Audiohobby.pl
Audio => Ogólnie o audio => Wątek zaczęty przez: Dudeck w 20-01-2009, 12:31
-
Czy aby na pewno ?
Niedawno i całkiem przez przypadek w rozmowie z moim znajomym dowiedziałem się , że właśnie u niego śmiga MD i na dodatek ma się nieźle ( posiada bowiem kilkadziesiąt dyskietek tego formatu ) .
Ciekawe dlaczego się nie rozpowszechnił skoro posiadał ogólnie dostępną w swoim czasie cechę : zapis wielokrotny a magnetofony , które to miał de facto zastąpić , rzeczywiście w szybkim tempie zaczęły "wypadać z obiegu " ?
Jakość dźwięku , którą tak powszechnie na początku krytykowano ( nawet szum między utworami ) , podniesiono w kolejnych generacjach ( ATRAC 4,5 i wyższe ) do jakości CD .
Dlaczego więc się nie "zadomowił" na dobre ?
-
Cena, jedna firma i jeszcze cena nośnika. Jak podniesiono jakość to już pewnie dawno było za późno. A jakąś muzykę na tym wydawano?
------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Prawdziwa głupota za każdym razem pokona sztuczną inteligencję.
-
Mogę mówić wyłącznie za siebie:
1. "Dyskietki" były drogie;
2. Nagrany materiał z CD był gorszej jakości niż na taśmie chromowej z dolby C
Dlatego nie kupiłem.
-
Dziesięć lat tamu kupiłem sobie MD Onkyo 2521 , zastąpił on sporadycznie używany magnetofon tejże Firmy.Miałem dostęp do "zasobów" oryginalnych płyt /kolega prowadził komis/ oraz do dyskietek ,które kupowałem w Niemczech po ok. 2 DM.
Po początkowym okresie zachwytu nad "jakością CD" i po wymianie sprzętu stereo na lepszy zacząłem dostrzegać jednak pewne różnice.
Nie chodzi tu wcale o gorszą jakość w stosunku do oryginału ale o to ,że MD "dodawał coś od siebie " pozornie wydawało się ,że "polepsza jakość" nagrań bo jak nazwać to ,że stare nieremasterowane CD Black Sabbath ,Deep Purple czy Jethro Tull lepiej brzmiały z MD niż CD ?
W sumie magnetofony robią to samo ale na to jesteśmy przygotowani.
Nawet mojemu MD "zafundowałem" gniazdo sieciowe i testowałem na nim różne kable ale ostatecznie
w ubiegłym roku go sprzedałem , stosunkowo tanio bo za ok. 250 zł . niech ktoś inny ma zabawę i radochę.
-
Poznałem kiedyś gostka , który miał zestaw stereo z absolutnie wszystkim co wydawało dźwięk - miał i MD i DATa , absolutnie wszystko co wtedy istniało .
-
Też mam MD od około 10 lat. Sony MZ-G755 z nagrywaniem. Mam ponad 100 dysków i ciągle kupuję. Używam go do pociągu/samolotu/hotelu. Nie mam MP3 ani discmana. Jakość odtwarzania nie jest porażająca, ale zajmuje mniej miejsca niż odtwarzacz i płyty CD. Dobra jest możliwość nagrywania kilka razy na tej samej dyskietce, ale trzeba naklejać od nowa opisy. Kolejne plusy to używanie tego jako dyktafonu (dobry zewnętrzny mikrofon). Wbudowane radio. Możliwość nagrania czegokolwiek z jakiegokolwiek źródła - mały jack.
W najbliższej przyszłości zmienię jednak na MP3 bo trochę dużo jest z tym zabawy.
Włodek
-
A coś takiego stacjonarnego ?
-
Ja kiedyś dostałem na gwiazdkę MZ-R3, trzecia generacja urządzeń przenośnych MD, mam trzy orginalne płytki i sporo nagranych, aktualnie używam MZ-RH1 i uważam, że jakość jest wręcz taka sama jak z CD. Lepszym towarzyszem podróży okazał się jednak Vaio VGF-AP1L, lepsza dynamika.
Vaio jest porównywalne z TCD-D100 (DAT), ma bardzo dobry wzmacniacz i geenialnie działa razem ze słuchawkami HD485.
MD jest formatem wymarłym, ze względu na to, że Sony został z nim sam, w Japonii owszem cieszy się dużym uznaniem, ale Japończycy lubią właśnie te małe cudeńka :) Ja nadal ogarniam go sentymentem z racji tego, że mam sporo płyt przegranych, których dzisiaj już nie kupię :)
-
Czy jakaś firma ma jeszcze w swojej ofercie stacjonarnego MD ? Nawet jeśli to tylko rynki zachodnie ; pomijam ten model Soniego oferowany w kraju :(
-
>> Dudeck, 2009-01-20 13:25:54
Poznałem kiedyś gostka , który miał zestaw stereo z absolutnie wszystkim co wydawało dźwięk - miał i MD i DATa , absolutnie wszystko co wtedy istniało .
