Audiohobby.pl
Audio => DIY => Wątek zaczęty przez: cin157 w 05-04-2012, 00:00
-
Witam! wiele projektów własnych wzmacniaczy zrobiłem i chciałem pokazać to co jest normalnie najlepsze i zdjęciami mojej pracy będą same schematy, bo je sam zaprojektowałem i zakończyłem.
Wzmacniacze najogólniej są klasyczne, czyli czyste i tak naprawdę to tylko kilka takich możliwości-schematów jest do spełnienia, inne wzmacniacze są innego typu w których sterowanie tranzystorów mocy jest robione na siłę.
Przedstawiłem: sposób czystego składania wzmacniacza, wyjaśniłem zasadę dynamicznej stabilizacji prądów spoczynkowych, sposób zasilania na węzłach prądowych i pokazałem sam zasilacz, w którym zaznaczona jest technika ekranów wewnętrznych i stosowanie złożonych filtrów kondensatorowych.
-
Trochę skromnie mi się zapisały rysunki i je uzupełniam.
-
Jeszcze parę rysunków się wpisze. Nie chcę aby jakieś kosmiczne uniformy zachowań przeszkadzały i obrzydzały technikę, która jest normalna i tylko nie pokazywana wcześniej.
-
Dla zasilania symetrycznego są trochę inne rysunki. Zasilanie i węzły prądowe i ekrany i filtry kondensatorowe jest to bardzo ważna część konstrukcji każdego wzmacniacza -szczególnie dotyczy to tych najdroższych.
-
Ciekawy temat Szanowny Kolego Cin.
Ktoś z pozostałych forumowiczów miął może okazje sprawdzić schematy Autora?
-
Niema co sprawdzać bo czyste wzmacniacze nie można robić dla złych punktów pracy.
Pozostało mi jeszcze trochę rzeczy: są też możliwe czyste wzmacniacze na wyższej rezystancji obciążenia, oraz dla domowego studia dodatek: mikser i przedwzmacniacze.
-
Niektórzy nie wierzą skąd się bierze moc dla wzmacniacza P144W/0.5R i wyrzucają temat do śmiecia. Obciążeniem są dwa układy po 16głośników łączonych równoległe a potem szeregowo i daje to liczbę głośników 32szt. na jeden kanał, czyli daje to zysk mocy 15dB i dla wzmacniacza P=144W analogiczna moc będzie P=810W i dla dwóch kanałów stereo moc jest jeszcze większa i wynosi P=1140W, czyli dla +18dB. Znający się na rzeczy taki wzmacniacz nie przeoczy, bo wie jak trudne są do wykonania wzmacniacze większej mocy, a co dopiero pełno-czystej techniki.
-
Imponująca jest moc wzmacniacza dla pracy stereo: P2x144W i daje odpowiednik mocy P=1950W, przy symfonii mocy ilości zastosowanych głośników 64sztuki i czy dobrze jest dla tak wysokiej jakości nauczyć się precyzyjnej aplikacji zasilania -jest to proste i nie proste, ale trzeba wiedzieć.
-
Pełno-czyste wzmacniacze nie były znane i właściwie sam prowadzę ten temat. Co to są wzmacniacze pełno-czyste? można się po nich spodziewać że są lepsze od innych wzmacniaczy a nawet lampowych i wystarczy to sobie sprawdzić na wzmacniaczu P10W4R. Nie są to dziwaczne schematy ani stare, ale po prostu nie można inaczej tego zrobić aby uzyskać liniowe sterowanie się samych tr.sterujących i mocy. Nawet wzmacniacze lampowe nie są robione czysto, ale i tak grają bo to jest kl.A -mam na myśli klasyczne obciążanie stopni wzmocnienia i jeśli się tego dobrze nie zrobi to i tak lampowy wzmacniacz nie będzie miał najładniejszej barwy dźwięku. Dla chcącego nic trudnego.
-
Etam Sam prowadzisz , mało rozmawiasz z innymi.
