Audiohobby.pl
Audio => Streaming / PC-Audio => Wątek zaczęty przez: Gustaw w 08-01-2026, 21:24
-
Tym razem na testach czysty transport plików audio - Volumio Rivo Plus.
Link do strony producenta z wszystkimi informacjami technicznymi
https://shop.volumio.com/product/rivo-plus/ (https://shop.volumio.com/product/rivo-plus/)
Poniżej wersja Volumio Rivo Plus Special Edition, w skórzanym ubranku.
Test niebawem.
-
.
-
Masz dobrze,nie musisz naprawiać kupować magnetofonów kasetowych/szpulowych , potem ewentualnie nocami
naprawiać. Poszukujesz swojego najlepszego DAC który swoimi parametrami być może powali na kolna na
dywanie w salonie-hehe.... Życzę udanych w tym roku kalendarzowym(2026) trafionego zakupu-:))))
-
Ciekaw jestem, jak tym razem będzie ;-) Czy coś uda się z niego wydobyć przyzwoitego. Czekam z niecierpliwością na testy.
-
Również ciekawym :)
Właściwie to nawet postawiłbym piwo że wpadnie lepiej od poprzedników :)
Ale to tylko dlatego że Volumio jako system w całości i bez blokad na takie hieny jak ja np. hehehe
Inaczej mówiąc- powinien zbliżyć się jakością do >referencyjnej< Gustawowej malinki z tymże Volumio na pokładzie.
Najlepiej oczywiście żeby ją przebił czego życzę :)
-
Mieliście kiedyś streamer "z herbem"? Jeżeli nie, to tutaj macie (patrz - zdjęcie obudowy z boku) :-)
Ta pikowana skóra, nawiązująca do obicia dyrektorskich drzwi z wczesnego PRL-u, robi "oszołamiające" wrażenie :-)
Na razie testuję Volumio z podstawowym zasilaczem. Konfiguracja softu banalna i to nie względu na to, że już znam Volumio.
Skanujesz kod QR, wskazujesz urządzenie, wpisujesz swoje dane do Tidal-a i gra. Całość zajęła mi 3 minuty.
Czekałem na ten streamer w Polsce przeszło miesiąc. Polski dystrybutor nie ma go u siebie i nie dostarcza dealerom. Dystrybutor nie potrafi też określić kiedy streamer będzie dostępny bo.... "paczka czeka", "kłopoty z transportem" i takie tam. To trochę dziwne w dzisiejszych czasach i dlatego zamówiłem urządzenie bezpośrednio u producenta. Streamer doleciał z Włoch w ciągu 6 dni od momentu zamówienia.
Skrobnę coś w przyszłym tygodniu.
-
Ta pikowana skóra, nawiązująca do obicia dyrektorskich drzwi z wczesnego PRL-u, robi "oszołamiające" wrażenie :-)
Zupełnie nie rozumiem po co ta skóra - czyżby miała powstrzymywać bozony Higgsa i przez takie antygrawitacyjne działanie poprawiać przepływność danych?
Bo na zdjęciu z góry przypomina raczej deseczkę do siadania na niej. Pamiętam za dzieciaka wizyty w zakładzie fryzjerskim - ponieważ byłem za mały i oparcie fotela było za wysokie, to sadzano mnie właśnie na takiej pikowanej deseczce spoczywającej na podłokietnikach fotela...
-
Ty od razu w stronę techniki. "Zdejm" klapy z oczu i potraktuj to jako dzieło sztuki :)
U mnie pasuje do starych mebli po babci.
-
Oj tam - zaraz technika.
Tak szczerze - to bardziej interesowały by mnie "rozbierane fotki" ;-)
-
Proszę o wybaczenie, za mały spam z mojej strony...
Ta pikowana skóra, nawiązująca do obicia dyrektorskich drzwi z wczesnego PRL-u, robi "oszołamiające" wrażenie :-)
Pamiętam takie drzwi, ale ta skóra wtedy miała kolor bodajże wiśniowy lub ciemno czerwony. ;-)
Choć zbiegi ze skórą w sprzęcie audio są już długo znane.
