Audiohobby.pl

Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => SONY => Wątek zaczęty przez: Macio4ever w 08-03-2026, 09:16

Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 08-03-2026, 09:16
I jeszcze jeden i jeszcze raz.... ;)

Sony TC-K555ESA - wpadł do mnie gościnnie (nie, nie kupiłem kolejnego Soniacza :) ) więc jest okazja aby pokazać i omówić. Postaram się nie przynudzać.

Model na 1991 rok, de facto face lift TC-K555ESL. Ta sama topologia, miedziowane chassis, grube przewody OFC, dodatkowe masy inne tranzystory i op ampy w stosunku do 333ESA oraz mod mechanizmu z podporą lewego capstana.

Tak jak w 555ESL: trany niskoszumowe SK147, taki sam op amp PB - AD712 zmiana trafa i kondów głównych (tak samo Chemicon 4700uF)

Różnice faceliftowe:

1. Inny materiał kieszeni (jakiś biały kompozyt)
2. Głowica z pad lifterami
3. Maskownica kieszeni z wąskim oknem
4. Zaokrąglone boczki
5. Niższe napięcie na wyjściu, brak znaczka 0VU na wyświetlaczu

Nic innego nie znalazłem na razie.
Deck miał serwis w JP, generalnie bardzo słabo zrobiony. WF> 0,04%, skos >130 stopni, złe tact switche, źle wlutowane kondy w silniku, uszkodzony czujnik położenia mechanizmu, pasek nieprawidłowy itp :)
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: chorazy3 w 08-03-2026, 11:44
Dzień bez Sony to dzień stracony! 555ESL wygląda moim zdaniem lepiej. Także kiepski lifting.
Ja przytargałem do salonu swojego 5ES i pozbędzie tu jakiś czas bo mam chwilowo dość starego awaryjnego vintage złomu.
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: AUDIOTONE w 08-03-2026, 14:58
Ogólnie magnetofon ładny, tylko ta kieszeń... jak wizjer z bunkra. Mi się jakoś średnio to podoba. ;-)

Dzień bez Sony to dzień stracony! 555ESL wygląda moim zdaniem lepiej. Także kiepski lifting.
Ja przytargałem do salonu swojego 5ES i pozbędzie tu jakiś czas bo mam chwilowo dość starego awaryjnego vintage złomu.

Coś "salonowego" poległo u Ciebie Pawle?
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 08-03-2026, 15:14
Bo Soniacze to wymiatacze! :)
Dla mnie kieszeń ESL to taki bardziej vintage look :) ale ta na żywo też jest OK.

Na drugiej fotce po lewe pasek z jakim przyjechał... w porównaniu do ori paska. :)

Anyway, zrobiłem mechanizm - wszystko zgodnie ze sztuką, składanie, smarowanie, pasek DeckTech, lewa rolka Fix, prawa ori itd. Wymieniłem kondy przy silniku oraz na płytce komparatora (bipolar na granicy normy).

No i mam tylko częściowy sukces  - hamowanie (8g), dowijanie (45g), FF/REW (70g) w normie, idealnie. Siła z jaką ciągnie prawy capstan + rolka - idealnie, było 95g, jest 110g

Spadł w.peak do normy ale WRMS ponad serwisówkę. Plus nadal mam za niskie obroty o jakieś 3-4Hz (tak samo było przed robieniem mecha). WRMS oscyluje ok 0,03%, czasami spadnie w dół, czasami pyknie w górę. Zbadałem sprawę i tak:

1. Wydaje mi się, że W&F jest pochodną za niskich obrotów i wynika z prób elektroniki ustabilizowania obrotów (wykres obrotów skacze poza normę dla kwarcu
2. Spadek obrotów następuję jeśli pracuje lewa rolka

Lewa rolka nie zaciera się, sprawdziłem też z innym kompletnym zestawem dla lewej strony (obejma, rolka, dokładka, sprężyna) - bez zmian. Delikatne nacisk w dół powoduje podniesienie obrotów i nawet spadanie W&F. Rolka jest ustawiona optycznie + na kasetę 1kHz, opuszczenie praktycznie nie zmienia skosu, więc jest OK

Mam dwie teorie:

1. Problem z regulatorem 9,2V, zasilającym silnik - sprawdzę kondy i ewentualnie wymienię. Być może szpilki regulujące są za słabe...
2. Luzy na łożyskach lewego capstana. Sprawdzałem paluchami, nie czuć niczego szczególnego - to pomysł, że docisk rolki powoduje większe opory plus ewentualny problem z pk 1.

