Audiohobby.pl
Audio => DIY => Wątek zaczęty przez: lancaster w 13-06-2009, 11:32
-
Interesuje mnie ak wyglada poziom znieksztalcen thd, wszelkie modulacje/inne bebe.
-
W głośniku czy we wzmacniaczu?
-
Sorki, nie zauważyłem, że w tytule chodzi o głośniki.
-
Na temat zniekształceń w głośniku jest sporo napisane w książce "Przetworniki elektroakustyczne" Andrzeja Dobruckiego
-
W głośniku mogą występować zniekształcenia pochodzące od
* nieliniowości zawieszeń
* niejednorodności pola magnetycznego w szczelinie
* nieliniowości indukcyjności cewki drgającej
- zniekształcenia harmoniczne
- zniekształcenia intermodulacyjne
- zniekształcenia Dopplera
-
brakeup też się łapie
-
Panowie, OK....ale co konkretnie sie dzieje wraz zewzrostem dostarczanej mocy ?
Moze jakiś parametr sie np. poprawia ?
....i od jakich poziomów parametry ulegaja zmianie ?
Czy to zalezy od wielkości/typu głośnika ?
-
Wraz ze wzrostem mocy rosną zniekształcenia. Zniekształcenia też zależą od średnicy membrany.
Poszukam wykresów i je tu wkleję.
-
Wszystko zależy od natury zjawisk fizycznych powodujących zniekształcenia.
Wzrost mocy - wzrost wychyleń a więc:
- podatność zawieszeń maleje (zwłaszcza w przypadku zawiesze progresywnych, mających na celu ochronę głośnika w BR przez zbottomowaniem)
- pole magnetyczne słabnie (wyjątki takie jak XBL^2 nieliczne) a za tym idzie malejące BL
Dlatego w większości pomiarów zniekształcenia (w odniesieniu do pobudzenia) rosną wraz z mocą. Czasem jednak nie rosną a wręcz przeciwnie (przykłady - pomiary H2 i H3 dla 80 - 85 - 90 - 95dB robione przez Klang und Ton, odstęp mniejszy niż 5dB widać dla zniekształceń przy poziomach 80 i 85dB). Moja teoria jest taka że może być to skutkiem progowego charakteru strat - tarcie statyczne jest silniejsze niż dynamiczne. A może błędy pomiarowe zafałszowują obraz.
Poza tym - dla rosnącego SPL zmienia się charakterystyka czułości ucha co też wpływa na percepcję dźwięku.
-
>> misiomor, 2009-06-13 13:48:07
>Moja teoria jest taka że może być to skutkiem progowego charakteru strat - tarcie statyczne jest silniejsze niż dynamiczne.
Dokładnie jest tak jak piszesz, odpowiada za to zjawisko slip sticks czyli po naszemu konieczność wystąpienia pewnej siły żeby pokonać tarcie, na wskutek tego następuje zerwanie stałego połączenia miedzy cząsteczkami.
Obrazowo to jakbyś dodając w samochodzie gazu nagle zwolnił hamulec. Bardzo francowate zjawisko w innej branży nawalczyłem się z nim porządnie nim je wystarczająco zneutralizowałem. Tak że te harmoniczne robi także ta nieliniowość ruchu a nie tylko np. podział membrany w głośniku.
-
Skany z książek Żyszkowskiego i Krajewskiego.
-
.
-
.
-
Wracam z tematem współpracy głośnika jako elementu nieliniowego z natury z wzmacniaczem w którym z uporem maniakalnym postuluje się konieczność eliminacji wszelkiego THD.Czy nie należy po prostu tak dobrać nieliniowość wzmacniacza do nieliniowości głośnika,aby chociaż częściowo zoptymalizować układ?
-
almagra, chcialbys wpiąc glośnik w sprzezenie wzmacniacza ?
-
Mam kilka pytań do biegłych w tematach głośnikowych.Podstawowe jest takie:czy asymetria przetwarzania dodatniej i ujemnej połówki sygnału jest cechą działania głośnika,tzn czy proces pchania,ma inną sprawność od pociągania np.wynikającą z budowy zawieszenia,czy gięcia się membrany,czy wynika raczej z nieliniowości ośrodka, powietrza,wszak są przecież wirtualne głośniki działające na zasadzie intermodulacji ultradżwięków
-
Nie w sprzężenie zwrotne,ale tak celowo zniekształcić charakterystykę amplitudową wzmacniacza,aby z konkretnym głośnikiem zbliżyć się optimum.
-
almagra, w typowym pomieszczeniu odsluchowym mozna sobie brać wzmaka(zalózmy, ze pasmo idealne) i kolumny z pasmem powiedzmy też idealnym, a i tak ak to pomierzysz z np. 3m(odleglosć odsłuchu) to łojojoj :)))
....i to na osi....a gdzie ucho ma to swoje na "osi" tego nie stwierdzili najtwardsi badacze tematu hahahaha.
Znieksztalceniami amlitudowymi mozna jak dla mnie wogóle sie nie rpzejmować....chyba ze są wyraxne dominacje lub braki jakichs podzakresów.
Pozostaje skupic sie na n. zrożnicowaniu, bo wiadomo, ze jak np. kolumna gra "piknie/miodnie" ale zawsze tak samo to nie jest wierna kolumna....albo inaczej rzecz ujmując jest wierna swoim znieksztalceniom, które objawia przy każdej okazji :D
....i jak chcialbyś np takie thd z glośnika przy użyciu wzmaka usunać ????
-
....albo np z poedynczego wzmaka "pojechanie" fazowe między rzetwornikami w paśmie podziału ?