-
Choć zbiegi ze skórą w sprzęcie audio są już długo znane.
Owszem - ale spotykało się je raczej na frontach kolumn, gdzie - poza estetyką - miały swój wpływ na akustykę.
(O skórzanych padach słuchawkowych też nie trzeba wspominać.)
Ale oklejane pikowaną skórą obudowy klocków to już totalny odlot...
-
Ale oklejane pikowaną skórą obudowy klocków to już totalny odlot...
Zgadzam się i dlatego taki odlot czasami się przydaje, na przełamanie schematu. :-)
-
Widzę że wspomnienia ze skórą są pozytywne :)
Ja też dzięki temu wspomniałem szczenaiaka psa, którego onegdaj pozyskaliśmy drogą kupna na bazarze. Szło mniej więcej tak> Panie, ale to duże nie urośnie? A gdzie tam, mama sunia to prawie sarenka i w kieszeni można schować :)
Noooo, wyrosło skrzyżowanie bernardyna z owczarkiem hehehehehe. A po drodze taka tapicerkę skórzaną na drzwiach- kropka w kropkę jak na Gustawowym Volumio, zżerał sukcesywnie w miarę wzrostu. Najpierw cienki pasek na dole, potem wyżej i wyżej. Gdy obżerał na wysokości klamki to kapnęliśmy się że gościu z bazara zrobił nas w konia heheheh
Tak więc zabieg z herbami na skórce to jakby ukłon na drogę w hiend :) Bo to na uczuciach gra .
Zapewne da się też znaleźć fachowe opracowania audiofilskie traktujące o tym że taka skórka to realnie wpływa na dźwięk.
Izoluje od wspomnianych wcześniej bozonów kosmicznych i innych szkodników, tłumi drgania to na bank, magisterkę walnąć w temacie da radę :)
-
A już miałem napisać że uderz w skórę/stół a Pień się odezwie.
-
Poczekacie dłużej na recenzje. Zamawiam jeszcze dedykowany zasilacz liniowy Volumio Lineo 5.
Ze standardowym zasilaczem Volumio Rivo + gra barwnie i gładko ale brakuje blasku i szczegółów.
Podoba mi się jednak bardziej od HiFi Rose. O porównaniu z Eversolo nawet nie wspominam, bo nie chcę się znęcać,
Gapa ze mnie, bo nie zamówiłem tego zasilacza liniowego od razu a czytałem, że ten standardowy jest zbyt kiepski na ten streamer. Cóż..zobaczymy.
-
Ależ Gustaw ma pod górkę :( Jeszcze zasilacz, na który musimy czekać.
Tymczasem drążyłem temat na własną rękę , żeby jakieś rozbierane foty zobaczyć i trafiłem też na to:
https://www.youtube.com/watch?v=rLHz73vZ1oM (https://www.youtube.com/watch?v=rLHz73vZ1oM)
Nooo, ja tam się mało co znam się w temacie ale prywatnie to potwierdza mi się włosi to cwaniaki i takie małe przekręciarze. No nie jak portugale ale prawie-prawie :)
Bardzo chciałbym żeby Gustaw, gdy już dostanie w macki ten zasilacz to napisze> Nooo, nareszcie- to jest to!
Swoją drogą- zasilałeś to puzderko czymś alternatywnym? Tak sprawdzająco ma się rozumieć
-
Swoją drogą- zasilałeś to puzderko czymś alternatywnym?
Tak. Teraz Rivo jest podłączony do taniego chińczyka liniowego, którym zwykle zasilam malinę.
-
Połączyliśmy standardowy zasilacz od Rivo zamiast skóśnookiego liniowca. Podłączyliśmy też, zamiast coax Audioquest Carbon, zwykły kabel USB i Rivo Plus steruje teraz Benchmarkiem DAC3 właście przez USB a nie przez Coax.
Po USB jest..... tak jak ma być !!! :-)
Firmowy zasilacz jednak zamówię aby mieć pewność, że wyciągam wszystko.
