Audiohobby.pl
Audio => DIY => Wątek zaczęty przez: Gardenus w 24-03-2008, 22:36
-
Mam parę urządzeń z lat 1976-1984.
Czy już nadszedł czas do wymiany w nich kondensatorów elektrolitycznych ( NICHICON, ELNA, ELWA)
Na razie nic nie wskazuje, że istnieje taka potrzeba, ile czasu będą jeszcze sprawne?
Czy TEAPO czy JACKCON itp. to godne do wymian.
Czy zmuszony jestem "dowartościować" sprzęt zakupując (niestety drogie) audiofilskie ?
Co ewentualnie (jeżeli ) psują dzwięk te w/w aczkolwiek nowe chińskiej produkcji ?
Pozdrawiam.
-
Elektrolity mają czas żywotności określony w (roboczo)godzinach.
Generalnie jest tak, że elektrolity małej pojemności mają czas żywotności nie przekraczający 1000h.
Natomiast elektrolity o pojemności rzędu 1000uF i więcej mogą mieć czas pracy od kilku do nawet 10000h.
Wniosek jest taki, że w twoim sprzęcie małe elektrolity już dawno poszły się j.... :)
Duże mają mniejszą pojemność. Jakie ma to znaczenie, zależy od tego jakie zadanie spełnia konkretny elektrolit.
Co do audiofilskich kondensatorów... to zdania są tu podzielone. Wielu rasowych elektroników, uważa, że \'audiofile\' przeceniają wpływ rodzaju elektrolitów na dźwięk... myśle, że Jamicony będą dobre... jeżeli zajdzie taka potrzeba, niezłe i raczej niedrogie są też BC Components oraz Nippony szczególnie niskoimpedancyjne.
________
mniam...
-
Widzicie, i tu widać przewagę urządzeń wewnątrz których "hula wiatr". Pierwsze co mi przyszło na myśl jak rozkręciłem swojego Musicala to to, że z elektrolitami nawet po latach problemu właściwie nie będzie. Bo co za problem wymienić "2 na krzyż" nieduże kondki;)
-
Przejdę do konkretów.
W moim DECK Grundig CF 5500 z 1980 r pomierzyłem kondensatory do 20 uF ( bo tylko mam taki zakres pomiaru w mierniku).
Z wyników ( ELNA, NICHIKON) średnio przez okres 28 lat straciły ok 8-10 % wartości.Sądzę ,że przez ten dość długi okres czasu jest to mało . Co do " chińszczyzny to nie mam jeszcze praktycznego rozeznania ile czasu " pochodzą". Z pomiarów nowych zauważyłem, że część z nich ma niedomiar pojemności. Może dlatego część forumowiczów ich nie poleca?
W ruskim deck MP 7301 wymieniłem na " chińszczyznę "100 % na razie testuję. Magnetofon ten ( wymiana głowicy na ALPS) i porządna regulacja, gra bardzo ładnie i czysto . Pomierzyłem parametry ma teraz od 35 do 18kHz ( dane techniczne serwisowe 40Hz -14kHz).
Szukam więc prawdy ?
-
Byłbym ostrożny przy wymianie starych kondensatorów na pierwsze lepsze chińskiej/tajwańskiej produkcji. To co sprawdza się w zasilaczach PC, niekoniecznie musi dobrze zabrzmieć w torze sygnału. Szczególnie, jeśli nowy kondensator o parametrach takich jak wymieniany jest znacznie mniejszych rozmiarów od oryginalnego. Na przykładzie Elny czy Nichicona łatwo zauważyć, że droższe/ audiofilskie kondensatory mają większą objętość obudowy w stosunku do pojemności (np. Nichicony KZ są wyraźnie większe od "niższych" FG). Wiąże się to z grubością okładek lub zastosowaniem dodatkowych materiałów tłumiących drgania... Jamicony są stosowane przez wielu producentów audio, np. Musical Fidelity, więc powinny być przyzwoite.
-
Mniejsze elektrolity warto wymienić na MKT.
ELWA w polskim sprzęcie też bym wymienił wszystkie na nowe. Wystarczą Smsungi, Jamicony itp. podstawowe typy.