Dudeck, poznaj mnie ;-) mam wdomu wszystko co nadaje się do nagrywania. DAT, DCC, MD, CC, R2R... you name it. Brakuje mi Elcaset i 8-track ale pomalutku...
-
Miałem jeden odtwarzacz MD średniej klasy Sony JE500 czy jak mu tam było postał 2 tygodnie i poszedł w diabły robił z niego miazgę pierwszy lepszy magnetofon dobrej klasy średniej zarówno jeśli chodzi o dźwięk jak i o przyjemność obsługi
-
Wysokie MD nie są takie złe. Były dwa godne uwagi modele 30ES i 50ES. Fajne, pancerne maszyny. Dźwięk jak ktoś wcześniej napisał - inny, ni lepszy, ni gorszy niż z CD. Ewidentnie jest "zrobiony" tak aby podobać się i coś w sobie ma. Z analogu na to nie nagrywałem.
-
">> cles, 2009-05-27 14:55:11"
Ok , wpadnę rano przed robotą :)
-
gotyk1 MDS JE 500 ma taki algorytm kompresji ze grac nie moze ale juz MDS JE 530 robi z niego miazge. Z dowolnie wybranego przez Ciebie magnetofonu kasetowego takze.
-
Discomaniac a czy z Alpine AL 85 takze robi miazge?
-
No co ty ;-)
-
>> discomaniac71, 2009-05-28 11:24:30
gotyk1 MDS JE 500 ma taki algorytm kompresji ze grac nie moze ale juz MDS JE 530 robi z niego miazge. Z dowolnie wybranego przez Ciebie magnetofonu kasetowego takze.
Trzeba wierzyć Panu discomaniac71. Ogólnie wiadomo, że Pan discomaniac71 słuch ma lepszy ode mnie.
-
Witam, jestem na forum nowy, ale widzę tu dużo znajomych mi osób z innego forum.
Chciałbym się pochwalić, że używam MD Denon 1800AL, posiadam dużo płyt MD na które kopiowałem pożyczone płyty LP lub CD z których robiłem składanki. Bardzo lubię słuchać z niego muzyki, gra świetnie i wygląda wspaniale, świetnie współgra z CD. Nie myślę abym zechciał się go kiedykolwiek pozbyć.
Pozdrawiam.
-
Robi wrażenie porządnej maszynki , kiedy chciałem sobie coś takiego sprawić - okazało się , że już nikt MD nie produkuje ( tylko Sony ma w ofercie jakiś kiepski model - nie mogę "przebrnąć" przez jego design a przede wszystkim wykonanie ) .
-
Dudeck
Szukaj po aukcjach, trafiają sie wysmienite maszyny.
-
Widze ze takze na tym forum debilnych zlosliwosci nie brakuje.
-
I nadętych bufonów też.
-
Dudeck
A dlaczego tak bardzo chcesz mieć MD ?
Włodek
-
Pewnie uparł się na coś koniecznie z kompresja stratną. :)
-
Możę też chce archiwizować płyty LP? Które po nagraniu na MD mają nadal swój klimat i brzmią jakby dynamiczniej, przynajmiej tak jest w przypadku mojego Denona. Model ten to najwyższy z dostępnych ATRAC, według testów biej na głowę Sony 30 i 50ES, dopiero 555ES za 1500euro /Denon 1800AL- 1000euro/ daje mu popalić, ale to tylko testy, a ja nie słuchałem żadnego z modeli Sony, jedyny MD z jakim miałem do czynienia to ten który posiadam.
Pozdrawiam.
-
Miało być "według testów bije" :)
-
">> w.luczynski, 2009-06-02 17:35:01
Dudeck
A dlaczego tak bardzo chcesz mieć MD ?
Włodek"
Nigdy nie miałem takiego wynalazku , trochę ciekawość , a podparta tym , że jestem z pokolenia ludzi nagrywających z radia różne kawałki ( kiedyś tak było ) . Godzinami wpatrywało się we wskaźniki wysterowania . Ta magia tego została do dziś , a prócz decka właśnie MD w tej materii dostarcza tej frajdy . Można pożartowac , ze przez te wskaźniki wysterowania :) Oczywiście mówimy o sprzęcie "poważnym" czyli takim "wieżowym" .
Pozdrawiam .
-
A jednak ma ktoś coś takiego w ofercie . Ktoś miał z nim jakąś styczność ? Jak wrócę z wakacji zastanowię się nad nim :)
http://polsound.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=212&Itemid=68
( z drugiej strony , ile ja mam już "potrzeb" sprzętowych :) )
-
Zamierzam nabyć jakiś odtwarzacz MiniDisc najlepiej Sony.
