Audiohobby.pl

Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => SONY => Wątek zaczęty przez: Macio4ever w 30-12-2025, 21:14

Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 30-12-2025, 21:14
Oto i on: Ninja alikwot, Predator basu i Miedziany Golem czyli referencyjny model Sony z 1990 roku (modele z końcówką 70).

Sprzedawany wyłącznie na rynku japońskim. Sony miało taki jeden model w każdej linii, a ostatnim wyprodukowanym był KA7ES.
Przy okazji dziękuje Michałowi z forum za podesłanie linka do zakupu tego egzemplarza. Zdjęcie jakie dostałem przed wysyłką, deck jest jeszcze w drodze :)

Ta wersja jest odmianą TC-K333ESL (K970ES). Układowo to ten sam deck. Jakie zmiany zostały wprowadzone (jakie znalazłem analizując materiały):

1. Inny wzmacniacz operacyjny w torze wzmocnienia PB AMP - AD712N zamiast NE5532P oraz inne tranzystory w dyskretnym układzie wzmocnienia sygnału z głowicy (2SK147 zamiast 2SK170). Inny wzmacniacz Rec LvL Buffor
2. Prawdopodobnie (bo układy nie zawsze grają z serwisówką) inne wzmacniacze w HPF
3. Inne główne kondy zasilacza - mniejsza pojemność ale na większe napięcie. Taka podmiana jest zrobiona jeszcze chyba w 2 miejscach oraz inne parametry niektórych rezystorów.
4. Miedziowane chassis i okablowanie OFC
5. Inne nóżki, magicznie antywibracyjne. Wizualnie - czarne i wyższe
6. Prawdopodobnie Elny zamiast Chemiconów w torze sygnałowym
7. Transformator ma inny numer katalogowy, więc pewnie jest inny.

W sumie ciekawe jest to, że zmiany wzmacniaczy w torze zapisu pojawiły się dopiero w serii KA, a tak Sony używało cały czas tych samych komponentów, czasami wykorzystując pojawiające się nowsze wersje jak np 4580 zamiast 4560 w jako wzmacniacz słuchawkowy (zmiana w 555ESJ)

Mechanizm to TCM200D5 (taki jak w 555ESG) - główna różnica (w stosunku do wersji z niższych modeli)  polega na tym, że lewe koło zamachowe ma magnes oraz podpiera się na szkle "lapis" (zapewne szafirowe) tak jak prawe koło zamachowe. Luz kasuje się poprzez odpychanie magnesu od stalowej płyty mechanizmu silnika.

Parametry w serwisówce są te same dla obydwu modeli, spodziewam się subtelnych zmian. Głównie z racji AD712 i liczę trochę na podobny dźwięk jak z KA5ES.

Głowica bez zmian - ten sam model jak w 333ESL/970ES

Zobaczymy jak przyjedzie, co tam będą za niespodzianki. Wiem tyle, że tact switche są do wymiany. Wizualnie żyleta i oby taki dojechał.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: RetroTape w 30-12-2025, 21:50
Znowu Sony, podobny do poprzednich, trochę to monotonne ;) Bardziej serio, fajny sprzęt.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 30-12-2025, 21:52
Znowu Sony, podobny do poprzednich, trochę to monotonne ;) Bardziej serio, fajny sprzęt.

Podobają mi się, co zrobić. :) i jednocześnie to są kozacko wykonane urządzenia.
Może ten zamieszka razem z 5ES.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Destroyer w 30-12-2025, 21:55
Życzę udanego zakupu.
Swego czasu kupiłem od Niemca ten sam model. On sprowadzał je z Japoni i serwisowal. Nie wiem czy jeszcze teraz ale to było wiele lat temu. Miał 100% pozytywów więc liczyłem że dostanę coś ekstra. Dostałem zakurzonego grata z założonym bylejakim cienkim paskiem i to wszystko.
Niby działał....
 Nie wiem czemu nie wystawiłem mu negatywa. Zresztą jeszcze nikomu nie wystawiłem chciaż niektórym się należał....)) 
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 30-12-2025, 22:02
Kupiłem bezpośrednio w sklepie w Japonii, zobaczymy. Liczę na to, że jest kompletny (zgodnie z deklaracjami) i wygląda jak na zdjęciu :)  Resztę dopieszczę sam.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Hammer w 30-12-2025, 22:11
Kupiłbyś w końcu porządnego kaseciaka tzn Naka a nie w kółko walkmany.......
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 30-12-2025, 22:20
Kupiłbyś w końcu porządnego kaseciaka tzn Naka a nie w kółko walkmany.......

