Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony => Wątek zaczęty przez: Giziu w 22-02-2026, 08:40
-
Witam.
Ostatnio znalazłem swoją kolekcję kaset z młodości. Leżały sobie ze 30 lat i zapewne większość może być do wyrzucenia. Ale może to jest impuls do powrotu i zabawy kasetami. Kasety zawsze można kupić. Chcę odtwarzać i nagrywać. Na czym mi zależy. Mam tor lampowy - zarówno pre jak i końcówkę na lampach el34. Zależy mi na jak najbardziej słodkim analogowym brzmieniu, z dobrą średnicą i basem i nie ostrymi wysokimi. Nie chcę kaseciaka zbliżonego dźwiękiem do cd, bo to mam jak i Tidala.
Bardzo proszę o pomoc w wyborze, tak żeby się zachęcić a nie zniechęcić. Budżet na początek około 1500 zł. Na aukcjach jak wiadomo mnóstwo śmietnika niby po serwisie. Może ktoś poleci pewnego sprzedawcę, może ktoś coś sprzedaje. Tym czasem oglądam Tanberga:
https://www.olx.pl/d/oferta/tandberg-tcd-310-mkii-magnetofon-kasetowy-CID99-ID19txdC.html (https://www.olx.pl/d/oferta/tandberg-tcd-310-mkii-magnetofon-kasetowy-CID99-ID19txdC.html)
Co sądzicie. Będę wdzięczny za pomoc. Dziękuję i pozdrawiam.
-
Tak zupełnie po mojemu :)
Tandberg to fajny wybór uważam- no ale ja tam w sumie Tadki lubię to mogę być średnio obiektywny. Jednak z tymi wszystkimi lampeczkami to zasadniczo wszystko będzie słodzić heheheheh Bo sam Tadek to chyba aż taki słodziak do bólu to nie jest.
Niemniej trzeba mi napisać że na Tandbergu świat się nie kończy o czym przekonałem się zupełnie przypadkowo. Wpadł mi w łapy onegdaj Philips N2511. Biorąc pod uwagę jego rynkową cenę i zakładając że kupy się trzyma to : opad szczeny jaki może wywołać ten niepozorny magnetofon jest odwrotnie proporcjonalny do jego ceny. Ponadto wydaje mi się że bardzo dobrze przystaje do Twoich warunków wstępnych :)
Powtórzę> moje zdanie - każdy może się nie zgodzić. A co zakupisz to Twoja decyzja i w razie W to nie znamy się hehehehe
ed: Philips ma ferrytową głowicę i jest bardzo duża szansa że nie jest obczochrana do bólu.
-
O Tanbergu wyczytałem że gra ciepło i precyzyjnie, a zarazem dynamicznie w dolnych rejestrach. Taki dźwięki mi odpowiada. I jest wyjątkowo trwały. Słucham głównie bluesa i klasycznego rocka. Oczywiście nie upieram się, bo się nie znam. Dlatego pytam specjalistów.
-
Oczywiście :) Tandberg należy do sprzętów które pozycjonować należy dźwiękowo do najwyższej półki i zasłużył sobie na to uczciwie.
Wielu też twierdzi -w tym ja- że ma swoje specyficzne >tandbergowe brzmienie.
Ciepło tak, ale bez przesady. Ta jego słodka polewa nie dominuje - taki pączuś z odpowiednią ilością marmelady :) Która też jest wieloowocowa a nie słodziutka jedynie.
-
Co sądzisz o tym z linku.
Sprzedawca twierdzi, że absolutnie wszystko działa i jest tip top.
-
Leżały sobie ze 30 lat i zapewne większość może być do wyrzucenia.
Możesz być pozytywnie zaskoczony jak wytrzymała jest taśma magnetofonowa. Jeśli kasety były przechowywane w dobrych warunkach nie powinno się im nic stać.
Jeśli chodzi o wybór sprzętu, to nie trzeba od razu skakać na głęboką wodę. Im kupisz droższy, bardziej skomplikowany i rzadszy sprzęt, tym będzie więcej problemów z jego serwisem. Trzeba się liczyć, że serwis będzie potrzebny prędzej czy później, a koszty jeśli sam nie naprawiasz mogą być ogromne. Można popatrzeć przykładowo na NAD 6340, czy coś ze starszych JVC z głowicami SA. Jeśli chcesz autorewers to powiedzmy JVC KD-VR5 bardzo ładnie gra. Są to modele znacznie tańsze niż zakładasz wydać i jeśli się nie wciągniesz, nie będzie wielkiej straty ;)
-
To sie zastanów czy to ma być kaseciak co robi tak aby było jak żródło czy ma zniekształcać dźwięk do poziomu pączka a marmeladą i dodatkowym lukrem.....?