-
Czyli po USB lepiej brzmi, niż po coax. Ja miałem podobnie u siebie. Ale jeszcze AES/EBU brzmiało lepiej niż coax. Oczywiście w połączeniu transport >>DAC. Jest wiele zależności w tych połączeniach.
-
Tak. Po USB jest lepiej. AES/EBU nie mam w Benchmarku.
-
A czy po USB czasem nie masz większego zakresu pracy DSD itp... Pytam bo u mnie coax, optyk i AES/EBU ma tylko 192kHz i 24 bit i nie obsługuje wyższych od DSD64.
-
Po USB jest..... tak jak ma być !!! :-)
Na jakich kablach słuchałeś poprzednich transportów Gustawie ?
-
Coax - Audioquest Carbon, Van den Hul Tha Name, DIY na Canare
USB ciągle ten sam, jakiś no name.
-
Po USB jest..... tak jak ma być !!! :-)
No i git, z USB da się żyć :)
W sumie to na czuja mi wychodzi jednak, że nie tyle ilość cudowności w podzespołach i efektów wizualnych na ślicznych ekranikach ma znaczenie co jakość oprogramowania. Poprzednie to jakieś androidowe wynalazki bez historii i Volumio jako system u Gustawa wygrywa- przynajmniej na chwilę obecną, bo czy długo usiedzi na miejscu ?
Hehehe
Tak sie patrze i pacze- nooosz cwaniaki, za darmo to oni tych swoich zasilaczyków nie rozdają.
-
A czy po USB czasem nie masz większego zakresu pracy DSD itp... Pytam bo u mnie coax, optyk i AES/EBU ma tylko 192kHz i 24 bit i nie obsługuje wyższych od DSD64.
Nie zwracałem na to specjalnej uwagi. W zdecydowanej większości muza, której słucham ma 16/44. Jak DAC i Volumio pokazuje mi nawet 24/96 albo DSD to nie odczuwam specjalnego wzrostu jakości. Jest trochę inaczej ale czy lepiej?
-
Coax - Audioquest Carbon, Van den Hul Tha Name, DIY na Canare
USB ciągle ten sam, jakiś no name.
W USB jest potencjał, u mnie najlepiej idzie właśnie tą drogą.
Warto wypożyczyć jakiś lepszy kabelek i posłuchać, można się zdziwić.
-
A czy po USB czasem nie masz większego zakresu pracy DSD
Audio magicznie nie. Na początek DAC musi mieć taki tryb po usb a potem trzeba mieć dane w takim formacie. Samo nic się nie przekonwertuje.
-
A czy po USB czasem nie masz większego zakresu pracy DSD
Audio magicznie nie. Na początek DAC musi mieć taki tryb po usb a potem trzeba mieć dane w takim formacie. Samo nic się nie przekonwertuje.
Nie chodziło mi oto. Mianowicie w większości DAC-ów jakie miałem nie obsługiwane było każde DSD po coax, optyk i AES/EBU. Sądzę że to są po prostu ograniczenia tych że gniazd. Tylko po USB idzie "full" DSD, tak jest u mnie na przykład. ;-) Mój transport wypuszcza tylko DSD na full-a po USB do DAC-a, a inne gniazda typu coax, optyk i AES/EBU max do DSD64.
-
SPDIF jest prostym jednokierunkowym protokołem o ograniczonym transferze. W teorii max mogło by zmieścić DSD128.
Ale że w samym spdiff też są ograniczenia w stosunku do przesyłania w zależności od wersji to penie dlatego zadowolili się połową tego.
W porównaiu do tego USB jednak niebotycznie bardziej złożony protokół, o dużo większej przepustowości (w zależności od wersji), dwukierunkowy. Żeby dowolne urządzenia mogły się po audio dogadać to muszą obydwa obsługiwać którąś wersję standardu UAC. Do DSD minimum to chyba UAC2. Ale z drugiej strony o ile SPDIF to konkretny format to w USB może to być cokolwiek dowolnego o ile i źródło i odbiornik wiedzą co.
