Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => SONY => Wątek zaczęty przez: Macio4ever w 17-04-2026, 16:20
-
Ostatni Mohikanin, King Duplikator i Arcy Nawijacz Szpulek :) czyli Sony TC-WA9ES. Nigdy nie miałem dwukaseciaka, to sobie nabyłem dla zabawy.
Jest to ostatni, najwyższy model dwukasetowego decka jaki zrobiło Sony (o ile wiem). Brat bliźniak modelu Sony TC-WR965S (Japonia), bez Auto Fadera i ARL (Automatic Recording Level). Stylistyka jest taka sam, jak w deckach z seri KA, szczególnie osłona kieszeni.
Sprzęcior ma całkiem, całkiem wyposażenie - nagrywanie w obydwu kieszeniach, pełna autokalibracja dla obydwu kieszeni, system wyboru kolejności utworów (po 14 na każdą stronę kasety), głowice amorficzne, super bias, mecha TCM-200R12, pitch control, ustawianie poziomu nagrania przy dubbingu, zdalne sterowanie, elektryczne kieszenie, Dolby B,C,S
Ten konkretny egzemplarz - kupiłem zgodnie z zasadą "ładny ale uwalony" czyli wizualnie jest żyleta, nawet nie był zakurzony ale żadna kieszeń nie bangla (tzn po włączeniu robi jedynie brum-brum, chrum chrum).
Czekając na części do 777ES, rozebrałem 9ES, wyjąłem jeden mechanizm i obejrzałem, co tam jest w środku. I tak - obydwa mecha mają zerwane wszystkie paski (zamienione w czarne błoto). Nigdy nie był otwierany, śruby strzelały, oryginalne smary i oleje (tak capstany są naoliwione). Wygląda jakby ktoś odtworzył może ze 2-3 taśmy i postawił na półce. Wizualnie głowice jakby nie były używane, nawet idler nie jest brudny :)
Z małych niedogodności mecha A ma urwane mocowanie napędu - obstawiam, że w transporcie ktoś rzucił kartonem. Koła zamachowe bez paska siłą bezwładności uderzyły raz czy dwa w tył mechanizmu i plastikowe kołki mocujące płytkę z napędem puściły. To drobiazg, już się kleją na Poxipol.
Plan na sprzęcik jest taki aby go trochę dokoksować - fajne ori rolki, trochę lepszych kondów i zobaczyć jak to gra. Taki nienerwowy lekki projekt.
-
Nie wiem Maciek, jak Ty to robisz, że tak trafiasz na super sprzęt. Szklana kula, czy co? :) Wygląda - petarda.
Nawet czuję zapach katalogu, w którym ten model był opisywany…
-
Ostatni Mohikanin, King Duplikator i Arcy Nawijacz Szpulek :) czyli Sony TC-WA9ES.
Bardzo fajna kopiarka, nigdy tej wersji nie widziałem. Parametrowo już średnio bez rewelacji, ale co wymagać od kopiarki. Ale nie narzekam bo sprzęcior ciekawy. ;-)
-
Nie wiem Maciek, jak Ty to robisz, że tak trafiasz na super sprzęt. Szklana kula, czy co? :) Wygląda - petarda. (...)
Cierpliwie się czaję i podejmuję ryzyko :)
Bardzo fajna kopiarka, nigdy tej wersji nie widziałem. Parametrowo już średnio bez rewelacji, ale co wymagać od kopiarki. Ale nie narzekam bo sprzęcior ciekawy. ;-)
Ciekawy, fakt. :) Czy parametrowo słabo? Chyba się nie do końca zgodzę - to samo co inne topowe modele Sony (to rozwijana od lat konstrukcja), pasmo jak na kopiarkę i niejeden jednokasetowy deck spoko. Oczywiście, nie będzie konkurencją dla topowych modeli z TCM200D i dużymi głowicami. Jestem ciekawy czy coś jeszcze dłubnęli w elektronice i jak to będzie grało.
-
Ładny skubaniec, jeszcze jak byłby szampański to też bym skusił :)
Jedyne co mnie wkurza w kopiarkach to 2x więcej roboty.