-
Chodź lubię cukier, nie za bardzo rozumiem wypowiedź. Nie lubię ostrego brzmienia, chcę aby magnetofon dobrze dopełniał lampowy tor audio. Jeżeli ma brzmieć "cyfrowo" to jest mi zbędny. Mam inne źródła z szybkim dostępem do odtwarzania.
-
Chodź lubię cukier, nie za bardzo rozumiem wypowiedź. Nie lubię ostrego brzmienia, chcę aby magnetofon dobrze dopełniał lampowy tor audio. Jeżeli ma brzmieć "cyfrowo" to jest mi zbędny. Mam inne źródła z szybkim dostępem do odtwarzania.
Chyba zbyt dosłownie to bierzesz :) Sam lampowy tor to już słodyczy sporo a chyba nie ma takiego magnetofonu który brzmi cyfrowo.
No chyba że to jakiś DAT.
A co do tego co powyżej napisano to tak :) Jeżeli ma być wykop bez cyfry JVC KD-VR5 z rewersem test bardzo spoko. A jeszcze większy wykop to JVC TD 66 ale bez rewesu. No nikt nie jest doskonały.
No ale one JVC to też słodziaki żeby zabolały zęby to nie są. Nie ściemniam bo mam oba.
-
Magnetofon który będzie pasował do lampowego toru audio- nie spotkałem się z takim założeniami.
Poczekam, poczytam jaki to będzie ewentualnie....
Można mieć magnetofon średniej klasy który ma ręczną regulacje BIAS-wtedy w pewnym zakresie będzie albo zamulał, lub zbliżał się do cd-audio.Prawda czy fałsz ? Następna rzecz:kasety magnetofonowe-w jakim stanie są (nowe/używane).
Ale ja się nie znam na magnetofonach-to takie moje przemyślenia tylko.
Zamiast tracić czas na szukanie takiego do lamp, wolę nagrać kolejną kasetę magnetofonową jednak-:)))
-
Dziękuję za odpowiedzi.
Znaczy że magnetofon tylko do tranzystora, nie pasuje to lampy? Proszę o wyjaśnienie. Nie upieram się przy zakupię, ale rozważam taki analogowy tor.
Mało tego, rozważałem również nadrywanie moich ulubionych bluesowych płyt z Tidala czy CD, żeby uzyskać taki analogowy sznyt. Może to nie ma sensu i uświadomicie mi żeby odpuścić temat.
-
Tor lampowy raczej ciepły. Do tego magnetofon chcesz ciepły. Wyjdą z tego ciepłe kluchy.
Może raczej coś bardziej neutralnego?
Zostaje też kwestia wyglądu, musi się przecież podobać, czy ewentualnie pasować do reszty zestawu.
W tej cenie poleciałbym Aiwę F-880.
Nakamichi BX-300 byłby świetnym wyborem ale do 1500 zł może być trudno. BX-150 też byłby fajnym wyborem.
-
Magnetofon może być do tranzystora ,lub lamp.Jeśli chcesz nagrywać z podanych źródeł (Tidal, CD), to rozważałbym
taki magnetofon który ma kalibrację taśmy oraz ewentualnie korektę ręczną Bias.
-
Magnetofon który będzie pasował do lampowego toru audio- nie spotkałem się z takim założeniami.
Poczekam, poczytam jaki to będzie ewentualnie....
A co w tym złego? Giziu lubi lampowy wzmak itd... a powiedzmy w takich 60-tych latach to podstawa a i legendarne magnety z tym grały tak że nie jednemu łezka w oku się kręci.
No i Giziu chce to jakoś wykombinować żeby zażało fajnie a to jest możliwe. Tylko ktoś go nastraszył że magnetofony chodzą jak cyfra.
A tu same stare dziady i czuby magnetofonowe :) chcą jak widać uspokoić go i wyleczyć z tych cyfrowych obaw co do magnetofonów.
Zresztą- cóż to jest ten cyfrowy dźwięk? To zwyczajnie nie tranzystory tylko kiepski dac np. Jakieś zabytkowe CD z pieron wie czym co waliło po uszach. Teraz już tego nie ma tak naprawdę
Podłącz jakieś radyjko DAB za dychę z Biedronki do wzmaka normalnego i masz cyfre jak byk :)
-
Kolumny ma Klipsch, a one już ciepłe nie są. ;)
-
Nic w tym złego, nie to miałem na myśli. Można mieć magnetofon czy to kasetowy/szpulowy odpowiedni lampowym
wzmacniacz i będzie grało lampowo- tak czy nie?