Przeanalizuję jeszcze szpilki z wykresu i spróbuję po częstotliwościach zidentyfikować czego dotyczą.

Może jakieś pomysły z Waszej strony?


Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: SAnd w 08-03-2026, 17:21
Może zacznij od tych najprostszych rzeczy:
1. zmień prawą rolkę
2. sprawdź czy sprężyna lewej dźwigni rolki nie została rozciągnięta (za duży docisk może mieć wpływ na hamowanie)
3. gdy powyższe nie przyniesie skutku szukaj przyczyn w elektronice silnika DD (coś go obciąża - sprawdź luz bębna lewego capstana, możliwe ze ktoś zbyt mocno zlikwidował luz)
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 08-03-2026, 18:17
Może zacznij od tych najprostszych rzeczy:
1. zmień prawą rolkę
2. sprawdź czy sprężyna lewej dźwigni rolki nie została rozciągnięta (za duży docisk może mieć wpływ na hamowanie)
3. gdy powyższe nie przyniesie skutku szukaj przyczyn w elektronice silnika DD (coś go obciąża - sprawdź luz bębna lewego capstana, możliwe ze ktoś zbyt mocno zlikwidował luz)

Dzięki za podpowiedzi, natomiast:

1. Nie napisałem ale sprawdzone (prawa rolka), bez wpływu
2. Zrobiłem cross check z inną sprężyną - bez wpływu (lewa rolka)
3. W tym modelu nie ma ustawiania luzu lewego koła zamachowego, ono pracuje na poduszce magnetycznej, która kasuje luz opierając koło o szafirowe szkiełko z tyłu.

Wymieniłem kondy główne na wejściu na SYSCON oraz 2 kondy regulatora 9,2V - w zasadzie bez wpływu. Sprawdziłem i oczyściłem ponownie punkty masy.

Policzyłem sobie ile Hz mają capstany i z załączonego zdjęcia wychodzi mi, że to jednak coś z capstanem (L lub R), bo W&F budują zniekształcenia w okolicy 6Hz

Jak widać tłucze tylko ~6Hz (0,03%), reszta jest bardzo nisko więc to raczej nie żadna mechaniczna usterka albo wnoszące się zakłócenia.

I tak prawy to 6,06Hz, lewy 6,59Hz. Sekcja zmiany obrotów występuje co 4,6 sekundy - widać jak jest spadek, podbija, podbija i wyrównuje. Hmmm, być może źle kombinuję ale wykres wskazywałby na prawy capstan i tym samym silnik. Coś na płytce komparatora albo w silniku. Pytanie co fiksuje... wygląda jakby układ sterowania obrotami nie wydalał pod obciążeniem.
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: chorazy3 w 08-03-2026, 19:12
Smarowanie osi capstanów? Jaki olej stosujesz?
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 08-03-2026, 19:32
Smarowanie osi capstanów? Jaki olej stosujesz?

Stosuję zawsze ten sam, Mobil. Wszystkie mechanizmy, które prezentowałem - te z najlepszymi osiągami były składane używając tych samych smarowideł i tego samego oleju.

Olej to za mały opór moim zdaniem, bo prędkość zaniża się na zwykłej kasecie testowej. Układ jest obliczony na uciągnięcie taśmy dłuższej niż 60 minut i zgaduję, że miał zaprojektowany jakiś zapas mocy. Notabene na pasku, który miał wcześniej założony, badziewnej lewej rolce i suchych capstanach miał 2Hz mniej i też co 4,5 sekundy miał sesję korekty prędkości. Z resztą prędkość podniosła się po serwisie.

Oczywiście może mi umykać coś oczywistego... kurde ale ja już te mechanizmy składałem i rozkładałem n razy...

EDIT
Wyciągnę płytkę komparatora z 555ESL (to jest taka sama część) bo da się chyba bez wyjmowania mechanizmu i zobaczymy...

Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Hammer w 08-03-2026, 20:40
Nie zdarzył mi się kaseciak ze smarowaniem oryginalnie osi, lub tulei capstanów, bo wg wszelkich opisów tuleje są samosmarowne ( łożyska samosmarowne) i tak powinny być ponowne smarowane, czyli olej powinien być w materiale a nie między tuleją a osią, a oś wypolerowana, to też dotyczy prowadnic np najwyższej klasy cd z 2 prowadnicami z takimi łożyskami.
Czy po jakimś czasie przebiegu nie powinno się powtórzyć tego procesu ponownie np wygotowanie tulei?
Jakikolwiek olej między osią a tuleją będzie wytwarzał film olejowy na zwiększanie tarcia, nagrzewanie się co może wprowadzać zmiany w prędkości....
W przypadku jeśli drifty napędu są za duże może to być wina tulei capstanów, zużycie,
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 08-03-2026, 21:53
Nie zdarzył mi się kaseciak ze smarowaniem oryginalnie osi, lub tulei capstanów, bo wg wszelkich opisów tuleje są samosmarowne ( łożyska samosmarowne) i tak powinny być ponowne smarowane, czyli olej powinien być w materiale a nie między tuleją a osią, a oś wypolerowana, to też dotyczy prowadnic np najwyższej klasy cd z 2 prowadnicami z takimi łożyskami.
Czy po jakimś czasie przebiegu nie powinno się powtórzyć tego procesu ponownie np wygotowanie tulei?
Jakikolwiek olej między osią a tuleją będzie wytwarzał film olejowy na zwiększanie tarcia, nagrzewanie się co może wprowadzać zmiany w prędkości....
W przypadku jeśli drifty napędu są za duże może to być wina tulei capstanów, zużycie,

Kaman. Przecież idea smarowania właśnie polega na tym, że olej stanowi cienki film pomiędzy dwoma powierzchniami. W samosmarownych uwalnia się z materiału. Ja nie wiem co jest po 30 latach używania, ile brudu ewentualnie zostało dlatego smaruję. Olej i temp przy tych obrotach? Jeśli pojawi się temp (a pojawi) to a) olej zrobi się rzadszy  b) odprowadzi temperaturę.

Kolejna sprawa to zespół tych łożysk nie jest szczelny więc olej i tak w dużej mierze zostanie wyciśnięty. Ja liczę że cienka warstwa zostanie w porach i pomiędzy powierzchnią ośki i łożyska.

Jak rozumiem dyskusja jest na kanwie, a nie jako prawdopodobna przyczyna w tym decku? Bo jak wspomniałem, we wszystkich mechanizmach składałem koła na olej o tej samej lepkości.

Sprawdzałem też W&F po włączeniu decka i jak pochodził. Są delikatne różnice na korzyść pomiaru jak chwilę pochodzi, natomiast prędkość była bez zmian (testy tego i innych decków).

Szukam dalej przyczyny

Spytałem AI co myśli na ten temat :)
Poleciło sprawdzić najpierw te kondy, które już wymieniłem, a potem (na zdjęciu zaznaczone kolorami) w kolejności: zielone, niebieskie, żółte, fioletowe

Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: pień w 09-03-2026, 09:54
Takie moje małe trzy grosze.
   Z mechanicznego powodu powyższego na chwilę obecną jeszcze bym nie zrezygnował.   Ta częstotliwość >zakłócenia <  którą znasz -  sprawdziłbym czy któreś kółko, trybik nie kręci właśnie z tą prędkością (tudzież z podwójną albo połową) i kiedyś walczyłem z takim problemem w JVC zdaje się.
Postawiłem kilka kropek markerem tu i tam i starałem się obczaić który >punkt pasuje najlepiej do kołysania.
  W JVC złomie wyszło że pasek wiążcy kapstany był do kitu.   Miał jakby nierówną elastyczność i przy obiegu  szarpał jakby w zależności od tego.  Dla odmiany w Techniolu wyszło że przekładnia na oś ciągnącą była krzywa-  w sensie jedno z kół zmieniło nierówno wymiar ze starości-  na oko było śliczne ale plastik jednak wybulił i samo koło było jacowate hehehe.
  Jeżeli masz motocykl i kiedyś wracając z długiej wyprawy ratowałeś się, składając łańcuch z dwóch - nowego i zajechanego to z miejsca zrozumiesz o czym mówię .
  (na chwilę obecną na czuja obstawiam że pasek jest do kitu-  trafić teraz dobry a nie zrobiony z dentki to mały cud jakby a masy które spina i powinien prowadzić niczym jedno duże nie są wcale małe)
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 09-03-2026, 10:38
Dzięki za porady, oczywiście zrobię ponowne sprawdzenie mechaniki. Jednakże sam W&F mnie tak nie martwi, jak za niska prędkość oraz jej cykliczne korekty. I to jest na chwilę obecną mój obszar poszukiwań i nie mogę jeszcze na 100% wykluczyć czegoś w mechanice.

