Audiohobby.pl
Audio => DIY => Wzmacniacze => Wątek zaczęty przez: AUDIOTONE w 24-04-2023, 19:48
-
Druga od dołu końcówka mocy Krell-a, bliźniaczy stopień końcowy jest zastosowany w modelu integry KAV-500i.
Jako że posiadana końcówka nie wiadomo kiedy była serwisowana, doszedłem do wniosku że pełna wymiana kondensatorów elektrolitycznych przedłuży jej bez awaryjna pracę. Proces już zakończony jakiś tydzień temu, teraz mogę na spokojnie opisać krok po kroku co było wykonane.
Całość "recapu" podzieliłem na 3 części:
1. zasilacz.
2. kanał prawy
3. kanał lewy
4. kalibracja i testy
Opis całego "recapu" i pełnej kalibracji będę przedstawiał w kolejnych postach.
Poniżej pierwsze zdjęcia (przed recapem) posiadanego egzemplarza:
-
Zasilacz to pierwsze co rozpocząłem. Był oczywiście problem z wyborem kondensatorów. Założenie było by instalować wszystkie kondensatory na 105 stopni, ale niestety zostało to szybko zweryfikowane.
W zasilaczu jest:
1. 6800uF/100V Nippon-chemi con seria SMH, 85 stopni 8 sztuk średnica 35mm
Wszystkie kondensatory dostępne na rynku które sprawdziłem na 105 stopni mają większą średnicę (40-45mm) i nie wejdą na oryginalne footprinty. Ja nie chciałem wiercić w laminacie, dlatego zastosowałem kondy tylko w tym miejscu na 85 stopni, tak jak w oryginale.
- zamówiłem 8 sztuk CDE Cornell Dubilier 6800uF/100V 85 stopni, średnica 35mm
2. 470uF/63V Nippon-chemi con, 1 sztuka 105 stopni
- zamówiłem Panasa FC 470uF/63V 105 stopni
3. 100uF/25V SHOEI 1 sztuka 105 stopni
- zamówiłem Panasa FR 100uF/35V 105 stopni
Foto z "recapu" zasilacza poniżej:
cdn....
-
kolejne zdjęcia z zasilacza:
Napięcia zasilające końcówkę bez obciążenia to +/-91V, pod obciążeniem bez sygnału +/- 88V.
cdn...
-
WOW !
Palcyma za mocno zakręcisz sygnałem to chałupę rozwali :) Uważaj :)
Ja tylko raz na oczy widział taki agregat a właściciel to miał całą szafę CD-ków ale same um-cyk-um-cyk to nie wiem jak brzęczy w >całości. Samo um-cyk było spoko.
Stawiam że będziesz Pan zadowolony :)
Polowałeś na drania czy się sam nawinął?
-
Lubie oglądać fotorelacje z takich prac. Ja zbieram części do kolejnych prac w A-77X
-
Było trochę roboty z tą gadziną, ale było warto. Teraz mam spokój na trochę ;-)
Fakt Robercie, trzeba uważać ponieważ niema żadnej reg. na wejściu i odrazu podaje całość wzmocnienia na wyjście gdy tylko jest to możliwe. U mnie jest podpięty do przedwzmacniacza po XLR-ach, takze i sygnał staram się zagwarantować symetryczny. @Panterka w kolejnych postach opiszę recap końcówek i cały proces kalibracji :-) będzie co oglądać.
-
Przygotowania do "recapu" prawego kanału.
Elementy (ilości do jednego kanału) :
1. 47uF/100V Mallory osiowe, 105 stopni 12 sztuk
-zainstalowane 12 sztuki 47uF/100V Vishay seria 119, 125 stopni.
2. 330uF/100V Nichicon i "psie kondy" (Jamicon) mix na 105 stopni 6 sztuk
-zainstalowane 330uF/100V Vishay seria 136, 105 stopni.
3. 3300uF/16V Nichicon na 85 stopni 2 sztuki
-zainstalowane 3300uF/25V 105 stopni Panas FR.
cdn...
-
cd...
Wszystkie tranzystory końcowe wymagały lekkiego dokręcenia, ale nie było żadnych zimnych lutów.
W kolejnym poście będzie już "reacap". Na razie tylko rozbiórka, przymiarki i sprawdzenie stanu.
cdn....
-
Na płytce driverów zastosowałem 3300uF/25V 105 stopni Panas FR i 330uF/100V Vishay seria 136 jak pisałem wcześniej. Płytka wyczyszczona i polakierowana.
cdn...
-
Dolna płyta z tranzystorami końcowymi otrzymała 47uF/100V Vishay seria 119 na 125 stopni, z racji wysokiej temperatury spowodowanej bliskością radiatora. Całość prawego kanału zmontowana do wzmacniacza.
