Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => SONY => Wątek zaczęty przez: Macio4ever w 03-05-2026, 11:31
-
Taki ładny walkman Sony... W sumie nie planowałem się rozpisywać na temat tego brzdąca, jednak po rozebraniu uznałem, że może to być swego rodzaju nauka dla kupujących używane sprzęty.
Miałem tylko wymienić pasek (ori zamieniony w czarny glut) i umyć tor, nic wielkiego. Przy rozkręcaniu zauważyłem jednak, że jeden kondensator ma zieloną nóżkę...
Wziąłem swoje okulary z bardzo dużym powiększeniem, bo ta płytka to maleństwo. Jest tutaj 15 elektrolitów smd. I uwaga, każda jedna sztuka ma wyciek lub pęknięcie. 100% kondów kaput. Tak więc kupując takiego złomka trzeba się liczyć z tym, że to może być przycisk do papieru i trzeba znaleźć odpowiednio szurniętego :) zawodnika, który będzie to dziobał...
Jak zawsze w takich przypadkach jest zabawnie, bo o ile te w kształcie małych puszek są dostępne, to te czarne kostki już nie. Będę musiał wlutować na leżaka jakieś małe w normalnym kształcie.
Aż strach się tego dotykać, płytka cienka i delikatna, a elementy dość ciasno upakowane...
-
pisaliśmy w przypadku DCC że leca smd kondy.... a w ogóle to wszystko leci jak leci......hehehe
-
To standard w tych Sony. Przerobiłem kilka sztuk. Wszystkie smd do wymiany i dokładne czyszczenie płytki z elektrolitu. Czasem potrafią same odpaść i grzechotać :)
Do wymiany możesz też użyć żółtych tantalowych smd, są małe, poręczne i dostępne w porządnych wartościach.
-
To standard w tych Sony. Przerobiłem kilka sztuk. Wszystkie smd do wymiany i dokładne czyszczenie płytki z ekejtrolitu. Czasem potrafią same odpaść i grzechotać :)
Do wymiany możesz też użyć żółtych tantalowych smd, są małe, poręczne i dostępne w porządnych wartościach.
Dzięki za podpowiedź z tantalami. W zasadzie prawie wszystkie udało mi się zdobyć, problematyczny jest tylko 3,3uf/25V. Tak muszę domyć, mam nadzieję że uda się wymontować je bez strat
-
Nie lubię, nie lubię.
Wziąłem się onegdaj za naprawę trzech podobnych sprzętów (tylko że Panasonic).
Jednego już wyrzuciłem.
W drugim był też teoretycznie pasek, a okazało się, że przy rozkładaniu nadłamał się jakiś krytyczny "ząbek". Niby da się złożyć, ale jest jakaś nieestetyczna szpara. Do tego szlag trafił jakąś tulejkę od sprężynki auto-stop (chyba już to tutaj opisywałem).
W trzecim poza paskiem, do przeczyszczenia (lub wymiany) było gniazdo słuchawek i potencjometr głośności. Paska do tej pory szukam... :(
-
O kurka wodna, te małe kondki to jest zabawa dla cierpliwych albo dla tych, co mają bardzo dobry sprzęt jak mikroskop, termo-pęseta itp.
Niemniej jednak udało się wymienić, całe szczęście że miałem cienkie groty to dałem radę polutować w zakamarkach.
Odpalił, gra nawet całkiem OK.
-
I dobrze wygląda.
-
I jeszcze ciekawostka - te kondy, szare kostki to takie domki :) dla zwykłego przewlekanego elektrolitycznego, pozwalające na montaż powierzchniowy.