Rozważałem przez chwilę CR7 ale Naki to trochę brzydale są. :) :) No może Dragon nie jest.
Tadek 3014 mi się podoba ale drogawy trochę.

Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: AUDIOTONE w 30-12-2025, 22:30
Gratuluję zakupu ciekawego Słony ;-) Ciekawią mnie jak zwykle wnętrzności, zobaczymy co tam w złokmu siedzi. Czekam na sesję rozbieraną. Co do Naków... To ma grać, nie musi być ładny. :-) Ale to nie wątek z Nakami-padalcami. Czekam na Słony ;-)
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: artekk w 31-12-2025, 11:09
Gratuluję kolejnego pięknego decka w stajni, niechaj cieszy oczy i uszy  :)
Ale...

Kupiłbyś w końcu porządnego kaseciaka tzn Naka a nie w kółko walkmany.......

Daleki jestem od chęci popsucia radości z nowego złomka, ale coś w tym jest ;)

Pozwolę sobie jednak na mały offtop, najwyżej mnie Wojtek pogoni stąd zaraz ;)  Jakoś tak utarło się w audio, że drewniane boczki nie grają, albo grają tak sobie. Faktycznie brzydale mają nieco więcej do zaoferowania, jeśli idzie o jakość dźwięku. Ale oczy trzeba czasami nacieszyć, tym bardziej, że wewnątrz też są powody do zachwytu. No i jeśli ma być solą w oku taki brzydal w salonie, rozumiem, dla niektórych temat nie do przejścia ;) Także mankamenty funkcjonalne typu brak licznika czasu etc w chyba wszystkich poza CR7 modelach, nie do zaakceptowania, rzecz jasna, każdy dąży by wejść w posiadanie decka, który spełni jego wymagania.

Z tych wszystkich ES'ów, Urushi etc z boczkami, które niewątpliwie przepięknymi magnetofonami są, żaden nic wybitnego nie pokazał. Jest u mnie TC-K555ESA i również cud się nie wydarzył, choć trzeba przyznać, że jest przed przeglądem, aczkolwiek całkiem sprawny i nic jemu nie brakuje. A przepraszam, Aiwa XK-009 w boczkach trochę się obroniła ;) Choć parapety typu AD-F770/990 bez tego nadęcia, wyglądające przy Excelii jak zabawki, niespecjalnie ustępują jej pola.

Czekamy na pierwszego Naka Maćku, jeśli priorytetem jest jakość dźwięku gwarantuję, że wyleczysz się szybko z pięknisi ES'ów ;) Wyobrażam sobie jak mógłby zagrać dopieszczony z Twoją pieczołowitością trzygłowicowy Nakamichi ;) Tandberg to też właściwy kierunek.

A jeśli już Sony musi być, polecam TC-K777ES lub diabolicznego 666. W stosunku do młodszych ES'ów to będzie bezdyskusyjny postęp. 777 może bez kompleksów stawać w szranki z Nakami.

Powyższe opinie są subiektywne i wynikają z doświadczeń z ww magnetofonami w moich systemach.

Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 31-12-2025, 11:48
Dyskusja spoko, Wojtek nie tnij offtopa :)
Rozumiem subiektywną opinię i dzięki za cenne uwagi. Może kiedyś kupię aby się przekonać nausznie. Czytałem, że się utarło - szczególnie na TH, że Soniacze nie grają. Dla mnie to podobne zjawiska jak Nikon vs Canon :) i w cuda nie wierzę.