Lewy kanał jest identyczny ma tylko krótsze przewody zasilające z powodu bliskości płytki zasilania. Wobec tego pominę foto z identycznego "recap-u". W kolejnym poście będzie ustawienie napięć, pomiary i opis reszty.
-
cd. foto z obu kanałów.
cdn..
-
Płytka wyczyszczona i polakierowana.
Czym zrobiłeś glanc na płytkach? Pierwszy z brzegu lakier czy zainwestowałeś w jakiś audiofilski z odpowiedniego sklepu ?
(B&Q dajmy na to- albo OBI po tej stronie wody)
-
Ogólnie podoba mi się Twoja robota, ale chyba koniecznie się uparłeś by, co najmniej wyrównać cenę ogólnego kosztu tej wymiany z zakupem nowego KAV-250 ze sklepu.
Osobiście nie pchałbym się koniecznie w kondzie wysokotemperaturowe, lekki przerost z powodu, że jeśli temperatura wnętrza przekracza sporo powyżej 80stC, to jest coś uszkodzone. Nawet w tranzystorowej klasie A. Trzeba przy tym pamiętać, że maksymalna temperatura złącza "Tc" dla tranzystorów mocy to nie jest temperatura radiatora. Ta jest ok. połowę niższa, pod warunkiem prawidłowego przymocowania tranzystora do radiatora.
Moje estradówki, w sumie 8 kW, grające non stop 10 godzin na max dochodzą do 76-78stC. I nic się nie dzieje, a czasem je konserwuję, więc sprawdzam też kondycję kondziów.
-
Raczej w niczym nie przesadziłem Arturo ;-)
W oryginale też były kondy na 105 stopni, dałem tylko lepsze i o dłuższej żywotności. Owszem koszty zakupu kondów były spore ale to i tak mała część używanego wzmacniacza. A z tego co widzę na rynku sprzętów używanych to 80% wzmacniaczy Krell-a jest do recapu. A że wzmacniacz robiłem dla siebie to wolałem to zdobić raz a porządnie i mieć spokój na dłuższy okres.
Roberto, lakier którego używam do końcowego zabezpieczania płytek to Kontakt Chemie Plastik 70.
-
W takim razie przepraszam Wojciechu, jeśli to jest tylko działanie zapobiegawcze.
Ale i tak jestem pełen podziwu. Szacun :).
PS.: Tym plastikiem są zabezpieczane płytki "auto-elektroniki", po wyschnięciu nie ma szans, by coś się pod niego dostało.
-
Arturo, niema najmniejszego problemu, nic się nie stało :-)
Chciałbym by trochę pograł u mnie, dlatego takie metody. Jak pisałem wcześniej będzie na dłuższy okres czasu spokój. Za jakiś czas wstawię końcowe pomiary, napięcia itp. Także troszę opiszę co się zmieniło po "recapie".
-
Widzę Wojtku że na Krela uwziąłeś się konkretnie :)
Jeżeli on się za to nie odwdzięczy no tooooo- zanim wywalisz do możesz wysłać do mnie hehehehehe.
Dobra- ja tam zmotywowany od patrzenia na obrazki- wyspany- rosoła zjadłem no to sobie pójdę.
Trza kuć żeby ten mój co się na niego zawziąłem też jakoś wyglądał. Bo póki co połączyłem drutami na próbę i jeszcze nic nie wybuchło hahahaha
-
Wojtku, mierzyłeś z ciekawości stare kondensatory. Ciekawe co w nich jeszcze zostało.
Trochę zazdroszczę możliwości łatwego rozkręcenia i demontażu płytek. w A-77x nie ma takiej opcji.
-
Wojtku, mierzyłeś z ciekawości stare kondensatory. Ciekawe co w nich jeszcze zostało.
Owszem i główne w zasilaczu jakiejś tragedii nie miały 6800 uF było w okolicach 5700 do 6100uF. Ale najgorzej było z kondami na płytce driver-a czyli 3300uF/16V Nichicon-a na 85 stopni, tam było już po 1300uF ;-( W oryginale są tam 2 sztuki zainstalowane, ja dałem tam 3300uF/25V na 105 stopni Panasa z serii FR. Reszta była do przyjęcia, w dobrej kondycji były także kondy 47uF/100V Mallory-a te osiowe, na 105 stopni.
-
Ja też jestem pełen podziwu Wojtku dla Twojej pracy. Przywiązujesz wagę do szczegółów i dobierasz elementy dokładnie pod kątem ich lokalizacji. Stąd później są efekty.
Trochę zazdroszczę możliwości łatwego rozkręcenia i demontażu płytek. w A-77x nie ma takiej opcji.