Mam na oku model MDS-JE500.
Wiem, ze posiada kompresje Atrac 4. Czy bardzo odbiega od 5-tej generacji?
Chodzi mi o to czy nagranie z płyty CD będzie bardzo zbliżone do oryginału, czy raczej niestety bedzie to jakosc zblizona do mp3 co da się ludzkim uchem od razu wysłyszeć?
Mini Disc ma mi służyć do zgrywania singli CD na płytkę MD, zeby słuchać muzyki, a nie bawić się w ciągłe żonglowanie płytami gdyż wiadomo, że na singlu jest zaledwie pare wersji tej samej piosenki.
MD o tyle jest wygodne, ze jak znudzi mi sie moja skladanka to mogę sobie stworzyc nową np. kasujac tylko te kawalki, ktore mi sie znudzily i w ich miejsce wgrać nowe.
-
Ja mam przenośny Sony MZ-G755 type R.
Jeśli pytasz czy u mnie słychać różnicę pomiędzy MD a CD firmy MBL, to tak jest ogromna różnica.
Natomiast ten sam MD bije na głowę iPody i Cowony, które słuchałem (ale od razu zastrzegam, że kompresja plików była różna - od bezstratnej do kompletnej beznadziei).
Jak kupię sobie iPoda to MD będzie do wzięcia :) Już mi się nie chce bawić tymi płytkami.
WŁ
-
Sprzet przenosny i odtwarzacze mp3 to inna bajka. Mi chodzi o stacjonarne segmenty.
-
Czy długość przewodu optycznego ma znaczenie?
Chodzi o to, ze musze umiescic odtwarzacz troche dalej od wzmacniacza.
Czy użycie przewodu światłowodowego 1,5m spowoduje jakies istotne straty w porównaniu do przewodu 0,5m?
-
Na pewno o rząd wielkości mniejsze od połączenia elektrycznego.
-
Bez różnicy .
-
Lepiej po koaksjalu, dyspersja w światłowodzie i odbiornik światłwodowy wpropwadzają jitter.
-
To potwierdzam w 100%. JE 530 to bardzo udany model.
-
Co to jest jitter? Powoduje jakieś straty?
To może najlepiej normalnie przez czincze?
-
Jak do kopiowania strumienia PCM, bez konwersji A/Club C/A po drodze to może być światłowód. Natomiast do łączenia z DACem czy DAC lepiej nie Toslinkiem, tylko elektrycznie. Jitter jest problematycznym zjawiskiem które towarzyszy konwersji a nie kopiowaniu danych.
-
W jaki ATRAC jest wyposażony PIONEER MJ-D707 bo nigdzie nie mogę znaleźć takiej informacji?
Czy ten model to udana konstrukcja?
-
>> Molibden, 2009-09-13 16:53:26
> Jitter jest problematycznym zjawiskiem które towarzyszy konwersji a nie kopiowaniu danych.
Można się spierać.
-
Zrozumiałem kopiowanie danych jako ich przenoszenie, ale wiadomo już o co chodzi.
-
Prośba o link , gdzie znajdę instrukcję w języku polskim do Yamahy MDX-793 .
Od jakiegoś czasu wertuję net i nic .
-
Proszę Cię bardzo Dudeck, niestety po angielsku, ale to chyba nie problem ;)
http://diplodocs.pl/instrukcja-obslugi-uzytkowania/YAMAHA/MDX-793-_E
-
Problemu nie ma , bo jak się czegoś nie domyślę , to zawsze żona dopowie - ma ten język opanowany doskonale .
Ale ja patriotą jestem .
:)
-
Używa ktoś odtwarzacz MD firmy Pioneer?
-
Jakieś dobre metody czyszczenia lasera w MD?
-
Tylko "oczka" ?
-
Tak chodzi mi o oczko.
-
Zerknij w te dysputy :
http://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=876500#876500
-
Tascam MD-02B ; czy ktoś jest może posiadaczem i dysponuje jakąś opinią o nim ?
-
Sam bym go chętnie nabył i przetestował. Niestety jest poza moim zasiegiem finansowym.
-
Ja mam, minidysk jak każdy inny. Tylko pytanie po co słuchać nagrań jakości mp3, z nośników które trudno dostać, a do tego ten tascam strasznie drogi :)
-
">> ciasteczkowypotwor, 2010-02-05 14:15:29"
To jeśli można mam pytanie - czy ten dolny panel ( ten z napisami po lewej i przyciskami obsługi po prawej ) , który tak lekko wystaje - jest całością , czy też składa się z dwóch osobnych części , a linią łączenia jest ten widoczny "rowek" biegnący w górę wspomnianego elementu ?
Dudeck .
