych wzmacniaczy i czaruje trochę jak lampa . Przyciąga swoją barwą i muzykalnością jak grawitacja , nie sposób się oderwać . Klasę słychać od razu , nie trzeba żonglować  kablami , nokaut w pierwszej rundzie – Nelson Pass leży na deskach . Pierwszy raz nie płakałem że chcę do lampy gdy ojczym tranzystor smagał srogo kanciastymi dźwiękami tnąc pośladki . Słucham Alan Parson Project i jestem transportowany w lata 70 i sam Alan częstuje wyborne muzyczne drinki  ,  wrzucam klasyków jazzu i jestem w klubie jazzowym przytupując stopą  , biernie wdychając dym papierosowy ,  co bym nie zagrał to teleportacja , taką audio magię lubię . Głęboka scena z zarysowanymi planami okalająca słuchacza niemal dookoła.
Oczywiście nic nie jest bez wad i tak również jest z tym wzmacniaczem . Największą jego wadą jest słaba kontrola niskich częstotliwości porównywalna do moich staxowych lamp . Jak to mówi Brodacz - misiowaty bas. To nie znaczy że tnie pasmo, bo po obu zakresach ma go wystarczająco.
 Grzeje się to jak porządny piecyk , najlepszy przyjaciel inkasenta od energii i czysta dobroć w zimowe wieczory . Chłodzony dwoma wiatrakami które trochę szumią ale bez nerwowego spinania pośladków , młodsza siostra A1 jest pozbawiona wiatraków ale sobie tego nie wyobrażam , ja bez problemu mogę sobie zrobić jajecznicę na górnej pokrywie . Wysoka temperatura jest chyba dowodem na to że MF rzeczywiście gra w czystej klasie A.  Rada dla ewentualnie chcących sprawić sobie prezent – musicie sprawdzić elektrolity bo w tej temperaturze i w tym wieku wysychają jak wasze przyszłe emerytury .
Pomimo wszystkich wad w tym zakresie cenowym jest to dla mnie dotychczas najlepszy towarzysz dla LST . Jeśli jesteś chytry lub przesadnie oszczędny a tak  między nami mówiąc po prostu nie masz kasy , to jest to pozycja jak najbardziej rekomendowana , za kilkaset złotych będziesz właścicielem skrzynki do teleportacji gotowej aby na pokrywie coś usmażyć a przede wszystkim przenieść w inny, lepszy wymiar.
Od tej pory wszystkie moje zabytki będą porównywał właśnie do niego , ogłaszam nową tegoroczną referencję wyprodukowaną w 1986 roku .
Szanse na zdetronizowanie Musical Fidelity A100 dałem klasykowi klasyki , najczęściej wymienianym budżetowym wzmacniaczem w historii audio . Herbaciany anglik któremu amerykański Stereophile nie mógł się oprzeć i  wbrew amerykańskiej chęci do supremacji napisał  : ”musicie go k… posłuchać”
Już chyba wiecie o czym mowa, właśnie o N.i.m. -  już niedługo . Cortazar strzeż się ;)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-04-2016, 19:50
Muszę przyznać, nieco zaniedbałem lekturę wątku, były inne fascynujące zadania. Stereomod - wielkie podziękowania za niestandardowe podejście do sprawy i arcyciekawą relację. I znowu jesteśmy bogatsi o następne wrażenia: musical fidelity A 100 posiada masę zalet, tak piszą też inni. Chociaż, można wyciągnąć z niego więcej, a przynajmniej uchronić przed przedwczesną śmiercią kliniczną - patrz obszar zenerów, i powiązanych z tranzystorami mocy rezystorów, które może dobre w A1 tu przy powiększonej mocy mogą po prostu padać, a z nimi też i cała reszta. Jakieś brązowe ślady na pcb? Poza tym wentylatory (Pabst) mogą spokojnie pracować wolniej (pomniejszyć wartości zasilania) a i przeczyszczenie i smarowanie łożysk też by się przydało. I będzie cichutko. To tak teoretycznie, bo nie wiem czy się chcesz tym zajmować. Bas jest rzeczywiście słabą stroną tego układu, bo i zasilanie nie jakieś typu elektrownia w Tokyo. A słuchawki, takie 007 np., potrzebują w impulsach duuuużo prądu.
Jeszcze raz podziękowania za nietypową reckę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-04-2016, 20:17
A tu wspomniany musical Fidelity A100 po remonciku:
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-04-2016, 14:43
Do doskonałego dźwięku należy też jak najlepsze źródło plus audiofilskie nagrania. Zmobilizowany częściowo przez ambitnego pod tym względem (też!) Cortazara i wiedziony ciekawością (bez  niej nie ma postępu!) zakupiłem używanego daca. Nie, żebym się jakiegoś cudu spodziewał, bo miałem przecież i lampizatora Big 7 ze wszystkimi bajerami na pewien czas u siebie (opis wcześniej), co nie dało jakiegoś skoku w jakości. No  i pojawił się zamiast zupełnie dobrego Nuwave także PS Audio, ale Perfect Wave DAC Mk2 z bridge bajerem do jazdy z sieci lub NAS. Postawiłem sobie mniejszego i większego PS obok siebie i zagrały. Uwierzycie jak usłyszycie - po 5 minutach było wszystko jasne - zakup był jak najbardziej udany! Po prostu lepsze jest zawsze wrogiem bardzo dobrego... Poprawa znaczna, nie tylko zauważalna w basie - precyzja, szybkość, ale też powiększenie substancji, fundamentu. Na pewno zyskała scena poszerzając się i idąc w głąb - co uważałem wcześniej już za zakończony proces. A rozdzielczość, barwa, dynamika...
Podsumowując, zawsze można jeszcze lepiej. Tym razem cedek Accu DP-500 został z lekkością zwinnej baletnicy przeskoczony i zostawiony z boku. Nie stało by się to bez udziału dobrze nagranych plików. Nawet taki red book jak 44,1/16, pcm ripowane z CD, zagrał niesamowicie: Monteverdi, "A trace of grace" z Michelem Godardem, co słucham, obecnie pisząc. Grane z laptopu przez USB na PS Audio PWD i popędzone do Accu pre C-260 a potem Ayona Crossfire III i LST HB, bo tylko takowego podpiąłem obecnie. Ciekawe w tym wszystkim, że 007 mk1, co nie każdemu podchodzi prawie zawsze z powodu niewłaściwego wzmocnienia, te staxy w tym otoczeniu pokazują się na maxa. Nowy Akustyczny Swiat.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-04-2016, 14:27
W temacie: Wczoraj posłuchałem starego vintage wzmacniacza z LST i 009. Co prawda z prościutkiego zdezelowanego prawie cedeka ale ... Luxman L-560 potrafi! To naprawdę nie tak drogi dziś wzmak w klasie A dający 2 x 50W co daje wystarczającą rezerwę przy wysokim przełożeniu LST HB. Właściciel był zachwycony, a ja nieco zdziwiony, że ten 560 tak zagrał. To stara szkoła luxmana - dźwięk ciepły, zestrojenie barwy znakomite i ... brakowało tylko porządnego źródła. W Japonii jest ich dość dużo na sprzedaż i ceny orientują się poniżej 1.000 EUR w przeliczeniu. Potrzeba jedynie trafa stepdown z 230 na 100V. Ale też w Europie (trochę drożej) da się niezły egzemplarz ustrzelić. Polecam.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 27-04-2016, 03:21
Ja ostatnio miałem przyjemność wypożyczyć wzmacniacz Leema Tucana 2. Wzmacniacz już dosyć potężny, całkiem kosztowny, podobno gra podobnie do konstrukcji na 300B. Pomyślałem, że czas spróbować czegoś lepszego i mocniejszego (bo to LST-TS) niż mój poczciwy Denon PMA-560.
Spodziewałem się jednak przepaści, a tego nie było. Powiem więcej, przyjemniej mi się słucha na Denonie za kilka stówek, niż na tej Leemie. Oczywiście, w dziedzinie separacji, rozdzielczości, budowania planów i precyzji - czuć było progres. Natomiast dźwięk był taki dosyć twardy, nie bardzo muzykalny, przez to taki nawet trochę bezduszny. Szczególnie wyczuwalne na instrumentach smyczkowych, brak tego polotu, miękkości. Denon to nie jest pewnikiem żaden wyczynowiec, ale barwowo wygrał to starcie. A to jest chyba jednak najważniejsze, bo jak się barwa nie podoba, to na nic separacja, holografia i inne bajery :)
Pan z salonu mówił, że to kwestia toru, ale myślę sobie DACa mam muzykalnego jak mało który. Kable - tu bym nie przesadzał. Fakt, że z żadnych audiofilskich drutów nie korzystam, ale mimo wszystko...
Testowane na Signature i 007 MK1. O dziwo wcale nie zauważyłem wiele więcej mocy niż na Denonie. Trochę więcej tak, ale tylko trochę. Wzmacniacz pewnie bardzo dobry do jakichś kolumn samych z siebie grających mięciutko.

Oczywiście nadal mam chęć próbować nowe wzmacniacze, ale tak sobie myślę, że chyba będę buszował w vintage'u. Ceny nowych urządzeń (i fakt, że co rok mamy nową ich cenę + tysiączek/dwa) przerażają mnie... Chyba wśród nieco chociaż wiekowych wzmacniaczy stosunek jakości do ceny jest jakiś zdrowszy...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-04-2016, 13:31
Dzięki Filipie za spostrzeżenia. I tak po raz któryś z rzędu dochodzę do dwu ważnych wniosków (też z własnego doświadczenia):
1. Uważając elektrostaty za bardziej precyzyjne w stosunku do kolumn i pozbawione ich wielu negatywów, jak choćby bezwład przetwornika dynamicznego, czy charakterystyka pomieszczenia - to dany  wzmacniacz możemy poprzez elektrostaty łatwiej ocenić czy nam odpowiada, czy nie, bo staxy pokazują wszystko jak na patelni. Są zwolennicy twardego łojenia, ale też tacy lubiący miękkość i ciepło lampy, więc mamy tysiące wzmaków na rynku...
2. Wzmacniacz musi współpracować z resztą toru - wpływ np. daca zewnętrznego, czy tego w cedeku na sumę jakości dźwięku w torze jest olbrzymi.
A Leema Tucana uważany jest za doskonały amp w wyższych regionach cenowych. Trochę potwierdzenia tego co napisałeś o barwie znajdziesz tu:

"...I compared the Leema Tucana II with my own Peachtree Audio Nova integrated amplifier ($1199). Though these products are hardly in the same price category -- the Leema costs several times as much as the Peachtree -- they nonetheless made for a useful comparison: While the Tucana II is very good, it lacks some of the Nova’s positive characteristics.
The Nova was a bit better at capturing the natural timbres of instruments, and its overall sound with voices was more organic and timbrally realistic. This isn’t to say that the Tucana II didn’t sound natural or realistic -- it certainly made the Jordin Sparks track sound quite full -- only that the Nova sounded more tonally complete..."

Wyjęte z:
http://www.soundstagehifi.com/index.php/component/content/article?id=209:leema-electro-acoustics-tucana-ii-integrated-amplifier
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: .johny w 28-04-2016, 22:37
Stefanie, tam są nawet 3 śruby z każdego boku. Oj, Ty niedobry! Widać, że utknął głęboko w szafie, a LST zadbany, chuchany i na światowe salony wysyłany.

:)

Uśmiałem się...
:-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 30-04-2016, 11:00
Janku wyciągasz jakieś stare szynki. Wiadomo, że Wiktor to konstruktor, a ja tylko chucham i nie przyglądam się śrubom w jakimś starym SRD w szafie...
Wczoraj był u mnie Cortazar i znów się działo. Jak ochłonę, to napiszę. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-04-2016, 22:50
Zdobyłek okazyjnie najlepszy chyba konwerter Staxa SRD7 MK2.
Ciekaw byłem bardzo jak sie Stax i LST odsłuchaja razem.
Bardzo fajny jest ten Stax ,przyjazny i jak powalczyć do da się go za rozsadne pieniadze kupić jednak z LST-TS równać się brzmieniowo nie może.Słychać to bez porównań i testów.
Brzmienie przekazuje płaskie,brudne i mniej dynamiczne w prorównaniu do naszego forumowego konwertera.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-05-2016, 19:52
SRD-5 ,SRD-7MK2 ,LST-TS
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 02-05-2016, 18:58
No to moze skrobne kilka zdan na temat odsluchow u Stefana w zeszly piatek.
Wielkie dzieki za staropolska goscine! Od Stefana nigdy nie wracam glodny badz spragniony ;-)
Po raz kolejny potwierdzilo sie ze najwiecej sensu maja odsluchy krotkich kawalkow z szybkim przelaczaniem porownywanych elementow. System Stefana z jego magic-box jest do tego stworzony!
Reszta toru to laptop z foobarem, wzmacniacz ayon crossfire, LST oraz 9-tki staxa.
Na poczatku i zeby sobie poprawic humor po wydaniu worka euronow na vivaldiego musze stwierdzic ze wyglada on duzo lepiej niz psaudio ;-). Kolejna zaleta sa regularne updaty (darmowe) softwaru ktore poprawiaja oprocz funkcjonalnosci dziek tego DAC-a. W cene wliczona jest ze tak napisze opieka posiadacza przez najblizsze lata.
Co do roznic dzwiekowych to musze niestety stwierdzic ze sa one co prawda slyszalne (robilismy rowniez slepy odsluch) ale nie za duze. tak kilkuprocentowe. Co prawda te kilka procent moga byc decydujace jezeli chodzi o ostateczny szlif, ale naklad finansowy jest niewspolmierny.
Alternatywne wytlumaczenie jest takie, ze systemy sluchawkowe nie roznicuja az tak dobrze zrodel, przynajmniej od pewnego poziomu.
Psaudio to brzmieniowo swietny DAC. Szczegolowy, z dobrze rozciagnietym pasmem w obie strony, naturalnie/analogowo brzmiacy. W porownaniu do vivaldiego slychac ze bas jest troche pogrubiony, gra bardziej masa niz konturem, a i czasami sybilanty zatna uszy. Vivaldi wycisnal ostatni szczegol z nagran, gra niesamowicie szybko i dynamicznie, pomimo ze na gorze pasmy slychac wszystko, nigdy nie jest za ostro. Hipeprzejrzystosc vivaldiego nigdy nie przeszkadza w odsluchach, raczej wzbogaca je i dodaje "prawdziwosci" oraz uczucia bycia "tam".
Na niektorych jakosciowo nie najlepszych nagraniach psaudio gral przyjemniej (to druga strona medalu).
To tyle co do pojedynku DACow.
cdn...

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 02-05-2016, 19:47
... krotki odsluch wzmacniacza air tight ATM-300 na lapmach Takatsuki.
W porownaniu do ayona crossifre bylo troche mniej lampowo. Bardzo dynamicznie, swietnie artykuowane dzwieki fortepianu, niezwykle przejrzyscie. Dzwiek az tak sie nie przymilal jak w ayonie. Ogolnie rzecz biorac zaprzeczenie typowego brzmienia wzmacniacza 300B. Kilka minut wczesniej sluchalismy tranzystorowej koncowki mocy accuphase ktora rowniez bala bardzo dynamiczna, momentami wpadajaca w ostrosc ale nie balo tej barwy, tej przestrzeni, tego uczucia sluchania prawdziwych instrumentow.
ATM-300 to niezwykly wzmacniacz. W moim systemie brzmi lepiej na orfeuszach niz na staxach 009. Ale jego przeznaczeniem sa moje nowe, sluchawki, stary znajomy abyss, ktore kupilem po raz drugi i ktore zamierzam napedzac bezposrednio z wyjsc glosnikowych air tighta. A jak to brzmi dam znac za okolo 2 tyg.
pozdrawiam
Pawel
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: naitik w 02-05-2016, 20:30
..nie chcialbym byc tu zle zrozumiany,ale wydaje mi sie ze w tym torze Laptop z Foobarem to troche za malo, co z przodu zostaje stracone nieda sie zkorygowac reszta toru.Przeciez Vivaldi to topowy Dac,ta roznica musi byc slyszalna ,tym bardziej na sluchawkach.Mysle ,ze nie urazilem nikogo tym wpisem,jesli tak to przepraszam.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 02-05-2016, 20:54
Dobrze gada dac mu wina! ;-)
Przyznaje ze nasz odsluch nie byl optymalny. Vivaldi jest rowniez bardzo wrazliwy na okablowanie a u Stefana gral na zwyklej, komputerowej sieciowce ( u mnie gra z ariesem femto i sieciowka NBS Monitor II). Pomimo wszystkiego za te pieniadze powinien nokautowac, a tego nie robi.
Inna sprawa ze po przerzuceniu kilku bardzp dobrych DAC-ow (totaldac dual, lampizator big 7, dcs puccini, vivaldi DAC + upsampler) musze stwierdzic ze rozniece w brzmieniu na sluchawkach  nie sa powalajace.
Moj przepis na dobry i nie drogi system na staxach to starszy model psaudio, dobra lampa (np. octave v40), LST i staxy lambda signature (uzywki chodza po 300-400 Euro) i pozamiatane!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: naitik w 02-05-2016, 21:29

A to wierze, w Audio synergia jest niezwykle wazna, Przez moje 30 lat z tym hobby nieraz bylem zszokowany....
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-05-2016, 22:18
Dziękuję za te wszystkie cenne uwagi zaczynając od Brodacza i poczciwego starego SRD, a kończąc na wykwintach jak Vivaldi, Orfeusz, Abyss i Air Tight naszego niepokonanego(?) Cortazara.
Nie uzurpuję sobie tytułu posiadacza najlepszego sprzętu, przeciwnie, cieszy mnie co mam. A Cortazar ma absolutną słuszność w ostatnim spostrzeżeniu - nie potrzeba jakichś niesamowicie drogich sprzętów, żeby mieć już super jakość dźwięku - nawet jeżeli te parę procent mniej. Bo właśnie te parę procent różnicy jest straszliwie drogie i już takich oczekiwanych przepaści nie ma. Cortazar, Pawle, to nie są ograniczenia w słuchawkach, mimo że między sobą różnią się najwięcej, a w pozostałym sprzęcie takich większych różnic nie ma. Może na najlepszych kolumnach za grube tysiące euro plus specjalne dopasowane akustycznie pomieszczenie, jesteśmy w stanie wyłapać większe różnice? Wg. mnie raczej nie. Po prostu w obszarach highendu każde milimetrowe ulepszenie kosztuje tysiące i już. A to czy egzotyczna sieciówka i kable przydają do tych różnic na plus - tu jestem ostrożny. Raczej więcej można osiągnąć przez filtrowanie prądu ze ściany, ale i po oczyszczeniu też takiej idealnej sinusoidy chyba nie ma, lub rzadko bywa. Ale to może coś dawać.
Vivaldi jest niesamowicie wyważonym DAC, niezwykle muzykalnym i raczej od efekciarstwa stroniącym. W dobrym synergetycznym torze nie jest do pobicia. Przyznaję, PS Audio PerfectWave DAC II z Bridge, którego posiadam, został o te przysłowiowe centymetry, czy o kilka procent pobity. Vivaldiego mam od piątku i jeszcze przez parę dni, więc obecnie już mogę stwierdzić, że tak właśnie jest. Próbowałem też przez router Bridge - to daje uczucie jeszcze więcej powietrza, więcej przestrzeni. Ale Vivaldi nie musi się bronić, jest ponad to.
Cortazar zostawił mi też Air Tighta - to znakomita lampa 300B (lampki japońskie highendowe - Takatsuki), jednakże inaczej czarująca jak Ayon Crossfire III. Szalenie przejrzyście, bogato barwowo podaje, gdybym nie miał obok Ayona, to bym Cortazarowi natychmiast ATM zarekwirował.
Coś lepszego jak Foobar? Owszem - Auralic Aries Femto. Oczywiście, Paweł ma go już, a ja wybiorę się kiedyś i to cudo w tym wyścigowym torze posłuchać.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-05-2016, 22:22
Witaj naitik! 30 lat to masa doświadczeń - opowiedz może bliżej z czym specjalnym miałeś do czynienia i czy coś ciągnie cię do elektrostatów.?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: naitik w 02-05-2016, 23:47
Doswiadczen przez te lata nabylem sporo,zawsze sluchalem z kolumn, chociaz kilka razy przymierzalem sie do sluchawek,
ale szukalem w srod Dynamikow a te zawsze jakos za bardzo graly mi w glowie.Kolumny czy sluchawki maja swoje zalety i wady.
Ta pogon za dobrym dzwiekiem to nasza zmora, ktora przesladuje kazdego .Gdybym mial tutaj wyliczyc sprzety jakie mialem,byloby tego troche, Arcam ,Naim Audio,Tannoy,Accuphase,Leben,teraz Auralic,Sparkle Audio,47 Laboratory z kompletnym okablowaniem,Ocellia.O stratach finansowych kupno/sprzedaz nie musze nic mowic to zna wielu.Mialem i tak szczescie ,ze w miare
szybko zdalem sie na wlasny sluch a nie recenzentow.Osobiscie nie lubie slowa Audiofil,troche kompromisu tez potrzeba...Co do Staxow to sam nie wiem jak mi umknely ,moze ten wyglad..Na razie mam tylko Srd-7Mk2 i 404 Signature ale przypuszczam czym to sie skonczy..

Pozdrawiam
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-05-2016, 08:44
@naitik: Jak sam wiesz, to się szybko nie skończy. Fajny sprzęt poprzerzucałeś. Naturalnie, recenzjami czy wpisami na forum to możemy się jedynie kierować. Wybór jest zawsze pod swoje własne uszy i to związane jest z wieloma nieudanymi podejściami. Słuchanie na kolumnach jest o wiele łatwiejsze ale też często bywa powierzchowne i przypadkowe (dobór kolumn, wady pomieszczenia). Do słuchawek trzeba wytworzyć pewną fantazję, słuchać ich inaczej. Te 404 signature (czy one wszystkie od pewnego czasu nie są "signature"?) to sprzed 2010 roku? Po tej dacie miały nieco zmienioną na korzyść membranę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: naitik w 03-05-2016, 09:39
Napewno  sa  starsze niz 2010, mam jeszcze Pro i te sa jeszcze starsze byly w komplecie z leciwym SRD-7mk2.
Moj znajomy ma tez 404 Signature z nr.ser. pozniejszam niz moje(4106) ale moje maja jakby lepiej zdefiniowany bas.
Oprocz czaru Staxy sa peine tajemnic....
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-05-2016, 19:53
Ciekawe informacje, naitik. Oj Staxy mają tajemnice, szczególnie 404, przy których nieraz firma manipulowała, bez podawania zmian do wiadomości publicznej. Miałem przynajmniej 4 pary w ręku, ale żadna nie była taka sama jak następna. Też majstrowano przy 007, a ostatnio przy 009. Trzeba się więc przyjrzeć bliżej numeracjom i rocznikom. Najbardziej podobne są dwa moje egzemplarze starej lambdy Signature, gdzie różnica w numeracji nie jest znaczna.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 03-05-2016, 22:02
Cortazar i Ductus jakich interconnectów używacie w swoich torach z LST ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 04-05-2016, 12:42
Cortazar
Jaki wg Ciebie jest zatem procent udziału w dobrym dźwięku:
źródła - kabli - wzmacniacza - słuchawek? Może czegoś jeszcze? Bo akustykę w słuchawkach pomijamy.
Dzięki za naprawdę super rzetelne i obiektywne porównania high-endu!

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 04-05-2016, 16:34
Moj interkonekt to Jakis wyzszy model akrolinka (nie jestem ktualnie w domu wiec nie wiem na 100%).
Moim zdaniem kluczowe jest zestawienie sluchawki/wzmacniacz. Zrodlo i kabel to czesci toru ktore sa odpowiedzialne za fine-tuning. Zastrzegam ze nie sluchalem zbyt tanich cdekow czy dacow. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 04-05-2016, 17:31
Cortazar, mnie chodzi o konkretne procenty,
np. wg mnie: 80-90% słuchawki, 10-15% wzmacniacz, 5-10% źródło
innymi słowy - z pustego i Salomon nie naleje :)
Pozdrawiam
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-05-2016, 20:13
Przemku - u mnie interconnect nie jakiś specjalny. Używam tych na metry:
http://shop.sommercable.com/Kabel/HiFi-Home/NF-Phonokabel-HighEnd-SC-Albedo-MKII-800-0104.html
Powód, że potrzebuję zawsze różnych długości, a do tego lutuję końcówki głównie f-my NEUTRIK.
Próbowałem różne kable też drogie, ale nie widzę powodu żeby odejść od dotychczasowych.

Włodku, to b. trudne powiedzieć, czy udział w dźwięku słuchawek to 80-90%. U jednego to może być i 95%, bo ma kiepski wzmacniacz i źródło; inny jak ja powie Ci, że może coś w kierunku 70%...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-05-2016, 20:15
Brodacz: Jak zmienisz lampki w pre, to koniecznie napisz, co się dzieje.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-05-2016, 21:17
Trochę wizualnych wrażeń z parku maszyn obecnie u mnie. ATM-300 pozwoliłem sobie otworzyć i ustawić. Co mu wyszło na dobre. Reszta to przetworniki DCS Vivaldi, też Cortazara oraz mój PS Audio PWD.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-05-2016, 21:18
Reszta. Z PS Audio nieściągnięta jeszcze folia.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 07-05-2016, 09:39
Brodacz: Jak zmienisz lampki w pre, to koniecznie napisz, co się dzieje.

A no to się dzieje ,że jak z dostarczonych prostownika Ruby i sterujacej Sovtek przejdę na GEC wraz z Sylvania to jest zupełnie inny świat.Prawie jak bym miał inne urzadzenie.
Jak ja bym chciał te wszystkie kable srable za równowartość dobrego używanego auta słyszeć tak jak lampki za kilka stówek.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-05-2016, 19:09
Wygląd bardziej majestatyczny. Co do input tubes, 6SL7GT które masz obecnie, znalazłem:
"General Electric used a short glass envelope, bright nickel plates, and a side mounted getter. They also made tubes for other brands. Whenever you see the bright plates, even in tall boy glass with bottom getters they were most likely made by GE." Która to wersja, sądzę "tall boy"? Czy ta czy inna, z pewnością lepsze jak Sovtek. Czy obecna wersja lamp bardziej Ci osobiście odpowiada, Przemku?
Na zakończenie tygodnia moich i Cortazara dwu dni testów, jeszcze dwa słowa. Przypominam, robiliśmy porównania dwojakie: PS Audio PerfectWave DAC II z Bridge musiał stawić się naprzeciw DCS Vivaldi DAC. Reszta toru nie była zła, OK., mogło wyjść z Auralic Aries zamiast kompa z foobarem może jeszcze lepiej. LST były też różne, ale słuchawki jako najważniejszy element toru to były moje prawie identyczne (b. bliskie SN) lambdy signature. Potwierdza się i moje przekonanie, że trudno bez uważnego skupionego wsłuchiwania się stwierdzić różnice, ale te są. Nie koniecznie wyglądało to na to, że generalnie jeden DAC górował nad drugim. Raczej była to sprawa gustu, a tu moje subiektywne obserwacje na materiale pcm: Jeżeli DCS sugerował większy wymiar powietrza, to PWD grał nieco większą głębią, kiedy DCS przekazywał barwy nieco bardziej bogato i szlachetnie, PWD przekonywał lepszą substancją w basie i dolnej średnicy. Różnice doprawdy minimalne i możliwe jedynie do wychwycenia w bezpośrednim porównaniu. Zastrzegam jednak, LST w jakimś małym zakresie różnią się też między sobą. Więc wg mnie wychodzi generalnie na parytet między tymi highendami, choć w klasyce wybrałbym DCS z filtrem 2. Oba DAC posiadają po 6 filtrów, ale tu różnice są mniejsze jak minimalne (jeśli można to tak wyrazić).
Drugie porównanie dotyczyło Ayona Crossfire III i Air Tight ATM-300. Niby tu i tu lampa mocy typu 300B - w Ayonie rozbudowana wielka jej wersja AA62B natomiast w ATM były, jak wspomniałem, specjalne 300B f-my Tamatsuki.
I tu trudno o porównanie fair z różnymi LST, ale: ATM grał niesamowitym powietrzem, a jednocześnie b. dobrym kontrolowanym basem (ma obie rzeczy w nazwie!). U Ayona bas i substancja może były bardziej spektakularne, jednakże dawało to inny rezultat ogólny (pod inny gust i rodzaj muzyki). Tu i tu było pięknie, choć nieco inaczej. Na zasadzie pytania, czy brunetka czy szatynka piękniejsza? Odpowiedź byłaby chyba - chcę mieć obie...
Być może Cortazar doda coś ważnego na temat ATM, gdy otrzyma wkrótce nowego Abyssa. Będzie też porównanie z Brystonem (wiem, tranzystor, inna klasa), którego mu właśnie pożyczyłem. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 12-05-2016, 23:18
Nie wiem za bardzo co mam ci Ductus odpowiedzieć.Lampy z fotki to Sylvania nie GE.

I na 300B przyszła kolej.EH zastapiła Sophia Royal Princess.Za jakiś czas jak sobie trochę pograja będziemy ja porównywać do Takatsuki.Już teraz słychać ,że nie będzie Takatsuki miało łatwo.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-05-2016, 18:58
Brodacz: Sorry, walnąłem byka. To tak, jak przeczytam za szybko, a potem zasugeruję się, jak w tym przypadku General Electric. Sylvania - zacne lampki. Ale więcej emocji jest chyba z tą księżniczką mocy, Zośką. Nie sądzę w kategoriach lepiej-gorzej do Takatsuki, ale może w bok i inaczej?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-05-2016, 20:58
Zdecydowani tak
Zośka królewska robi takie rzeczy ,że Elektro Harmonixy same się spakowały do pudełek :-).
Nie mogę się doczekać porównań z Takatsuki.To bęzie uczta , spotkanie na szczycie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-05-2016, 12:17
Hej, to mniej więcej tak, ale chyba jeszcze większa zmiana, jak miałem kiedyś w SRM-007t II. Zmieniłem parę lat temu lampki EH na Ratheon black plates - różnicę na plus i głuchy zauważyłby natychmiast.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-05-2016, 14:26
Tak patrzę na fotki które wkleiłeś Ductusie i muszę przyznać ,że po mimo upływu lat P500 wyglada klasa.
W latach 80-tych jak wychodził to musiał być sprzęt dla prezesów.

Air Taight zawsze mi się podobał,na żywo musi bardzo cieszyć oko.
Który lepiej się prezentuje i jest wykonany, Air Tight czy Kondo  i który lepszy brzmieniowo?Rozumiem z,że Air Tight skoro Kondo już nie ma.
Cortazar miałeś w Kondo pampy EML.Jak oceniasz lampy tego producenta?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 16-05-2016, 22:20
Optycznie Kondo souga to bylo dzielo sztuki. Z bolem serce sprzedalem, ale co zrobic jak "nie gralo". Ale i na air tigght mozna oko zawisic. Jest moim zdaniem sporo ladniejszy rowniez od ayona, ktory z tymi swoimi srebrnymi garnkami troche jarmarcznie wyglada ;-). Ale co zrobic, jak ten Hirt pewnie calymi dniami sleczy nad jakimis ukladami elketronicznymi i wdycha opary kalafonii ;-).
Co do lamp EML to mialem je w kondo jako drugi quad (obok NOS-ow) i wgraly te nosy w sciane. Dynamika, detalem i rozciagnieciem pasma. Podobnie gral moj eddie current na 45 (EML). Wsie te lampy to byly metal plate. Mesh plate gra ponoc bardziej romantycznie, ale jak ja chce romantyki to ogladam pretty woman, w muzyce musi byc dla mnie pazur i detal. Jakosc wykonania EML tez nie pozostawia nic do zyczenia.
Jestem bardzo ciekawy na porowanie takatsuki do soffi! W przyszlym tyg. powinny przyjsc moje abyssy, ktorych chce sluchac z air tightem, mysle ze bede kombinowal troche z lampami.
Dam znac  co i jak!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 16-05-2016, 23:28
Optycznie Kondo souga to bylo dzielo sztuki. Z bolem serce sprzedalem, ale co zrobic jak "nie gralo". Ale i na air tigght mozna oko zawisic. Jest moim zdaniem sporo ladniejszy rowniez od ayona, ktory z tymi swoimi srebrnymi garnkami troche jarmarcznie wyglada ;-). Ale co zrobic, jak ten Hirt pewnie calymi dniami sleczy nad jakimis ukladami elketronicznymi i wdycha opary kalafonii ;-).
Co do lamp EML to mialem je w kondo jako drugi quad (obok NOS-ow) i wgraly te nosy w sciane. Dynamika, detalem i rozciagnieciem pasma. Podobnie gral moj eddie current na 45 (EML). Wsie te lampy to byly metal plate. Mesh plate gra ponoc bardziej romantycznie, ale jak ja chce romantyki to ogladam pretty woman, w muzyce musi byc dla mnie pazur i detal. Jakosc wykonania EML tez nie pozostawia nic do zyczenia.
Jestem bardzo ciekawy na porowanie takatsuki do soffi! W przyszlym tyg. powinny przyjsc moje abyssy, ktorych chce sluchac z air tightem, mysle ze bede kombinowal troche z lampami.
Dam znac  co i jak!

Jak nie chcesz romantyki tylko detal i pazur to prawdopodonie powinieneś  Takatsuki wymienś na Sophie Royal.
O takich różnicach miedzy tymi lampami mowi większość która miała obie.
Po teście dam znać jak ja to słyszę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 19-05-2016, 21:56
Mam nowe klocki na testy - końcówka Quad 606 i pre Quad QC24. Za mną kilka godzin testów. Gra to u mnie lepiej niż Leema Tucana, potężniej i naturalniej. Leema nie była zła, ale dźwięk nie miał tych rozmiarów co teraz. Względem Denona PMA-560 o dziwo nie ma przepaści mocowo, ale gra to teraz na pewno lepiej - nie dostaje zadyszki na trudnych pod względem oddania dynamiki utworach, większe rozmiary każdego instrumentu, separacja na pewno też lepiej. Jedyne co, to brakuje mi tej lampowej nutki. Takiego powietrza, miękkości. Dźwięk absolutnie nie jest techniczny, cyfrowy, jest dosyć naturalny, gra to tak powiedzmy zupełnie neutralnie. Wszystko mi się podoba tylko brakuje trochę tego czaru.
Zastanawiam się czy zostawić sobie ten zestaw i kombinować, czy jednak szukać dalej jakiegoś zestawu/integry. Tam jest jakaś lampka w tym preampie, może można coś tam pożonglować i być może będzie to miało jakiś wpływ na brzmienie? Ewentualnie w przyszłości niedalekiej poszukałbym "bardziej lampowego" preampa? Pytanie tylko czy można taki satysfakcjonujący efekt  uzyskać preampem innym niż Manley 300b :) A może inna końcówka tranzystorowa z bardziej lampowym brzmieniem (czy nie ma cudów bez lampy)?
Zdaję sobie sprawę, że na większość tych pytań muszę odpowiedzieć sobie sam, ale liczę na rady i opinie bardziej doświadczonych kolegów. Bo ja ze wzmacniaczami stereo przygodę dopiero zaczynam :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-05-2016, 11:53
@Cortazar: Z Twojego wpisu wynika, że zachwycasz się (słusznie) Air Tight, a coś mniej podobają Ci się "garnki" Ayona. OK, to sprawa smaku. Mnie Ayon nadal podoba się bardzo, to potęga optyczna i dźwiękowa, porównując do delikatnego, bardzo pięknego zresztą, ATMa. Mógłbym mieć i ATM obok Ayona, nie gryzą się...
@touok: Wzmacniaczy kolumnowych jest jak mrówek - mnóstwo. To ocean smaków, mocy, barw dźwięku itd. Możliwe, że ten lampowy pre niekoniecznie daje to co sobie życzysz. A końcówki Quady 606 były robione do kolumn elektrostatycznych też Quada, ESL-63 (na fotce). Wielkopowierzchniowa membrana głośników jednak ulegała często uszkodzeniom. Natomiast QUAD znany jest raczej ze swoich legendarnych monobloków lampowych. Model 606 używa tranzystorów mocy Motoroli i zależnie od numeru serii ma różne zasilacze. Starszy posiada trafo z blaszanym rdzeniem, nowszy ma silnego toroida. Starszy może brumieć z czasem właśnie z powodu trafa... Pokaż na zdjęciu wnętrze!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 11-06-2016, 10:35
KROLEWSKI POJEDYNEK
ORFEUSZ z LST HBZ /Accu P-500, Ayon Sunrise i ORFEUSZ w komplecie z HEV90
 
To była jedna z najciekawszych sesji odsłuchu, jakie do tej pory znałem.  I nadal twierdzę, że
Orfeusz HE90 gra delikatniej jak Stax, z wycofaną średnicą, znakomitym ale podobnie proporcjonalnym do 009 basem i ma przepiękną bardzo bogatą we wszystkie kolory i ich odcienie górę.  A HEV? Doskonały partner, najlepszy do tej pory wzmacniacz dedykowany, jaki słyszałem w porównaniu do mojego zestawu. Jeżeli pomijamy wysokie głośności (zależnie od egzemplarza?).  No i nie należy myśleć o relacjach cenowych, czy o tym, że służy tylko jednemu celowi - jednym słuchawkom HE90.
Taki, nie zaprzeczam - piękny, legendarny jednoosobowy Ferrari, którego nie należy jednakże nadwyrężać zbyt wielkimi prędkościami...

Ponieważ jestem dopiero w połowie czytania wątku zadam pytanie: jak ma się Twoim zdaniem HEV Sennheisera do Eurydyki Dubiela? Pytam ponieważ Pan Bogusław twierdzi, że Jego produkt jest lepszy. Kazda pliszka swój ogonek chwali ale nigdy do tej pory w kontaktach z Dubielem On mi nie naściemniał. A jego lampowe rady sprawdzałem już wielokrotnie.

Pytanie nie jest bezpodstawne, zamierzam jak pisałem zakupić Eurydykę do SR-009 ale ten wątek mocno namieszał mi w głowie.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 11-06-2016, 11:02
Eurydyka to podobny poziom grania do topowych wzmaków Staxa.
Kiedyś porównywaliśmy łeb w łeb z W.Luczuński i Gwos.
Więc jeśli Eurydyka jest lepsza od HEV90 to i Staxowe wzmacniacze też.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-06-2016, 12:16
@pmcomp: Jak nie masz b.dobrego wzmacniacza konwencjonalnego, to kupuj Eurydykę. Mniejszy koszt. Twierdzenie, czy HEV Sennka dorównuje Eurydyce, to może raczej najlepiej odpowiedzieć Wiktor. Brodacz wg mnie ma dobry pogląd na sprawę.
Mamy obecnie nowego właściciela LST HB. Może coś napisze o swoim torze i wrażeniach.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 11-06-2016, 13:21
Dzięki Ductus.
Wysłałem Ci PW.
Moje "wolne" wzmaki już opisałem w wątku "kto mi pożyczy LST do odsłuchu?"
Ja nie mam jakiegoś wypasionego czy topowego wzmaka ani końcówki ponieważ ... używam przy moich kolumnach lampowej zwrotnicy aktywnej. Na basie mam mocny tran, na srednicy słabą lampę, a na górze opisane lampowe IDHOSy. Dośc mocne bo tam jest jeszcze zwrotnica pasywna na podziale 9kHz. Jak to gra opisywać nie będę bo to nie to miejsce. Dość, że temat kolumn, wzmacniaczy, pre oraz analogowych źrodeł i DACa mam już zamknięty. A za chwileczkę domknę temat transportu CD.

Wracając do toru suchawkowego.
IDHOSa mógłbym przy odsłuchach słuchawkowych przepinać.
Poza tym mam jeszcze trochę słabszych i mocnych wzmaków tranzystorowych ale z gatunko pro albo vintage.
Dlatego LST, o którym coraz bardziej myślę musi być uniwerslany, a najlepiej jak pisałem przełączalny na uzwojeniach transformatorów. Bo po pierwsze nie wiem czy lepsze będą wzmaki o mocy 10-20W, czy 50W czy może 100-400W.
BTW te mocarne tranzystorowe JBLe z serii MPA grają rewelacyjnie z moimi innymi "normalnymi" kolumnami. Najplepiej bez pre. Granie live. Lampowe pre dodaje mu więcej barwy.
Tak więc Eurydyka może stanąć pod znakiem zapytanie tym bardziej, ze jest w Łodzi jak pisano do kupienia tranzystor Staxa, a na eBayu starszy lampowy 007t. BTW co ten 007t jest wart? Kosztuje ok. 1000 EUR.

Tak więc na razie ... "mam problem". Mam słuchawki i nie mam ich czym napędzic, a pomysłów zbyt wiele. I jeszcze jest do kupienia Stax SRD7 MkII za ok. 1000 zl.

I masz babo placek ...

A mówią, ze od przybytku głowa nie boli ;)

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 11-06-2016, 14:13
@pmcomp: Jak nie masz b.dobrego wzmacniacza konwencjonalnego, to kupuj Eurydykę. Mniejszy koszt. Twierdzenie, czy HEV Sennka dorównuje Eurydyce, to może raczej najlepiej odpowiedzieć Wiktor. Brodacz wg mnie ma dobry pogląd na sprawę.
Mamy obecnie nowego właściciela LST HB. Może coś napisze o swoim torze i wrażeniach.
Opisze, opisze, tylko czasu potrzeba na posłuchanie no i kabelki dokupić, bo te zwoje 3 metrowe słabo wyglądają.
A z przybytkiem, no też mam problem, bo właśnie trafiło coś do przetestowania na weekend i nie ma jak uszu rozdzielić,
a chciałoby się wszystkiego posłuchać.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-06-2016, 18:45
@saudio: Naturalnie, nie ma pośpiechu. :)
@pmcomp: Co do próby LST, to masz moją pw. Próbowałbym z vintage, choć zawsze jest pytanie, czy dostaniesz coś szczególnego czego szukasz w dźwięku, oprócz tego liczy się jeszcze synergia. SRD nie jest optymalnym rozwiązaniem, pisaliśmy już gdzieś tutaj. A 007t? To są wzmacniacze już stosunkowo dobre ale stare, więc trzeba zajrzeć do środka. Miałem taki, gdzie były już plamy na dolnej płycie po wyciekach z kondensatora. Poza tym żeby grał porządnie, to trzeba przeważnie też wymienić lampy, ale wtedy wziąć coś porządniejszego jak dość nudne EH.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 14-06-2016, 04:45
Ductusie,

dzieki za odpowiedź. W takim razie daruję sobie SRD. Parę złotych na flaszkę w kieszeni zostanie.
Wysłałem PW.
dzięki.


Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 14-06-2016, 21:07
Udało się dziś zakupić kawałek Kimber 4PR z w wtykami prolinka, nic innego nie było
na metry. Godzinka roboty przy konfekcji i gotowe połączenie LST z H80, teraz gra to lepiej.
Jeszcze trochę brakuje, ale jest spora poprawa detali i sceny, choć jak dla mnie jest za blisko,
głębia i pogłosy są super. Wniosek pewnie taki, że 3m kabelki mogą nie służyć dobremu połączeniu,
albo ten kabelek Chord jest słaby.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-06-2016, 14:44
@saudio: Ciekawe spostrzeżenia. Też uważam, że są zmiany dźwiękowe w zależności od użytego kabla. Ale długość jest mniej istotna, jak użyte materiały i ew. splot. Stefanie, że "blisko" czy "za blisko", odnosi się to do porównań z czym?   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 17-06-2016, 18:32
Chodzi o granie w głowi a nie prezentacja lekko z przodu, taka jest np. w HE1000, czy HD800.
Co do długości to nie testowałem bo nie będę ciął kabelka, ale poszukam jeszcze czegoś innego
może Cardasa.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 17-06-2016, 22:34
W HD800 jest granie przed nosem i oczami?

Hmmmmm.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 18-06-2016, 17:24
Nie tylko, to taka prezentacja bardziej dookoła głowy, one mają jedną z największych scen.
Ale to nie temat o tym.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 20-06-2016, 23:48
Stefanie, nadal najlepsze efekty uzyskujesz na tym Oyaide Across 2000? Myślę, żeby sobie troszkę takiego sprowadzić. No chyba, że masz jakieś nowe odkrycia. Póki co jakiegoś specjalnego kabla nie mam, tylko taki co był pod ręką, chyba ultralink.

Tamtych Quadów jednak nie zostawiłem u siebie. Teraz mam nowy wzmacniacz i tym razem już na własność - Musical Fidelity A300. Wrażenia pozytywne, ale jeszcze muszę się nasłuchać nim coś więcej napiszę.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-06-2016, 20:14
@touok: Oyaide mam z Ayonem, Kimbera z Accu P-500. Obecnie nie chce mi się przepinać, ale przypominam sobie, że Japończyk był nieco bardziej jeszcze transparentny na tym samym wzm. Tu każdy musi poeksperymentować sam, bo to też zależność od użytego wzmacniacza. Pytaj też brodacza. MF A300 jeszcze nie słuchałem, a dużo dobrych rzeczy wyczytałem na temat też innych modeli.
pmcomp: Z tą prezentacją sceny dużo zależy od źródła i nagrania. Nie mam wrażenia "za mało" przy dobrych albumach.
Teraz będę tu parę dni nieobecny...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 26-06-2016, 11:52
LST od Stefana podłączony. Dzieki wielkie. Miło było poznać w pieknym miescie Toruniu, posłuchać razem Toruńskiej Orkiestry Symfonicznej na rynku na żywo i wypić drinka.
Pozdrowienia dla małżonki.

LST podłączyłem dzis do pierwszego lepszego wzmaka z kolekcji. Na razie doopy nie urywa.
Słuchawki nowe i się wygrzewają.
Na jakies wnioski duuużo za wczesnie. Gorąc straszny, mózg się lasuje.
Niech moc przybędzie :).

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-06-2016, 09:02
Po ok. 8-u godzinach wygrzewania słuchawek dźwięk poprawił się znacząco. Góra staje się mniej agresywna ale na razie jest to zdecydowanie najgorszy aspekt prezentacji.
Na razie LST podłączyłem do bardzo mocnego wzmaka JBL MPA400. Po ok. 40-o godzinnym wygrzewaniu słuchawek przejdę do podłączania kolejnych.

Jesli chodzi o komfort noszenia i słuchania to HD800 są górą zdecydowanie. Kabel 2.5m jest zdecydowanie krótki. Dobrze, że kupiłem przedłużkę o kolejne 2.5m.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 27-06-2016, 09:57
Czy te przedłużki nie zmieniają jakieś tam pojemności w elektrostatach bo to podobno "układ zamknięty" ?  :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-06-2016, 11:34
To było bardzo fajne spotkanie i wymiana informacji, pmcomp. A Toruń jest wart wycieczki. W temacie: Dziwne, że 009 gra ostrzejszą górą jak HD800. Które to sennheisery właśnie z tego powodu dwa razy sprzedawałem. LST TS jest z mojego toru, gdzie żadnych sensacji z sopranami nie było. Więc szkopuł jest może gdzieś indziej. Przedłużki staxowskie które stosowałem, zawsze coś z dźwięku wyczuwalnie zabierały. Dziękuję za każdą informację tutaj, Piotrze.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-06-2016, 12:53
Wiem Stefanie.