-
Kolumny ma Klipsch, a one już ciepłe nie są. ;)
Coś tu nam ściemniasz Giziu. Klipsch-e nie należą do kolumn przypdkowo kupionych przez miśka który lubi miodek.
One to raczej kojażą się z wykopem. Nawet z helmuckimi heimat melody gdzie trąby są i na końcu gościu wali w dwu metrowy bęben -też dadzą radę.
-
Lampy łagodzą zapędy Klipscha i gra to całkiem dobrze. Pączki z marmoladą na początku i posypka na końcu ;)Chodź w perspektywie czasu będą nowe, ale nie wiem czy też nie Klipsch heresy III/IV. Ale to czas pokaże.
-
Dziękuję za odpowiedzi.
Znaczy że magnetofon tylko do tranzystora, nie pasuje to lampy? Proszę o wyjaśnienie. Nie upieram się przy zakupię, ale rozważam taki analogowy tor.
Mało tego, rozważałem również nadrywanie moich ulubionych bluesowych płyt z Tidala czy CD, żeby uzyskać taki analogowy sznyt. Może to nie ma sensu i uświadomicie mi żeby odpuścić temat.
Mam mniejsze doświadczenie, niż koledzy wcześniej doradzający. Natomiast mam poczucie, że w takim budżecie, to dość ciężko o osiągi/jakość w szczególności jak coś chcesz nagrać z cyfrowego źródła i nie mieć poczucia, że sprzęt zmulił nagranie lub je podrasował.
Mam dwa sprzęty, z których jeden robi idealną kopię i jest neutralny, a drugi robi prawie ideał ale dodaje ten mini smaczek w taki bardzo niewymuszony sposób. Tylko to inny budżet.
-
To sobie wyremontuj jak teraz robie Kenwooda KX-600, lepszy by był pewnie KX-800, albo coś starego bez HX PRO, a najlepiej Ci zagra Nak Dragon i po kłopocie, i stosuj kasety bez dodatku S na końcu.
Wystarczy pod maskownice dać cienką gąbke i wszystko zagra ciepło.
-
Najlepiej kupić starego Technics'a ze zużytą głowicą, wtedy dźwięk jest meeega ciepły i nic nie kłuje po uszach ;)
-
Najlepiej kupić starego Technics'a ze zużytą głowicą, wtedy dźwięk jest meeega ciepły i nic nie kłuje po uszach ;)
To jest dobry pomysł-:))) Dlatego posiadam tej firmy magnetofony kasetowe, jak jeszcze się wysypie ATC przy
starej lub zużytej kasecie to dopiero jest mega ciepły kluchowaty dźwięk-przyjemnie się słucha- hehehe....
-
Jest jeszcze na aukcji Tanberg 320 a właściciel udziela mam nadzieję rzeczowo odpowiedzi.
"Pod obudową były pianki, które pełniły rolę odbojników klawiszy sterujących deck'iem. One zostały wymienione na nowe. Klawisze nieprzyjemnie "strzelały" o obudowę, w trakcie przełączania funkcji. Tor przesuwu taśmy został wyczyszczony i wymieniony smar na saniach mechanizmu. Testy zapisu pokazały, że jakakolwiek ingerencja w elektronikę jest bezcelowa. Zapisuje i odtwarza doskonale. Paski, rolki przesuwu taśmy w jakości i kondycji niemożliwej do znalezienia na obecnym rynku, zatem zbrodnią byłoby cokolwiek dotykać w tej materii.
Nawet pneumatyczny opóźniacz otwierania kieszeni jest w dobrej kondycji.
Wszystko robiłem sam, jeśli to dla Pana istotne."
-
A co sprzedawca ma na innych aukcjach ? Dużo magnetofonów?
Bo text trochę mi podpada z tym stwierdzeniem że nie wymaga ingerencji.
Oczywiście to bardzo fajnie że gra od kopa ale to jednak wiekowy sprzęt :)
Poproś o fotę głowicy
-
https://www.olx.pl/d/oferta/deck-vintage-tandberg-tcd-320-CID99-ID17NcDt.html
-
Jeśli sprzedawca sam naprawiał/regulował to powinien mieć soft do zrobienia wykresu pasma (sweep), może Ci podeśle i będziesz od razu wiedział, co i jak.
-
Na tych fotach wygląda świetnie i nie wygląda na sprzęt przytargany przy okazji przez wywrotkę z kamieniami.