-
Ja już nie mogę tego czytać jak ktośpisze, że MD gra jakością mp3. Czy wy ludzie jesteście głusi? Moze stary Atrac tak grałale wersje od 4.5, a i nawet od 4.0 przewyższają mp3 przedewszystkim w tonech wysokich. Nie ma takich zniekształceń jak w mp3 nawet najlepszej jakości mp3 320kbps.
-
Ten panel, to część obudowy, chyba ze mocno pociągniesz to napewno odpadnie :)
MD, nie gra dobrze. Już wolę WAV.
-
">> ciasteczkowypotwor, 2010-02-06 20:34:03
Ten panel, to część obudowy, chyba ze mocno pociągniesz to napewno odpadnie :)"
Chodzi mi o to miejsce ; w powiększeniu wygląda jakby ta część lewa nakładała się na "całość" panela "wychodzącego do przodu" . Czy tak jest istotnie ?
-
Tu można sobie nieźle powiększyć :
http://images.google.pl/imgres?imgurl=http://www.broadcastpartners.nl/website/eshop/images/detail/tascam-md-02b-md-recorder-86754.jpg&imgrefurl=http://www.broadcastpartners.nl/website/eshop/md-02b-md-recorder-86754.html&usg=__IXukctzAAsu8jEKekupMNXAHYbQ=&h=1824&w=4962&sz=339&hl=pl&start=22&um=1&itbs=1&tbnid=_wizRTHeA-5_fM:&tbnh=55&tbnw=150&prev=/images%3Fq%3Dtascam%2Bmd02b%26ndsp%3D20%26hl%3Dpl%26lr%3D%26sa%3DN%26start%3D20%26um%3D1
-
Poprawka :
http://www.broadcastpartners.nl/website/eshop/md-02b-md-recorder-86754.html
-
Tm jest ATRAC 3? Czy chodzi, ze jest to ATARAC 3-ciej generacji? Jeżeli tak to kiepski.
-
Obecnie posiadam odtwarzacz Sony MDS-JE530, który jest wyposażony w stopień kompresji ATRAC DSP Type R, czyli najwyższy.
Natomiast mam możliwosć zakupu odtwarzacza MDS-JE700, który w porównaniu z 530-tką ma aluminiowy front panel. 530 ma plastikowy.
MDS-JE700 mimo wyższego oznaczenia modelu jest odtwarzaczem starszym niż 530-tka i posiada kompresję ATRAC 4.0.
Czy oznacza to, że jakościowo bedzie duzó gorzej, bedzie to słyszalne?
Czy warto przeisadać się z MDS-JE530 na MDS-JE700. Pytam bo 700-tka lepiej by mi pasowała wizualnie do zestawu ale jeżeli mam stracić na jakości to sobie odpuszczę.
Czesto na Allegro dosyć drogo schodzi model Sony MDS-JA3ES mimo iż posiada zaledwie ATRAC 3.5, a podobno dopiero od wersji 4.5 warto kupowac odtwarzacze MD.
-
Ja mam Sony MDS-JA50ES z ATRAC 4.5 chyba i 555ES z Type R czyli niby lepszy ale i tak zdecydowanie wolę JA50ES.
-
A na słuch jestes w stanie wychwycic roznice?
-
No właśnie na słuch wolę 50ES, jak przypuszczam nie jest to zasługa stosowanego algorytmu a konwersji D/A i stopnie analogowego. Grają zupełnie inaczej.
-
A czy ktoś może posiada instrukcję obsługi Tascama MD-02B w naszym języku ?
-
" >> ciasteczkowypotwor, 2010-02-05 14:15:29
Ja mam, minidysk jak każdy inny. Tylko pytanie po co słuchać nagrań jakości mp3, z nośników które trudno dostać, a do tego ten tascam strasznie drogi :) "
Czy próbowałeś odkręcić blaszki boczne od obudowy ? Zostaje po nich jakiś ślad na obudowie ( rysy , odbarwienia , itp ) ?
ps : nawet ładniejszy ten model od wcześniejszego MD-350
-
" >> Reaper, 2010-02-11 12:11:09
Tm jest ATRAC 3? Czy chodzi, ze jest to ATARAC 3-ciej generacji? Jeżeli tak to kiepski. "
W sobotę albo w niedzielę zajmę się jego instalacją ( firma nie wkłada do kartonu nawet najprostdzego IC ?! ) i postudiuję trochę papiery - tak na szybko przeglądając , to brak o tym informacji ( tylko , że ATRAC ) . Gdzieś w necie rzuciło mi się na oczy , że to ATRAC-3 .
-
Jestem nim pozytywnie zaskoczony , gra uczciwie , wygląda w realu lepiej niż na fotkach . Powolutku go "rozpracowuję" .
I tylko ten odwieczny problem z brakiem czasu !