Tutaj USB może robić za pewnego rodzaju "reclocker", może to coś zmienia. Przetwarzanie w USB jest zdecydowanie bardziej skomplikowane co może być i plusem i minusem.
-
Volumio Rivo Plus i zasilacz Volumio Lineo 5 już w komplecie. W weekend przetestuję i w końcu dam znać jak to gra.
P.S. Od momentu zamówienia zasilacza, bezpośrednio u producenta, minęło 4 dni i zasilacz jest u mnie. 5 dni natomiast minęło od próby uzyskania jakiejkolwiek informacji o dostępności tego zasilacza od polskiego dystrybutora. Na dzień dzisiejszy próba zakupu urządzeń Volumio w Polsce to zupełna strata czasu.
-
Ciekawy jestem bardzo jak to "zagra". ;-)
-
To nie może zagrać...
O ile zasilacz wygląda konkretnie i zacnie to kabelek DC od niego to jakaś tandeta.
Koniecznie trzeba jeszcze zmienić ten kabel !
-
To nie może zagrać...
O ile zasilacz wygląda konkretnie i zacnie to kabelek DC od niego to jakaś tandeta.
Koniecznie trzeba jeszcze zmienić ten kabel !
Mam czarny, audiofilski, oplociik na taki kabel. Założy się i zagra lepiej :-)
-
To nie może zagrać...
O ile zasilacz wygląda konkretnie i zacnie to kabelek DC od niego to jakaś tandeta.
Koniecznie trzeba jeszcze zmienić ten kabel !
Mam czarny, audiofilski, oplociik na taki kabel. Założy się i zagra lepiej :-)
Musowo do zainstalowania, będzie wtedy czarne tło.
-
Kabelek jest fajny :) i ma nawet ferrycik. A czarne tło to się samo zrobi gdy żona dowie się ile ten zasililacz kosztował hehehehe
Potem mogą być ew. przebłyski gwiazd.
Gustawie- żyjesz ?
-
Gustawie- żyjesz ?
Żyję. Trzeba umieć twardo i konkretnie negocjować ;-)
- "albo moim hobby jest wóda i studentki albo audio. Wybieraj" ;-)
i mamy sytuację ..."win-win". ;-)
Mam już pewne obserwacje dot. Volumio Rivo Plus ale dajcie jeszcze kilka dni. Jest to z pewnością najlepszy, "cywilny", streamer audio jaki miałem u siebie.
-
Nadstawka to konkurencja czy inny output?
-
Raspberry Pi4 z HiFiBerry Digi Pro, czyli konkurencja.
-
- "albo moim hobby jest wóda i studentki albo audio. Wybieraj" ;-)
Ta wóda to tam pali licho, studentek trochę szkoda. Noo ale czego to człowiek dla hajfaja nie zrobi :)
Widzę że już na noże idzie i określasz jak ta szklana konkurencja zostanie pocięta tym mordercą w skórze :)
Myślę jednak że całkiem śmiertelnych obrażenia Malinka nie otrzyma.
-
Myślę jednak że całkiem śmiertelnych obrażenia Malinka nie otrzyma.
Tym bardziej że zasilana pięknym, oplecionym kabelkiem a nie jakimś tam stockowym...
;-)
-
Tak. Wiem. Ociągałem się z recenzją Volumio Rivo Plus bo testy były wyjątkowo długie.
Samo urządzenie jest dobrze zbudowane i złożone jest OK ale nie jest to element zestawu audio przyciągający oko.