A co do wyników pomiarów to raczej nie ma co liczyć. Nie każdy jest takim czubem heheheh -bez urazy oczywiście- jak tutejsza zgraja że bez oscyloskopu nie podchodzą do wtyczki hehehe
-
O Tanbergu wyczytałem że gra ciepło i precyzyjnie, a zarazem dynamicznie w dolnych rejestrach. Taki dźwięki mi odpowiada. I jest wyjątkowo trwały. Słucham głównie bluesa i klasycznego rocka. Oczywiście nie upieram się, bo się nie znam. Dlatego pytam specjalistów.
Coś o Tadkach mogę napisać bo mam ich kilka.
440-tki przeszły przez moje ręce w sumie: 3 szt. Dwa pozostały. Trzeci trafił do naszego forumowego kolegi .Nie wiem co z nim bo kolega się nim nie chwali (Arturo,pozdrawiam!!) Z dwóch które pozostały jeden wylądował w piwnicy i służy jako dawca organów dla tego drugiego.O kasie jaką w niego wpompowałem,nie wspomnę. Jest jeszcze 3014A. Padły wskaźniki. Po zakupie nowych czeka na regulację tychże,ponieważ mają one trochę inne ustawienia i kalibracja przekłamuje. W ub.roku trafiła mi się 330-tka za identyczną cenę jak te obecne z OLX-a. I właśnie ją połączyłem z lampą, bo nie było już gdzie wcisnąć kable.
Naprawdę pięknie się zgrywają. Słucham ich z przyjemnością. Żadnej kluchy. Jest lampowo,dynamicznie z takim naturalnym pazurem.Ostro jak trzeba i ciepło i miękko jak muzyka tego wymaga.Po prostu: chce się ich słuchać.
Życzę szczęścia w zakupie bo z Tandbergami to jak na loterii. Parę dni temu dostałem wiadomość od znajomego że 440-tka przestała mu nagrywać.....))
-
W sumie to ja powinienem cicho siedzieć, bo wprawdzie też jakiegoś Tandberga mam- no ale to nie kaseciak.
(https://obrazki.elektroda.pl/9444622000_1771778438_thumb.jpg) (https://obrazki.elektroda.pl/9444622000_1771778438.jpg)
Gdyby go porównać z kaseciakami obok to on jak orka która bawi się miotając pingwina w powietrze heheheheh.
Nie wiem czy jakiś lampiak powstrzymałby jego żywioł.
Kaseciaki słyszałem w gościnie i też były spoko.
Wypada że jednak obstaję za tym Tandbergiem żeby go Giziu przygarnął. Cóż, najwyżej będzie po łbie.
w sumie to zapomniałem ale gdzieś tam padło> magnetofon żeby nagrywać z jakiego Qbuza czy coś- żeby nadać nagraniom analogowy sznyt itd.....
To podstępna droga uważam. Jak już ten sygnał został schrzaniony to żaden magnetofon mu nie pomoże. Trzeba i tak poszukiwać dobrych źródeł.
-
Deceniam jakość i możliwości szpulowców.
Zawsze jednak przerażały mnie te gabaryty i wielkość szpuli. Nigdy nie miałem na nie miejsca.Kaseciak jest taki wygodny w użytkowaniu.
-
Deceniam jakość i możliwości szpulowców.
Zawsze jednak przerażały mnie te gabaryty i wielkość szpuli. Nigdy nie miałem na nie miejsca.Kaseciak jest taki wygodny w użytkowaniu.
Na początku też miałem obawy wzg. wielkości. Już się przyzwyczaiłem, kaseciak teraz taki mniejszy się zrobił-hehe....
-
Dziękuję wszystkim za odpowiedź, nie sądziłem że będzie taki odzew.
Oto zdjęcia głowicy Tandka 320 - sprzedawca bez problemu przesłał.
(https://ireland.apollo.olxcdn.com/v1/files/eyJhbGciOiJIUzI1NiIsInR5cCI6IkpXVCJ9.eyJleHAiOjE3NzE4MzA4ODMsImZuIjoiNDNiN3F1cWp2bmU3Mi1DSEFUT0xYRVVQTCJ9.rwjZizwhf_IRPCZRtkyhVDpK4oHqkH19NMLep0btY00/image)
(https://ireland.apollo.olxcdn.com/v1/files/eyJhbGciOiJIUzI1NiIsInR5cCI6IkpXVCJ9.eyJleHAiOjE3NzE4MzA4ODMsImZuIjoiZzE3cHljNzFta28yMS1DSEFUT0xYRVVQTCJ9.85FvQGAks2AbNpN4yQZpKx83TkRO8g0NaKubmxnbYEo/image)
-
Coś było psiurane bo brudny i zacieki, może 3-4 stówy wart
Rolka sie błyszczy będzie do wymiany....sorki, dwie rolki, widać po bokach mają też brud, dobra rolka jest matowa i czysta bo po co hodować brud w domu, jak paski są podobne bo po latach 40 nie mają już tej sprężystości i struktury gładkiej, no to fakt nie do znalezienia ....hahaha
Po tym co ja widze to sprzęt do serwisu jak ma sprawować się na dłuższy czas, ale to tylko moje zdanie skromne.
