Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => AKAI / A&D => Wątek zaczęty przez: Hammer w 31-03-2020, 22:14
-
Magnetofon firmy znanej i cenionej, choć niektórym się nie podoba dźwięk jaki oddają po nagraniu.
Kiedyś miałem 75 i 95 i lubiłem ich prezentacje, ale stara linia GX-ÓW wg mnie jest delikatniejsza. bardziej przypomina analogową.
Ten egzemplarz był tak zapuszczony ze nie miał wysokich tonów, nagrywał mulasto.
Mam go od ok 7 lat i cały czas stał i czekał i się doczekał takich czasów jakie mamy.
Z racji tego iż zafundowano nam więcej czasu wolnego zrobiłem mu prawie cały recap elektrolitów.
Na początek poszedł cały zasilacz aby nie było wątpliwości odnośnie wariacji napięć czy prądów.
Działa, więc dalej płyta główna... trochę to trwało etapami z parę dni.
Miał malutką wadę, mianowicie coś stukało szybko i rytmicznie podczas odtwarzania, ale nie fizycznie tylko w dźwięku było przenoszone.
Pomyślałem że może coś z licznika ........ recap płyty głównej nic nie dał, dopiero wymiana 5 elektrolitów na płycie sterownia usunęła cykanie, jest cisza.
W temacie ogólnym opisałem że pasek główny jeszcze jest dobry, drugi funkcyjny zmieniłem na nowy.
Wyrównałem na tyle ile mogłem zapis/odczyt i na razie to wszystko co mogłem wykonać .
Sprzęt ładnie nagrywa /odtwarza, co mam więcej powiedzieć ....narobiłem się i tyle.
Jest to ciekawy model bo ma DBX i nawet próbowałem nagrać sobie coś w tym systemie, ale nie przepadam za tym.
Przy kości DBX jest podkówka, do czego służy?
Parę fotek z walki.
-
następne
-
Fajna głowica :)
Regulujesz tutaj dbx i jego "release time" czyli szybkość zadziałania kompresora dbx, jest w serwisówce jak to zrobić.
-
Nie ruszałem tego, ale pewnie pójdzie na sprawdzenie na oscyloskop w swoim czasie jaki i poziom prądu podkładu.
-
next
mała poprawka, są dwa paski cienkie, jeden miał dobry naciąg, drugi słabszy i został wymieniony, pewnie wymienię wszystkie hurtem ale po tych wariacjach z wirusami.
-
Pamiętam, jak matka kolegi przywiozła ten magnetofon z USA w latach 80-tych wraz z dziesiątkami kaset.
Wśród nich było też sporo kaset nagranych w USA z CD. Pamiętam jak dziś, jak kumpel włączył utwór Stevie Wondera "Part Time Lover" nagrany w DBX. Miał Radmora i kolumny Tonsil z membraną bierną. Takie rzeczy pamięta się do końca życia :) A że była moda na loudness, bass i sopran na maksa, to zabrzmiało jakoś kosmicznie w tym DBX'ie.
I dlatego może i dziś nawet kupiłbym ten magnet, żeby choć trochę cofnąć czas :)
I mnie coś się trafiło, bo kupiłem wtedy od kolegi dwie kasety Memorex HBII, których nie było u nas w tamtym okresie. Nie nagrywały rewelacyjnie, ale nikt takich nie miał :)
Mam takiego Akajca kolegi do naprawy, co ciekawe jest w oryginalnym kartonie, nie pamiętam już, ale chyba jakies papiery też sa w komplecie. Gdy przyjdzie na niego pora, chętnie go pokażę w tym wątku.
Dobra robota Hammer, tak trzymać :)
-
ok.... chętnie popatrzę co tam Ty porobisz ...
-
Hm...... nagrałem Klausa Schultze - Timbres of ice i DBX rozwalił mi system.......... szkoda ze się nie przyjęło szeroko... ale doświadczenie jest na tyle szokujące że polecam innym spróbować.
-
No tak, po grzaniu sprzętem i nagraniu ok 8-9 kaset czuje/słyszę ze podniosły się wysokie tony na dobrych kasetach np Fuji JPII , sprzęt kojarzy mi się klasą Nakaów tych co mam CD2, CZY 15O,
Trochę kłopot że to 2 głowice i trzeba sprawdzać kasety zwłaszcza używane czy równo się nagrają ... ale da się z tym żyć.
-
Hammer
Posiadasz jeszcze ten magnetofon?
Jeżeli tak to bardzo bym Ciebie poprosił o kilka zdjęć :)
Takich wiesz- z zewnątrz- żeby jego zalety >urody< trochę pokazać
No i ogólnie jak on się sprawuje w dłuższym okresie czasu.
