Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => Marantz => Wątek zaczęty przez: chorazy3 w 09-10-2024, 21:19
-
Marantz SD-66SE (Special Edition), wersja na rynek JP, odpowiednik naszego SD-72 z ulepszeniami w środku, m.
in. transformatorem toroidalnym.
Brudny i bez jednego pokrętła (trzeba będzie kupić na części jakiś SD-40, chyba, że ktoś z forumowiczów ma poratować takim pokrętłem). Ale działa więc może będą z niego ludzi. A waży chyba z tonę.
To tak a propos, że miałem już nic nie kupować.
-
inside
-
Ciekawa maszynka Pawle, gratuluję.
Trochę miedziuchy widzę w kieszeni kasety. Podejrzewam że wewnątrz jest więcej różnych smaczków.
-
Paski zamówione, jak przyjdą będzie można coś działać.
Ciekawe, ze intercapstan musiał pęknąć bo nie kręci się lewy capstan ale magnetofon odtwarza.
-
E takie cuda na allegro robili ..... da się ?
-
Widzę też, że magnetofon nie ma (chyba fabrycznie) uszczelek na osie capstanów.
Dziwne, że tak pożałowali.
Będzie trzeba może coś wykombinować, żeby świeżo zalany olej nie wyciekał.
-
Strasznie brzydki ten deck ;) No i zupełny brak ergonomii w przyciskach sterowania, ale może zagra ładnie jak się go odpicuje.
-
Widzę też, że magnetofon nie ma (chyba fabrycznie) uszczelek na osie capstanów.
Dziwne, że tak pożałowali.
Będzie trzeba może coś wykombinować, żeby świeżo zalany olej nie wyciekał.
Możesz Pawle porobić kilka zdjęć mechaniki i wkleić? ;-)
-
Rozebrałem Marantza.
Pochodzi on z 1990 roku i kosztował 75000 jpy (dziś to będzie ok. 2000 zł).
Trzeba najpierw zdjąć dwa grube boczki, które są metalowe (a nie drewniane) i ważą 2 kg każdy.
Następnie zdejmujemy pokrywę górną, która jest zbudowana z 3 mm blachy i waży 3 kg.
Razem będzie 7 kg zbędnej masy (całość waży 13 kg).
A w środku dwuwałkowy Alps.
Także trochę pozer z tego Marantza.
Ale widać fajne kondy Elna Cerafine i Duorex (choć w niektórych deckach potrafią cieknąć).
Niestety są dwa klucze analogowe 4066, z czego jeden w torze sygnału.
Znalazłem opis w sieci od Alexa N. który twierdzi, że bliźniaczy, "zwykły" model SD-60 po jego standardowych modach (opampy, 4066) gra jak XK-7000 i lepiej niż BX-300.
-
W tam zbędne kg.....to tłumiki drgań wygaszających się .....
-
Znalazłem opis w sieci od Alexa N. który twierdzi, że bliźniaczy, "zwykły" model SD-60 po jego standardowych modach (opampy, 4066) gra jak XK-7000 i lepiej niż BX-300.
Pawle, nie ujmując nikomu-niczego to po wyminie 4066 nawet "śmietniks 965" zagra dobrze.
A jak zabrzmi nie modyfikowany to mnie najbardziej interesuje. ;-)
-
W środku wygląda tak:
-
.
-
..
-
...
-
....
-
mechanizm
-
..
-
...
-
Takie ciekawe zdjęcie przekrojowe znalezione w sieci:
-
Gratuluję zakupu :)
Miałem bardzo podobnego Marantza SD-60, w ładnym stanie. Grał tak sobie. Mam nadzieję, że go dłubnęli i wersja SE zaprezentuje się lepiej. Ten mechanizm ALPSa bardzo lubię. Jest bezproblemowy i zapewnia stabilny, niski W&F.
-
Pawle, dziękuję za zdjęcia środka.
-
Dobrze wiedzieć, bo trochę się obawiam jak będzie z paskiem intercapstan, na ile mechanizm jest wrażliwy na jego jakość.