Stawiam na niewygrzanie przetworników i na ... taki a nie inny wzmak na poczatek.
Ja w pracy, a sprzet gra i się starzeje. Zobaczymy co bedzie wieczorem.
Im dalej w las tym więcej ... grzybów, bedzie dobrze.

Stefanie, chodzilo mi, ze HD800 bije Staxy w komforcie noszenia, a nie w prezentacji gornego pasma. Na porownania do HD800 jeszcze przyjdzie czas.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-06-2016, 20:19
HD800 są rzeczywiście bardzo komfortowe na uszach, muszle są większe w środku jak te Staxów 009, to prawda. Coś znowu nie doczytałem, teraz jasne, że chodziło Ci tylko o komfort, a nie o górę, czyli soprany. OK. A swoją drogą jestem ciekaw opisu dźwięku tego JBLa. Generalnie - HD800 mają większą scenę i inaczej zdefiniowaną jak 009-ki, chociaż zależy to od nagrania, czy mi coś brakuje w Staxach, czy nie. Interesujące też, czy Twój egzemplarz 9-ki ma SN większy od 23xx?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-06-2016, 20:24
@saudio: Twój Kimber też powininen dostać parę godzin muzyki, jeżeli nowy. Napisz może za jakiś czas o porównaniach do starego kabla.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-06-2016, 20:38
A tutaj 009, pomierzony przez InnerFidelity, SN 2251. Zwróćmy uwagę na pierwszy wykres, zjazd sopranów umiarkowany, bez jakichś podbić.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-06-2016, 21:57
Mój SN to 3840.

Kolejne 12 godzin wygrzewania za mną. Jutro jadę w delegację i system będzie chodził "pod muzyką" jakiś 60 godzin. Non stop.
Jak wrócę to uznam, że słuchawki są już wygrzane. Przy okazji kabel przedłużający także.
Co do wczorajszego odsłuchu przeleciałem na szybko kilka kawałków. Ostrość wysokich zmalała ale ich charakter pozostał. Barwa dalej nie jest pierwszej próby.
Podsumuję to tak: słychać, że to gra tranzystor. Ta muza nie wciąga. Zastanawiam się, czy nie grałem na zbyt małej mocy końcówki. Tam jest regulacja gainu. Ustawiłem ją w połowie.

Dzisiaj przeniosłem się do gabinetu i zmieniłem konfigurację do wygrzewania. Wzmak to Pass Aleph Mini DIY, 2x10W w klasie A. Ciekawe czy przez te 60 godzin się ugotuje? Jego normalna temperatura pracy daje na obudowie ok. 55 st.C.
Pre to chiński klon MBLa. Na opampach. Zródło to komputer przez V-DACa.
I tak będzie grać do czwartku.

Na szybko: dalej gra ... tranzystor. To słychać. Magii brak. Basu przybyło ale o duuuuuużo słabszej kontroli. Barwa ciut lepsza, wysokie lekko zamulone. Ten preamp w swojej klasie cenowej do 1000 zł zabija ale mam lepsze ... lampowe. I to słychać :)
Najważniejsze, że LST zagrał z tak słabym wzmakiem. To rokuje dobrze dla lampy.

Tyle na dziś ze studia w Warszawie ;).


EDIT: zmieniłem tego Passa na inny w klasie AB, Yamaha P2160. To żaden hi-end, u mnie raczej przeznaczenie pod kino domowe. 2 x 100W.
Ten Pass by się ugotował na amena w tych temperaturach. Nie chciałbym go zostawić bez nadzoru i np. wywołać pożar.


Pamiętajcie, to żadne poważne odsłuchy czy porównania. Jedynie wygrzewanie przetworników.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 27-06-2016, 22:04
@saudio: Twój Kimber też powininen dostać parę godzin muzyki, jeżeli nowy. Napisz może za jakiś czas o porównaniach do starego kabla.
To wymaga trochę czasu aby posłuchać, a tu pogoda nie sprzyja słuchaniu STAXów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 28-06-2016, 10:47
Nie mogłem się dzisiaj oprzeć i przed wyjazdem obułem nauszniki.
Banan na twarzy.
Gra pre za tysiaka i końcówka za kilka stówek (złotych) i jest już znakomicie. Dalej słychać, że to tranzystor ale gra muzyka, a nie częstotliwości, jest plastyczna scena choć mogłaby być większa, dźwięk jest totalnie oderwany od głowy. Wysokie nie są tak aksamitnei jedwabiste jak z lampy z HD800, a średnica tak nie czaruje Jeszcze nie. Za to bas jest pierwszej próby pomimo, że pamiętam że z kolumnami ta końcówka trochę dudniła. Bas się ciągnął. Tam nie ma wielkich pojemności w zasilaczu. A tutaj ze słuchawkami jest znakomicie. Pamiętajmy, że gram z komputera z DACkiem który też do tuzów cyfrowych nie należy. Ot kolejny dobry klocek za parę stówek. Niezłe hi-fi.

Grało podobnie jak HD800 z bawionym przeze mnie ostatnio SPL Phonitor 2.

Pamiętam dźwięk 9-ek z odsłuchu z Japonii i widzę, że jeszcze długa droga przede mną ale kierunek jest dobry. A tam grał firmowy wzmak. Aż strach się bać co będzie jak w weekend podłączę swoje rodowe klejnoty czyli Dynaco, IDHOS, Technics, Audio Research i Audio Note.

BTW moje nowe źródło ma dzisiaj wylecieć z Chin:

(https://img.alicdn.com/imgextra/i1/42027374/TB2pt_vipXXXXaJXpXXXXXXXXXX_!!42027374.jpg)

(https://img.alicdn.com/imgextra/i2/42027374/TB2NqroipXXXXbQXpXXXXXXXXXX_!!42027374.jpg)

Ale na dzisiaj z pamięci HD800 + Skorpion HV-1 ciągle górą.

Stefan zafundował mi niezłą zabawę, dzięki.
BTW chyba odwiedzę dzisiaj Dubiela w Opolu.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-06-2016, 15:12
@pmcomp: To rusza się coś u Ciebie. Tak myślałem, że będziesz chciał próbować porównań z Eurydyką, dlaczego nie. Bardzo dobry wzmacniacz, ale tylko... jeden. Do porównań potrzebujesz już lepszych konwencjonalnych z LST, na tym ta zabawa polega. Ale masz w czym wybierać, a wszystko i tak przed nami.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 28-06-2016, 18:09
Odczytałeś mnie.
Dzisiaj byłem u Pana Bogusława. Akurat robi Eurydykę, będę miał na odsłuch w połowie lipca. Szkoda, że zimną jak głaz, będziemy grzać i dopieszczać.
Do tego czasu będę już wszystko wiedział o LST w konfiguracji z moimi wzmakami.
Dubiel to OTL więc porównanie do traf wyjsciowych w mojej konfiguracji bedzie baaardzo ciekawe.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 28-06-2016, 21:28
"Ale na dzisiaj z pamięci HD800 + Skorpion HV-1 ciągle górą."

Z pamięci to wiesz. Też tak myślałem, że to połączenie może się obronić przed Staxami, bo kiedyś za tym zestawikiem szalałem i trochę go miałem. Ale przyjechał brat, który akurat sobie też 800 i hv1 kupił wcześniej (bo mu się u mnie spodobało) i wytrzymałem tylko kilka minut. Jednak nie było porównania-naturalność góry, gładkość dźwięku, spójność.

Oczywiście trzeba sobie ułożyć tor, ale LST bardzo temu sprzyja :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 29-06-2016, 06:56
Odczytałeś mnie.
Dzisiaj byłem u Pana Bogusława. Akurat robi Eurydykę, będę miał na odsłuch w połowie lipca. Szkoda, że zimną jak głaz, będziemy grzać i dopieszczać.
Do tego czasu będę już wszystko wiedział o LST w konfiguracji z moimi wzmakami.
Dubiel to OTL więc porównanie do traf wyjsciowych w mojej konfiguracji bedzie baaardzo ciekawe.

Pozdro

Jak chcesz posłuchać wygrzanej Eurydyki z wygrzanymi 009 to zapraszam na priva. Jestem z Warszawy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-06-2016, 12:01
Chlopaki co wy wygrzewacie w tych staxach ?
Tą folie ,kabel czy co ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 30-06-2016, 16:03
Uszy Brodacz uszy...:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-06-2016, 19:50
Na serio pytam.
Czy ta folia musi się rozciągnąć , czy co ? Mialem fotki od Krzysztofa.M i znajomego z HeadFi Staxów SR-Omega i 009 rozebranych na czynniki całkowicie pierwsze i tam "nic nie ma".
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 30-06-2016, 19:54
@brodacz

Przemek,

co z Ciebie za audiofil?! O audio-aksjomatach nie słyszałeś.

;)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 30-06-2016, 20:07
Myślę ,że warto zamienić w tym temacie słowo,podyskutować ,wymienić opinie.
009 grały i mi zupełnie inaczej ale dla mnie to był wpływ otoczenia odsłuchowego.
Jak po 3 miesiącach z Audeze zacząłem słuchać 009 to aż mnie głowa bolała podczas pierwszych odsłuchów od szczególów i wyrazistosci.Po 2 tyg. było lepiej a po miesiącu nie słyszałem żadnej nadmiernej szczegółowości ,ot zwykłe granie i tyle.Czy słuchawki się wygrzały czy ja się przyzwyczaiłem ?

Zauważyłem że wygrzewanie słuchawek ich słuchaczom zawsze zmienia brzmienie na przyjemniejsze,głebsze,cieplejsze,muzykalniejsze.
Czy ktoś zna słuchawki które wygrzewają się na "ostro"  ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: w.luczynski w 30-06-2016, 20:36
Brodaczu, jesteś straszny :) Nikt nic nie pisze od tygodni, to może popiszmy trochę o wygrzewaniu :)
Pamiętasz Gradofana? On miał cały "protokół" wygrzewania słuchawek Grado. Nawet miałem zamiar mu je wysłać na "profesjonalne wygrzewanie". Ale jakoś udało mi się to zrobić samemu zwykłą metodą poprzez słuchanie normalnej muzyki.
Życzę wszystkim kolegom udanych, bezpiecznych i miłych wakacji :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-07-2016, 08:10
Wszyscy wszystko wygrzewają ,na Hifiphilosophy to już efekt cieplarniany normalnie się zrobił :-) ale  spoko jak nie chcecie mi powiedzieć co w tych staxach wygrzewacie to nie :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 01-07-2016, 10:09
Wszyscy wszystko wygrzewają ,na Hifiphilosophy to już efekt cieplarniany normalnie się zrobił :-) ale  spoko jak nie chcecie mi powiedzieć co w tych staxach wygrzewacie to nie :-)

Jaja se robisz czy na poważnie?
Wiesz doskonale, że nowe staxy się zmieniają sonicznie po 150 - 200 godzinach. Taki jest fakt!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 01-07-2016, 11:15
Może nigdy nie miał nowych elektrostatów to nie wie jak to jest ? :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 01-07-2016, 11:25
Może nigdy nie miał nowych elektrostatów to nie wie jak to jest ? :-)

Wydaje mi się, że Przemek miał nowki 009 :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 02-07-2016, 09:34
Witam,

wczoraj miałem pierwszą kilkugodzinną sesję ze Staxami 009, LST i róznymi wzmakami. Po ok. 100-u godzinach wygrzewania słuchawek. na normalnym sygnale muzycznym.
Iiiiii ... co najciekawsze sprawdziły się moje przewidywania co do wzmaków. Ale zacznę od początku.

Na razie sprawdziłem jak grają trzy tranzystory: JBL MPA400 (ten odsłuch będe musiał powtórzyć ponieważ słuchawki były niewygrzane), PASS ALEPH Mini DIY, Yamaha P2160. Wszystkie miały bardzo podobną sygnaturę brzmienia, określę jako tranzystorową. Dość łatwo rozpoznawalną. Maluch Passa nie wyrabiał na basie, zapewne miał zbyt mała moc. Wszystko było dobrze ale bez fajerwerków. Dość słabe wypełnienie na średnicy, dźwięk suchy i męczący. Brzydka barwa.

Stała się jasność po podłączeniu końcówek lampowych.
Może o torze. Grałem z plików z LINNa podłączonego do AN DAC4, potem mocno zmodyfikowany Audio Research LS16 jak przedwzmacniacz z lampami Siemens CCa, połączony z końcówką Dynaco ST-35 na EL84 Siemensa.
I ta konfiguracja to był strzał w dziesiątkę. W dźwięku pojawiło się wszystko. Scena, wypełnienie, barwa, szczegóły i ten muzyczny sznyt, którego nawet śladu nie było na poprzednich tranzystorach. Zamiast testować wzmaki po prostu słuchałem muzyki, a noga sama chodziła w rytm.

Powróciłem na chwilę do Yamachy P2160 i ... czym prędzej wróciłem do Dynaco.
A potem wstałem z fotela i włączyłem do wygrzania moje potwory obsługujące tony wysokie w moim głownym systemie czyli monosy IDHOS 2x50W w klasie A na lampach 6C33C. Po około 30-u minutach przełączyłem kable. Z pre poleciałem kablem zbalansowanym do IDHOSów. Najgorsze w takiej konfiguracji jest to, że musze wypinać z IDHOSów i kable głośnikowe i kabel sygnałowy i oba podłączać do systemu słuchawkowego. Dużo roboty. Preferowałbym system dedykowany do Staxów, siadasz i włączasz. Tak jak ten z Dynaco. No nic. Dźwięk wynagrodził mi trudy przełączania kabli. IDHOS to też PP ale w klasie A i o większej mocy i od razu było to słychać. Nie w tym, że było głosniej tylko w swobodzie prowadzenia, w ataku i dynamice.

Jak piszecie wzmaki do Staxów muszą mieć dużą wydajność impulsową i to było słychać w porównaniu Dynaco i IDHOSów. Scena wydała się jeszcze ciut większa. Była całkowicie spójna. Zadnych dziur. Jednak nie buduje się ona jak w starym Orpheusu "przed nosem". Ciagle jest w osi uszu, choć w dobrze zrealizowanych utworach da się zuważyć lekkie zróżnicowanie planów w kierunku przód-tył. Ale nie jest to tak jak przy kolumnach. NFW. Scena gór-dół jest znakomicie oddawana choć czasami miałem wrażenie, że pewne instrumenty wiszą pod uszami. Ten efekt jest częsty wyraźnie słyszalny np. w Senkach HD800. Tutaj jak napisałem scena jest bardzo dobrze osadzona, zbudowana i jest spójna. Wszystkie instrumenty słychać wyraźnie ale grają one razem ze sobą.

Po prostu jest to inne słuchanie niż na kolumnach i tyle. Zachwyca niesamowita ilość jak wy to nazywacie planktonu. Usłyszałem wczoraj takie dźwięki, o których nie miałem pojęcia, że są. Niuansiki i smaczki. Jednak mała łyżka dziegdziu też się znajdzie. IDHOSy są wyraźnie chłodniejsze niż Dynaco. W tej miałem lampce brakowało mi trochę lepszej kontroli basu. Był gorzej kontrolowany niż w IDHOSach. Także potęga dźwięku była mniejsza. Brakowało tego impulsu. Zapewne wynika to z róznic mocowych i klasy pracy lamp. 2x17W PP kl.AB vs. 2x50W PP kl.A.

Za to Dynaco czaruje barwą Dźwięk totalnie wpadł w moje gusta i oczekiwania. Znakomity fundament basowy choć lekko "rozlazły" dający efekt misiowatosci dźwięku. Niektórym się to podoba. Rewelacyjne wypełnienie i piekna barwa srednicy i wysokich. IDHOSy rewelacyjnie prowadzą bas. Całe pasmo jest zszyte. Jak napisałem sygnatura dźwieku jest zdecydowanie po chłodniejszej stronie co po kilkunastu minutach przestaje przeszkadzać. Ale czasami blachy perkusji czy trąbka potrafią o tej przypadłosci przypomnieć. Ale znam wielu, którzy stwierdzą, że i tak ciągle brakuje im detalu i szczegółów. Krótko mogę napisać, że sygnatura dźwięku jest baaaardzo, baaardzo podobna do tej jaka mam w zestawie z JBL4343, własnie z tymi IDHOSAmi w torze obsługującymi górną częsć pasma. Do tej pory "winiłem" za to przedwzmacniacz. Dlatego nie gra u mnie ten Audio Research tylko Technics 30A. A po tym tescie ze słuchawkami zapewne winnym są ... IDHOSy. A konkretnie ten mały, czarny, spięty trytytkami element w torze:

(http://imageshack.com/a/img921/3820/kEdsp4.jpg)

czyli wyjsciowy kondensator w torze. To Mundorf Supreme SilverOil. Zapewne wymiana np. na takiego miedzianego Jensena PIO

(http://i.ebayimg.com/images/i/320594355433-0-1/s-l1000.jpg)

albo jeszcze lepiej na takiego

(http://jimmyauw.com/wp-content/uploads/2010/08/Jensen-Copper.jpg)

załatwi sprawę. I w torze kolumn i w torze słuchawek.

Te pierwsze o wartosci 0,47uF to nawet posiadam.
Wracając do dźwieku na końcu po prostu zacząłem słuchać muzyki. Z totalną przyjemnoscią nawet pomimo wysokiej temperatury. 009 zdecydowanie nie są tak komfortowe w noszeniu jak HD800. Mniej miejsca w muszli powoduje, że uszy się pocą. Szczególnie w takich temperaturach jakie aktualnie mamy. Do szewskiej gorączki doprowadza mnie też ten płąski kabel. Wrrrrr.

Na szczęscie dźwięk rekompensuje wszystko.
Posłuchałem wczoraj duzo muzyki z samplerów Cheskyego, DALI, Focala, Mangera, Marantza i Stockfisha. Czyli tych tzw. audiofilskich kawałków. A potem moje ulubione swingowe kawałki w wykonaniu róznych big bandów. A na koniec przed snem czarował mnie swoim głosem Nat King Cole w płyty Just One Of Those Things. Po prostu bajka.

Czy może być lepiej? Nie wiem. Wydaje mi się, że poprzeczka wisi już bardzo, bardzo wysoko. Na pewno nie będę sciągał do domu kolejnych audiofilskich końcówek za kilkanascie czy kilkadziesiąt tysięcy złotych. Albo zastosuje to co mam plus LST albo Eurydyka Dubiela.

Na pewno skorzystam z zaproszenia Jarka z Warszawy i wpadnę do Niego także z moimi egzemplarzami 009-ek i posłuchamy na Jego Eurydyce. Mam nadzieję, że Jarek wpadnie też do mnie i posłucha LST + IDHOS.
Potem zapewne wezmę na odsłuch Eurydykę od Dubiela. Jestem juz umówiony.
Muszę ponownie przetestować JBL MA400 i pozostałem końcówki z epoki czyli Onkyo M505 i Nakamichi PA-5 II.
Do tego dwa receivery z końca lat 70-ych czyli Tandberg TR-2060 i SABA 9240S. Spodziewam się z tych dwóch klocków dźwięku o muzykalnym charakterze. To były dźwiękowo topowe rozwiązania z tamtego okresu.
A to zrobię zapewne jeszcze dzisiaj.
Ale raczej nie spodziewam się, żeby IDHOSy zostały pokonane.

Jesli Eurydyka da mi takie doznania jak LST + Audio Research + IDHOSy to będę się musiał poważnie zastanowić. Wy twierdzicie, że nie, posłucham i ocenię.
Paradoksalnie koszt topowego LST i Eurydyki jest podobny. Eurydyka jest kompletnym rozwiązaniem, co ciekawe typu OTL czyli bez transformatorów wyjsciowych, a LST wymaga wzmaka. Ja wzmaki mam ale upierdliwosć i niewygoda przełączania IDHOSów pomiędzy torami może być frustrująca. Do tego i Audio Research i np. Dynaco mogę odsprzedać jako nieużywane. BTW mam trochę ciekawych klocków jesli ktos jest zainteresowany ;).
Chyba, że pomimo małych niedociągnięć na basie i mnieszej energetycznosci przekazu zdecyduję się na duet Audio Research + Dynaco albo nawet Technics + Dynaco.

BTW po raz kolejny piszę o tym Technicsie więc go pokażę bo to rzadkosć i dźwiękowy bargain. Niestety brak pilota ale dźwięk rekompensuje ten mankament. Mój jeszcze w drewnianej kszyneczce.

(http://www.soundlabo.co.jp/gallery/images/photo2/technics_30a.jpg)

8 lamp 12AX7 na pokładzie. To ulepszona i zmodyfikowana przez Japończyków wersja sławnego Marantza 7C (który jeszcze w 1968 roku był amerykański).

(http://www.hifido.co.jp/photo/07/921/92138/c.jpg)

Tyle na dzisiaj, ale się rozpisałem. Jesli ktos ma ochotę zapraszam na mój blog, tam napiszę więcej i o odsłuchach, o muzyce i przede wszystkim o uzywanym sprzęcie.

Jeszcze raz gorące podziękowania dla Stefana, który wypożyczył mi LST, co daje mi ogrom zabawy i radosci.

pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 02-07-2016, 16:53
Część druga czyli receivery z epoki.

Pierwszy Tandberg SR-2060.

(http://imageshack.com/a/img921/5043/Xflpan.jpg)

Dzisiaj pokazał swoją klasę :).

 

Podłączyłem, odpaliłem i ... nie wierzyłem własnym uszom. Gdzieś w podświadomości czułem, że to może świetnie zagrać ale nie spodziewałem się, że aż tak. Zdystansował wczorajsze tranzystorowce.

Gra jak lampa Dynaco ST-35 plus pre Audio Research LS16. Tylko ten pierwszy po modyfikacjach kosztuje ok. 6.000 zł, ten drugi ok. 12.000 złotych. Razem 18 tysięcy. A Tandberg ... 18 razy mniej :).
 
Już po włączeniu Nat King Cole'a, którego słuchałem wczoraj na dobranoc wiedziałem, że to super strzał. Przede wszystkim przepiękna barwa. Bas podobne jakości, lekko poluzowany. Letuchno. Ale wystarczyło go wspomnianym potencjometrem troszkę zdjąć na -1 i juz było lepiej. Loudness oczywiście wyłączony. Pamiętam z odsłuchów z pracy, że na kolumnach tam też tak gram. Tam z lekkim podbiciem +1 na wysokich. Tutaj gałka została na zero. Choć na początku kusiło dać w prawo. Nat King Cole jest dość ciemny. Ale nagrania audiofilskie z samplerów i blachy perkusji w big bandach pokazały, że jest super.

Ten klocek zagrał jak wspomniane Dynaco. Na początku wydawało mi się, że scena jest troszkę uboższa. To złudzenie. Wszystko jest na swoim miejscu. Słuchałem ok. godziny, zaraz będę dalej. A potem na tapetę pójdzie SABA.

Na koniec ponownie zamierzam podłączyć monosy IDHOS.

 

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-07-2016, 20:56
Właśnie po dłuższej przerwie otworzyłem kompa, a tu tyle intrygujących spraw. Piotrze, masz masę ciekawych wzmaków pod ręką i chyba nie tylko ja, jesteśmy Ci wszyscy wdzięczni bardzo za te relacje! To sprzęt vintage, a tylko podobny i nie w tej ilości widziałem przed laty u kolegi miłośnika takich starszych zabawek. Pisz dalej i pokazuj, bo jest bardzo ciekawie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 02-07-2016, 21:56
Testu amplitunera SABA dzisiaj nie będzie. Nie wiem gdzie wsadziłem DINowskie głosnikowe wtyki i nie mam jak zrobić przejściówek.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-07-2016, 13:51
SABA to taka porządna poukładana "Niemka", rewelacji raczej nie spodziewam się. Słuchałem kiedyś podobnego receivera (na kolumnach). A te okrągłe DINowskie wtyki to niekoniecznie wynalazek na poziomie high-end. Mam parę w pudełku - skorodowanych...
Tandberg na poziomie Dynaco i AR, to jakaś niespodzianka. Chociaż Norwedzy dłubiąc w czasie swoich długich ciemnych nocy nie tylko potrafili zmajstrować znakomite magnetofony, ale i reszta nie odstawała, wtedy.

@brodacz: Z tym wygrzewaniem Staxów to dyskusyjne - może w pierwszych paru godzinach wyczuwałem minimalną różnicę, właśnie trochę mniej z ostrości. Folia membrany raczej nie odkształca się, może to sprawa sztywności miejsc mocowania. Ale kto to wie do końca. Jednak każda najmniejsza zmiana w przetworniku powoduje słyszalny efekt.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 03-07-2016, 14:07
A może przydałaby się lista polecanych wzmaków do 009,
chodzi o dobrą synergię z nimi przez LST. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-07-2016, 19:32
@saudio: To jest dobra myśl, ale parę haków po drodze. A/ Mamy stosunkowo mało testów jeszcze, więc lista nie będzie reprezentatywna, raczej wyrywkowa. B/ Każdy ma inne wyobrażenie "dźwięku idealnego" C/ Dużo zależy od samych słuchawek bo przecież 009 to nie 007 czy jakaś lambda itd., itd. Generalny kierunek i uwarunkowania można już wyczytać z wątku. Można by pokusić się jednak o projekt wstępny takiej listy, ale może z rubrykami np. "polecam wzmak" "rodzaj muzyki", "użyte słuchawki i typ LST". Lub coś podobnego.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 03-07-2016, 20:07
Zabawy ciąg dalszy. Nie miałem wczoraj wtyków głosnikowych DIN. gdzieś cholery dobrze wlazły. Pojechałem rano na wolumen i przywiozłem. No i mogłem podłączyć receiver SABA 9240S do Staxów:

(http://imageshack.com/a/img924/3561/xFtv9o.jpg)

OK. I jak zagrał ze słuchawkami?

 

Jak napisałem większa moc. Poza tym znakomita kontrola basu. Nie mogę się do niczego przyczepić. Jest jak w lampowych IDHOSach. Tandberg był tu podobny do Dynaco, SABA do IDHOSów. Niestety na tym podobieństwa się kończą. SABA gra brzydszą średnicą. Brak blasku i wypełnienia na dolnej średnicy. To słychać. Dźwięk lekko w literę V. Góra ładna ale ma natarczywy charakter. Wybitnie po detalicznej stronie mocy ale czasami chropowata i ostrawa. Ponieważ przełączyłem się potem na IDHOSy do nich będę porównywał. Pamiętajmy jednak o cenie. SABA to koszt ok. 25 razy mniej niż ARC + IDHOS. I tą róznicę słychać. IDHOS nie gra oczywiście 25x lepiej ale gra lepiej. Ma zrównoważone pasmo, piękną średnicę i barwę. Z ta lekką tendencją detalicznej góry o czym pisałem. SABA na swoją cene gra rewelacyjnie. Miłośnicy brzmienia detalicznego i szczegółowego będą zadowoleni. Jak dla mnie jesli chodzi o słuchawki potrzeba lekko ciemniejszych niż Staxy. Może ze Staxa model SR-007 sprawdziłby sie lepiej. IDHOSy budują łądniejszą i większą scenę. Lepiej wypełnioną i zabudowaną. Do tego dochodzi lampowy czar, magia i wszystkie harmoniczne. SABA gra jak tranzystor ale bardzo dobry tranzystor. Tandberg natomiast rewelacyjnie naśladował lampę.

 

Jeśli chodzi o porównanie do tandberga, bo to juz ta sama liga cenowa to ja wybrałbym Tandberga. Lepsze zrównoważenie tonalne, duzo lepsza średnica i kapitalna barwa. Czysta przyjemnośc ze słuchania muzyki. SABA natomiast potrafi czasem próbować dzielić włos na czworo i szukać problemów tam gdzie ich nie ma. Niektóre audiofilskie kawałki brzmią świetnie. Nat King Cole też potrafi czarować. Ale czasami jak przysoli to ... .

Znam ten receiver bardzo dobrze bo na codzień gra w mojej sypialni. I jest świetny. Ale w systemie z SR-009 i Tandberg i Dynaco i IDHOSy okazały się po prostu lepsze. Bardziej muzyczne, bardziej wyrównane, bardziej kompletne ... z duszą. SABA to taki znakomity rzemieślnik. Ale czasami brakuje smaku i finezji.

 

Przełączyłem się teraz na IDHOSy. Zaraz przyjedzie mirek24 i jestem ciekaw jak On będzie to odbierał. Każde uszy są inne :).

pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 03-07-2016, 20:12
Mirek24 odwiedził, był, posłuchał i ...


czas na podsumowanie.


Mirek potwierdził moje spostrzeżenia. Bezapelacyjnym zwycięzcą jest set ARC LS16 + IDHOSy. Wygrzebałem już te miedziane kondensatory 0,47uF Jensen PIO. W tygodniu wymienię. Ten set daje Staxom niesamowitą rozdzielczość i szybkość. Muzyka siedzi na głowie. Dosłownie. Wulkan muzyczny. Pełno szczegółów i smaczków dźwiękowych. Do tego rewelacyjna kontrola i prowadzenie linii basowej. Wypełnienie na niskiej średnicy i barwa całej średnicy. Totalna muzykalność przekazu z zachowaniem szczegółów. Czasami zbyt natarczywa góra. Tu rozwiązaniem jest zapewne Jensen. Wspaniała scena. Cóż można chcieć więcej?

Mirek24 powiedział jeszcze jedną ważną rzecz: takie słuchawki jak Stax SR-009 zasługują na coś więcej niż ARC LS16 + Dynaco ST-35. Tam wszystkiego jest mniej. Wulkan w głowie ma wielkość zapalniczki. O linii basowej pisałem. Jedynie barwa się broni ale brak wykopa spowodowany zapewne zbyt małą mocą i możliwośćią oddania prądu w impulsie robią swoje. Ot taki fajny set, może jakościowo trochę lepszy od wzmaków Staxa. A ja od topowego modelu oczekuję coś więcej i chcę dać mu coś więcej.


Ano można. Taki wzmak w jednym pudełku. Czyli wsadzenie ARC + IDHOSów + LST w jednym pudełku. Niemożliwe powiecie? Pewnie tak, patrząc na te dwa bydlaki:

(http://img834.imageshack.us/img834/6450/pzcbp.jpg)


tym bardziej, że IDHOSy używam w głównym systemie głośnikowym. Jakie więc rozwiązanie?


Spróbować Eurydykę Dubiela. Tak zrobię [:)] .

Słuchanie tego zestawu z LST ma jeszcze jedną poważną wadę. Te IDHOSy po pstryknięciu psztyczka zasilania ciągną chyba ok. 300W każdy. Czy grają cz też nie ;).


Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 03-07-2016, 22:33
No i na koniec tego pracowitego weekendu doszło do porównania. Bo musiało dojść.
Do porównania SR-009 i HD800.

Dla przypomnienia konfiguracje:
1. Stax SR-009 + LST + ARS LS16 + IDHOS
2. HD800 + Dubiel HV-1 (2xECC85 Telefunken + 6080 GEC). To jest moim zdaniem najlepsza konfiguracja Skorpiona. A próbowałem wielu lamp. GEC 6080 to odpowiednik 6AS7 GEC tylko w mniejszej obudowie. W Skorpionie wstawiono też lepsze kondensatory w torze sygnałowym.

Co wyszło z porównania?
Byłem niezmiernie zaskoczony. HD800 w tej konfiguracji bronią się dzielnie. Scena jest tak samo dobra jak w Staxach. Bas jest troszkę gorzej kontrolowany ale do przeżycia. Gdzieś ktoś kiedyś pisał, że HD800 nie mają basu. Mają i to dokładnie tyle ile potrzeba.
Senki dają wyraźnie więcej góry dlatego przekaz jest jaśniejszy. Po detalicznej stronie mocy. Staxy grają baaardzo zrównoważonym dźwiękiem nie wyróżniając żadnego zakresu pasma.
Wydawało mi się, że HD800 ma wspaniałą średnicę ale Staxy mają lepszą.

Mam ciagle w pamięci granie HD800 z Phonitorem 2 od SPL. W takim zestawie Stax byłby wyraźnie górą.

To porównanie jeszcze bardziej zaciekawia mnie jak zagra Eurydyka.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-07-2016, 14:55
@pmcomp: Wielkie dzięki za te wszystkie obserwacje. Saba bardzo pięknie wygląda, jak włączony...
Nie wiem, czy rozwiązanie z lampowymi pre i końcówkami jest optymalne. Raczej byłbym skłonny to sądzić o mieszance tranzystor-lampa lub odwrotnie - gdzie lampowy tylko pre. Ale OK. U mnie gra tranza pre z lampą końcówką (tak, Ayon Crossfire integra jako końcówka!). Ta konfiguracja nie zostawia na wzm Staxa nawet "suchej nitki".
Więc, ciekawe, co powiesz przy porównaniu z Eurydyką. Dopuszczam najzupełniej ten pojedynek na korzyść Dubiela, jednak przy tej konkretnej Twojej konfiguracji wzmacniaczy. Mój tor, czy Cortazara, czy Brodacza, albo i Wiktora, to znowu co innego w każdym konkretnym przypadku.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 05-07-2016, 15:29
Sprawdzę jeszcze dzisiaj lampowe pre z JBL MPA400. Dam tej końcówce szanse bo z głośnikami jest świetna.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 05-07-2016, 18:22
Sprawdzę jeszcze dzisiaj lampowe pre z JBL MPA400. Dam tej końcówce szanse bo z głośnikami jest świetna.

Pozdro

Sprawdziłem. Jest lepiej niż na początku ale i tak jest mechanicznie i tranzystorowo. Brak barwy i muzyki w muzyce. Z lampowym pre oczywiscie. Ja takiego grania nie lubię.

To już jest ładniej z Dynaco ST-35 pomimo pewnych ograniczeń. Ale przynajmniej gra muzyka.
O IDHOSach już nie wspominam.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-07-2016, 20:55
Czyli może to być sprawa braku synergii, inaczej mówiąc -właściwości ARS i JBL nie pasują do elektrostatów. Czy masz na myśli zestaw JBL + ARS mówiąc o dobrym graniu z głośnikami?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 06-07-2016, 08:25
Czyli może to być sprawa braku synergii, inaczej mówiąc -właściwości ARS i JBL nie pasują do elektrostatów. Czy masz na myśli zestaw JBL + ARS mówiąc o dobrym graniu z głośnikami?

Tak, ten zestaw dobrze gra z głosnikami.
Jak zawsze gra system i jak napisałes zapewne klocki nie spasowały się ze Staxami.


Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-07-2016, 10:46
pmcomp: Mam nadzieję, że wpadniesz wkrótce do mnie. Chętnie też z Eurydyką. Pytanie do wszystkich - kto wybiera się na CanJam do Londynu (13-14 sierpnia)? http://www.canjamglobal.com/london
Mirku, będziesz? 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 20-07-2016, 14:26
pmcomp: Mam nadzieję, że wpadniesz wkrótce do mnie. Chętnie też z Eurydyką. Pytanie do wszystkich - kto wybiera się na CanJam do Londynu (13-14 sierpnia)? http://www.canjamglobal.com/london
Mirku, będziesz?

Wybieram się do Ciebie ... jutro :).

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 20-07-2016, 17:31
pmcomp: Mam nadzieję, że wpadniesz wkrótce do mnie. Chętnie też z Eurydyką. Pytanie do wszystkich - kto wybiera się na CanJam do Londynu (13-14 sierpnia)? http://www.canjamglobal.com/london
Mirku, będziesz?

Wybieram się do Ciebie ... jutro :).

Pozdro

Naprawdę czy żart ? bo chętnie bym się zabrał
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 20-07-2016, 21:08
Jak najbardziej powaznie. Jestem na jutro umowiony ze Stefanem.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-07-2016, 17:07
Jutro tzn. dziś i już jest to czas przeszły. Piotr wpadł jak meteor, niestety bez Eurydyki, bo "nie zdążyła się ubrać", powymiatał we wzmacniaczach i słuchawkach. Aż się moje 009-ki przestraszyły i złamały... Siedziałem jak trusia, słuchając i nagle peń... Wiem, zaraz Gustaw będzie się nade mną znęcał, ale to nie był pałąk... Taka niepozorna mała, plastikowa część trzymająca pasek z jednej strony. Dokładnie w miejscu, gdzie był otwór do śrubki mocującej pasek. I zostałem z dwoma plastykowymi częściami w ręku, oraz wiszącym jak flaga paskiem. jako pierwsza pomoc ortopedyczna pomogła  taśma przylepna. I na szczęście Piotr przywiózł swoje 009. Różnica w numeracji spora, bo aż ponad 2600. I dźwiękowo są różne. Jego 9-ka gra ostrzej, nieco (może 1dB, może 1,5) głośniej, jest jaśniejsza. Możliwe, że po kilkuset godzinach "jazdy", złagodnieje. Zobaczymy za pół roku.     
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-07-2016, 20:41
Stefanie, czy ten element pękł?

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 21-07-2016, 21:34
Wiem, zaraz Gustaw będzie się nade mną znęcał,

Czyżby i Ciebie, Ductusie, dosięgła STAX-owa klątwa kolegi Chreesa? Bez egzorcyzmów raczej się nie obędzie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-07-2016, 22:14
Wiktorze, nie, ale po drugiej stronie elementu, jak na Twoim zdjęciu, jest taki mały prostokątny plastikowy zacisk do paska, mocowany śrubką - to właśnie to pękło poprzecznie w miejscu otworu. Jak będę kleił, to wykonam zdjęcie.
Gustawie, ta klątwa, obawiam się, zatacza kręgi. Wirus łamiący Staxy - może producent powinien nas regularnie czytać, bo to zgroza a nie reklama? Może jakieś tłumaczenie wątków o elektrostatach naszego forum na japoński?? ...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 21-07-2016, 22:48
Wirus łamiący Staxy - może producent powinien nas regularnie czytać, bo to zgroza a nie reklama? Może jakieś tłumaczenie wątków o elektrostatach naszego forum na japoński?? ...

Lepiej nie tłumaczmy na japoński. Wiesz jacy oni są honorowi. Aby zmazać hańbę gotowi są popełnić harakiri i przez to nowych modeli STAXa już nie będzie.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-07-2016, 12:15
Jeszcze co do zacisku paska: Stax nie rozwiązał tego poprawnie. Sztuczne tworzywo przy tak małej grubości i dużych napięciach paska na zacisk w dłuższym okresie używania nie nadaje się dobrze. Powinien to być wg mnie sztywny kawałek metalu. Poprośmy pana Sebastiana (przedstawiciel Staxa) o posiadanie na magazynie tego elementu, tym bardziej że jest to identyczna część występująca w 507. Właśnie zastąpiłem połamańca w 009 tym elementem z 507, a 507 dostał jak na razie klejonkę. Element jest niezwykle łatwy do montażu, a wymiana to sprawa minuty (jedna śrubka). Także, np. wymiana paska to dziecinna zabawa.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-07-2016, 12:18
Jeszcze parę zdjęć.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 23-07-2016, 09:14
Witam,

rzeczywiście Stefan był zestresowany ponieważ przed moja wizytą pękła ta zapinka. Bywa.
Dziękuje Stefanie za zaproszenie, baaardzo pouczająca wizyta i krótkie odsłuchy. Szczególnie te na początku z podłączonym subwooferem. Zróbcie sobie takie doświadczenie tj. przy załozonych słuchawkach dopalcie sygnał zewnętrznym subem. Dochodzi efekt słuchania przez kręgosłup i skórę.

Największe wrażenie u Stefana zrobiły na mnie Stax Lambda Signature. Rewelacyjnie zrównoważony przekaz. Nic się nie wypycha, gładkość i zero efekciarstwa. Dość mała scena w porównaniu do 009.
Natomiast 007 to dla mnie rozczarowanie. Z przekazu w Japonii wersji 2 bardzo podobne w brzmieniu. Ciemniejsze od 009 i moim zdaniem za duzo basu. Ale to moje zdanie i mój odbiór dźwięków.
No i teraz napisze herezję, Stefanie nie bij, nie podobał mi się dźwięk z tranzystora. To potwierdza moje domowe doświadczenia z testowaniem LST z moimi tranzystorami. Dopiero lampa daje 009-kom blasku i ognia.

Jeszcze raz dziękuję za zaproszenie.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 23-07-2016, 15:30
Właśnie się tego obawiałem, że lampa jest potrzebna, a ja już nie mam lampy.
Słuchał ktoś może Cronusa Magnum ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-07-2016, 11:31
Piotrze, na wstępie cieszymy się, my słuchawkowcy z zamiłowania, że mogliśmy jeszcze jednego przekonanego głośnikowca zainteresować słuchawkami elektrostatycznymi. Twoją krytykę 007 mk1 i tranzystora składam na karb Twojego, jeszcze świeżego, zainteresowania elektrostatami, a do tego tak krótkiego odsłuchu u mnie. Naturalnie, podobnie oceniam mojego Ayona jako tzw. "wartość dodaną" w stosunku do Accu P-500. Jednak, znając już relatywnie wiele wzmacniaczy z wieloma Staxami, nadal zachwycam się właśnie siódemką Staxa w relacji z Accuphase, co prawda nie w każdym nagraniu. Jeszcze ciekawiej jest z Ayonem. Te słuchawki nie mają otwartego charakteru jak 009 czy lambdy, ale potrafią przepięknie czarować głębią i szlachetnością dobrze poukładanego w przestrzeni dźwięku. Za dużo basu - czy ja wiem - raczej był to dobór nagrań z dobrze wyeksponowanym basem. Dlatego np. w lambdach signature, było go więcej jak wystarczająco. Co do subwoofera: To był gag, Piotr wszedł na odsłuch z opaską na oczach. A subwoofer (dość kiepski, fala w podłogę) przyniósł na jeden dzień kolega zaintrygowany eksperymentem. Więc na razie ani go nie mam, ani się tym aspektem nie zajmuję. Ale fetyszyści basu mogą spróbować, zabawa jest.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 25-07-2016, 16:04
Piotrze, na wstępie cieszymy się, my słuchawkowcy z zamiłowania, że mogliśmy jeszcze jednego przekonanego głośnikowca zainteresować słuchawkami elektrostatycznymi. Twoją krytykę 007 mk1 i tranzystora składam na karb Twojego, jeszcze świeżego, zainteresowania elektrostatami, a do tego tak krótkiego odsłuchu u mnie. Naturalnie, podobnie oceniam mojego Ayona jako tzw. "wartość dodaną" w stosunku do Accu P-500. Jednak, znając już relatywnie wiele wzmacniaczy z wieloma Staxami, nadal zachwycam się właśnie siódemką Staxa w relacji z Accuphase, co prawda nie w każdym nagraniu. Jeszcze ciekawiej jest z Ayonem. Te słuchawki nie mają otwartego charakteru jak 009 czy lambdy, ale potrafią przepięknie czarować głębią i szlachetnością dobrze poukładanego w przestrzeni dźwięku. Za dużo basu - czy ja wiem - raczej był to dobór nagrań z dobrze wyeksponowanym basem. Dlatego np. w lambdach signature, było go więcej jak wystarczająco. Co do subwoofera: To był gag, Piotr wszedł na odsłuch z opaską na oczach. A subwoofer (dość kiepski, fala w podłogę) przyniósł na jeden dzień kolega zaintrygowany eksperymentem. Więc na razie ani go nie mam, ani się tym aspektem nie zajmuję. Ale fetyszyści basu mogą spróbować, zabawa jest.

To nie jest krytyka 007-ek. Po prostu mi się nie podobały.
Pamiętasz, najbardziej podobały mi się Lambda Signature :).

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-07-2016, 10:19
Rozumiem; tak jak mnie nie podobają się 007 mkII. Starą dobrą Signature warto mieć.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 29-07-2016, 20:57
Eurydyka przybyła. W wersji militarnej w zielonym hełmie.
Tygodniowe wygrzewanie mnie czeka.
Więcej tu: http://hdtvpolska.com/topic/32905-muza-filmy-i-sprzet-pmcompa-jest-nirvana/?p=389603

A tu opiszę, jak obiecałem Stefanowi, moje wrażenia odsłuchowe.

PS. choroba postepuje. Zakupiłem SR Lambda Signature.

:).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 29-07-2016, 21:19
Podobnie do tej Lambdy Signature brzmią SR L-700 tylko lepiej :-) ,właśnie słucham ich z Eurydyką .
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 29-07-2016, 22:06
Słuchałem 700-ek w Japonii i na kolana mnie nie rzuciły. Hmmm.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 29-07-2016, 22:21
Może niewygrzane były ? :-) ,Signature na wygrzanie miały 30 lat .
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 29-07-2016, 23:23
Nie sądzę bo tam wszystkie aktualne modele z oferty Staxa były dostępne na demo. Siedziałem i mogłem sobie dowolnie przełączać słuchawki, źródła czy wzmaki Staxa.

BTW słucham tej zimnej jak głaz Eurydyki z 009kami juz ze dwie godziny i ... doszedłem właśnie do wniosku, ze ten sound zabija mój kilka razy droższy system kolumnowy. Ja pierdziu. Jest wszystko. Barwa, scena, no dobra ... nie taka jak w kolumnach, szczegóły. Gra muzyka. Zawartość muzyki w muzyce równa jest 100%.
Mam taką teorię, że jak słuchasz bez wiercenia się na doopie to system jest znakomity. I tu tak jest.

BTW chyba się wyniosę z tego wątku bo zaczynam pisać nie na temat. Do jakiego powinienem?

Pozdro

Pozdro.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-08-2016, 12:42
@pmcomp: Gratuluję Eurydyki. Zamówiłeś ją o wiele wcześniej i jednego w tym wszystkim szkoda. Mianowicie tego, że oddając mi wcześniej LST TS nie poczekałeś i nie porównałeś bezpośrednio Eurydyki z Twoim najlepszym torem. Z pamięci wygląda to zawsze różnie. A mielibyśmy poprzez to jeszcze jedną ważną opinię. Teraz, to tylko możesz wziąć Eurydykę w samochód i porównać u mnie, czy u jednego z kolegów w kraju.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 02-08-2016, 13:25
@pmcomp: Gratuluję Eurydyki. Zamówiłeś ją o wiele wcześniej i jednego w tym wszystkim szkoda. Mianowicie tego, że oddając mi wcześniej LST TS nie poczekałeś i nie porównałeś bezpośrednio Eurydyki z Twoim najlepszym torem. Z pamięci wygląda to zawsze różnie. A mielibyśmy poprzez to jeszcze jedną ważną opinię. Teraz, to tylko możesz wziąć Eurydykę w samochód i porównać u mnie, czy u jednego z kolegów w kraju.