-
A czemu ? masz taki ?
-
Jeszcze nie mam :)
-
Tzn on leży i nie bawię się nim dlaczego? miał pełny recap zrobiony, wymiana pasków, rolki i pograł trochę.
Odstawiłem na parę miesięcy i ponownie włączyłem i nie mam sygnału nagrywania na jednym z kanałów...... a mój nadworny elektronik po prostu się zmył od paru miesięcy, słuch o nim zaginął.
Także leży biedak .
Grał średnio na jeża i szału nie było.
Chcesz taki mieć to nie warto zbyt dużo wydawać, te co masz lepiej wypadają dźwiękowo no i są nowsze....
Nie ma teraz czasu na fotki, może później....
-
Hmm - mówisz że dźwiękowo nie zachwycił :(
Skubany - on taki fajny z wyglądu jest :)
Jak byś kiedy nabrał ochoty na zrobienie fotek to śmiało.
-
1. Ja się juź nie excytuję dźwiękiem, ważne żeby kopia nie odbiegała od oryginału i raczej staram się inaczej spędzać czas raczej w ruchu niż siedzieć i gapić się we wskaźniki, za krótkie życie a pozostaje niewiele....
2. zrobie Ci Fotki specjalnie
3. Jakość dużo zależy od stanu elektroniki, czasem można trafić egzemplarz z super parametrami a czasem zdechnięty.... więc czasem moja opinia dotyczy tego co mam egzemplarza.
-
Wracam do niego .
Rozkręciłem i poszedł na badanie... okazało sięze nadwyrężył siękabelek jeden sygnałowy i dlatego brakło prawego kanału.
Teraz jest.
Ale żeby go wyregulować przydała by się serwisówka albo przynajmniej napięcia dolby na scalaku AN7370 patrze na jego DS i nie wiem która noga.....P.S.
z tego co wyczytałem na TH to noga 1 i 180 mV to 0 dB
https://www.tapeheads.net/threads/dolby-mistracking-on-a-yamaha-k720.76347/
Tak też ustawiłem równiutko , a na wyjściu jest lewy kanał 8 mV więcej............wyrównać wyjście czy nie o to jest pytanie, bo ustawiuając zapis na scalaku bede miał zawsze lewy kanał więcej powiedzmy na wskaźniku co może wpłynąć na ustaienie wskaźnika i równości nagrań.
-
Wyrównałem jednak wyjscie na równo bo łatwiej mi pózniej będzie mierzyć zapis i bias.
Były spor kłopoty aby stabilnie ustawić bias i level, szalało to na różnych kasetach........
Problemem okazała się rolka.
Wymieniona rolka te 3- lata temu i odtwarzałem tylko kasety na YT te z audycjami, potem stał i odpoczywał z rok......
Rolka popękała promieniście, widac na foto, jednocześnie jest dalej miękka, powiedziałbym nawet za miękka.
Pewnie z nią biasu się nie dało ustawić .........zobaczymy jest już nowa założona.
Jak już mechanizm wyciągnąłem to wlazłem do silnika, podkówke do regulacji uzdatniłem aby się nie zacierała przy kręceniu, wymieniłem 2 kondensatory elektrolity.
jedne pasek wąski się zbiesił to podmieniłem na nowszy.
Kalbiracja zapisu też szalała, stare podkówki wymieniłem na nówki Japońskie takie duże niebieskie, teraz to stoi stabilnie.
Kalibracje z racji tego iż serwisówki mi brak zrobiłem w standardzie , 0 dB 400 hz i 10 Khz -20 dB, tzn zrobie jutro ponownie po tej wymianie rolki i podkówek brakło teraz czasu.
Zostało pare rzeczy do poprawek jak np aby suwaki ładniej pracowały...itd....
A switche z czolówki całość zmieniona bo już jeden szwankował, a że ich jest 9 to poszło szybko, nowe to nowe.
Stare kaseciaki jak stare auta,,,coś siezawsze znajdzie do zrobienia.
https://photos.google.com/share/AF1QipMUdYv_VRzeWaL3pXsGz88ncRY2eVsDTcCx9zQWFqNDNqyPeHJLc_u8nhdbni2iew?key=YWdFUjVLMjVEb0xIa0Z5YVppbjd0aEU3dlRYR2hn
W galerii pare fotek, podłączenia, kablowe, mechanizm itd......
-
Stach przypomniał mi o nim, więc wrzucam tego cukiereczka dla odmiany w czarnym dla potomności. Choć przyznam, że srebrny ma to coś, czarny jakiś bez wyrazu.
Na szybko uruchomiłem go, wszystko działa jak powinno. Pozostanie skalibrować maszynę.