-
Co do kwestii nośników poruszanych wcześniej : Sony i TDK nadal mają je w aktualnej ofercie po ok. 7-8 zł/sztuka .
Jeśli ktoś bawi się jeszcze w MD to ma przysłowiowy ostatni dzwonek na nowe sztuki .
-
MiniDisc do sprawdzenia sprzętu.Cały czas to w przybliżeniu 55minut.
-
Bardzo tendencyjny tytuł wątku. Tak nie mogłem przejść obok i nic nie napisać. Bo to źródło dźwięku, narzędzie do nagrywanie i odtwarzania a zarazem przedmiot westchnień wielu pasjonatów. Nie chcę wszczynać kolejnej świętej wojny, ale sprzęt daje dużo możliwości i frajdy przy odtwarzaniu, edycji i nagrywaniu muzyki. Tyle samo frajdy dco nagrywanie na magnetofonie. W sumie to też rodzaj magnetofonu (zapis magnetyczny, odczyt optyczny) tylko w tym urządzeniu jest frajda z funkcjonalności sprzętu, edycji i teoretyczne długowieczności nośników. Tu raczej nie dbamy o rodzaj taśmy (dysku), nie interesują nas parametry zapisu, bo zawsze jest tak samo. Bariera cyfrowego dźwięku pozwala nam zapomnieć o niedostatkach taśm, chociaż wielu, łącznie ze mną powie, że pozbawia nas całej tej otoczki, tego mistycyzmu. Ta funkcjonalność także leży u podstaw dobrej zabawy w magnetofonach. Nie wiem, czy Dragon by miał taką pozycję gdyby nie posiadał tylu gałek i miał tylko automatykę zapisu bez żadnych regulacji azymutu głowicy. Dlatego magnetofony z automatyką mają odległe miejsce w mojej hierarchii klocków. Kenwooda KX-9010 kupiłem tylko dla jego wskaźnika wysterowania. Czemu nie kupiłem KX-5010? Bo jest tylko 3 głowicowy. 9050/60 mają regulację biasu, ale są brzydkie jak rosyjskie ciężarówki. Ale wracając do MD, to z kolei prócz duszy muszą mieć też trochę dobrej elektroniki pod maską. Dlatego pierwszym, który mnie naprawdę oszołomił był MDS-JB920, ale miał już nowy wyświetlacz z ubogim wskaźnikiem wysterowania więc dokupiłem MDS-JA30ES, jak się pojawiły z MDLP to zacząłem od MDS-JB940, ale nie poprzestałem i kolejnym (może nie ostatnim) celem był MDS-JA333ES - chociaż jego zakup był bolesny i dwa lata walczyłem aby go uratować (555 nie ma MDLP). Póki co mam 4 MD i czasem czuję klęskę urodzaju gdy chcę sobie zestawić sprzęt do dłuższego używania. Czterech MD nie ustawię, 6 magnetofonów i czterech DATów plus kilka CD, wzmacniacz, tuner, korektor... Musiał bym przebić sufit a zasięg mam i tak nie większy niż 2m. Byłby kłopot z obsługą. A gdyby tak nigdy nie było MD? Co ja piszę. Ale są jeszcze DATy, też taśma i też cyfra :) I też dużo frajdy. A że ten czy inny brzmi tak czy inaczej, co mnie to obchodzi. Nigdy nie sugerowałem się brzmieniem żadnego sprzętu a przede wszystkim jego konstrukcją, wyglądem i funkcjonalnością. Mam korektor, wzmacniacz z gałkami i se mogą, brzmieć jak chcą a ja i tak se pokręcę. Ważne, że są. Nie muszą brzmieć ważne, że wyglądają, mają klasę i dają dużo radości. A najważniejsze, ze to moje zdanie, bo moje zdanie dla mnie jest najważniejsze. Nie zbieram sprzętu dla nikogo poza sobą i ten sprzęt ma radość mnie przynosić, choćby wszystkich krew zalewała, słuchając mojego zdania. Nie zamierzam się nikomu przypodobać, chociaż pochlebstwa też lubię :). Ale sprzęt, to bardzo subiektywna sprawa, wręcz intymna :)
-
nie wiem o co chodzi, a ruskie ciężarówki Ziły, i Łazy są piękne i ponadczasowe i niezastąpione w ciężkim terenie...
A jeśli chodzi o MD to dotąd sprzęt jest fajny, dokąd są do niego lasery dostępne, tak jak nagrywarki audio i Dat-y i ich głowice.
-
Ruskie są też podobno super kasety magnetofonowe taśmy szpulowe...