Tak pewnie kiedyś zrobimy. Eurydyka jest mobilna.

natomiast przy podjęciu decyzji u mnie zadecydowała funkcjonalność. Każdorazowa konicznośc przepinania koncówek mocy z toru zwrotnicy do toru słuchawkowego byłaby mordęgą. Skoro Eurydyka dawała porównywalny dźwięk, a jest rozwiązaniem kompletnym postawiłem na nią. Do tego moje IDHOSy biorą 600W po właczeniu zasilania. Do tego zuzycie lamp. Te wzmaki są grzejnikami i za szybko kręcą licznik prądu. Tu Eurydyka wypada też znacznie lepiej.

Juz po czterech dniach wygrzewania widzę, że to był strzał w 10-ke musze tylko wymienić lampę prostowniczą na GZ32.

A wracając do słuchawek wczoraj przyjechały do mnie Stax SR Lambda Signature, numer cos ok. trzydziestu kilku tysięcy. który to może byc rocznik?
Grają tak jak wysłuchałem ich u Stefana. Baaardzo zrównowazony dźwiek. Wszystkiego jest tyle ile potrzeba. To inny sposób grania niż 009. 009 graja bardziej spektakularnie i większą sceną. Lambdy to takie ukojenie duszy. Trafny wybór.
Jedyny mankament jaki maja to slady kleju po wymianie padów. reszta super, także z oryginalnym opakowaniem, instrukcją, katalogiem itp.

pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-08-2016, 14:44
W tych kilka nielicznych wzmacniaczy do Staxów wpisuje się firma MSB ze swoim Select (foto). Nie wiem, czy to lampa czy tranzystor, raczej to drugie... Taniutko, bo tylko 38 tys. euro. Będzie na CanJam w Londynie więc po cichu rozkręcę i sfotografuję środek...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-08-2016, 19:34
Oj będzie dużo ciekawych słuchawek i wzmacniaczy na tegorocznym CanJam w Londynie. Ostrzę sobie zęby -przepraszam- słuch na porównanie 009 z MSB i z BHSE. Bo też HeadAmp będzie obecny ze swoim poprawionym klonem T2. Tak więc podwieszę się na dłużej do firm: 
Cavalli
Chord (Hugo, Mojo)
Etymotic
Fiio
Focal (Utopia)
Fostex
Headamp
Hifiman  (Edition X)
Kimber Kable
Moon Audio
MSB
Mytek
Naim
Noble
Sennheiser
Smyth Research
SPL
Stax
Ultrasone
Violectric
Dwa pełne dni będę na tym show i jak mi jeszcze uszy nie zwiędną, to pograsuję po salonach audio w Londynie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 11-08-2016, 11:36
Stefanie jest już recenzja LST a i moja końcówa też się znalazła ,jak mawiał moja babcia - wszystko dobre z czym dobrym :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-08-2016, 16:44
Dzięki Przemku, dopiero teraz spojrzałem. Jutro lecę do Londynu więc mało czasu. Lubię recenzje Piotra, niezależnie o czym pisze, jest ciekawie, barwnie, fachowo, i ma to ręce i nogi. LST został zrecenzowany z Twin-Head/Croft i alternatywnie z A-47, którego Accuphase akurat masz. Szkoda, że nie było Ayona Spitfire, to byłoby jeszcze inne granie. Ale ciekawe, co sądzisz o sprawie kabli, o których Piotr powiedział ważne rzeczy. I jak ma się to do dźwięku u Ciebie? Z innym źródłem, z innym pre?
Tu dla wszystkich zainteresowanych link do recenzji:
http://hifiphilosophy.com/recenzja-lst-linear-stax-transformer/3/
 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-08-2016, 17:01
Wczoraj wróciłem z Londynu, gdzie na CanJam spotkałem zupełnie przypadkowo Karola Rykę, syna Piotra. Będzie pisał recenzję z Show, chyba na Hifi Philosophy. Z tego powodu ograniczę moją wypowiedź do paru uwag tylko o elektrostatycznych komponentach.
Słuchałem kompletu nowego Orfeusza, oficjalnie zwanego HE-1, po raz drugi, po show w W-wie. Po raz drugi i to aż cztery razy podczas wystawy, posłuchałem 009 ze słynnym Blue Hawaii, BHSE firmy head-amp. (Pierwszy raz to było przed laty). Miałem też szczęście usłyszeć 009 przez nowy wzm. elektrostatyczny MSB z ekstra przetwornikiem DAC tej samej firmy. Najbardziej spektakularny odsłuch dla mnie to był MSB. Stax 009 przy bardzo dobrej dynamice dostał niesłyszalnej dotąd sceny i powietrza, co nawet przekraczało możliwości znanych mi Orfeuszy! Ale jaka jest prawda o wynalazku MSB? Prezentatorzy zrobili tylko tajemniczy uśmieszek, kiedy pytałem, czy to lampa, czy tranzystor, czy hybryda, twierdząc... że nie mogą tego zdefiniować!
Znając dynamikę i scenę najlepszych staksowskich wzmocnień BHSE, WOO WES, KGSSHV czy moich (i Cortazara) wzmacniaczy z LST, ale też porównując z Orfeuszem, mogę jedynie przypuszczać, że MSB używa chipów, gdzie procesorami dokonuje operacji powiększających scenę, pogłos czy rozszerzającymi dynamikę. Na ten domysł wpadłem po posłuchaniu zaraz obok procesora dźwięku Smith Realiser w wersji "16" do kina domowego (ale też Hifi). Jak dźwiękiem można manipulować do kompletnego złudzenia, pokazano mi właśnie tam - słuchałem efektu, jakbym miał przed sobą kolumny głośnikowe, a nie słuchawki na uszach. Po zdjęciu słuchawek włączały się dla porównania boxy przed słuchającym. I jakby nie było żadnej różnicy... A więc hasło wg mnie brzmi: Procesory dźwięku. Dziś na etapie zminiaturyzowanej komputeryzacji, jak było słychać na show, jest wszystko możliwe.
Więc, kto nie chce wydawać 38 tys. na wzmacniacz i drugie dwa razy? tyle na DAC firmy MSB; do tego nie chce dźwięku "w głowie", polecam Smith Realizer typ "8" plus jakiś znakomity konwencjonalny wzmacniacz z LST. BHSE nie przekonał mnie - nawet jeżeli grał na znakomicie wysokim poziomie, gdzie było wszystko, jednak, raczej mojego toru nie zamieniłbym na ten wzmacniacz dawany mi nawet darmo. To już z pamięci wywołany WOO robił lepsze wrażenie akustyczne. Wg. mnie w graniu BHSE nie było "sterydów" - żadnej magii MSB, czy starego Orfeusza.
Co do Orfeuszy: Twierdzę subiektywnie, że sygnatura nowego HE-1 może jest nowocześniejsza i lepsza do muzyki pop, jednak naturalność płynięcia z muzyką, też tą klasyczną z akustycznymi instrumentami, nie zostawia mi specjalnie wątpliwości i wskazuje pierwsze miejsce dla staruszka HE-90. Którego możemy i tak "unowocześnić" jak w systemie u Wiktora, Cortazara czy u Brodacza.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-08-2016, 21:07
A tu po parę zdjęć.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 17-08-2016, 21:13
Następne. Tył DAC i Amp - Select MSB. Potem komplet MSB i dwie foty prototypu pseudoelektrostatycznych, ale znakomicie grających. Na ostatnim zdjęciu, na prospekcie widać technologię przetwornika, uwaga! - tylko z jednym statorem.
EDIT: Dwa ostatnie zdj. - chodzi o firmę Warwick Audio i o model Sonoma. Podobno pracują nad tym jeszcze. Prąd polaryzacji - ok. 1.400V!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 17-08-2016, 23:11
Stefanie, czy uważasz, że te procesory dźwięku to dobra droga? Nie czuć jakiejś sztuczności, nie jest to zbędny bajer?

Zamierzasz iść w tę stronę w swoim systemie?
Pozdrawiam
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 18-08-2016, 07:38
Czy dobre elektrostaty muszą być takie drogie ? :-)
Czy to kwestia ,technologii ,produkcji (wytwarzania) czy raczej pozycjonowania bo udało się zrobić
tak dobrze grające , mało jest ich na rynku bo mało Firm je produkuje ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 18-08-2016, 10:32
Stefanie, czy uważasz, że te procesory dźwięku to dobra droga? Nie czuć jakiejś sztuczności, nie jest to zbędny bajer?

Zamierzasz iść w tę stronę w swoim systemie?
Pozdrawiam

Jeśli ktoś slucha analogu czy z tasmy studyjnej czy z winyla to zastosowanie cyfrowego procesora w scieżce sygnału to największe zło jakie może się zdażyć. Podwójna konwersja AD i DA wnosi wiele zlego. Inna sprawa jak do takiego procesora doprowadzimy bezpośrednio sygnał cyfrowy z dobrego transportu.

Opisuję swoje własne doświadczenia.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 18-08-2016, 10:32
.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 18-08-2016, 10:34
Czy dobre elektrostaty muszą być takie drogie ? :-)
Czy to kwestia ,technologii ,produkcji (wytwarzania) czy raczej pozycjonowania bo udało się zrobić
tak dobrze grające , mało jest ich na rynku bo mało Firm je produkuje ?

 Czy 400 EUR za SR Lambda Signature to dużo ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 18-08-2016, 11:05
Większość dynamików tez potrafi grać przyjemnie ale rzadko które wybitnie i porywająco .
Lambda gra przyjemnie ale chyba w bezpośrednim porównaniu nie lepiej od 009 ?
Masz obydwa modele to możesz porównać .
Słuchałem z Eurydyką jednych i drugich (009 mam) .
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 18-08-2016, 11:38
Tu zapewne będziemy podzieleni ale moim zdaniem 009 graja lepiej od jakiejkolwiek Lambdy.

Czemu elektrostaty sa drogie ? Bo to słuchawki dla elity a wszystko co dla elity musi być drogie,takie sa odwieczne prawa natury jak to ,że zima jest zimno :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 18-08-2016, 12:05
Większość dynamików tez potrafi grać przyjemnie ale rzadko które wybitnie i porywająco .
Lambda gra przyjemnie ale chyba w bezpośrednim porównaniu nie lepiej od 009 ?
Masz obydwa modele to możesz porównać .
Słuchałem z Eurydyką jednych i drugich (009 mam) .

Dużo zależy też od źródla.
I od definicji co znaczy lepiej, a co gorzej.
Np. pod względem muzykalnosci i przyjemności słuchania, moim zdaniem, z moim super dokładnym źrodłem, Lambda zabija 009-ki.
Ale w innych aspektach 009 są lepsze.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-08-2016, 16:17
@touok: Jak słusznie powiedział Piotr, nasz pmcomp, procesory to wielki grzech, jeżeli patrzymy purystycznie na hifi. Podejrzewam jednak, że cała dzisiejsza technologia chcąc dostarczyć klientom wrażeń akustycznych podobnych do tych wizualnych filmowych, nie cofnie się przed coraz lepszymi "ulepszaczami" dźwięku. I taki highendowy purysta stanie się powoli dinozaurem w krainie Harry-Poterów czy Batmanów. Nie, ja nie idę w tym kierunku, ale obserwuję co się dzieje. A wyczuwam, że ten trend tak widziało i słyszało się już w Londynie. To presja niesamowitej konkurencji na stale rosnącym rynku słuchawkowym. @brodacz: Przemku, niewątpliwie masz rację co do cen i elitarności elektrostatów. Mimo wszystko, 50t.eur za HE-1, ze 30t.eur za Shangri-La, czy ok. 6t.eur za nowego Sonoma (każde słuch. z dedykowanymi wzmacniaczami) to bardzo i niezdrowo dużo. Taki Stax lambda za 400 z kawałkiem dobrego wzmacniacza, to po prostu barszcz w porównaniu do wymienionych. Co do preferencji czy 009, czy signature, czy też 007 - które uwielbiam w moim torze, tu możemy się spierać. Jednak nigdy nie dojdziemy do konsensus, bo warunki, sprzęt i ulubione nagrania - u każdego różne. A więc porównania gruszek z jabłkami... 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 18-08-2016, 22:08
Amen

:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-08-2016, 20:32
No nie, tak koniec to jeszcze nie, a i nawet marny ksiądz ma po kazaniu jeszcze coś do powiedzenia. ;)
Dalsze fotosy z wystawy: 1. Tu chłopcy z polskiej firmy pigułek dousznych - Lime Ears. 2. Duże powierzchnie, nie za dużo ani odwiedzających, ani wystawców, więc można było w spokoju posłuchać. 3. Firma Chord zafundowała LCD-4 do swojego flagowca DAVE. Ale mnie przekonał bardziej HUGO... 4. W MOON Audio było o wiele więcej sprzętu, jak tu widać, różne flagowce co pewien czas rzucali na stół, jak za Gierka kiełbasę do mięsnego, kolejka była...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-08-2016, 12:05
A żeby koledzy z wątków o innych niż elektrostatycznych zabawkach nie smucili się, chyba tu nawet nie zaglądają, to następnych parę zdjęć z ponad 300-tu z Londynu.
1. Szef salonu Smith Realiser na stojąco; pod jednym z boxów Yamahy widzimy Realiser 16 w formie stojaka do słuchawek. Wolę model 8, bardziej highendowy, mniejszy, ale oho.
2. Hugo TT - byłby jeszcze lepszy z symetrycznym środkiem i XLR na output.
3. Mytek DAC Manhattan z DSD 384k/32 bit procesorem (za świeży, jeszcze nie grał)
4. Mytek Brooklyn - podobnie procesor, grał i to zupełnie dobrze
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-08-2016, 12:11
1. Focal. Popisał się świetnym flagowcem (z przodu), a model niżej - też bardzo interesujący (drugi w lewo)
2. Fijo z flagowcem X7 na b. dobrym poziomie; kilka modułów wzmocnienia jako opcje
3. Zagubione Ultrasony i HE-1000 na stole MOON Audio
4.  Znakomity wzmacniacz Cavalli  (prototyp) z ciekawymi słuchawkami Ether
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-08-2016, 12:24
1. Violectric - na górze, po prawej, bardzo dobry DAC. Właściciel nic dobrego nie sądzi o modzie na DSD i dalej robi tylko PCM.
2. Jeszcze parę zabawek Violectric. Ciekawe, z Audeze brzmi to bardzo highendowo.
3. Srebrny półmisek mięs różnych: MSB pokazał pod przykryciem (żeby nie wystygło?) swojego DACa. Duuuużo obwodów scalonych...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-08-2016, 17:45
Uzupełniam, koryguję: DAC Dave grał bezwarunkowo bardzo dobrze i dawał więcej oddechu jak Hugo, jednakże nie podobał mi się z zewnątrz, poza tym w stosunku do ceny ta poprawa dźwięku jakoś nie była adekwatna. Tu ktoś podobno ma Dave' a, niech się ujawni i wypowie...
A co do Smyth Realiser, wyobrażałbym sobie trzecią wersję, może bez tej ilości kanałów, w spokojnej obudowie A-8, specjalnie do highend stereofonii, z input USB (z laptopa) i output również USB (do DACa). Na koniec - ciekawe spotkanie miałem z Michałem twórcą dac MYTEK, Polakiem mieszkającym w Nowym Jorku. Oba nowe modele Brooklyn i Manhattan zasługują na dużą uwagę - cenowo bardzo konkurencyjne do reszty na podobnym poziomie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 21-08-2016, 20:13
Na koniec - ciekawe spotkanie miałem z Michałem twórcą dac MYTEK, Polakiem mieszkającym w Nowym Jorku. Oba nowe modele Brooklyn i Manhattan zasługują na dużą uwagę - cenowo bardzo konkurencyjne do reszty na podobnym poziomie.

Na wielką uwagę, ba ... na zakup zasługuje własnie wycofany model Mytek Stereo 192 DSD (poprzednik Brooklyna). Jest do kupienia na wyprzedaży u polskiego dystrybutora za ... 4.300 zł. Oczywiscie nówki sztuki z gwarancja, papierami itp.
Mam osobiscie od ponad roku. A Audio Note DAC4 stoi w kącie. Miałem w domu Mangattana i porównywałem do tego Stereo 192 DSD. Manhattan ma więcej niepotrzebnych bajerów i lepsze zasilanie. Częsć DACa jest identyczna, widać to dobrze na zdjęciach. Za to Manhattan ma juz baaardzo ałdjofilską cenę na rynek konsumencki.

Anyway polecam. Na moim blogu opisałem jego współpracę z cyfrowym transportem z atomowym zegarem, a dzisiaj z plikowcem i reclockerem. Moim zdaniem będzie ciężko pobić ten dźwięk w rozsądnych pieniądzach.
Nie podam bezposredniego linka bo nie wiem czy można. Na audiostereo nie mozna. Kto chce niech wpisze w wyszukiwarkę pmcomp + blog.
Temat źródeł dźwięku mam własnie zakończony. Może kiedys poznawczo posłucham jakiegos DACa za 100 tys złotych, może będzie lepszy.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-08-2016, 21:24
Ciekawie opisane, Piotrze. Będę chciał spróbować malucha w moim torze. A Manhattan ma cenę trochę zaporową (ten z nową kością), musiałby pokazać więc o wiele więcej. Brooklyn w stosunku do opisywanego Stereo 192 DSD DAC ma podobno taki sam nowy przetwornik, ale też i "nową" cenę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-08-2016, 19:26
Uzupełniam - Mytek Brooklyn: W stosunku do poprzednika ma lepszy display i menu; nowy chip ESS Sabre 9018 zamiast 9016 i co b. ważne zupełnie nową linię analogową. Wnętrze na fotce.
Londyn nie byłby Londyn, gdybym nie zajrzał bodaj na chwilę do osławionego Harrodsa - znanego domu towarowego, na którym wzorował się notabene berliński KaDeWe. A tam przetarłem oczy, bo arabskie chłystki - przepraszam - czcigodni klienci - obchodzą się z Sennheiserem HD-800, jakby to były słuchawki dla dzieci za 10 zł. Każdy może dotknąć, polizać, powgniatać, nawet jakiegoś akustycznego hałasu posłuchać przez - a jakże - stojący obok wzmak-Dac tej samej firmy. O zgrozo! A obok na dodatek Grado PS1000...
Poczekamy i niedługo będą te zabawki w Biedronce obok stoiska z warzywami...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 23-08-2016, 19:43
Zapomniałes dodac, ze ma jeszcze ... prawie dwa razy wyższa cenę ;) ... niestety. Brooklyna nie testowałem.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-08-2016, 17:13
Niestety. Jednak chyba powinni podpiąć na stoisku CanJam lepsze słuchawki. Ot, taki Stax by się przydał. Albo przynajmniej Ether, czy Utopia.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-08-2016, 14:42
Wystawa IFA w Berlinie 2 - 7. września: Kto przyjeżdża? Chętnie przywitam, oprowadzę na życzenie. Proszę przynajmniej info na priva.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 25-08-2016, 17:50
Wystawa IFA w Berlinie 2 - 7. września: Kto przyjeżdża? Chętnie przywitam, oprowadzę na życzenie. Proszę przynajmniej info na priva.

Jak zapowiadałem będę. Mam nadzieje posłuchać starego i nowego Orpheusa.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 25-08-2016, 18:16
Trzeba było w Eurydyce zachować jedną dziurkę pod Orfiego bo co to będzie jak w Berlinie się spodoba ?  :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-08-2016, 20:01
@pmcomp: Doskonale, to widzimy się - nie zapomnij przywieźć Eurydykę. Napisz mi na priva.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-08-2016, 20:17
Czesc,
nie wiem czy nie polece samolotem.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-08-2016, 20:19
Trzeba było w Eurydyce zachować jedną dziurkę pod Orfiego bo co to będzie jak w Berlinie się spodoba ?  :-)

Nie ma problemu, kupię stare HE-90 w idealnym stanie za powiedzmy 10 tysięcy złotych.
Z dziurką dam radę.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 28-08-2016, 11:00
Na wielką uwagę, ba ... na zakup zasługuje własnie wycofany model Mytek Stereo 192 DSD (poprzednik Brooklyna). Jest do kupienia na wyprzedaży u polskiego dystrybutora za ... 4.300 zł. Oczywiscie nówki sztuki z gwarancja, papierami itp.
Mam osobiscie od ponad roku. A Audio Note DAC4 stoi w kącie. Miałem w domu Mangattana i porównywałem do tego Stereo 192 DSD. Manhattan ma więcej niepotrzebnych bajerów i lepsze zasilanie. Częsć DACa jest identyczna, widać to dobrze na zdjęciach. Za to Manhattan ma juz baaardzo ałdjofilską cenę na rynek konsumencki.
Może na zdjęciu kostki są podobne ale z tego co wiem to 192 ma Sabre 9016 a w Manhattanie 9018, poza tym
to że kostka FPGA jest taka sama nie znaczy że ma w sobie to samo.
Bardziej interesujące jest jakie kości siedzą we wzmacniaczu słuchawkowym, może w nie testówkach nie ścierają napisów.

A jeszcze wcześniej @dactus wspominał o DAVEie, nie porównywałem bezpośrednio z Hugo tylko z 2Qute,
różnica jest i to duża no ale to moim zdaniem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-08-2016, 13:25
Pisałem już 23.08. o tej zmianie Sabre 9016 w starszym 192 na 9018 w Brooklynie. W samej rzeczy w Manhattanie siedzi też ta kość, jednak z jakimiś zmianami (wersja?), może dowiem się coś bliżej, bo być może dostanę Brooklyna do testu wkrótce. @saudio: 2Qute i Dave to dla mnie dwa różne światy, a Dave' a i Hugo porównywałem akurat niewłaściwie, bo z różnymi parami słuchawek i różnym materiałem dźwiękowym. A naprawdę to było takie słuchanie "przy okazji" a nie testowe porównywanie. Więc moja opinia w tym wypadku nie jest adekwatna, przyznaję.
Też, co do Elear czy Utopia Focala, istnieją różne zdania i dopiero bezpośredni test w spokoju z tymi samymi nagraniami i w tym samym torze dałby więcej optymalnych informacji. Ktoś powiedział też, że są duże różnice na plus z kablem symetrycznym Nordosta do Utopia, w stosunku do standardu i jednej dziurki. Może nam Piotr Ryka to sprawdzi, zobaczymy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 08-09-2016, 21:38
Trzeba było w Eurydyce zachować jedną dziurkę pod Orfiego bo co to będzie jak w Berlinie się spodoba ?  :-)

Nie spodobało się bo w Berlinie Orfeusz 2 nie grał. Robil za atrapę, a tłumaczenia byly co najmniej mętne. Szok.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 11-09-2016, 18:00
Krótko bo nie ma o czym pisać V40SE Octave to nie za dobry kompan dla 009 z HB.

Ma ktoś doświadczenia z końcówkami Accuphase?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-09-2016, 11:14
A to ciekawe - Octave V40 nie pasuje za bardzo do 009 i HB - ktoś już testował? Wiem, że po testach w Krakowie Octave okazał się lepszy od Lebena i pewien klient i sprzedawca byli zachwyceni. Ale już nie pamiętam, czy nie testowałem V70...
Natomiast ze starszymi końcówkami Accuphase takimi vintage jak A-50V, P-300V, czy mój P-500 (lepiej jeszcze z P500L) plus ten Twój TS - to gra doskonale. A końcówki Accuphase mają jeszcze Wiktor i Brodacz.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 13-09-2016, 18:24
No ja potestowałem, ale bas mnie zniechęcił, tam gdzie jest go więcej brakowało kontroli,
szkoda bo cała reszta prezentowała się bardzo dobrze, za to Accuphase z basem nie miał problemów,
ale nie miałem aż tyle czasu aby poczekać aż się porządnie nagrzeje, posłuchałem tylko A-35 i A-36,
dlatego pytam czy warto jeszcze raz posłuchać. I to był LST-HB a nie TS, no chyba że o czymś nie wiem;)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 14-09-2016, 23:59
A co to się stało, że te informacje o typach LST od Stefana zniknęły? Ja mam je skopiowane i myślę, że one tu powinny być, bo zaraz zaczną się pytania i pisanie w kółko o tym samym. No bez przesady!

Oto ten tekst ductusa o obecnych typach LST:
"1. LST TS z amorfikami Lundahla znany jest od początku jako udany neutralny adapter, nadający się do wzmacniaczy o wyższej mocy i dobrej stabilności pracy, też przy 2-3 ohmach obciążenia. Dopuszczalna jest tylko jedna konfiguracja połączeń. Do stabilnych wzmacniaczy tranzystorowych o mocy ponad, powiedzmy, 2 x 70W, polecam tą wersję jak najbardziej. Sam używam z moją końcówką Accuphase. Rezultat znakomity.

2. LST HB i HBZ używają specjalnie produkowanych pod zamówienie traf, w przypadku HBZ amorficznych, które mogą być konfigurowane w dwojaki sposób: LR - low ratio, lub HR- high ratio. Co oznacza, że możemy dopasować LST do posiadanego wzmacniacza, bo przy config LR adapter dobrze działa ze wzmacniaczami wyższej mocy (podobnie jak TS), natomiast ze słabszą lampą (np. też 300B z mocą ok. 2 x 8W) bardzo dobrze zgrywa się wersja HR. Impedancja dla wyjścia wzmacniacza jest przy HR też ok. dwa razy wyższa, co jest optymalne dla wyjść głośnikowych 8 ohm..."


Sam mam LST-TS i jestem z niego bardzo zadowolony, mimo że wylądowało na sprzedaż (w ogłoszeniach parę tygodni temu). Chciałem sięgnąć po model HB z niskim przełożeniem i popróbować jakieś lampy o mniejszej mocy. Ale tak teraz się zastanawiam... Mam fajny wzmacniacz Musical Fidelity A300 i mój tor gra naprawdę bez zastrzeżeń, nie mam się do czego przyczepić. A jestem dość wymagający. Źródła to Muse Dac Model Two oraz Mytek 192 dsd. No i tak myślę - lampa może zagra jeszcze przyjemniej, może bardziej będzie pieścić uszy, ale czy dźwięk z tranzystora nie jest bliższy prawdy? Jednak na żywo aż takich "czarów" nie ma. Jest tak jak ma być i tyle :) Tym bardziej, że ten MF A300 jest bardzo muzykalny i wielobarwny.
No nic, takie to mam rozterki, jak ktoś chce LST-TS to niech pisze i najwyżej pomyślę nad tym intensywniej :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 16-09-2016, 19:34
@touok: Chyba dobrze, że tą informację przypominasz. Jest już przecież 49 stron i trochę rozgardiaszu na nich. Dzięki.
Co do Twoich poszukiwań, to wszyscy znamy ten ból: "A może coś innego będzie jeszcze lepsze?" Sam temu popadłem, bo mogłem się ograniczyć do mojego staruszka Accu P-500. Ale, jakieś licho zawsze podpuszcza. A teraz w Ayonie wymieniłem lampę prostowniczą 5U4G ze starego EH (elektroharmonix) za parę groszy na podobną ale PsVane. I powiedzcie tylko, że nie ma różnicy. Każdemu niedowiarkowi zaproponuję testowo zmianę PsVane na śmieciową EH. I niech słucha. Dlaczego wymieniłem? Bo zaczęła dziwnie błyskać. Po wymianie zmienił się kontur każdego tonu i powstało coś takiego jak "szlachetność dźwięku".
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 25-09-2016, 17:49
Mam pytanie - czy ktoś używa swoich wzmacniaczy z LST i kolumnami jednocześnie? Chodzi mi o sytuację gdy jest wyjście tylko na jedną parę kolumn. Można przepinać - ale to jest zgroza. I pytanie, czy użycie takich przełączników na wiele par kolumn (np. QED, ostatnio taki w Ogłoszeniach ktoś sprzedawał za 120 zł) to będzie to w jakiś sposób psuło dźwięk?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-09-2016, 21:24
@touok: To pytanie jest raczej do kolegów głośnikowców. QED nie polecałbym, jak się mu bliżej przyjrzę. Preferuję raczej solidne przełączniki poprzez zero, aniżeli przyciski. Poza tym są przeróżne kombinacje łączeń w szeregu lub równoległych. QED robi np. 4ohm z dwu par 8ohm głośników. Są też skrzynki gdzie można potencjometrem ustawić różne natężenie sygnału na różnych parach LS - z jednej strony dobre, bo praktyczne, ale z hifi mało ma wspólnego... Można zrobić wspaniałe hiendowe przełączanie w ramach DIY, to nie jakaś skomplikowana sprawa... Pytaj na innych wątkach. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-09-2016, 22:10
Mogę polecić rzeczywiście dobre, lecz drogie rozwiązanie - dodocus UBox3:
http://www.ebay.de/itm/DODOCUS-UBox3-WBT-Lautsprecher-Umschalter-Umschaltbox-Alu-schwarz-eloxiert-NEU-/331354032652?_trksid=p2141725.m3641.l6368
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 26-09-2016, 22:28
Mam pytanie - czy ktoś używa swoich wzmacniaczy z LST i kolumnami jednocześnie? Chodzi mi o sytuację gdy jest wyjście tylko na jedną parę kolumn. Można przepinać - ale to jest zgroza. I pytanie, czy użycie takich przełączników na wiele par kolumn (np. QED, ostatnio taki w Ogłoszeniach ktoś sprzedawał za 120 zł) to będzie to w jakiś sposób psuło dźwięk?
http://audiohobby.pl/index.php?topic=9902.90   Na tej stronie jest post ze zdjęciami mojego urządzenia do takich celów stworzonego.
Posiadam dwa zestawy kolumn oraz dwa zestawy dla słuchawek elektrostatycznych - stąd aż 4 wyjścia.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-09-2016, 12:40
Kompletnie zapomniałem o Twojej świetnej krosownicy, Krzysztof. Naturalnie, mógłbyś pomóc Filipowi w jego życzeniu. Napisałeś, że masz wyjścia do głośników, ale i do elektrostatów, co oznacza, że różne przekaźniki? Jak sterowane? Jeden problem przy przełączaniu głośniki/LST-słuchawki wynika chyba wtedy, kiedy ten proces zmiany odbywa się przy ostrej jeździe wzmacniacza na kolumnach. A jak to wygląda z impedancją? 1 do 1 czy 2 do 1, jak w QED? 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-09-2016, 20:05
Krzysztof, doczytałem Twój wpis z 28 lutego do końca - sterowanie, już wiem. OK.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-10-2016, 11:55
Powrót do tematu: Koledzy którzy mają adaptery z wysokim przełożeniem, też np. SRD-7 mk2, który przecież ma też HR, mogliby sprawdzić świetną końcówkę Sun Audio SV-300B SE. Pisałem już kiedyś, że miałem u siebie i odkupiłbym, gdyby ten SV nie buczał... Znakomicie plastycznie i wiernie podany obraz dźwiękowy. Końcówka nazywana też Uchida, to od lat wypróbowany legendarny zestaw DIY za ok. 2,5 tys. EUR, co można dostać jako gotowy produkt używany, za ok. 1.600. Powinno to chodzić z adapterem też na czarujących lampach 2A3, które po małej przeróbce mogą pracować w Uchida. Przymierzam się w ciągu paru miesięcy sam do kupna takiego zestawu, gdzie można zastosować najlepsze kondensatory, oporniki, kable etc..
http://www2.big.or.jp/~sunaudio/sv/sv300bmk2_e.html
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: naitik w 05-10-2016, 13:03
Dawno temu mialem ta Uchide,Gralo to u mnie z szerokopasmowymi glosnikami Roiene, wspominam jako niezwykle!
Muzykalny dzwiek, dlugo nie moglem odzalowac ,po odsprzedarzy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 05-10-2016, 22:36
No właśnie, ten czar i słodycz - właściwie niespotykany, naturalny, niesamowicie wierny przekaz. Ale potrzeba też dobrych właściwych, dopasowanych kolumn, a to nie proste. Jednak ze Staxem grał Uchida b. pięknie...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 06-10-2016, 20:08
Po odsłuchu dziś u Cortazara (z podziękowaniem za wrażenia) tutaj, krótkich parę spostrzeżeń. Abyss AB-1266 bezpośrednio poprzez końcówkę Ayona (Crossfire III) porównywane z 009 przez adapter. Tym razem Abyss z tym wzm. dał pokaz vdoskonałej prezentacji, wszystko było jak trzeba na swoim miejscu. To już drugi egzemplarz, który sobie (jako nowy) zafundował Cortazar. Pierwszy nie był barwowo naturalny, były wątpliwości. Teraz z innym kablem, może nawet lekko poprawionymi przetwornikami - jest to znakomita konkurencja do 009 Staxa i w pewnych sprawach jak bas czy głębia sceny nawet go nieznacznie przeskakuje. Jednakże czuje się od razu sygnaturę ortodynamików - podobnie jak w LCD nieco ciemniejszy przekaz w średnicy, przy dobrych sopranach, w tej kategorii osobiście wolę jednak 009. Abyss ze swoim ostrzejszym konturem jest niewątpliwie topowymi słuchawkami w utworach jazzowych czy w popie. Do klasyki wolę 9-ki z adapterem przez Ayona... Czyli - najlepiej mieć i to i tamto. Eeeh... Tak właśnie ma nasz kolega. Za źródło były DCS-y (Umsampler, Clock i DAC) z NAS.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 06-10-2016, 20:57
Ja rowniez dziekuje Stefanie za mily, wspolnie spedzony czas! Chetnie podziele sie kilkoma spostrzezeniami co do mojego systemu aczkolwiek nie obiecuje objektywnosci ani skromnosci  ;-).
Zestawienie ayon/LST/stax sr009 w zestawieniu z vivaldim to system z ktorym mozna zostac na reszte zycia. Pamietam jeszcze jak sluchalem swiezo kupionych 9-tek ze wzmakiem firmowym 727 i odkrywalem na nowo swoje plyty. Z biegiem czasu zaczely mi troche doskwierac brak "miecha", niedostatki basu oraz mala scena. LST z ayonem wyrownaly te niedostatki. Na rynku jest sporo dobrych wzmacniaczy ale z tych ktorych sluchalem ayon jest najlepszy. i to nie troche tylko sporo. Jestem z tego zestawu na tyle zadowolony ze nie przegladam juz audio marktu czy ebaya w poszukiwaniu czegos innego. Moja audiofila nervosa powoli odchodzi w zapomnienie. Ale...!
Abyssy 1266. Przez wielu headfierow uznawane za nejlepsze sluchawki na swiecie nie dawaly mi spokoju. Kupilem je po raz drugi bedac gotow na eksperymenty i wydatki zeby wycisnac z nich maxa. A najlepsze jest to ze nie musialem sporo eksperymentowac. podlaczone bezsposrednio do wyjsc glosnikowych mojego ayona tworza system sluchawkowy ktory staje w szranki z moimi staxami i orfeuszem. Jego atuty to niesamowita dynamika (makro i mikro), najlepszy bas jaki kiedykolwiek slyszalem ze sluchawek oraz niesamowita scena. A do tego wspaniala przejrzystosc, detal ustepujacy tylko min. w gorze staxom. Calosc mniej eteryczna niz staxy, bardziej "fizyczna", a do tego ich polaczenie z ayone to jak pitbull na sterydach. W tym dzwieku jest cos co nie pozwala sluchac muzyki w tle tylko kaze czekac w napieciu co uslyszymy jako nastepne. kazdy dzwiek to minieksplozja. Ten zestaw to formula 1, to mike tyson high endu ;-). Troche sie zapalilem, sorry.
A przyznaje ze troche mialem w tym wszystkim szczescia. Tu liczysie na prawde kazdy detal. Dla przykladu.Kabel sieciowy wzmacniacza podlaczony w przeciwfazie i dzwiek siada, abyssy sluchane przez adapter hifimana z ayona zamiast bezposrednio i mamy bardzo dobry dzwiek, zamiast tego ktory opisalem wyzej. Synergia glupcze!! ;-)
Zachowam oba zestawy. Ze Stefanem juz kombinujemy co by tu zrobic zebym mogl sluchac  na ayonie obu zestawow bez wiekszego zonglowania kablami.
Pawel
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 07-10-2016, 19:13
Wydaje mi się, kiedy zachwyt nowym Abyssem nieco opadnie, wróci chęć delektowania się Staxem, czy Orfeuszem. Bo i 009 czy lambda signature (jest u Cortazara też) potrafi przywalić prawie fizycznie i jak zawsze do znudzenia powtarzam, że wybieramy takie słuchawki jaka muzyka, czy ochota danego dnia. Czy zawsze każdego dnia pijemy to same wino? Mając kilka różnych słuchawek nie odczuwam żadnego parcia na zmiany w moim systemie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 07-10-2016, 20:13
Calkiem mozliwe ze to nadal moj miesiac miodowy z abyssem ;-). Oczywiscie ze Stax jest nadal gora/krolem jezeli chodzi o detal, powietrze czy wybrzmienia gory. Sluchajac np. muzyki barokowej nadal preferuje elektrostaty. A z tego co pamietam to nawet tobie Stefanie zdarza sie skok w bok z twoimi audeze ;-). Tak jak piszesz mozwilosc wyboru to wspanialy luksus. Dopoki nie pojawia sie sluchawki przewyzszajace wszystkie inne jestesmy skazani na posiadanie kilku par.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 08-10-2016, 18:13
Zaraz, zaraz, a co tak mało o dziadku Orfeuszu?

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 08-10-2016, 19:05
No bo mają nieliczni i słabo dostępny jest, choć moim zdaniem lepszy od nowego:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-10-2016, 20:03
Wiktorze, bo Orfeusz jest boski i używany od święta, a nie na codzień. Ferrarim jeździmy czasem do dyskoteki, czy do kościoła, ale nie do Auchan po zakupy. ;)
Saudio: Też racja.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-10-2016, 15:11
Właściwie dzielę się takimi uwagami tylko z moimi kolegami muzykami, ale raz zrobię wyjątek. Wracam właśnie z porannego koncertu w berlińskiej UdK, gdzie jak od lat, wręczono nagrody-stypendia Funduszu Steinway&Sons wybranym w konkursie pianistom.  Jestem głęboko rozczarowany, jak tych dwoje młodych artystów potraktowało muzykę Schuberta, Liszta, Rachmaninowa. Może rozczarowanie wynika z faktu, że mamy porównanie poprzez coraz łatwiejszy dostęp do znakomitych interpretacji na świetnym sprzęcie, który nie pozwala nam przeoczyć najmniejszego szczegółu. Weźmy tylko Schubertowskie słynne Impromptus, których nagrań jest bez liku, należą jednak do szczególnie interpretacyjnie trudnych. Można zagrać je z nabożeństwem,  pokazać barwy, dramaturgię napięć, taki smutek schubertowski, mistrzostwo frazy biednego, właściwie nieszczęśliwego, genialnego muzyka wiedeńskiego. Ale można, jak było dziś słychać, zrobić z tego podkasaną, bez oddechu i napięć frazy, o wiele za szybko podaną, mechaniczną muzykę katarynkową.
Oboje wyróżnionych grali właśnie tak Schuberta, z jakby za szybko, bezmyślnie kręconej korbką kataryny. Szkoda. Bo są wspaniałe schubertowskie interpretacje (nagrania) Brendela, czy Radu Lupu, ale też paru młodszych zdolnych do "czucia" tej muzyki pianistów. Podobnie, trochę lepiej, ale mechanicznie było z etiudami Liszta i Rachmaninowa. Siedząca obok mnie pani profesor fortepianu miała zresztą podobne zdanie. Właśnie wrzuciłem sobie w system Radu Lupu i słuchając przez staxa 007 zastanawiam się, dlaczego dzisiejszy koncert (porównując) nie oddał nawet w jednej dziesiątej charakteru tych wspaniałych utworów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: 4m w 09-10-2016, 17:50
Rubinstein (Artur, nie Anton) często podkreślał różnicę między określeniami 'pianista' i 'muzyk'.

Słuchajmy muzyków :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-10-2016, 20:21
Zakupiłem i zamieniłem dwie lampy stopnia wejściowego 6H30 z Electroharmonix na kultowe ruskie "DR", naturalnie NOS, prosto z Moskwy. Nie to, że mi się granie Ayona (Crossfire III) nie podobało ze Staxem - ale jak zwykle ta ciekawość, czy nie możnaby poprzeczki podnieść jeszcze wyżej. A można. Naturalnie jedynie o centymetr czy dwa, nie o całe piętro. Ale słyszalnie lepiej i o to chodzi. Puściłem sobie wcześniej z lampkami EH kilka wybranych utworów i po wymianie zaraz te same rzeczy. Ze zwróceniem uwagi na charakterystyczne znane pasaże. Nowe lampy, mimo że nie wygrzane, od razu dały efekt dodany - więcej głębi i rozdzielczości, przy większej dynamice i plastyczności dźwięku. Pozostaje mi się cieszyć tymbardziej na odsłuchy po tygodniu pracy nowego nabytku.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-10-2016, 11:21
Lampy tego typu sa w moim odtwarzaczu.Mam 6H30 Sovtek i EH.
EH sa trochę cieplejsze ,bardziej zaokraglone a ich dzwięki grubsze i maja wieksza masę.
Sovteki lepiej krawędziuja,sa bardziej przejrzyste i maja lepsza separację,słychać przez to łatwiej detale.Scena jest na nich czytelniejsz.
W otwarzaczy zdecydowanie wolė bardziej Sovteki ale bez problemu mogę sobie wyobrazić urzadzenie lub tor gdzie lepiej sprawdza się EH.
Nie sa drogie ,warto mieć obie i wygodę dostrajania.

DR nie słyszałem,sa chyba dość drogie, ok.300 dolców za parę ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-10-2016, 12:59
Przemku, dałem trochę mniej i był straszny kołowrót z przesyłką - z winy niemieckiej poczty najpierw odesłali z powrotem do Moskwy i sprzedający musiał wysyłać jeszcze raz. Takie niemieckie nieudacznictwo, widać tu wiele przykładów na panujący bałagan i biurokrację.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 21-10-2016, 20:38
Posłuchałem jeszcze raz A-36, pięknie to gra z 009, szkoda że jeszcze nie w pełni wygrzanej,
ale i tak takiej przestrzeni do tej pory nie spotkałem w 009.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-10-2016, 13:18
Saudio: Na pewno. Ale przyjedź do mnie i posłuchaj z Ayonem albo starą końcówką P-500... Zapraszam zainteresowanych. Nie mówiąc już o zabawkach Cortazara.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 25-10-2016, 21:30
Te wasze Ayony to już za wysoka półka jak dla mnie, a stare końcówki może
fajne, ale Accu zmienił trochę brzmienie akurat w kierunku mi odpowiadającym
no i te stare nie mają dwóch wyjść:)
Dziękuję za zaproszenia ale akurat teraz mam za mało czasu na podróże.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 19-11-2016, 14:38
Do mojej Eurydyki zamówiłem zdaniem Dubiela topowe lampy sterujące. Podobno jeszcze lepsze od 6SL7 red base (5691) z czarnymi anodami oczywiscie.

To Mullard ECC35. Zakupilem je bardzo tanio, aż niemożliwe. Para NOS potrafi kosztować prawie 500 EUR.
Anyway jak przyjadą to porownam. Jesli podpasują to docelowo we wzmaku siedziec bedzie komplet Mullardów. GZ32 na zasilaniu, ECC35 jako sterujące i PL84 jako mocy. Choc te ostatnie brandowane Telefunkenem ale to Mullardy z Blackburn.

A żeby było na temat mój adapter Stax SRD-7 Pro gra czasem ze wzmakiem Dynaco ST-35. Ale nie jest tak jak z Eurydyką.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-11-2016, 14:51
To wypadałoby wspomnieć á propos SRD7-II, że to granie też "nie jest tak jak" z LST... :)
Z innej beczki: Mamy nowego entuzjastę z nowym LST HB, podpiętym do Yamaha B-2 - w Stanach. Konkretnie w Denver, Colorado. Bill posiada 007 mk2, już jest oczarowany dźwiękiem, ale chce jeszcze zakupić starą lambdę signature. Czytuje i tłumaczy sobie nasz wątek. Audiohobby robi się światowe...   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-11-2016, 18:33
Do mojej Eurydyki zamówiłem zdaniem Dubiela topowe lampy sterujące. Podobno jeszcze lepsze od 6SL7 red base (5691) z czarnymi anodami oczywiscie.

To Mullard ECC35. Zakupilem je bardzo tanio, aż niemożliwe. Para NOS potrafi kosztować prawie 500 EUR.
Anyway jak przyjadą to porownam. Jesli podpasują to docelowo we wzmaku siedziec bedzie komplet Mullardów. GZ32 na zasilaniu, ECC35 jako sterujące i PL84 jako mocy. Choc te ostatnie brandowane Telefunkenem ale to Mullardy z Blackburn.

A żeby było na temat mój adapter Stax SRD-7 Pro gra czasem ze wzmakiem Dynaco ST-35. Ale nie jest tak jak z Eurydyką.

Pozdro

Lampki przyjechały ale ...twardy jestem, jeszcze ich nie zapodałem.  Masohista jestem. Mam taką zasadę, ze zawsze przed uzyciem mierzę parametry. A czekam jeszcze na ... drugą parkę ECC35, ktorą kupiłem troszkę drożej. Dokonam hurtowych pomiarów :).

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-11-2016, 18:37
To wypadałoby wspomnieć á propos SRD7-II, że to granie też "nie jest tak jak" z LST... :)

To prawda. Ale ... kosztuje ok. 1000 zł.  nadaje się do wmaków o malej mocy. U mnie, gra, a raczej jest podłączone, do winytydżowego Dynaco Stereo 35. Super cieplutkie granie. Ale to inna liga niz zestaw z Eurydyką, choć jest bardzo przyjemnie.
Przyjadę do Ciebie do Berlina na WIELKI TEST, jak zmienię lampki na ECC35.

Mogę?

A co będzie jak Eurydyka będzie gorą? Wiesz Stefanie, że takie porównania są niebezpieczne ;). Jak to mowia lepsze wrogiem dobrego.

Pozdro serdeczne.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-11-2016, 19:55
Porównań nie boję się. U mnie były już różne wzmacniacze czysto elektrostatyczne, na czele z WOO WES i porównań nie wytrzymywały. Także przyjeżdżaj, bardzo chętnie. Ale jeżeli Eurydyka jednogłośnie wygra, to zakładam zgrzebny worek, sypię sobie popiół na głowę i odbędę pielgrzymkę do producenta.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 29-11-2016, 23:00
Do mojej Eurydyki zamówiłem zdaniem Dubiela topowe lampy sterujące. Podobno jeszcze lepsze od 6SL7 red base (5691) z czarnymi anodami oczywiscie.

To Mullard ECC35. Zakupilem je bardzo tanio, aż niemożliwe. Para NOS potrafi kosztować prawie 500 EUR.
Anyway jak przyjadą to porownam. Jesli podpasują to docelowo we wzmaku siedziec bedzie komplet Mullardów. GZ32 na zasilaniu, ECC35 jako sterujące i PL84 jako mocy. Choc te ostatnie brandowane Telefunkenem ale to Mullardy z Blackburn.

A żeby było na temat mój adapter Stax SRD-7 Pro gra czasem ze wzmakiem Dynaco ST-35. Ale nie jest tak jak z Eurydyką.