Jak ktoś myśli że po tych 40 latach samochód nie ma rdzy, nic nie cieknie, przewody hamulcowe krańcówki miekkie idealne to brawo.
Destroyer dobrze prawi.... a już na starociach typu "stan bezwypadkowy" sie nakosztował, jak i paru z nas tutaj.
-
Ano widzisz. Czyli ładny z wierzchu a w środku - serwis i bliżej nieokreślone koszty. Dlatego nie napalam się. Lubię kupować sprzęt od forumowiczów, którzy czasem sprzedają woje nadwyżki. Jest jakaś pewność, że sprzęt jest serwisowany, dmuchany i chuchany, a jak coś jest do zrobienia to uczciwie jest to przekazane.
-
To zależy czy jesteś tylko konsumentem , czy jeteś w stanie i wiedze w tym temacie i jesteś w stanie coś zrobić, bo koszty zew mogą być spore a mogą nie pokryć późniejszego zadowolenia.
Zobacz ile trzeba było zrobić z Kenem 600 w moim temacie......
Przy zakupie staroci zawsze powinna się zapalić lampka podwójna i czujność.
Wiesz co, masz stabilne żródła muzyki, po co Ci wydumany kaseciak, może wystarczy grajek tak powiedzmy do puszczania kaset, bo jaki byś nie kupił do 1000 zł to będzie to grajek, no możę Denon jakiś z serii 710, 740, 800, 810 to są chwalone z dźwięk , ale znowu to samo pytanie zajechany czy jeszcze dobry i tak w kółko......niedrogie są Aiwa 810 , ale to znowy dwuwałkowiec....
A może jakiś Nakamichi....
nech inni cosik powiedzą jeszcze.
-
Kaseciak (jak i inne sprzęty) cieszy jeśli jest sprawny i względnie dostępny jest serwis (części jak pasek, rolka).
Druga sprawa - cieszy jeśli jest poprawnie wyregulowany.
Więc jeśli kupujesz rzadki i leciwy sprzęt jak ten Tadek, to warto mieć świadomość ryzyka z tym związanego. Jeśli nie dłubiesz, to przygotuj się na koszty.
Jeśli chcesz nagrywać, to trudno pobić wygodę 3 głowic i kalibracji wbudowanej w decka.
Jak napisał Hammer - ten budżet to grajek i to jest w pełni OK jeśli adresuje Twoje wymagania.
Moja rada - Sony ES, niekoniecznie najwyższy model ale np 870ES (łatwy serwis, dostępne części, bardzo dobry mechanizm). Tylko to nie będzie zamulacz. :) :)
-
Na elektronice, grzebaniu samemu się nie znam, więc zgadzam się z Tobą w 100%.
Sprzęt odporny, łatwy w naprawie, taki że jak się do kogoś zapytam o serwis, to go nie odmówi.
Wśród Was, doświadczonych użytkowników, też są zdania podzielone - stary Philips, którego można wyrwać za 200 zł. Przyznam się, że się zainteresowałem, do opinii że za 1000 zł to tylko zwykły grajek. Ale ja nie chcę inwestować tysięcy, bo nie wiem czy, nie uznam że to w sumie niewielka różnica w porównaniu z dobrymi plikami. Z drugiej strony, może tak być że jak kupię taniego grajka, zapodam kasetę i po 5 minutach wyrzucę wszystko do kosza. Wilk ma być syty i owca cała, ale jak wiadomo to nieosiągalne :).
-
Myślę, że zanim wydasz kasę, to dokładnie sprecyzuj sobie w głowie czego oczekujesz od doświadczenia z deckiem. Potem będzie już z górki - zostaniesz przy grajku albo podwoisz budżet ;)
Różnice w naszych radach wynikają z różnych preferencji odnośnie jakości grania, budżetów oraz wyobrażenia tego, co opisałeś że chcesz. Jak widzisz dla jednych dźwięk jak z CD (rozumiany jako brak zniekształceń, precyzja, dynamika etc) to nie jest najlepszy wybór dla innych (mój przypadek) to zaleta.
