Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => Pioneer => Wątek zaczęty przez: Hammer w 02-05-2023, 20:43
-
Mam go już pare lat, albo inaczej, nocleguje w "spiżarni" i czekał na gałeczke.
Wymieniłem pasek, zagrał ładnie , skalibrował kasety i poszedł odpocząć.
Chciałem go wykorzystać do zrzucania kaset na Yt ale coś mi zapiszczał silnik. no i stało się ....
Otwarłem go, do silnika , do ośki trudny dostęp, ale zaniemówiłem jak zobaczyłem to !
Wszędzie gdzie jest blokada zasilania przez kondziorki wywaliło je i jest niebezpiecznie.
Roboty sporo będzie bo warto , bo kaseciak bardzo dobry, ech.....
I to jest przykład że po zakupie za szperów, placów, flomarków i innych złomowisk, trzeba sprzęt przed włączeniem sprawdzać dokładnie, coby nie zrobiło nam BOOOM!
-
Także nie ma skrótów , tylko ciężka praca....
-
Te ciemno-niebieskie Elny lubią nie trzymać parametrów.
-
no i widzisz co sie porobiło
-
Człowiek to ma jednak skleroze.
Dostałem kupe kaset do zgrania i tak zabrałem pare kaseciaków do wybrania, który lepiej odtworzy materiał i najmniej szumów własnych.....i tak sobie włączyłem Pionierka...... sobie testuje, gram i myśle że całkiem dobry kaseciak dla normalnego człowieka.... i myśle wpisze to na forum.....no i jak sobie przeczytałem wpis o kondach i że ich nie zmieniłem....to okrzyk o kuwa słyszeli na końcu osiedla......tak to jest jak się odkłada robote na później......
taka sytuacja zaistniała......
-
Mam CT 339 i też mi czasem popiskuje, próbowałem wysłać do profesjonalnego serwisu ale cena za reanimację i roczną gwarancję to 800-1000 zł.zdecydowaniw za dużo .Winą mogą byc wywalone kondonki czy to jednak mechaniczna sprawa.Napisz plz
-
to pooglądaj płytę główną jak wyglądają, fotki uszkodzonych wklejaliśmy.
-
Mam CT 339 i też mi czasem popiskuje, próbowałem wysłać do profesjonalnego serwisu ale cena za reanimację i roczną gwarancję to 800-1000 zł.zdecydowaniw za dużo .Winą mogą byc wywalone kondonki czy to jednak mechaniczna sprawa.Napisz plz
Ale popiskuje z mechanizmu, czy z głośników?
-
Hammer
Popiskiwanie pojawia sie po kilku minutowym graniu,to dźwięk jakby tarcia cos ocos bo magnet zwalnia,próbowałem smarować ale nie pomogło.
-
to pooglądaj płytę główną jak wyglądają, fotki uszkodzonych wklejaliśmy.
zmęczone są napuchnięte -nieprawdaż ?
-
Ewidentnie z mechanizmu,z okolic silniczka.
-
Ewidentnie z mechanizmu,z okolic silniczka.
Puszczałeś kroplę oleju na przednie łożysko silnika? Jeśli nie, to puść - kilkukrotnie miałem takie silniczki w deckach co długo stały i nie były serwisowane. Najlepiej wpuścić i potrzymać tak aby spłynęło w dół.
Może to też być koniec silnika, tak też bywa...
-
Ewidentnie z mechanizmu,z okolic silniczka.
Tam jest Mabuchi?
Można pokusić się i dokupić taki silniczek, jakby już ten nie dał się ogarnąć.
-
Ewidentnie z mechanizmu,z okolic silniczka.
Puszczałeś kroplę oleju na przednie łożysko silnika? Jeśli nie, to puść - kilkukrotnie miałem takie silniczki w deckach co długo stały i nie były serwisowane. Najlepiej wpuścić i potrzymać tak aby spłynęło w dół.
Może to też być koniec silnika, tak też bywa...
,
a później ten olej spływa na szczotki.....i robi się mazimazi.....Jak piszczy oś silnika na łożysku to oznacza że sie toto tam wytarło, dając kropelke.... naprawde maaaaaaalutką to takie panaceum jak żółty krem z apteki.....
-
to pooglądaj płytę główną jak wyglądają, fotki uszkodzonych wklejaliśmy.
zmęczone są napuchnięte -nieprawdaż ?
nie tyle napuchnięte co też ciekną dołem przy nóżkach, sączący się elektrolit żre co też napotka na drodze.
-
Ewidentnie z mechanizmu,z okolic silniczka.
Puszczałeś kroplę oleju na przednie łożysko silnika? Jeśli nie, to puść - kilkukrotnie miałem takie silniczki w deckach co długo stały i nie były serwisowane. Najlepiej wpuścić i potrzymać tak aby spłynęło w dół.
Może to też być koniec silnika, tak też bywa...
,
a później ten olej spływa na szczotki.....i robi się mazimazi.....Jak piszczy oś silnika na łożysku to oznacza że sie toto tam wytarło, dając kropelke.... naprawde maaaaaaalutką to takie panaceum jak żółty krem z apteki.....
Mam inne doświadczenie, pozytywne - zakładając, że łożysko nie jest wybite. Kropelka, a nie sikawa do środka - nic nie spłynie na szczotki, spoko wodza.
-
Wartało napisać bo dla jednego kropla to jest np kropla z końca igły 0,5 a dla drugiego z podajnika do zakraplania nosa......... hehehe
A jak za dużo to zassa to i mazimazi.
-
Też tak właśnie pomyślałem,jeśli zrobię to bez użycia smarownica kolejowej to może sie uda,podejście jest takie doniczegowate...tylko sonda z igiełki i nic wiecej .zobaczę choc obawiam sie grubszej awanturki