Dla jasnosci. Nei neguję ze komus moze sie podobać system z konkretnym/określonym/przypisnym charakterem....ale w kategoriach HiFi uwazam powinein byc klasyfikowany np. jako specyficzny.
-
Nie ma możliwości odejmowania się zniekształeń, tak jak i szumów - zawsze się sumują i zwiększają.
-
>> Molibden, 2009-06-13 16:29
Nie do końca w przypadku zniekształceń - harmoniczna generowana przez jedną nieliniowość może być w przeciwfazie do pochodzącej od innej nieliniowości i wtedy dostaniemy znoszenie się harmonicznych.
Przykładowo - dwa identyczne wzmacniacze w połączeniu mostkowym nie będą w ogóle dawać parzystych harmonicznych.
-
Moje dywagacje są wynikiem doświadczenia z zależnością brzmienia od fazy połączenia kolumny z wzmacniaczem SE.Pisałem już o tym.
-
>> almagra, 2009-06-13 15:59
Asymetria wynika przede wszystkim z rozkładu pola magnetycznego poza szczeliną. W kierunku do wewnątrz mamy trzpień nabiegunnika, na zewnątrz - niekoniecznie.
Przykładowo, pomiary głosnika Dayton Titanic Mk3:
http://www.parts-express.com/pdf/295-420dumax.pdf
I widać że BL jest większe dla wychyleń w jedną stronę. To będzie generować harmoniczne.
-
Ale w zakresie minimalnych wychyleń nie powinno to raczej decydować.
-
Efekt zależności brzmienia od polaryzacji występuje również w ortodynamikach,które mają stałe pole w szczelinie.
-
W zakresie minimalnych wychyleń może i będzie mniej harmonicznych od nieliniowości indukcji, ale krzywe Fletchera mogą sprawić że słabiej usłyszymy składową podstawową w porównaniu do H2 oktawę wyżej - przy małych SPL czułość ucha w basach maleje.
-
Sam trzpień nabiegunnika działa jak poruszający się rdzeń w cewce indukujący prąd. Zawieszenia mają pewną sprężystość i działają na wychylająca się cewkę indukując w niej prąd jak rozumiem, którego nie dostarczył wzmacniacz do głośnika. A więc mamy zniekształcenia niezależnie od innych związanych z nieliniowością zawieszeń, nieliniowością pola magnetycznego nad i pod nabiegunnikiem czy zniekształceń od modulacji wysokich częstotliwości przez niskie.
Można ekranować rdzeń wewnętrznego nabiegunnika miedzią, to pomaga podobno ale jest chyba rzadko stosowane? Częściej pierścienie magnetyczne są instalowane nad nabiegunnikiem i wokół nabiegunnika górnego.
-
Ciekawe jak wygląda pętla histerezy cewki głośnikowej i czy można ją jakoś zawęzić?
-
Nieliniowość indukcyjności cewki drgającej - sposoby na to są znane od dawna - faraday jak również czyste żelazo (wysoka względna przenikalność) w połączeniu ze starannie zaprojektowanym (FEA) i wykonanym (spasowanie połączenia magnes - nabiegunniki) układem magnetycznym - chodzi o to żeby materiał nabiegunnika wewnątrz cewki był nasycony - wtedy nie wykazuje histerezy dla zmiennych pól od prądu w cewce.
-
Dzięki.
-
>> Qubric_, 2009-06-13 22:58
Akurat ten prąd indukowany w cewce to nie są zniekształcenia, tylko impedancja zespolona - moduł mówi o ilorazie amplitud napięcia (generowanego przez wzmacniacz) i prądu płynącego w cewce. Z kolei kąt fazowy mówi o ile stopni jeden przebieg jest przesunięty względem drugiego.
Zjawiska fizyczne stojące za zespolonym charakterem impedancji (jak kąt fazowy jest niezerowy, wtedy w zerze wartości chwilowej napięcia płynie niezerowy prąd) to nie tylko podatność zawieszeń, ale również obudowy (w przypadku BR podatność jest funkcją częstotliwości, przy Fb "sprężyna" jest b. twarda i prawie nie pozwala membranie się ruszyć), do tego jeszcze jest bezwładność membrany i sprzężenie elektromechaniczne w napędzie.
Dopiero zmiany (niestałość) parametrów takich jak podatność zawieszeń, podatność obudowy (wytłumienie bywa nieliniowe, port BR również) czy BL w funkcji wysterowania - powoduje zniekształcenia nieliniowe.
-
Ale generalnie to wszystko sprawia że w cewce indukuje się prąd który wytwarza jakąś siłę działającą na membranę w sposób który nie został wywołany przez dostarczony sygnał ze wzmacniacza? Czy należy to tylko traktować jako działanie tego prądu na sygnał - zmianę modułu impedancji??? Ekranowanie rdzenia pod nabiegunnikiem przyniosłoby wtedy jakiś pożytek?
W zasadzie w których miejscach obwodu jest najsensowniej umieścić ekranowanie, żeby efekt jego działania był najbardziej istotny a nie powodował zwiększenia wymiarów samej szczeliny magnetycznej?
-
Ten prąd to zwykły model Thiele\'a - Small\'a opisujący zachowanie systemów basowych (SPL i impedancja) i używany w symulatorach. Walczył z tym wiatrakiem pewien konstruktor którego nazwiska nie przytoczę z szacunku dla zmarłych.
Z kolei design faraday\'a to skomplikowana sprawa - nie znam się na tym jakoś bardzo dobrze. Przykładowo - Scanspeaki 18W8542 i 18W8543 mają miedź w szczelinie, podczas gdy 18W8545 - tylko powyżej i poniżej, w samej szczelinie nie.