-
Wiem, że może zabrzmi to dość brutalnie, ale jeśli nie staniesz się serwisantem swojego własnego sprzętu to nie idź w tą stronę. Magnetofony mają po kilkadziesiąt lat, każdy nowy dzień ich pracy może przynieść kolejne usterki. Czasem, gdy się coś uruchamia po długim czasie, to w ciągu tygodnia może wyskoczyć kilka różnych rzeczy do naprawy, z którymi trzeba sobie poradzić. Serwis z każdą nową sprawą to byłyby duże koszty, a tam nie sprawdza sprzętu przez kilka tygodni czy miesięcy.
Osobiście nigdy nie kupowałem i nie oczekiwałem od magnetofonów kasetowych, że zabrzmią jak CD. Dla mnie ich czar to właśnie inne brzmienie, które wynika przeważnie z ułomności tego systemu. Oczywiści kaseta brzmi zadziwiająco dobrze jak na tą technologię i obecne czasy, ale to jest jednak relikt przeszłości, który już nigdy nie powróci na większą skalę. Lubię posłuchać starych kaset nagrywanych z winyli, przegrywanych z jakiś okropnych źródeł czy nagrywanych prosto z radia. Sprawdzam różne modele kaset, nie dyskwalifikując tych gorszych czy słabiej nagranych. Ma to swój niepowtarzalny klimat, bo same magnetofony wyglądają i działają w sposób hipnotyzujący, te kręcące się rolki, wskaźniki, przyciski itd. Jeśli ktoś oczekuje super jakości to się zawiedzie.
Nie wiem co koledzy mają na myśli opisując sprzęt jako "grajki", każdy magnetofon sprawny gra, do tego został stworzony. Jak to robi pozostaje kwestią indywidualną. Granice cenowe są bez sensu. Kupując magnetofony długie lata zdarzało mi się nabyć topowy sprzęt za grosze. Jeśli planujemy nagrywać na kasety, warto jedynie zaopatrzyć się w magnetofon 3 głowicowy, bez tego mocno utrudnimy sobie życie. Budżet 1000 zł pozwala na kupienie bardzo różnych modeli magnetofonów i to wcale nie słabych, często zahaczających o topowe modele. Jednak bez umiejętności serwisowych tak jak napisałem na początku nie zaczynałbym się w to bawić.
-
Odpowiem za siebie - grajek :) czyli magnetofon, który poprawnie odtwarza i nagrywa muzę. Może być cieplej, może być ostrzej, więcej basu/mniej itd.
Zawsze można trafić rodzynka lub mieć farta odnośnie ceny ale to jak z każdą inną rzeczą.
-
Zamiast Tadka zainteresuj się jakimś Braunem. Niemiecka maszyna.Pracuje jak wół roboczy i zbudowana jak ruski czołg.Niedawno widziałem c-4 za ok. 1000 zł.Raz zrobiony serwis wystarcza na lata. Mam go i bardzo sobie chwalę za dźwięk i solidność. Wnętrze zachwyca niem.ładem i porządkiem.
-
A gdzie te zdjęcia głowic? U mnie nic nie ma :(
-
Zdjęcia głowicy i rolek znikły dokładnie o 8.10 po moim poście
-
Zniknęły? Ja Ich nie usuwałem.
proszę.
-
Zobaczyłem załączone zdjęcia. No nie-:(((
-
Nooo nie wiem. Ja chyba jestem z jakiej inne parafii bo uważam że zdjęcia - są jakie są- ale przedstawiają zupełnie porządnie stan tego tadzia. Czego spodziewać się po dziesiątkach lat na powierzchni np. mosiądzu płyty ?
Wiem, wygląda mało zachęcająco ale jeżeli o mnie chodzi to uważam że żaden kaskader tam nie grzebał- no i bardzo dobrze.
Roleczki błyszczą- a w naszych to nie błyszczą jeżeli jeszcze tak niefurtunnie podejść do zdjęć to masakra będzie.
Odbicie śrubki w głowicy ładne i okrągłe- czyli w wyświechtanym rowie nie znajduje się a wyświecone pole niewielkie- w sam raz pasuje do miejsca gdzie docisk taśmy robi swoją robotę.
Gdyby koleś przyłożyłby odrobinę zachodu- szmatex i coś do garów to byłby widok jak na komputerowym renderze i efekt WOW.
Możecie powiedzieć żem czub- ale mnie ten Tadzio podoba się
... Gdybym taki dostał w łapy to najpierw tydzień czyszczenia wszystkiego. I pewno to byłoby główne co trzeba przy nim zrobić.