-
Jak pisałem lampy elektronowe można czysto obciążać i sterować i podobnie tranzystory też, tylko trzeba to robić. Te czyste schematy mają sterowanie tranzystorów klasyczne, według jakiś klasycznych zasad co się nie zmieniają i dodatkowo uwzględniają właściwości tranzystorów na liniowe sterowanie się, a nie jak w innych wzmacniaczach sterowanie tr.sterujących i mocy zawsze odbywa się na siłę i dla małych amplitud na głównej amplitudzie nieliniowo do około 80% lub więcej, ale niby to dla elektroników nie ma znaczenia bo liczy się tylko małe obciążenie stopnia napięciowego kl.A, czyli ważny jest tylko iloczyn wzmocnienia (prosto i teoretycznie niby nie ma znaczenia ale wszystko ma znaczenie). Nie sprawdzałem jak lampa elektronowa tłumi drobne amplitudy na głównej amplitudzie, ale chyba tłumi i harmoniczne też, czyli jej własność pracy jest, czy się chce czy nie, jakimś audio filtrem -osobiście nigdy stosowałem lampy elektronowe, bo już były produkowane tranzystory. Cieszyć się i nie cieszyć że są schematy całkowicie czyste w których detal sygnału jest też liniowo wzmacniany i stosując komplet czystych technik nic lepszego można mieć i usłyszeć.
-
Nie chcę na siłę pokazywać normalnej techniki, ale dla jakości potrzeba jest stosować dobre tranzystory mocy, bo sterujące prawie się nie zmieniają a obecne tr.mocy w ogóle się nie nadają na wzmacniacze i były i są dobre tr.KD502 liniowe do Ic=1.5Ap i tr.BDYP23--25 i BUYP52--3 liniowe do Ic=2Ap i mając takie skromnie dobre i jedyne tranzystory można bawić się w nieduże moce, ale dla wysokiej jakości.
-
zmusiłem się do przeczytania wpisów... i nic nie wiem, dla mnie forma w jakiej piszesz oraz gramatyka i składnia zdania są nieczytelne i niezrozumiałe, tak naprawdę nie wiem co autor ma na myśli, ot choćby to zdanie :
"Jak pisałem lampy elektronowe można czysto obciążać i sterować i podobnie tranzystory też, tylko trzeba to robić"
No i jak zauważył jeden z kolegów rozmawiasz sam ze sobą...
-
> ... a obecne tr.mocy w ogóle się nie nadają na wzmacniacze ...
Coś się uparłeś na tranzystory starego typu jak KD 502, BD 354, 355 itp.
A co powiesz o np.: TOSHIBA 2SC 5200 i 2SA 1943, też się nie nadają do wzmacniaczy ?
-
Wykazana seria tr.2SA..2SC.. ma tylko większą dynamikę i tr.2SA1943 łatwo się parują z wieloma innymi tr. NPN, ale tym tranzystorom daleko jest do liniowości i dynamiki polskich tr. BDZP23--25, oraz ich pojemność Ceb jest bardzo duża. Na polskie tr.mocy trzeba uważać, bo nie mają dużej mocy cieplnej i tylko dlatego w polskim Hi Fi radiu Kleopatra stosowali czeskie tr.KD502 o wzmocnieniu mniejszym od b=100, bo wtedy lepszych nie było i mało tego obecne tranzystory są gorsze od czeskich i tym bardziej od polskich. W droższych i dużej mocy układach hybryd są stosowane lepszej klasy tr.mocy od tych które można dostać i bywają stabilnie precyzyjne -czyli wszyscy robią sobie lipę i hybryd dobrze aplikowany jest najwyższej jakości. Polskie tr. BD355/354 są Hi Fi sterującymi i ich stabilna jakość umożliwia w dość łatwy sposób wybrać sobie całkiem liniowe tranzystory i to komplementarne i mimo równoległego ich łączenia mają mały prąd spoczynkowy i dużą szybkość działania -taki całkiem liniowy mały audio klejnocik jest realny i ten układ pobiera najmniejszą spoczynkową moc -aby licznik energii elektrycznej w ogóle się nie obracał. Lipa lipę pogania i nic ludziom samemu robić i lepiej jest liczyć na gotowe dobre hybryd, bo innego wyjścia niema, a dla własnej konstrukcji zapasy polskich i czeskich tranzystorów to jest szczęście dla majsterkowicza.