Pozdro

Lampki przyjechały ale ...twardy jestem, jeszcze ich nie zapodałem.  Masohista jestem. Mam taką zasadę, ze zawsze przed uzyciem mierzę parametry. A czekam jeszcze na ... drugą parkę ECC35, ktorą kupiłem troszkę drożej. Dokonam hurtowych pomiarów :).

Pozdro


Ulala ...
Lampki w pomiarch ... ulala, znaczy NOSy. Slucham na zimno czyli wsadziłem, godzina rozruchu i słuchawki na głowę. Dubiel mowił, że przybędzie planktonu. Tego jeszcze nie wiem. Pewnie bezpośrednia wymiana lamp to pokaże.
Natomiast to co te lampy zrobily że sceną w Lambdach to ... ulalalala. Dźwiek całkowicie odklejony od glowy i od słuchawek. To sie prawie pierwszy Orpheus zrobił. Mówie poważnie. Ale prawie ciągle robi rożnicę nistety.

Może ciut bardziej rozmyty bas niż na red base 5691? Ciut, ciut, ciut?
Jakoś moze jutro posłucham 009ek.

A słucham po gorszych wejściach RCA, nie chciało mi się przełączac kabli, muszę to zrobić. Nie pali się, będziemy dozować przyjemności.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 04-12-2016, 12:16
To wypadałoby wspomnieć á propos SRD7-II, że to granie też "nie jest tak jak" z LST... :)

To prawda. Ale ... kosztuje ok. 1000 zł. 
Strasznie kolega rozrzutny , 100euro za to dałem.
:-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 04-12-2016, 12:21
Czy LST z przełożeniem dla wzmacniaczy o małej mocy nada się do wzmacniaczy 2 i 4 Waty ?
Jeśli nie to jaka jest minimalna odpowiednia moc dla niego ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-12-2016, 15:31
Do LST HB czy HBZ z high ratio 2 czy 4 W na kanał to za mało. Od 2 x 9 W gra już przyzwoicie, pytaj Cortazara, ma swojego Air Tight na 300B.
Bill w Colorado dostał do swojego HB przełożenie low ratio, dwa gniazda do Staxa i naturalnie zasilanie jak w USA standard 120V. Patrz fotki. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-12-2016, 11:46
Święta, święta i po świętach... Z każdym rokiem wydaje się, idzie to wszystko jakby szybciej. Jestem za przedłużeniem przynajmniej do "6 króli".
Aby zostać w temacie i rozszerzyć naszą wiedzę, co z czym jak gra, pozwolę sobie zacytować Billa (za jego zgodą) o pierwszych wrażeniach z połączenia Yamaha B-2 z LST HB:

"...Yesterday I just received a pair of Lambda Nova Signature in excellent shape. Haven't changed my wires yet - running Kimber 8TC.
 I really enjoy the pairing of the Yamaha B-2 and the LST. It's just so quite, very solid bass and the high's are just so clean and clear. The high's detail and separation can be so delicate  and there is zero harshness. On the 007a, I did the port mod and flattened out the spring. Post-mod did make them sound quite a bit better than the pre-mod. Bass isn't nearly as boomy, bass is tighter and doesn't sound as thick. The highs seem to be clearer and I can notice more detail.
That being said, with the  LNS, the mids sound much more transparent and clean (not thin). After listening to the LNS for a bit then going back to the 007a, the 007a's sound not muddy, but  thick, more closed in. The highs seem to be a bit more clear and transparent with the LNS. Haven't made up my mind on the bass yet (just haven't had that much time to listen)..."
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 08-01-2017, 12:45
Zastosowałem do Eurydyki kabel sieciowy mojej produkcji:

(https://hdtvpolska.com/forum/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=http://imageshack.com/a/img924/8273/igDXlP.jpg&key=e2cdc43ca3e54b3a0f9c0a9d536082df5f61a225d5590c6b323bc7927fe438cb)

(https://hdtvpolska.com/forum/applications/core/interface/imageproxy/imageproxy.php?img=http://imageshack.com/a/img923/7769/lIBzZZ.jpg&key=31905bd8611a344576d089dcb9b329684ced05ff50f554a303ee65dffd68f881)

On jest wykonany z tego samego przewodnika co moje interconnecty RCA i XLR. Co jest najważniejsze w przypadku przewodu ochronnego PE. Wtajemniczeni będą wiedzieć dlaczego.
Niewtajemniczeni moga poczytać tu: http://www.audiomatus.com/kable_sieciowe.pdf . Koszt ok. 180 zł.

To jest niesamowite co się stało. Scena, scena, scena. Szczególnie na Lambdach. Na SR-009 jest teraz "gorsza" scena niż na Lambdach. Do tego przybyło mnóstwo smaczków, które wychwycić na kolumnach nie ma najmniejszej szansy.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-01-2017, 11:00
Co do sieciówki i spowodowanych tym zmian: Robiłem już kiedyś z kolegami ślepe testy i wyszło, jak wyszło: Voodoo.
Ktoś po tym zauważył, że trzeba jeszcze tylko wymienić kontakt w ścianie na audiofilski, żeby odczuć zmianę, inny kolega chciał pruć ściany i zakładać specjalny kabel od skrzynki bezpieczników i naturalnie audiofilski złoty bezpiecznik. Zapytałem: A co wcześniej - instalacja budynku, kabel w ulicy, połączenia splitterów? Sąsiedzi "brudzący" sieć swoimi kuchennymi sprzętami czy odkurzaczem? Itp. itd.
Także, podsumowując: Jeżeli masz uszy nietoperza i te dwa metry innego kabla między brudem sieciowym i sprzętem za tysiące robi Ci różnicę - to chwała i sława dla producenta tego kabelka na zdjęciu. A moja opinia - przekonanie i wiara powodują, że słyszymy, co chcemy usłyszeć... 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 11-01-2017, 12:37
Pomimo tego, że jestem z natury sceptykiem to mam odmienne zdanie. Kable zasilające mogą mieć wpływ na dźwięk. Im większa plątanina kabli za naszym sprzętem tym ten wpływ może być większy. Nie ma jednak reguły i zwykły kabel komputerowy może sprawdzić się lepiej niż audiofilska sieciówka. Obok grubości przewodnika (bezpieczeństwo) bardzo istotna jest geometria kabla (skręcenie przewodów) oraz dobre ekranowanie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 11-01-2017, 13:16
No i wtyki ,żeby to nie były jakieś stalowe pokryte pseudo mosiądzem co ogranicza cały potencjał kabla .
Wcale to nie muszą być jakieś ładne i drogie za kosmiczne pieniadze ,wystarczą solidne tanie Balsy ,czysty mosiądz lub miedż.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 11-01-2017, 13:37
Wtyczki do ściany Bals zupełnie wystarczą. Problem jest z dugim końcem. Stosunkowo trudno (brak w markecie) kupić dobry/solidny wtyk od strony sprzętu.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 11-01-2017, 13:49
Też Bals niemagnetyczny .
Od razu piszę,że nie wiem gdzie je kupuje gościu ,który robi mi kable sieciowe.
Raz mu dałem taki oryginalny ,kupiony w RCM-ie taki super hiper rodowany /jak jeszcze miałem fazę na wydawanie
takich pieniędzy na wtyki i bezpieczniki :-) / i zrobiony na nich  kabel "zagrał" gorzej od zrobionego przez Niego na Balsach.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 11-01-2017, 15:54
Wiem, wiem, włożyłem kij w mrowisko. Ile kabli (sieciowych), tyle o nich opinii. Tym niemniej sądzę, najlepszym ale nie tanim rozwiązaniem jest kondycjoner sieciowy i wtedy kable od niego do sprzętu powinny spełniać wymogi. Gustaw, rację masz, że galimatias kablowy może wpływać negatywnie. Staram się oddzielać połączenia NF od sieciówek, a tych mam aż trzy... I od skrzynki z bezpiecznikami poprowadziłem dobry ekranowany sieciowy kabel, tylko do celów audio, a kable od sieciówek lecą w miarę możliwości równolegle i razem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 11-01-2017, 16:45
Kondycjonery sieciowe to moim zdaniem równie problematyczny temat jak kable. Większość kondycjonerów, których słuchałem w systemach audio, uspokajała i wygładzała dźwięk kosztem dynamiki. To samo dotyczy audiofilskich listew zasilających. Najlepsze efekty dawało duże trafo separujące, które miałem w systemie.

Galimatias z kablami niestety mam taki za szafką, że nawet Indiana Jones, Batman i Hercules Poirot nie dali by wspólnie rady aby zapanować nad interferencjami jakie tam mają miejsce. Niestety "taki mam klimat" za szafką przy tej ilości nagromadzenia audio-viedofilskich bibelotów. Niedawno przestawiałem szafkę i obawiałem się czy przez przypadek nie odkryję za nią zapomnianych zwłok pra-pra-pra-pra dziadka :)


Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-01-2017, 11:56
Kondycjoner - też to stwierdziłem - szpachlowanie, łagodzenie przekazu - dlatego nie zdecydowałem się, bo nie znalazłem odpowiedniego.
Ciekawe, nie na temat: Wczoraj posłuchałem i obejrzałem reportaż stacji ARD o nowej filharmonii w Hamburgu - był właśnie koncert otwierający. Hamburg leży nad Elbą, na Elbie znajdują się doki, stare spichrze, słowem duży port. A filharmonię wkomponowano właśnie w jeden ze starych spichrzów, jakby nasadzając nowe na stare. Stąd nazwa: Elbphilharmonie. Niemcy znani z nieudacznictwa w ostatnich 20 latach, zawalili wiele dużych projektów, wspomnę tylko BER nieszczęsne berlińskie lotnisko, którego nie potrafią zbudować i partaczą od wielu lat. A i hamburgska Filharmonia należy do tych problematycznych budowli, gdzie nieudolne projektowanie/planowanie na początku tego wieku (2001?) zwiększyło koszty więcej jak 10-krotnie (!) - z zaplanowanych 77 milionów powstał worek bez dna i to cudo kosztuje dziś 789 milionów ojro! Też otwarcie przesuwano wielokrotnie, miało być już w 2010...
Jednakże, postarali się, zrobili to z "deutsche Gruendlichkeit" i rzeczywiście udało się stworzyć wielkopomny pomnik dla niemieckiej kultury, państwową wizytówkę luksusu i wielkości Niemiec na miarę tego, co kiedyś planował ...ten z wąsikiem. Na wczorajszy koncert przyleciała helikopterem mamuśka narodu, był rząd, wzruszony prezydent wygłosił laudatio i było strasznie odświętnie. Nawet policja zadbała tym razem, żeby nie było dodatkowego islamskiego bum-bum efektu...
Planującemu akustykę sławnemu Japcowi, panu Toyota, udała się sztuczka nad podziw: Słychać znakomicie każdy najdrobniejszy szczegół prawie z każdego z 2.100 miejsc na awangardowo zaplanowanej i misternie wykonanej sali.
Porównując akustykę berlińskiej filharmonii, to ta starsza sala daje obraz łagodniejszy, może cieplejszy, za to hamburgska podobno zachwyca konturem, szczegółem, przestrzennością. Jak to niektórzy powiadają: to jest coś między kościołem, a salą koncertową - to "coś więcej" szczególnie podkreślali muzycy z orkiestry.
Jedno jest jasne: żadne kolumny czy słuchawki nie potrafią oddać tego wrażenia akustycznego, które obecnie ma Hamburg. Zamierzam sam wybrać się, bo warto posłuchać referencji. Miejmy tylko nadzieję, że pojawią się udane nagrania z tego przybytku i jakiś okruch wrażenia trafi do naszych uszu za pomocą elektrostatów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 12-01-2017, 16:05
Ductusie,

Tak się składa, że również oglądałem ten program w ARD. Z zewnątrz budynek "problematyczny", jednak wewnątrz dla mnie super. Największe wrażenie zrobił na mnie jednak śpiew kontrtenorem (?) z balkonu, w czasie prób. :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-01-2017, 19:27
Tak, ten gość na balkonie próbujący śpiewu "sopranem" (countertenor) z akompaniamentem harfy, to było b. ciekawe, już z tego względu, że tak znakomicie i w szczególe słyszalne na przeciwległym końcu wielkiej sali.
W Polsce mamy również znakomite sale koncertowe - jak Filharmonia Szczecińska czy sala w Katowicach. Założę się, że Wiktor już tę katowicką dobrze zna...   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 12-01-2017, 19:56
Co do sieciówki i spowodowanych tym zmian: Robiłem już kiedyś z kolegami ślepe testy i wyszło, jak wyszło: Voodoo.
Ktoś po tym zauważył, że trzeba jeszcze tylko wymienić kontakt w ścianie na audiofilski, żeby odczuć zmianę, inny kolega chciał pruć ściany i zakładać specjalny kabel od skrzynki bezpieczników i naturalnie audiofilski złoty bezpiecznik. Zapytałem: A co wcześniej - instalacja budynku, kabel w ulicy, połączenia splitterów? Sąsiedzi "brudzący" sieć swoimi kuchennymi sprzętami czy odkurzaczem? Itp. itd.
Także, podsumowując: Jeżeli masz uszy nietoperza i te dwa metry innego kabla między brudem sieciowym i sprzętem za tysiące robi Ci różnicę - to chwała i sława dla producenta tego kabelka na zdjęciu. A moja opinia - przekonanie i wiara powodują, że słyszymy, co chcemy usłyszeć...

Wcześniej nic. Mam mam kondycjoner. Który odcina mnie od lodówki, komputera i ulicy.
A STAXy pieknie pokazały różnicę pomiędzy tym czerwonym kablem, a kable Neela. Powtórzę: a dlaczego wyjaśnione jest tu: http://www.audiomatus.com/kable_sieciowe.pdf . Sygnały audio potrafią latać przewodem PE.

O Twojej opinii: przekonanie i wiara powodują, że słyszymy, co chcemy usłyszeć...  ktoś inny może powiedzieć, że te całe wymiany wzmaków, adapterów, interconnectów to jedna wielka ściema. I też ma prawo do takiego zdania.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 12-01-2017, 20:00
I od skrzynki z bezpiecznikami poprowadziłem dobry ekranowany sieciowy kabel, tylko do celów audio,

Czy czasem nie zaprzeczasz sam sobie? To jednak warto? ;)
Ale czy ten Twój dedykowany kabel audio nie łączy się z kablem na którym wisi twoja pralka i lodówka? Na 100%. Łączy się na szynach w twojej skrzynce bezpiecznikowej. Ba, do Twojego kabla dedykowanego do audio podpięta jest zapewne cała kamienica. I pralki i lodówki sąsiadów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 12-01-2017, 20:02

Ciekawe, nie na temat: Wczoraj posłuchałem i obejrzałem reportaż stacji ARD o nowej filharmonii w Hamburgu - był właśnie koncert otwierający. Hamburg leży nad Elbą.

Nad Łabą leży drogi Stefanie ;).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 12-01-2017, 20:04

Jedno jest jasne: żadne kolumny czy słuchawki nie potrafią oddać tego wrażenia akustycznego, które obecnie ma Hamburg. Zamierzam sam wybrać się, bo warto posłuchać referencji. Miejmy tylko nadzieję, że pojawią się udane nagrania z tego przybytku i jakiś okruch wrażenia trafi do naszych uszu za pomocą elektrostatów.

Stefanie, jasne jak słońce jest że żadne słuchawki, żadne kolumny i żaden sprzęt nie oddadzą dźwięku słyszanego na żywo. Z KAŻDEJ sali koncertowej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 12-01-2017, 20:06

W Polsce mamy również znakomite sale koncertowe - jak Filharmonia Szczecińska czy sala w Katowicach.

Poczytajcie: https://hdtvpolska.com/forum/topic/32905-muza-filmy-i-sprz%C4%99t-pmcompa-jest-nirvana/?do=findComment&comment=402061
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-01-2017, 21:57
pmcomp: Kolejno 1. Piszesz - "...Czy czasem nie zaprzeczasz sam sobie? To jednak warto? ;)" - absolutnie nie, drogi Piotrze! Przecież nie powiedziałem, że moje próby, czy eksperymenty w tym kierunku coś dały - nie krzyknąłem "scena, scena, scena!", ani też nawet nic w rodzaju - "zauważyłem zmianę". Zamontowałem , mam, ale bez złudzeń.
2. Elbe= Łaba, tak, z tym, że trudno byłoby pisząc tu o genezie nazwy nazywać gmach w Hamburgu  "Łabaphilharmonie", bo nazywa się Elbphilharmonie.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Ahmed w 12-01-2017, 22:18

W Polsce mamy również znakomite sale koncertowe - jak Filharmonia Szczecińska czy sala w Katowicach.

Poczytajcie: https://hdtvpolska.com/forum/topic/32905-muza-filmy-i-sprz%C4%99t-pmcompa-jest-nirvana/?do=findComment&comment=402061

Kolejny lansiarski wątek w stylu Elberotha ale tym razem na hdtvpolska.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 13-01-2017, 00:06
Elbe= Łaba, tak, z tym, że trudno byłoby pisząc tu o genezie nazwy nazywać gmach w Hamburgu  "Łabaphilharmonie", bo nazywa się Elbphilharmonie.

To prawda, "Łabaphilharmonie" brzmi poniekąd śmiesznie. Masz rację.

A co do kabli jestem zdziwiony, że nie usłyszałeś różnic. Pamiętaj, że na blogu pisałem, że ja kiedyś też w 80-u procentach przypadków nie słyszałem różnic. A tu od razu. Ale jak zaznaczyłem i sieciówka i wszystkie moje analogowe interconnecty sa zrobione z tego samego przewodnika. Widocznie u Ciebie sygnał audio "nie leciał" po przewodzie PE sieciówki.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 13-01-2017, 13:08
"Łabaphilharmonie", bo nazywa się Elbphilharmonie.



Stefanie,
polskie radio podało własnie, że Filharmonia ta kosztowała 800 mln EUR. A miała kosztować ... 80.

(https://www.elbphilharmonie.de/media/filer_public_thumbnails/filer_public/83/da/83da6b05-cbf6-4d69-af91-45c24f1254a8/sitzplatzvorschau_2_klein.png__1600x900_q85_background-%234f4f4f_crop-smart_cropper-home_slide-_subsampling-2.jpg)


Ciekawe jak będzie sprawować sie akustycznie. Ja osobiście preferuję jednak sale gdzie w sposób naturalny wyznaczony jest przód i tył. A orkiestrę oglądam i słucham z przodu.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 13-01-2017, 16:36
Przepraszam Stefanie, że znowu w Twoim wątku ale Eurydyka jakoś nie doczekała się własnego. A ja juz kilka razy nawiązywałem do porównań adapterów do Eurydyki. Wiem i pamiętam, że "wiszę Ci" przyjazd z Eurydyką do Berlina. Ale jak by co to serdecznie zapraszam do siebie :).

Ale nie o tym. Pisałem ostatnio, że na pokład Eurydyki zawitały ostatnio najlepsze wg. Dubiela lampki sterujące czyli Mullard ECC35. Potwierdzam, rewelacyjne lampki.

(http://i.ebayimg.com/images/g/x8kAAOSwa~BYeE4C/s-l1600.jpg)

Ale potrafią też rewelacyjnie kosztować: http://www.ebay.de/itm/Pair-of-Mullard-ECC35-6SL7GT-NOS-NIB-Black-Plate-Vacuum-Tubes-Early-1950s-/222376372328?ssPageName=ADME:B:SS:PL:3160
To dobra lokata kapitału. Nie będzie taniej. Dobrych lamp jest coraz mniej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 13-01-2017, 16:48
Zazdraszczam ,moja Eurydyka ma tylko W/U m in USA ale i tak brzmi zjawiskowo zwłaszcza jak zapodałem jej Twoja lampkę prostowniczą Mullard GZ 32 :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 13-01-2017, 17:23
Wiem, wiem, włożyłem kij w mrowisko. Ile kabli (sieciowych), tyle o nich opinii. Tym niemniej sądzę, najlepszym ale nie tanim rozwiązaniem jest kondycjoner sieciowy i wtedy kable od niego do sprzętu powinny spełniać wymogi. Gustaw, rację masz, że galimatias kablowy może wpływać negatywnie. Staram się oddzielać połączenia NF od sieciówek, a tych mam aż trzy... I od skrzynki z bezpiecznikami poprowadziłem dobry ekranowany sieciowy kabel, tylko do celów audio, a kable od sieciówek lecą w miarę możliwości równolegle i razem.

Dynamotor

(https://www.pa3esy.nl/military/us/army/BC652/pics/bc652-dynamotor.jpg)

http://www.instructables.com/id/reviving-a-WW2-dynamotor-how-tube-radios-went-mob/
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 13-01-2017, 19:32
Zazdraszczam ,moja Eurydyka ma tylko W/U m in USA ale i tak brzmi zjawiskowo zwłaszcza jak zapodałem jej Twoja lampkę prostowniczą Mullard GZ 32 :-)

ja się tam cieszę, że popłynąłem na dużo mniejszą kasę.
Nie mnie dziękuj tylko Dubielowi. jego trzeba słuchac, ma ogromne doświadczenie w technice lampowej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-01-2017, 22:19
pmcomp: Cieszy, że się stale zachwycasz. Ale kiedyś będzie próba z ciężką artylerią, wtedy weź krople na serce ze sobą.
escaflowne: A mnie cieszy szczególnie powitać tu elektronika specjalistę naszego forum! Bez flaksu... Czy polecasz mi podłączyć dynamotor do Ayona celem odświeżenia dźwięku?? Chętnie, tylko, co będzie potem? ;)   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 14-01-2017, 12:28
Ale kiedyś będzie próba z ciężką artylerią, wtedy weź krople na serce ze sobą.


W tej Łabafilharmonii czy u Ciebie?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 14-01-2017, 23:13
... pogubiłem się. Chcecie Panowie z artylerią do filharmonii?

;)



Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-01-2017, 15:21
@Wiktor: hehe... ;)
pmcomp: Naturalnie, w łabskiej supersali - będzie lepsze wrażenie...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 15-01-2017, 15:50
... pogubiłem się. Chcecie Panowie z artylerią do filharmonii?

;)

Jeżeli to ma być niemiecka filharmonia to, mając w pamięci rok 1939, na wszelki wypadek zdecydowanie warto ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-01-2017, 16:43
Jawohl, Gustawie. Tym sposobem Polacy mieliby szansę uprzedzić jakiś niecny atak (ciężarówką?) grzecznych islamskich uciekinierów. Wyszlibyśmy na prowadzenie - rozwiązania siłowe w Niemczech zawsze budzą podziw, strach i szacunek. :) Już widzę tytuły: "Polscy zmilitaryzowani słuchawkowcy niszczą Staxem, Eurydyką i Ayonem w pocie czoła za 789 mil. wybudowaną nową Łabaphilharmonie - to nowa forma wschodniego terroryzmu".
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 15-01-2017, 17:16
Staxkrieg ;)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-01-2017, 18:41
Gustawie, trafiasz lakonicznie w punkt! :)))
Może teraz bliżej zadanego tematu: Miesiące pracy złożyły się na powstanie dwu identycznych krosownic - zamówionych przeze mnie i przez Cortazara. Z nazwy - "CrossDuo" - posiada oprócz input z terminali wzmacniacza, jedno wyjście na LST (z tyłu) oraz jeden fizyczny output z przodu, symetryczny XLR z możliwością przełączania obciążenia wzmacniacza ze słuchawek wysokoomowych na niskoomowe. U Cortazara obecnie na jednej z pozycji wzmacniacz zasila słuchawki bezpośrednio. Są to konstrukcje indywidualnie dopasowane do impedancji Abyss (u Cortazara) i mojego LCD-2. Wynik jak na moje uszy - zgodny z oczekiwaniem.

 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 16-01-2017, 08:52
Witam po dluzszej przerwie! Czuje sie wywolany do tablicy ;-).
No coz gdybym mial napisac recenzje tej krosownicy to bylaby ona bardzo krotka.
Krosownicy w moim systemie nie slychac! Jest to urzadzienie niezwykle przejrzyste brzmieniowo. Porownywalem moje abyssy podlaczone bezp. do wyjsc glosnikowych ayona z podlaczeniem bezp. z krosownicy i brzmi to tak samo. Ta sama historia z LST. Najwieksza zaleta krossownicy to funcjonalnosc. Nie musza juz przelaczac mnostwa kabli zeby posluchac to staxa to abyssa. Ruch reka i wuala. To chyba jeden z nielicznych systemow na sowiecie gdzie mozna na bierzaco przelaczac miedzy elektrostatami i  sluchawkami dynamicznymi.
No i jeszcze jedna sprawa to drugie wyjscie na sluchawki dopasowane impedancyjnie. Moje wczesniejsze porownania z adapterem hifimana vs. bezp. z ayona pokazaly ze jest niestety slyszalna degradacja dynamiki i detalu przez adapter.
Nie wiem jakie oporniki sa w krossownicy ale tutaj takiej roznicy nie slysze!
Moj system sluchawkowy uwazam za w 95% skonczony. Abyssy sa swietne na jazzie i rocku a staxy oraz orfeusze na klasyce (fortepian na staxach moim zdaniem najlepszy!)
Beda moze jeszcze jakies male ruchy co do kabli, a moze i porownam kilka streamerow z moim ariesem ale reszta zostaje!
pozdrawiam
Pawel
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 17-01-2017, 17:25
Co wy chlopaki znowu tworzycie nowego,przeciez czym mniej klockow w torze tym lepiej.....rozumiem za duzo pieniedzy macie...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 17-01-2017, 18:33
Co wy chlopaki znowu tworzycie nowego,przeciez czym mniej klockow w torze tym lepiej.....rozumiem za duzo pieniedzy macie...

Nooo ... jeden klocek i gra muzyka. Słuchawki też mozna było podłączyć z tego co pamiętam ;).

(http://www.oldradio.pl/foto/06/M00657FD.jpg)


Jest dziura na słuchawki, mniej więcej po srodku na dole. Choc ten ktoś preferował kulki ... to byl lans :).

(http://www.oldradio.pl/foto/06/00657_110806113512.jpg)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 17-01-2017, 19:19
:)

Och, to były piękne czasy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 17-01-2017, 20:05
Doopa tam piękne. Muza tylko z radia.
Mnie na zachodnie płyty i kasety nie bylo stać. A jakie byly Polskie Nagrania każdy pamięta. Potem się pojawił sklep na Marco Polo 1 na Ursynowie, który wypozyczał winyle. We trzech ześmy się składali żeby czarnucha przegrać. Z Daniela i MF-100. Na żadne wynalazki typu AT czy Shure stać mnie też nie było. Czasy loceum. Dopiero na studiach zacząlem się dorabiać i w sprzęcie sie polepszyło. A i winyle można było poprzegrywać od DJów. Za kase oczywiscie. Pamietam jak brałem torbę z singlami i maxami od DJa z Parku, Arek Bochenek się chyba nazywał, poł nocy do rana przegrywania na tasmę, zeby rano oddać.
A ja też trochę DJowałem w klubie Amplitron na Wydziale Elektroniki PW :). Pozdrowienia dla Jędrka Głuca, o ile jeszcze gdzieś tam żyje.

Piersze moje sluchawki to był oczywiście Tonsil ... SN 62, to jakoś koniec lat 70-ych był.

(http://spplthumb.blob.core.windows.net/540x405/fd/01/c4/sluchawki-sn62-unitra-zgierz-sprzedam-133119192.jpg)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 17-01-2017, 20:21
Nie SN60 ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 17-01-2017, 20:31
...okej były, nie narzekaj. Radia na elektrostatach słucham ostatnio częściej niż cd.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 17-01-2017, 22:15
Nie SN60 ?

Internet pokazuje to jako 60-ki::

(http://unitraklub.pl/files/images/Tonsil_SN-60.thumbnail.jpg.pagespeed.ce.CxzeHUYATH.jpg)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 18-01-2017, 10:34
Wracając jeszcze do sal koncertowych. Popatrzcie:

(http://bi.gazeta.pl/im/df/45/14/z21257183Q,Sinfonia-Varsovia---proj--Atelier-Thomas-Pucher.jpg)

Czy teraz taka moda czy zerżnęliśmy od Niemców?

http://metrowarszawa.gazeta.pl/metrowarszawa/7,141638,21255133,sinfonia-varsovia-jak-falujacy-pierscien-wnetrze-sali-koncertowej.html#BoxLokPozImg



Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-01-2017, 21:14
@Cortazar: Super sprawa- u mnie także wielka wygoda, między wyjściami pracuje markowy przełącznik ELMA. W samej rzeczy nie ma strat, nie ma żadnych różnic przy połączeniu bezpośrednim w porównaniu z sygnałem przez Cross Duo. Oczywiście, to przełączanie w systemie odpowiednich relais. Rezystory najwyższej klasy i układ udany. Mogę słuchać LCD-2 z Ayona - wzmacniacz "widzi" słuchawki jako impedancję 8,25 ohm i przekaz jest zabójczo prawdziwy. Jeśli ktoś ma ochotę na mojego "jak nowego" Brystona HPA-1, to proszę!
@pmcomp: Masz trochę tego starego żelastwa, ja sam kiedyś zachwycałem się normalnie niedostępnym gramofonem Duala ze zintegrowanym wzmacniaczem i parą głośników składanych z gramofonem w rodzaj walizki. Były czasy.
A ta nowa sala Sinfonia-Varsovia to dopiero projekt i zupełnie udany (przynajmniej optycznie) - austriacki architekt widać podpatrywał, co Niemcy klecili niezdarnie w Hamburgu przez tyle lat.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 19-01-2017, 21:42
Na szczęscie nie zbieram starego żelaztwa z PRLu. Wolę zachodnie.
Dzisiaj testuję preamp JVC MI-3000. I wlasnie się zastanawiam po co audiofile kupują klocki z rynku domowego, segment hi-end czyli "oddaj mi swoją kasę", skoro można wygrzebać z rynku pro takie cacuszka za grosiki? Dziwny jest ten świat.


(http://www.oldvcr.tv/collection/images/383-MI-3000-tmp.jpg)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 19-01-2017, 23:58
i zostaniesz królem pchlego targu
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 20-01-2017, 15:44
Flohmarktu chciałes powiedzieć.

(http://www.audio-creativ.de/wordpress/wp-content/uploads/Flohmarkt-Klingendes-Museum-1.jpg)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 22-01-2017, 03:40
Jawohl ! :-)

ale przecież to sa jakieś repliki , sam widziałem w telewizji ,że w tamtych czasach kolorów jeszcze nie było ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-01-2017, 13:32
Pmcomp straszy tu starociami z niemieckiego magazynu <Klingendes Museum Riedenburg>. Połowa zmurszała, a reszta, jeżeli jakiś jęk z siebie wydaje, to zaszumiony... To co na poprzednim zdjęciu - lepiej nie dotykać. Inny fakt, że można znaleźć znakomite starsze highendowe urządzenia, które dobrze konkurują z dzisiejszą szybką, często byle jaką produkcją. Takowe polecam oglądać tu: http://www.thevintageknob.org/
A wracając do poszukiwań posiadaczy LRT/LST, chcących mieć TEN jedyny wzmacniacz (albo wręcz kilka) do Staxów za relatywnie małe pieniądze, to warto cierpliwie rozglądać się szukając konkretne modele. Nie koniecznie muszą to być lampiaki! Accuphase przecież kiedyś z założenia chciał trannzystorem uzyskać dźwięk lampy, ale z lepszymi parametrami (np. zniekształceń, czy s/n ratio). To samo zakłada sobie nobliwa berlińska firma: https://www.burmester.de/. Starsze modele Burmestera czy Accuphase są zawsze poszukiwane. Będę chciał w tym roku zrobić listę takich wzmacniaczy, różnych firm, za różną kasę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 24-01-2017, 19:27
Jestem ciekawy czy młodemu pokoleniu podoba się taki design. Szampański kolor, drewniane elementy i te wychylające się wskaźniki.

:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 24-01-2017, 19:57
Dizajn dizajnem ,kwestia gustu ,najgorsze jest to,że net zwalnia z myślenia .
Jak napisali w necie,że najlepsze to najlepsze ,po co samemu przed zakupem słuchać jak najlepsze.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-01-2017, 09:48
Wiktorze, ja mogę z tym żyć. Ostatecznie mój Accu P-500 to nic innego z zewnątrz jak ten Marantz, takie było wzornictwo i moda wtedy. Ale był i dźwięk.
R-to-N: Nie wchodźmy do głębokiej wody, to temat na osobno. Każdy już chyba z grubsza wie, co można zmanipulować opiniami w necie, więc, że należy przed dużym zakupem nie tylko przejrzeć wszystkie dostępne informacje, ale też posłuchać, nie ulega chyba wątpliwości.
Wkrótce przetestuję wzmacniacz Sony z niższej półki, ale chyba ciekawy -  TA F 808 ES ze Staxami.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-01-2017, 14:13
O wilku mowa...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-01-2017, 14:15
SONY TA F 808ES

Nie tylko wytestowałem i obejrzałem -kupiłem. W 1994 wyprodukowany, optycznie nówka, nie otwierany od nowości, pancernik ostatnich lat audioświetności Sony. Za śmiesznie małe pieniądze, jak porównam do obok stojącego Crossfire III oraz accu C-260 + P-500... Po co go kupiłem? Aby sobie i wielu czytającym udowodnić, że ta integra potrafi grać na bardzo wysokim poziomie i wcale nie musi się chować w drugim szeregu.
F 808 ES vintage-model, następca już świetnego 870 ES, opisywany w wielu publikacjach, jest też stosunkowo łatwo dostępny na rynku, też polskim. Moc 2 x 135W /8 ohm daje możliwość stosowania LST TS jak też HB lub HBZ z niskim przełożeniem. Potężny pod względem wagi (25 kg) i optycznie ciekawy wzmacniacz to rozwiązanie na MOS-FET tranzystorach, zarówno w podzespole sterującym (Class A) jak i mocy. Wiele bajerów wskazujących na high-end, np. 2x Gibraltar-Chasis (calziumcarbonat z żywicą epoxydową), specjalne ogromne trafo sieciowe, potężne kondensatory po 22.000 µF, wspomniane MOS-FETy, doskonała sekcja phono MM i MC, no i parametry wskazujące, jak pismo Audio 1993 potwierdziło, na "Spitzenklasse".
Po trudnym, bo dziewiczym demontażu obudowy - najpierw usuwanie mas kurzu. Kurz potrafi nawet zakłócać elektronikę... Kontrola kondensatorów (szczególnie małych): wszystko jak na razie szczelne, ale np. te małe mogą już nie trzymać wartości. Wzmak wytwarza niezłą temperaturę, więc będzie kilkanaście wkrótce do wymiany. Łatwa sprawa, bo dostałem też Service-Manual ze schematami poszczególnych boards, z wartościami pomiarów np. bias na głównej board B, z pokazaniem gdzie co jest i jak demontować. Ale, to kiedyś potem. A po złożeniu, od razu był odsłuch.     
Tajemnicą tego wzmaka jest optymalny dźwięk po połączeniu źródła (tu mój cedek lub PS Audio PerfectDac) z wejściem wzmacniacza "Direct In". Omijamy tym przełączanie źródeł (ta zielona płytka po prawej ugóry, łączona z zespołem cinchów na tylnej ściance- patrz zdjęcie środka) i sekcję REC SELECTOR. 
Sony rzuca masę dzisiejszych wzmaków w klasie nawet 3.000 EUR na kolana w sprawach - rozdzielczość, przestrzeń. Scena-scena-scena-scena, panie pmcomp... Poza tym oddziałuje powiedziałbym, "spójną muzykalnością" ciepłem wręcz lampy, przy bardzo dobrym szczególe, co poznałem mając kiedyś dzielonki Sony pre TA-E80ES i wzm mocy TA-N80ES. Grało to u mnie z wielkimi Infinity Kappa 9.2i (aż sąsiedzi powiedzieli "dość"...). Nie tracąc nic ze szczegółu, integra szczególnie dobrze zgrywa się z 007 mk1: Ładny głęboki, precyzyjny bas, oraz fakt charakterystyki dźwięku po nieco "jaśniejszej stronie mocy" i przy wielkich rezerwach dynamiki - te słuchawki to szczególnie lubią.  Naturalnie, jest też bardzo pięknie z 009 i z lambdami. Słowem, pasuje wszystko.
Nie porównuję do Ayona czy Accupase - to jeszcze w każdym punkcie trochę wyżej; pytanie, czy każdy tego chce za tak niewspółmiernie wyższą cenę.
Przy okazji chciałbym namówić moich poznańskich kolegów na spotkanie w lutym - przywiózłbym właśnie tego Sony wraz z LST i dwoma parami słuchawek. Może nawet zostawiłbym soniaka, LST i lambdę na jakiś tydzień, dwa. To mogłaby być taka powtórka spotkania sprzed paru lat, które miło wspominam, ale z innymi już zabawkami. Lancaster? Gustaw?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-01-2017, 14:18
A tu Gibraltar-roof  - foto bez i foto z zamontowanym. A na końcu prowizoryczne zintegrowanie F808 ES z moim torem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2017, 15:38
SONY TA F 808ES
Nie tylko wytestowałem i obejrzałem -kupiłem. W 1994 wyprodukowany, optycznie nówka, nie otwierany od nowości, pancernik ostatnich lat audioświetności Sony. Za śmiesznie małe pieniądze, ...

Stefanie, jeśli to nie tajemnica.
Ile to jest na nasze, te "śmiesznie małe pieniądze"?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Haka w 26-01-2017, 16:18
4 - 6 tys. zł. 
Tak mniej więcej chodzą, te w dobrym stanie.



Cytuj
Ile to jest na nasze, te "śmiesznie małe pieniądze"?


A na to nie odpowiem, bo nie wiem ;)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 26-01-2017, 17:40
Stefanie, jak Poznan nie wyjdzie to może można jakąś Warszawke ustawić? Zapraszam.
Tuz koło mnie jest fajny, niedrogi hotelik.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 26-01-2017, 17:43
Jak LST zafunguje to Eurydyka pójdzie w odstawkę ? :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-01-2017, 18:34
Panowie, cena to wystarczy otworzyć tu: http://allegro.pl/sony-ta-f-808es-swietny-stan-i6683243321.html . Ja dałem podobnie.
pmcomp: Ciebie to proszę do Berlina. Zaczniemy od Sony i chyba nie trzeba będzie uruchamiać reszty... :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Karol w 26-01-2017, 19:39
Pytając, tę właśnie aukcję miałem na uwadze.  :)
Dzięki.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Haka w 26-01-2017, 21:17
Cena niższa, bo bez pilota.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-01-2017, 00:54
Jak LST zafunguje to Eurydyka pójdzie w odstawkę ? :-)

Był, dzieki uprzejmości Stefana, nie zafungował. U mnie zostaje Eurydyka. Uważamy, ja i Dubiel, że w najmocniejszej możliwej konfiguracji. Żaden z moich kilku wzmacniaczy i lampowych i tranzystorowych nie zagrał w duecie z LST lepiej niż Eurydyka. A kupować i LST i nowego wzmaka żeby być może zgrało lepiej ale za dwa albo trzy razy drożej ... nie zamierzam.

I nie zamierzam się ścigać na ... które Święta są lepsze. Każdy ma to co chce i słucha to co che. I tego sie trzymajmy.

Cieszy mnie, że Stefan testuje rózne wzmaki. To tak jak ja w torze głośnikowym testuję rózne wzmaki, kolmny czy pre. I wybieram najlpesze dla siebie. A odnosnikiem grania jest dla mnie ... Eurydyka + SR Lambda Signature.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-01-2017, 00:55

pmcomp: Ciebie to proszę do Berlina. Zaczniemy od Sony i chyba nie trzeba będzie uruchamiać reszty... :)

Wiem, ostatnio duzo roboty :(.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-01-2017, 12:07
@Karol: Jeżeli sobie ten model zafundujesz, to służę całą dokumentacją. Pilota do Sony nie jest trudno znaleźć w sieci.
Pmcomp: Rzeczywiście, nie wszystkie wzmacniacze grają z LST nagle jak w bajce, więc jak nie zgrało się z Twoimi, a do tego preferujesz lambdę, to Eurydyka czy wzmak Staxa SRM-007tII będą/są dla Ciebie dobre. Myślę też pod kątem muzyki, którą preferujesz.
A F808ES zgrał się z LST i jest u mnie do posłuchania. Ciekawostką jest też bardzo dobrze zaimplementowana sekcja EQ (to ta podłużna kremowa board - na fotce po prawej stronie, poniżej zielonej płytki przełączania źródeł). Daje możliwość podbicia jeszcze i tak już dobrego basu w lambdzie signature i nawet basofetyszyści wychodzą z tym na swoje. Podłączając 007 czy 009 tego podbicia nie stosuję, bo wszystko dźwiękowo jest - przy pominięciu tej sekcji przyciskiem "source direct" na przednim panelu z prawej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-01-2017, 20:13
Oto dziesiątki nowych dla mnie, bo jeszcze nie przesłuchanych, utworów na moich twardzielach. To masa muzyki przez którą będę się jeszcze latami przekopywał.
Ciekawe, ale od weekendu nic innego nie dotykam prócz PS Audio Perfect DAC + Sony + LST TS + Stax 007mk1. Właśnie, 007 wydaje się być niesamowicie predystynowany, by współgrać z resztą: Dużo wielkiej sceny i przestrzeni, pięknego głębokiego basu, blichtru sopranów. Wszystko cieplej, mniej analitycznie, ale z całym bogactwem szczegółu. Czar trwa.
Znając upodobania naszego Wielkiego Mistrza Zakonu Staxów i Orfeuszy - Wiktora, sądzę że ten typ przekazu bardzo by mu odpowiadał.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-02-2017, 18:48
No i zrobiło się nudno na elektrostatach. Co nie znaczy, że fascynacja minęła? Możliwe, że podobnie jak na innych forach, zadowoleni co doszli do swojego progu wymogów, po prostu nie chcą pisać: jestemzadowolony  jestemzadowolony jestemzadowolony jestemzadowolony jestemzadowolony jestemzadowolony... I wypisują się z zabawy ścigania króliczka. To zdrowy objaw. Łączy nas jednak nadal muzyka i sądzę, wszyscy, poszukujemy nie tylko wartościowych, ale też w miarę dobrych czy nawet audiofilskich nagrań. Jak wertuję to, co kiedyś dostałem, przekopując się przez materiał nagromadzony przez renomowanego audiofila, muszę przyznać, że aż tak wiele znakomicie nagranych, a do tego wartościowych albumów - od strony muzyki, artystów i interpretacji - NIE MA. Raczej - jest nie wiele... Ale te, które wyróżniam i zbieram w odseparowanym zbiorze - te brzmią na dobrym sprzęcie naprawdę fantastycznie.
Sony 808ES sprawdził się jako sprzęt na codzień. Na szybko włączany, służy do pracy, do radia internetowego, czy jako playback przy lekturze. Dzięki temu mogę włączać Ayona poprzez HBZ od święta i wtedy rzeczywiście jest święto. Pojawia się jeszcze jeden prawie nieuchwytny wymiar i jest to, jak rozkoszowanie się najlepszą czekoladą po dłuższym czasie spożywania chleba (z masłem;)).
 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-03-2017, 14:46
U mnie to też pojawiło się nowe małe co nieco.
Odtwarzacz Lektor Air dostałe First Generator a Preamp kolejna parę lamp 300B...
Graja zupełnie inaczej niż Sophie Royal Princess , postaram się opisać pokrótce jak graja miedzy soba.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-03-2017, 23:58
Sophie graja bliżej ,bardziej bezpośrednio.Jakby troszkę jaśniej ,mocniej maja zaznaczone krawędzie i wyżej ida z góra.Maja większego pazura.
Takatsuki graja przepięknie, fantastyczne tworzac pejzaże akcentujac wyborna średnicę.To taki lampowy Orfeusz :-)

Classic rock raczej Royale zagraja lepiej ale jak bym miał wybierać jedna z nich do wszystkiego to bez zastanowienia wybieram Taka.

Z Manleyem uzbrojonym w Takatsuki najbardziej zyskuja chyba 009 gdyż zestawienie to dodaje im klimatu oraz troszkę ciepełkla odsuwajac granie od głowy bo i preamp a w szczególności TA300B robia to bardzo dobrze.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 15-03-2017, 10:01
@brodacz: Już sam Manley preamp na 300B to extraklasa, ale do tego te superdrogie naprawdę znakomite Takatsuki: http://trueaudiophile.com/takatsuki-300b-vacuum-tube-worlds-finest/ to połowa wartości samego preampa. Nawet nie chodzi o cenę, ale o klasę grania - dzięki uprzejmości Cortazara miałem okazję testować te zacne lampki w Air Tight przez tydzień. Manley daje chyba jeszcze więcej - niesamowicie głęboką i szeroką scenę jak opisują mający ten preamp - Przemku napisz proszę o zaletach.
A tak w ogóle, mimo że różna filozofia źródeł - to właśnie Przemek i Paolo (Cortazar) obok Wiktora mają najlepsze tory do Staxa i Orfiego w świecie.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 15-03-2017, 11:37
Dziękuję Stefanie ,jest mi bardzo miło.Wspominając o lampach w moim preampie widz ,że zadbałem o inne miejsca też.Najlepsze jakie mam to Sylvania na wejściu i prostownicza GEC.
Nie powiem gra to jako tako :-) ,bardzo ciężko się oderwać i przestać słuchać.
Zostało jeszcze okablowanie ale na nie patrzę raczej z pod byka.Małe zmiany za duża kase.Zgadza się, Takatsuki nie są tanie i kiedyś się skończą ale wpinając ja do systemu nawet nową niewygrzaną przenosi się człowiek w inny ,piękniejszy świat.Klimat tej lampy jest bardzo podobny do tego jak gra staruszka SR-Omega i nie żałuje się ani jednej złotówki na nią wydanych.Absolutna rewelacja.
Ależ by ci się ta lampa spodobała Wiktorze!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 18-03-2017, 20:53
Ja ja jako odmieniec postanowiłem zrobić odwrotnie tj. "pójść pod prąd" (jak Marian i Pastor haha)  i wzmacniaczem staxowym pędzić dynamiki.  Na przykład kolumny głośnikowe. Nie da się? "To potrzymaj mi Antek kota i patrz" ;-)
Poniżej Anty-DuctusLST  przed podłączeniem ;-)
(https://images81.fotosik.pl/442/e679616dabc90711.jpg)
(https://images83.fotosik.pl/441/8f781f70db81f1e3.jpg)
Wzmacniacz STAXowy + ADLST na Sowterach parafeed jako adapter do głośników dynamicznych. Nic nie wybuchło a głośniki zagrały jak.. staksy ;-) Tzn bardzo detalicznie i przestrzennie ;-)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 19-03-2017, 00:03
Hahaha, ciekawy pomysł :)
Ostatecznie 1-3 W może z tego będzie, a to już całkiem sporo dla wielu kolumn głośnikowych.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 19-03-2017, 07:48
Raczej ile W będzie to kwestia przełożenia traf.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-03-2017, 10:13
@escaflowne: To iście diabelski pomysł, pomieszałeś do gruntu szyki w tym wątku, teraz wszyscy będą kupować ADLST i naturalnie przerabiać (albo wręcz kupować?) wzmacniacze Staxa na jakieś większe moce. Przednia zabawa - gratuluję, pozdrawiam. :)
A tak na serio: Stale myślę, że warto Twój wynalazek - wzmacniacz do Staxa (nie ADLST;)) spopularyzować - ciekawe, jak grają z tym wymagające 007 mk1.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 19-03-2017, 13:43
Stefanie, będą kupować LST a potem do LST podłączać AntyLST żeby słuchać na głośnikach dynamicznych z dźwiękiem elektrostatycznym ;-)  A kiedy Wybierasz sie do PL i w jakie rejony?
To jest wersja po przeróbkach, stopnia sterującego, nie traktuje jej jako "produkcyjnej" a jedynie eksperymentalnie. Podobno brzmi bardzo "przestrzennie".
Wzmacniacz pracował na zaledwie 10mA na sekcję wiec moc wyszła w może nawet niecałe 1W. Na zmianę punktu pracy lampy i podanie np 30-40mA nie miałem dość czasu. Po optymalizacji dało by się ze 4W uzyskać.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Jrymar w 20-03-2017, 14:05
Witam,
Oto odsłona antyLS(D?)T, tzn. nie to, że mam cos przeciwko LSD, w końcu „Lot nad kukułczym gniazdem” to świetna książka… ale staxowe wzmacniacze eescflowne nie tylko pędzą z genialnym efektem brzmieniowym słuchawki staxa, ale głośniki Triangla również :) Sprawdzone u mnie w chacie nausznie. 1 watt uzyskanej mocy to nie za wiele, ale za to JAKIEJ MOCY !!!! Najciekawsze jest to, że to co zachwyca we wzmaku escaflowne ze staxami, w dużej mierze przenosi się na kolumny po podłączeniu do kolumn jego wzmaka i to pomimo niedopasowania punktu pracy 6E5P i zlej przekładni traf głośnikowych. Tj. scena dźwiękowa, przestrzeń, czystość wysokich i średnich tonów i najważniejsze jak dla mnie, naturalne barwy instrumentów akustycznych, to wszystko słychać w głośnikach, a co z reguły wydaje się tylko uchwycone we właściwych proporcjach przez słuchawki staxa.. Jednym słowem LSD górą a antyLS(D?)T… razem z nim.
Pozdrto
Janek
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Jrymar w 20-03-2017, 14:23
zdjecia może teraz uda mi się dodać :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 20-03-2017, 18:49
@escaflowne

Trzy lata oswajam się z energizerm Stefana i nigdy nie pomyślałem, że i tak można. Proste rozwiązania są genialne.