Jako ciekawostkę można odnotować pewien fakt, o którym nie wspomniano, chyba, że przeoczyłem. Magnetofon posiada nietypową głowicę "Twin field GX Head", co oznacza, że posiada dwie szczeliny, do zapisu i odczytu osobno. I faktycznie z głowicy wyprowadzono dwa złącza z w sumie ośmioma przewodami. Dodatkowo magnetofon posiada niezależny tor odczytu i zapisu niemal jak w decku trzygłowicowym.
-
5 lat Ci zajęło:) Ciekawy patent z tą głowicą. Wygląda jak dzieło sztuki. W tamtych czasach jeszcze cały czas próbowali udoskonalić technikę magnetofonową. Ale chyba ten sposób jednak się nie sprawdził albo był zbyt kosztowny.
-
Wygląda na to że mój miał uszkodzoną głowice mechanicznie, bo w ciągu nagrywania głowica jakby zdzierała taśme, 2-3 minuty i był brudna, znikały wysokie. no i ten DBX krzywy tez.....
Jak ktoś ma dobry egzemplarz to po recapingu będzie pięknie analogowo grał.
-
5 lat Ci zajęło:)
Młyny magnetofonowe wyjątkowo wolno mielą u mnie, haha :))
Ale co się odwlecze, to.... :)
-
To fakt głowica jest jedyna w swoim rodzaju. Troche przerost formy nad treścią. Ale próbowali coś polepszyć ;-)
-
Przyjechał....))
Wizualnie,stan kolekcjonerski.Parę rysek na dachu.Widać że ktoś kiedyś robił mu serwis mechaniki.Paski trzymają solidnie, więc nie trzeba wymieniać.Tak samo rolka jest wymieniona.Nie ma na niej śladu nalotu po taśmach. Jedyny mankament to blokująca się kieszeń.I pewno dlatego leżał nieużywany,tak konkluduję.
Wnętrze czyste.Wszystkie wiązki kabli fabrycznie zapięte.
Mechanika w 50-ciu procentach to dobrej jakości plastyk.Wystarczyło odrobinę oleju w miejscach gdzie elementy się o siebie ocierają i kieszeń działa tak jak powinna (na razie...hihi).
Teraz najważniejszy moment - dźwięk.
Najpierw sprawdziłem czy kanały odtwarzają równo sygnałem 400Hz.Potem też ten sygnał nagrałem i odtworzyłem.Jest ok. I teraz podałem mu taśmę z muzyką (oczywiście,kopia z 1000ZXL-a).Początek taki jakiś stłumiony,przygaszony,trochę dziwny.Sprwdziłem czy przez przypadek nie zostało włączone Dolby albo DBX.Ale nie.Siedzę i słucham i nie jestem zadowolony.Po jakiejś godzinie nagle coś się zmieniło i.... muzyka popłynęła w pełnym zakresie z ładną górą i niezłym basem.Pewno musiał załapać prądu i oddechu.
Niezły ten "Kitajec".
Minusem jest brak potencjometra na wejściu słuchawkowym.Na słuchawkach jest głośno i dość wrzaskliwie.
Posiedzi trochę u mnie, dopóki nie wróci z serwisu Toshiba 90AD.Musi ustąpić jej miejsca, bo nie mam już cokolwiek więcej w te regały wcisnąć.
Zakupu nie żałuję (120 eu).
-
Dopiero usłyszysz go po paru dniach i paru, parunastu włączeniach jak się to uformuje i wygrzeje....
-
Minusem jest brak potencjometra na wejściu słuchawkowym.Na słuchawkach jest głośno i dość wrzaskliwie.
Posiedzi trochę u mnie, dopóki nie wróci z serwisu Toshiba 90AD.Musi ustąpić jej miejsca, bo nie mam już cokolwiek więcej w te regały wcisnąć.
To jest straszne niedopatrzenie w wielu magnetofonach kasetowych-:((( Wiem to takie strasznie trudne zrobić regulację potencjometrem-:((((. Robię w takiej sytuacji tak: słuchawki nauszne z regulacją głośności na przewodzie ,lub podłączam mały wzmacniacz
słuchawkowy z regulacją do gniazdka słuchawkowego w danym magnetofonie-hehe...
To trzeba zakupić ewentualnie większy regał na magnetofony -:)))
-
Miałem do czynienia z jakimś modelem z tego rocznika, ale teraz nie pamiętam jaki to był. Mechanizm miał 5 (tak - słownie pięć) pasków napędowych do wymiany. Dlatego te magnetofony w większości nie przetrwały do obecnych czasów. Zwyczajnie zawodziły mechanicznie i były utylizowane. Brzmienie mnie też nie zachwyciło, ale wyświetlacz był ładny.