W sumie nie wiem, co miałby mi NAK zaoferować ponad niewątpliwie fajny mechanizm auto azymutu, w kontekście preferencji dźwiękowych. I nie próbuję umniejszać czegokolwiek Brzydalom, po prostu zastanawiam się czy jest kolejny krok i czy warto go robić (dla mnie).

555 kupiłem z ciekawości, jeśli to będzie takie granie jak 5ES go zostawię. Bo dla mnie to jest tak blisko oryginału, na ile format pozwala, a nazwijmy to "sygnatura dźwiękowa"  Sony jest bardzo neutralna i zbliżona do CD, co mi odpowiada. Co więcej 5ES ma tę małą przewagę, tę precyzję w prezentacji w stosunku do 333, która bardzo, bardzo mi się podoba - jeśli będzie podobnie w 555ESL, to super.

Boczki to akurat mnie nie rajcują, są to są :)

Wasze komentarze są ciekawe i inspirujące. Radości mi nie popsujecie, spoko wodza. Radocha wynika z ciekawości co do nowego złomka, znów podłubię przy TCM200 i pokręcę potkami. Jestem otwarty na nowe doświadczenia.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: AUDIOTONE w 31-12-2025, 13:30
Dyskusja spoko, Wojtek nie tnij offtopa :)
Nie mam najmniejszego zamiaru. Takie rozmowy zawsze wnoszą coś ciekawego to tematu. Tym bardziej, że to nie off-top ;-)
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Hammer w 31-12-2025, 14:41
Ech... kij w mrowisko.... mnie chodziło o to że jeżeli zainwestowałeś kupe kasy w "serwis", warto by było sprawdzić czy te Naki grają czy tylko nam się wydaje, nie namawiam na zaciąganie kredytu pod presją forum bo się okaże że cena zaporowa, znowu pomarańczki i inne przypadłości, także ode mnie był to żart, choć ponoć czasem coś wchodzi na ambicje i jest ...bomba.
Dlaczego całą Polska dawniej kupowała Technicsy ? bo ładne, Soniaki byly niżej oczkowane też ładne........a ktoś kto miał Naka to był co najmniej dziwakiem, odrzutkiem,  zwłaszcza jak wyglądał jak kuchenka mikrofalowa.....heheheh
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: RetroTape w 31-12-2025, 15:19
Magnetofon musi również dobrze wyglądać, to bardzo ważne przy jego używaniu. Wielokrotnie u mnie jakiś model grał regularnie, bo zwyczajnie super wyglądał. I tak właśnie, brzmienie nie było najważniejsze, wygląd pozwalał wiele wybaczyć. Piękny wyświetlacz, nietuzinkowy design, solidne materiały z jakich był zbudowany, diody, podświetlenie kieszeni, klapka przez którą widać było prawie cała kasetę i kręcące się szpulki, fajne przyciski, pokrętła itd. to również rytuał używania tego urządzenia. Nie wierzę, że wygląd nie ma znaczenia, zawsze ma, choć czasem mniejszy.

Magnetofony z ostatnich lat produkcji, które miały dorównać CD, nie były przeważnie cenione za brzmienie. Teraz po latach wiadomo, że ta droga była błędna. Grały coraz bardziej sucho, sterylnie, nastawione na przenoszenie jak najwyższych częstotliwości. I potem nagle się okazywało, że człowiek lubi słuchać czegoś znacznie starszego co ma w dokumentacji pasmo przenoszenia do 15 kHz. Bo całe to pasmo było odpowiednio "wypełnione" a brzmienie ciepłe i przyjemne. Osobiście uważam, że jak się chce brzmienia CD, to należy kupić CD. Magnetofon ma do zaoferowania zupełnie coś innego, głównie przez swoje słabości i analogowe DNA.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: artekk w 31-12-2025, 15:22
W sumie nie wiem, co miałby mi NAK zaoferować ponad niewątpliwie fajny mechanizm auto azymutu, w kontekście preferencji dźwiękowych.