MD jest super w jego możliwościach nagrywania , edycji. We wszystkich urządzeniach (magnetofon,cd, wzmacniacz itp) jest ryzyko zepsucia.Dlaczego od razu zakładasz że się coś zepsuje,taka negatywna energia.To się nie dziwię że ciągle coś naprawiasz. Ja tak nie myślę, bo po co miałbym kupować ,używać i cieszyć z posiadania jeśli negatywną energię słowną lub myślową wysyłałbym do posiadanych urządzeń.
-
Swoje pierwsze maleństwo kupiłem ok. '98, za jakieś 2 lata dokupiłem drugie maleństwo, a za kolejne trzy 3-cie swe maleństwo. Nigdy nie zająknęły się nawet z powodu własnej usterki, raczej z powodu usterek samych płyt.
Maleństwo samochodowe poszło z samochodem, ok. 2008 roku, a reszta została i ma u mnie dożywotkę.
Ostatnio dokupiłem nawet nową baterię do MZR'a, ale niestety całość jest lekko zdekompletowana. Brałem go często do pracy (nosząc w plecaku) i pewnego razu przychodzę do domu, a tu widzę w pilocie czarny wyświetlacz. Pamiętam, że wtedy był mróz okrutny, jakoś ze 25st na minusie, a LCD tego nie lubił i se wylał. Kiedyś wpadł mi w oko taki pilot, ale zanim podjąłem decyzję o kupnie, to ktoś sprzątną mi go sprzed nosa.
Ogólnie dźwięk z tych urządzeń jest poprawny i tylko poprawny, nie ma co się spuszczać nad tą jakością. MZR'a kupiłem do nagrywania wykładów na uczelni i w tym sprawdził się doskonale. Ma spore długości nagrań, bo na płycie 80 nagrywa w "mono" 160 minut w całkiem niezłej jakości, no i z pilotem sprawdzał się pięknie, bo w praktyce na jednej płycie nagrywałem cały dzień wykładów. Żaden "łolkmen" nie dałby mi takiej długości i jakości nagrań.
Nigdy nie miałem do czynienia z nowszym systemem "Atrack", ale nie spodziewam się rewelacji, poza tym nie jest to mój wymarzony system, inne są bardziej wciągające.
-
Fajnie, że jest taki wątek. Niedawno wpadł mi w ręce Mini-disc Sony MZ-E20, kosztował tylko 2 zł. droższe były przewody do TV. Wylały w nim baterie i jeden styk jest uszkodzony, ale nie na tyle żeby go nie dało się uruchomić. Pożyczyłem "kasetkę" i przy odtwarzaniu muzyki przerywa, czy to 100% zużyty laser czy może szanse na inna usterkę. Soczewkę przeczyściłem.
-
przy odtwarzaniu muzyki przerywa, czy to 100% zużyty laser czy może szanse na inna usterkę
Sam sobie odpowiedziałeś:
Wylały w nim baterie
Myślę, że niepotrzebnie kupiłeś ten kabel i wydałeś na MD 2pln. :(
-
Za te pieniążki to i tak warto, może coś się kiedyś jeszcze trafi na podmiankę części. Dzięki za info.
-
-
Ciąg dalszy- MiniDisc Deck-tym razem dźwięk z gniazda-Line Out podłączony do urządzenia nagrywające filmy.
Jeśli jest beznadziejnie to znaczy że jestem bardziej głuchy niż myślałem- to już nie zostanę audiofilem-hehehe....
-
Nie zostaniesz audiofilem, oni słuchają dźwięków, a Ty muzyki i to jest ta zasadnicza różnica......
-
Masz 100% racje. Ale mogę kupić taką koszulkę i będę dopiero super słyszał dżwięki:)))
-
U mnie minidisc był zapomniany przez dłuższy czas. Mam od kilkunastu lat Sonego MDS-JB940QS (ATRAC Type-R) którego intensywnie używałem i pewnie dlatego rozwalił się w nim napęd. Parę dni temu odebrałem go jednak z naprawy. Teraz śmiga jak za dawnych czasów. Przyznam że bardzo mocno się zastanawiałem czy go w ogóle reanimować. Jestem fanem kaset a tutaj cyfra i kompresja. W dodatku sporo streamuję z neta więc po co to komu. Zadecydowało jednak to że mam na MD dużo cennych nagrań których nie ma na Spotifaju. Co ciekawe MDS-JB940 fajnie się sprawdza w charakterze DAC-a. Cztery tryby filtra cyfrowego pozwalają dobrać sobie optymalne brzmienie. Mojego cedeka pod niego nie podłączę bo by zdegradował sygnał ale z Yamahą NP-S303 całkiem fajnie współpracuje.
-
Takiego jeszcze nie widziałem:
-
"Sony Minidisc in store demo tape from 1993":
-
Odebrałem dużą paczkę od kuriera-:))) W paczce Pionieer MJ-D508 z Remonte Control Unit CU-MJ016. Zestaw audio tej firmy został powiększony, dobrze że jeszcze jest miejsce w pokoju. Trzeba z internetu pobrać instrukcję obsługi,serwisówkę i to wszystko wydrukować-potem do szuflady. Kupiłem od Pani o bardzo przyjemnym dla ucha głosie (aż mi nogi zmiękły).