-
Polskie tr. BUYP53 i BDY23 nie mają aż tak stabilnej dynamiki liniowości, ale dla mniejszych prądów są liniowe i można się nimi bawić, nawet dla dużych wzmocnień b=230 mam całkiem liniowy tranzystor dla prądu Ic=2,5A. Inne tr.mocy mają nachylenie malejącego wzmocnienia -w zakresie od najmniejszych prądów.
-
Cin,
Od razu zaznaczam, że nie jestem elektronikiem ale czasami przeczytam to co napiszesz i zastanawiam się, jak Twoja wypowiedź co do liniowości TOSHIB 2SC5200 i 2SA1943 odnosi się do wypowiedzi (chyba?) Tomasza Burskiego, związanego zawodowo z Zakładami Radiowymi Radmor w Gdyni, gdzie na co dzień zajmuje się konstruowaniem profesjonalnego sprzętu radiowego dla wojska i jednocześnie konstruktora Amplifikatora?
Oto wypowiedź (chyba projektanta wzmacniacza?) ze strony produktu:
"Użyte w stopniu końcowym AMPLIFIKATORA bipolarne tranzystory firmy TOSHIBA typu 2SC5200/2SA1943 charakteryzują się niewiarygodną wprost liniowością współczynnika wzmocnienia prądowego w funkcji prądu kolektora, dużą wartością tego współczynnika i dużą częstotliwością graniczną. Po przeprowadzonych licznych eksperymentach pozwalam sobie twierdzić , że są elementami wyższej klasy od osławionych ( a mam wrażenie , że w niektórych środowiskach wręcz kultowych ) tranzystorów 2SA1216/2SC2922 firmy SANKEN. Wzmacniacz wyposażony we wtórniki z tranzystorami SANKEN generował zniekształcenia harmoniczne na wyższym poziomie , szczególnie w zakresie wyższych częstotliwości akustycznych , co w odsłuchu jest odczuwalne jako czasami interesujące ale generalnie przecież nienaturalne „ożywienie" dźwięku."
"Nowoczesne bipolarne tranzystory mocy opracowane we wiodących firmach ( Toshiba , Sanken , Motorola ) pod kątem stosowania ich we wzmacniaczach akustycznych wysokiej jakości można , co do liniowości , porównywać z tzw. wideband transistors czyli tranzystorami bipolarnymi stosowanymi powszechnie na wejściach odbiorników komunikacyjnych , we wzmacniaczach telewizji kablowych itp. systemach gdzie liniowość elementu aktywnego , jego odporność na powstawanie zniekształceń harmonicznych i przede wszystkim intermodulacyjnych jest sprawą pierwszorzędną. Tam tranzystory bipolarne są już od dawna poza wszelką konkurencją."
źródło: http://amplifikator.pl/main/content/about_us
-
To co firma daje ludziom do zakupu jest tanie i w ogóle nie dobre na wzmacniacze. Miarą wysokiej klasy tr.mocy jest ich cena w najdroższych układach hybryd i jeśli ktoś u firmy zamawia tak samo dobre i precyzyjne tranzystory firma liczy sobie: jednostkowe zamówienie, plus cenę taką jaka jest hybryd, plus jakie się chce wzmocnienie i jakiej klasy precyzji dynamiki prądowej, plus to co się zwie -co z tego ktoś chce dobrego i lepszego od hybryd sobie zrobić i jaki z tego może mieć biznes -po przedstawieniu zastosowanego schematu, czyli wychodzi całkiem nie mała sumka pieniędzy i jeśli ktoś takie dobre wzmacniacze drogo sprzeda to się jemu opłaca. Firma łatwo nie sprzedaje swoich najlepszych rzeczy i nie jest to zjawisko popularne ale dla tych co mają pieniądze i naprawdę coś dobrego robią.
Pozostaje mierzyć to co jest i samemu się przekonać co jak jest dobre:
1) na pierwszym rysunku jest układ do pomiaru liniowości tranzystora i jest nim robione trzy pomiary, jeden mocno prądowy służy do sprawdzenia symetrii tranzystorów przesterowanych a dwa pozostałe pokazują liniowość tranzystora poprzez porównanie obu wartości pomiaru i jeśli są takie same to liniowość jest dobra i jeśli jest inaczej to widać o ile ta wartość cyfrowa jest różna -proste
2) ten układ służy do pomiaru wzmocnienia tr.sterujących
3) ostatni układ jest stabilny w pomiarach i służy tylko do porównania tranzystorów dla ich jednakowego wzmocnienia -dla par komplementarnych, w przybliżeniu jakie mają praktyczne wzmocnienie w układzie wzmacniacza i jest to bardzo ważne porównanie, bo od razu dobiera się całkiem dobre pary komplementarne w zakresie wskazań 170--230 i nie są to wzmocnienia ale porównanie w takim zakresie prądowym, bo tranzystory sterujące mają większy przedział dobrych i stosowanych wzmocnień. Można podobnie zbudować układ do pomiaru liniowości tr.sterujących ale jakościowo są one podobne.
