Audiohobby.pl
Audio => Magnetofony kasetowe => Magnetofony => NAD => Wątek zaczęty przez: Hammer w 04-03-2020, 20:57
-
Stał sobie biedaczek i czekał na zbawienie.
Zepsuty, lekko żarzyła się żaróweczka od podświetlania i tyle .
Aż nadeszła ta wiekopomna chwila i niedawno poznany kolega Tomek elektronik zajął się przywróceniem mu duszy.
Teraz świeci się wszystko, odpalony kręci i gra.
Mechanizm był zblokowany totalnie, popalone szpeja, zwarcie itd, ale Tomek w swoim warsztaciku dał rade..... ożył sprzęt.
Do ideału mu daleko, na razie próbuje go wygrzewać.
Rolka była przygnieciona do osi przez x lat, udało mi się założyć nową...spasowała od Sony tylko oś 2,5 mm, poszerzyłem otwór.
Idler na razie ciągnie, licznik się zacinał, ale tragedii nie ma, już działa lepiej, pasek do wymiany.
Sprzęt odtwarza, nagrywa itd.
Pewnie przydał by się kompletny rekondenastoring, ale na razie czasu na to nie ma.
No i pełne smarowanie mechanizmu.....
Powiem tak po cichu że podłączony jest do starego Harmana amplitunera hk 460 i i przypomniały mi się czasy kompletnego analogu z radiem na lampach i tego niepowtarzalnego brzmienia... choć trochę wysokich więcej by się przydało.
A propo Tomka, jest tutaj na forum ( spec od cd ) dzięki za przywrócenie do życia sprzętu, ale są w kolejce następne z uwaloną elektroniką, bo na tym się nie znam, mechanikę ogarniam, więc dzielimy się robotą .....
Parę fotek na szybko na razie.
-
Gratuluję pięknego NAD-a :)
Zawsze chciałem zobaczyć tą pierwszą wersję 6100. To był jedyny NAD z takimi wskaźnikami.
-
Porobię fotki ładniejsze.
jeszcze był model 6000 ale miał wychyłowe wskaźniki.
Nagrywam sobie teraz Teorie Wszystkiego .....
-
Wymiana kondesatorów.
Zacząłem od płytki sterującej mechaniką.
Mechanizm czasem nie zaskakiwał na play.
Teraz jest miodzio bez problemowo.
Wymieniłem jeszcze z 4 na płycie głównej i pare w zasilaczu. słychać poprawę w dźwięku pomalutku
Dzisiaj spróbuje na płytce wyświetlacza powalczyć
-
Mechanizm czasem nie zaskakiwał na play.
A jak się to objawiało? Klepał mostkiem (podnosił go do góry i opuszczał) po kilka razy aż załapał w górnej pozycji ? Tak to wyglądało? Pytam bo miałem właśnie taki przypadek w NAD 6150C i przyczyna takiego zachowania mechanizmu była zgoła inna i nie leżała w elektronice tylko w mechanice. Ale żeby dojść do tego co jest grane spędziłem z nim długie i upojne wieczory.
-
trzeba było na dwa razy naciskać play, za pierwszym razem nie łapał.
Po wymianie kondensatorów łapie od razu, a nic nie ruszałem w mechanice po gmeraniu Tomek05.
Teraz od razu łapie, mówił mi że ktoś wcześniej coś gmerał i napinał jakieś blachy, no ale walił elektomagnesem bez efektu, a teraz od razu i ładnie chodzi już parę godzin .
-
Czy w tym modelu napisy na wyświetlaczu Left, Right i dB powinny być podświetlone ? U mnie nie są ale znalazłem zdjęcie w sieci, na którym wydaje się że są.
-
W obydwu jakie mam to bardzo słabo są podświetlone, znaczek dB też słabiej świeci.
-
Może kondy przy wyświetlaczu trzeba wymienić.
-
Nie wiem..... na razie nie zabieram się za niego bo mam inny w kolejce.
-
Zaciekawiliście mnie więc postanowiłem znowu posłuchać tego NADa. Serwisowałem go już jakiś czas temu i stał do tej pory na półce. Przytargałem go, a mało nie waży. Okazało się, że poziom Dolby był ustawiony za wysoko, powinno być 580 mV na pinie 3 (2x chip LM1011N), było nieco ponad 600 mV. Nie pamiętam czy wtedy to ustawiałem... Teraz jest ok, dobrze odtwarza kasety nagrane z Dolby B na innych deckach. Dźwięk z niego jest dokładnie taki jak pisał Hammer - duużo basu, ale na wysokie też nie można narzekać.
-
Co w środku:
-
cd
-
Już wiem .....napisy lewy i prawy i dB zobacz sobie, one nie należą do wyświetlacza, tak jak patrzyłem z przodu i nie są podświetlane, po prostu są, czy jest włączony czy wyłączony.
Tak dzisiaj sobie zerknąłem na ten srebrny.
-
Faktycznie, to tylko napisy na szybce.
-
Ha! i sprawa rozwiązana.
-
piekn sprawa ,, b dziekuje
(http://audiohobby.pl/index.php?action=dlattach;topic=13502.0;attach=189948;image)
-
Mechanika pancerna ;)
Ale to chyba ich jednorazowy wybryk z taką mechaniką bo w innych Nadach już jest jedno-silnikowy ALPS. A jest jeszcze ten na wychłowych wskaźnikach, ale co tam siedzi w środku niewiem.