Bardzo ciekawe jest to, co zrobiłeś.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-03-2017, 12:13
@escaflowne: Na razie nie wybieram się. Konstrukcja "EStat Step Down" czyli ESD ciekawa w przypadku jak ktoś nie ma konwencjonalnego wzmacniacza, a za to dowolny wzm. elektrostatyczny. Ale z 1 W nie zajedzie się daleko... Mnie interesowałyby raczej wartości napięciowe p-p, które osiąga Twój wzmak. Przypominam - znakomite amer. wzmacniacze jak Head Amp BHSE czy WOO WES osiągają ok. 1.600V ten pierwszy i 1.300V ten drugi. 
@Jrymar: To nie anty-LST (z LSD ma mało wspólnego...) tylko jak powyżej nazwany ESD, czyli step-down napięciowy, ale prądu z tego nie dużo. Jak się podoba dźwiękowo, to już jest dobrze. Chyba równie dobrze z wydajnymi kolumnami, (a może lepiej?),  można pograć np. z Sun Audio Uchida SV na 2A3 - bo to już 2x 3,5W, a i czar wielki... I do tego nie potrzeba wzmacniacza elektrostatycznego. :) A z LST na staxach jest bosko - miałem Uchida 300B, testowałem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Jrymar w 21-03-2017, 14:35
@ductus
Oryginalnego Sun Audio ani 2A3 ani 300B  nie słyszałem, jedynie pewną wariację na temat Sun Audio SV 300B, jednakże tylko na trafach głośnikowych L Ogonowskiego. Nie było to złe granie – dość uniwersalne, trochę takie na jedno ciepłe kopyto :), ale w Sun Audio stopień wstępny/driver na 6SN7 ogranicza ten wzmacniacz i nie sądzę, aby bardzo dobre trafa głośnikowe Tamury ratowały sytuację.
Pozdro
Janek
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Jrymar w 21-03-2017, 14:38
PS Driver na 6sn7 ala SA to taki trochę generator THD już przy niewielkich amplitudach, co kto lubi…
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 21-03-2017, 15:32
Stefanie a jaka jest definicja "wartości napięciowe p-p" i metodologia pomiaru? Woo podaje "1300 volts peak-peak voltage swing" ale cóż to za napięcie i jak to pomierzyli? Mógłbym Ci podać ale nie wiem jak. W podręcznikach elektroniki nie znalazłem takiej definicji.
STAX podaje "Max. Output Voltage :340V r.m.s. (1kHz)."  Mój wzmacniacz osiąga podobne wartości. Oba wedle powszechnie przyjętej w elektronice definicji jak poniżej:
https://pl.wikipedia.org/wiki/Warto%C5%9B%C4%87_skuteczna
update:
Już znalazłem chyba o co im chodziło:
http://whatis.techtarget.com/definition/peak-to-peak-pk-pk
No to mój ma około 1000 V "peak-peak voltage swing" Z charakterystyk anodowych i krzywej obciążenia widzę że po drobnych modyfikacjach mogę uzyskać 1150. Ale moim osobistym zdaniem podawanie takiego parametru (za)bardzo "marketingowe".
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-03-2017, 21:05
@Jrymar: Sun Audio SV- Jaki to wzmacniacz tj. jak go oceniają inni, widać po dzisiejszej aukcji na epayu z 82 podbiciami ceny:
http://www.ebay.de/itm/Sun-Audio-Uchida-300-B-/292052222732?hash=item43ffab430c:g:L~IAAOSwdGFYw7pB
Radzę posłuchać, a jeżeli brak wiary w moje słowa, to i kolega Cortazar potwierdzi, bo miał i zna tego 300B dobrze.
@escaflowne: Jeżeli będzie 1150V p-p to już b. dobrze, Adamie. Marketing - to raczej mniej, bo i Stax podaje tą wartość, podobnie i inni, przecież trzeba coś móc porównać. Z drugiej strony racja, że to nie jedyna sprawa mimo, że zdecydowanie ważna;, przy wyborze auta też nie porównujemy tylko ilości PS (kW).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 21-03-2017, 22:50
Stefanie - problem w tym, że wartość maksymalnego nap. wyjściowego wzmacniacza nie jest analogią do mocy silnika - to nie niestety bardzo złe porównanie.

I w tym problem, zdecydowana większość osób, do których ten parametr jest kierowany tego nie rozumie, ale robi na nich ten parametr wrażenie. Jesteś tego żywym przykładem :-( I na tym bazują marketingowcy, z sukcesem, jak widać.

Dlatego Kolega Escaflowne nie podawał tego parametru wcześniej, ponieważ nie mówi on wiele o tym jaki jest wzmacniacz.
Publika się tego domaga, więc jest to podawane.
To wartość wyrwana z kontekstu i poza nim nic nie znaczy.
Zdecydowanie warto tego unikać, już lepiej skupić się na walorach brzmieniowych, są w tym względzie może nawet bardziej obiektywne od licytacji na peak-peak wzmacniaczy.




Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Jrymar w 22-03-2017, 07:07
@ductus
Na Sun Audio świat sie nie kończy :) Są tacy, którzy go modyfikują właśnie pozbywając się oryginalnego drivera:

http://www.goodsoundclub.com/Forums/ShowPost.aspx?PageIndex=6&postID=9385#9385

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: jjurek w 22-03-2017, 08:16

@escaflowne: Jeżeli będzie 1150V p-p to już b. dobrze, Adamie. Marketing - to raczej mniej, bo i Stax podaje tą wartość, podobnie i inni, przecież trzeba coś móc porównać. Z drugiej strony racja, że to nie jedyna sprawa mimo, że zdecydowanie ważna;, przy wyborze auta też nie porównujemy tylko ilości PS (kW).

200V RMS jest wystarczające dla wszystkich staxów.
O ile dobrze pamiętam słuchając  przy amplitudzie ok. 100V  stefan twierdził, że jest dla niego za głosno.

SunAudio na razie broni się marką, ale Chińczycy chyba już wyprzedzają Tamurę technologicznie:
http://www.ebay.com/sch/Consumer-Electronics/293/i.html?_from=R40&_nkw=raphaelite
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 22-03-2017, 09:42
Przy sygnale 1kHz o wartości  (r.m.s) 50-70V ma się wrażenie, że gra bardzo głośno. Przy 100V to już katorga, przy 200V nie da się wytrzymać, no chyba tylko w czasie sesji odsłuchowej dla specjalnych "gości" w Guantanamo.

:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-03-2017, 16:49
Tak, jak bardzo szanuję zdanie wielu tu obecnych kolegów, tak nie dam się łatwo "zaorać". Uchidę na trafach Tamury próbowano już wielokrotnie ulepszać, przeważnie z kiepskim skutkiem; właśnie Raphaelite na nienajlepszych chińskich trafach jest jednym z przykładów. Może moje porównanie wartości max. napięcia wzm. do mocy silnika auta nie jest udane, ale bez wysokiej wartości tego parametru nie ma dobrego grania, co pisze nie tylko spritzer na head-fi.org. i co do tego ludzie są tam zgodni.
I w końcu nie chodzi tu o to, (pisałem już na temat nie raz) na jakim poziomie natężenia dźwięku słuchamy, ale o wykorzystywanie możliwości wzmacniacza przy błyskawicznym impulsowym pobieraniu przez elektrostaty istniejącej rezerwy napięcia, co tak bardzo decyduje o wrażeniu dynamiki, żywości, plastyczności przekazu i też jakości sopranów, co słyszy się wyraźnie na trudnym 007. Dlatego, też kombinacje z LST nie zawsze są udane, bo nie każdy wzmacniacz potrafi to i do tego coś jeszcze. Po to zacząłem ten wątek tutaj, żeby razem z innymi wyłuskać właśnie te wzmaki, które się do elektrostatów szczególnie "przykładają".       
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 22-03-2017, 17:54
Trudno na podstawie skąpych informacji ustalić ile tych volt być powinno. Na japońskich stronach o elektrostatach znalazłem wątek o energizerach. Tam ktoś napisał tak:

wersja oryginalna

⑤トランス型ドライバーの採用
 ドライバーは大容量のトランスを使用したアダプタータイプを採用しています。丹羽氏によれば、当時すでにスタックスが実現していたトランスレスの専用アンプは非力すぎるそうです。丹羽氏の文章を引用すると「出力は精一杯400V、音楽の持つ複雑な波形を完全に表現するには役不足」となります。確かに当時のスタックスの製品の出力は最大350Vぐらいでした。現行製品ではSRM-007tAで340V、SRM-006tAでは300V、出力の最も大きいSRM-727Aで450Vであり、史上最強とされるSRM-T2でも630Vです。フォンテックのアダプターはコア・ボリュウムの大きいトランス(UL規格1,500V、実効値は約1/3としている)をシリーズ接続したもので、サイズだけでみてもスタックスの最上級のトランス型アダプターSRD-7MK2級のトランスをチャンネルあたり、倍の個数使用していることになります。

a po naszemu z translatorem:

⑤ przyjęcie trans-kierowca
Kierowca przyjęła typ adaptera za pomocą transformatora o dużej pojemności. Według Niwa, dedykowany wzmacniacz transformless już zrealizowane w Stax, że czas jest tak samo bezsilny. Żeby zacytować zdanie na Niwa za "wyjście mocy 400V, Yakubusoku w pełni wyrazić złożonej fali z muzyką", to będzie. Pewnością wyjście produktu w czasie Stax dokoła do 350V. W obecnej produkt jest 450V w największym SRM-727A z 340V, SRM-006tA W 300V, wyjście w SRM-007tA jest 630V nawet SRM-T2, który jest najsilniejszy w historii. Fontec rdzenia Adapter Boryuumu dużego transformatora (UL standardowej 1,500V, skuteczna wartość jest ustawiona na około 1/3), w którym było połączenie szeregowe, z Stax być postrzegane tylko w wielkości superlatyw z adapterem typu transformatora SRD-7MK2 na kanał klasie transformatora, to używa kilkakrotnie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-03-2017, 18:06
No i nareszcie wszystko jasne, Wiktorze. :))) "Transformator o dużej pojemności", to nic dziwnego, "że czas jest tak samo bezsilny". Zrozumiano, koledzy?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 22-03-2017, 23:54
Stefanie, sęk w tym, że te pojemności w 007 są przeładowywane natężeniem, nie napięciem.
Parametr maks. nap. wyjściowego ma się nijak do możliwości przeładowania trudnych pojemności przetworników przez wzmacniacz.
Ale nawet fachowcy z innych forów wiedzą, że tłumaczenie tego nie ma sensu, na wyobraźnię działają te ogromne napięcia, więc się tego trzymają.
A że to nie ma sensu już na pierwszy rzut oka to tzw. Pan Pikuś :)
Co jeśli słuchasz cicho? Np. gdy maks. nap. sygnału wynosi 50 wolt?
To wtedy się nie przeładowuje skutecznie ten przetwornik w 007?

Aby Twoją motoryzacyjną analogię trochę naprostować, to moglibyśmy porównać maks. nap. wyjściowe do prędkości obrotowej silnika.
To powinno pomóc, no ale i tak wracamy do fizyki, więc sukces tłumaczenia może być znikomy, jestem, tego świadom.

Po co zapuszczać się w rejony nauki, których nie nie zna? Nie lepiej pozostać na swoim poletku tego co się jedna zna i rozumie?
No a jak mnie interesuje inna dziedzina to zwyczajnie się tego naumieć a nie stosować tzw. chłopskiego rozumu i pisać dyrdymały.
A to się potem powiela, jedni cytują drugich itd ...

Przepraszam Stefanie, przepraszam Kolegów, ale albo się bawimy jak dorośli albo robimy piaskownicę i potem otwieramy dział ezoteryczny ...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: jjurek w 23-03-2017, 08:50
Krzysztof
Poruszyłeś temat natężenia przeładowującego membranę.
Nurtuje mnie sprawa, czy każdy kolejny mA po jej przeładowaniu ma dalszy wpływ na jej działanie?
Standardowo kilkanaście mA załatwia sprawę.

Moja, wzięta z czapy, koncepcja taniego, małego napędzacza Staxów: np. 
LM4702
http://www.ti.com/lit/an/snaa045a/snaa045a.pdf
i takie trafka :
http://www.ebay.com/itm/Raphaelite-600-12K-12K-1-4-4-permalloy-transformer-Pre-amplifier-Signal-Input-/311761225601?hash=item48966ac781:g:NHoAAOSw241YU6LG
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 23-03-2017, 09:22
Prędkość przeładowania zależeć będzie od tych mA.
Ale nie mam wiedzy jak dużo mA to jest już wystarczająco.
Można pokusić się o eksperyment, gdzie stopień końcowy miałby regulowany prąd spoczynkowy w b. szerokim zakresie i w ten sposób można wpłynąć na jego możliwości oddania mA w stronę przetwornika.
A potem założyć to na uszy i chociażby subiektywnie sprawdzić jakie są różnice.

Fajne te małe trafka, ale na bank ich izolacja nie jest przystosowana aby wytrzymywać nieustanne udary napięciowe.
Raczej odradzam ten pomysł.
Nie bez powodu stosuje się w takich rozwiązaniach z powodzeniem trafa głośnikowe układów lampowych - z natury mają przystosowaną izolację do takich warunków pracy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 23-03-2017, 10:25
Krzysztofie to ile potrzeba prądu zależy od pojemności do przeładowania, częstotliwości i napięcia do którego chcesz naładować. Potrzebujemy znać prędkość narastania do maksymalnego napięcia DC między szczytami sinusoidy. Po angielsku SlewRat.
SR = (2Pi*F*Vp) / 1 000 000. Volty na milisekundę.
Czyli dla 200V rms co jest odpowiednikiem 566V p-p (dwa pierwiastki z 2), częstotliwość 20kHz liczymy:
(2*3,15*20 000* 566)=71,3 V/ms
Wymagane natężenie to SR*Pojemność. Pojemność SR007 to 94pF No to jedziemy:
71,3*94pF=6,7mA
Fabryczne wzmacniacze Staxa dysponują 5mA na sekcję, czyli łącznie 10mA dla tego dwu-lampowego  oo6t i 7mA (14mA)  dla 007t. Teraz już każdy może sobie sam policzyć.
Z moich pomiarów wynika ze 507 potrzeba jakieś 100-150V w impulsie (podkreślam w impulsie) do głośnego słuchania dużych składów symfonicznych. Omegi 007 jakieś 200V. Mówię o muzyce symfonicznej gdyż do subiektywnie głośnego metalu czy rocka wystarczy 50-70 ponieważ dynamika zestawu instrumentów jest dużo niższa.
A jak zmierzyć jak głośno słuchamy i jakie maksymalne impuls w muzyce występują?
Jak mamy dobry miernk z true-rms i wspiera on >20kHz to po prostu ustawiamy zakres AC i włączamy funkcję zapamiętywania maksymalnego poziomu. Takie coś potrafi np Fluke serii 88 i wyższe. Puszczam głośno muzykę i po kilkunastu sek "nagrywania" jak pojawi się fortissimo - mamy wynik. Taki pomiar możliwy będzie jeśli mamy dobry multimer zacnej marki, bo tanie marketowe potrafią na zakresie AC tylko do 100Hz prawidłowo mierzyć.
Jak sobie i takim dziadostwem poradzić?
Puszczamy muzykę, słuchamy odkręcamy gałkę potencjometru do momentu gdy jest już trochę za głośno. Zostawiamy ją w tym położeniu odpinamy słuchawki a podłączamy miernik i zamiast muzyki puszczamy sygnał testowy sinus 100Hz. Mierzymy i jest wynik.
Ot i całą filozofia. Jak już wspomniałem 507 wystarczy 100-150, siódemkom 200. Przeliczając jest to 566 peak-peak. Granie głośniej to już proszenie się o utratę słuchu.
To tyle w kwestii napięć i prądów czysto elektronicznie. Ale jak dobrze wzmacniacz odtwarza transienty, stereofonię, itd to na podstawie moich pomiarów i "testów na ludziach" zależy nawet bardziej od spektrum zniekształceń harmonicznych i inter-modulacyjnych niż od "zapasu mocy". Nie chodzi o podawany w prospektach reklamowych THD+N bo to parametr ilościowy zniekształceń i nie mów nic o ich jakości, albo raczej marności. Było już za nudno czy ktoś chce się dowiedzieć?


Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 23-03-2017, 11:01
007 wymagają mocniejszego sygnału z przyczyn czysto ludzkich a nie elektrycznych. Mają bowiem natywnie załączoną funkcję "loudness" czyli podbite skraje pasma a wytłumioną średnicę***. Ludzki słuch jest najbardziej czuły w zakresie 3-4kHz czyli właśnie tam gdzie Omegi są wycofane. Aby powetować sobie te "braki", słuchacze podkręcają głośność.

***erratum. 4k to sa już wysokie a nie średnica.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: jjurek w 23-03-2017, 11:17
007 ....... Mają bowiem natywnie załączoną funkcję "loudness".....

Jak to jest zrealizowane?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 23-03-2017, 11:32
Może dobór materiałów wytłumiających, konstrukcja muszli i obudowy przetwornika? Ale bardziej mi chodziło o charakter brzmienia że mają wycofane okolice 4k niż że miałby by mieć zamontowany jakiś filtr dolnoprzepustowy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 23-03-2017, 13:25
007 mają podbite skraje pasma i wycofaną średnice ?
Widzisz Karol ty im zarzucałeś ,że basu nie mają a one mają go podbitego :-)
Cieżko mi też wyobrazić sobie podbitą góre w 007.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 23-03-2017, 14:53
Brodacz ale chyba nie Powiesz mi że w porównaniu do 507 Omegi mają mniej basu? Nie Powiesz mi też chyba że są to neutralne słuchawki.
Co do góry to przyznaję się do błędu http://www.hifi.pl/slownik/srednietony.php 3-4k to są już tony wysokie a nie średnie  jak napisałem. Ale chodzi mi o wycofanie tego zakresu pasma gdzie słuch ludzki jest najbardziej czuły:
(http://mapaakustyczna.um.torun.pl/GeoSerwer/dotnetviewertorun/info/img/rys1.png)
Po prostu zastanawiałem się dlaczego dla Omegi "7" trzeba bardziej podkręcić potencjometr aby uzyskać ten sam subiektywny poziom głośności co na 307 czy 507. Próbowałeś słuchać bezpośrednio po sobie 507 i 007 na zmianę? Obie mają taką samą skuteczność 100dB/W ale Omegi wydają się cichsze.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 23-03-2017, 15:50
Ja tylko używam zupełnie innej maszyny pomiarowej ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 23-03-2017, 18:57
007 wymagają mocniejszego sygnału z przyczyn czysto ludzkich a nie elektrycznych.
Wiem jak są zbudowane 007 od środka, to przetwornik w całości rozbieralny.
I 007 właśnie jak najbardziej potrzebują więcej prądu z powodów elektrycznych.
Jako jedyne mają wśród przetworników Staxa nietypowe ogromne powierzchnie statorów metalizowane dwustronnie i bez perforacji.
Wypadkowa pojemność stator-membrana-stator jest większa niż w innych przetwornikach.
Ale to parametr nie podawany przez producenta, pojemność jaką on podaje jest mierzona nieznanymi mi metodami, nawet nie wiemy dokładnie, która to pojemność jest podawana.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 23-03-2017, 19:38
A to bardzo ciekawe co Piszesz.  Producent podaje 94pF i to jest najmniej ze wszystkich Staxów. A byłbyś w stanie podać mi powierzchnię statorów? i odległości pomiędzy nimi. Można będzie wtedy policzyć. Bez perforacji?? Na pewno chodzi właśnie o statory? Z tym ze ja bym się raczej skłaniał ku tezie ze istotna jest tu pojemność stator-stator bo membrana nie bierze (chyba)  istotnego udziału w przepływie prądu. Choćby z uwagi na to że jest połączona do masy przez rezystor rzędu kilku-kilkunastu MOhm. Nie upieram sie jednak. Pojemność można by wyliczyć na podstawie tego jak zmienia się napięcie na statorach w funkcji prądu ustawianego na źródle... Przy jakiejś w miarę dużej częstotliwości ale jeszcze bezpiecznej dla przetworników. Np 20kHz.  W wolnej chwili spróbuję taki układ z regulowanym w locie źródłem zrobić.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 23-03-2017, 21:45
Niestety przybliżonych wymiarów podać nie mogę, nie były robione.
Ja też się kiedyś zastanawiałem jaki udział w całości pojemności ma powierzchnia membrany, ale jakby kwestię tą wyjaśnia prosty eksperyment.
Jeśli przetwornik ma zminimalizowane upływności to po odłączeniu membrany od źródła polaryzacji taki przetwornik jeszcze b. długo potrafi grać z pełną głośnością.
Wniosek taki, że membrana pozostaje jakby biernym świadkiem wzajemnych przepychanek między statorami.
Ponieważ o ile się od jednego oddala o tyle do drugiego się przybliża.
Gdyby miało cokolwiek między nią a statorami przepływać to prawdopodobnie szybko traciłaby ładunek.

Dlatego gdy zobaczyłem jak zbudowany jest przetwornik a potem spojrzałem na dane techniczne producenta to byłem mocno zaskoczony.
Nie wiem w takim układzie co dokładnie i jak mierzy Stax.

P.S. Jeśli tylko będę miał okazję to oczywiście zrobię i udostępnię zdjęcia wnętrza 007 wraz z wymiarami.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 23-03-2017, 22:31
Membrana imho zdaje się być czymś w rodzaju naelektryzowanego listka w elektrometrze. Ma swoją własną pojemność ale czy dodaje się ona do pojemności kondensatora jaki tworzą statory to nie wiem. Wydaje mi się że nie, właśnie dlatego że długo pozostaje naelektryzowana i gra po odłączeniu zasilania. Same staxy (statory) to zwykły kondensator powietrzny. Ogólnie to membrana ma wpływ na pojemność ale w inny sposób nie z uwagi na jej pojemność własną ale dlatego jest robiona z mylaru a on ma większą stałą dielektryczną niż powietrze. Wiec z kondensatora powietrznego robi sie foliowy ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 23-03-2017, 22:40
Wiec z kondensatora powietrznego robi sie foliowy ;-)
Coś w tym jest co piszesz :-)
A powracając do 007 - ich odmienna konstrukcja, mnie b. zaciekawiła. Aż korci mnie aby rozebrać swoje :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-03-2017, 15:03
To naturalnie banał co piszesz, Krzysztofie, sprawa znana nie tylko mnie, ale wielu innym bez fachowego wykształcenia: "Stefanie, sęk w tym, że te pojemności w 007 są przeładowywane natężeniem, nie napięciem..." Wiadomo, że chodzi też o sprawy prądowe, bo mamy do czynienia z przeładowywanym kondensatorem. Właściwie mało się na ten temat pisze, producenci elektrostatów też nie są skłonni, więc po prostu nie pisałem o tym. Tym bardziej fajnie, że jest ta dyskusja tutaj. Robiłem sam, też ze specjalistami elektronikami różne pomiary i dlatego w szczególności uwagi Adama są dla mnie ciekawe. Skądinąd metoda odłączania słuchawek i podpinania miernika na jednostajnym sygnale sinus 100Hz, Adamie, nie prowadzi chyba do wniosków uniwersalnych? Co do statorów 007 to Stax mówi jedynie o ich pierścieniach zewnętrznych a nie elektrodach w całości pozbawionych perforacji (Krzysztofie radzę sprawdzić). Bo byłoby niezmiernie ciekawe, skąd wydobywa się dźwięk produkowany przecież przez ruchy push-pull membrany wibrującej pomiędzy, skoro nieprzepuszczające statory tworzą puszkę. Hę?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-03-2017, 15:39
Tu jeszcze dwa moje gwoździe do tej zupy: Każda membrana z mylaru nabiera "właściwości elektrostatycznych" poprzez powłokę ze specjalnej cieczy (żelu?). Jak się ma równomierność i ilość ładowania obu powierzchni (bo jest to powłoka dwustronna) do współdziałania ze statorami? Jaki jest skład chemiczny tej powłoki? A co do pojemności tego słuchawkowego kondensatora, to znamy jedynie wartości powiązane (including cable). Ile w tym pojemności kabla?

I jeszcze jedno: Nie ma słuchawek o charakterystyce linearnej - bo tego nie dałoby się słuchać ;) Cytat:
"...A “natural sounding” headphone should be slightly higher in the bass (about 3 or 4 dB) between 40Hz and 500Hz. This compensates for the fact that headphones don't give you the physical punch or 'impact' that the sound waves from a room speaker have; so a slight compensation for increased bass response is needed for natural sound. Headphones also need to be rolled-off in the highs to compensate for the drivers being so close to the ear; a gently sloping flat line from 1kHz to about 8-10dB down at 20kHz is about right..."
To cytat z: https://www.headphone.com/pages/evaluating-headphones
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 24-03-2017, 18:30
Co do statorów 007 to Stax mówi jedynie o ich pierścieniach zewnętrznych a nie elektrodach w całości pozbawionych perforacji (Krzysztofie radzę sprawdzić). Bo byłoby niezmiernie ciekawe, skąd wydobywa się dźwięk produkowany przecież przez ruchy push-pull membrany wibrującej pomiędzy, skoro nieprzepuszczające statory tworzą puszkę. Hę?

Uściślijmy - nie istnieje żaden pierścień zewnętrzny czy wewnętrzny w sensie elektrycznym w tych słuchawkach - mało istotne jak to przetłumaczyli sobie w Staxie i co marketingowcy podali w tabelce.
Ci sami fachowcy już też tłumaczyli, że czegoś się tam podobno nie da zrobić w domowych warunkach ...
Nie oni wymyślili ideę elektrostatycznych przetworników, która ostatecznie nie jest aż tak skomplikowana mechanicznie, żeby było aż tyle niejasności. Dlatego znając budowę przetworników elektrostatycznych można bez pomocy tłumaczeń Staxa nazwać każdy z elementów podstawowych układu.
Nie ma tam żadnych pierścieni w sensie elektrycznym.
Elektrycznie jest tam odpowiednio pokryta membrana dwa dystanse i dwie metalizowane płytki PCB.

Co do perforacji - w odróżnieniu od innych przetworników tego producenta, w 007 perforacja jest tylko częściowa, przez co powierzchnia nieperforowana ma sumarycznie większą powierzchnię a tym samym pojemność, niż gdyby to było w całości perforowane tak jak zwykle to czynią.
Masz rację Stefanie, że pojemność jest mierzona razem z kablem, i kable mogą fałszować wynik na tyle mocno, że niuanse w pojemności samych przetworników będą raczej nie do zauważenia.

Co do pokrycia membrany - nie jest prawdą, że jest to pokrycie dwustronne z definicji.
W większości przypadków pokrycie w Staxie było jednostronne.
Skład chemiczny jest nieznany, ale ważne są właściwości mechaniczne i elektryczne.
Od strony mechaniki sprawa do pominięcia z powodu b. cienkiej warstwy.
Od strony elektrycznej wszystko jest do zmierzenia i takie pomiary sobie wykonałem na przetwornikach jakie miałem okazję rozebrać.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-03-2017, 11:11
OK, co do tych pierścieni - to chodziło prawdopodobnie o nieperforowaną powierzchnię skrajnego obwodu statorów, które, wiadomo, mają częściową, jak piszesz, perforację. Jest to poza tym widoczne, jak spojrzymy przez metalową siatkę w tyle słuchawki. Co do powielania membrany - przynajmniej w rozbieranych przeze mnie lambdach, pod lupą były te same struktury po obu stronach. Logicznie myśląc, z powodu pracy push-pull obu statorów powinien być ładunek elektrostatyczny po obu stronach zapewniający równomierność pracy elektrod. Ciekawy jest też aspekt powstających trzasków (wyładowań?) w niektórych niesprawnych staxach, co wg mnie może być m.in. wynikiem obszarów wyschniętych (bez powłoki) na starych membranach, "plaże".  Zauważyłeś zależność? Naturalnie, trzaski powodują też partykuły kurzu między membraną a elektrodą.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 25-03-2017, 11:49
A jaka jest odległość pomiędzy statorami? Na podstawie zdjęć robionych przez Krzysztofa i Wiktora to tak szacuję że ze 2mm?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 25-03-2017, 15:17
Dystans między membraną a statorem to 0,5 mm.
Grubość membrany to 1-2 um.
Smarowanie z powodu tej grubości obu strony membrany - nieuzasadnione jeśli wziąć pod uwagę skalę wzajemnych wymiarów składowych elementów.
Same przetworniki nie są wykonane z taką precyzją, więc większa odległość przewodzącej powłoki od jednego ze statorów na poziomie 1-2 um nie ma tutaj absolutnie żadnego znaczenia.

Obustronne smarowanie może mieć znaczenie, gdy nie jesteśmy pewni jakości powłoki - wtedy jej degradacja z czasem może nie powodować znaczących spadków efektywności przetwornika, ponieważ mało prawdopodobne, aby występowała ona w tych samych punktach po obu stronach membrany.
To jedyne uzasadnienie jakie znam.

A co do statorów i "pierścieni" - to wszystko jest jednolitą powierzchnią przewodzącą. Obszar perforowany nie jest oddzielony od tego bez perforacji.
Nie ma jak zmierzyć pojemności tego obszaru bez perforacji, ewentualnie da się policzyć pojemność części perforowane jak i nieperforowanej gdy pozna się ich pole powierzchni.
Ale nie miałoby to żadnego sensu, ponieważ liczy się sumaryczna pojemność widziana od strony wzmacniacza, po to się ten parametr podaje.

Stefanie, jakimi metodami badałeś te pokrycia membrany?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 25-03-2017, 21:04
W uzupełnieniu ciekawej dyskusji kilka zdjęć.

Poniżej statory SR-007, o których pisał Krzysztof.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 25-03-2017, 21:06
A tak wygląda element środkowy - membrana.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 25-03-2017, 21:09
Czasami użytkownicy elektrostatów mylą element ochronny przeciw wilgoci i zanieczyszczeniom. Wygląda podobnie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 25-03-2017, 21:39
Jeśli dobrze pamiętam lekcje u Krzysztofa M., to statory w 007 są polakierowane aby odseparować od siebie części drivera. Pomiędzy elementami stator-membrana-stator Stax umieścił cienkie podkładki.

W pierwszej Omedze ich nie było. Próbowaliśmy z Krzysztofem umieścić laserowo wycięte ringi między pierścieniem z diafragmą a statorami. Efekt na ucho był taki - im dalej od siebie tym ciszej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 26-03-2017, 18:46
:)


Hit Balsena

Hit Staxa
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 27-03-2017, 08:26
Proponuję przenieść ostatnie posty dotyczące budowy i działania odpowiednich modeli Staxa do wątków o danych słuchawkach. Jest to kawał wspaniałej wiedzy, a tu zaginie w odmętach LST i wzmaków.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 28-03-2017, 14:33
0,5mm między diafragmą a statorem...
Czy możliwe jest puszczenie tak mocnego sygnału aby diafragma wyhyliła się na tyle mocno aby dotknęła statora i się przez to uszkodziła ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 28-03-2017, 16:43
0,5mm między diafragmą a statorem...
Czy możliwe jest puszczenie tak mocnego sygnału aby diafragma wyhyliła się na tyle mocno aby dotknęła statora i się przez to uszkodziła ?
Oczywiście istnieje taka możliwość, również przyłożenie za dużego nap. polaryzacji może to spowodować (np. jakieś modele LST miały możliwość zapodania wyższego nap. polaryzacji).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 28-03-2017, 18:52
Taki  "bias booster" do 660V miały modele robione przez Petera Rilla. W Stefanowym LST tego nie widziałem, a przynajmniej w moim tego nie ma.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 28-03-2017, 19:13
Zmierzyć tego bezpośrednio się nie da z uwagi na bardzo małe prądy i pojemności. Jak w mechanice kwantowej sam pomiar wpływa na wynik. W fabrycznych Staxach napięcie BIAS uzyskiwane jest z powielacza napięcia villarda. I jak przeliczymy wartość rezystorów i kondensatorów to okaże się że uzyskiwane napięcie wynosi 622V ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 28-03-2017, 19:31
@escaflowne


Rzeczywiście, nawet dobrym współczesnym miernikiem trudno zmierzyć te napięcie. Rozmawiałem kiedyś o tym z panem Dubielem i twierdzi, że stare lampowe woltomierze poradziłyby sobie z tym problemem.

Coś takiego np. od LaborW pana Fritza Sennheiser.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 29-03-2017, 22:10
Standardowe cyfrowe multimetry mają oporność wejściową w okolicach 10 MΩ.
Tymi nie tylko nie jest trudno to napięcie polaryzacji zmierzyć - zwyczajnie tego się nie da zrobić w tym wypadku.
Nawet te lampowe by sobie nie poradziły.
Mój nowoczesny miernik z sondą pomiarową do 6 kV ma oporność wejściową 100 MΩ i to jest nadal za mało dla wiarygodnego zmierzenia nap. polaryzacji.


Tak jak Escaflowne napisał, to się liczy w przypadku rozwiązań stosowanych przez większość producentów.
Ale można też precyzyjniej do sprawy podejść - stosując diody zenera i źródła prądowe.
Można jeśli ktoś jest perfekcjonistą i nie lubi zostawiać rzeczy przypadkowi.

Nie wiem np. jak rozwiązano sprawę w Orfeuszu, dostępne schematy nie zawierają układu polaryzacji.
Ponieważ słuchawki w Orfeuszu mają polaryzację ustaloną na 500 V a sam stopień końcowy zasilany jest nap. 600 V, to nie sądzę aby stosowano tutaj do polaryzacji powielacze napięcia.
Raczej zastosowano odpowiedni dzielnik i w ten sposób takie zasilanie jest stabilniejsze i pewniejsze trzymania parametrów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 30-03-2017, 19:38
@Krzysztof_M

Nie po raz pierwszy muszę się z panem trochę posprzeczać, Panie inżynierze. Otóż, moim zdaniem przy pomocy średniej klasy miernika da się zmierzyć napięcie prądu polaryzacji i określić czy jest ono prawidłowe z dokładnością ca.+/-3V.

Mój sposób jest bardzo prosty. Bazuje na historycznych i aktualnych pomiarach różnych urządzeń. Na podstawie pomiaru pomiędzy pinem BIAS a masą lub dowolnym pinem w gniazdku jest pewna prawidłowość. Dla wzmacniaczy:

* STAX - odczyt waha się od 356 - 358 V
* ORPHEUS - odczyt waha się od 306 - 309 V

Z proporcji deklarowanego napięcia przez:

Staxa - 580V : 356~358 mamy współczynnik 1.629~1.620

Sennheiser - 500V : 306~309 mamy współczynnik 1.634~1.618

Przyjęcie faktora 1.625 potwierdzało moje pomiary również dla Staxa z Normal BIAS (NB) oraz Senheiser HEV70 "Baby Orpheus".

:)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 30-03-2017, 21:23
Wiktorze polemizował bym z 2 powodów:
1. Na zasilaniu BIAS u Staxa są dwa kondensatory i dwa rezystory po 4,7MOhm. Przy rezystancji wejściowej 10M miernika tworzy się dzielnik napięcia.  Wynik będzie się wahał w zależności od rezystancji wejściowej miernika i wartości rezystorów w danym wzmacniaczu. Inny miernik, inny wzmacniacz - inny wynik.
 2. Przypominam też że Stax  w rzeczywistości nie zasila membrany 580V ale coś ok 620V. W modelu tym 2 lampowym nie wiem jak w innych, może się różnić.
Zmierzyć można to inaczej. Pomiędzy Masę a pin BIAS włączyć kondensator np kilkadziesiąt uF najlepiej foliowy, zostawić podłączony na pół godziny. Zmierzyć napięcie na kondensatorze szybkim miernikiem z zapamiętywaniem wartości Max. Napięcie na kondensatorze będzie bowiem spadać  rozładowywane rezystancją miernika. Tak mniej więcej w tempie 1-2 V/s , wiec jest szansa na w miarę dokładny wynik na przykład z dokładnością do owych +/- 3V. No i nie zapomnieć rozładować kondensator potem. Bo foliowiec potrafi trzymać napięcie bardzo długo, ja dostałem po łapach od takiego co sobie przez rok leżał na półeczce ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 30-03-2017, 22:57
Wiktorze, zgadzam się tutaj z Escaflowne - nie znając opornika, który dostarcza napięcia do gniazda słuchawkowego (oraz układu przed nim), Twoje obserwacje są poprawne jedynie na sprzęcie, który akurat takie parametry prezentuje (a tego nigdy na 100% nie wiesz, czy tak jest). W swój współczynnik musisz wierzyć, bo pewności mieć nie będziesz.
To nie jest metoda pomiarowa.
Starasz się tutaj obejść trochę prawo Ohma montując teorię uniwersalnego współczynnika.

Czy jest cokolwiek co mógłbym napisać aby Cię wyprowadzić z błędu?
Rozpoczynając od tego, że to nie żaden prąd lecz napięcie?
Pisałem o tym wiele razy, ale to nie robi Ci żadnej różnicy, prawda?
Nie chodzi o słowo, ponieważ "prąd" to tylko dla Ciebie słowo, podobne do słowa napięcie.
Pisząc "prąd" bądź "napięcie" nie masz w głowie wcale tego co te słowa znaczą.
W efekcie mylisz jedno z drugim a potem polemizujesz.

Jak zaczniesz rozmowę z hydraulikiem i pomylisz hydrostatykę z hydrodynamiką to przestanie Cię traktować poważnie.

Oj, coś nie przygotowałeś się do tej polemiki dobrze, Drogi Wiktorze :-)
Z dziką rozkoszą polemizowałbym, ale chciałbym abyś podszedł do tematu poważnie.
Inaczej nie stworzymy nawet pojęciowej płaszczyzny do rozmowy.


@Escaflowne  - podoba mi się metoda z kondensatorem :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-03-2017, 10:49
Panowie kiedy przyjęcia na 1 rok uniwersytetu elektrostatycznego ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 31-03-2017, 11:36
Ja tam lubię kiełbasę ale niekoniecznie muszę wiedzieć jak ją się robi,parafrazując klasyka :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-03-2017, 14:09
Jak robią kiełbasę to racja ,że lepiej nie wiedzieć :)
ale elektrostaty są ciekawe
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-04-2017, 10:58
Panowie, zostawić was tu na chwilę, a już potężnie narozrabiacie. ;) Nie wiem, czy ta dyskusja o polaryzacji nie jest trochę jałowa. Gdyż tak jest, jak escaflowne twierdzi: "...Inny miernik, inny wzmacniacz - inny wynik", co uzupełnił bym: "Inny miernik, inny wzmacniacz, inny LST, SRD czy WEE   - inny wynik". Standardowe mierniki mają zazwyczaj ok. 10 MΩ oporności i to powinno jako tako do przybliżonego pomiaru starczać. Jestem też za poglądem escaflowne, że pomiar powinien odbywać się z włączeniem kondensatora między BIAS pin i masę - po czym należy "...Zmierzyć napięcie na kondensatorze szybkim miernikiem z zapamiętywaniem wartości Max...". Generalnie, czy pomiar da 560 czy 580 czy 600V, a praktycznie liczymy jeszcze 3-5% błędu, to po moich doświadczeniach dźwiękowo daje nieistotną zmianę, właściwie bez znaczenia. Co innego jak przyłożymy 500V Orfiego na membranę Staxa, odsłuch zmienia się wg mnie negatywnie. A w drugą stronę też już było - spritzer z h-f przykładał napięcie aż do 900V i pisał mi jak popsuł membranę...
W LST stosuję trzy diody Zenera o różnych sumujących się wartościach i daję Wam słowo - próbowałem z wieloma wartościami, a zostawiłem chyba optymalne. Wyliczone w zakresie błędu napięcie polaryzacji  oscyluje 570 - 590V od egzemplarza do egzemplarza w zależności od wartości użytych elementów w ramach zakładanej tolerancji. Tak, zgadza się, kiedyś w LRT eksperymentowałem prosząc Petera o ok. 580V i 620-630V jako przełączanej polaryzacji, ale później stwierdziłem, że to nie ma specjalnie znaczenia dla jakości brzmienia.
Bardzo proszę tutejszych specjalistów - nie łapmy Wiktora czy kogo innego za słówka. Wiadomo przecież o co mu chodziło i Wiktor ma swoje ważne bogate doświadczenia, z których wszyscy korzystamy. Dyskusja jest pożyteczna, jeżeli nikt się nie wywyższa, a wprowadza informacje czy tezy, z którymi można kulturalnie polemizować.
 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-04-2017, 12:12
A jak Wam to się podoba? Do LCD doszedł nowy nabytek plus symetryczny kabel z USA. Magnetostaty to naturalnie nie klasa Staxów, mimo to ciekawe...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-04-2017, 15:33
Masz rację, Stefanie. Nie mam lekko z Krzysztofem. Surowy jest dla mnie jak pruski nauczyciel. A ja mu swoje racje ludzkim głosem wykładam, to się prądu przyczepił. Ja mam w moich Staxach polski prąd i napięcie ma na bank.

:)






Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 01-04-2017, 15:56
Serio ... powyższa metoda opiera się na pomiarach konkretnych urządzeń Stax i Sennheiser. Rzeczywiście, nie podkreśliłem tego dostatecznie. Jednak takie są liczby. I nic więcej. Czy to coś da w praktyce? Mnie to kiedyś bardzo pomogło.

Kilka lat temu słuchałem sobie Orfeusza i nagle słuchawki przestały grać. Wzmacniacz wyglądał jak zawsze, lampy okej, diody świeciły się, te pod obudową również. Pomyślałem padły słuchawki. Przełączyłem na inny wzmacniacz, wszystko w porządku. Sprawdziłem czy jest sygnał audio w tym pierwszym, był. Sprawdziłem następnie BIAS i zero. Po prostu O V. Okazało się, że ze starości przepalił się bezpiecznik w sekcji układu biasu HEV90. Wymieniłem i wszystko było dobrze.

Krzysztof i Adam mają oczywiście rację, że to nie jest właściwie pomiar. Jednak działa. Taka alternatywna metoda dla Staxa i Sennheisera. W LST też takie są wartości. Proszę pamiętajcie, że nie jestem elektronikiem i kieruję się tylko własnymi doświadczeniami. Skoro nie ma ogólnodostępnego urządzenia do pomiaru napięcia polaryzacji, to pomagam sobie jak umiem.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-04-2017, 16:32
Krzysztofie, Wiktorze, mam nadzieję, że teraz wszystko OK. A kto zgadnie co to za nowe magnetostaty obok LCD na zdjęciu?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 01-04-2017, 22:53
Ależ ja mam nadzieję, że ze względu na nasze wieloletnie znajomości wszystko ok :)
Pisane słowo w necie nie rozpieszcza nadmiarem pozawerbalnych doświadczeń płynących z prawdziwej rozmowy.
Tutaj zawsze wszystko wychodzi siermiężnie i szorstko.