Ja akurat miałem ten mały odpał aby zamówić Rivo w kontrowersyjnym obiciu ze skóry ale czy sprzęt audio zawsze musi wyglądać zachowawczo? :-)
Rivo Plus ma sporo wyjść cyfrowych (i2S przez HDMI, AES/EBU, USB, Coax), z których testowałem tylko coax-a i audio USB. Jest też oddzielne USB do pamięci masowej. Jest Bluetooth, WiFi i Ethernet 100/1000. Korzystałem tylko z Ethernet. Jak widać urządzenie nie ma żadnego ekranu ale można do niego podłączyć telewizor lub monitor przez HDMI. To nie jest sprzęt audio dla "słuchających oczami". Rivo Plus nie ma bajerów, które mają za zadanie przeciągnąć uwagę odbiorcy z jakości dźwięku na wizualne "walory artystyczne" lub na gadżety w stylu cyfrowej korekcji akustyki. Tego tutaj zwyczajnie nie ma. Ja wyłączyłem wszystkie porty i opcje z których nie korzystałem.
Volumio Rivo Plus jest sterowane pełną wersją aplikacji Volumio, która to aplikacja, w mojej opinii, jest bardzo dobra i intuicyjna, aczkolwiek pod kątem wygody obsługi trochę lepszym wydaje się oprogramowanie od urządzeń Eversolo,..... co absolutnie nie powoduje, że urządzenia tej właśnie firmy, na dłuższą metę, są zdatne do słuchania, przynajmniej dla mnie. :-)
Nie zmienia to faktu, że jest to oprogramowanie wygodne i stabilne. Jedyną dla mnie trudnością było odpowiednie podane ścieżki dostępu do zasobów muzycznych na moim NAS Synology. W tej kwestii lepiej działa soft od HiFi Rose, który indeksuje pliki szybciej a samo podłączenie do NAS jest łatwiejsze. Volumio na Rivo Plus jest dożywotnio w pełnej wersji tzn, mogę korzystać np. z Tidal Connect (jest możliwa współpraca z ROON i QOBUZ ale oczywiście trzeba mieć wykupioną usługę w danym serwisie), bez konieczności płacenia abonamentu. Tidal Connect zdecydowanie ułatwia życie bo „pilotem” Tidal-a ,wbudowanego w Rivo Plus, staje się wtedy telefon, komputer lub iPad. W tym przypadku nie ma nawet potrzeby korzystania z softu Volumio. Wskazujesz np. w aplikacji Tidal na telefonie lub na komputerze tylko Volumio Rivo Plus jako wyjście dźwięku i sprawa załatwiona.
Streamer Volumio Rivo Plus ma swoje „plusy dodatnie i plusy ujemne”. Testowałem Rivo Plus w bardzo różnych konfiguracjach, przez coax-a, przez USB, z trzema różnymi zasilaczami, z plikami pobieranymi z NAS, z Tidal-em i przez protokół AirPlay, bezpośrednio z iPhone. Były porównania z Raspberry i z moim gramofonem Thorensa (wkładka Goldring 1042 i klon EAR834P). Trudno mi opisać każdy etap testów bo zrobi się z tego kilka stron.
Dla przypomnienia mój system - Pass Labs INT 150, Benchmark DAC3, Klipsch Cornwall IV.
Niezależnie jednak od konfiguracji Rivo Plus ma pewne cechy stałe - główny element to „soczystość”, barwność i plastyczność dźwięku. To zdecydowanie najbardziej analogowo-lampowo grający streamer jaki miałem u siebie.
Średnica jest bardzo naturalna, nasycona i gładka. Jest to dźwięk bardzo przyjemny i dźwięk, który nie jest męczący i słucha się tego z prawdziwą przyjemnością. Wysokie tony są gładkie i zróżnicowane ale nigdy nie są przy tym ostre niczym żyleta. Przeważnie jest to zaletą ale nie zawsze. Czasami brakuje zadziorności i pazura. Kiedy z Raspberry słyszałem poszczególne struny i ich rozedrganie, to tutaj, obok tych strun, więcej słyszę też pudła rezonansowego gitary. Bas, w stosunku do maliny jest lekko poluzowany, mniej słychać jego konturów i samego walnięcia w membranę bo dochodzi tutaj masa samego powietrza wewnątrz tego bębna. Ten bas, nie wiem jak to określić (?), ma „większą masę” niż w przypadku Raspberry Pi4 i HiFiBerry DigiPro. Ogólnie, dźwięk z Volumio Rivo Plus jest lepiej zrównoważony. Rivo Plus dysponuje "wysoką kulturą" dźwięku, łatwo tam wyłapywać subtelności a przy tym nie epatuje tanim efekciarstwem. Więcej tam "impresjonizmu", niż podrasowanego zdjęcia w Photoshopie, w trybie HDR. ;-)
Scena dźwiękowa reprodukowana z Rivo jest szeroka. Jest dobre pozycjonowanie źródeł dźwięku ale sama scena nie jest tak głęboka, zarówno w przód i w tył.