Czyli drogi serwis jeżeli samemu tego nie umiemy zrobić. Oddać takiego Tadzia do obecnie występujących serwisów to jak wyrok śmierci na taki magnetofon.
-
Zdjęcia są adekwatne do 50 lat które ma sprzęt. Nie wygląda, aby ktoś tam grzebał, co może być akurat zaletą. Czyli trzeba wszystko posprawdzać, poczyścić, sprawdzić rolki bo mają widoczną śliską powierzchnię. Jeśli nie da się tego usunąć to wymienić. Głowica wygląda normalnie, choć dość prosto. Nie wiadomo co jest w środku, ten magnetofon trzeba będzie bezwzględnie przejrzeć, sprawdzić parametry i kalibrację itd. Pół wieku to bardzo dużo.
Oddać takiego Tadzia do obecnie występujących serwisów to jak wyrok śmierci na taki magnetofon.
Który serwis tak niszczy magnetofony ? Warto wiedzieć.
-
Który serwis tak niszczy magnetofony ? Warto wiedzieć.
Odpowiem pokrętnie :)
Znasz jakiś do którego oddałbyś swój magnetofon? W którym za stówkę zrobili to co Ty w swoim ostanim ?
I dopełniająco> co za stowkę zrobi przeciętny servis ?
ed... ja tam orłem nie jestem ale miałem przygodę. Znajomy oddał mi Kena do poprawki po remoncie. Servis z jebitnym szyldem żeby nie było. Patrzę się i gdybym był laską to pewno och......ał właśnie w tej chwili. Mój pierwszy Kenwood wygrzebany przez śmieciarzy z kontenera wyglądał o niebo lepiej w środku niż wynik >drogiego serwisowania
-
Dziękuję za info.
To zapytam jeszcze na koniec - jakbym kupił takiego Tadzia, to do kogo można się zwrócić o jego serwis, czyli czyszczenie, sprawdzenie, pomiary, kalibracja ewentualna wymiana rolek, paska itp. Tak żeby sobie jeszcze trochę pograł, jak twierdzicie, że niegrzebany. Jaki to jest orientacyjny koszt?
-
Pytaj tutaj :) A jaki koszt?
Umowny- wzięty z księżyca hehehehe Łacznie z takim za Bóg zapłać.
Gdybyś koniecznie chciał uczciwie zapłacić to policz. Będzie gdzieś tydzień roboczogodzin, wikt i opierunek do tego. Osiem godzin dziennie po najniższej krajowej.
Masz jednocześnie odpowiedź że padły już tutaj uwagi że serwisantem musisz być sam jeżeli chcesz bawić się w takie sprzęty.
Termin wykonania jak mawiał mój majster>
Panie, jak się zrobi to będzie gotowe :)
-
Odpowiem pokrętnie :)
Znasz jakiś do którego oddałbyś swój magnetofon? W którym za stówkę zrobili to co Ty w swoim ostanim ?
I dopełniająco> co za stowkę zrobi przeciętny servis ?
Odpowiedź pokrętna oznacza, że nie masz w tym żadnej wiedzy, więc nie ma co straszyć ludzi na forach i budować atmosferę grozy ;)
Oddawałem swój sprzęt Technics kilka razy do serwisu w dawniejszych czasach, gdy jeszcze był on dostępny w sklepach i były do niego serwisy. Żaden go jakoś specjalnie nie zmasakrował. Obecnie śledzę kanały na YT, różnych firm gdzie można wysłać sprzęt, nie wygląda aby został on tam zniszczony. Oczywiście, trzeba za to słono zapłacić, za stówkę to nawet go nie otworzą.
-
O to właśnie chodzi- za stówę to nawet nie otworzą.
Przeciętny gościu co własnie za stówę przytargał magnet z bazaru to będzie patrzeć jak kot z muszkieterów.
No ale tą niszę cenową zapełniają spece-spoko.
-
Tandberg to nie jest dobry pomysł na jedyny magnetofon kasetowy, tzw. daily, gdy brak doświadczenia z serwisem.
Szczerze odradzam. Grają znakomicie, ale to dość chimeryczne magnetofony (szczególnie tzw. leżaki) i specyficzne w serwisowaniu.
Podaj proszę swoje preferencje, jeśli chodzi o dźwięk, może uda się coś doradzić.
-
Witam. Preferencję są na początku. Najprościej mówiąc - bliżej winyla niż cyfry. Muzyka - blues, stary rock, rock progresywny.
Przy okazji poprosiłem o zdjęcia głowicy i rolek innego egzemplarza - 310 mkII
Co sądzicie?