Słówek nie wybaczam Wiktorowi i łapię go na potknięciach z jednego powodu - Wiktor jest u nas autorytetem, może być cytowany i wielu ludzi bierze na poważnie to co wyjdzie spod jego klawiatury.
I oczywiście bardzo dobrze, zapracował sobie na taką pozycję, cieszymy się, że jest z nami.
Ale z tego powodu właśnie jemu nie wolno sadzić błędów - nie ma zlituj, jest na cenzurowanym :-)
Jak tylko Wiktor napisze, że usłyszał kabel sieciowy, w przeciągu godziny jestem u niego pod drzwiami i robię mu ślepy test  ;-) (A teraz niech siedzi i myśli czy żartowałem czy nie)  ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-04-2017, 21:33
Krzysztofie, wszystko jasne, jednak może to wszystko żart na prima aprilis...?:)
A ponieważ nikt nie odpowiedział na moje pytanie zagadkę "co to za słuchawki", wyjawię: nagrodą mogły być nowe Staxy... Tak, tak, to by było też na 1. kwietnia...;) A więc te magnetostaty obok LCD na zdjęciu to MrSpeakers model Ether. Podziwiany nie tylko przeze mnie na sierpniowym słuchawkowym Show w Londynie. Ether napędzane Ayonem, z dobrym symetrycznym kablem, dają chyba z siebie wszystko i można tylko dziwić się, że jako pierwszy magnetostat tej firmy od razu są takie dobre.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 02-04-2017, 22:01
Stefanie, a jak z wygodą tych MrSpeakers ? Magnetostatyczne słuchawki mogą być całkiem ciężkie i zapewne nie jest łatwo sprawić aby były bardzo wygodne i nie męczące po dłuższym czasie jak nap. staxowe 007.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-04-2017, 11:31
Ether? Bardzo wygodne i relatywnie lekkie! Ciężarem i wygodą porównywalne z 009. Pady ze skóry. Słuchanie nie męczące, można i parę godzin bez problemu. Trochę jakby mniej basu jak w LCD, ale to raczej złudzenie. Zbalansowanie całości pasma lepsze jak z podkreślonym górnym basem w LCD, które uznane są przecież za "ciemne". Dobra przestrzeń ale mniej detalu jak w Staxach, za to pozytywne wrażenie całkowite.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 07-04-2017, 00:15
Tak, jak bardzo szanuję zdanie wielu tu obecnych kolegów, tak nie dam się łatwo "zaorać". Uchidę na trafach Tamury próbowano już wielokrotnie ulepszać, przeważnie z kiepskim skutkiem; właśnie Raphaelite na nienajlepszych chińskich trafach jest jednym z przykładów. Może moje porównanie wartości max. napięcia wzm. do mocy silnika auta nie jest udane, ale bez wysokiej wartości tego parametru nie ma dobrego grania, co pisze nie tylko spritzer na head-fi.org. i co do tego ludzie są tam zgodni.
I w końcu nie chodzi tu o to, (pisałem już na temat nie raz) na jakim poziomie natężenia dźwięku słuchamy, ale o wykorzystywanie możliwości wzmacniacza przy błyskawicznym impulsowym pobieraniu przez elektrostaty istniejącej rezerwy napięcia, co tak bardzo decyduje o wrażeniu dynamiki, żywości, plastyczności przekazu i też jakości sopranów, co słyszy się wyraźnie na trudnym 007. Dlatego, też kombinacje z LST nie zawsze są udane, bo nie każdy wzmacniacz potrafi to i do tego coś jeszcze. Po to zacząłem ten wątek tutaj, żeby razem z innymi wyłuskać właśnie te wzmaki, które się do elektrostatów szczególnie "przykładają".     

Stefanie, takie wyłuskanie jak piszesz nie ma możliwości zaistnieć bo ... każdy z nas ma inne uszy i ... co chyba najważniejsze ... inny tor przed wzmacniaczem. I nie ma czegoś takiego jak ... NAJLEPSZY WZMAK.

Pozdrawiam serdecznie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-04-2017, 13:02
W pełni potwierdzam Twoje uwagi, co już więcej jak tysiąckrotnie powtarzane na wszystkich forach - drogi Piotrze. Ja szukam optymalnej kombinacji pre i końcówki do LST. Obecnie szykuje się u mnie zasadnicza zmiana. Obok Ayona powstanie właśnie taki tor wzmacniający, gdzie pre zamierzam lampowe, natomiast końcówka - to będzie legendarny tranzystor... A Accu P-500 pójdzie do ludzi.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 08-04-2017, 19:54
Stefanie. Gratuluję. Pochwal się jak juz będzie. Jak wiesz sam ... lepsze wrogiem dobrego.

Ja w tej chwili przystopowałem calkowicie mój tor audio, zarówno kolumnowy czy raczej oba dwa kolumnowe jak i słuchawkowy.
Satysfajtuje mnie ogromnie.
Teraz poczyniłem duuuze inwestycje w tor video. Filmy i koncerty to takze moja pasja.
I realizacji Waszych pasji gorąco Wam zyczę.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 09-04-2017, 11:56
W pełni potwierdzam Twoje uwagi, co już więcej jak tysiąckrotnie powtarzane na wszystkich forach - drogi Piotrze. Ja szukam optymalnej kombinacji pre i końcówki do LST. Obecnie szykuje się u mnie zasadnicza zmiana. Obok Ayona powstanie właśnie taki tor wzmacniający, gdzie pre zamierzam lampowe, natomiast końcówka - to będzie legendarny tranzystor... A Accu P-500 pójdzie do ludzi.   

Krell czy Pass ? :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 09-04-2017, 18:04
W pełni potwierdzam Twoje uwagi, co już więcej jak tysiąckrotnie powtarzane na wszystkich forach - drogi Piotrze. Ja szukam optymalnej kombinacji pre i końcówki do LST. Obecnie szykuje się u mnie zasadnicza zmiana. Obok Ayona powstanie właśnie taki tor wzmacniający, gdzie pre zamierzam lampowe, natomiast końcówka - to będzie legendarny tranzystor... A Accu P-500 pójdzie do ludzi.   

Krell czy Pass ? :-)

Jeszcze może byc ML albo Gryphon.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 09-04-2017, 19:34
Obstawiam KRELL-a FPB.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 12-04-2017, 17:58
Jak będzie - powiem. Też o spasowaniu ze słuchawkami. Póki co, wszystkim Najlepszego na nadchodzące Święta!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-04-2017, 18:17
No i jest. Najkrótsza recenzja z braku czasu: Gra rewelacyjnie!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 26-04-2017, 19:09
Czyżby to wzmacniacz znanej, japońskiej, firmy "A-kuku" ? ;-)

Nooo.... ładne cacko  :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 26-04-2017, 22:40
Piękny ,gratulejszyn.


Prosimy o krótkie porównanie z P500.

Ductus lubi Accu z piatka :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-04-2017, 22:56
Dzięki. Tak, A-kuku i to znowu z piątką": A-50V. Rewelacja, bo nie spodziewałem się tak misternie skonstruowanej wielkiej sceny i przestrzeni, a przy tym niemal lampowego ciepła obrazu muzycznego. Przy całej muzykalności daje precyzyjny przekaz umiejscowienia instrumentów, ich akustyczny, niemal realny wymiar, jak też pojęcie o kubaturze sali, gdzie odbywało się nagranie. Dużo wcześniej słyszałem o tym modelu, ale po prostu nie przypuszczałem, co w nim drzemie. Tu nie da się o tym opowiadać, to trzeba posłuchać...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-05-2017, 10:06
A oto opowiastka, której morał pozostawiam szanownym kolegom do przemyśleń.
Wczoraj wieczór zrobiłem sobie następną sesję z moim nowym nabytkiem Accuphase A-50V. Fascynacja dźwiękiem mimo upływu czasu nie ustępuje, a to dobry znak na przyszłość. Ale tu chcę o czym innym. Otóż ten Accu wyposażony jest w digitalowy display informujący o poborze mocy przez wzmacniacz. W watach, z jednym miejscem po przecinku. Za management tej informacji odpowiedzialna jest spora osobna płytka pcb z wieloma segmentami dającymi wynik na displayu. Na wejściu mamy czujniki "voltage-sensing-ciruit" oraz "current-sensing-circuit" osobno dla obu kanałów. Przechodzi to kilka stopni, w nazwijmy to, "centrum obliczeniowym" dochodząc do 8-bit mikroprocesora, jednego-drugiego konwertora, żeby ukazać digitalowy rezultat. Ten wynik poprzez przełącznik "hold time" może być ukazywany na czas 1 sek. lub jako rezultat mocy szczytowej przez cały czas, aż nie przełączymy hold-time czy też nie wyłączymy końcówki. System obliczeniowy jest inaczej, bardziej skomplikowanie skonstruowany jak przy wskaźnikach mocy w moim P-500, czy wzmacniaczach Wiktora i Przemka A-46 i 47 i porównywać ich wartości chwilowych z tymi z A-50V nie polecam. 
Nie jestem zwolennikiem stałych migających zmian na wskaźnikach, więc wyłączałem je na P-500 jak też na A-50v.
Ale czytając na temat, zaciekawiony, pozwoliłem na pokaz. Ciekawszy był ten drugi wariant z mocą szczytową, tak też przełączyłem hold-time. Display pyknął sobie na 0,5 wata, potem 0,8 - 1,4 i tak został już dłużej, a ja w błogim przekonaniu, też na podstawie różnych stwierdzeń o mocy co poniektórych znakomitych kolegów, zasłuchany przestałem obserwować skalę. Aż...    d.c.n.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-05-2017, 12:30
Zanim przejdę do "Aż..." dodam parę informacji: w torze jak zawsze pre Accu C-260 z potencjometrem na pozycji "przed 10-tą", źródło DAC PS Audio Perfect DAC z ustawieniem digitalowego wyjścia na jakieś 95%. Za A-50V mój LST HBZ z przełożeniem  high ratio. Mój nawyk do słuchania nie za głośnego mogę porównać do Wiktora, który słucha zdecydowanie cicho, jako 20% więcej. I na tym poziomie odsłuchu poleciały kawałki z albumu Lucy (Eric Serra) Wang's Suite w ramach mojego przeglądu utworów na HD. Hmmm...   c.d.n.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-05-2017, 18:15
A oto finałek tej trzyczęściowej historyjki: Biorąc pod uwagę olbrzymie rezerwy A-50V (display skalowany do 500W), dostałem takie to wartości max mocy w impulsie; w drugim przypadku przy innym utworze.
 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 01-05-2017, 19:30
Nie znam się na tym kompletnie ale wygląda mi na to,że tłumi coś aby moc musiało dać coś :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 02-05-2017, 02:38
Gratuluję nabytku :)
Jeśli taka moc miała by być przetworzona przez Staxy, to przy 20kHz pomiędzy statorami wystąpiło by napięcie 5-6kV (kilowoltów) Przy niższych częstotliwościach jeszcze więcej. Co przy wytrzymałości suchego powietrza na przebicie ok 3kV/mm spowodowało by zapalenie łuku wewnątrz przetwornika. 
Wiec gdzie tam moc się wydzieliła? ;-) ;-) Co było w nagraniu w chwili gdy pojawiły się takie wskazania? ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-05-2017, 12:07
Dziękuję. Jednakże po Twoim wpisie, Adamie, należy albo wątpić w prawidłowość wyliczenia systemu A-50V, albo w to, że membrana słuchawek (były to 007/1) jest jeszcze cała. Moje uszy jednakże nie doświadczyły uszczerbku. To były kawałki z b. głębokim basem i dodatkami w sopranie. Przypominam, że chodzi o zapamiętaną wartość mocy szczytowej, która mogła wystąpić w ułamku milisekundy...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 02-05-2017, 17:18
Moim zdaniem sprawy mają się tak:
1.  Przy małej częstotliwości poniżej 20Hz impedancja uzwojenia pierwotnego "odwrotnie" (step-up) podłączonego trafa również jest mała i zbliża się do rezystancji DC. Więc  większość tej mocy wydzieliło się na sposób ciepła w uzwojeniu pierwotnym transformatora. 
2. Jeżeli po pianissimo wystąpiło gwałtownie fortissimo to mamy jeszcze do czynienia z udarem prądowym podobnym do tego jaki wywala bezpieczniki przy podłączania do sieci dużego transformatora.
3. Przy wysokich częstotliwościach dają os obie znać pojemności miedzy-zwojowe kiedy impedancja takiego dużego trafa również spada i do tego jest widziana przez wzmacniacz z kwadratem przekładni.
Zaryzykuję stwierdzenie że w przypadku adapterów na bazie transformatorów głośnikowych samo trafo zużywa o rząd wielkości więcej mocy niż napędzane STAXy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-05-2017, 11:26
Dziękuję Adamie za fachowe uwagi. Co do 1. pkt - Być może były to częstotliwości ok. 20-30 Hz jednakże wątpię, że poniżej. Co do 2. - Raczej były gwałtowne impulsy, jak przy waleniu w wielki bęben tzn. od ciszy 0 dB do nagłego impulsu (może coś ok. 100dB? Wielka ork. symf. potrafi 120dB). Co do 3. - zgoda. W przypadku gdy mówimy o transformacji impedancji, przekładnię należy brać podniesioną do kwadratu ponieważ po stronie słuchawek prąd maleje n-krotnie a napięcie rośnie n-krotnie przez co impedancja nominalna rośnie n^2-krotnie.
Co do ostatniego zdania - być może, że jest tak, ale tu trzeba by zrobić (chyba trudne) pomiary, żeby mieć pewność.
 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: escaflowne w 14-05-2017, 13:32
Dlaczemu trudne? Metodologie takich pomiarów trzeba wymyślać na co dzień jeśli się konstruuje elektronikę ;-) A w tym przypadku pomiędzy masę wzmacniacza a masę LST dałbym rezystor o małej wartości tak aby nie wpływał istotnie na wyniki pomiarów np 1Ohm a do niego sondę oscyloskopu. Dwa kanały jeden ze staxami drugi bez. I dwa kanały oscyloskopu. Następnie puszczać sygnały testowe od kilku Hz do powiedzmy 20kHz  i porównywać wysokość sinusoid. Nowoczesne oscyloskopy cyfrowe z "matematyką" ładnie policzą różnice i podadzą wynik z dokładnością do ~0.5% .
Miałem niedawno okazję protestować 007 Mk.1  W porównaniu do 507 faktycznie wymagają większej amplitudy do napędzenia, wynika to z wycofania górnego basu i średnicy. Jest to zjawisko psychoakustyczne - do wywołania tego samego wrażenia głośności trzeba te "braki" na średnicy uzupełnić.
A co pomiarów podczas zwykłego słuchania w niezbyt głośnym pokoju:
507 dochodziły do 80V - udało mi się zaobserwować 79V rms między statorami.
007mk1 do ok 100V (290Vp-p)
W przypadku np, dzwoneczków w nagraniu wystarczało zaledwie 2V ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-07-2017, 22:25
Przepraszam, tak się zasłuchałem, że dopiero teraz odpowiem: Otóż niejaki Nelson Pass powiedział kiedyś (nie pamiętam dokładnie słów- jedynie sens), że nie należy opierać się na liczbach, czy danych technicznych, ale na wyniku - czyli tym, co nam uszy mówią, a papier z liczbami przecież wszystkiego nie przekaże. Więc, zanim koledzy odpłyną na wakacje, chciałbym przekazać, że akustycznej rozkoszy nie ma granic - zarówno z Accuphase A-50V jak i z Ayonem Crossfire III. Zarówno przez Staxa 009 jak i 007/1, czy lambdę Signature. Co stwierdzam dziś z takim samym przekonaniem, jak kiedyś po pierwszych sesjach z tym sprzętem. Z życzeniami pięknego słonecznego lata!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 04-07-2017, 09:52
Co stwierdzam dziś z takim samym przekonaniem, jak kiedyś po pierwszych sesjach z tym sprzętem. Z życzeniami pięknego słonecznego lata!

Po pewnym czasie, kiedy umysł już ochłonie, można już faktycznie rozsądnie ocenić brzmienie.
Jeżeli jest tak dobrze jak na początku to nie pozostaje nic innego jak pogratulować. :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-07-2017, 14:26
Tak też jest, Gustaw. Nie mam więcej parcia na porównywanie z innymi klockami tylko do elektrostatów, tym bardziej, że robiłem to przez ostatnie parę lat i to bezpośrednio. Było już prawie wszystko,  od 006tS, 717, 727, 007tII, przez KGSS hv, WOO WES, do Sennheisera HEV90 z Orfeuszem. Jedyne, co z pamięci to ostatni odsłuch w Londynie, gdzie 009 były podłączone pod najlepszą wersję BHSE z dobrym źródłem. Słuchałem dwa razy dzień po dniu - po półgodzinie. Ani trochę wrażenia WOW! Pomimo puszczania moich testowych kawałków. Mało tego, nadal potwierdza się w praktyce, że Blue Hawaii gra z 009 nienaturalnie jaśniej, ostrzej, na granicy sybilacji. Wniosek nie tylko mój, że ten HeadAmp robiony był (jest) pod ciemniejsze 007 i do 009 niespecjalnie pasuje. Do tego głębokość i szerokość sceny, czy plastyczność w BHSE ustępuje temu, co daje A-50V z LST TS. Podobnie sprawa ma się z Ayonem (integra) i podpiętym LST HBZ. A podobno mam okablowanie na poziomie cenowym prawie jak z marketu. Więc jeszcze jest okazja do zmian...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 04-07-2017, 16:52
Ductusie,

Jest jeszcze jeden kierunek zmian i potencjalnego progresu lecz zrozumiem kiedy pokręcisz na niego nosem.
Ten kierunek to ....DIY. Nie taki "ktoś za nas DIY" tylko własnymi rękami. A to już jest zabawa na długie lata.
Jest jeden mały problem. Jest nim niestety brak czasu.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 08-07-2017, 19:05
Drogi Dactusie, pisałeś kiedyś o kabelkach łączących LST ze wzmacniaczem,
sprawdzałem kilka rozwiązań dość tanich Kimber, Oyaide i nie było za bardzo różnicy.
Dopiero ostatnio kupiłem 1,5m trochę lepszego przewodu i jest sporo lepiej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-07-2017, 13:56
Kochani, rozjazdy i chroniczny brak czasu to powody opóźnień w odpowiedzi.
Gustawie, rację przyznam Ci częściowo. DIY, do pewnego stopnia można rozwijać i jest to kierunek indywidualny, często z lepszymi komponentami, jeżeli porównamy z komercyjnymi zabawkami, gdzie oszczędza się na każdym szczególe i zarabia na masówce. Ale kiedy inżynierowie takiego np. Accuphase, Burmestera, Spectrala biorą się do długofalowej roboty i wymyślają rzeczy nie koniecznie tanie w projekcie, w produkcji i w materiale, to nie jestem taki pewien, czy DIY potrafi to przeskoczyć. Może lepszym rozwiązaniem byłby tuning np. wymiana lamp czy kondensatorów już w urządzeniach gotowych.
Saudio: Zgoda, że kable mają duży wpływ przy łączeniu LST ze wzmacniaczem (co już zauważył testując Piotr Ryka w swojej recenzji na HiFi Philosophy). Ja jeszcze ten temat niedostatecznie przerobiłem, więc dam się chętnie pouczyć, jak ktoś znajdzie coś dobrego. Podziel się z nami, co to za kabelki.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 23-07-2017, 14:01
Kupiłem krótki odcinek 1,5m Wireworlda mini Eclipse 7 przeciąłem na pół, końcówki
zalutowałem cyną ze srebrem, nic więcej nie potrzeb, tylko muzyka:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-07-2017, 14:09
Byłem u dystrybutora m.in. Staxa w W-wie, u pana Sebastiana, któremu dziękuję za spotkanie. Dwa wspaniałe studia z masą różnych zabawek, miłe przyjęcie i ciekawe muzyczne momenty. A ponieważ wcześniej przyjąłem przerabianego LST do następnych zmian, więc nadarzała się okazja postawić go obok najnowszego wzmacniacza Staxa SRM-T8000 i... porównać. Zagrały oba na tym samym źródle CD Jadisa, testową płytę przyniosłem ze sobą. LST był podpięty pod dwa monobloki Jadisa. No i jesteście teraz chyba ciekawi, jak było. A działo się...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-07-2017, 14:13
Dzięki, Saudio - spróbuję tego Wireworld!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: chrees w 23-07-2017, 15:29
...działo się... jest jakiś ciąg dalszy? ;)

Wpadła Hiszpańska Inkwizycja z CAL-ami?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-07-2017, 15:52
Krzychu, spoko, inkwizycji ;) nie było, a cd. nastąpi. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-07-2017, 19:35
Jak wiecie, nie ma możliwości opisać słowami (chyba, że jest się Piotrem Ryką, albo co najwyżej Pacułą...), tego co słyszymy. Jeden mówi tak, drugi zawsze inaczej. Więc elaboratu nie będzie, nie ukradnę satysfakcji z obszernej recenzji nikomu na tym miejscu.
Fakt jest, Polska zaistniała znowu w świecie, bo jako jeden z nielicznych krajów, a na pewno jedyny w Europie, otrzymała na ręce pana Sebastiana wzmacniacz T8k. Najkrócej oceniając z mojego skromnego pułapu wiedzy i pewnego doświadczenia - wyszedł Japcom wzmacniacz wybitny, bijący na głowę resztę wzmaków ze stajni Staxa. A mogę subiektywnie powiedzieć, też chyba całą konkurencję firm trzecich i DIY (przynajmniej to, co dotąd słyszałem). Pomijam jedynie MSB serię Select (wg mnie podejrzaną) i nie porównuję do wiadomych Senków. I wychodzi jak wychodzi - elektrostaty potrzebują odpowiedniego wzmocnienia, żeby grały. Powtarzam to do znudzenia.
Było w 009 wszystko - blask sopranów, niezrównana plastyczność i barwa w średnicy, precyzyjny głęboki nasycony bas, słowem substancja. Była też dobrze zbudowana scena, szeroko i głęboko z dokładnym wskazaniem
miejsc instrumentów, tak jak to znam z... No właśnie, powiem jedno - porównując, Stax dorównał tą konstrukcją konkurencyjnym Jadisom w konfiguracji z LST. Byłoby niesprawiedliwe, gdyby próbować coś wywyższać czy poniżać w tym pojedynku, pozostaje dla mnie osobiście sprawa smaku i preferowanego kierunku przy próbie wskazania palcem na jeden z torów, jako wybrany. I żeby sobie to wszystko uzmysłowić w domu, pokrótce zamówiłem u pana Sebastiana nowy egzeplarz tego nowum. Teraz jest, dla ludzi preferujących specjalne elektrostatyczne wzmacniacze, z pewnością powód do marzeń.
 
   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 25-07-2017, 12:37
Chyba zacznę powoli brać pod uwagę ten nowy i długo wyczekiwany wzmak Staxa, coraz bardziej się na niego nakręcam, jest przepiękny w swojej prostocie :-)

Dzięki Stefanie za opis.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-07-2017, 12:13
Paweł, będzie chyba możliwość prezentacji T8k w Polsce (jedzie m.in. do Poznania), więc moja rada dla każdego zainteresowanego - najpierw posłuchać z własną muzyką na dobrym źródle. Będą też jakieś recki, a w listopadzie jest w Berlinie CanJam Europe - patrz -  https://www.canjam-europe.com/en/. Jeżeli ktoś przyjedzie do Berlina to serdecznie zapraszam do mnie na odsłuch. Do tego czasu będę już chyba miał tą maszynę w domu. A do porównania dwa LST, plus dwa tory i dużo Staxów.
Edit: LST ze starym panelem na flagowcu Staxa - to nie ja. Postawił to do zdjęcia osobiście p. Sebastian.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-08-2017, 12:01
Co do wspomnianego uprzednio okablowania przez kolegę Saudio: Niesamowite, bo przypadkowo miałem już przyjemność Mini Eclipse 7 posłuchać przez tydzień łącząc nim Ayona z LST. Dostarczył mi go nowy kolega  - Tomek, który oddał mi akurat swojego LST do przeróbki i jest też tym ME7 zachwycony. Kabelek rzeczywiście robi różnicę - więcej plastyczności, sceny, 3D, precyzyjnego basu, słowem muszę sobie sam go zafundować. Jak dotąd byłem dość sceptyczny nt. pozytywnego wpływu kabli na dźwięk.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 13-08-2017, 13:31
A nie mówiłem :)
Miałem się szarpnąć na dużego, ale zobaczyłem to:

mini jest bardziej plastyczny, ja mam bez końcówek tylko zalutowany na końcówkach.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-08-2017, 17:12
Kable w torze z LST wnosza ogrom.Ostatnie miesiace mam zajęte właśnie nimi.
Teraz obsłuchuje kable głośnikowe ( interconnecty mam już praktycznie rozwiazane) Straight Wire Maestro.Niedługo na warsztat wejdzie Crescendo II którego juz kiedyś słuchałem jak jeszcze miałem Cary 300.Oraz mam zamiar pożyczyć od kolegi Audioquest RedWood.
Maestro to super kabel do tranzystora.Głebia ,długość wybrzmień,przestrzeń ale i mnustwo barwy i muzykalności.
Dodaje też instrumentom masy i odsuwa granie od głowy nie tracac szczegółów.
Stefanie ja jeszcze nie odkryłeś ile potencjału odblokowuja dobre kable to śmiem twierdzić  ,że nie znasz jeszcze swojego systemu ( bez urazy oczywiście ).Jak któryś z kolegów byłby przypadkiem w Irlandii to zapraszam serdecznie na odsłuch.


Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 13-08-2017, 17:23
Maestro ma jak dla mnie tylko jedna mała przypadłość której mam nadzieje nie będzie miał Crescendo II.
Taka przypadłość miały też Snappery,Audeze LCD3 i Denony D7100.Świetnie przekazuje radosne uczucia lecz ma  problem z przekazaniem smutku,nie "wyciska łez" na nagraniach które lubie jak to maja ale bez problemu można mu to wybaczyć za to co daje.
Kabel Maestro był testowany oprócz mojego systemu w 3 systemach głośnikowych i wszysctkie opinie były zgodne.
Super kabel jak za swoja niewygórowana cene.
Szum teraz straszny wokól kabli Wile ,że niby takie super i ,że graja lepiej niż 3,5 a nawet 10 razy droższe kable.
Nie dajcie się nabrać!Mamy i głośnikowy oraz interconnecty rca i xlr.Opinie wszystkich sa jednakowe.
Sa to nędzne kable,nie polecam zainteresowania nimi.Szkoda kasy.Taki Maestro kosztuje mniej wiecej podobnie a różnica w brzmieniu jest ogromna.Tak samo jest z IC.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 14-08-2017, 10:35
Hohoho... Narobiliście mi apetytu. Biorę się za odkrywanie nowych aspektów. Czuję, że czeka mnie podróż do Irlandii...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 14-08-2017, 20:39

Szum teraz straszny wokól kabli Wile ,że niby takie super i ,że graja lepiej niż 3,5 a nawet 10 razy droższe kable.


Na audiostereo widać mocne lokowanie ich produktów. Ich wzmacniacze wywołują orgazmy u jednego lub dwóch delikwentów robiących szum na forum.

Wile to notabene stary Sound Art. Producent, w mojej opinii, jednych z najbardziej paskudnych wzorniczo sprzętów na świecie. Sprzęt słyszałem tylko w warunkach wystawowych. Szału nie było ale być może problemem były warunki wystawowe.

http://audiohobby.pl/index.php?topic=754.0 (http://audiohobby.pl/index.php?topic=754.0)

Ich obecne wzornictwo jest już całkiem strawne. Poniżej koszmarki które kiedyś produkowali.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-10-2017, 13:40
Trochę przerwy było, ale teraz rozsypał mi się worek: Niedawno doszedł T8000, a wczoraj kupiłem... dziadka. Tak - świetnie utrzymany, mało grany Orfi to wydaje się koniec moich przygód ze słuchawkami. Zgrał się z moim torem Ayona niesamowicie - takiej średnicy, takiej sceny nie ma naturalnie w 009 czy 007. Co za barwy, blaski, cienie. Wczoraj nie mogłem się oderwać mimo wielu zaległych spraw. A jeszcze nie mam podłączonego serwera muzycznego zrobionego przez specjalistę informatyka, który sam korzysta u siebie z LST, ale tu jakoś skromnie, nie pisuje. A może jednak słówko?
Orfeusz, ten starszy to potęga. Gra bardziej miękko, jakby delikatniej jak 009, ale wszystko jest - może też znakomicie wychłostać. Nie o to mi chodzi; to jest i będzie mój wybór do klasyki. A T8k? Na razie wygrzewa się. Ale niestety żadna sensacja dźwiękowa w porównaniu z Ayonem.
U Cortazara stoi od niedawna super power wzmacniacz WAVAC 838 pędzony z pre w Vivaldi (DCS DAC). Scena, perspektywa, plastyczność z  LST +009 powalająca!!! Cena też... To co się słyszy, jest spokojnie w klasie sprzętu  MSB Select Headphone Amplifier (price starting at 37,950.00$). Co słuchałem z 009 w Londynie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-10-2017, 14:01
Tak się złożyło, że w następną sobotę, 28.10. przedstawię LST z moim budżetowym Sony TA-F808 ES. Zagra obok Staxa na nim też Orfeusz... Zapraszam miłośników do salonu słuchawkowego AudioMagic w Warszawie, który umożliwia mi taki prywatny seans. Będzie też mały wykład i... być może bufet. To tylko informacja i odsłuch dla zainteresowanych! Bez komercjalnej propagandy, bez sprzedaży itp. Od 10:00 do 18:00 jestem na miejscu. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 20-10-2017, 14:38
Wavac do słuchawek? No nieźle. To chyba jak czołg Abrams to pilnowania przedszkola ;-)
Szkoda, ze 28.10 mam już zajęty.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 20-10-2017, 20:58
Czasem i czołg przydaje się do przedszkola, Gustawie. :) Jeżeli tam są do pilnowania dzieci samych VIPów i rzecz dzieje się w Afganistanie. Nie będę dodawał, że dźwiękowo Wavac ze Staxem przeskakuje lewą nogą bez rozbiegu przez wszystkie amerykańskie znane mi wzmacniacze do Staxów jak WES czy BHSE.
A jeśli chcecie powtórki tej przyszłej soboty w Poznaniu - to prawie nic nie stoi na przeszkodzie. Przyjadę, przywiozę, pogadamy jak kiedyś.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 21-10-2017, 01:09
Tak się złożyło, że w następną sobotę, 28.10. przedstawię LST z moim budżetowym Sony TA-F808 ES. Zagra obok Staxa na nim też Orfeusz... Zapraszam miłośników do salonu słuchawkowego AudioMagic w Warszawie, który umożliwia mi taki prywatny seans. Będzie też mały wykład i... być może bufet. To tylko informacja i odsłuch dla zainteresowanych! Bez komercjalnej propagandy, bez sprzedaży itp. Od 10:00 do 18:00 jestem na miejscu.

Stefanie, jesli jesteś zainteresowany a ja bedę w ten weekend w Warszawie (a jest duża szansa), mogę przytaskać Dubielową Eurydykę w topowej konfiguracji lampowej w konstrukcji zbalansowanej. Nie udało się nam w Berlinie, może uda się w Warszawie? Jesli miałbyś ochotę zapraszam serdecznie do siebie do domu ... jakieś słuchanie, małe co nieco?
Nie ukrywam, że chętnie posłuchałbym na spokojnie HE90 ;).

Pozdro

Piotr

PS. wreszcie się coś w klubie ruszyło, ciekawie się zapowiada.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 21-10-2017, 01:13
Wavac do słuchawek? No nieźle. To chyba jak czołg Abrams to pilnowania przedszkola ;-)
Szkoda, ze 28.10 mam już zajęty.

To może być bardzo ciekawe doświadczenie. Ja bym posłuchał z przyjemnością.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 21-10-2017, 19:17
Gratuluję, Stefanie!

To kolejne Orfeusze w Polsce. Super.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 22-10-2017, 16:19
A jeśli chcecie powtórki tej przyszłej soboty w Poznaniu - to prawie nic nie stoi na przeszkodzie. Przyjadę, przywiozę, pogadamy jak kiedyś.

Ductusie,
Zapraszam w moje skromne progi :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-10-2017, 16:21
Tak, Wiktorze, dzięki. Ten Orfi zostanie mam nadzieję długo w moich rękach.
Pokażę go z przyjemnością, jednak porównań żadnych nie chciałbym, bo Sony to jak już pisałem, jedynie budżetówka i sam nie wiem, jak wypadnie z Orfim, bo jeszcze nie słuchałem...
Piotrze, niestety mój krótki czas napięty, różne terminy, więc spotkanie chyba nie. Ale wpadnij proszę w sobotę, jeżeli możesz. Zapraszam też wszystkich warszawiaków, bo będzie co posłuchać. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-10-2017, 16:23
Gustawie, dzięki, bardzo chętnie przyjadę, musimy tylko dograć późniejszy termin na priva.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 25-10-2017, 14:26
Niech mnie kule bija :-) Gratulacje Stefanie !
Pokaż go na jakiś fajnych fotkach w towarzystwie całego toru w klubir Orfiego.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-10-2017, 18:49
Dzięki, będzie trudno bo mam trzy wzmocnienia i trzy źródła... Najpierw zaprezentuję Orfiego obok 009 i lambd w W-wie, w tą sobotę, jak pisałem. Ma być oprócz mojego Sony też integra T+A. Zobaczymy.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 28-10-2017, 13:53
Byłem na odsłuchu w Audiomagic - pierwszy raz w życiu posłuchałem Orfeuszy i porównałem ze Staxami SR-009.
Wolę Staxy.
Dziękuję i życzę wszystkim miłego weekendu!
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 28-10-2017, 19:19
Stefanie, dziekuję za zaproszenie. Największa przyjemność sprawiło mi spotkanie z Tobą. Słuchawki były na dalszym miejscu. Gratuluję pomysłu i samozaparcia w realizacji takiego spotkania w stolicy. Choć osobiscie uważam, ze Audio Show 2018 byłoby zdecydowanie lepszym miejscem, pomijając koszta. Choć od roku chodzi mi po głowie pokoj pmcompa podczas tego wydarzenia. Moze w przyszlym roku?

Wracajac do spotkania. Ponieważ z racji ilosci dysponowanego czasu wiedziałem, ze raczej wpadnę i wypadnę więc jakiś specjalnycn oczekiwań nie miałem.
Ale jednak po Orpheushach HE90 spodziwałem się więcej. Choć to nie ich przeciez wina tylko ... otoczenia. O ich dźwięku, który jakoś takoś znam z osobistego obcowania, a nie z internetu, mozna pisać peany. Peany, które nie miały odzwierciedlenia na tym spotkaniu.
Dlaczego?

Ano dlatego, że sprzęt towarzyszacy był do ... bani. I nie mam tu na mysle LST, bo ten sprzęt znam bo miałem w domu na odsluchach. I nie mam na myśli wzmaka SONY, który przywiozłeś bo ten z LST i z Orpheushami zagrał znakomicie. Ale niestety przed nimi była ... wielka kupa. Sorki, tak znamienity sprzęt wymaga oprawy i dobranych komponentów. A za źródło ńiestety służyl przpadkowy Macbook i  ieżly ale jednak nie tej klasy DAC albo alternatywnie player OPPO po wyjsciu analogowym. Cholerka wie na jakich kablach. Choć pusczenie jako źródło OPPO pokazało jak na dłonie wyzszość Orfieto nad Stax 009. Wbrew wpisowi poprzednika i mojego stanu posiadania :). Ale zanim naspiszę coś o dźwieku to najpierw rozprawię się ze wzmakiem T+A. To była jakas porazka w tym zestawieniu. Może on i dobrze gra z kolumnami, w pomieszczeniu ale w tej konfiguracji Twój leciwy SONY z epoki, którą kocham i poważam pokazał mu gdzie raki zimują. Z T+A to nawet nie był dźwięk pod kocykiem. To było mułowate pierdzenie pod stosem koców. Przepiecie na SONY spowodowało, że muzyka po prostu zagrała.
Wracając do słuchawek. W tym zestawieniu słychać było wyraźnie, że Orfi gra ciszej czyli ma mniejszą skuteczność. Dlatego trzeba było gałką na oko wyrównywać poziomy. Niestety Orfi nie zdeklasował Staxa. Moim zdaniem zagrał lepiej ale nie zdeklasował. Dźwięk  ył znakomicie zrównoważony. Szlachetny i spójny. Niestety. Brakowało kopa. Może nie bez kozery Sennheiser oferował te nauszniki wyłacznie z firmowym wzmakiem? Ale czuc i słychać  yło niesamowity potencjał tych nauszników. Lepszy cały tor z przodu i byłobyozamiatane. A nie było. To czego najbardziej mi brakowało to scena, ktora te słuchawki potrafia zbudować przed oczami albo przed nosem słuchacza. A tu scena była osadzona na nosie niestety. W tym aspekcie stax powinien zostać zmaiżdżony, a nie został. BTW dźwiek z 009 w tym zestawieniu kompletnie mie się nie podobał.  był zbyt ostry z mocno wyeksponowana gorą. Stawiam w ciemno, ze Lambda SR Signature barwowo zagrałaby bardziej podobnie do Orfiego.

Szkoda Stefanie, ze nie przyjałes mojego worka dzindziorów, który oferowałem ci za Orfiego. Mialbym wtedy w swoim systemie słuchawkowym juz pozamiatane. Ale ja HE90 jeszcze sobie kupię :).

Gratuluję po,ysłu organizacji tego spotkania. Jestem przekonany, że następnym razem będzie lepiej czego gorąco życzę. Szkoda, ze nie mogłes mnie odwiedzić. Własnie mam  wspaniałą sesyjkę na ... kolumnach. Sorki za literowki, siedze i posze z iPada na kolanie.

Serdecznosci.

Piotr

PS? cały moj opis odnosi sie do odsluchu w tym konkretnym, moim zdaniem przypadkowym systemie. Nie Twoja wina zapewne Stefanie. System obnażył brak dobrego źródła.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: misiekkb w 29-10-2017, 09:44
Dziękujemy Stefanie za możliwość odsłuchania LST i HE90. Ja też wolę 009 niż HE90, gdyż są dla mnie bardziej emocjonalne, Orpheus grają zbyt gładko dla mnie. I tak jak wcześniej napisał z Sony był dużo lepszy dźwięk niż z flagowca T+A, zresztą zbytnio nie widzę kolumn pod ten wzmacniacz, raz że brakowało skrajnych pasm, podbita wyższa średnica, owszem dźwięk był rozdzielczy i szczegółowy, ale tylko na średnicy no i brak wypełnienia i nasycenia. Sony pokazał tu coś co chce się słuchać.
Wracająć do LST nawet z Sonym pokazał mi że 009 lepiej zagra to dla mnie, niż z T8000, tam za bardzo czułem zmiękczenie i podbicie wysokiego basu.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 29-10-2017, 22:48
Uwierzcie mi, te HE90 podczas tego spotkania grały na jakieś 50% ich możliwości. To są najlepsze słuchawki na świecie, czy to się komuś podoba czy nie. I Staxom do nich brakuje.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: k4syx w 30-10-2017, 10:17
Witajcie wszyscy, trochę się ujawnię - bo do tej pory nie pisywałem, raczej pozostawałem na nasłuchu tym bardziej że ostatnio mało ruchu było. To o mnie pisał wcześniej Stefan że się nie maskuję i nie odzywam - moje LST TS mnie wyprzedziło bo nawet jest już na fotkach kawałek wyżej :)

Przywiozłem do Audiomagic jako ciekawostkę swojego Singxera SU-1.

Stefanowi udało się wykroić trochę czasu w niedzielę i posłuchaliśmy sobie jego Orfiego na moim torze "sypialnianym" zatarganym na górę tak żeby mieć szybki i dobry dostęp do okablowania tyłem.

Słuchałem też w sobotę kompletu demonstracyjnego i faktycznie, niestety okablowanie w AM masakrowało.

U mnie postawiliśmy tak:

Foobar2k->USB Chord Silver PLus->Singxer SU-1->Wireworld Chroma7 HDMI->Gustard X20Pro po I2S->Audioquest Yukon XLR->Abrahamsen v2.0up->Wireworld Eclipse 7 mini->LST HBZ

Na chwilę podpięliśmy także jako ciekawostkę Rotela RA-01 (650PLN obecnie).

I do tego był Orfi Stefanowy oraz moje SR-007MkI oraz SR-009. Na moim torze 007 brzmią lepiej niż Orfeusz na pokazowym w Augiomagic, ale za to jak zabrzmiał Orfeusz u mnie!

Bez bólu byłbym w stanie zamienić obie pary Staxów na niego, od ręki i bez powrotu. Łączy magiczny pierwiastek 007MkI z techniką i przewagami 009 w jeden wspaniały komplet. Jest i muzykalność, emocje, jest i technika, mikrodetal i przestrzen - all-in-one. No i z rzeczy przyziemnych ale ważnych długofalowo Orfeusz jest wygodniejszy nawet od 007MkI (które to do tej pory były moim punktem odniesienia przy ocenie innych słuchawek).

Jako ciekawostka słuchałem też sobie wcześniej T8000 (a generalnie przygodę zaczynałem od 007tII więc też nie z niskiej półki) i LST TS + Abrahamsen rozstawiają firmowe produkty Staxa po kątach. Za śmiesznie niską cenę. 007Mk1 dostaje takich skrzydeł, że tandem T8000+009 nie stanowi żadnej konkurencji.
A z kolei 009 u mnie skaluje się tak, że zamiast kupić jedne, sprzedać drugie, mam teraz obie pary naraz i rozdarte serce i rozum.

Pozdrawiam wszystkich ze szczególnym podziękowaniem dla Stefana i myślę że już jako Ductus jak dotrze do domu wrzuci jakieś fotki ;)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 30-10-2017, 11:35
Witajcie wszyscy, trochę się ujawnię - bo do tej pory nie pisywałem, raczej pozostawałem na nasłuchu tym bardziej że ostatnio mało ruchu było. To o mnie pisał wcześniej Stefan że się nie maskuję i nie odzywam - moje LST TS mnie wyprzedziło bo nawet jest już na fotkach kawałek wyżej :)

Przywiozłem do Audiomagic jako ciekawostkę swojego Singxera SU-1.

Stefanowi udało się wykroić trochę czasu w niedzielę i posłuchaliśmy sobie jego Orfiego na moim torze "sypialnianym" zatarganym na górę tak żeby mieć szybki i dobry dostęp do okablowania tyłem.

Słuchałem też w sobotę kompletu demonstracyjnego i faktycznie, niestety okablowanie w AM masakrowało.

U mnie postawiliśmy tak:

Foobar2k->USB Chord Silver PLus->Singxer SU-1->Wireworld Chroma7 HDMI->Gustard X20Pro po I2S->Audioquest Yukon XLR->Abrahamsen v2.0up->Wireworld Eclipse 7 mini->LST HBZ

Na chwilę podpięliśmy także jako ciekawostkę Rotela RA-01 (650PLN obecnie).

I do tego był Orfi Stefanowy oraz moje SR-007MkI oraz SR-009. Na moim torze 007 brzmią lepiej niż Orfeusz na pokazowym w Augiomagic, ale za to jak zabrzmiał Orfeusz u mnie!

Bez bólu byłbym w stanie zamienić obie pary Staxów na niego, od ręki i bez powrotu. Łączy magiczny pierwiastek 007MkI z techniką i przewagami 009 w jeden wspaniały komplet. Jest i muzykalność, emocje, jest i technika, mikrodetal i przestrzen - all-in-one. No i z rzeczy przyziemnych ale ważnych długofalowo Orfeusz jest wygodniejszy nawet od 007MkI (które to do tej pory były moim punktem odniesienia przy ocenie innych słuchawek).

Jako ciekawostka słuchałem też sobie wcześniej T8000 (a generalnie przygodę zaczynałem od 007tII więc też nie z niskiej półki) i LST TS + Abrahamsen rozstawiają firmowe produkty Staxa po kątach. Za śmiesznie niską cenę. 007Mk1 dostaje takich skrzydeł, że tandem T8000+009 nie stanowi żadnej konkurencji.
A z kolei 009 u mnie skaluje się tak, że zamiast kupić jedne, sprzedać drugie, mam teraz obie pary naraz i rozdarte serce i rozum.

Pozdrawiam wszystkich ze szczególnym podziękowaniem dla Stefana i myślę że już jako Ductus jak dotrze do domu wrzuci jakieś fotki ;)

No i w końcu się znamy ;)))
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: k4syx w 30-10-2017, 14:45
No i w końcu się znamy ;)))

Tak, a ja ciągle myślę :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 30-10-2017, 15:40
@k4syx.

Potwierdzasz moje obserwacje i odczucia.
Miałem kilka razy okazje posłuchać HE90 w firmowym wzmakiem z winyla.
Moim zdaniem tor w sobotę dla Orfiego był kompletnie nietrafiony. To sa znakomite słuchawki i nie dziwię się, że Stefan nie chciał mi ich odsprzedać.

One nie pokazały wcale tego co potrafią najlepiej ... zobrazowania sceny przed oczami słuchacza. A tego nie potrafią moim zdaniem żadne inne słuchawki.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 30-10-2017, 15:54
@k4syx.

Potwierdzasz moje obserwacje i odczucia.
Miałem kilka razy okazje posłuchać HE90 w firmowym wzmakiem z winyla.
Moim zdaniem tor w sobotę dla Orfiego był kompletnie nietrafiony. To sa znakomite słuchawki i nie dziwię się, że Stefan nie chciał mi ich odsprzedać.

One nie pokazały wcale tego co potrafią najlepiej ... zobrazowania sceny przed oczami słuchacza. A tego nie potrafią moim zdaniem żadne inne słuchawki.

Pozdro

Piotr,
To gdzie można w Warszawie posłuchać Orfeuszy w dobrze zestawionym torze?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 30-10-2017, 17:24
@k4syx.

Potwierdzasz moje obserwacje i odczucia.
Miałem kilka razy okazje posłuchać HE90 w firmowym wzmakiem z winyla.
Moim zdaniem tor w sobotę dla Orfiego był kompletnie nietrafiony. To sa znakomite słuchawki i nie dziwię się, że Stefan nie chciał mi ich odsprzedać.

One nie pokazały wcale tego co potrafią najlepiej ... zobrazowania sceny przed oczami słuchacza. A tego nie potrafią moim zdaniem żadne inne słuchawki.

Pozdro

Piotr,
To gdzie można w Warszawie posłuchać Orfeuszy w dobrze zestawionym torze?

Nie mam pojęcia. Ja słuchałem w Niemczech.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirhon w 30-10-2017, 19:56
LST TS + Abrahamsen rozstawiają firmowe produkty Staxa po kątach. Za śmiesznie niską cenę

Tzn. za ile? Ja za swojego staxa srm-007t, używka dałem niecałe 5 tys. W tej cenie to chyba raczej nie ma szans na zestaw z LST (dodatkowo kabelki, jakiś sensowny wzmacniacz), który zagra lepiej od tego staxa?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: k4syx w 31-10-2017, 10:03
Tzn. za ile? Ja za swojego staxa srm-007t, używka dałem niecałe 5 tys. W tej cenie to chyba raczej nie ma szans na zestaw z LST (dodatkowo kabelki, jakiś sensowny wzmacniacz), który zagra lepiej od tego staxa?

No żeby być fair to poruszajmy się też w używkach: moje LST kosztowało mnie na Allegro 3500, do tego wzmacniacz - niech będzie używany taki jak mam (ich jest niestety mało ale sztukę widziałem też na Allegro) za 2000, to mamy razem 5500, do tego kabelek - ja zaszalałem i kupiłem metr Eclipse 7 mini za około 300PLN (nowy, czasem można upolować w niższej cenie coś nawet ciekawszego).

Czyli mamy razem powiedzmy 5800, i nie jest to już zestaw budżetowy. A brzmieniowo bije na głowę T8000. Pomiata, zamiata, po prostu nie są w tej samej lidze. Detal, scena, zejście na dole, tekstura basu i czystość góry pasma pokazują jak pięknie grają 007 i 009.


Budżetowo ale w dalszym ciągu lepiej niż 007tII którego miałem własnego przez rok albo i dłużej to byłoby LST (3500 moje) plus Rotel RA-01 lub 02 (650-750) i QED Silver Anniversary XT (42 za 1m). Czyli razem jakieś 4200. I ten komplet także bije 007tII i gra (z pamięci, bo nie mam pod ręką) na zbliżonym do T8000 poziomie.