Dodam że wiele zakupów sprzętu audiohobystycznego jakimś działaniem "siły wyższej" pochodziły od sprzedających Pań-:)))
Dzisiaj słuchanie/nagrywanie jutro zdjęcia,testowy filmik z muzyką .
Zdjęcie tak na szybko zrobiłem-(czym wyczyścić przedni panel)-?
-
A ja właśnie sprzedałem zakręconemu entuzjaście tego formatu moją 940-stkę Sonego z papierami i oryginalnym kartonem + 80 dysków w tym kilkanaście nierozfoliowanych (MD ES). Włączałem go raz do roku i tylko tyle. Wystał się na regale 20-cia lat.Kiedyś nagrywałem na nim muzykę z CD bo miałem spory dostęp do płyt.
Kasety i decki bardziej mnie kręcą. A za tę kase kupiłem piękną lampkę i się bawię.
Ja się cieszę i ktoś się z niego cieszy....miły remis))
-
Faktycznie tyle lat na regale,może robił wrażenie na gościach w tamtych czasach-:))) Nie posiadam zbioru 80 szt. minidisc- piękny zestaw pewno był.Powoli opanowuje nowy nabytek i jest radość.Czy jest możliwe że podczas nagrywania cyfrowo (optical) aby basy były mocne-? Może jestem głuchy z racji wieku,albo autosugestia? Ten sam utwór muzyczny nagrałem na innej nagrywarce (minidisc) i bas już nie był taki mocny.Mam nadziej że nie jest to jakaś
niesprawność ze strony elektroniki w pionierze-:(((
-
Ha.....na minidiscu w ogóle wcina troche dźwięku....
-
Takie "plumpanie" z trochę wycinanym dźwiękiem-:)))
-
Ja mam Pioneera MJ-D5 i MJ-D7 i trochę czystych dyskietek do tego. Kilkanaście już nagrałem. Mój D5 powinien być zbliżony do D-508. Fajna zabawa jest z nagrywaniem i ogólnie obsługa też bezproblemowa. Nie dziwię się że w Japonii MD były bardzo popularne i produkowane jeszcze po 2000 roku.
A co do jakości dźwięku nie ma co narzekać, do niektórych rodzajów muzyki się świetnie nadaje.
-
Piękny zestaw i wyglądają jak nowe z fabryki-:)))
Trochę mnie zasmuciło że na płycie PBC nie ma regulacyjnych potencjometrów, bo lubię czasami pokręcić-(tylko jako żart)-hehehe.....
Jest na przednim panelu klawisz DNR czyli cyfrowa redukcja szumów (nagrywanie/odtwarzanie).
-
Jest jeden potek przy laserze jakby Ci kiedyś brakowało mocy:)
https://doinaka123.blog.fc2.com/blog-entry-393.html (https://doinaka123.blog.fc2.com/blog-entry-393.html)
-
Dzięki za link do stronki-:))) aby nie trzeba było regulować.
情報ありがとうございました。
-
Przede wszystkim minidisci padają mechanicznie, to ramie i sprężynka, trzeba poprawiać
-
Jak padnie mechanicznie to się zaniesie do kowala -hehehe.....
-
ale wcześniej skonsultuj to z lekarzem i farmaceutą.
-
ale wcześniej skonsultuj to z lekarzem i farmaceutą.
Dobrze skonsultuje z lekarzem bez zapisywania kolejki. Tak się składa że w domu jest dr nauk medycznych-:)))Farmaceuta tylko realizuje recepty.
Z tym kowalem żartowałem oczywiście-:)))
-
Farmaceuta nie reralizuje tylko recept......
-
Farmaceuta nie reralizuje tylko recept......
Wiem o tym ,napisałem tak bo to tylko skrót myślowy. Nie jest to forum medyczne nie ma potrzeby pisać o farmaceucie, chyba że na tym forum jest audiohobysta to co innego-:)))
-
Nowy nabytek mini, Pioneer PMD-R1 z 1996 roku. Choć całkiem spory jak na odtwarzacz mp3.
Bateria niestety ledwo zipi ale że zasilanie zewnętrzne na 5V to można odpalić na power banku z odpowiednim kablem.
-
CD
-
Duży jak walkman na kasety ale dzięki temu ładnie wygląda bo jest inny niż modele z przełomu wieków. Czy on ma szczelinowy mechanizm ładowania dyskietki?
Może ja się wreszcie zabiorę za swojego...
-
Tak ma slot na MD. Faktycznie te ostatnie odtwarzacze były bardzo smukłe.