Ze standardowym zasilaczem impulsowym, dostarczanym w komplecie razem z Rivo Plus, dźwięk jest ciekawy ale ogólnie „siada” i jest mniej mięcha i dynamiki. Dodatkowy zasilacz Volumio Lineo 5 dodaje mikrodynamiki a przy tym też gładkości. Zdecydowanie radzę, jeżeli ktoś decyduje się na Rivo Plus, aby wysupłał te dodatkowe 350 Euro na firmowy zasilacz liniowy. U mnie Volumio Rivo Plus najlepiej gra właśnie z tym zasilaczem, przez USB Audio, które w stosunku do wyjścia coax-a oferuje w dźwięku lepsze barwy a przy tym generuje lepszą rozdzielczość.
Polecam stosowanie Rivo Plus do systemów żywych i analitycznych. W misiowym systemie, który operuje przede wszystkim średnicą, może być zbyt słodko.
Cóż, Volumio Rivo Plus, w moim systemie, jest dla mnie znacznie lepszym urządzeniem niż streamery, które testowałem wcześniej (Eversolo, HiFi Rose). To inna klasa dźwięku. Jest też całościowo lepszy od mojej „referencyjnej” maliny. Jedynie podczas korzystania z protokołu AirPlay na iPhone różnice pomiędzy maliną a Rivo Plus są niejednoznaczne. Minimalnie lepiej wypada Rivo ale różnice nie są duże.
Volumio Rivo Plus nie jest idealnym źródłem dźwięku i nie jest może tak „ekspresyjny i zadziorny” ale barwami, plastyką i soczystością dźwięku powoduje, że zwyczajnie szkoda mi go oddawać i dlatego u mnie zostaje :-)
P.S. Jak wspomniałem wcześniej, zrobiliśmy też porównanie Volumio Rivo Plus z gramofonem Thorensa. Ta sama płyta z Tidal-a i na winylu (180g). Przełączanie źródeł w locie, dostosowanie poziomu głośności i ..takie tam.
Nie chcę wgłębiać się zbytnio w szczegóły i dlatego, na sam koniec tego testu, rzucę jedno zdanie opisujące to porównanie -
"Lepsze jutro było wczoraj".
Dziękuję za uwagę :-)
-
Fajnie :)
Gdy czytałem to aż się zasłuchałem.
Masz znaczy zawodnika który w skórze lata nie dla picu.
Tak sobie pomyślałem że gdybym mógł to chętnie porównałbym do zawodnika pracującego pod pCp z interface I2C dla AKM np.
-
P.S. Jak wspomniałem wcześniej, zrobiliśmy też porównanie Volumio Rivo Plus z gramofonem Thorensa. Ta sama płyta z Tidal-a i na winylu (180g). Przełączanie źródeł w locie, dostosowanie poziomu głośności i ..takie tam.
Nie chcę wgłębiać się zbytnio w szczegóły i dlatego, na sam koniec tego testu, rzucę jedno zdanie opisujące to porównanie -
"Lepsze jutro było wczoraj".
Jak bardzo wczoraj? W sensie płyta we marę nowa czy z epoki (przed 1985).
-
Dziękuję za obszerną recenzję ;-)
Wychodzi na to że wszystko kręci się w jakimś zbliżonym pułapie brzmienia. A żeby była duża różnica na plus w brzmieniu to trzeba chyba wydać te miliony monet... ?