Trzeba osobiście się przekonać. Nak gra bardziej otwartym dźwiękiem, przejrzyście, przestrzennie, dynamicznie i barwniej. Bas jest szybszy. Jest życie w muzyce. Oczywiście różnice brzmieniowe między modelami bywają bardzo duże. Natomiast szkielet jest ten sam, wszystko kreślone cieńszą kreską, dokładniejsze, bardziej detaliczne, przestrzenne, ale i muzykalne zarazem, bez popadania w przesadną analityczność. Sony są bardziej stłumione, monotonne. Naprawdę uwierz Maćku, że z tego formatu można wyciągnąć duuużo więcej ;)

A technicznie to między innymi bardzo precyzyjny tor przesuwu taśmy, z dyskretnymi głowicami, gdzie nie ma błędów azymutu jak w głowicach typu sandwich. Głowicach z Crystalloyu, niezwykle wytrzymałych, a przede wszystkim z pasmem, dzięki któremu zbędny jest wpływający na dźwięk w zależności od implementacji układ HX PRO.
Dla mnie po doświadczeniach z układem dyskretnych głowic nie ma powrotu do "kanapki" w docelowych magnetofonach, które chciałbym używać. Wystarczy zobaczyć, jak przesuwają fazę przy zapisie decki z "kanapkami", to jest nie do odzobaczenia ;)

PS. W 666/777ES też są dyskretne głowice ;)
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Macio4ever w 31-12-2025, 16:23
Odpowiadając do razu wszystkim w głównych kwestiach:

1. Nie odebrałem źle uwag ani tym bardziej nie odczuwam z Waszej strony żadnej presji bądź krytyki. Ani odrobinę. Nic mi nie wlazło na ambicję :) To jest dla mnie zabawa i przygoda.
2. Cenne są uwagi z innej perspektywy, choć niezgodne z naszym schematem poznawczym dają szansę na rozwój i doświadczenie czegoś nowego.
3. Cała dyskusja jest bardzo ciekawa i cieszę się, że się pojawiła.

Jedna rzecz poruszona w dyskusji jest istotna czyli nasze preferencje w słuchaniu. Otóż jak się można domyślać mam CD :) i z niego korzystam. Dla mnie zawsze wadą kaset były szumy, pływanie i słaba separacja dźwięków oraz ograniczona dynamika. Stąd wszelkie decki, którym wyłażą takie wady choćby przyjemnie brzmiały w innych aspektach nie są dla mnie. To co Retrotape uznaje za błędną ścieżkę w rozwoju, dla mnie jest super. To doświadczenie kręcących się szpulek (sentyment) z jakością bliską CD. To cenię - połączenie nostalgii z brzemieniem, które nie jest ewidentnie obciążone wadami.

Jednocześnie aspekt wizualny - m.in. związany ze wspomnieniami, marzeniami z czasów dzieciaka - też jest nie do pominięcia, przynajmniej dla mnie - zgadzam się w 100% z Retrotape. Tak samo, jak wygoda i funkcjonalność sprzętu.

Mam kilka takich kawałków muzyki, gdzie jest bardzo duża szybkość narastania impulsu albo dźwięk instrumentu "jak wycięty nożem" - tam dogonienie CD jest szalenie trudne. Nie mam tak dużego doświadczenia jak Wy, ani nie przerobiłem zyliona decków. Z tych co miałem lub mam jedynie 5ES i B100 mają taki atak i tempo. Niewykluczone, że wysoki NAK właśnie w tym aspekcie mógłby mnie zauroczyć/zaskoczyć.

Oczywiście moje uszy działają jak działają, biorę pod uwagę to, że mogę nie słyszeć tego co inni. No dla mnie Sony nie brzmi ani sucho, ani sterylnie w odniesieniu do tego, co słyszę na oryginale z Flac lub CD. Nie słuchałem najwyższych Naków więc oczywiście nie sposób abym się do ich brzmienia odniósł, mogę sobie trochę per analogia do B100 jedynie na tym etapie to wyobrazić.