Rozrzut pojemności elektrolitów jest taki, że nieraz nie da się sprawdzić czy straciły pojemność. Nie wiadomo też jaką mają pojemność przy wyższym napięciu i jak wolno ulegają samorozładowaniu.
Warto wymienić gdyż pewnie obecnie produkowane kondensatory są jednak lepsze.
Podana żywotność dotyczy maksymalnej temp. roboczej a więc 85/105st. C. Temperatura niższa o każde 10 stopni wydłuża ten czas przynajmniej 2x.
-
>> Molibden, 2008-03-25 18:56:30
>Warto wymienić gdyż pewnie obecnie produkowane kondensatory są jednak lepsze.
Zależy które... napewno nie chińczyki... z ludowych chin :) to już lepiej tajwańskie Hitano...
Dodam jeszcze, że Jamicony używają też Czesi w swoim Dac CASEA CEPHEUS. Zapytałem kiedyś ich kiedyś dlaczego nie stosują \'audiofilskich\' elektrolitów lub chociażby BC Components... powiedzieli, że nie ma różnicy.
Załączam zdjęcie ze strony High Fidelity.
-
I te "szaraczki" też mi wyglądają na zwykłe MKT, kupowałem takie tylko że były bladożółte.
Nie ma różnicy... lub jest za mała by ją usłyszeć. Wg mnie przede wszytkim, jeśli już coś słychać to pojemność elektrolitów i na dużych kondensatorach - bypassy.
-
>> mlb, 2008-03-27 01:01:35
We wzmacniaczu z przed 28 lat (pierwszy właściciel) jakieś ponad 70\'000godzin pracy i hulają jak nowe
Rafaell
-
>> mlb, 2008-03-27 01:01:35 We wzmacniaczu z przed 28 lat (pierwszy właściciel) jakieś ponad 70\\\'000godzin pracy i hulają jak nowe Rafaell
A jakiego producenta?
-
pewnie SONY :P
________
mniam...
-
Witam.
Czy nieużywany kondensator z 1989 roku będzie jeszcze trzymał pojemność w zakresie tolerancji kondensatorów elektrolitycznych?
-
to zależy :) jak nie wysechł to będzie mniej więcej trzymał.
Ale na 100% trzeba go poddać formowaniu (cokolwiek to znaczy) :)))
Jeżeli to polski kondensator elektrolityczny, to raczej należy go wymienić.
________
mniam...
-
Różnie mówią o kondensatorach. Polskie Elwy nie są wcale złe pod warunkiem, że nie pracują w torze audio. W zasilaczach czy układach nie potrzebujących przestrzegania ściśle ustalonych wartości napięć czy częstotliwości to nasze Elwy się jeszcze nadają. Jeśli mają być w szeregu z sygnałem audio to różnica po wymianie nawet na te najtańsze chińskie jest zauważalna. Co ciekawe, stare 10u/25V czy kilka sztuk 4,7u/40V miało nawet większą pojemność po dwudziestu kilku latach. Albo taki był rozrzut jakościowy na linii produkcyjnej albo kondensatory zwiększyły swoją pojemność jeżeli były używane z niższym niż znamionowe napięciem. Swoją drogą jeśli wszystko działa dobrze to lepiej tego nie ruszać, a jeśli już trzeba wymieniać to wszystkie - mamy spokój na następne kilkanaście lat.
-
Pojemność to nie wszytko, liczy się jeszcze odpowiedź impulsowa, stratność, upływność i inne parametry dynamiczne. Kondensatory w zasilaniu są też włączone w tor audio, tylko że inaczej i też mają wpływ, tyle że dobre nie będą miały wpływu słyszalnego (negatywnego).
-
>Elektrolity mają czas żywotności określony w (roboczo)godzinach.
>Generalnie jest tak, że elektrolity małej pojemności mają czas żywotności nie przekraczający 1000h.
A sprawdziłeś w jakich warunkach?
>Wniosek jest taki, że w twoim sprzęcie małe elektrolity już dawno poszły się j.... :)
A gucio tam... ;)
Mam z swoich zbiorach elektrolity nawet z 1971 r. (np. ELWY) i zachowują się jak nowe, prosto z fabryki. A jak są to Ducati to już w ogóle.
