Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => Lubartów => Wątek zaczęty przez: JaKub92 w 22-08-2026, 21:59
-
Nie wiem, jak to się stało, że do tej pory nie miałem jeszcze tej jednej z ikon PRL'u, ale w końcu wypatrzyłem ładny wizualnie egzemplarz i zakupiłem :)
Tutaj na foto już przywrócony do życia :)
Wiem, że jest już wątek w dziale ZRK, ale tutaj założyłem oddzielny, ponieważ jest to egzemplarz z Lubartowa.
-
Głowica wygląda, jakby nigdy taśmy nie dotykała (jedynie po rolce było widać), a ma jeszcze fabryczne plomby. Widać, że ten egzemplarz za dużo nie przepracował :)
-
Zębatki oczywiście w proszku - rutyna. Idler od przewijania za to zdrowiutki i ciągnie jak dziki :) Mechanika wyczyszczona, nasmarowana. Nawet filc hamujący lewy talerzyk wygląda na niemal dziewiczy.
-
Silnik dostał kropelkę oleju do tulejki. Zagadał od kopa po złożeniu mechaniki z powrotem do kupy :)
Na jednej ze śrub mocujących front była jeszcze fabryczna plomba!!! Wcześniej front sam zszedł, bo niestety ktoś się do niego nieumiejętnie dobierał i urwał gwinty :/ Na szczęście były w środku i udało się je dobrze przykleić do frontu. W przeciwieństwie do mocowania głośnika - ktoś nie wiadomo po jaką cholerę wyciągał głośnik i połamał bolce, na których powinny siedzieć blaszki zaciskowe - nie było ich już, więc głośnik po prostu przykleiłem na super glue - raczej nie będzie potrzeby zdejmowania go, a siedzi dobrze. W ostateczności znajdzie się kiedyś jakiś dawca frontu...
-
Ostała się nawet ta "zaślepka" od baterii, czy co to tam jest - po co to w ogóle było do tych magnetofonów wkładane?.. Tego nie wiem do dziś - przyznaję się bez bicia. :(
-
Ech, przywołałeś wspomnienia... Lista Przebojów, kasety Stilon...
Dobra robota, fajnie że ratujesz złomka.
-
Zarówno głowica mono jak i te pomarańczowe zębatki jak żywcem wyjęte z jakiegoś Philipsa.
Świetna robota i fotorelacja.
-
Jakubie dziękuję za relację z naprawy. I gratuluję przywrócenia złomka do życia.
-
Dzięki, Chłopaki :)
Złomek już odtworzył kilka kaset i chodzi wzorowo. W&F w okolicy 0,07 - 0,09, więc jak na tą mechanikę, to rewelka ;)
Zarówno głowica mono jak i te pomarańczowe zębatki jak żywcem wyjęte z jakiegoś Philipsa.
To mechanizm na licencji Grundiga, a PHILIPS miał podobne pomysły i kooperował z Grundigiem, więc stąd podobieństwa ;) Głowica oczywiście jest polska, ale widziałem w tych i pokrewnych magnetofonach też inne głowice, takie o połowę mniejsze i węższe.