Techniczne aspekty jak błąd azymutu przy głowicy zintegrowanej - fakt. Tu musiałbym sobie posłuchać na ile to wyłapię no i jest to obiektywna przewaga konstrukcji dyskretnej. Odnośnie prowadzenia taśmy/nierównomierności to raczej najwyższym Sony ciężko coś zarzucić... Byłoby też absurdem brak uznania dla Nakamichi za techniczne rozwiązania, które zostały zastosowane w ich deckach.

666ES kusi mnie tą mechaniką ze szpulkami DD, a trochę odstraszają głowice, o których czytałem że nie są trwałe. Być może to kolejna legenda miejska.

Reasumując nie wykluczam przygody z Nakiem. Na razie zobaczę czy zaskoczy mnie 555 czy różnice będą żadne w stosunku do 333.

PS
Oczywiście, można skonkludować - kup DAT i masz z głowy. :) Tylko ja już to mam jako FLAC, a decki jak sami wiecie mają szpulki, ładne wyświetlacze i ciągną ogon wspomnień z młodości.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: artekk w 31-12-2025, 17:19
666ES kusi mnie tą mechaniką ze szpulkami DD, a trochę odstraszają głowice, o których czytałem że nie są trwałe. Być może to kolejna legenda miejska.

Niestety nie jest to miejska legenda. Wymieniałem głowicę w swoim byłym 777ES. I mam 555ESII z zajechaną.

O gustach się nie dyskutuje. To w kwestii wyglądu, czy preferowanego brzmienia.
Tu chodzi o coś innego, czego doświadczyliśmy wiele razy w zabawie z audio, stwierdzając jak długo byliśmy w czarnej d...e. Podpowiadam z czystego serca, bo przez to przeszedłem. Zwyczajnie zaoszczędzisz czas, po co słuchać gorszego magnetofonu, gdy można słuchać lepszego ?
Potem już nie ma powrotu do słabszego grania, choćby deck był najpiękniejszy. Chyba, że ma plumkać "do kotleta", to niechże wygląda i świeci ładnie.
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: Wojciech7 w 31-12-2025, 17:35
O gustach się nie dyskutuje-mam odmienne zdanie - to ucieczka od tego tematu.
Chyba, że ma plumkać "do kotleta", to niechże wygląda i świeci ładnie-hehe...
Taki zestaw obiadowy jak na załączonym zdjęciu-:)))  Od razu wszystko smakuje lepiej, magnetofon całkiem fajnie
plumpa muzycznie.

Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: RetroTape w 31-12-2025, 18:54
Podpowiadam z czystego serca, bo przez to przeszedłem. Zwyczajnie zaoszczędzisz czas, po co słuchać gorszego magnetofonu, gdy można słuchać lepszego ?
Mam zupełnie odmienne zdanie, nie poszukuję jednego magnetofonu, a inne przestały by mieć znaczenie. Lubię różnorodność konstrukcji i brzmienia. Niższe modele słucham tak samo często jak wysokie z serii. Rzadko trafiam na taki, którego nie mogę posłuchać. Nie mam chyba wielkich wymagań co do brzmienia, albo wiek już konkretnie zdegradował mi słuch.

Muzyka leci u mnie cały dzień, do wszystkiego co robię. Może gdybym miał pokój odsłuchowy i raz w tygodniu wytężał słuch słuchając opery zmienił bym nieco nastawienie. Lubię jak każdego dnia pograją różne konstrukcje, czasem chodzą wszystkie i przełączam sobie przełącznikiem co będzie słychać. Nie wyobrażam sobie, że mam i słucham jednego magnetofonu i to jeszcze brzydkiego ;)
Tytuł: SONY TC-K555ESL
Wiadomość wysłana przez: AUDIOTONE w 31-12-2025, 19:07
OK, wróćmy już do SONY TC-K555ESL... ponieważ już zaczynamy odjeżdżać od tematu "trzech piątek" ;-)