Szkoda, że taki solidny magnetofon a nie dołożyli generatorów do kalibracji nagrywania.
-
Zabrałem się za mechanizm.
-
Zbliżenie na głowice
-
Tył i boki
-
Rozbieramy dalej
-
Koła zamachowe, ciekawe jest to mniejsze, od lewego capstanu.
A to większe, od prawego capstanu obsługuje dwa paski na jednej powierzchni.
-
Dziękuje Pawle za zdjęcia ;-) Takie koła były w dwu-wałkowych Alpsach. Nawet w RS-B905 są z brązu ;-)
http://audiohobby.pl/index.php?topic=13539.0
-
Musiałem jeszcze zdjąć panel przedni, bo jedno z pokręteł się obluzowało.
-
Przy okazji wyczyściłem wnętrza kieszeni kasety.
Bardzo trudno było oczyścić z takiego dziwnego brązowego nalotu (deck nie "pachniał" dymem papierosowym). Użyłem acetonu do metalowych elementów i IPA do plastiku.
Do porównania przed i po.
-
Jak zwykle serwis zajął więcej czasu niż myślałem.
Silniczek główny wymagał regeneracji bo bardzo głośno chodził.
Ale najbardziej zaskakujący (negatywnie) był dźwięk po pierwszym uruchomieniu. Falujący, raz jak ze studni a raz w miarę ok.
Sprawdzam W&F i mam 0.06%
Może paski z Allegro złe - wracam do oryginałów. Bez efektu.
Może lewa rolka lub jej ramię źle ustawione? Wg szablonu ok, rolka też nie budzi zastrzeżeń.
Pomiar taśmą dynamometryczną odpowiednio: 8g/cm i 40 g/cm.
Okazało się, że ktoś tak mocno pokręcił śrubką od azymutu że nie do pomyślenia! Czerwony lakier wyglądał na nieruszony więc nawet o tym nie pomyślałem ale chyba ktoś przekręcił śrubkę o 360 stopni.
Ale nareszcie mamy to.
-
Pawle te wiśniowe "Durexy" w zasilaczu to sprawdź bo ciekną i wyżerają laminat na 99%.... prawie każde. Jeśli to oczywiście one.
-
Tak są dwa w zasilaczu i dwa w torze odczytu.
-
Tak są dwa w zasilaczu i dwa w torze odczytu.
Usuń je jak najszybciej, bo wyrządzą więcej szkody niż to warte jest. Polecam tam wstawić coś z Nichicona może "nie polarny Muse" lub Elna Silmic II. A w zasilaczu można dać "Panasy".
-
Przy okazji wyczyściłem wnętrza kieszeni kasety.
Bardzo trudno było oczyścić z takiego dziwnego brązowego nalotu (deck nie "pachniał" dymem papierosowym). Użyłem acetonu do metalowych elementów i IPA do plastiku.
Do porównania przed i po.
Mam takiego Kenwooda cały łącznie z czołówką zapaćkany takim nalotem, albo papieroski albo stało w kuchni w knajpie
-
Też tak myślałem ale mój Marantz absolutnie nie pachnie żadnym dymem a ten nalot nie jest lepki a jego kolor jest taki miedziano - brązowy, więc podejrzewam jednak związek z miedziowaniem blach.
-
Udało mi się założyć brakujące podkładki uszczelniające capstanów. Jakoś nie mogłem zostawić gołych, olej silnikowy na gumowych rolkach dociskowych to jednak nie to.
Pomocne były te kupione, w różnych rozmiarach, na chińskim portalu; pasowały te z otworem 2 mm i 2,5 mm.
-
A jakie są wymiary pasków w tym mechanizmie?
-
Te co kupiłem z Alle mają wymiary 72x3.5x0.5 mm (intercapstan) i 64x4x0.6 mm. Kupione jako dedykowane do SD-60.
Niestety nie mogę ich polecić bo powodowały cykliczne gniecenie niektórych cieńszych taśm na lewej rolce. Po zmianie na oryginalne paski problem znikł.