LST kupiłem swego czasu trochę z ciekawości a trochę żeby móc podłączyć staxy do amplitunera Pionner VSX-924 na "pięterku" coby móc oglądać w nich TV lub filmy. I nagle się okazało że VSX-924, taki zwykły, marketowy sprzęt, zagrał lepszą sceną, otwartością i dynamiką niż topowy wtedy model energizera. I to na kablu którego używam w domu do elektryki, bo taki akurat miałem pod ręką. Od razu wyszło też że VSX sieje śmieciami, ale to jest budżetówka a nie sprzęt dedykowany do audio i nieco inna historia.

W każdym razie przypadkowy sprzęt z kablem 220V z Leroya użytym jako głośnikowy, bez DACa porządnego, nagle pod paroma kluczowymi aspektami okazał się lepszy niż sprzęt za 12500PLN.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirhon w 31-10-2017, 15:49
@k4syx dzięki za info
Powiedzcie mi jeszcze kto to robi i ewentualne sprzedaje? Bo to zdaje się DIY.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 31-10-2017, 18:47
Nie mogę skomentować tego, co na tym spotkanie Panowie usłyszeliście. Nawet nie podejmuję się gdybania co z czym i na czym grało. Co było nie tak, itd.

Pomimo tego, że z Wami nie byłem, to znam z codziennych odsłuchów LST, Orfeusza i Staxy. W mojej ocenie najlepszy tor dla SR-009 ustępuje niemal w każdym miejscu Orfeuszowi HE90, nawet jeśli nie gra z dedykowanym wzmacniaczem HEV90.

Słowo przeciw słowu. W tym musiała palce maczać Stax mafia. Nie ma innego wytłumaczenia.

;)


Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: k4syx w 31-10-2017, 18:58
Nieeeee... :)

Niestety tor był kapeć, i wszystko grało jak kapeć. Ale Orfeusz, jak taki lepszy :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-10-2017, 19:29
Powiedzcie mi jeszcze kto to robi i ewentualne sprzedaje? Bo to zdaje się DIY.
Tak, DIY. A kto to robi...? Hmmm. ;)
Dziękuję Wam wszystkim za ciekawe wpisy. Z wielu rzeczami zgadzam się, ale... Przyjechałem do domu podpiąłem znowu Orfiego/9-kę pod LST i Ayona i... szlag mnie trafił. Z pamięci porównując z sobotnim spotkaniem to była dźwiękowa przepaść na korzyść aktualnego toru do tamtych chwil - nie ważne na których słuchawkach. I nie tylko z Ayonem, ale też z Sonym, którego, nie dowierzając, zaprzągłem później do roboty. Już w Warszawie wydawało mi się podejrzane, że tamten tor jest coś nie tak, co słuchający na początku Paweł, szef salonu, potwierdził mi swoimi uwagami. W Warszawie źródłem był Mac z odtwarzającym softplayerem Audio Nirvana plus, oraz DACiem Hugo 2. Nie wiem po jakich kablach...
Piotrze, Tomku i innym dziękuję, że znaleźliście chwilę czasu na spotkanie. Jasne, że T+A za 60 tys. kompletnie się skompromitował, nawet na lepszym szybko pożyczonym kablu nie mógł nadrobić do starucha Sony za 3,5 tys.. Jednak dźwięk w obu przypadkach nie miał znanej mi dynamiki, plastyczności, sceny - nie wiem, jaki element toru to wszystko pogarszał. Jasne też, że grał budżetowy soniak na kablach "z Lidla", ale on potrafi o wiele więcej... Wyszedłem z założenia, że Ayon czy zestaw Accuphase nie ma sensu brać. Raz, że takich skrzyń z ołowiem nie chciałem transportować, a dwa, że uważałem iż nawet w takim układzie lżejszej wagi Sony powinien pokazać co umie. Ale nie dał rady. Dźwięk był płaski, na twarz i ani kropli czaru, który znam. Z ciekawości powiem, że im lepszy tor, tym bardziej słychać różnicę między 009 i Orfim, który może być uskrzydlany prawie bezgranicznie.
k4syx: Tomku, dziękuję za bardzo trafne uwagi. Twój Abrahamsen i źródło z Gustardem było dźwiękowo czymś pośrednim między Sony w moim torze a Accuphase, co mnie pozytywnie zaskoczyło. Wygląda na to, że będę zmieniał soniaka na Abrahamsena...
Spotkanie było mimo to udane towarzysko, a że można dźwiękowo lepiej, to było chyba wszystkim jasne.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-10-2017, 19:32
Wiktorze, ależ tak! Orfeusz zamiata Staxy - z im lepszym torem tym wyraźniej! Tomku, "kapeć" to dobre określenie, niestety nie ten efekt, co chciałem uzyskać... 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-10-2017, 19:33
Tu następne...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 31-10-2017, 19:35
A tutaj tor Tomka. Bardzo przekonujący, mimo, że jeszcze nie Ayon czy Accu...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 31-10-2017, 20:03
Zdjęcia  były robione chyba popołudniu,  zgadza się?  :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 31-10-2017, 20:12
W tym musiała palce maczać Stax mafia. Nie ma innego wytłumaczenia.

;)

Hahahaha :))) kanibalizm ;)))
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-10-2017, 20:24
Był kapeć bo słuchaliście z koputra ,komputr jest dobry do grania w gry.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 31-10-2017, 20:25
Był kapeć bo słuchaliście z koputra ,komputr jest dobry do grania w gry.

Przemek,
czym teraz pędzisz swoje słuchafony?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 31-10-2017, 20:30
Ancient Audio Lektor Air + First Generator -> Siltech Compass Lake RCA -> Manley 300B preamp + Takatsuki 300B
-> Harmonix 101GP RCA -> Accuphase A47 -> Straight Wire Crescendo II -> LST
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 31-10-2017, 20:31
Ancient Audio Lektor Air + First Generator -> Siltech Compass Lake RCA -> Manley 300B preamp + Takatsuki 300B
-> Harmonix 101GP RCA -> Accuphase A47 -> Straight Wire Crescendo II -> LST

Dzięki :)
Popatrz na skype ;)))
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-11-2017, 12:41
Baele: Zdjęcia były robione po Twoim wyjściu, jak też po moim mini wykładzie o 14-tej.
Brodacz: Wspaniały tor, nie wiedziałem o tylu świetnych kablach u Ciebie. Ale co do komputera muszę się trochę sprzeciwić. Jeżeli wszystkie elementy - myślę dobra konfiguracja software, odpowiednie, nie mocno zabrudzone wyjście USB (Sinxter Tomka to DDC czyszczący takie śmieci), do tego b. dobry DAC i naturalnie wszystkie kable! - to może być lepiej jak z CD. To jest słyszalne od strony dynamiki, sceny, ekspresji - szczególnie z gęstymi plikami. A niestety w W-wie były jakieś problemy (najprawdopodobniej z kablami), bo nagle coś przerywało lub pojawiały się zniekształcenia typu przesterowanie. Po prostu pech, a wszystko było łączone z biegu... Jak już mówiłem, może być o wieeeeele lepiej. Sympatyczny organizator pan Paweł starał się mimo wszystko bardzo.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 01-11-2017, 13:31
A ja dzisiaj sprawdzam możliwości  świeżo nabytego  LST-HB :) wraz ze Staxami SR-009.

Tor skromny na razie  czyli SR009 >LST> Cayin A88TMKII>Cayin CD100i VENUS

Ale jest dobrze:-) 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 01-11-2017, 14:51
Moim zdaniem pliki ripowane z CD ni zagrają lepiej od płyty CD.

Ale o czym innym. Wczoraj naszło mnie wieczorem na słuchawki. Padło na Lambdy SR Signature. Posłuchałem trochę cyfry, a potem nastąpiłą przerzutka na vinyla. Iiiii ... zagrało to "prawie" jak Orfeusze HE90. Albo inaczej ... na pewno lepiej niż Orfeusze HE90 na spotkaniu :). Scena wysunęła się przed oczy ale ... przed nos niestety nie chciała wyjść. Wniosek? Źródło też musi byc odpowiednie, nie ma bata.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: misiekkb w 01-11-2017, 15:24
Moim zdaniem pliki ripowane z CD ni zagrają lepiej od płyty CD.


Dokładnie też tak uważam, dwa że jeszcze dac. Mająć 507 z 323x zawsze wolałem podłączyć jako źródło CD, niż DAC'a i to nie ważne jaki czy hugo2, czy Dave, czy inne bardziej budżetowe, Primare CD32 zawsze grało mi z lepszą dynamiką, rozdzielczością, szczegółowością i bez żadnych przeostrzeń.

A do zestawu Pana Stefana aż chciałem przynieść z magazynu cdeka Sony 222ES, gdyż tak jak Stefan napisał brakowało czaru.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 01-11-2017, 16:28
Ale jaja..... mój ukochany lampiak Cayina został zmiażdżony przez budżetowy wzmak Advance Acoustic (!) X-i125 !!!

Czy ktoś może mi to jakoś logicznie wytłumaczyć ?!

Ten tranzystor AA zagrał z większym rozmachem, powietrzem i holografią niż lampiak! (!)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 01-11-2017, 19:00
Hmmmm ...

po pierwsze nie wszystko złoto co się lampa nazywa,
po drugie to chińska lampa.

Jesli nic w niej niej wymieniałeś (lampy, kondensatory, rezystory) na lepsze to ja bym się cudów na kiju nie spodziewał.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 01-11-2017, 19:28
Hmmmm ...

po pierwsze nie wszystko złoto co się lampa nazywa,
po drugie to chińska lampa.

Jesli nic w niej niej wymieniałeś (lampy, kondensatory, rezystory) na lepsze to ja bym się cudów na kiju nie spodziewał.

Pozdro

Chińska czy nie, ale zestawy głośnikowe napędza w każdym aspekcie lepiej niż w/w tranzystor.
Problem jest chyba innego rodzaju....
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 01-11-2017, 21:15
A może ten LST lepiej sie zgrywa z tym tranem po prostu?

Ja juz rózne cuda widziałem np. pre Studera który nie grał z końcówką lampową.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 01-11-2017, 21:19
A może ten LST lepiej sie zgrywa z tym tranem po prostu?

Ja juz rózne cuda widziałem np. pre Studera który nie grał z końcówką lampową.

Podłączyłem pod 8 Ohm odczepy w Cayinie i sytuacja zmieniła się diametralnie :)

W weekend pobawię się jeszcze z podłączeniem pod inny vintage'owy wzmak Kenwooda (KA-9150).
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-11-2017, 09:58
Baele, nie wiem co to jest, ale kilka typów Cayina, które słuchałem z LST i różnymi staxami po prostu nie zagrało. Też ten wtedy u Ciebie - nie. A Kennwood z odpowiednimi głośnikowymi kablami może zagrać, wierzę.
Misiekkb: Sony cedek 222 byłby zdecydowanie lepszy jak Oppo, który mimo wszystko się dobrze bronił.
Kto nie wierzy w konfigurację z dobrym muzycznym serwerem i DAC z wyższej półki, niech mnie odwiedzi, zapraszam. Bo obok tego "gorszego" PC-źródła stoi Accuphase DP-500 do porównania...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Baele w 03-11-2017, 10:18
Baele, nie wiem co to jest, ale kilka typów Cayina, które słuchałem z LST i różnymi staxami po prostu nie zagrało. Też ten wtedy u Ciebie - nie. A Kennwood z odpowiednimi głośnikowymi kablami może zagrać, wierzę.
Misiekkb: Sony cedek 222 byłby zdecydowanie lepszy jak Oppo, który mimo wszystko się dobrze bronił.
Kto nie wierzy w konfigurację z dobrym muzycznym serwerem i DAC z wyższej półki, niech mnie odwiedzi, zapraszam. Bo obok tego "gorszego" PC-źródła stoi Accuphase DP-500 do porównania...

Stefanie,
Egzemplarz,  który mam aktualnie  różni się od tamtego  kilkoma rzeczami.
Natomiast tak jak napisałem  zmiana odczepow  z 4 na 8 Ohm dużo  zmieniła .
Czy to może mieć znaczenie???
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-11-2017, 13:57
Tak, w tym wypadku ma, bo lepiej pasuje do przełożenia traf w LST. Podobnie, duże znaczenie mają kable między wzm i LST.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 07-11-2017, 12:52
W niedz. byłem na CanJam berlińskim, bo blisko było... Generalnie interesowały mnie tylko Stax, Sennheiser, Hifi-Man, Audeze, gdzie też mogłem posłuchać zmodyfikowanej Sonomy za 7,5k ojro. Stoisko Staxa (dystrybucja z pod Koloni) zaprocowało wspaniałym wielkim napisem: "Lambda SR-009"... Tak, tak, dowiadujemy się więc że, 9-ka stała się pewnego razu lambdą. Pocieszne i smutne i jakże ignorancko niemieckie. Posłuchałem u nich 700-ki - to słuchawki o wielkim potencjale, napędzane tam z t8k miały w bezpośrednim porównaniu z 9-ką (lambdą...;)) więcej kantu, konturu i pewnym słuchaczom mogą nawet bardziej pasować. 009 jest lepiej tonalnie wyważone i posiada lepszy, w sensie bardziej precyzyjny, bas. Po czym przesiadłem się na... hifimana, ale na Shangri-La... Hmmm... 50t USD za chińską pagodę robiącą za dedykowany wzmak i słuchawki podobne do obok leżącej Susvary. Kto to kupi - skoro za tą sumę można mieć Orfeusza-2? Dźwięk - nie to nie był rausz za 50t dolarów, nawet nie to otwarcie, co 009 z t8k. Moja osobista opinia: Ten przypadek należy omijać. Podobnie mało otwarte były Susvara - ani świetna dynamika, ani dobijająca plastyczność, ani wow w sprawach holografii - mówimy o porównaniach do najlepszych. Może to sprawa typowego hałasu na wystawie, ale przecież ani tak gwarno nie było, a można sobie było trochę dodać decybeli i powinno to i owo być słychać.  Tu cena "przystępna" - 7,5k ojro. Za podobną sumę można wkrótce nabyć nowe flagowe Abyssy, podobno z cieńszą membraną... Audeze którego mam obecnie dzięki warszawskiemu AudioMagic w wersji LCD-3, słuchałem krótko na nieciekawym Bursonie. Wg mnie nast. model LCD-4 jest niespecjalnie wyważony tonalnie, dlatego po porównaniach moja decyzja była w kierunku trójki. Sonoma b. dobra, ale i tu żadnego wow. No i, last but not least, udałem się na 1 piętro hotelu, gdzie w panującej wokół ciszy były do porównania obok siebie - Orfeusz-1 i Orfeusz-2 ze swoimi dedykowanymi wzmacniaczami. To był mój już trzeci taki porównawczy odsłuch. Niestety, za źródło robił grzesznie drogi i grzesznie kiepski, wielki  T+A coś w rodzaju monstrum MP 3000 HV, znany już z kompromitacji w Warszawie, co opisałem powyżej. Więc gęsiej skóry w obu przypadkach nie zanotowałem, jedynie mogłem bardzo chłodno i trzeźwo zanalizować porównanie obrazu dźwiękowego. Na jaką korzyść - trudno powiedzieć zupełnie obiektywnie. Każdy z nas ma inne uszy, preferencje, doświadczenia. Mogę tylko subiektywnie stwierdzić wyższość Orfeusza-1 od strony muzykalności, ogólnej harmonii i naturalności obrazu jaki daje komplet staruszka. Może to sprawa źródła, ale tego efektu, który osiągam z HE-90 poprzez LST i Ayona tu, niestety, w ogóle nie było. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: wiktor w 07-11-2017, 20:37
Stefanie,

czy zrobiłeś zdjęcia z tej imprezy?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 07-11-2017, 21:34
A D8000 nie było od FAD.?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 08-11-2017, 20:25
Wiktorze, nie wziąłem żadnego aparatu, smartfona zostawiłem w domu, a sami wystawcy nie byli zbyt liczni. Brakowało np. Focala i całej gamy wzm słuchawkowych.
Saudio:  D8000, a co to za cudo? Przecież nie Denon? Nie widziałem.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 08-11-2017, 21:24
http://snext-final.com/products/detail/D8000
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 13-11-2017, 22:53
Final D8k testował już Piotr na HiFi Philosophy - podobno dobre, ale stosunkowo drogie.
Co innego:
Audio Show tuż tuż - będę w pt i sob., a jeśli ktoś się wybiera i chcielibyśmy się zobaczyć, to proszę o szybki PM lub notkę tutaj.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 16-11-2017, 10:23
A tu jeszcze parę fotek Orfeusza.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pastwa w 16-11-2017, 12:33
Final D8k testował już Piotr na HiFi Philosophy - podobno dobre, ale stosunkowo drogie.

D8000 to dobre  sluchawki ale mnie sie bardziej podobaly jednak Focale Utopia, sprawialy zwyczajnie wiecej przyjemnosci z odsluchu, dajac niezrownana koherentnosc i plastycznosc.  Mimo wszystko, jedne i drugie nauszniki maja cene z kosmosu, duzo bardziej sie oplaca zainwestowac w dobre monitory za 10kPLN, przynajmniej ja mam takie zdanie wzgledem posiadanych paczek.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 20-11-2017, 22:26
Stefanie, jakie wrażenia po Audio Show?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-11-2017, 11:59
Generalnie AVS - bardzo pozytywnie. Dużo zaangażowanych firm, masa zainteresowanych ludzi - potencjalnych klientów, duża strefa słuchawkowa (nieco za głośno). Spotkałem wielu znajomych, posłuchałem wielu słuchawek i wzmocnień do nich. Krótkie wnioski: 80-90% proponowanego materiału muzycznego przez wystawców nie było godne słowa "Muzyka", dobrane trochę byle jak, często trzeba było dłubać w przydługiej liście z Qobuz. Tu wyróżniło się pozytywnie stoisko Staxa i Jadisa, gdzie widać było rękę pana Sebastiana K. Nie zawsze wystawcy mieli szczęście z doborem wzmacniaczy czy DACów do słuchawek, a też problem mógł leżeć po stronie kabli. Przykładem stoisko Final, gdzie słuchałem dość wyczerpująco D8000 z popularnym aktualnie wzmakiem ifi pro iESL, ale też z DAC Mytek Manhattan. Ten DAC nie pasował do słuchawek, "piorąc" dźwięk ze składowych w sopranach i kolorując, co radykalnie się zmieniło po przesiadce na DAC Chord Dave... Rzeczywiście, Piotr na hifi-philosophy nic nie przesadził, te D8k są świetne, zamówiłem sobie już parkę. Jak grają u mnie opiszę wkrótce. Focal Utopia słuchałem już po raz x-ty, ale mnie jakoś nie urzekają (prezentowane akurat w śmieciowych nagraniach). No i nowe elektrostaty Mr Speakers. Tej firmy model Ether posiadam już dłużej - nic specjalnie wybitnego, ale też bez większych obsunięć, raczej grające harmonijnie, muzykalnie. A ich elektrostaty? Wg mnie optycznie brzydkie, zagrały na niespecjalnym WOO WEE adapterze, z jakiegoś przenośnego źródełka i "wow" nie było - przynajmniej na moich uszach. Ale to nie znaczy, że mogłyby z innym torem o wiele lepiej. Nasz Tomek, być może, przetestuje je spokojnie w domu przez LST i Abrahamsena. Poza tym ciekawa prezentacja Ayona i wykład o historii winylu przez "dowódcę" Krakowskiego Towarzystwa Sonicznego z przykładami z historycznych płyt. Sensację zrobił najdroższy na świecie wzmacniacz-dziwoląg w kształcie bukietu kwiatów (?) na cztery metry w górę i o potężnym obwodzie... Może do nagłośnienia stadionu na którym stał? To i resztę opisują już pilnie też inni. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 27-11-2017, 16:41
Można spierać się o różne rzeczy, używać różnych argumentów. Ale są sprawy bezdyskusyjne, gdyż jakby oczywiste.
Do nich można zaliczyć wyższość SR-007 mk1 nad... SR-007 mk1. Dokładnie tak jak napisane. Z drobnym dodatkiem: Do tych lepszych należą Staxy z wczesnej numerycznej serii, a te trochę w tyle, to późniejsze czarne o serii alfanumerycznej. W każdym razie w moim torze Accuphase. Na Ayonie jeszcze nie słuchałem. Co wcześniaki mają, a czego tym czarnym brakuje: Wyjątkowa plastyczność dźwięku, większa holografia, przestrzeń. Budowanie sceny bardzo precyzyjne, więcej szczegółu, barwy, więcej powietrza do tyłu, przy wspaniałej szerokości obrazu. Aż boję się porównywać do 009. A wydaje mi się, że zbliżają się jakościowo niebezpiecznie do Orfiego... To mój nowy nabytek i zostanie na stanie razem z czarnymi.   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 28-11-2017, 13:37
Pare zdjec z wystawy w Londynie,dosc duze pomieszczenie i wielu wystawcow,juz chyba dwa miesiace temu odbyla sie ta wystawa w samym centrum Londynu.Wystawa oczywiscie poswiecona Hi-End ale sluchawki tez mialy swoje dobre miejsce.
Troche posluchalem najlepszych wzm sluchawkowych i sluchawek,ale lepiej to od mojego zestawu K-1000+CARY 300B nie gralo..
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 28-11-2017, 14:57
Zdjecia:
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 28-11-2017, 14:59
Wystawa:
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 28-11-2017, 15:09
Synek przy reklamie wystawy...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 28-11-2017, 15:37
Mirek,
Poobracałem tylko zdjęcia aby można je było wygodniej oglądać.
Co do K1000 to wcale się nie dziwię, że na wystawie nie było lepiej. Do K1000 rzadko, które słuchawki mogą "podskoczyć".
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 28-11-2017, 20:46
Co to za słuchawki z muszlami ala R10 ?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 28-11-2017, 21:19
Co to za słuchawki z muszlami ala R10 ?
Zapomnialem zanotowac nazwy,starosc nie radosc,jak graly tez nie powiem, akurat byly zajete a maly juz ziewal...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 28-11-2017, 21:24
Mirek,
Poobracałem tylko zdjęcia aby można je było wygodniej oglądać.
Co do K1000 to wcale się nie dziwię, że na wystawie nie było lepiej. Do K1000 rzadko, które słuchawki mogą "podskoczyć".
Dziekuje, tylko tutaj jak wgrywam to automatycznie zle obraca,duzo jest nowych sluchawek i wzmacniaczy,mozna juz sie troche pogubic z nazwami ,ale to dobrze ze jest tylu nowych producentow...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: nsk w 28-11-2017, 22:37
ZMF Eikon
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-11-2017, 13:15
nsk: Trafiłeś - na jpg z nr 153509 jest Eikon. Jak to grało Mirku? Dzięki za zdjęcia, zawsze coś nowego. Na kilku innych fotach to były naturalnie Hifimany. Tak jak HE1000 grał mi za jasno, tak Shangri-La ustawiona jest, subiektywnie, trochę ciemno.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 30-11-2017, 23:17
nsk: Trafiłeś - na jpg z nr 153509 jest Eikon. Jak to grało Mirku? Dzięki za zdjęcia, zawsze coś nowego. Na kilku innych fotach to były naturalnie Hifimany. Tak jak HE1000 grał mi za jasno, tak Shangri-La ustawiona jest, subiektywnie, trochę ciemno.
Tak jak wspominalem, byly akurat zajete,kiedy w koncu ukonczylem moj tor odsluchowy i doszedl gramofon ,teraz mam tor analogowy i cyfrowy i moge w koncu posluchac K-1000 jak beda spisywac sie z gramofonem,bardzo ciekawy jestem jak beda graly.Jeszcze troche musi dotrzec sie nowa wkladka i przedwzmacniacz gramofonowy.Przed swietami bedzie mniejszy ruch w pracy i w spokoju porobie odsluchy...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-12-2017, 11:13
Mirku, masz fajne zabawki, szkoda tylko że żadnych elektrostatów do porównania z głośniczkami AKG, bo słuchawki to nie są... Szczególnie ciekaw byłbym wtedy Twojego Cary z LST i takim 007 czy 009.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 02-12-2017, 03:46
Można spierać się o różne rzeczy, używać różnych argumentów. Ale są sprawy bezdyskusyjne, gdyż jakby oczywiste.
Do nich można zaliczyć wyższość SR-007 mk1 nad... SR-007 mk1. Dokładnie tak jak napisane. Z drobnym dodatkiem: Do tych lepszych należą Staxy z wczesnej numerycznej serii, a te trochę w tyle, to późniejsze czarne o serii alfanumerycznej. W każdym razie w moim torze Accuphase. Na Ayonie jeszcze nie słuchałem. Co wcześniaki mają, a czego tym czarnym brakuje: Wyjątkowa plastyczność dźwięku, większa holografia, przestrzeń. Budowanie sceny bardzo precyzyjne, więcej szczegółu, barwy, więcej powietrza do tyłu, przy wspaniałej szerokości obrazu. Aż boję się porównywać do 009. A wydaje mi się, że zbliżają się jakościowo niebezpiecznie do Orfiego... To mój nowy nabytek i zostanie na stanie razem z czarnymi.

Stefanie, tego akurat bezdyskusyjnym nazwać chyba nie można, przynajmniej nie w takiej formie. Też z kolorami to zdaje się nie ma nic wspólnego, a nawet niekoniecznie z numerami seryjnymi.
Pozwolę sobie zacytować wypowiedzi Wiktora sprzed lat z wątku obok:

"Generalnie MK1 gra inaczej od MK2. Pomiędzy MK1, czyli numer seryjny numeryczny i alfanumeryczny, wielkiej różnicy nie ma. W ostatnim czasie wspólnie z Kolegą Krzysztofem M. stwierdziliśmy, że drivery w MK1 były co najmniej trzy. Nie ma gwarancji, że te numery seryjne, to inne drivery. Widać, że Stax zmieniał drivery w trakcie produkcji, a nie wraz z kodowaniem numeru seryjnego. Bezpiecznie byłoby wskazać różnice pomiędzy bardzo niskimi numerami do 704xx a wysokimi numerami po SZ1-16xx.

Nie tylko driver może mieć wpływ na granie, również stan earpadów i paska pałąka.

===================

1. MK1 mogą grać inaczej, to fakt.  Powtarzam, co było przed chwilą napisane. Wczesne numery do około 704xx i te po numerze około SZ1-16xx, te rzeczywiście mogą być znacznie od siebie różne. Które lepsze, nie umiem powiedzieć. To rzecz gustu. Obie są super. Może lepszy jest bas w tej drugie serii MK1. Te wcześniejsze grają jaśniej, nieco spokojniej, w taką relaksacyjną stronę. Sposób numeracji jako taki w środku tego kanału z w/w  numerami, nie daje gwarancji, że trafi nam taki, czy inny driver. Lepiej się tak nie nastawiać. "


Ja mam obecnie 007 MK1 716xx. Grają przepięknie :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-12-2017, 15:16
@touk: Jest dla mnie, podkreślam - dla mnie subiektywnie, sprawą oczywistą, że starszy egzemplarz 709xx gra odczuwalnie inaczej (jak opisane wcześniej) w stosunku do egzemplarza o SN SZ1-12xx. Jeśli ktoś to zrozumiał jako generalizowanie i podział w seriach na lepsze i gorsze, to przepraszam. Niewątpliwie nie wiemy, czy i jakie były zmiany w driverach pomiędzy lub potem. O wpisie Wiktora nie myślałem, uważam jednak, że generalizować nie można, bo jak słusznie piszesz, na dźwięk mają wpływ też inne czynniki, jak stan padów albo np. warunki magazynowania, to czy były dłużej nie używane, aktualny rezultat zależnie od toru wzmocnienia itd. Cieszy nas chyba wszystkich, że też jesteś ze swoich zadowolony. Jakiego wzmacniacza używasz obecnie i jakiego źródła?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pastwa w 02-12-2017, 16:06
Troche ta sluchawkowa prezentacja kolegow powyzej mi sie udzielila i w  perspektywie nachodzacej Gwiazdki pomyslalem ze moze sobie sprawie jakis nausznikowy prezent. Wymeczylem od kolegi wlasnie zakupione Final Audio D8000 i wybralem sie do pobliskiego salonu adio, gdzie dobralem do pary Utopie Focala oraz nizsze Clear.

Standardowo leci to u nich z laptopa (Tidal) przez DAC/wzmak Sennheisera HDV 820.Niestety, takie granie nie sluzylo zadnym nausznikom, Utopie graly w tej samej lidze co DT880, a przynajmniej roznice byly niewarte emocji, jedynie Final Audio ze slabszym materialem/osprzetem lepiej sie zaprezentowaly ale do wielkich uniesien bylo daleko. Nowe Clear maja wiecej wyzszego basu od Utopii ale gora pasma mniej wykwintna, mimo wszystko ciekawsze od Elearow...

Na materiale z cd (cd-rom laptopa) bylo slyszalnie lepiej (poprawila sie przestrzen i dynamika) ale szybko poprosilem o udostepnienie mi normalnego odtwarzacza cd, za ktory posluzyl calkiem przyzwoity Naim CDX2 podpiety do wspomnianego ampa od Sennheisera (nie jest to raczej wybitne urzadzenie). Dopiero teraz Utopie i D8000 odskoczyly wyrazniej reszcie stawki, przy czym wzgledem siebie zagraly na zblizonym poziomie z delikatnym wskazaniem na Focala (za gestosc barw, ktora na muzyce klasycznej - kwartety smyczkowe -  bardziej mnie ujela). Ogolnie jednak szalu nie bylo, byc moze wymagania mam za duze, albo dzien slabszy a najpewniej te sluchawki potrzebuja wybitnego zrodla z okolic 50kPLN aby zagraly swoim potencjalem, a do tanszych konfiguracji zwyczajnie nie ma ich sensu nabywac.

W akcie audiofilskiej desperacji zarzucilem pomysl o podpiecie mi nowych Abyssow (Phi). Slyszalem pierwsze wydanie kilka lat temu i bylo to cos nowego na tle reszty ale wymagania na moc mnie ostudzily, tak samo jak ich ciezar i toporna estetyka. Panowie usluznie uzyczyli preampu McIntosha MHA-100 jako jedyny klocek na stanie mogacy ich uciagnac  (bo wzmak senka nie dal rady napedzic nalezycie nawet hifi manow X, a co dopiero Abyss), a wszystko ze wspomnianym zrodlem Naima.

Abyssy co prawda drozsze o 10k od Focali i D8000 (choc to nie zawsze przeklada sie na lepsze brzmienie) zagraly wyraznie realistyczniej i bardziej trojwymiarowo, z basem jakiego zadne z tych nausznikow nigdy nie slyszaly (faktury, detal, wyrazistosc, namacalnosc,...), bardziej rozdzielczo i transparentnie od 009 Staxa (z firmowym wzmakiem 727, dla jasnosci). A wszystko podane wciaz w niezwykle naturalny sposob, zadnej agresji (trzeba im koniecznie toru ktory podaje w pelni rozciagnieta gore pasma). Gdyby nie ta koszmarna ergonomia (palak niczym metalowy profil budowlany) to moze bym sie nawet powazniej zastanowil nad ich zakupem.

Calosciowo dzisiejsze przezycie sluchawkowe bylo z tych pozostawiajacyh duzy niedosyt, zadne nauszniki nie zachwycaly bowiem, w najlepszym wypadku graly przyzwoicie, a jedynie Abyssy bardzo dobrze ale za 25kPLN to zadna okazja. Zapewne odzwyczajenie sie od sluchania na nausznikach mialo tutaj duze znaczenie i czesc winy lezala po mojej stronie, kto wie czy po kilku tygodniach moj mozg by sie na nowo zaaklimatyzowal do takiej prezentacji.

Zaluje teraz wielce ze pozbylem sie swoich starych Grado GS1000 na kablu Black Dragon. Nie ma bowiem zadnego postepu w sluchawkach, niestety. Jedynie ceny ewoluuja mega szybko.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 03-12-2017, 11:57
@pastwa: Niestety, w wielu sprawach zgadzam się z tym podsumowaniem odsłuchu. Jak np. szybowanie cen pod chmury, niekoniecznie powiązane z postępem w jakości dźwięku, oraz fakt, że z takiego wzmacniacza Sennheisera na którym słuchałeś, dużo się dźwiękowo nie wyciśnie, jedynie optyka- jaka taka.
Z resztą, co powtarzam - ani Senn ani Stax NIE są znanymi ani uznanymi producentami wzmacniaczy! Te pojedyncze kiedyś zrobione T2 czy HEV-90, też nie były szczytem wzmacniaczowych konstrukcji, ot wyciśnięto ostatnie poty z inżynierów od słuchawek czy od mikrofonów. Co do Utopii i D8000 to, co komu się lepiej podoba, również zależy z jakiego źródła, na jakim wzmocnieniu gra. Ale przy odpowiednio napędzonych 007 czy 009, nie dawałbym głowy za "lepszość" Abyssów. Już prawie pewne, że nie - w obszarze średnicy. Nawet i tych nowych - chociaż jeszcze wersji phi nie słyszałem.
Takie porównanie dopiero jest możliwe, jeżeli słucha się tego samego materiału na tym samym wzmacniaczu. A w przypadku posiadania LST jest to możliwe i u mnie poprzez krosownicę wykonalne.  Być może nowe Abyssy pojawią się u mnie, wtedy usłyszymy...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pastwa w 03-12-2017, 14:23
Absolutnie nie neguje potencjalu Staxow 009 (stad moje podkreslenie, ze odnosze sie do zestawu z 727), jednak aby go wydobyc nalezy wyjsc poza oferte samego producenta, sa to wiec bardzo wymagajace i czasochlonne parowania. To samo w sumie moznaby powiedziec i o Abyss, z racji zapotrzebowan mocowych wiekszosc normalnych wzmacniaczy wysiada w przedbiegach, no chyba, ze komus nie przeszkadza aby nauszniki za 25 kola graly jak przyzwoite sluchawki za 3 tysiace ;'))

Ja chwilowo stane z boku i bede sobie obserwowal, wstrzymam sie z rzucaniem na szczytowe modele roznych producentow (ani Utopie ani D8000 mnie nie przekonaly do pociagniecia za spust, choc graly naprawde dobrze) bo nie jestem kolekcjonerem, a interesuje mnie wylacznie realizm prezentacji oraz komfort sluchania pozno w nocy. Naturalnie, w sensownych pieniadzach.

Pamietam brzmienie posiadanego kiedys zestawu na bazie wzmacniacza Rudostora RPX-33 oraz Grado GS1000 z kablem od Moon-Audio (znakomity wtyk Furutecha duzo poprawial) i gralo to calosciowo o niebo ciekawiej i naturalniej (muzyka klasyczna) od Utopii czy D8000 wpinanych do wyrobow Sennheisera (jak sam zauwazyles, dosyc przecietnych). Dzwiek tej pary byl tak muzykalny ze kupowalem po 20plyt miesiecznie, bo byla Muzyka ;'))

Co wiecej, cenowo choc nie byly to grosze to jednak koszt byl jakos osadzony w realiach, a nie plynal z merketingu.

ps. jakby kiedys bral te Abyssy do domowego odsluchu to koniecznie popros o pakunek JPS (ichnie okablowanie). W moim mniemaniu Abyss z racji swojego charakteru (potega i masywnosc) wymagaja zupelnie odmiennej amplifikacji niz Staxy 009 i tu moze byc pies pogrzebany. Im przejrzysciej i bez zadnego lagodzenia gory pasma tym dla nich lepiej.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-12-2017, 20:11
Abyss te poprzednie, słuchałem już kilka razy i nawet dłużej, ale przekonany nie byłem co do szczegółu i średnicy. Najpierw posłucham co mówią inni i jestem ci wdzięczny za uwagi. Gdybym miał kupować, to z pewnością z lepszym kablem, poza tym  z XLR input, bo w ten sposób przez krosownicę wchodzę na Accuphase A-50V. I to jest już dobrze dla trudnych Abyssów. Obecnie w tej konstelacji radzą sobie zupełnie nieźle LCD-3, niedługo - Final. Ot taka linia do porównań ze staxami i z orfim.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 08-12-2017, 11:58
@touk: Jest dla mnie, podkreślam - dla mnie subiektywnie, sprawą oczywistą, że starszy egzemplarz 709xx gra odczuwalnie inaczej (jak opisane wcześniej) w stosunku do egzemplarza o SN SZ1-12xx. Jeśli ktoś to zrozumiał jako generalizowanie i podział w seriach na lepsze i gorsze, to przepraszam. Niewątpliwie nie wiemy, czy i jakie były zmiany w driverach pomiędzy lub potem. O wpisie Wiktora nie myślałem, uważam jednak, że generalizować nie można, bo jak słusznie piszesz, na dźwięk mają wpływ też inne czynniki, jak stan padów albo np. warunki magazynowania, to czy były dłużej nie używane, aktualny rezultat zależnie od toru wzmocnienia itd. Cieszy nas chyba wszystkich, że też jesteś ze swoich zadowolony. Jakiego wzmacniacza używasz obecnie i jakiego źródła?
I to rozumiem, ale wcześniej napisałeś właśnie w sposób generalizujący i określiłeś to bezdyskusyjnym, a to jest właśnie wyjątkowo dyskusyjne. Wiele opinii na ten temat i także odwrotnych względem siebie, a każdy jest o tym święcie przekonany, gdyż porównał "przedstawicieli" każdej serii i to najtwardszy dowód.
Żeby to rozsądzić trzeba chyba by mieć z kilkanaście egzemplarzy i porównać. :)

Ja obecnie korzystam z Eurydyki i jestem bardzo zadowolony. Źródło to niezmiennie Muse Dac Model 2 na 2xPCM56K.
Ostatnio byłem u pana Dubiela i porównałem z jego CD Nirvaną bateryjną. Słychać było sporą poprawę, ale to CD za 18 tysięcy. Mój dac gra już dobrze, sporo lepiej o nowych sprzętów za 3-5 tys. Dla mnie lepiej, bo ktoś może woleć bardziej "nowoczesne" brzmienie. Ja jednak wolę ułożony dźwięk i spójność przekazu, kulturę brzmienia. To mocne strony tego źródła. Da się jednak lepiej i pewnie za jakiś czas przetestuję coś innego. Na razie jednak nie pali mi się. Lepsze jest wrogiem dobrego.

Słuchawki to 007 MK1 oraz Lambda Signature. 507 sprzedałem, gdyż nie szaleję za nimi. Choć obiektywnie są bardzo dobre. 007 MK1 służą mi do nagrań większych składów, symfoniki, ale nie tylko. Zależy od nagrania, jego dynamiki, jakości. 007 MK1 wolę od 009. Ich atutami jest niesamowita głębia, genialna scena, a także absolutny brak ostrości. Też nie powiedziałbym, żeby brakowało w nich góry. Musi być jednak dobre nagranie i dobry wzmacniacz oraz dobre źródło. Te 3 czynniki muszą się zsumować i jest ekstaza.
Mimo to nadal korzystam z Lamd Signature, które niektóre nagrania pokażą lepiej. Dajmy na to solo fortepian zazwyczaj lepiej zabrzmi właśnie na nich, albo jakieś nagranie z niską kompresja dynamiki. Lambdy wycisną więcej z nagrania (w aspekcie głośności), gdyż grają bardziej na twarz. Przekaz z 007 MK1 jest dużo bardziej wyrafinowany.

Te dwie pary uzupełniają się dla mnie znakomicie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: jjurek w 08-12-2017, 14:06
[Źródło to niezmiennie Muse Dac Model 2 na 2xPCM56K.

Na pewno na 56?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: touok w 08-12-2017, 14:14
Oczywiście pcm 63k, "przejęzyczenie" :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 09-12-2017, 11:15
Baaardzo muzykalna kość.
U mnie w AN DAC4 gra lepiej niż osławiona BB PCM1704.

Nie myślałeś nad wstawieniem do tego DACa porządnego zasilania?

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-12-2017, 13:37
Wszystkim zainteresowanym tym wątkiem jak i frakcji Eurydyki - składam serdeczne życzenia spokojnych pogodnych Świąt Bożego Narodzenia i pomyślności w Nowym Roku 2018 - Stefan. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: brodacz w 01-01-2018, 10:56
nsk: Trafiłeś - na jpg z nr 153509 jest Eikon. Jak to grało Mirku? Dzięki za zdjęcia, zawsze coś nowego. Na kilku innych fotach to były naturalnie Hifimany. Tak jak HE1000 grał mi za jasno, tak Shangri-La ustawiona jest, subiektywnie, trochę ciemno.
Tak jak wspominalem, byly akurat zajete,kiedy w koncu ukonczylem moj tor odsluchowy i doszedl gramofon ,teraz mam tor analogowy i cyfrowy i moge w koncu posluchac K-1000 jak beda spisywac sie z gramofonem,bardzo ciekawy jestem jak beda graly.Jeszcze troche musi dotrzec sie nowa wkladka i przedwzmacniacz gramofonowy.Przed swietami bedzie mniejszy ruch w pracy i w spokoju porobie odsluchy...

Mirek najwyższa pora wymienić lapy 300B na coś lepszego.Warto.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-04-2018, 17:13
Do obecnej Wielkanocy widać, że wszyscy tu piszący dogonili już króliczka, bo zadowolenie objawia się milczeniem. Tak byłoby i ze mną, gdyby nie pokusa zastępstwa mojego dotychczasowego preampa innym, ale nie nowym. Wybór padł na C-290. To coś jeszcze ulepszonego z wersji C-275V i C-280V. Po to cudo pojechałem aż... do Belgii. Bo tu był egzemplarz jeden z ostatnich w produkcji, doskonale utrzymany; os pierwszego właściciela, lekarza, z którym nawiązałem serdeczne kontakty. Aparat był u niego podpięty pod jeden z dwu A-50V (używa ich jako monobloki...), źródło to DP-600 (fotka), naturalnie Accuphase, bo to jeszcze jeden entuzjasta tej marki. No i posłuchaliśmy sobie przed zapakowaniem... Scena głębsza, większa, totalna plastyczność instrumentów przy super transparencji i precyzji lokalizacji w stosunku do mojego C-260 (odsłuch po rozpakowaniu już w domu i porównanie bezpośrednie). Belg zaprezentował mi też od razu po C-290 swoje nowe cudo C-3850. Słuchaliśmy na LST z... SR-507, bo takie zabrałem. Nie sądzę osobiście, że ten flagowiec przeskakuje dźwiękowo C-290... Mnie rodzaj i charakter grania więcej odpowiada w starych Accu, ale może to sprawa gustu...

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 02-04-2018, 17:23
Po powrocie do domu otworzyłem tego pancernika (24 kg) do czyszczenia i obfotografowania. Ostatnia fotka to już po wszystkim zaimplementowanie w system. Z kabelkami Wireworld Mini Eclipse 7. Naturalnie, typ kabla to wcześniejsza podpowiedź tu w wątku. "Przyrządziłem" je sobie sam i widzicie rezultat. A grają po wygrzaniu wyśmienicie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 03-04-2018, 18:20
nsk: Trafiłeś - na jpg z nr 153509 jest Eikon. Jak to grało Mirku? Dzięki za zdjęcia, zawsze coś nowego. Na kilku innych fotach to były naturalnie Hifimany. Tak jak HE1000 grał mi za jasno, tak Shangri-La ustawiona jest, subiektywnie, trochę ciemno.
Tak jak wspominalem, byly akurat zajete,kiedy w koncu ukonczylem moj tor odsluchowy i doszedl gramofon ,teraz mam tor analogowy i cyfrowy i moge w koncu posluchac K-1000 jak beda spisywac sie z gramofonem,bardzo ciekawy jestem jak beda graly.Jeszcze troche musi dotrzec sie nowa wkladka i przedwzmacniacz gramofonowy.Przed swietami bedzie mniejszy ruch w pracy i w spokoju porobie odsluchy...