-
no ten element jak rosyjski proton
-
Tak sobie zaglądam do mojego 6100 Servo Control a tam kondy zielononóżki.
-
znalazłem ich sporo, na różnych płytkach, w tym w sterowaniu mechanizmu.
-
Hahahahaha i to jest wiecznie nie kończąca się opowieść.......a potem zaczną padać trany, potem scalaki, a potem pozostanie .....nicość.
Ja ostanio nie zaglądam bo strach na samą myśl.....
-
A jak poprzednio w nim wymieniałeś te kilka sztuk to też miałeś zielone?
Kurczę, tam jest z 70 sztuk tych fioletowych...
-
Szczerze to ja nic już nie pamiętam, coś tam z mechaniką problem był..... nie pamiętam, jakiś srebrny dowiozłem, wszystko leżakuje....... 70 kondów....w sam raz na święta..... pytanie tylko czy ktoś to doceni... oprócz nas.
-
Zacząłem przeglądać te kondy po kolei, spisywać i załamka, większość z nich leje.
O dziwo magnetofon działa normalnie i odtwarza bez zarzutu.
-
O ja pitole... cała masa fioletów :-( Pawle współczuję.
Nie żałowali, niestety trzeba szybko wymienić tą fioletową zarazaę zanim wyrządzi jakieś większe szkody.
-
Wymiana kondesatorów.
Zacząłem od płytki sterującej mechaniką.
Mechanizm czasem nie zaskakiwał na play.
Teraz jest miodzio bez problemowo.
Wymieniłem jeszcze z 4 na płycie głównej i pare w zasilaczu. słychać poprawę w dźwięku pomalutku
Dzisiaj spróbuje na płytce wyświetlacza powalczyć
No i sobie przypomniałem no to u mnie roboty troche zrobione, w sumie nie wiem gdzie on jest bo są 4 poczekalnie ukryte, no i jak pisałem w międzyczasie skądś mam srebrną wersje bez gałki jednej.
Ale dla pocieszenia mam info że mam Hamana takiego starego złotego i w nim też wszystkie kondy do exkondensacji i ja siępytam kiedy ?
-
Ścieżki są pocynowane i dlatego jeszcze ich nie zeżarło.
Choć przy jednym z dużych kondensatorów filtrujących są już ślady.
-
Wymieniłem już większość elektrolitów. Wymieniłem wszystkie na płycie głównej i płytce wyświetlacza. Zostało jeszcze 10 szt. na płytce sterowania mechanizmem.
Na prawdę spora część, więcej niż początkowo było widać, ma zielone wyprowadzenia.
O dziwo trzymają parametry.
Znalazłem też taką niespodziankę, zjarany rezystor na wyjściu jednego z kanałów - pomiędzy potencjometrem zewnętrznym PB Level a gniazdem RCA. I dziwo też trzyma parametry 100 omów ale wymieniłem i dla drugiego kanału też. Ciekawe co go tak załatwiło.
-
Zacząłem przeglądać te kondy po kolei, spisywać i załamka, większość z nich leje.
O dziwo magnetofon działa normalnie i odtwarza bez zarzutu.
Warto tak czy inaczej. W B100 też miałem plagę, działało natomiast po wymianie układy Dolby/dbx przestały świrować
-
Znalazłem też taką niespodziankę, zjarany rezystor na wyjściu jednego z kanałów - pomiędzy potencjometrem zewnętrznym PB Level a gniazdem RCA. I dziwo też trzyma parametry 100 omów ale wymieniłem i dla drugiego kanału też. Ciekawe co go tak załatwiło.
Bardzo mocno zjarany... może ktoś wpuścił sygnał na wyjście... jest to możliwe? Ale napięcia za niskie żeby tak spalić rezystor. Brak pomysłów. Bardzo dziwna rzecz.
-
Wszystkie fioletowe zarazy wymienione, zostaje jeszcze kalibracja.
Ze skąpstwa użyłem starych kondensatorów z wylutu, głównie Shoei i Rubycony wyjęte kiedyś z różnych Naków i NADów.
Magnetofon działa, nie wiem czy to tylko efekt placebo ale wydaje mi się, że działa jakoś lepiej, np. wyświetlacz świeci jaśniej
-
Sporo tej fioletowej zarazy było. Aż dziw bierze, że do takiego złomka ( jeden z podstawowych modeli NAD-a) dawali fiolety Matsushity. Chyba że były tylko dwa wtedy, 6000 i 6100... To były kiedyś bardzo dobrej klasy kondy. Ale sporo kondów wysokiej klasy się obecnie sypie, nic nie poradzimy. Jak ma sprzęt być sprawny to trzeba czym prędzej wymienić zgniłki.
-
Wykonałem nagranie
-
I jeszcze coś na taśmie żelazowej z Dolby B
-
Jest dobrze. Podoba mi się, jak na takiego staruszka to git ;-)
-
Jest dobrze. Podoba mi się, jak na takiego staruszka to git ;-)
Spoko plumka :)
Co więcej ten staruszek całkiem fajnie wygląda w przeciwieństwie do tych z korkiem oleju :)
-
To był jeszcze okres "przed korkowy" :-)
I wyglądem nie odbiegali od czołówki światowej.