Dla mnie w pierwszym momencie ten Krell wyglądał trochę jak jakiś projekt DYI :)
-
Dla mnie w pierwszym momencie ten Krell wyglądał trochę jak jakiś projekt DYI :)
Dokładnie Pawle tak to wygląda wewnątrz, jest to jedna z najtańszych i budżetowych konstrukcji Krell-a. Co za tym idzie musieli na czymś zaoszczędzić, o wiele lepiej by to wyglądało gdyby dać trafo po środku i końcówki po bokach. Lepsze i równomierne odprowadzanie ciepła z obu kanałów poprawiło by to także stabilność temperaturową układu. Ale co tam brzmi to naprawdę dobrze, jak na taką konstrukcję.
Ja też jestem pełen podziwu Wojtku dla Twojej pracy. Przywiązujesz wagę do szczegółów i dobierasz elementy dokładnie pod kątem ich lokalizacji. Stąd później są efekty.
Dziękuję bardzo Pawle. Staram się by miało to przysłowiowe ręce i nogi ;-)
-
Poniżej wklejam schemat układu końcowego, brak stopnia sterującego. W internecie serwisówek brak, także i do modelu KAV-500i. Po "wygrzaniu zasilacza" przyszła pora na podłączenie końcówek.
Regulacje:
1.
Regulacja "zera na wyjściu" (DC offset) potencjometr precyzyjny (R68) na płytce stopnia wstępnego.
Pomiar wykonujemy na zaciskach wyjściowych, dążymy do jak najmniejszej wartości +/- 0.00mV.
2.
Regulacja prądu spoczynkowego lub tzw. spadek napięcia na rezystorach emiterowych (BIAS). Potencjometr precyzyjny (R22) na płytce stopnia wstępnego. Spadek napięcia na rezystorach emiterowych ma wynosić 4.2mV. Oczywiście wzmacniacz musi być rozgrzany po około 20-30 minutach jest już odpowiednia temperatura.
cdn...
-
Pomiary po uruchomieniu wzmacniacza wykonane przed regulacją.
DC-offset:
L - 9.5mV
R - 9.7mV
Po regulacji :
L - 1.6mV
R - -1.6mV
Spadek napięcia na rezystorach emiterowych po regulacji:
L - 4.2mV
R - 4.2mV
Takie tolerancje są do przyjęcia. Wzmacniacz skręcony i już dwa tygodnia się wygrzewa.
Temperatura radiatorów po 30min. pracy wzmacniacza bez obudowy to 39 stopni.
-
Niską wartość ma ten prąd spoczynkowy. Skoro nie ma serwisówki to skąd ta wartość? Wyliczyłeś ją sam Wojtku?
Nie mam dużego doświadczenia ze wzmacniaczami, te kilka które ustawiałem miały zazwyczaj coś koło 10-20mV.
-
Jeśli mogę?
Moje doświadczenia mówią mi, że prąd spoczynkowy (BIAS) w końcówkach mocy zależy od stopnia dobrania pary tranzystorów i poziomu zniekształceń na wyjściu. Para komplementarna powinna mieć jak najbardziej zbliżony Hfe i V polaryzacji złącza C/E. Natomiast poziom zniekształceń powinien być możliwie najniższy.
Spadek napięcia na rezystorach emiterowych (kolektorowych) nie musi być najbliższy zeru, a wręcz może być wyższy od serwisówki nawet kilkadziesiąt procent, o ile pozwoli to zbić zakłócenia do minimum.
Ale to mi tylko mówią moje doświadczenia i nie muszą być brane pod uwagę.
-
Spadek napięcia na rezystorach emiterowych (kolektorowych) nie musi być najbliższy zeru,
On nawet nie może być blisko zero bo powstaną zniekształcenia crossover (w końcówce AB). Wyższy=lepszy bo bliższy klasie A, ale kosztem temperatury i zużycia prądu.
-
Niską wartość ma ten prąd spoczynkowy. Skoro nie ma serwisówki to skąd ta wartość? Wyliczyłeś ją sam Wojtku?
Oczywiście spadek napięcia się zgadza, 4.2mV należy pomnożyć przez ilość par tranów końcowych i wyjdzie nam ogólny spadek.
To oczywistość.
Przeważnie jest on w okolicach 10-30mV na jednej parze tranów, klasa AB.
A bliskie tzw. "zeru" to jest napięcie stałe (DC offset) na wyjściu, o czym wspominałem w wpisie ;-)
-
Moje estradówki, w sumie 8 kW, grające non stop 10 godzin na max dochodzą do 76-78stC. I nic się nie dzieje, a czasem je konserwuję, więc sprawdzam też kondycję kondziów.
Jednakowo żywotność kondensatora zależy od jego temperatury pracy. Niższa to zawsze dłuższy żywot i cały czas mówimy tylko o temperaturach niższych od maksymalnej.