-
Gustawa czapeczka na malince to HiFiBerry Digi Pro. Zamienia ona sygnał z magistrali I2S (GPIO rPI) na S/P DIF i wysyła to koncentrykiem do DACA. To HiFiBerry bazuje na układzie WM8804 od Cirrus Logic i ma za zadanie precyzyjnie przesyłać dane do DACA eliminując przy tym jitter dzięki własnym dwóm zegarom. Ale wygląda na to że Rivo robi to jeszcze precyzyjniej. Być może jego konwerter ma własny bufor na dane i bardziej precyzyjny zegar.
Tak czy siak mamy na starcie cyfrowy plik/strumień który przechodzi szereg cyfrowych przemian aby w rezultacie zamienić się w analogowy sygnał - bo takim trzeba ostatecznie nakarmić wzmaka.
A z winylem oszczędzamy sobie tych wszystkich zabiegów :-]
-
A żeby była duża różnica na plus w brzmieniu to trzeba chyba wydać te miliony monet... ?
Na początku zdaje się krakałem że pogardzana Malinka to twardy zawodnik i trudno go przeskoczyć :)
Myślę że jakiejś dużej różnicy na plus nie za bardzo da się wydusić, niezależne ile monet na tacę sypniemy. Ponieważ np. WM8804 to już zasadniczo topowy układ. Siedzi zasadniczo we wszystkim, nawet w drogaśnych ustrojstwach i
bsw wspomniał fajnie o co biega. Fakt, na czapeczkach dla malinki nie ma miejsca na wyszukane otoczenie i zapewne tutaj Malinka odstaje.
Ponadto- Gustawowa Malinka nie ma interface lepszego z domu- gdyby jej zapodać jakiego amanero żeby też mogła po USB walnąć sygnał dla DAC to ja osobiście wcale bym się nie zdziwił że gościu w skórze nie wyszedłby z podbitym okiem / w sensie że zwycięzcę pojedynku trudno byłoby wskazać.
-
P.S. Jak wspomniałem wcześniej, zrobiliśmy też porównanie Volumio Rivo Plus z gramofonem Thorensa. Ta sama płyta z Tidal-a i na winylu (180g). Przełączanie źródeł w locie, dostosowanie poziomu głośności i ..takie tam.
Nie chcę wgłębiać się zbytnio w szczegóły i dlatego, na sam koniec tego testu, rzucę jedno zdanie opisujące to porównanie -
"Lepsze jutro było wczoraj".
Jak bardzo wczoraj? W sensie płyta we marę nowa czy z epoki (przed 1985).
Leonard Cohen
Płyta "I'm your man" z 1988 roku ale "wypust" Biedronkowy, sprzed kilku lat"
Leżała pomiędzy ziemniakami a słoikami z majonezem ;-)
-
Dziękuję za obszerną recenzję ;-)
Wiem, wiem. Rozgadałem się :)
To kolejny poemat do mojego pierwszego tomiku "Poezji Audiofilskiej".
Kiedyś to będą lektury szkolne :-)))
-
Muszę jeszcze raz wrócić do tej płyty. ;-)
-
Minęło parę dni :) I jak tam Gustawie, jakieś dodatkowe spostrzeżenia w temacie ? Pozostałeś przy USB czy zaobserwowałeś że w jakichś innych układach >okablowania< też tkwią zalety które wstępnie maskowały się?
-
Muszę jeszcze raz wrócić do tej płyty. ;-)
Nie wiem jak na czarnym placku ale cyfrowo ta koncertówka jest fantastyczna.
-
Minęło parę dni :) I jak tam Gustawie, jakieś dodatkowe spostrzeżenia w temacie ? Pozostałeś przy USB czy zaobserwowałeś że w jakichś innych układach >okablowania< też tkwią zalety które wstępnie maskowały się?
Ciągle słucham na USB bo zwyczajnie jest lepiej niż po coax-ie. Jest na prawdę bardzo fajnie (słucham codziennie).
Testowałem w ten weekend kable zasilające przy Volumio Lineo5. Znajomy ściągnął kilka chińczyków na eksperymenty ale raczej z wyższej półki cenowej (wyższej jak na chińczyki). Bardziej był to mini-test kabli ale do zasilacza od Volumio najłatwiej mi te kable podpinać .