Akurat nie dysponuję ich opisami katalogowymi ale całkiem możliwe jest iż ich żywotność jest wielokrotnie dłuższa od współczesnych (tych "tysiącgodzinnych").
-
>W moim DECK Grundig CF 5500 z 1980 r pomierzyłem kondensatory do 20 uF ( bo tylko mam taki zakres pomiaru w mierniku).
>Z wyników ( ELNA, NICHIKON) średnio przez okres 28 lat straciły ok 8-10 % wartości
Wiesz że fabryczne elektrolity mogą mieć pojemność +-50% i to jest ok?
-
W chińskich jest raczej niedomiar pojemności.
Audiofilskie z reguły mają zgodną z oznaczeniem pojemność, jakościowo są znacznie lepsze a zatem i droższe.
-
>> Gardenus, 2008-04-17 23:14:32
W chińskich jest raczej niedomiar pojemności.
Audiofilskie z reguły mają zgodną z oznaczeniem pojemność, jakościowo są znacznie lepsze a zatem i droższe.
Czy warto zainwestować w takie kondki?
http://www.allegro.pl/item349594266_audiofilski_nichicon_fw_10000uf_50v.html
-
A to zależy do czego? :))
-
>> zoltar7, 2008-04-22 00:07:02
A to zależy do czego? :))
Do wzmacniacza. Do zasilania końcówki.
-
Wyglądają tak "Audiofilsko" :))
-
Te nie są jeszcze takie drogie .
Chińskie TEAPO tej pojemnośći w sklepie z częściami RTV sprzedawca wycenił na tyle samo.
-
Koledzy warto wymieniać kondy w urządzeniu które ma już 20 lat? I spadki pojemności ok 10%. DOdam, że nie wiem w jakich warunkach było przechowywane i używane urządzenie zanim je nabyłem.
Pzdr
-
20-letnie warto wymienić, czasami takie stare lubią "zamulać".
-
Dużo mówi się o wysychaniu elektrolitów , a spotkaliście się ze zjawiskiem wylania takowego ?
-
mam pytanko do bardziej zorientowanych - gdzie można kupić w Polsce/Europie kondensatory ELNA AUDIO 12000 uF / 63V ? Potrzebuję 4 sztuki
-
Czy znana jest jakaś metoda na "regenerację" elektrolitów ?
Jakieś "reformatowanie" ?
Jakieś poddawanie składowej stałej ?
Jakieś poddawanie składowej zmiennej ?
Lekkie podsmażanie, np. krótkimi impulsami udaru prądowego, silnymi, ale na tyle krótkim, aby od razu ten kondek wyleciał w powietrze ? (środki ochronne na oczy - posiadam).
Ostatnio zupełnie niechcący wykonałem pewien eksperyment z elektrolitem.
Co prawda nowym.
Elektrolit 1500uF / 250V niechcący podłączyłem do napięcia stałego 1800 V DC.
Mówiąc inaczej: Maksymalne dopuszczalne napięcie pracy przekroczyłem około siedmiokrotnie.
Przypuszczam że 50 milisekund to mogło trwać. Ile może trwać czas aktywacji / rozłączania bezpiecznika tablicowego B6, który jest poddany zdecydowanemu zwarciu (łuk we wnętrzu lampy) ?
W każdym razie - o dziwo - ten elektrolit wcale nie wybuchł.
A ino się trochę zdenerwował.
Rozgrzał się do temperatury około 100 stopni. Trochę pośmierdział.
Nawet nie zdążył się wypuczyć / wydęcia dostać.
Natomiast co ciekawe - po tym jak ostygł - pracuje zupełnie normalnie.
Można by nawet powiedzieć, że teraz dźwięk się nawet trochę bardziej aksamitny zrobił ...
Może w tym szaleństwie jest jakaś metoda na "regenerację" starych elektrolitów ?
Najpierw je sformatować, powoli podnosząc napięcie polaryzacji przez wysoką rezystancję aż do pełnej wartości napięcia nominalnego, a potem je serią takich krótkich impulsów typu "pobudka" do życia przywrócić ?
-
Są takie regeneratorki pobudzacze do akumulatora samochodowego,które podłącza się do gniazda zapalniczki,które mają własną bateryjkę i siekają szpilkami o dużym napięciu po czym akumulator może odżyć.Może coś w ten deseń?