-
Pierwszy raz widzę taki sposób ładowania w walkmanie MD. Nawet nie wiedziałem że takie były. To pewnie dlatego jest taki gruby. Bardzo ciekawy model.
-
Wczesne przenośne były większe niż późniejsze jak każdej firmy, z cd tez tak było.
-
Ostatnio mój boombox CD/MD Sharp MD-ZV30 musiał przejść wymianę lasera MD. Nagrywać już nie chciał i z odtwarzaniem coraz gorzej było. Żadne czyszczenie i smarowanie nie pomagało. Udało mi się kupić oryginalny laser (Sharp MD MDR1, MDR1R, MDR1X, MDX3) w niemieckim sklepie lasertrader.de. Po wymianie płytki MD czyta bez zająknięcia. Nagrywania nie sprawdzałem bo i tak nagrywam na nowszych Pioneerach.
Ciekawe na ile wystarczy.
No właśnie, na ile wystarczają lasery w MD?
-
Widok po zdjęciu tacki dysków
-
Stary laser wyjęty
-
Nowy laser
-
Taki mp3 player do mnie ostatnio trafił. Sharp MS-DS30 w mało męskim kolorze :) Miał być niesprawny ale po przetarciu soczewki odpalił od razu. Oryginalna bateria typu gumstick trzyma bardzo dobrze.
Do tego podstawka ładująca. Musiał być niezbyt używany, nic nie powycierane.
-
Jest też mały kontroler z wyświetlaczem i słuchawki.
-
Jest to jeden z ostatnich modeli, pochodzi z 2003 roku.
Widać postęp w miniaturyzacji w porównaniu z wcześniejszymi modelami.
-
Kolejny ciekawy nabytek Pawle ;-)
-
Lubie ten format... ale rzadko używam :)
-
Zacna kolekcja i pięknie zaprezentowana.
Ja też aż tak dużo nie używam, bo muszę dzielić czas na inne formaty też.
Ale pod względem wielkości i łatwości użytkowania MD to był świetny wynalazek.
Gdyby jakość od początku była lepsza, jak CD (czy HiMD), to MD mógł być hitem nie tylko w Japonii.
Obecnie można odtwarzacze (i nośniki, szczególnie uzywane) kupować w JP niemal na kg i w niskich cenach, stąd moje zainteresowanie.
Do tego w JP sprzęt które zwykle opisane są jako tzw. junk najczęściej w moimi doświadczeniu okazują się sprawne po minimalnym serwisie.
-
Lubie ten format... ale rzadko używam :)
Robi wrażenie-Super-:)))
Nie posiadam takiej kolekcji sprzętowej (MiniDisc) bo tylko stacjonarne Sony oraz Technics.
Co do jakości nagrywania to moje uszy są zadowolone-:)))
-
Szacun ! Piękna kolekcja :) wystarczy popatrzeć i już banan na twarzy :)
-
Również gratuluje kolekcji ( ja swojej się praktycznie pozbyłem i zostały mi dokładnie 2 szt. w razie czego gdyby jeden się popsuł ). Jedno co zwróciło moją uwagę to wszystkie "SONY" no chyba że gdzieś są inne regały z innymi MD.
-
Jedno co zwróciło moją uwagę to wszystkie "SONY" no chyba że gdzieś są inne regały z innymi MD.
tak, tylko SONY, mam JE-500 oraz MXD-D4 segmenty i to wszystko z MD
-
Kolejny dzielny maluch, Sharp MD-DS55 z 2004 r.
-
Mechanizm to mistrzostwo miniaturyzacji.
-
cd
-
I jeszcze jeden błękitny MD-DS33 z 2005 r.
-
Kolejny dzielny maluch, Sharp MD-DS55 z 2004 r.
Pawle jakie tam jest Dolby?
-
Wojtku, to jest Dolby Headphone, czasami nazywane Mobile Surround, które tworzy wirtualne środowisko dźwięku przestrzennego w czasie rzeczywistym przy użyciu dowolnego zestawu dwukanałowych słuchawek stereo (z Wikipedii).
System wprowadzony przez Dolby w 1998 roku.
Obecnie to się nazywa Dolby Atmos for Headphones.
-
Wojtku, to jest Dolby Headphone, czasami nazywane Mobile Surround, które tworzy wirtualne środowisko dźwięku przestrzennego w czasie rzeczywistym przy użyciu dowolnego zestawu dwukanałowych słuchawek stereo (z Wikipedii).
System wprowadzony przez Dolby w 1998 roku.
Obecnie to się nazywa Dolby Atmos for Headphones.
Dziękuje Pawle za wyjaśnienia ;-)
Nigdy się z czymś takim nie spotkałem, może dlatego że miałem mało przenośnych grajków.
-
Te nowsze, Dolby Atmos to teraz często w smartfonach występuje.