Posrebrzany za 6 stów (na załączonym zdjęciu) i srebrny za 2.6k Zł ( nie mam zdjęcia). Kabel za 6 stów odchudził dźwięk ale dodał szczegółów w stosunku do mojego miedzianego chińczyka za stówę. Tutaj było inaczej ale nie lepiej. Natomiast srebrny kabel chiński za 2.6 zł fajnie zbalansował dźwięk, Było gładko, barwnie a przy tym były fajne szczegóły. Wpłynął na + ale czy ten progress jest wart tej kasy? Nie jestem przekonany.
Wczoraj dostałem jeszcze kabel zasilający pomiędzy Volumio Lineo 5 a Volumio Rivo Plus.
Podłączyłem go na chwilę. Zamówiłem też trochę lepszy kabel USB, z ekranowaniem, aby sprawdzić czy w porównaniu do zwykłego, drukarkowego USB, usłyszę różnicę.
Sprawdzę i dam znać jak przetestuję.
-
Drugi kabelek to ten:
-
Ciągle słucham na USB bo zwyczajnie jest lepiej niż po coax-ie. Jest na prawdę bardzo fajnie (słucham codziennie).
No i bardzo fajnie :)
Dobrze też że jakieś wyczesane kable potężnie na dźwięk nie wpływają.
No a ja ciągnę za język ponieważ > Trochę mi to nie przystaje do mojej dotychczas wyrobionej opinii odnoście coax-optical ver USB. I w sumie muszę przećwiczyć ten wariant hehehehe
Tak się składa że mam interfejsik na USB z fajnymi zegarkami i z Xmos plus Alteramax cośtam- podobno wyczesany duet jak gdzieś w necie wyczytałem (oczywiście poprawkę trzeba brać na opinnie). No i toto cóś bierze sygnał z tego USB a komunikuje się z dac-iem już po I2C- innego wyjścia nie ma. No i jakiegoś dac na I2C też mam :) chociaż to znowu AKM jak u mnie bywa hehehehe. Popatrze czy jakiego Sabre dla odmiany gdzie wyhaczyć z wlotem bezpośrenio na I2C/ i przećwiczyć ten wariant układowy.
Z tego co po obrazkach w necie zobaczyłem co ma w trzewiach ten Twój cwianiaczek ze skórkowym wdziankiem to wychodzi że ideologicznie podobnie on zlepiony.
Ponieważ standardowo trochę przytępy jestem to trzeba mi dowiedzieć się po pierwsze - czy malinka może działać w takt obcego zegara. Po drugie czy to ma znaczenie? W takiej konfiguracji- bo być może sam ten Xmos czy tam Altermax i tak układa zera i jedynki w równy takt. W każdym razie ma zegarki na 44,1 plus krotności tejże jak i zegar na 48 . Plus jeszcze jakiś swój- mgliste pojęcie po co on.
-
Informacyjnie.
Wyszła nowa wersja Volumio 4 dla Malinki.
W tym kwartale ma również wyjść aktualizacja do wersji 4 dla Volumio Rivo i Rivo Plus.
https://volumio.com/get-started/?ref=on9&sub_id=undefined (https://volumio.com/get-started/?ref=on9&sub_id=undefined)
-
Gustawie, odpalałeś to nowe Volumio na swojej referencyjnej Malince?
Jeżeli tak, to czy też takie namolne jak poprzednia wersja w przypominaniu że pieniądze trza płacić żeby cośtam X,Y, Z działało ?
No i ew. jakie inne zmiany na oko czy też ucho padają?
-----
Poza tym jak ten cwaniak w skórze, dobrze z nim? :)
-
Nie odpalałem. Nie przypuszczam jednak aby zmieniło się to, że np. Tidal był tylko w płatnej wersji.
Nie mam motywacji do odpalenia V4 na Malinie, bo na Volumio Rivo Plus słucha mi się b. dobrze.