Mirek najwyższa pora wymienić lapy 300B na coś lepszego.Warto.
No wlasnie,tylko jakie 300B,pisza ze nie wszystkie 300B z napisem 300B to prawdziwe lampy,nie chodzi ze podrobki ,tylko nie wszystkie moga pasowac do mojego Carego 300B,moze podpowiesz cos ze sredniej cenowo polki mozna wsadzic do mojego wzm...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 04-04-2018, 20:51
A mnie ciekawi Mirku, czy już połączyłeś kiedyś swoje 300B wzm-cacko z LST i staxami? Lampki 300B polecam PSVANE, dostaniesz je np. tu: https://www.btb-elektronik.de/search?filter=300B
Te PSVane o których myślę, nie są aż tak drogie, a wg mnie b. dobre:
https://www.btb-elektronik.de/artikel/528017
Pozdrawiam
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 08-04-2018, 21:44
Po powrocie do domu otworzyłem tego pancernika (24 kg) do czyszczenia i obfotografowania. Ostatnia fotka to już po wszystkim zaimplementowanie w system. Z kabelkami Wireworld Mini Eclipse 7. Naturalnie, typ kabla to wcześniejsza podpowiedź tu w wątku. "Przyrządziłem" je sobie sam i widzicie rezultat. A grają po wygrzaniu wyśmienicie.
Cieszę się że kabelki podpasowały:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirek10 w 09-04-2018, 21:16
A mnie ciekawi Mirku, czy już połączyłeś kiedyś swoje 300B wzm-cacko z LST i staxami? Lampki 300B polecam PSVANE, dostaniesz je np. tu: https://www.btb-elektronik.de/search?filter=300B
Te PSVane o których myślę, nie są aż tak drogie, a wg mnie b. dobre:
https://www.btb-elektronik.de/artikel/528017
Pozdrawiam
Nie miałem możliwości podłączyć Carego 300B z LST+STA.. a lampy może juz niedługo będę zmieniał tak ze zwrócę uwagę na te które podałeś. ..
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-04-2018, 21:46
saudio: Dziękuję osobiście za ten typ. Eclipse miałem jeszcze możliwość przez parę dni wytestować, pożyczając je od naszego kolegi Tomka (LST plus Abrahamsen) - również podziękowania.
Mirku, to wpadnij do mnie, pożyczymy Cary i zrobimy odsłuch przez LST. Godzinka lotu tylko...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 01-05-2018, 13:04
Nie śledzę na bieżąco, ale rzeczywiście coś się ruszyło u Staxa. Jak już Wiktor pisał w 009-wątku, mamy nowe 009S. Ze zmianami statorów, podobno też pady są sztywniejsze. Stax pracował nad tym modelem przez parę ładnych lat i pierwsze wrażenia opisują tego staxa jako coś między 007 i obecnym 009 - więcej lepiej zdefiniowanego basu, cofnięcie górnej średnicy czyli zdjęcie wrażenia grania na twarz. Cenowo wyżej jak 009, ale to w Japonii, bo w Europie cena S-ki powinna być bardziej zbliżona do 009.  Może pomyślę o 009S pod koniec roku. Byłoby ciekawe porównanie do 009 i do HE-90, który u mnie sprawuje się doskonale w obu torach.
Ostatnio pogrywa też mój Final D8000, wreszcie na symetrycznym srebrzonym kablu ForzaWorks. Bardzo ciekawe słuchawki, fajne do jazzu i do muzyki gdzie potrzeba uderzenia - bo jest substancja i dobry bas! Też dobra przestrzeń, scena. Na razie wygrzewam. Final jeździ po A-50V /C-290 przez extra zrobioną krosownicę. Taką ma też Cortazar i kupuje sobie do Vavaca... Nie powiem co.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-06-2018, 14:59
Nawiązuję tu do niedawnego spotkania w Poznaniu z Gustawem, Lancasterem i Chrisem i będzie tylko o wzmacniaczu Gustawa. Grał w konfiguracji ze źródłami jak gramofon, pliki z McIntosha, pliki z mojego Della (poprzez foobar 2000). Z cyfry na analog pomagał Benchmark DAC. Wzmacniacz Gustawa zwany <nagrobkiem> (z powodu masywnych płyt marmurowych obudowy) to dość stara, polska konstrukcja DIY. Hybryda z tranzystorami w końcówce(?), daje 2 x 12W. Gustaw może mnie uzupełnić, poprawić. Nie wiem dokładnie kto to wykonał, ale właściciel zapewnił, że jego podobny wzmak, ale z lepszymi trafami i teraz po remonciku lepszymi innymi podzespołami potrafił już przed "ulepszeniem" dźwiękowo pokonać ten testowany zastępczy. Na terminalach nagrobka podwiesiliśmy LST i pod niego po kolei trzy staxy: 007/mk 1 (mój brązowy), 007/mk 2 zmodowany czarny Chrisa, i moje dziewiątki. O słuchawkach, jak się mają do siebie, już było w wątku obok. Mogę tylko powiedzieć, że moje dwa egzemplarze mk1 słucham zdecydowanie częściej jak 009. Co nie znaczy, że 9-ką gardzę. Wzmacniacz wg mojego ucha okazał się być highendowy. Całe spektrum/pasmo dźwięku było wyrównane, słabych punktów nie zauważyłem. Przestrzeń bardzo dobra, ciekawe, że nie tylko wszerz ale i była dobra głębia. Bas niezły, chociaż Gustaw twierdzi (słyszeliśmy też na kolumnach), że zdecydowanie lepszy (więcej i precyzyjniej) jest w jego wzmacniaczu oddanym do przeróbki. Pełnej holografii jednak nie było, lub tylko śladowo, co nie zmienia faktu, że całościowo ten wzmacniacz okazał się być (z pamięci)sporo ciekawszy jak staxowski SRM-T8k. Puszczaliśmy różne rodzaje muzyki (nie tylko audiofilskie kawałki) i podobnie jak już zawsze twierdziłem, ocena słuchawek zależy od materiału muzycznego (naturalnie też od źródła) i takie też były odpowiednio wypowiedzi-oceny pozostałych słuchaczy.
Zważywszy, że stosunek jakości do ceny wzmacniacza był wg mnie rewelacyjny, to sprzęt ten jest z pewnością jakąś alternatywą do wielu komercyjnych wzmacniaczy na rynku. Gdybym nie miał żadnego, to kupiłbym sobie natychmiast taki (no, powiedzmy ten Gustawa, już po przeróbce...). Do gospodarza: Z podziękowaniem za udane spotkanie.
   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 18-06-2018, 15:50
Konstruktorem wzmacniacza jest mój znajomy mieszkający niedaleko Poznania.
Hybryda na lampach 6n6p. Dual mono, 2x12W w klasie A, Cztery spore trafa i bateria 100 kondensatorów po 10.000 uF każdy (razem 1F) w zasilaczu. Potrafi grać chwilę nawet po odłączeniu prądu :-)

Ductusie. Jeszcze raz dziękuję za spotkanie i mam nadzieję, że do szybkiego zobaczenia :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 18-06-2018, 20:47
Dziękuję za te informacje. Gdyby tak jeszcze znalazła się fotka wnętrza tego wzmacniacza...
Naturalnie, jak omówione, zapraszam wkrótce do mnie. Może przygotuję coś ciężkiego niemieckiego do jedzenia? Teraz po przegranej z Meksykiem Niemcy wprowadzają dodatkowy przymusowy ramadan, więc będzie kiepsko z nabyciem produktów... ;)))
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 19-06-2018, 12:06
Domagam się fotek "płyty nagrobkowej" najlepiej z zapalonymi zniczami ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: mirhon w 19-06-2018, 12:58
Panowie, taki mały OT, jakie macie wrażenia z porównania źródeł tj. gramofon vs cyfra na tych staxach ? Co Wam się bardziej podobało?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 19-06-2018, 13:38
Domagam się fotek "płyty nagrobkowej" najlepiej z zapalonymi zniczami ;-)

To stare zdjęcia ale właśnie tak to wygląda.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 19-06-2018, 15:58
Mmmm...jak to mówili w kabarecie: "Bella fantastico!" :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-06-2018, 19:38
Paweł, a może miałeś na myśli "la bella fantastica", co przywołuje skojarzenia z piękną kobietą, ale mniej z nagrobkami... Chociaż, ten może się podobać. Gustawie, dzięki za fotki, te baterie kondensatorów są imponujące. Toż to cała elektrownia "inside". I tylko 2x 12W?? Bo z wyglądu dorzuciłbym po "12" ze dwa zera.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 20-06-2018, 12:17
Mmmm...jak to mówili w kabarecie: "Bella fantastico!" :-)

Ty się nie śmiej. Mój wzmacniacz zdobył pierwsze miejsce na Międzynarodowym Festiwalu Wzornictwa Funeralnego, pokonując trumnę z pozytywką z drewna tekkowego oraz urnę do prochów z motywami łowickimi.
Otrzymał prestiżowe nagrody "Best Audio Component in Eternity" oraz "Beauty of the Heaven".

Ductus,

12W zupełnie wystarczy. Swojego czasu, na małych i średnich poziomach głośności, moje Focale wysterował lampowy SunAudio SV-2A3 z 3W mocy.  Waty są trochę przereklamowane ;-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 20-06-2018, 16:40
Nie może być ?
Pokonał nowego topowego Sennka z wyjeżdżającymi lampami ? :-)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-06-2018, 10:38
Gustaw, jasne, słuchaliśmy Focali i nie było niedosytu dynamiki czy poziomu głośności. Potencjometr też nie stał na końcu skali. Poza tym te 12W na kanał to przecież moc oddawana równomiernie przez dłuższy czas, a nie znam warunków pomiaru, ale sądzę że w porywach te lampy mogą dużo więcej.
Road To Nowhere: Spierałbym się co do określenia "topowy" w przypadku nowego Sennheisera. Jego techniczne brzmienie z podejrzeniem o implementację procesora dźwięku w sekcji wzmacniacza rozdmuchującym sztucznie przestrzeń, też w starszych kiepskich nagraniach - powiedziałbym - topowa to jest tylko jego cena.
 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-06-2018, 12:13
Wczoraj zajechał do mnie Cortazar z nowymi zabawkami i parę godzin intensywnych testów wygenerowało nowe konkluzje, nowe refleksje. Walczyły: najnowszy Abyss AB-1266 phi complete czyli te z superdrogim kablem, Orfeusz HE-90, Stax 009 i 007/1 w brązie, oraz niewidoczne na zdjęciu Final D-8000. W różnych konfiguracjach wzmocnień. Bo Cortazar przywiózł oprócz Abyssów japończyka Wavac (EC-838?), którego podłączaliśmy na zmianę pod Abyssy jak i pod LST do jazdy ze wspomnianą resztą.
Porównania były wielorakie: Ayon bezpośrednio z Abyss,  jak i z LST i elektrostatami; Wavac jak wyżej; Accuphase C-290/A-50V z drugim LST, jak też z Finalami poprzez krosownicę, w końcu wzmak Staxa SRM-T8000 z, a jakże, tylko elektrostatami Staxa. Kombinacji co z czym i to na zasadzie szybkiej zmiany, nierzadko poprzez natychmiastową zamianę słuchawek z Cortazarem, było więc dużo. Nie chcę tu się rozpisywać o każdym porównaniu, bo zrobiłby się z tego dla kolegów niestrawny elaborat. Więc tylko wnioski końcowe, najpierw moje, potem, mam nadzieję, że Cortazar napisze też swoje opinie. Używaliśmy głównie źródła mój serwer muzyczny plus PS Audio Perfect DAC i różnego rodzaju muzyki kopiąc się poprzez klasykę, jazz, popp itd.
Jak zawsze kiedy walczą najlepsi, różnice są - ale minimalne. Jednakże, co mnie uderzyło, to była kompletnie inna sygnatura dźwięku między Ab. Phi a elektrostatami. Po prostu inny świat. Abyss to konstrukcja Amerykanina o pochodzeniu polskim, prawdopodobnie z korzeniami w licznej Polonii  chicagowskiej. Joe Skubinski (wcześniej przez "ń"), szef JPS LAbs, zafundował swoim miłośnikom poprawioną wersję AB-1266, tzw. Phi.  d.c.n.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-06-2018, 12:17
Kontruktorzy magnetostatów kombinują od lat właśnie z PHI czyli z przepływami magnetycznymi na mebranie, zmieniając strukturę, ilość i odległość zaimplementowanych "magnesów", a i zmianom podlega grubość membrany. Dość powiedzieć, że w pierwszych Abyssach, które też słuchałem, miałem wrażenie niedosytu i niedostatków (szczegół) średnicy. Obecnie w Phi obraz ten bardzo się poprawił, m.in. chyba dzięki bardziej cieńkiej membranie. Phi gra szczegółowiej, precyzyjniej, daje dobrą przestrzeń. Ale p. Skubiński wg mnie nie osiągnął jeszcze szczytu. Gdyż porównując, ale i bez, powstało u mnie wrażenie braku jakichś składowych harmonicznych u góry i sopran był jakby trochę podcięty, bez otwarcia, powiedziałbym zawężający w całym, przecież pozytywnym obrazie spektrum. Co uwypukliło porównanie do Staxa, nie mówiąc (tak, tak...) o topowym Orfeuszu. Bliżej po drodze do sygnatury Abyssa było Finalom - D8k gra bardziej otwarcie, z bardziej wycofaną, ale bogatą średnicą przy bardzo przyjemnych sopranach bez sybilantów. Z ładną substancją i głębokim precyzyjnym niskim basem, czego naturalnie nie brakowało w Abyss. I tu muszę się znowu przyczepić do Abyssów - górny bas wg mnie jest jakoś minimalnie co prawda, niedostateczny, może wycofany? Może znowu pojawia się ta sprawa z brakiem wyższych pochodnych w stosunku do GRUNDTON. Powiem, że Phi punktuje właśnie niższym dołem i poprawioną średnicą, ale... Final nie zostaje w tyle. Gra u dołu nieco inaczej, nie mając problemu z wyższym basem - mnie przekonując do siebie, czyli raczej sprawa smaku. Był jeszcze krótko też mój LCD-3 w tych zawodach, ale, mimo gdyby nie porównywać, bardzo dobrego wyrównanego grania, schowaliśmy go równie szybko, co wyjęli.
Ze Staxów - wszystkie elektrostaty są nie do pobicia w średnicy - 007mk1 pokazał pazura z zestawem Accuphase. Rzeczywiście lepsza głębia, przestrzeń i bas jak w 009, przy całościowym lepszym wyrównaniu i innych właściwościach na korzyść 9-ki, która jako już jasna, lepiej wypada na Ayonie i Accu, jak na rozjaśniającym Wavacu - mocnej lampie z mocną stroną pięknej przestrzeni.
Wavac z Abyssami był bardzo dobrym synergetycznym połączeniem, a z Ayonem Abyss wypadał nieco gorzej. Natomiast Staxy zagrały z Accu najlepiej, potem wg mnie było ciekawiej na Wavac, jak na Ayonie. Bardzo podobał mi się Orfeusz z Wavac, ale i na Accu jak i na Ayonie pobił bez wątpienia wszystkie testowane słuchawki. O porównaniu SRM-T8000 staxa w tej obsadzie wzmacniaczy nie będę już wspominał... 
Gdybym porównywał wzmacniacze extraklasy, to system Accu miałby 1 miejsce ze swoim znakomitym impulsem i dynamiką; 2 miejsce przypadłoby delikatniejszemu Wavac, a zaraz z tyłu Ayon z urokami SET wzmocnionych lamp 300B własnego projektu (2x 30W).
Zapomniałem dodać: Wavac nie jest wzmacniaczem integrą, a jedynie końcówką, którą połączyliśmy z Accuphase C-290.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 21-06-2018, 14:06
Accu, Wavac. Topowe wzmacniacze kolumnowe podłączane do słuchawek. Świat się kończy.
Zazdroszczę Wam takich "piecy".

Ductus. Dzięki za ciekawy opis.

Przy okazji zadam głupie pytanie. Czy są znane rozwiązania podobne do LST ale ukierunkowane na dynamiki (wzmacniacz kolumnowy sterujący dynamikami)?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 21-06-2018, 14:21
Gustaw ja mam taką skrzyneczkę przez którą dynamiki podłączasz do wzmacniaczy kolumnowych. Ja tak mogę słuchać na Sun Audio.

Takie coś https://sklep.rms.pl/hifiman-he-adapter-przejsciowka-do-sluchawek-z-serii-he-umozliwia-polaczenie-sluchawek-do-wzmacniacza-stereo

Jak chcesz mogę tobie pożyczyć tą piękną skrzyneczkę do twojego nagrobka...:)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 21-06-2018, 14:22
Cortazar ja jestem bardzo ciekaw jak wypada taki Wawac w porównaniu do Air Tighta.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 21-06-2018, 14:34
Gustaw ja mam taką skrzyneczkę przez którą dynamiki podłączasz do wzmacniaczy kolumnowych. Ja tak mogę słuchać na Sun Audio.

Takie coś https://sklep.rms.pl/hifiman-he-adapter-przejsciowka-do-sluchawek-z-serii-he-umozliwia-polaczenie-sluchawek-do-wzmacniacza-stereo

Jak chcesz mogę tobie pożyczyć tą piękną skrzyneczkę do twojego nagrobka...:)


Do jakiego nagrobka? Pytam, bo ja już mam cały mini-cmentarz :)
P.S.Dzięki za namiar i propozycję.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pastwa w 21-06-2018, 16:50
Strasznie bylbym ciekaw Waszych wrazen z odsluchu Abyssow wpietych do Wells Audio Headtripa. Ten wzmacniacz bardzo im lezal z racji bycia strojonym wlasnie pod nie, zwlaszcza obszar basu dostaje tutaj niezwyklej przestrzennosci i sily.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 21-06-2018, 17:24
@Gustaw dość drogie rozwiązanie to iFi PRO iESL, podłączysz i elektrostaty i dynamiki i planary.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-06-2018, 18:23
@Gustaw: Takie rozwiązanie jest u mnie podpięte pod terminale końcówki Accu, a stamtąd po przekaźnikach dobrym przełącznikiem (niemiecka jakość...haha) na dynamiki lub magnetostaty w dwu stopniach zależnie od impedancji. Patrz poniżej. 
@saudio: Może wyglądać na autoreklamę - daruj: Już słuchałem Staxów przez iFi PRO iESL może na nie tak zacnym sprzęcie, ale trochę daleko temu ustroistwu do LST - nie tylko dźwiękowo, ale też zaglądając pod "maskę" - to nie TE trafa. Poza tym co auto, które umie jeździć, pływać i jeszcze fruwać - co takie ma za osiągi w pojedynczej dyscyplinie...   
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-06-2018, 18:24
A tutaj krosownica. 4 terminale dodatkowe to oczywiście wyprowadzenie na LST.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Cortazar w 21-06-2018, 22:43
Willkie dzieki za goscine Stefanie! Fajnie bylo na spokojnie posluchaci pogadac.
Kilka moich przemyslen co do odsluchu.
W sumie to nie planowalem wiekszych inwestycji ale nic z tego. Bez wybitnego pre nie ma top high endowego dzwieku. Podlaczyjac wavaca na "swiezo" po powrocie do domu musialem stwierdzic ze czesci magii sie ulotnila, dzwiek sie "odchudzil" i zanemizowal. No coz juz rozgladam sie powoli za jakims pre do wavaca.
W sumie to wszystkie zestawienia byly bardzo dobre a kilka bylo wybitne.
1. orfeusz rulez! To sa sluchawki magiczne ktore wciagaja w swoj swiat i uzalezniaja. w porownaniu do 9-tek niczego nie brakuje a pojawia sie naturalnosc, oczywistosc oraz wrazenie ze slucha sie czégos wybitnego. Czasami zaluje ze je sprzedalem ale wiem gdzie Stefan mieszka gdybym zatesknil.
2. abyssy z wavaciem. Ja wiem, analizujac pasmo mozna by sie troche gory przyczepic  ale... Kontur, bas, atak, separacja instrumentow, powietrze i przstrzen zjawiskowe. No i to cos co kaze z napieciem czekac na to co sie zaraz stanie. (Prawie) kazda plyta to przygoda, to nie sa sluchawki do sluchania muzyki w tle. I jak dla mnie to sluchawki ktore zabralbym na bezludna wyspe. Inny przekaz niz elektrostaty ale nie gorszy. >Moj nr 1.
3. 7-ki na accuphase. Niesamowite! Te sluchawki nie sa gorsze niz 9-tki tyle ze potrzebuja mnostwa pradu a jak go dostana (dobrego, np. z a.50v) to zagraja taka dynamika i barwa ze i sie przed orfeuszem nie musza chowac a moze i lepsz od 9-tek.
Finale to nie moj klimat. Za miekkie, za cieple, brakowalo mi zaangazowania.
Swietne te Accuphase Stefanie! Moj portfel juz sie chowa po katach;-)
Co do air tighta to fajny wzmak ale buczy i tyle bo to go dyskfalifikuje jak dla mnie.
A nowy wzmacniacz staxa? Sluchalismy na koncu i szkoda pisac. To nie ta liga.
„Koniec i bomba. A kto czytał ten trąba”
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 22-06-2018, 16:42
Paolo, to było wielkie spotkanie. Dla mnie nie tyle odsłuchowo, co towarzysko - również dziękuję  - za przyjazd. Dobrze, że nie mamy opisanych tych samych wrażeń, bo by to wyglądało na "dogadanie" się. Nie, ja uważam Final D8k za wybitne słuchawki, czy ciepłe?  - i tak i nie. Bo potrafią dobrze kopać po uszach przy odpowiednim nagraniu. A takowego nie mieliśmy, raczej mix i przypadek. Oczywiście- Orfeusz to klasa. Ale dobrze napędzone 007/1 też potrafią bardzo, bardzo dużo - jak zresztą napisałeś. Jeszcze raz podziękowania.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 22-06-2018, 17:16
@saudio: Może wyglądać na autoreklamę - daruj: Już słuchałem Staxów przez iFi PRO iESL może na nie tak zacnym sprzęcie, ale trochę daleko temu ustroistwu do LST - nie tylko dźwiękowo, ale też zaglądając pod "maskę" - to nie TE trafa. Poza tym co auto, które umie jeździć, pływać i jeszcze fruwać - co takie ma za osiągi w pojedynczej dyscyplinie...
Wybacz Stefanie, ale mam inne zdanie niż Ty. Jak sam wiesz miałem twoje LST w wersji HB i porównywałem obok siebie może nie na tak zacnym Accu, ale też końcówce Accu. Moim zaniem to ta sama klasa dźwięku, nieznaczne równice w tonacji, rozłożeniu akcentów. Z fruwaniem masz trochę racji iESL jest dość lekki, więc trochę lata na półce;)
Jeżeli chodzi o trafa to tak nie są to Lundahle, oni chyba zrobili jakieś swoje customowe.
I na koniec, to LST sprzedałem, ale nie dlatego, że grał lepiej czy gorzej od iESLa, on jest mniejszy i ma dużo możliwości konfiguracyjnych, dla mnie np. ważna to możliwość podłączenia wzmacniacza słuchawkowego.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-06-2018, 10:25
Wybacz Stefanie, ale mam inne zdanie niż Ty. Jak sam wiesz miałem twoje LST w wersji HB i porównywałem obok siebie może nie na tak zacnym Accu, ale też końcówce Accu. Moim zaniem to ta sama klasa dźwięku, nieznaczne równice w tonacji, rozłożeniu akcentów. ...
Nie sprzeczam się, kiedy ktoś inaczej słyszy, lub pisze o innych doświadczeniach, masz do tego pełne prawo. Jednakże zauważ, piszesz o LST HB, który to jest wersją "lite" dużego LST. Ponadto dużo zależeć może od przedwzmacniacza, albo jego braku, jak się jedzie np. prosto z DAC, którego OP-amps przejmują przedwzmocnienie. Do tego dochodzi u każdego z nas inny materiał muzyczny, który może (albo też nie potrafi!) pokazać wszystkich zalet (i wad) systemu. A do tego, jak wiesz, całość konfiguracji systemowej jest tylko tak dobra, jak jej najsłabsze ogniwo.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Krzysztof_M w 23-06-2018, 10:50
[...]
Ponadto dużo zależeć może od przedwzmacniacza, albo jego braku, jak się jedzie np. prosto z DAC, którego OP-amps przejmują przedwzmocnienie [...]
Drogi Stefanie, tutaj swoje 3 grosze muszę dorzucić od strony merytorycznej.
Jest trochę nieprawdy w tym co piszesz. Brak przedwzmacniacza czy jego obecność nie zmieniają roli układów wyjściowych DACa.
Z Twojej wypowiedzi wynikło, że po zastosowaniu przedwzmacniacz "OP-amps" (czyli stopnie wyjściowe DACa) przestają wzmacniać.

Możliwe, że nie to miałeś na myśli, ale tak wyszło. Niektórzy z naszych kolegów jednak się na technice nie znają na tyle by prawidłowo odczytać Twoje intencje :-)

Tak się upieram przy tych stopniach wyjściowych ponieważ wiele wysokiej klasy DACów nie posiada na wyjściu wzmacniaczy operacyjnych.

Według mnie, chciałeś napisać:

Zastosowanie przedwzmacniacza może zmienić warunki pracy, w sensie obciążenie, stopni wyjściowych DACa, pośrednio w ten sposób wpływając na zmianę brzmienia całego systemu (z racji tego, że to początek toru).

Czy zgodzisz się ze mną?
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 23-06-2018, 11:45
Stefanie, immienniku:) jedyną zmienną w torze był LST i iESL, ktore były podłączone do końcowki Accu, jeżeli chodzi o przedwzmacniacz to go nie było w torze, a to z prostego powodu nie widzę potrzeby, mój DAC potrafi zagrać z wysoko skutecznymi (>90 dB) kolumnami 8 omowymi.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-06-2018, 13:38
@Krzysztof_M: Tak jest jak piszesz, ale wszyscy używamy skrótów myślowych w sprawach oczywistych. Z dugiej strony jednym wystarcza "preamp" (czyli sekcja analogu w każdym DACu) złożony z paru ICs, a inni, jak właśnie ostatnio Cortazar słuchając swojej końcówki Wavac z preampem Accu stwierdził, jak to jest zupełnie inne jakościowo granie od tego prosto z DACa w jego systemie... Mimo, że ma przecież DCS, gdzie na paru ICs w sekcji analogowej się sprawa nie kończy. Wiem, istnieje przekonanie i wiele opinii w sieci, że taki pre w dobrym DAC wystarcza, pytanie jednak jak wysoko kładziemy poprzeczkę, co chemy uzyskać... Sam mając Perfectwave DAC o dobrej strukturze analogu nie byłem do końca przekonany (bez pre) o dźwięku, porównując to do systemu z podłączonym preampem. Są więc różne szkoły na ten temat.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-06-2018, 14:05
@saudio: Rozumiem Twoje porównianie, Stefanie. Jednakże zrób je jeszcze raz podpinając wysokiej klasy pre i używając np. LST TS lub HBZ. Albo przyjedź do mnie i posłuchaj.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 23-06-2018, 14:20
Gustaw ja mam taką skrzyneczkę przez którą dynamiki podłączasz do wzmacniaczy kolumnowych. Ja tak mogę słuchać na Sun Audio.

Takie coś https://sklep.rms.pl/hifiman-he-adapter-przejsciowka-do-sluchawek-z-serii-he-umozliwia-polaczenie-sluchawek-do-wzmacniacza-stereo
...

@lok: A zaglądałeś do środka tego adaptera Hifimana? Bo ja tak, miałem przez chwilę tą skrzyneczkę i nie znalazłem nic, oprócz paru poślednich oporników i budżetowego kabelka... Ale do CALów Gustawa to może się nadawać, jedynie szkoda, że będzie to napędzane przez bardzo szlachetny nagrobek naszego kolegi...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: saudio w 23-06-2018, 16:15
@saudio: Rozumiem Twoje porównianie, Stefanie. Jednakże zrób je jeszcze raz podpinając wysokiej klasy pre i używając np. LST TS lub HBZ. Albo przyjedź do mnie i posłuchaj.
Stefanie nie mam już LST, więc nie porównam. Mam teraz komfort słuchania bez potrzeby wzmacniacza głośnikowego, czy końcówki i jakość mnie zadowala, mniej miejsca i wzmacniacz słuchawkowy wystarczy do STAXów.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 23-06-2018, 21:23
Gustaw ja mam taką skrzyneczkę przez którą dynamiki podłączasz do wzmacniaczy kolumnowych. Ja tak mogę słuchać na Sun Audio.

Takie coś https://sklep.rms.pl/hifiman-he-adapter-przejsciowka-do-sluchawek-z-serii-he-umozliwia-polaczenie-sluchawek-do-wzmacniacza-stereo
...

@lok: A zaglądałeś do środka tego adaptera Hifimana? Bo ja tak, miałem przez chwilę tą skrzyneczkę i nie znalazłem nic, oprócz paru poślednich oporników i budżetowego kabelka... Ale do CALów Gustawa to może się nadawać, jedynie szkoda, że będzie to napędzane przez bardzo szlachetny nagrobek naszego kolegi...


Tak wiem tam są 4 rezystory.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 23-06-2018, 21:39
A u mnie takie coś robi bardzo dobra robotę zarówno z 2a3 jak i 6AS7 OTL .
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-06-2018, 17:22
@saudio: Wiem, że nie masz. Można i tak. Jak chcesz swoje zabawki porównać dźwiękowo do moich - to zapraszam.
@Road To Nowhere: Czyli podłączasz golasami jakieś dynamiki lub magnetostaty do szlachetnych lampek. Gratulacje. Mogłeś podać nazwę kabelka, jeżeli się nie nazywa noname. A rezystory ładnie widoczne.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Road To Nowhere w 24-06-2018, 17:26
Zrobił mi go Pan Dubiel pod słuchawki Audeze .
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 24-06-2018, 18:55
Czyli, domyślam się, używasz standardowego 4-pin symetryka do LCD. Ja zrobiłem sam swój symetryczny  pasujący do krosownicy czyli 2x XLR. A do 4-pin  - przejściówkę na XLR. Przedtem z LCD2, teraz z LCD3. Kabel sprowadziłem z USA.

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 09-07-2018, 11:28
Sobota. Godzina 8.00. Specjalny oddział poznańskich audiofilów wyrusza na misję specjalną amerykańskim transporterem opancerzonym do kolebki europejskiego terroryzmu czyli do muzułmańskiego Berlina. Będąc ubrani w kamizelki kuloodporne udaje nam się bez strat własnych dotrzeć do rogatek, tego niegdyś europejskiego miasta, na bramie którego, znany czołgista Janek, zatykał biało-czerwoną flagę w roku 1945-tym. Jednym z celów naszej misji jest dostarczenie polskiej wunderwaffe skonstruowanej przez naszego forumowego kolegę ale nie jest to tylko jedyny cel tej misji (inne są ściśle tajne).

Po przedarciu się przez kolejne zasieki oraz po ominięciu licznych min-pułapek, udaje nam się dotrzeć do celu, czyli do silnie ufortyfikowanego bunkra generała Ductusa. To silnie broniony obiekt w którym w końcu czujemy się bezpiecznie.
Mamy pełną świadomość, że właśnie trafiliśmy do najbardziej  wysuniętej na zachód rubieży europejskiej cywilizacji. Dalej jest tylko nicość, potęgowana wszechobecnym prawem szariatu, którego przedstawiciele ścierają się z armią LGTB wspieraną przez bojówki neo-marksistów. Myślę, że to jest właśnie ten biblijny Armagedon.

Tyle wstępu :-) a teraz trochę poważniej.

Zanim napiszę o audio chciałbym bardzo podziękować Ductusowi za gościnę, dzięki której nasza (Lancastera i moja) wizyta była przesympatyczna. Kwestie związane z audio były tylko wisienką na torcie.

No to teraz o „wisience”. Wyobraźcie sobie, że dostajecie do testowania Bugatti Chiron, dwa Lamborgini Aventador, Ferrari Enzo i 2 szt Porsche 911 Carrera S4 i Chevrolatta Corvette. To wszystko możecie testować na dwóch torach wyścigowych.  Prawda, że ciężkie zadanie? :-)

No to jedziemy. Proszę wybaczyć zdawkowość opisów bo gdyby to robić dokładniej to wyjdzie z tego długi eleborat. W większości przypadków testowaliśmy pliki dostarczane do DAC PS Audio.

Ayon Crossfire III /LST vs. wzm. elektrostatyczny Escaflowne (na lampach militarnych). Stax 009 oraz Stax Lambda Signature

W każdym wypadku lepiej prezentowały się Lambdy Signature niż obecny flagowiec Stax 009. Lambdy miały lepsze wypełnienie i soczystość średnicy niż 009. Bas lekko wycofany ale i tak go specjalnie nie brakowało. 009 ostrzej i może trochę z lepszym basem i przestrzenią ale mniej Staxo-owo a bardziej „dynamicznie” . Ayon/LST więcej szczegółów niż wzmacniacz Escaflowne ale średnica lekko odfiltrowana. W obu przypadkach bardzo fajnie ale dla mnie wzmacniacz Escaflowne oferował dźwięk bardziej „STAX-owy+ z większą nutką „czarowania”. Tak czy inaczej brawo dla Escaflowne bo nie tylko dźwięk wzmacniacza jest na poziomie ale i poziom wykonania samego wzmacniacza. Przyznam jednak, że Ayon Crossfire bardzo ujął mnie swoim designem za serce. Nutka elegancji pomieszana z cygańską estetyką :-)

Ayon Cr III /LST vs. Accu C 290/A 50V/LST oraz STAX 007mk1 br,  007mk1 czar.
007 to już dźwięk pełny i uniwersalny, bez tego ograniczenia na basie, które mają Lambdy Signature.
Z Ayonem więcej szczegółów i przestrzeni, ze Accu równiej, cieplej, bardziej neturalnie. Tutaj i tutaj bardzo dobrze. Podobna liga. Gdybym miał jednak wybierać sprzęt dla siebie do Stax 007 to Accu z LST.


Ayon --> Accu  test:STAX 007 vs. Sennheiser Orpheus (HE-90)

Ojjj. Nie słyszałem lepszego dźwięku ze słuchawek. Przynajmniej nie pamiętam aby mnie tak ten dźwięk zauroczył i dotyczy to również firmowego zestawu Orfiego 1 lub Orfiego 2 na warszawskiej premierze tego drugiego. Orfi ma to coś i to coś pokonuje tak lubianą przeze mnie Omegę 007. STAX- czarują. Jesteśmy bliżej muzyki, jest soczyście, przyjemnie ale jednak w sposób odrobinę podkolorowany. Z Orfeuszem jesteśmy trochę dalej od sceny, widzimy/słyszymy większą przestrzeń, średnica jest mniej soczysta ale też mniej podkolorowana. To ryzykowane stwierdzenie ale z Orfim jest chyba prawdziwiej. Moim zdaniem Accu + LST + Orfi HE-90 to najlepszy dźwięk jaki słuchałem za pośrednictwem słuchawek.
007 to podobna liga ale tutaj lepiej wypadła z Ayonem, który jej lekką „budyniowość” rekompensował swoją większą żwawością a raczej ostrością. Orfi na Accu, równiej i z trochę większym szarpnięciem.

Tylko Accu/LST test: Stax 007 vs Orfi
Z Orfim dźwięk bardziej żwawy, szybszy ale z piekną sceną i sczzegółami. 007 zbyt kremowo w porównaniu do Orfiego.

Accu i magnetostaty Final D8000

Mogę napisać, że Final D8000 zwyczajnie mi się nie podobały i to pod każdym względem. Począwszy to konstrukcji aż po napompowany w średnicy i na basie dźwięk. Tutaj jakby suwaki korektora ponieść 6-8 db w górę. Nie wiem czy moje Sennheisery HD600 nie mają większej kultury dźwięku. D8000 nie trafiły w mój gust ale to może dlatego, że wcześniej na uszach był Orfi

Wzmacniacz STAX T8000  i podłączone Stax 007 oraz Stax 009.
Chyba już wiem dlaczego STAX wypuścił na rynek ten wzmacniacz. STAX T8000 to chyba jedyny wzmacniacz na świecie, na którym Omegi 009 grają lepiej niż Omegi 007 :-)
Generalnie uważam, że ten wzmacniacz nie ma żadnego startu do takiego Accu lub Ayona oraz LST. To, moim zdaniem, nie ta liga. W porównaniu do wspomnianych wzmacniaczy Stax T8000 jest zwyczajnie rachityczny. W tej sytuacji większa ostrość 009 trochę mu pomaga bo z 007 jest już raczej słabo.

Testy staraliśmy się robić na krótkich, aczkolwiek zróżnicowanych, fragmentach utworów.
To są moje subiektywne odczucia i proszę to wziąć pod uwagę.

Ayon + LST czy Accu + LST? Stax 007 czy Orfeusz HE90?. To ta sama, najwyższa, słuchawkowa liga. Wybór to kwestia idywidualnych preferencji. W każdym wypadku będzie świetnie i mogę tylko pozazdrościć (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) Ductusowi, że nie musi dokonywać żadnych wyborów :-)

Gdybym jednak ja mial wybierać to:

do 10kzł - Lambda Signature + wzmacniacz Escaflown lub LST do posiadanego wzmacniacza.
ok 30-35 tys Ayona + LST + 007
Powyżej  Accu + LST + Ofri HE90

Jeszcze raz dziękuję Ductusie za spotkanie :-)

P.S. Przepraszam za błędy i literówki. Jak mi się coś przypomni to uzupełnię. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 09-07-2018, 12:06
Tak, to była duża konferencja berlińska, taki szczyt trójki. Merkel nie dotarła, bo zajęta jest na okrągło sprzątaniem po uciekinierach;), a Trump też nie mógł, bo zamiata po demokratach:). Podziękowania dla Gustawa i Lancastera, że nie tylko przywieźli samych siebie, ale i też wzmak naszego kolegi Escaflowne. O tym aparacie jeszcze będzie osobno. A koledzy dokonali wszystkiego w jeden dzień ustanawiając nowy rekord - nie tylko posłuchali sprzętu, ale też wybrali się ze mną na wycieczkę przez oblężone Berlinowo. Była jakaś brama zwana Brandenburgską, parlament czyli pohitlerowski Reichstag, pomnik-cmentarz żydowski obok i na końcu placyk Poczdamski z cyrkiem Sony. Było wesoło.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 09-07-2018, 12:17
.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: lok w 09-07-2018, 17:46
Gustaw czy ty piszesz ze na tej niemieckiej ziemi coś zagrało lepiej niż CAL-e ? Czy to tylko taka mała manipulacja.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 10-07-2018, 09:23
Gustaw czy ty piszesz ze na tej niemieckiej ziemi coś zagrało lepiej niż CAL-e ? Czy to tylko taka mała manipulacja.

Nic się nie zmieniło. "Krul" może być tylko jeden.
CAL, długu, długo nic, potem Orfi i 007.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 10-07-2018, 09:29
Tak myślałem, Gustaw.
@lok: Jestem podobnego zdania co szanowny Gustaw - nie ma nic nad CAL-e, optymalnie podpięte pod telefon komórkowy. Już nie mówiąc o fakcie, jak kieszeń na tym zyskuje. Ten mój wybryk z jakimiś Ayonami i Accuphase to nieporozumienie, które w pokorze będę musiał naprawić.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-07-2018, 19:37
Love Parade 2018 dziś w Berlinie. Tu parę zdjęć postępowej zdrowej społeczności dewiantów. Konserwatywnych, zakładających rodziny i płodzących dzieci należy uważać za nienormalnych i odstawić do kąta, tam ich miejsce.
Ale nie o tym chciałem - na ostatnim zdjęciu w drugim poście widzicie maszerującą frakcję zwolenników lambd, gdzie z tyłu na ciężarówce znajdował się wzmacniacz  wielkości połowy powierzchni ładowni i dający wreszcie to, co każdy miłośnik słuchawek tak boleśnie odczuwa jako brak: masowanie żołądka i wątroby potwornymi wstrząsami akustycznymi z rejonu głębokiego basu. Mimo stoperów w uszach wróciłem oszołomiony z doznanego wrażenia i marzę o tym potworze... Jakby to połączyć z LST...? ;))))))))))))
     
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 28-07-2018, 19:39
No i jeszcze to, proszę o komentarze...
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 28-07-2018, 20:44
Ductusie,

Ku radości obecnych władz miasta, z prezydentem Jaśkowiakiem na czele, Poznań czeka kolejna taka impreza "audiofilska".
Prócz Lambdy, o której wspominałeś, Poznań jako jedyne miasto w Polsce, kładzie bardzo mocny nacisk na promocję kabelków, oczywiście tych audiofilskich. Jest to zdecydowanie najbardziej "audiofilskie" miasto w Polsce.

serdecznie pozdrawiam
wciąż hetero-audiofilski
Gustaw :)

Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 29-07-2018, 20:05
Wybitny Prezydent Poznania... Kabelki...
Pozdrawiam równie serdecznie i życzę wyjazdu w zielone w dniu tego specjalnego święta.
Ductus
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-10-2018, 15:53
Po miesięcznym pobycie w USA czas ochłonąć, czas na konkluzje. Po pierwsze: Berlin w porównaniu do New York czyli do Big Apple - to afrykańska wioska. Autem w Kalifornii zrobiłem więcej kilometrów (sorry - mil), niż w Niemczech przez pięć lat. Ale - wielkich salonów audio chyba brak, nie widziałem ani w N.Y. ani w Los Angeles, ani w San Francisco. Tam raczej kupuje się zdecydowanie poprzez internet, a słucha na audio wystawach. Jednakże w NY zaszedłem do zacnego salonu Lyric HiFi i posłuchałem sobie McIntosha porównując do zupełnie niezłego Moona. Nowojorczyk korzystający z LST i staxa 009 właśnie słucha na sprzęcie McIntosha (pre + końcówka) i jest bardzo zadowolony. Posłuchałem też na tym sprzęcie Focala Utopii (słuchawek), co nawet zupełnie nieźle zabrzmiało.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 19-10-2018, 16:12
Chciałem posłuchać czegoś w L.A. w znanym i znakomitym Disney Music Center - Walt Disney Concert Hall. Niestety, sezon zaczynał się dwa tygodnie później. Ale w N.Y. złapałem bilety na jubileuszowy koncert poświęcony Bernsteinowi - w CARNEGIE HALL! W tej słynnej sali Isaac Stern Auditorium, gdzie występują najsłynniejsi soliści i orkiestry świata. Potwierdzam - tak znakomitej akustyki nie słyszałem do tej pory nigdzie... Zupełnie niedaleko, w Lincoln Center znajduje się MET Opera, nowojorscy Filharmonicy i obok równie słynna Juilliard School (Wyższa Szkoła Muzyczna). A jakże zajrzałem i tam... Po rozmowach mam znowu potwierdzenie tego, co wiemy tu aż nadto dobrze: Nic tak nie psuje zachwytu muzyką jak kiepska realizacja nagrania. Dlatego obecnie próbować będę stworzyć sobie systematyczną listę albumów i luźnych też nagrań, które odpowiadają moim oczekiwaniom. Niekoniecznie te "audiofilskie" samplery, czy rzeczy okrzyczanych firm kupowane w ciemno. Repertuar i dobre nazwiska, to też kryterium. Nawet nagrania z 1955 czy 1960 roku odpowiednio przetworzone cyfrowo mogą być b. ciekawe. Przykładem świetna grecko-amerykańska pianistka, już nie żyjąca Gina Bachauer. Jej imienia konkursy pianistyczne w Salt Lake City znane są szeroko w świecie muzycznym i cenione. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 19-10-2018, 16:31
Echhh.... Miesiąc wakacji i to za wielką wodą. Zazdroszczę.
Na Twoim miejscu odwiedziłbym jeszcze Grado na Brooklinie i powiedział im klika słów o tym pakowaniu high-endowych słuchawek w pudełka po pizzy :-)

P.S.  Wymieranie/mniejsza ilość stacjonarnych sklepów audio to chyba ogólnoświatowa tendencja.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: pmcomp w 21-10-2018, 07:13
Nawet nagrania z 1955 czy 1960 roku odpowiednio przetworzone cyfrowo mogą być b. ciekawe.

Nagrań z domeny analogowej z lat 50-70 ych ubieglego stulecia nie trzeba i nawet nie należy psuć jak to piszesz "odpowiednim przetworzeniem cyfrowym". One z tasmy magnetofonowej brzmią tak jak zostały zarejestrowane, w większości przypadków znakomicie. I nie chodzi tu glownie o technologie zapisu czyli A vs. D tylko o ludzi, którzy tech nagrań dokonali. Wtedy rządzily wiedza i doswiadczenia, dzisiaj rządzą komercja, czas i pieniadze. Co przekłada sie wprost na jakość nagrania.

Wizyt w tych salach zazdraszczam. Z bliskiego Ci podwórka polecam Narodowe Forum Muzyki we Wrocławiu oraz NOSPR w Katowicach. Filcharmonia w Szczecinie też jest niezła, a tam mas blisko.

Pozdro
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: majkel w 21-10-2018, 12:50
Po miesięcznym pobycie w USA czas ochłonąć, czas na konkluzje. Po pierwsze: Berlin w porównaniu do New York czyli do Big Apple - to afrykańska wioska.
Nie trzeba do niczego porównywać, żeby zauważyć wioskowość tego miasta, a w Stanach spędziłem w życiu kilka miesięcy, zaliczając m. in. Nowy Jork. Tylko czy to wioska afrykańska? Owszem, po afrykańskich wioskach odbywają się parady, ale bardziej promujące dziewczęcą urodę niż "wolność". Tak więc, nie obrażajmy ciemniejszych braci. ;)
Jak już koniecznie porównywać, to wystarczy wyskoczyć do paru miast byłych Niemiec Zachodnich, żeby się zorientować, że zjednoczenie Niemiec to był zabieg dekoracyjny, a Berlin i rozległe okolice to nadal NRD, tylko symbole Związku Radzieckiego pousuwano. Jak ktoś chce się zaciągnąć "dobrą" niemieckością, to niech odwiedzi Monachium, Frankfurt nad Menem, Karlsruhe, Kempten, Heidelberg, Dinkelsbuehl, Wurzburg, Worms, krainę Sauerland i inne takie - sorry za przypadkową kolejność. Z Niemiec Wschodnich to tylko Sasi mają jeszcze w głowie poukładane i pewnie dlatego Stare Miasto w Lipsku jest bardzo OK :)
To tyle moich wtrętów geopolitycznych. Zazdraszczam zaliczenia zachodniego wybrzeża USA. Ja się poruszałem w przestrzeni między Niagarą, a Florydą - tak mniej więcej.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 21-10-2018, 22:22
Wszystkim komentującym kolegom serdecznie dziękuję. Gustaw: Grado mnie akurat nie interesuje, bo poznałem ich robotę wcześniej. Pmcomp: Szumiące nagrania analogowe często z minimalnym efektem stereo można, jeżeli się umie, poprawić cyfrowo. I niekoniecznie musi to popsuć efekt końcowy. Chociaż jest wiele takich produkcji, które po zabiegu nadają się na śmietnik. Majkel: Z tą "wioską" miałem, na myśli, przeginając, porażający odstęp może ze 30 lat pomiędzy N.Y. i akurat Berlinem, który słusznie uważasz za kontynuację dawnego DDR. Te inne wymienione miasta są już lepsze, jednakże, gdzie im do L.A. czy do S. Francisco, nie mówiąc o N.Y.
Z naszej beczki: Akurat w S.F. napotkałem salon Sennheisera, prawie przy głównym Union Square. Mogłem sobie spokojnie posłuchać najnowszego modelu Senka, następcy(?) 800-ki S mianowicie modelu HD 820. Tego nie widziałem jeszcze w Niemczech, a warto się nim zainteresować, bo wg mnie jest wreszcie w miarę tonalnie zbalansowany i ma parę innych dodatkowych zalet. 
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: majkel w 22-10-2018, 20:22
Bynajmniej nie miałem zamiaru zrównywać jakichś niemieckich miast z amerykańskimi. :) Niemcy, póki co, wschodni czy zachodni, również śnią sny o Ameryce, i jest to taki kraj, do którego wyemigrowałby chętnie niejeden Niemiec. Oni nawet do Szwajcarii chętnie umykają, w liczbie kilku tys. rocznie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 25-10-2018, 12:45
Majkel, dokładnie tak, jak piszesz. Podziwiam Twoją dobrą orientację!
Mam zapytania, więc tutaj krótko wyjaśnię: 1. zdjęcie z panoramą wież Lower Manhattan w pochmurny dzień strzeliłem z góry Empire State Building (86 p.). Natomiast foty z San Francisco przedstawiają Golden Gate Bridge przy zachodzie słońca (sunset) po zjeździe z mostu na przypadkowy parking oraz panoramę S.F. (highway z mostu w kierunku city) pół godziny później, z miejsca oddalonego o 500 m. w kierunku miasta. Zdjęcia były robione nikonem 750 z tele AF-S 70-300mm.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: -Pawel- w 25-10-2018, 14:15
Piękne ujęcia, gratuluję udanego pobytu!

PS Może zamieściłbyś gdzieś na serwerze wersje w wyższych rozdzielczościach do pobrania? Jestem zainteresowany dwoma ostatnimi :)
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w 26-10-2018, 11:54
Paweł, mogę Ci jedynie to dać prywatnie, wpisz mi na pm adres Twojej poczty prywatnej, wyślę.
Wracamy do słuchawek: W temacie Sennheiser wspomniałem o salonie w San Francisco. Na zdjęciach właśnie parę impresji, m.in. HD 820. Właściwie to nie konkurencja do 800-ki, bo konstrukcja (udana) zamknięta. Ten czarny wzmacniacz to wariant znanego HDV 800 jako HDV 820. Ciekawe, że cena w dolarach (2.399) odpowiada dokładnie tej w EUR w Niemczech. Za źródło robił ten mały smartphone (??) - nie przyglądałem się, ale grało to dość porządnie.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: Gustaw w 26-10-2018, 12:01
Wszystko wskazuje na to, że ten iPhone pracował w charakterze transportu i przez przejściówkę Lighting/USB przesyłał pliki do zewnętrznego DAC-a.
Tytuł: Adaptery elektrostatyczne ze wzmacniaczami
Wiadomość wysłana przez: ductus w