-
Podam na szybko kilka moich typów :
- DENON DR-M44 / DR-M44HX
- Grundig Fine Arts CT-905
- JVC TD-V711 / TD-V1010 - ten może być niedostępny w założonych widełkach cenowych
- Nakamichi LX-3
- Onkyo TA-2060, TA-2066
- Pioneer CT-A7, CT-979 (będzie ciężko w tych widełkach cenowych)
- Sansui D-X701 / D-705
- Technics RS-M253X, RS-M273
- TEAC V-700 (i jego bracia V-800X / V-900X, rzadsi i drożsi)
- Harman Kardon TD-4500, TD-4600, TD-4800 (z tym może być ciężko).
Wszystkie wyżej wymienione decki miałem przyjemność posiadać na własność lub serwisować, to nie są jakieś przypuszczenia, typu "słyszałem, czytałem, że to gra tak, a to tak". Grają generalnie po cieplejszej stronie mocy, analogowo, z dobrym basem. Trochę odstaje charakterem Nakamichi, który jest magnetofonem bardziej przejrzystym, ale jednocześnie muzykalnym. Posiada otwarte wysokie tony i jest ich nieco więcej, jednak nie nazwałbym LX3 nigdy deckiem brzmiącym ostro, czy jasno, bo jakość tych wysokich tonów jest bardzo dobra, a charakter przyjemny dla ucha.
W/w magnetofony należą też do grupy tych mniej zawodnych, ich konstrukcja nie jest nader skomplikowana, a części w postaci elementów gumowych i innych mechanicznych dostępne jako nowe lub używane.
PS. Jeśli priorytetem jest odtwarzanie starych kaset nagranych na różnych magnetofonach, to należałoby dokonać jeszcze selekcji pod kątem magnetofonów, które robią to lepiej od innych. Ale zrozumiałem, że jakość tych kaset jest niepewna, stąd lista magnetofonów nazwijmy to "kompletnych".
-
Dziękuję bardzo.
Chylę czoła przed Wami. Nie spodziewałem się aż tak wyczerpujących odpowiedzi i pomocy, raczej hejtu, jak to zwykle bywa.
Czytam i szukam.
-
Dziękuję bardzo.
Chylę czoła przed Wami. Nie spodziewałem się aż tak wyczerpujących odpowiedzi i pomocy, raczej hejtu, jak to zwykle bywa.
Czytam i szukam.
Dodam od siebie (po swoich niewielkich doświadczeniach), że wybrałbym jakiś model dual-capstan. Te modele są droższe, trudniejsze w serwisie, ale - w moim odczuciu - lepiej sobie radzą ze starszymi lub uszkodzonymi taśmami.
-
Dziękuję bardzo.
Chylę czoła przed Wami. Nie spodziewałem się aż tak wyczerpujących odpowiedzi i pomocy, raczej hejtu, jak to zwykle bywa.
Czytam i szukam.
Dodam od siebie (po swoich niewielkich doświadczeniach), że wybrałbym jakiś model dual-capstan. Te modele są droższe, trudniejsze w serwisie, ale - w moim odczuciu - lepiej sobie radzą ze starszymi lub uszkodzonymi taśmami.
Tu się akurat z Kolegą nie zgodzę.
Przez dwadzieścia parę lat nie pamiętam żeby któryś z moich jednowałkowców pogniótł mi taśmę. Jedna rolka stara i zużyta jest bardziej "łagodna" dla taśmy niż takie dwie. Tor przesuwu taśmy w podwojnym kapstanie musi być prosty jak tor kolejowy.
-
A co pany powiedzielibyście gdyby Gizia kierować w stronę>
Kenwooda KX 9010 ? Może z ramek cenowych wylecieć i za bardzo CD przypomnieć bo na przeciętne ucho to nie idzie rozróżnić.
Kenwood KX 880 np, Bardziej jakby audiofilsko gra i da radę odróżnić że to nie CD hehehehe
No i Nakamichi BX 150?
Dziękuję bardzo.
Chylę czoła przed Wami. Nie spodziewałem się aż tak wyczerpujących odpowiedzi i pomocy, raczej hejtu, jak to zwykle bywa.
Czytam i szukam.
Tam gdzie hejt to oznacza że mózga brak.
Ale spoko, tak całkiem bezinteresownie to nie jest. Ponieważ zgraja zarażonych zobaczyła ew. pacjenta u którego może się rozwinąć choroba magnetofonowa :) Ponieważ zarażeni nie chcą być wyleczeni to logicznym jest że zarazki sieją, prawda?
Ponadto należą do wymierającego rodzaju. Jeszcze trochę i kaplica :( nam może być.