Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony => Serwis => Wątek zaczęty przez: Macio4ever w 19-04-2026, 18:56
-
Temat tak często nie jest poruszany, być może oczywisty niemniej jednak zachęcam do dzielenia się doświadczeniami.
Montaż/demontaż mechanizmów precyzyjnych ma kilka niuansów, na które większość z nas się natknęła. Mniejsze i większe rozmiary łbów, trudno dostępne, głęboko wpuszczone śruby itp.
Postanowiłem zebrać kilka istotnych informacji i podzielić się tym, czego używam przy amatorskim dłubaniu, tym razem w zakresie wkręcania i wykręcania śrub.
1. Standardy
Pierwsza sprawa, którą doczytałem niedawno to standard łbów śrub, mam na myśli Phillips (zwykła krzyżowa), które nagminnie występują np. w deckach. W EU mamy DIN ale już w JP istnieją takie standardy jak JIS (Japan Industry Standard) i JCIS (Japan Camera Industry Standard). Oczywiście to nie jest tak, że zupełnie nie pasują bity, tylko te DIN łatwiej wyskakują z łbów, ze względu na deko inne kąty nacinania.
Rozwiązania są co najmniej trzy: olać, kupić bity dostępne w Europie (rzadko ale są), np. Wera ma na końcu symbolu dodaną literę J, kupić bity Japońskie np. firmy Vessel
Śruby w standardzie JIS są często oznaczane takim dołkiem na łbie (zdjęcie śruby mocującej mechanizm w Sony WA9ES)
2. Zestawy wkrętaków
Oczywiście jest ich na rynku dziesiątki od taniego chłamu, po super drogie PB Swiss. Jasne, że da się ogarnąć najtańszym zestawem z Lidla ale tutaj prezentuję trochę bardziej dopracowane narzędzia.
iFixit (zdjęcie) – dobry, uniwersalny zestaw. Ma bardzo dużo bitów (standard 4mm micro bit), w tym 3 sztuki w JIS. Dodatkowo narzędzia do podważania/dłubania które są wykonane z bardzo dobrego tworzywa i nie łamią się po pierwszym użyciu. Można nim oblecieć praktycznie wszystko z wyjątkiem większych, zapieczonych lub mocno dokręconych śrub np. w chassis.
Wera Kraftform Kompakt Micro (mało popularne bity Halfmoon) – ta dłuższa rączka na zdjęciu, używam z dwóch powodów – po pierwsze długie/wąskie i precyzyjne bity, po drugie wolę bity niż całe wkrętaki ze względu na to, że mało zabierają miejsca.
Wera Micro (taki sam standard jak iFixit – 4mm) – tutaj polecam nawet dokupienie tej małej rączki, do której pasują bity iFixit (jeśli się oczywiście ma taki zestaw) – dwie zalety: krótka i bardzo poręczna oraz posiada bardzo silny magnes neodymowy. Idealna do demontażu. Ta rączka występuje też w zestawie z bitami
Do bitów ¼ cala w zasadzie warto używać, co jest wygodne. Do demontażu obudów, dużych elementów polecam (firma dowolna) rączkę do bitów z grzechotką. Mam małą Werę, grzechotka jest bardzo lekka, a uchwyt zatrzaskowy do bitów super wygodny.
3. Wkrętaki dynamometryczne
Wkrętaki dynamometryczne mają ustawianą maksymalną siłę dokręcania – są dwa typy takie, które mają moment ustawiony fabrycznie (jedna wartość) i takie, gdzie się go ustawia samemu (zakres wartości). Ja korzystam z tego drugiego typu.
Ale dlaczego? Przecież w serwisówce nie ma momentów dokręcania… OK, fakt. Ja używam dlatego aby duże powierzchnie np. cała płytka mechanizmu czy mocowanie kół zamachowych było dokręcone z tą samą siłą oraz aby ograniczyć szansę zerwania gwintu.
Głównie używam dwóch wkrętaków o zakresach: 0,02N-0,3N (plastiki, małe śruby mechanizmów) oraz 0,3N – 1N -> większe śruby, śruby w blachę, obudowa. Ten od lewej to bardzo dokładny japoński Kanon (3% dokładności), środkowy to Wera (6% dokładności), duży to też Kanon (0,4N-2N) używany też do innych poza mechanizmami zadań.
Wkrętaki mają sprzęgła i w momencie osiągnięcia zadanego momentu robią „klik” i przeskakują. Wera pozwala na odkręcanie z dowolnym momentem, Kanon nie umożliwia odkręcania.
Podsumowując, to rekomendowałbym aby przynajmniej te najczęściej używane końcówki (czy w postaci bitu, czy całego wkrętaka) mieć wysokiej jakości. Oszczędza się nerwy i śruby.
-
Przeczytałem,ciekawe -:))) Wychodzi na to że jakaś może nie mała narzędziownia dla magnetofonów (ojejku,jejku)jest potrzebna. Mam tylko kilka różnych śrubokrętów (wielkość,na różne śruby), niektóre pamiętają czasy socjalizmu hehe.. Nie muszę szukać i zamawiać ślusarza lub narzędziowca aby rozkręcił kaseciaka.
Zapomniałem się pochwalić kompletem specjalnych śrubokrętów ceramicznych.