Audiohobby.pl
Audio => Słuchawki => Stacjonarne => Wątek zaczęty przez: Tymoteusz w 27-11-2025, 22:43
-
Cześć, natrafiłem na ciekawą ofertę i specjalnie nie zastanawiając się zbyt długo zakupiłem dwie pary słuchawek.
Nie wiem co mnie naszło żeby tak pod wpływem emocji kupować, ale to były jedne z pierwszych słuchawek jakie wypuściła na rynek firma Grundig. Ciekawość jak brzmią słuchawki z lat kiedy mnie jeszcze nie było na świecie była dość mocna. Więc stałem się posiadaczem dwóch modeli.
1. Grundig Stereo-Kopfhorer 211b - sprawne, czasem zdarza się że nie łączy wtyczka.
2. Grundig Stereo-Horer 220 - uszkodzone, ale może dam radę naprawić. (odbieram jutro)
I tu poproszę Was o poradę do czego je podpiąć by uzyskać ich pełną moc i czar, bo chyba wymagają coś więcej niż moc telefonu. Na iPhone grają bardzo ciekawie, ale cicho. Jak wyczytałem dla 211b impedancja to 2x400 OHm (na jakimś zdjęciu był taki napis na słuchawkach).
Czy S.M.S.L DS100 dałby im radę? Czy szukać coś innego?
-
Szczerze to do saloniku na wystawke, wieszaczek obok sprzętu, zwłaszcza wieży Grundig
Raczej do wzmacniacza.
-
Tu nie o samą moc chodzi lecz o maksymalne nap. wyjściowe jakie oddaje wzmacniacz.
Słuchawki o wysokiej impedancji wymagają wyższych napięć, dlatego dobrze zgrywają się np. z lampowymi wynalazkami dla słuchawek.
Ale jakoś nie wierzę, że one teraz dobrze grają a po zmianie na bardziej dopasowany wzmacniacz to nagle przeżyjesz nirwanę.
Będzie głośniej, owszem, ale diametralnie inaczej to raczej nie.
-
Jednak słuchawki Grundig Stereo-Horer 220 nie posłucham bo jeden głośnik chyba spalony. Sprzedawca napisał że jeden gra cicho, ale jednak nie gra wcale. Jak tu teraz znaleźć taki. Albo czy da się taki naprawić?
Przed spaniem posłuchałem Grundig Stereo-Kopfhorer 211b, dzisiaj znów trochę posłucham. Nigdy nie miałem do czynienia z wysokimi modelami słuchawek, więc nie wiem jak grają, ale dźwięk w tych mi się podoba. Nie ma w nich mocnego basu - to na pewno. Ale coś w nich jest fajnego. Niektórych dźwięków nie słyszałem na innych słuchawkach w jednym z utworów Katie Melua, ale może też nie zwróciłem wcześniej na nie uwagi, to taki mały detal, ale mnie zdziwiło że go słyszę. Dzisiaj zrobię sobie porównanie z innymi słuchawkami. I spróbuję to jakoś opisać.
-
Weź no sobie kup jakieś normalne słuchawki, nawet gamigowe dobrze grają lepsze modele.
Miałem wiele takowych staroci z giełdy, co jedna to szczerze porażka na dzisiejsze czasy.... jak chcesz je porównać to porównaj do słuchawek z wkładek telefonicznych, dawniej się robiło i też wydawały dźwięki...... u mnie rok temu poszło wszystko w kosz....
Wtedy to były początki przetworników na uszy...
Tu na forum są spece od słuchawek coś Ci doradzą w ramach okreslonego budżetu
-
Cześć, natrafiłem na ciekawą ofertę i specjalnie nie zastanawiając się zbyt długo zakupiłem dwie pary słuchawek.
Nie wiem co mnie naszło żeby tak pod wpływem emocji kupować, ale to były jedne z pierwszych słuchawek jakie wypuściła na rynek firma Grundig. Ciekawość jak brzmią słuchawki z lat kiedy mnie jeszcze nie było na świecie była dość mocna.
Emocje zrozumiałe :)
Jednak, jeżeli jeszcze nie zdążyłeś zagracić chałupy to trzymaj się od nich z daleka. Szczególnie też od wątków na forach wszelkiego rodzaju staroci. Gdzie co chwila padają okrzyki o cudowności- wspaniałym dźwięku itp.... głodnych kawałkach szczególnie w nawiązaniu do współczesnego badziewia. Które najczęściej wyprodukowane z w chinach o zgrozo.
Oczywiście że w chinach bo gdzie indziej? Skoro reszta świata zdurniała do poziomu absurdu.
Owszem- zdażają się perełki pośród staroci- nawet u Grundiga - ale nie są to słuchawki i nawet wzmacniacze hehehehe
Też kiedyś pod wpływem emocji zakupiłem cudo- wygląda w sumie lepiej niż wiele sprzętów za ciężką kasiorę, gdzie udowodniono że warto ją stracić. Ale w przypadku tegoż cuda to chyba z rok czasu przeżywałem jak taką tragedię można było wypuścić w świat.
Normalnie gorszego w życiu nie słyszałem i nawet słynne techniksy na STK z pewexu przy nim to jak hiend absolutny
Byle wzmak za 5 dych z aliexpresa z palcem w d...... rozwali dźwiękowo sporą część- jeżeli nie wszystkie tzw legendy z zeszłego wieku.
Kupiłem też kiedyś słuchawki Pioneera, podobny okres produkcji jak twoje Grundigi, również pod wpływem emocji hehehehee. Na moje nieszczeście gdzieś wcześniej na jakimś forum wyczytałem jakież to one cudo- kilkadziesą stron zachwytów z konkluzją że trzeba conajmniej kilkadziesiąt tysięcy współcześnie wydać żeby usłyszeć podobny dźwięk. No i co? Słuchasz i jest OK jakby- zamieniam na Creative Live, też stare ale już z aktualnego wieku i pewnie kupione w hipermarkecie typu Żabka i wtedy ----- kaplica- zawód nad Pioneerem jak pingwinów z Madagaskaru na widok Antarktydy.