-
Na rysunku 2) jest błąd i rezystor bazy powinien być połączony nie z rezystorem kolektora ale z jego biegunem zasilania i ten błąd jest mi zrobiony i nie był mój ale tylko był fragmentem rysowanego układu i ktoś ten błąd mi zrobił i nie jeden raz się takie coś powtarza aby coś od razu dobrze nie podać -bardzo wstrętny audio biznes.
-
Jakby ktoś nie pamiętał, próbka poprzedniej twórczości kol. cin157:
http://audiohobby.pl/topic/11/5688/1
miłej lektury -> stawiam duże piwo temu kto zrozumie cokolwiek ....
-
Co tu jest do zrozumienia -wzmocnienie tranzystora jak mierzyć lub w zakresie prądowym dla par komplementarnych porównać ich jednakowe wzmocnienie, a rysunek jest jeden i jego górna część to właśnie jest pierwszy rysunek.
-
Dodam jakie znaczenie ma poznanie tranzystorów: tr. BC313/211 badane w układzie zasilanym 13.8V na rezystancji kolektora Rc=170R i dla liniowości wzmocnienia można wyselekcjonować tr. w przedziale prądowym 6mA---12mA---24mA i okaże się że najbardziej liniowe mieszczą się w granicy wzmocnienia b=110--120, a dla wzmocnienia b=109 lub b=121 wyraźnie już nie są aż tak dobre i te dobre są najlepsze do kl.A o dużej dynamice liniowości dochodzącej do 27Vpp/Rc=1.5k/Uz=2x 24V.
-
>> krzysmxx, 2012-05-17 18:43:08
>> miłej lektury -> stawiam duże piwo temu kto zrozumie cokolwiek ....
Żaden problem. Mamy tu do czynienia ze szczegółowym opisem budowy i schematem urządzenia do wytwarzania złota w łuku elektrycznym. Z zastrzeżeniem, iż proces ten może skutkować wypaleniem góry, wydmy, osuszeniem rzeki lub zniszczeniem morskiej plaży. To z kolei ma prowadzić do płacenia odszkodowania za niszczenie mienia, a przy odrobinie pecha do śmierci samego konstruktora. Tadaaam! Naprawdę Krzysiu, żeby tak prostych spraw nie pojmować? Wstyd :)
Ciechana dobrze schłodzonego proszę.
-
dzięki Kraft, coś słabo z moim qmaniem ostatnio, ale może to starość :(
Ciechana Ci u nas nie-dostatek (ja na południu PL, ale próbowałem i podziwiam), ale noteckie bywa -> może być ?
Jeśli tak - zapraszam do Brzeszcz (małopolskie) !
-
Chrzanicie koledzy , dopuki niezrobicie niebedziecie wiedzieć. W ogóle jak moźecie coś takiego pisać , rodzice nienauczyli was taktu?
-
A właśnie od złota do wzmacniaczy droga prosta, bo to jest najwyższa precyzja zasilania. Nie ma co lekceważyć ciężkich pierwiastków, które nietrwałe chwilowo mogą powstać i na jaką skalę mocy i takie jakich w naturze w ogóle nie ma i podobnych do groźnej boga materii. Ogólnie łatwo może powstać pluton i jak on się łatwo i szybko spala i czy wydziela się przy tym dużo ciepła, czy jak z okruszka węgla.
Ale trudno jest mierzyć tranzystory i dokładnie coś zrobić i są to proste i nie proste rzeczy z którymi trzeba się oswoić, bo w książkach się tego nie znajdzie -widocznie liczą na to że ten co skończył studia i sam myśli to sobie te proste rzeczy wymyśli.