Odnośnie trybików to one jedynie biorą udział w napędzaniu prawej szpulki, która na dynamo nie szarpie i ma poprawną siłę dowijania, tak samo lewa strona.

Pasek raczej jest OK, DeckTech nie miałem do tej pory wpadki z tym produktem.

Od strony odczytu wymieniłem 4,7uF odsprzęgające (były już poza tolerancją), 1uF elektrolity i 2x100uF zasilania. Oczywiście bez wpływu na problem prędkości ale wygładziły się krzywe na oscyloskopie :) Generalnie ustawia się wszystko cacy - odczyt, skos itd, gra jak złoto.
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: chorazy3 w 09-03-2026, 19:13
Zwykle szuka się najróżniejszych przyczyn, wymyśla i kombinuje a problemem najczęściej bywa właśnie pasek lub rolka dociskowa.
Spróbuj może z ori paskiem. Wyczyść go dokładnie, nawet przeszlifuj lekko i zobacz. Te ori paski w Sony, w przeciwieństwie do lewej rolki, są zwykle w dobrej kondycji.
Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 09-03-2026, 20:48
Zwykle szuka się najróżniejszych przyczyn, wymyśla i kombinuje a problemem najczęściej bywa właśnie pasek lub rolka dociskowa.
Spróbuj może z ori paskiem. Wyczyść go dokładnie, nawet przeszlifuj lekko i zobacz. Te ori paski w Sony, w przeciwieństwie do lewej rolki, są zwykle w dobrej kondycji.

W tym nie siedział ori tylko ten od snopowiązałki (lewy na zdjęciu). Ori ze zdjęcia jest zużyty, mam go dla celów porównawczych.

Co jeszcze zrobiłem:
1. Podmieniłem płytkę komparatora na swoją z 555ESL -> bez zmian
2. Sprawdziłem rezystory na płytce silnika (OK), kondy są ceramiczne więc raczej nie
3. Założyłem inny egzemplarz paska DeckTech - bez zmian
4. Sprawdziłem po raz kolejny zasilanie wchodzące na płytkę komparatora, a potem na płytkę silnika - idealnie 9,17V (nominalnie jest 9,2)

Dochodzę do wniosku, że to jednak delikatne zużycie łożysk, pasek delikatnie napręża + rolka i zwiększa opór na capstanie lub ośka nie jest idealnie prostopadła. To jedyny element mechaniczny, którego nie mogłem idealnie zweryfikować. Stąd też peak na 6Hz. Dam mu pochodzić kilka godzin, zobaczymy czy coś jeszcze się zmieni.

Jeszcze wrzucam zdjęcie środka - jak widać nie różni się od 555ESL

Sony już w tym decku zmieniło napięcia dla punktu 0 tylko w serwisówce jest deczko poplątane :) więc literalnie idąc to ciężko, ciężko. :)


Tytuł: SONY TC-K555ESA
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 11-03-2026, 07:23
Rozważałem jeszcze kwestię W&F, popatrzyłem w stare zrzuty pomiarów z innych decków. Wszędzie jest składowa 6Hz tylko na różnym poziomie i niezależenie do prędkości. Mam pomiar, gdzie mecha ma identyczne obroty jak ten ale lepszy trochę WF.
Wygląda to w tym przypadku na ciut większe zużycie na łożyskach niż zwykle.

I fotka z boczkami na koniec.