No chyba że mechanizm SD-60 się różni jakoś od SD-66. Albo trafiłem jakiś felerny zestaw pasków, bo generalnie pasowały, dawały niski W&F. Krótszy, ten od silniczka, był nieco szerszy od oryginału.
-
zrób test krzyżowy z paskami i zobaczymy który ma wade, albo nowe paski wykazały jakąś inną wade np rolka .
-
Już nie chce mi się po raz kolejny tego rozbierać :)
Ale jestem pewien że to intercapstan był nie taki jak trzeba
Rolka w bdb stanie. Nawet ją przekładałem na drugą stronę, bez efektu.
-
Powiedzcie mi jeszcze czy waszym zdaniem głowica kasująca jest prawidłowo ustawiona, chodzi o wysokość.
Nie ma tu żadnej regulacji, a przynajmniej ja nie widzę. Zwykle widziałem głowice kasujące na których taśma przebiega bardziej na środku a nawet ku tyłowi kieszeni kasety.
-
A jak z kasowaniem, dokasowuje wewnętrzny kanał (prawy) na bieżącej stronie? I czy nie kasuje wewnętrznego kanału na drugiej stronie. To trzeba sprawdzić, jeśli nie ma problemów to wynika z tego że tak ma być.
-
Dziękuję Wojtku, sprawdzę i dam znać. Dopiero ogarnąłem mechanizm i jeszcze nawet nie sprawdzałem nagrywania.
-
Ok. Sprawdzone.
Poprawnie kasuje nagrany sinus na jednej stronie ale w tym czasie nie usuwa nagrania na drugiej stronie.
-
Znaczy się Pawle, że ustawienie jest poprawne. :-)
-
Też mi się tak wydawało, tam nie ma żadnej regulacji a śruba mocująca nieruszona. Widocznie inna konstrukcja głowicy kasującej.
-
Jakby ktoś chciał modzić w tym decku (a także pokrewnych (SD-60, 62, 72) to można.
Wg A.N.T. warto wymienić wzmacniacz odczytu z 2068 na 5532 (+100nF na piny zasilające), oczywiście przełącznik analogowy 4966 na MAX4066 lub ANT4066.
Dodatkowo warto wylutować tranzystory mutujące QT62 i 63 na końcu toru odczytu (będzie plop w głośnikach przy wyłączaniu magnetofonu).
Poza tym trzeba dołożyć dwie diody Schottky (polecane są MBR1100) w torze odczytu aby zapobiec magnetyzacji głowicy podczas każdego włączenia magnetofonu.
-
Trochę mi zeszło z tym magnetofonem.
Z dojściem przyczyny dla której lubił zgniatać cieńsze taśmy na lewej rolce dociskowej. Po sprawdzeniu różnych rolek i zestawów pasków (przy okazji nie polecam pasków od Van-Hurban z eBay) okazało się, że takie skrajne ustawienie taśma na głowicy ładującej jednak nie jest ok.
Dodatkowo nie dokasowywało jednego kanału na niektórych taśmach czego nie wyłapałem od razu.
Pod głowicą kasującą jest taka cienka miedziana blaszka regulująca wysokość ale pokrywa tylko dolną 1/2 więc jak się dokręci za mocno śrubkę to czoło głowicy pochyla się do tyłu i taśma przebiega nieprawidłowo. Dołożyłem cienką miedzianą blaszkę również od góry i teraz jest dobrze.
-
Nagranie próbne:
-
Van-Hurban to chyba Portugalia...? Pisałem kiedyś chyba w temacie z Nakiem 480 że paski z Portugalii są do niczego i omijać szerokim łukiem;-) A facet jest bardzo konfliktowy i nie da sobie wytłumaczyć że paski mają zły wymiar. Dostał kilka negatywów i najwyraźniej się nie nauczył.
Ale poza tym Pawle to cieszę się że udało Ci się złomka doprowadzić do pożądku.
-
Hiszpania. Paski nie dość że nie pasują (oba tej samej średnicy i za ciasne) to jeszcze spakowane w mikroskopijny woreczek strunowy i po wyjęciu jeden uległ nieodwracalnej deformacji.
-
Dzięki Pawle za sprostowanie. ;-)